Słuchaj Pan, Panie psycholog. 

W swoim zbliżającym się coraz większymi krokami trzydziestoletnim bytowaniu kobiece wdzięki poznałem w tak wielu przypadkach i jednostkach, że spokojnie mógłbym obdzielić kilku kumpli, którzy z kompleksem nieśmiałości zastygają przed ekranami porno stron, w nadziei, że jutro wydarzy się cud. Cud zmiany, spotkania, magii miłości, zmiany ręki. Właściwie ch*j wie na jaki cud liczą. 

Korposzczur ze mnie żaden. Kasy zarabiam tyle, że starczy na żarcie, wynajętą kawalerkę, nowe jeansy i koszulę raz w miesiącu. Na salonach nie bywam. Oszczędności brak, samochodu obecnie także. Na pozór przeciętny, samodzielny gość, jakich w tym kraju dziesiątki.

Jedyne co mnie wyróżnia to intelekt, którego umiem używać. Niestety w przeciwieństwie do ogromnego grona ludzi wokół. Przy rozmowie z nowo poznaną kobietą zero spiny. Potoczna „bajera” na poziomie, bez „gwiazdek z nieba”, „kopytkujqcych gazel” etc. Działa, trafia, upośledza system ostrzegawczy i odpornościowy kobiet. Co potem, nie muszę chyba nikomu mówić.

Prawo singla – masz z życia to, po co sięgasz i kobiet tyle, ile uda Ci się zbałamucić, bez zbędnych obietnic. Bo po co utrudniać.

Jeśli jakaś laska na starcie mówi Ci, że ona taka nie jest, masz 99% szans, że jeszcze dziś będzie ciągnąć Ci z, niby nieśmiałym, rumieńcem na policzkach.

Jeśli taka nie jest, nie usłyszysz tego od niej, bo nie zdąży nawet tego powiedzieć, gdy będziesz wwąchiwał się w smród po jej obróceniu się na pięcie i odejściu. 

Największe obrończynie kobiecej godności to największe dziwki w jednej osobie, czego ten blog jest znakomitym przykładem. Nie raz zdarzyły się oburzone komentarze sfrustrowanych „dam”, które na żywo widziałem z perspektywy pierwszego piętra z pełnymi ustami.

Jesteś dziwką, to przynajmniej siebie nie oszukuj. Amen.

Diagnoza problemu? Człowiek starzeje się, a że odkąd pamiętam uwielbiałem dzieci, instynkt ojcowski coraz częściej daje o sobie znać. Odstawiłem na bok przelotne znajomości, zamknąłem drzwi z napisem „pieprz mnie”, postawiłem na czekanie.

Czekam już tak dobry rok.

Pies pogrzebany jest tu, że nie potrafię spojrzeć na nawet te najbardziej wartościowe kobiety z innej perspektywy niż ta – zwykła, obłuda dziwka, z górą obietnic i zasad, które w przeciągu godziny czy dwóch trafiały na śmietnik. Kobiet z racji uprawianego zawodu barmana poznaję setki, ale jak poznać i gdzie poznać kobietę, przy której zapali się lampka z napisem to ta, może nawet ze szmacianą przeszłością, ale z oliwą w głowie i zasadą, że nigdy więcej kombeków od przeszłości?

Czekam, poznaję, a perspektywa nie ulega zmianie, tak bardzo wypaczona jest moja. I tu pytanie – jak sobie z tym poradzić. Rady typu „daj komuś szanse”, „każdy ma czystą kartę” mam gdzieś, skoro kobiety, które uznaję za inteligentne i mądre (nie to nie jest to samo), tak często są poharatane własną samotnością, że bez najmniejszych oporów są gotowe przyjąć rolę posłuszne dziwki, byleby tylko zostać zauważonymi i zostać na dłużej.

Wbrew pozorom my faceci uwielbiamy o was walczyć, dostać kosza, wrócić i znów powalczyć. Bo nic nie smakuje lepiej niż zwycięstwo w wielkich bólach.

Z poważaniem i oczekiwaniami odpowiedzi, 

Czytelnik.

Ładne. Spodobało mi się, Ziomek. Od razu przypomniało mi się zdanie Jonathana Carrolla, który jest żydem, a więc od razu wie więcej o życiu: „Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je pieprzyć. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.”

Więc, Ziomek, tobie to się deczko pojebało.

Jeśli wierzysz, że wszystkie laski to kurwy (za wyjątkiem oczywiście twojej i mojej matki), to – trzymając się twojej nomenklatury – jedyne laski, które przyciągniesz, to kurwy właśnie. Choć, jak pisał pewien klasyk, nie powinno się określać mianem kurwy kobiety, której się nie pieprzyło i nie dawało za to pieniędzy.

Wrzucałem to na fejsa, ale powtórzę, bo warto:

„Życie to echo. Co wysyłasz – wraca, co siejesz – zbierasz. Co dajesz – dostajesz. To co widzisz w innych – istnieje w tobie”.

Czyli widzisz dookoła kurwy, bo sam masz kurwę w sobie. I nie strzelaj mi tutaj focha. Doskonale to rozumiem. Byłem taki sam. Wysłuchałem w swoim życiu wiele nudnych historii, aby tylko zaliczyć. Wybacz mi, Ziomek, ten banał, ale kobiety uprawiają seks bo (zazwyczaj) jest to wyraz ich emocji. Mężczyźni uprawiają seks bo (zazwyczaj) po prostu im staje.

Jeśli kobieta odda się zbyt łatwo, mężczyzna ją zostawi, bo już zrealizował swój cel. Wiele dup o tym nie wie.  Albo łudzi się, że będzie inaczej. Bezproblemowy dostęp do łatwego seksu deprawuje. Generalnie bary, kluby i dyskoteki przypominają targi bydła, trzody i drobiu w Łodzi. A na rzeźniczych hakach masz do wyboru: kury, gęsi, kaczki i każda coś tam gdacze. Bierzesz świnię i rżniesz, a później bierzesz  następną półtuszę i następną, bo twoja pozycja w tym miejscu powoduje, że jesteś ważniejszy od innych facetów. Laski, więc, ci dają.  Albo inaczej: daje ci kategoria kobiet, które swojej rozrywki upatrują w pojawieniu się w  tym miejscu. Wyciąganie, bowiem, jakichkolwiek generalnych wniosków na temat kobiet na podstawie towaru, który przed Tobą klęczy, nie ma sensu. Młode to to, głupie. Mają fajne ciała, ale nie są wyzwaniem. Przypomina to polowanie na kaczki z karabinem maszynowym HK416 w ręku. Tylko, że tu kaczek jest więcej, więc zawsze coś tam trafisz.

Nie szukaj kobiety w klubie czy barze, bo  w wodzie to się ryby pierdolą, a do klubu kobiety przychodzą się pobawić.

To pierwsza kwestia.

Druga wynika z pierwszej. Ponieważ, jak wspomniałem, nieograniczony niczym dostęp do jakiekolwiek dobra powoduje, że to dobro przestajesz cenić – dorobiłeś się problemu z seksem.

Chwile, kiedy uśmiechałeś się z triumfem, ściągając z jakiejś ładnej kobiety kieckę, bo wiedziałeś, że zdejmiesz z niej jeszcze inne rzeczy, zastąpiła nuda. Jesteś teraz jak emerytowana pensjonariuszka domu starców dla gwiazd porno. Wszystko boli, wszystko strzyka i wszystko się z dupą kojarzy.

Są tacy faceci, którzy nie wiedzą i nie wierzą, że kobietom seks może się podobać tak samo jak mężczyznom. A nawet jeszcze bardziej, bo one mogą dłużej i intensywniej. Ty jesteś w tej drugiej grupie. Masz problem z tym, kiedy kobiecie seks podoba się za bardzo. W momencie kiedy rozkłada przed tobą uda, przestajesz ją szanować. Kiedy bierze ci do ust, traktujesz ją już z pogardą. Kiedy kończysz, drzwi pokazujesz jej grzecznie, ale uważasz za szmatę, prawda?

To prowadzi do wniosku, ze jedyną dupą, którą będziesz szanował jest ta, która jest dla ciebie zamknięta. Czyli oziębła kobieta, która będzie ci dawała chłodno i, hmmm, powściągliwie.

Tym samym gładko przechodzimy to punktu trzeciego, czyli twoich oczekiwań.

Jednym z moich najlepszych przyjaciół jest Marcin. Marcin jest 38 letnim adwokatem, który lubi dobrą whisky, lubi pograć sobie na pececie w Assassina, poćwiczyć na drążku, ma dużą słabość do filozofii i hard rocka, a w wolnych chwilach wchodzi na fora religijne aby się pokłócić na temat istnienia, bądź nie, Jezusa Chrystusa. Średnio lubi wychodzić z domu, a jeśli już, to raczej w celu najebki z kumplami i nie ma konta na Facebooku, bo nim gardzi.

Zastanów się, więc, dlaczego miałby się związać z 23-letnia kelnerką (absolutnie nie mam nic przeciwko kelnerkom), która do Warszawy przyjechała z Koszalina i właśnie szuka swojego pomysłu na życie? Jakie miałby szanse na stworzenie związku z laską, która uwielbia centra handlowe,  każdy swój ruch oznacza statusem na Ryjoksiążce, a symbolem udanego weekendu dla niej jest sześć godzin tańca w jakimś klubie i powrót do wynajmowanego pokoju o piątej rano?

I to nie chodzi o to, czy Marcin dobrze wygląda, bo wygląda dobrze. Tu nie chodzi o to, czy kelnerka jest ładna, bo będzie ładna. Po prostu powstaje pytanie, co może mu zaoferować, poza uwielbieniem dla jego umysłu i portfela, wyćwiczonym do granic możliwości, szczupłym tyłkiem i dobrą pracą językiem? Jak go może zainspirować? Jak sprawi, żeby za nią tęsknił, kiedy po dwudziestym wsadzie jej ciało wyda mu się czymś znajomym i oczywistym?

Zastanów się, więc, tak naprawdę, co cenisz w kobietach? Urodę? Inteligencję? Cycki? Szczerość? Błyskotliwość? Lojalność? Poczucie humoru? Talent? Wykształcenie? Na razie mówię o sobie. Jestem w końcu atencyjną kurwą z Facebooka.

A teraz odpowiedz sobie, Ziomek, na kolejne pytanie: co lubisz robić w życiu. Wtedy będziesz wiedział, jakiej kobiety szukać.

Lubisz oglądać filmy? To chodź do kina – może wpadnie ci tam w oko jakaś dobra sztuka.

Lubisz jeździć na wrotkach? To idziesz na wrotki, widzisz fajną dupę i odpinasz wrotki.

Lubisz Tołstoja i Czechowa? To idź kurwa do biblioteki. Bibliotekarki bywają ładne i zaskakująco często mają skłonność do pejczy i dramatów.

A jeżeli ci nie wyjdzie za pierwszym, drugim ani trzecim razem? Trudno. Próbuj dalej. Tylko jedna rzecz nam w życiu wychodzi zawsze, czy chcemy czy nie chcemy.

Gówno.

O resztę musisz zatroszczyć się sam. I przestań beczeć, jesteś w końcu mężczyzną.

The Key Club - 0428

Photo by Parker Knight/CC Flickr.com

181 uwag do wpisu “Do wszystkich męskich skurwieli. Tłumaczę, dlaczego tak trudno jest znaleźć fajną kobietę.

    1. Nie zgadzam się. Autor jest zakompleksiony. Znam mnóstwo wartościowych kobiet, gorzej jest z mężczyznami. Bo jak wynika z tej treści taki sam pogląd na temat kobiet posiada mnóstwo mężczyzn(traktują kobiety jedynie instrumentalnie, gardząc nimi). Kobiety zaś przeważnie szukają miłości- co w istocie wielu mężczyzn zwyczajnie wykorzystuje. Nie każda kobieta-zerka na gruby portfel partnera, nie każda chcę tylko sexu. Wszystko to daleko idące nadużycia!Mam wrażenie, że żyje w innym świecie. Sposób wyrażania autora nie tylko mnie deprawuje ale odbieram go za prymitywnego, zgorzkniałego, słabego człowieka, na pewno nie jako wartościowego mężczyznę. Życzę jednak poradzenia sobie ze swoim marnym i bezbarwnym życiem, bo z doświadczenia wiem, że istotny jest sposób patrzenia na otaczający nas świat. Nie zawsze układa się w życiu szablonowo. Ważne jest jednak, by nie zniechęcać do siebie ludzi i widzieć w nich coś więcej,. niż ,,fajne cycki”.(Celowo ludzi, a nie kobiet!) To jest człowiek, nawet jeżeli nie zaiskrzy, to można wyciągnąć z tak krótkiej relacji interesującą rozmowę, nieraz naukę, koleżeństwo czy przyjaźń. Czy świat zatrzymał się na zasadzie albo bzykasz, albo cześć? O co chodzi? Jest tyle piękna w ludziach i bynajmniej nie myślę tylko o uśmiechu drugiego człowieka ;)) Pozdrawiam!

      Polubione przez 1 osoba

      1. również dobrze możesz mieć racie i nie, zależy jak spojrzeć na miłość 🙂
        czy chcesz czy nie pieniędzy są podstawowym czynnikiem.
        bo jak by był bezdomny to byś go nie chciała 😀
        brudny i nie zadbany, bez pieniędzy, pewnie nigdy nie zakochałaś się w widoku bezdomnego. a po drugie każdy szuka goguś lepszego od siebie, a po jakimś czasie schodzi do swego poziomu i tam spotyka partnerkę lub partnera.
        ludzie dobierają się pod względem wyglądu, inteligenci, czy szkoły.
        jeśli ma jakiś deficyt w jednym nadrabia w drugim 🙂 tak jest w 90%
        reszta to można nazwać miłość z braku jakiś braków w dzieciństwie.

        Polubienie

      2. A moim zdaniem autor po prostu pisze co myśli i nie widzę w tym ani nic niskiego, ani zakompleksienia żadnego. „Nie każda kobieta zerka na gruby portfel faceta” – każda niestety. Tak jak kiedyś za ludzi pierwotnych kobiety zerkały na jędrne pośladki faceta (co zresztą zostało im do dziś) i przyciągało je to, bo znaczyło, że facet szybko biega i może wyżywić rodzinę, tak teraz zerkają na portfel, bo za zwierzyną biegać już nie trzeba. Wygodne i łatwe życie marzy się każdej kobiecie, bez wyjątków. Nikt nie lubi cierpieć… no chyba, że jakiś masochista.

        A wracając do traktowania kobiet w sposób, wg Ciebie Mileno, instrumentalny to chciałbym jedynie przekazać Ci oczywistą oczywistość. Jeśli kobieta podoba się facetowi to będzie chciał jej wsadzić nawet jeśli nic ich nie łączy. Dla idei, dla zasady, po to aby wspominać to przy fajce w wieku lat 80, albo żeby wnukowi opowiedzieć jak brał najlepszą jałówkę w całej wsi jak pies sukę, raz za razem. Nic obraźliwego, zwykly instynkt zdobywcy biorący górę nad zdrowym rozsądkiem. Tacy jesteśmy, nawet Ci rodzinni i przykładni mężczyźni. Podobnie jak kobiety lubiące seks jak koń owies, grające przykładne damy.

        Pozdrawiam

        Polubienie

  1. Podoba mi się, masz tu dużo racji. Ale u mnie, jako kobiety pojawia się w głowie pewne pytanie.Znam faceta ponad pół roku. Przez dłuższy czas rozmowa, zwierzenia, nic zapowiadającego rozwój sytuacji. Jasne, jest przystojny, ale przecież mieszka na drugim końcu Polski. W pewnym momencie dochodzi do spotkania, pocałunki, trochę obściskiwania. Nic więcej. Jednak nakręca mnie to do granic możliwości. I na myśl o kolejnym spotkaniu najchętniej rzuciłabym się na niego nie wypuszczając go z sypialni. Ale…czy powinnam raczej być tą powściągliwą żeby mnie szanował i myślał o mnie poważnie?

    Polubienie

      1. Niby brzmi to głupio, a zaraz ktoś sobie pomyśli, że jakaś niewyżyta jestem.Nie,, nie jestem fanką przelotnych znajomości, Z nim przegadałam tyle dni i nocy, wiem że jest inteligentnym i odpowiedzialnym facetem. Sam też zresztą powiedział, że chciałby, żeby wynikło z tego coś poważniejszego. Po prostu pożądanie z oby stron jest olbrzymie, dodatkowo fakt że nie widzimy się na codzień sprawia, że chciałoby się maksymalnie wykorzystać czas spędzony razem. Tylko czy spełniając swoje potrzeby, które ma zarówno mężczyzna jak i kobieta automatycznie facet się zniechęca czy to nie jest reguła?

        Polubienie

      2. Odpowiedź. Kiedy chcesz. Jeśli czujesz, że chcesz i obędzie się bez wyrzutów to startuj, jeśli nie jesteś gotowa to nie rób tego bo on chce, to wtedy właśnie jesteś łatwa. Proste jak budowa cepa.

        Polubienie

      3. Nie i jeszcze raz nie. Na swoim przykładzie powiem Ci że to nie działa. Niestety musimy jakoś grać ‚żeby coś z tego wyszło’. Inaczej zostaniesz tą kurwą, pomimo że masz większy popęd niż on, stwierdzi że szybko się zaangażowałaś i chyba nie bardzo wyjdzie. Co z tego że to ty chciałaś go wyruchać. A duma boli.
        Zatem czekaj aż ślina mu poleci i jakoś się zdeklaruje.

        Polubienie

      4. Czemu nie, pokaż mu że lubisz seks, czerpiesz z niego przyjemność ale nie bądź uległa, rób to co ty lubisz, podrażnij sie z nim, nie pozwól mu po prostu się zdobyć.
        Jeśli mimo to potem Cię oleje, Ty też go olej, nie był wart dłuższej znajomości ale Ty miałaś dobry seks i nie puściłaś się w barze tylko z kimś z kim łączyła cię wielogodzinna pogawędka o czymśtam..

        p.s. ale każdy facet jest inny, więc nie ma rad uniwersalnych, życie to bagno.

        Polubienie

      5. i tak i nie – zależy jaki ma stosunek do ciebie. jeśli chodzi mu wyłącznie o seks odejdzie kiedy znajdzie ładniejszą. Przez niedostępność napalasz mężczyznę, a nic tak nie smakuje jak zdobywanie szczytów, czym wyższy tym lepszy. jeśli potrafi spędzić tobą cały weekend
        nie myśląc na okrągło o seksie. Jeśli interesuje się tobą z tego powodu, to w 100% wcześnie czy później cię zostawi. jeśli ma szczere intencje to tyko wtedy kiedy będzie czuł podobieństwo i chęć chronienia cię przed światem ( dlatego mężczyzn uwielbiają filmy sensacyjne) i można to rozpoznać w prost sposób a jednoczenie zobaczyć.

        będzie dbał o twoją reputację i nie pozwoli by ktoś o tobie mówił źle lub cię skrzywdził.
        w potrzebie zasłoni cię własną piersią 🙂 narażając swoje imię.
        nie będzie się chwalił seksem przed kolegami tyko zachowa to dla siebie. itp chyba nikt nie jest głupi.
        skoro chwali się tobą na prawo i lewo to znaczy ze traktuje cię jak trofeum.
        to znaczy każdy mężczyzna się lubi chwalić, inaczej lubi rywalizacje.
        każdy chce być lepszy od kolegi itp. dlatego ładne dziewczyny są szczupłe bo są promowane. Ale prawdziwe trofeum będzie próbował zachować dla siebie.
        mniej więcej. różni ludzie są i rożnie okazują uczucia.

        prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, inaczej bezinteresownych którzy pomagają !!!
        tak streszczam bo można pisać i pisać ale nie oto chodzi .

        Polubienie

    1. Dziewczyno, życie to nie gra RPG, przyjęcie taktyki „a” lub „b” nie da ci 100% szacunku tego kolesia, ani zapewnienia że będzie o tobie poważnie myślał w przyszłości.

      Polubienie

    2. Po prostu mam nadzieję na porady. Bo doświadczenia w związkach mam niewiele, jeden licealny 3 letni, gdzie do niczego nie doszło i jeden studencki 3 letni gdzie też dłuuugo się przełamywałam z racji ze byl to moj pierwszy raz. I nawet to nie dalo gwarancji sukcesu. Brakuje mi po prostu kogoś do wygadania się 😦

      Polubienie

      1. A moze mu to powiedz? Nie rozumiem, czemu ludzie maja opory przed mowieniem prawdy 🙂 Jakim problemem jest wyslanie wiadomosci : ”Jestem na Ciebie totalnie napalona, ale boje sie, ze pomylisz mnie ze szmata.”
        Polecam szczerosc.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie, o tu: „wiem że jest inteligentnym i odpowiedzialnym facetem. Sam też zresztą powiedział, że chciałby, żeby wynikło z tego coś poważniejszego”. Tylko najwidoczniej nie do końca sobie ufasz. Ale skoro twoja własna intuicja ci nie wystarcza, to dorzucę trochę własnej wiedzy.

        Różnica między szczylem a mężczyzną jest taka, że ten pierwszy dzieli kobiety na cnotki niewydymki i puszczalskie lafiryndy w zależności od tempa, w którym rozkładają przed nim nogi, a ten drugi rozumie, że to czysta hipokryzja. Mężczyzny nie trzeba „przetrzymywać” przez żaden arbitralnie wyznaczony okres czasu (dwa tygodnie, miesiąc, trzy randki, itd.), bo on rozumie, że kobieta i mężczyzna mają takie samo prawo chcieć seksu na każdym etapie wspólnej relacji. Jeśli mężczyzna zaprasza kobietę do łóżka na pierwszym spotkaniu i nie uważa się z tego powodu za ostatecznego chuja (a ilu jest takich?) to nie będzie uważał za kurwę kobiety, która z nim do tego łóżka pójdzie, bo wyrósł już z fazy Kalego. Faza Kalego wygląda tak: „Jak Kali przelecieć ta zajebista laska, to Kali superman; jak ta zajebista laska dać się przelecieć Kali, to ona sucz”.

        Odpowiadając na twoje pytanie „czy spełniając swoje potrzeby, które ma zarówno mężczyzna jak i kobieta automatycznie facet się zniechęca czy to nie jest reguła?”. Nie, mężczyzna się nie zniechęca. A szczylami nie warto sobie dupy zawracać.

        A czy twój facet to mężczyzna, musisz zdecydować sama. Z tego, co piszesz, sprawa wygląda optymistycznie 🙂

        Polubienie

      3. Nie bój się, rób co Ci podpowiada serce. Byłam w identycznej sytuacji jak Ty. Poznałam wspaniałego faceta, która mieszka na drugim końcu Polski. Wcześniej również byłam 3 lata z związku w liceum i 6 lat na studiach i wspominając tamten okres powiedziałabym o sobie, że byłam raczej nieśmiała i mało przebojowa w sprawach seksu. Na pójście na całość z obecnym partnerem zdecydowałam się bardzo szybko i absolutnie nie żałuję. widzimy się co drugi weekend (czasami częściej) i jest cudownie. Łączy nas niesamowita wieź, bliskość emocjonalna, a ta fizyczna tylko scementowała nasze uczucia. Jeśli czujesz, że to jest właściwy facet to będzie dobrze

        Polubienie

    3. Gdzieś słyszałam – jak nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Stosuję w życiu i rzeczywiście pasuje. Co prawda w opisanej sytuacji nie miałabym problemu i zrobiłabym to co uważam za słuszne ale może Tobie pomoże. Powodzenia.

      Polubienie

    4. Jeżeli chcesz moja droga by cię szanował to wystarczy poprostu zachowywać się godnie i z szacunkiem wobec za który odwdzięczy się tym samym pobierając naukę ,,nieświadomą,, czyli pewnego rodzaju wymiksowanie sie zachowaniem, zakotwiczeniem rodzaju atmosfery i nabierajac dopasowania do twojego zachowania. Pokaz mu że masz klase a jeżeli zechce uprawiac z tobą seks to komplement świadczący o tym że jesteś dla niego godna. By wyjść z twarzą szybko przechodząc do seksu polecam powiedzieć pomimo danych rzeczywistych że uwarzasz go za przyjaciela godnego zaufania którego odróżniasz od stad chołoty i że pragniesz go wynagrodzić obustronną przyjemnością. Pamietaj o kuturalnym zachowaniu i dopowiedz że tylko z dobrymi przyjaciółmi sypiasz by życie płynęło błogo. Takie przyjaźnie dają kobiecie dodatkowe wsparcie bo kazdy z bliskich przyjaciół jest jak filar który za bliskość obdarzy cię bezinteresownością. ja tak mam i wiem że istnieje dużo ,,okragłych którzy rozumieją co to poped płciowy i chęć by zaszaleć który odróżniają od obelg wobec kobiet które życie natchnęło na zarabianie dotrzymywaniem towarzystwa. Oprócz dziczy pełnej chamstwa istnieją też ludzie którzy za najwyższą wartość uznają kulturę oraz mężczyźni którzy swoje jaja czują gdy się kimś opiekują i tula w ramionacz stojąc twardo za plecami.
      Jeżeli chcesz z nim być w przyjaźni i ufasz mu to bez wachania sie z nim kochaj tak by sprawić kazdą chwilę ucelebrowaniem życia, tę kameralną na równi z tą w rozmowie wypełniajacą wspaniałymi przeżyciami każda chwile. Niech to będzie coś wartościowego jak taniec milczenia z głębokim szczerym spojrzeniem prosto w oczy mówiącym szczeptem o tym jak wspaniale jest wam razem.To prawda że tak będzie gdy spojrzysz mu w głebie duszy i poprosisz by cie szanował tak bardzo jak ty go. By nie odfrunął nakarm go miłością i puść wolno za każdym razem goszcząc go atmosfera pęłną przyjemnych tematów wzbudzających myśli o samych wspaniałościach, doznaniach luksusowego akompaniamentu swojej obecności. Swobodne tempo rozmowy, dojrzałość bijąca w inteligentnym tonie głosu i pocałunki tak namiętne jakbys go kochała nad życie spotykając wracającego z rozstania. Umiesz i wytwórz uwodzicielską atmosferę pełną kokieteri w wzbudzania podniecenia tak by o myślał o tobie jako najlepszej, jedynej w swoim rodzaju i niespotykanej wobec tłumu hihoczących nastoletnimi osobowościami. Wyczuj nade wszystko co lubi i dostarcz mu tego wtrasowując mu że za to czym go obdarzasz prsisz jedynie o szczery szacunek i wieczną przyjaźń niezależną od tego kogo jeszcze spotka w życiu… Tak to idzei i dobrze jest dla Ciebie choćby nawet atmosfera trwała w różnych stylach … Przedstaw mu swój świat w najpiękniejszych barwach i powiedz mu to że pragniesz by i on przedstawiał swój zawsze opisujac go kojącym słowem pełnym namiętności sprowadzającej cały swiat przedstawiony do wspólnych wspomnień wzajemnej bliskości i odpoczynku którym będzie praca na to by caly czas spędzać czas razem w pełnej uniesień histori waszej przyjaźni pełnej seksu miłości i zaspokojenia które dajecie sobie nawzajem. pozdrawiam eL!

      Polubienie

    5. Powiedz mu zanim to zrobicie, że sex jest dla ciebie czymś ważnym i że wtedy będzie dla ciebie kimś więcej niż przyjacielem (tz. będzie chłopakiem na wyłączność). Jeśli zależy Ci na niezobowiązującej znajomości, wtedy nie ma jak udawać i możesz się na niego rzucić.

      Polubienie

      1. Czytając komentarzy ludzi mam wrażenie, że teraz większość sex uważają za podstawę związku iść do łóżka czy nie, grać z nim w grę czy nie, uzna mnie za szmatę czy nie itd… a czy tu rzeczywiście chodzi o sex czy raczej o chęć poczucia blskosci, ciepła drugiej osoby, poczucie bezpieczeństwa a nie ostry sex jaki jest na pornolach bo z komentarzy wynika, że większość radzący ludzi myśli właśnie o tym 😦 To że chcesz ciepła od faceta nie zeszmaci Cię przytulaj sie ile wlezie dopiero wtedy zobaczysz jakie facet ma intencje. Jak nie będzie mogli żyć bez siebie to wówczas będzie znaczyło że możecie zacząć coś budować razem a jak dalej on będzie tam a Ty tu to znaczy, że nie jesteście dla siebie. Wówczas sex odbije sie tylko czkawką i brakiem szacunku do siebie samej. Moja rada mniej partnerów więcej szczęścia z tym jednym 🙂

        Polubienie

    6. No ja nie znam odpowiedzi, co robić. Ja też kiedyś sporo pisałam, było tak fajnie i blisko. On mnie bajerował i spotkaliśmy się i był seks. A on stwierdził, że się do związku nie nadaje. A ja już była zakochana i zmarnowałam 2 lata na tą znajomość. Moim zdaniem jest sporo mężczyzn którzy chcą żyć jak żyją – solo. Ale brakuje im relacji to tworzą ją sobie korespondując z kobietą z drugiego końca Polski czy Europy. I tak czy się prześpisz czy nie to twoja decyzja. Będzie przynajmniej seks jak się zdecydujesz. On jak był niezdecydowany na związek tak będzie. Po seksie albo łatwiej ci będzie sobie darować go sobie ( bo seks był kiepski) albo jeszcze trudniej niestety. Ja się nauczyłam, że boli, nie boli jak facet nie chce się z tobą wiązać, nie chce się spotkać w realu, coś razem robić to on cię nie chce. sad but true. Ja się nie nadaję na friends with benefits, ja się przywiązuję. Ja widzę, że po seksie facet zaczyna się wycofywać, to zrywam kontakt by nie generować złych emocji. Takie zachowanie mnie mega rozczarowują, dołują. Nie znam na to recepty. Ale nie mam siły być w kontakcie po takim obrocie spraw. Ty już się do niego przywiązałaś i napaliłaś. Będzie bolało.

      Polubienie

    7. Ja już stary jestem i możliwe że to, co mi się się świetnie sprawdza w – z Waszego punku widzenia – przedziale geriatrycznym 🙂 – w świecie obecnych 2x-latków się nie sprawdzi, ale…skoro łaczy Was fajna relacja, wiadomo że oboje jesteście nakręceni jak sprężynki…to nie można tak po prostu pogadać? Powiedzieć mu że chcesz ale boisz się że coś to spieprzy? Jeśli traciłem szacunek dla kogoś, to na pewno nie dlatego że ściągała w pewnym momencie majtki, prędzej dlatego że „rozgrywała” jakieś sytuacje z koleżankami zamiast pogadać ze mną.

      Polubienie

    8. najżałośniejsze w tym wszystkim jest to że jak facet dupczy co popadnie to jest SUPER GOSCIEM a jak dziewczyna prześpi się z kolesiem „za szybko” mimo że czuła namiętnośc pasje uczucie do chłopaka z którym sie spotyka to juz JEST SZMATĄ . Ludzie ogarnijcie sie nie żyjemy w czasach prehistorycznych dla mnie nie jest szmatą ktoś kto po prostu może czasem w zły sposób poszukuje miłośći…. albo po prostu chciała to zrobic i koniec! dla mnie szmatą jest ktoś kto ucieka się do kłamstwa, tanich zagrywek tylko po to żeby zaliczyć i szukać następnej dziewczyny która uważa że w ten sposób może ktoś ją pokocha..

      Polubienie

      1. Tylko buraki twierdzą, że kobieta jest w takim przypadku szmatą, niby dlaczego, a to, że klasfikują ją jako łatwą to już inna sprawa, nie była wyzwaniem, miała ochotę, zbytnio się starać nie musiałem, no to nazywajmy rzeczy po imieniu, łatwa, i nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że logiczny mózg faceta od razu pomyśli, ok, jak mnie tak łatwo poszło, to każdemu może pójść, później kobieta się dziwi, dlaczego facet nie chce jej puścić z koleżankami na babski wieczór do klubu, no błagam, faceci naprawdę są prości jak budowa cepa, każdy jest taki sam, w przeciwienstwie do kobiet gdzie każda jest inna, trochę już przerobiłem tematu i obserwuję też doświadczenia kolegów, naprawdę temat kobiet to autentyczna masakra, ale gejem nie zostanę;)

        Polubienie

    9. Zawsze myśl o sobie!. Z tego może wyjść coś fajnego, ale może się spierdolić (patrz na ilość rozwodów po związkach na całe życie). Najważniejsze abyś nie miała sobie nic do zarzucenia, ani że nie spróbowałaś a to mógł być naprawdę fajny sex choćby na jeden raz ale było warto, ani że oddałem się ale od początku serce podpowiadało że to nie to. Musisz też wiedzieć że udany sex nie jest wyznacznikiem udanego związku bo liczy się w życiu dużo więcej. Jednak jeśli znasz go już ponad pół roku i jeszcze masz ochotę rzucić się na niego, to nie marnuj czasu. Albo będzie fajnie od zaraz, albo będziecie się docierać bo żyjecie nadziejami że może kiedyś będzie lepiej, albo się skończy i na kolejną znajomość zostanie już mniej czasu. Nie marnuj czasu, życie jest tylko jedno i czep z niego jak najwięcej, i nie oglądaj się za tym co w życiu nie wyszło. Nie warto!!! Warto na koniec powiedzieć sobie że tyle przeżyłam w zgodzie ze swoim własnym JA, żyłam dla SIEBIE i niczego w życiu nie żałuję, nawet porażek bo szybko przekonałam się że nie było warto :-). Porażki w życiu są nieuniknione i nie musisz ich traktować jako coś złego tylko jako kolejne doświadczenie.

      Polubienie

    10. Jak mieszka na drugim końcu Polski, to zapomnij o czymkolwiek na dłuższą metę, jeśli cokolwiek ma z tego być to musicie się spotykać, choćby raz, dwa razy w tygodniu i tak, powinnaś być trochę niedostępna, zapamiętaj, bycie wyzwaniem to najważniejszy czynnik atrakcyjności, szczególnie faceci powinni o tym pamiętać, bo u kobiet poruszone emocje czym bardziej poruszone tym szybciej opadają, ale kobiety też powinny pamiętać o tej zasadzie. Można by o tym książkę napisać ale to nie czas ni miejsce.

      Polubienie

    11. Anonimowa, nie zastanawiaj się chociażby przez ten artykuł czy warto? Żyj pełnią życia, bądź sobą! Jeżeli Pan ,,nowy” tego nie doceni- to znaczy, że zwyczajnie na Ciebie nie zasługuje.

      Polubienie

    12. Wg mnie to czy mu dasz czy nie jest sprawą drugorzędną. Jeśli zauważył w Tobie kogoś dla siebie, bratnią duszę, coś więcej poza dupą i cyckami to fakt, że lubisz seks będzie tylko atutem. Jeśli jednak wg niego „to nie to” to spędzicie jedynie miłe chwile w sypialni. Fakt, że poznałaś go w internecie i nic o nim nie wiesz tez działa na jego korzyść, bo może mieć dwie inne, czekające na niego tak samo jak Ty.

      Polubienie

    13. Nie chcesz wypuszczać go z sypialni ,bo masz głód seksualny.
      Wystarczy ci każdy facet – ale kiedy się zaspokoisz to spróbujesz o nim myśleć racjonalnie. W każdym razie bez głodu seksualnego.
      Widok tego mężczyzny po zaspokojeniu seksu wcale nie będzie tak świetlisty.
      -to tyle

      Polubienie

  2. ‚Są tacy faceci, którzy nie wiedzą i nie wierzą, że kobietom seks może się podobać tak samo jak mężczyznom. A nawet jeszcze bardziej, bo one mogą dłużej i intensywniej. Ty jesteś w tej drugiej grupie. Masz problem z tym, kiedy kobiecie seks podoba się za bardzo. W momencie kiedy rozkłada przed tobą uda, przestajesz ją szanować. Kiedy bierze ci do ust, traktujesz ją już z pogardą. Kiedy kończysz, drzwi pokazujesz jej grzecznie, ale uważasz za szmatę, prawda?

    To prowadzi do wniosku, ze jedyną dupą, którą będziesz szanował jest ta, która jest dla ciebie zamknięta. Czyli oziębła kobieta, która będzie ci dawała chłodno i, hmmm, powściągliwie.’

    Doskonale ujęty problem wielu mężczyzn, którzy pewnie nie potrafiliby się do tego przyznać.

    Polubienie

  3. Nam, kobietom, nie pozostaje zatem nic innego, niż przestać szanować faceta, który zbyt szybko chce nam się dobrać do majtek. Ten sam mechanizm może działać w dwie strony, nieprawdaż?

    Polubienie

  4. Facetom jest łatwiej.
    Kręci ich tańcząca laska – idą na kurs tańca.
    Kręci ich laska z duszą naukowca – idą na koło naukowe/konferencję/zapisują do stowarzyszenia.
    Chcą mieć babkę mówiącą w łóżku po francusku/niemiecku/chińsku – zapisują się na kurs językowy.
    Chcą mieć taką, która popłynie z nim w rejs – idą na egzamin na patent.
    A co ma zrobić kobieta? W wymienionych miejscach spotykam same przedstawicielki. Zazwyczaj świetne, inteligentne i mające inne zainteresowania. Fajnie, tylko ile można pić popołudniowych kaw z kolejną koleżanką?
    Kobiety przejmują wszystkie grupy zainteresowań, w tym typowo „męskie”. A gdzie ma szukać kobieta, pytam się? Doświadczenie uczy że w barze czy na dicho – nie (jakoby per analogam do sytuacji opisanej w poście).

    Polubienie

    1. Jak wyzej bylo napisane – idz tam gdzie sa tacy jacy Cie interesuja. Jesli pojdziesz na kawe z kolezanka to raczej faceta nie spotkasz.
      Czesto mam wrazenie, ze „umiejetnosc tanca”, „znajomosc jezyka”, etc. maja byc tylko dodatkiem, zeby to byl porzadny facet ze statusem do czego zadna kobieta, nawet przypalana zelazem sie nie przyzna

      Polubienie

      1. Gdzie pójść, żeby znaleźć sensownego faceta? Mam wrażenie, że rada Czarnego jest tym razem wyjątkowo unisex.

        Lubisz muzykę? – to zasuwaj na koncert, do sklepu muzycznego czy filharmonii (w zależności od gatunkowych preferencji).
        Narty? – marsz na stok (tylko bądź świadoma, że grasują tam też heretycy-snowboardziści; a może przy okazji się nawrócisz na jedną deskę?).
        Gotowanie? – są podobno jakieś kursy, ale równie dobrze może być stragan z kozim serem na eko-bazarku czy okolice skrzynki z batatami w Lidlu.

        Poznałam swojego faceta w kinie, a moja przyjaciółka swego na portalu randkowym – możliwości jest więc mnóstwo.

        Polubienie

    2. Kobietę z którą dzielę życie poznałem w trzech miejscach. Na szczycie, na zbiegowisku bydła i na ulicy. W każdych warunkach się odnaleźliśmy przez przypadek. Jest uogólniając naukowcem.
      Taki połów jest dobry dla wędkarzy i rybaków. Tę drugą część Ciebie możesz spotkać wszędzie.

      Polubienie

    3. Strzelnica, kluby sportowe, siłownia… Ludzie, co Wam się stało, że nie wiecie, co faceci, którzy lubią czuć się męscy i mają swoje pasje, robią w wolnym czasie? Robią dla siebie a nie po to, żeby znaleźć/zaliczyć laskę… Jeśli szukacie w barze czy na dicho, albo na kursach francuskiego to się nie dziwcie.

      Polubienie

      1. Na siłce wcale nie ma ładnych pakerów, tylko panowie z brzuszkiem, którzy na rowerku są bliscy wydania ostatniego tchnienia, jak zaniedbani astmatycy. Sprawdzałam. Zadbany, ładny jest najczęściej trener (już zajęty), i paru gości, do których podchodzisz, uśmiechasz się, a w odpowiedzi słyszysz „MHM UGH”, jakby był ogrem. Chodziłam nawet 4 razy w tygodniu, bo bez sportu nie żyję, i zdołałam się opatrzyć z użytkownikami. Nie mówiąc już o tym, że pracowałam po siłkach dla Benefita. Z wymienionych przez Ciebie miejsc tylko strzelnicy nie sprawdziłam, ale zamierzam, dlatego jednak, że mam ochotę z wściekłości coś rozjebać od czasu do czas, a nie po to, by faceta łowić.
        Mi chodziło raczej o to, że w każdym miejscu zawsze proporcja babki:faceci jest >1. Nie licząc zlotów motocyklowych. To jedyny wyjątek jaki znam z własnego doświadczenia.

        Polubienie

  5. Jako kobieta chciałabym poruszyć również troszkę inną kwestię. Od razu zaznaczę, że nie uważam tego za regułę, bo z opowieści wiem, że jest inaczej, ale ja, całe swoje dwudziestoletnie życie przeżyłam będąc obiektem czyichś westchnień. Nie jestem super piękna, nie mam idealnego ciała, ani jakiejś tajemnej gadki sprawiającej, że facet o mnie nie zapomni. Jestem raczej przeciętna. Jednak zawsze w pobliżu był ktoś. I to naprawdę nie było na zasadzie ktoś, kto by przeleciał i zostawił. Może to brzmi fajnie, ale ja lubię mieć czystą sytuację i dobre relacje z ludźmi, a w takich momentach nie zawsze to wychodziło. Mam świadomość, że zraniłam paru ludzi… A ilu przyjaciół przez to straciłam! Może znajdzie się ktoś, kto mi to wytlumaczy?
    Ps: nie mam też super bogatych rodziców ani nic z tych rzeczy. Jedyne czym się wyróżniam według mnie to inteligencja.

    Polubienie

    1. To może ja spróbuję, bo miałam w sumie identycznie jak Ty. Wiesz co pokazało mi życie? 97% znajomości z mężczyznami skończyło się szybciej bądź później, gdy zrozumieli że pary to z nas nie będzie. Żeby było śmieszniej, uważałam że robię wszystko dobrze – od razu ustawiałam ich w roli kumpla, nigdy nie pozwalałam sobie na żadne podchody i flirciki. Koniec końców i tak rozbijało się o to, że w jakiś sposób chcieli ze mną być (niektórzy przyznawali się szybko, najwytrwalszy po 10 latach). Mam obecnie kilku dalszych kolegów ale koniec z „bliskimi” kumplami. Co jest powodem Twojej atrakcyjności? Nie wiem;)

      Polubienie

  6. Nie dla psa kiełbasa, nie dla barmana rodzina. I tu nie chodzi o to, że facet mało zarabia. Tylko po co kobiecie mąż który zaliczył już pół miasta i za 5 lat kiedy ona będzie siedzieć z dziećmi w domu on znowu wróci do korzeni? Faceci się nie zmieniają. Dziwkarz pozostanie dziwkarzem, a do baru idzie się zaliczyć barmana. Amen

    Polubienie

  7. Wszystko spoko, tylko ta cała strategia postępowania wobec kobiet/mężczyzn jest niczym uniwersalna instrukcja obsługi sprzętu, czyli człowiek chcąc go ‚zainstalować’, rozszyfrować jego działanie, w trakcie postępowania wg instrukcji dojdzie do wniosku, że musi być instrukcja pod konkretny model bo ogólna się do niczego nie nadaje.

    To samo jest z kobietami/mężczyznami. Nie ma reguł, że wszystkie kobiety lubią samców alfa, którzy chędożą gdzie bądź byleby na ostro, a jak przyjdzie co do czego to nawet nie potrafią odbyć czułego stosunku, kiedy kobieta tego potrzebuje.

    A co do kobiet, to też nie uważam, że kobieta powinna przytrzymać faceta z zaglądnięciem jej pod spódniczkę, tak długo jak to możliwe, byleby tylko sobie o niej źle nie pomyślał.

    A co jest złego w poznaniu się od ‚dupy strony’, jeśli oboje mają na to ochotę? W dzisiejszych czasach seks jest tak powszechnym zjawiskiem, że naprawdę, ani nie otwiera ani też nie zamyka nikomu drogi na szczęśliwy związek. Powiem więcej – skoro najpierw poznacie się od łóżka, wiecie czym to pachnie, i jeśli jest fajnie, jest czas/ochota na bliższe poznanie – i może być pięknie. A jeśli jest na odwrót, i np. kobieta zdąży się w gościu zakochać i trzyma ten ‚naprawiony wianek’, trzyma do momentu jak jej koleżanki dadzą zielone światło, że teraz już swobodnie może się wypiąć, to wtedy okazuje się, że wybranek ma na dole mały problem, i co wtedy? „W sumie szkoda by go było, bo przecież fajny facet, ogarnięty, z mieszkaniem, przyjaciele go polubili, woli psy niż niż koty i tak jak ja kocha góry! A co mi tam, przemęczę się, w końcu seks nie jest najważniejszy…” I żyli długo i szczęśliwie? Chyba nie bardzo… A mogła przecież zacząć z innej strony, więcej zyskując niż tracąc..

    Polubienie

    1. Niech kazdy trzyma tyle ile chce a nie tyle ile wypada albo tyle ile mysla kolezanki ze wypada!
      Czy juz nikt na tym swiecie nie mysli sam, tylko o wszystko musi sie zapytac???

      Zgadzam sie calkowicie, ze mozna zaczac super zwiazek od seksu na pierwszej randce i nie ma w tym nic zlego. Czesto takie ziwazki trwaja dluzej niz te odczekane regulaminowe 5 czy 10.

      Polubienie

      1. Amen! Czasami częścią sukcesu związku jest sukces w łózko. Tylko ze po latach jak już w kręgosłupie będzie strzelać i seks będzie jedynie wspomnieniem, to zostanie już wam tylko dialog, wiec bierz inteligentna kurwę bo i dobrze da i dobrze pogada.

        Polubione przez 1 osoba

    2. Zgadzam sie niby wszystko cacy, ale jak w lozku nie gra a trudno sie dogadac to i tak nie wyjdzie. Z drugiej strony jak jest w lozku zajfajnie a outside nie bardzo to tez dlugo nie pociagnie.

      Polubienie

  8. Albo traficie na fajnego chlopaka albo nie. Ja spotykam sie z Norwegiem, z pogarda wypowiedzialam sie na temat one night stand jaki preferuje sie w Norwegii. Powiedzialam mu ze w Polsce na 5 randce idzie sie do lozka….i odliczal 5 randek, a na 5 mu nie dalam bo glowa mnie bolala…i nie dlatego ze jestem zlosilwa tylko faktycznie mnie bolala. Generalnie , mezczyzni i kobiety powinny robic to co uwazaja za sluszne, byc fair zgodnie ze soba. Jestesmy super para ale to dlatego ze obydwoje sie szanujemy. Nie ma czegos takiego ze bedzie Cie szanowal po 1 randce czy po 5 czy 10. Albo Cie szanuje albo nie. Jesli nie to jest zwyklym skurwielem

    Polubienie

  9. Kazdy znajduje tego czego szuka i gdzie szuka. Tu zadnej filozofii nie ma.
    Jesli idzie sie na disco, to raczej nie po to zeby znalezc dziewice i przyszla matke dzieci – cuda sie zdarzaja, ale rzadko. Jesli idzie sie do biblioteki, to raczej na panne w seksownej bieliznie i szpilkach tez nie ma co liczyc.
    Jesli podrywa sie faceta na silowni to szansa na to, ze bedzie to delikatny poeta jest niewielka. Szansa na to, ze delikatny poeta bedzie mial status – tez mala.
    To wszystko oczywiste oczywistosci.

    Kazdy musi sie przed samym soba przyznac czego tak na prawde i szczerze potrzebuje. Bo czesto jest tak, ze szukamy kogos, kogo oczekuje od nas spoleczenstwo a nie zgodnie ze soba.

    Ksiezniczek i ksiazat jest ograniczona ilosc, wiec aby takiego znalezc trzeba byc lepszym, niz konkurencja rowniez szukajaca idealnego partnera. Moze zanim zacznie sie szukac idealu, trzeba najpierw zadbac o idealnosc siebie?

    Polubienie

  10. Moim zdaniem facet szukając kobiety, która zostanie matką jego dzieci, powinien najpierw pomyśleć o sobie. Przeznaczyć tę energię, którą poświęca na nudny seks z łatwymi laskami na dokształcenie się, podniesienie swoich kwalifikacji, zmianę pracy. Nie sądzę, aby poważnie myśląca o życiu dziewczyna, chciała faceta barmana (sorry! albo musi po prostu trafić swój na swoją, tylko to może trwać i trwać)To, co imponuje jak ma się 19 czy 20 lat przestaje imponować jak ma się lat więcej.
    Do klubu idzie się pobawić, a nie poznać kogoś wartościowego.

    Padło pytanie, gdzie są wartościowi faceci. Moim zdaniem fajnym miejscem na poznanie faceta jest siłownia lub… studia podyplomowe. Sorry dziewczyny, ale widziałam i znam paru naprawdę fajnych facetów, którzy są tak zajęci robieniem kariery zawodowej lub uruchamianiem własnego biznesu, że po prostu nie mają czasu gdziekolwiek bywać. Warto również pokręcić się na domówkach, ale w określonym gronie. Jeśli szukasz inteligentnego faceta na poziomie, to koleguj się z kobietami na oczekiwanym poziomie i chodź jako osoba towarzysząca dla swojej przyjaciółki na wernisaże, pokazy i właśnie domówki. ALE sama również musisz mieć coś do zaoferowania. Gościa, który rozkręca biznes nie zainteresuje kobieta, która w wolnych chwilach ogląda Rozmowy w Toku (sorry)

    Polubienie

  11. Piotruś, nie złość się… 🙂 następnym razem porozmawia z tobą dłużej. Ta ona. Musisz się bardziej postarać. (żart!) czekałam na jakieś światełko nadziei na końcu tego tekstu, a tu znów d… pa? I to w zestawie z G? No nic, kolejny raz, może będzie bardziej o!

    Polubienie

  12. No dawno mnie Piotrze C. twój wpis tak nie ubawił. Szczególnie twoja nieźle trafna odpowiedź.
    Przyznam jednak że temat choć na czasie niestety, robi się już oklepany a rozwiązania i tak nie widać, być może dlatego że nigdy nie będziemy w stanie ogarnąć ludzkiej złożoności. Operujemy tylko na ułomnych schematach. Kobiety to nie tylko dziwki albo zimne suki. Faceci to nie tylko cipy albo skurwiele. A to wynika z ostatnich wpisów. Pewnie, na jaskrawych kontrastach łatwiej tłumaczyć ale ciężko się identyfikować.
    Bawią mnie kolejne komentarze dziewczyn „jestem w takiej a takiej sytuacji, co robić??”. Damn, to nie redakcja Przyjaciółki! Ani zespół psychoterapeutów…anonimowo bo anonimowo ale narażacie się dziewczyny na śmieszność.
    Prawdą jest że ludzie których spotykamy lub z którymi tworzymy relacje są odbiciem nas. Naszych lęków, marzeń, kompleksów, pragnień. I dostajemy to na co zasłużyliśmy.
    A jako epilog dotyczący kobiet i tym, kim są – to naprawdę nie jest kwestia zerojedynkowa. I bardzo dużo zależy od interakcji. Znajomy napisał mi ostatnio o swoim wielkim odkryciu w stosunku do mnie : ” wiesz co? Ty wcale nie jesteś męska kobietą. Owszem, przy zniewieściałych facetach nadrabiasz ich brak męskich cech. Ale przy tych męskich stajesz się niezwykle kobieca i zmysłowa”. 🙂

    Polubienie

  13. Wszystko działa w dwie strony. Jak ktoś już słusznie zauważył, „wartościowa” kobieta nie będzie chciała dziwkarza (tak tak, faceci też niekiedy mają „opinię” na mieście, a barmani w knajpach to już chyba wybitnie) a nawet eks-dziwkarza. Po co jej typ, o którym wiadomo, że bzyka wszystko co na drzewo nie ucieka – żeby dostać rzeżączki? Odwróć sytuację, i zastanów się co Ty masz do zaoferowania w tym momencie. Znudziły Ci się „łatwe” laski – czyli takie które chcą seksu tak samo jak Ty. Czy to nie oznacza, że Ty też jesteś łatwy?

    Polubienie

  14. Niby feminizm, niby rewolucja kobieca, a i tak faceci mają problem z tym, że kobieta publicznie powie, że lubi seks.
    Kobieta chce, by ją chciano. To główny powód dla którego zakłada obcisłą kieckę, czy uchyla rąbka tajemnicy jej cycków. I to nie znaczy, że nie ma nic we łbie Panowie. Wręcz przeciwnie, ta która coś w niej ma potrafi dzięki kilku wymownym spojrzeniom, podnieść swoje ego i nie musi przy tym nikomu ciągnąć.
    „Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je pieprzyć. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.” Nie zgadzam się z tym w jednym aspekcie. Bo te kobiety, które trzeba wielbić, trzeba też pieprzyć. I czy jest coś złego w tym, że kobiety też mają ochotę na seks? Nie ma. Bo kobiety czasem maja zasady i pieprzą się z jednym, swoim mężczyzną.
    Oglądał ktoś Mad Mena? Kobiety w ostatnim czasie zmieniły się mniej więcej, jak Betty, najpierw miały mężów i Bóg by im łapki poobcinał jakby zrobiły sobie dobrze, podczas gdy ich mężowie chędożą kogo tam chcą w pubie, samochodzie, czy hotelu. Potem zauważyły, że mogą być, jak ta chędożona i mieć z tego przyjemność.
    I czyja to wina Panowie? Kto ułatwiał sobie życie ciągle wybierając te łatwe, te tępe i nudne, ale z dobra dupa i głębokim gardłem? Kto odstawiał te inteligentne i mądre na rzecz łatwego bzykania bez zobowiązań? Kto chciał takiego bzykania na każdym kroku?
    A teraz nagle Panowie się budzą i mają kurwa problem z seksem. Bo kobiety wydają się im na potęgę puste. Nagle nie chcecie już obciągającej laski, chcecie znaleźć porządną? Chcecie taką z zasadami? Inteligentną i powabną? Taką która ma swoje życie? Chcecie żeby wam nie dawała na pierwszej randce?
    I tu jest problem, bo te inteligentne z zasadami też wam dadzą w końcu. Może nie na pierwszej randce, może pokuszą miesiąc, ale dadzą i co? I znów koło wraca, bo jeśli dały, to są już łatwe, przewidywalne i takich nie chcecie.
    Nie jestem rozgoryczoną nastolatką, ale otaczają mnie tacy mężczyźni jak autor listu. To jest paradoks mężczyzn w XXI wieku, najpierw bzykacie na umór pustaki, potem nauczycie się wyrywać te bardziej wartościowe, ale jeszcze nie chcecie zobowiązań, a kiedy już ich chcecie, macie wypaczone zdanie o kobietach i zniszczony światopogląd i żadna kobieta temu nie sprosta. Bo nie ma kobiet w nieskończoność wam nie dających, zimnych i wiecznie zamkniętych dla was. A tylko takie szanujecie. A kobiety to nie cyborgi.

    Polubienie

    1. Święta prawda.

      Chociaż ja idę dalej i nie zgadzam się z podziałem na kobiety do wielbienia i do pieprzenia w żadnym aspekcie. To zwyczajnie nie przystaje do rzeczywistości i fundamentem dobrego związku po prostu być nie może.

      Po pierwsze, Panowie: dlaczego nie szanujecie kobiet, które pieprzycie? (bo przyznam, że „wielbić” to określenie na wyrost). Bo one się puszczają? A wy niby co robicie? Ocenianie kobiety według moralności Kalego faktycznie sprawdza się bezbłędnie – jako miernik wartości oceniającego a nie ocenianej.

      Po drugie, Panowie: czy wy naprawdę nie chcecie (nie potrzebujecie?) pieprzyć kobiet, które wielbicie? Czy waszym związkowym ideałem jest białe małżeństwo (narzeczeństwo, partnerstwo, kohabitacja, czy co tam jeszcze)? Bo jeśli nie, a mimo to na dziewczyny/żony/ukochane wybieracie sobie te, które wam dają odwrotnie proporcjonalnie do waszych chęci, po długich namowach, zawsze z łaski i z entuzjazmem z jakim student podchodzi do sesji poprawkowej, to spoko – wasza sprawa. Ale jak po pięciu latach (albo dwóch dniach) takiego związku jęczycie, że ta wasza Czesia czy Wiesia to oziębła suka z wrodzonym syndromem niedopchnięcia i jacy to wy jesteście biedni, niezrozumiani i niezaspokojeni – to ja się zastanawiam czy w pierwszej kolejności należałoby wam uciąć ozór czy fiuta, bo jednego i drugiego nie wiecie jak użyć.

      Polubienie

      1. generalizujesz…
        Nigdy, naprawdę nigdy, nie zdarzyło mi się seksić z kobietą której bym nie szanował, choć to też spore uproszczenie, bo konflikty potrafiły być i niezgodnośc też, aleu licha, nie brak szacunku;
        A skoro ja nie, to tysiące i dziesiątki innych facetów też nie.
        A inna sprawa że musiałbym się sam wziąć ze śmietnika chyba żeby w sprawę mieszać takie okreslenia jak „mięso” czy traktować człowieka jak towar. Spore libido kobiety jest dla mnie wielką zaletą, a nie powodem do oceniania. Zaletą bo rozwiązuje problem „niezgodności temperamentów”.
        A z innej beczki – nie bagatelizuj zjawiska „oziębłej suki z wrodzonym syndromem niedopchnięcia” bo całkiem sporo ich jest, niskie libido, czego żaden facet nie jest w stanie zmienić, tak jak swoim
        „tańczeniem wokół niej i staraniami wszelkimi” nie jest w stanie zmienić jej koloru oczu czy włosów.
        I nie, nie jest tak że „widziały gały co brały” bo w czasie początkowego ostrego zakochania/zauroczenia nawet te zimne miewają okresy „ognia”, tyle że po paru(nastu)miesiącach wracają do swojego „potrzebuję raz na pół roku, zgadzam się kilka razy w miesiącu bo on chce/jęczy” i tyle.
        I za co chcesz obcinać te fiuty i ozory. Bo założyłaś że „każda lubi i pod warunkiem właściwego faceta będzie demonem łóżkowym”? Założenie błędne.
        Jest cała masa facetów którzy w domu mają „satysfakcjonujące życie erotyczne” – co niemal zawsze i bez wyjątku oznacza seks nudny, żenujący i wymuszony z przynajmniej jednej strony, a za to realizujących się z powodzeniem i fajerwerkami na boku. Mniej lub bardziej legalnie 🙂

        Polubienie

      2. Trochę generalizuję (co jest tu na blogu tradycją – vide przynajmniej 50% wpisów Pana Ikei). Ale przede wszystkim wypowiadam się w określonym kontekście – listu gościa, który dupczył na potęgę i uważa laski za szmaty (też generalizując ), ale samego siebie za spoko faceta. I niestety nie on jeden ma takie podejście, stąd „Panowie”, bo podejrzewam że tacy też się tu kręcą i jestem autentycznie ciekawa co mają do powiedzenia.

        A że nie wszyscy są tacy? Oczywiście. Znam osobiście przynajmniej kilku 🙂 Ale nie o nich tu mowa.

        I nigdzie nie piszę, że „każda lubi i pod warunkiem odpowiedniego faceta będzie demonem seksu”. Przeciwnie, uważam że nawet ta, co lubi, nie będzie demonem seksu 24/7 – nawet przy odpowiadającym jej partnerze. Piszę o bardzo konkretnej sytuacji, gdy facet lubiący seks świadomie wybiera sobie na „poważną partnerkę” laskę, która go wiecznie spławia – właśnie dlatego, że go spławia. Bo ona się szanuje i taką można wielbić. Jeśli głównym kryterium wyboru partnerki jest to, jak długo i jak mocno trzymała kolana razem (a to jest podejście logicznie wynikające z listu), to potem facet nie ma prawa narzekać, że dostaje za mało. A narzeka, jak już mu się gonienie króliczka znudzi, złapie zadyszkę i chce żeby teraz króliczek współpracował bez szemrania. W tym wypadku ewidentnie „widziały gały, co brały” i o tej konkretnej sytuacji piszę.

        Polubienie

      3. I z takim postawieniem sprawy(odpowiadam na posta Magdy z Listopad 27, 2015 o 9:41 am – zaznaczam bo coś się z wątkowaniem sypnęło) zgadzam się bez żadnego ale.
        Gość z listu ewidentnie przedawkował, ogólnie brał niemało i w związku z tym – obawiam się że mógł na długo a może i dożywotnio – utracić zdolność cieszenia się, ekscytowania i przeżywania zwykłej dawki stosowanej z umiarem, a dawki niezwykłej raz na jakiś czas(cokolwiek by to nie było) – jak święto 😉
        A poza tym nieszczęśnikiem, wiązanie szeroko pojętej moralności/wartości z uporczywym skurczem kolan uważam za całkowite nieporozumienie w XXI wieku w świecie zachodu. Ale ludzkość, wbrew pozorom, jest na bardzo różnym poziomie rozwoju, i nie piszę nawet o ekstremach typu nadal żywa epoka brązu(aborygeni w australijskim outbacku, naprawdę żyją i naprawdę w epoce brązu – teraz) czy dzikie plemiona na jakichś wysepkach albo popieprzone plemiona na pustyniach leżących na ropie :).
        Słowem kluczem jest antykoncepcja. Jej stosowanie lub nie zmienia może nie wszystko, ale bardzo wiele.

        Polubienie

    2. Ciężko Waćpannie nie przyznać racji, gdyż to jeden z najtrafniejszych komentarzy pod tym wpisem. Ale czepić się muszę 🙂 Chodzi mi o ten paradoks mężczyzn naszych czasów. Osobiście nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek pomyślał o kobiecie, którą bzyknąłem, nawet znając ją zaledwie kilka godzin, żeby była jakimś nieinteligentnym pustakiem czy Bóg jeden wie czym tam jeszcze! Jeśli jesteś pewny/a siebie i dojrzały/a emocjonalnie to komunikacja w pewnych sprawach zaczyna być rozumiana intuicyjnie. No i jest jeszcze sprawa odnośnie tego kto czego oczekuje i zmian? Na miłość boską! My zmieniamy się całe życie. Nie ma co oczekiwać, że człowiek, którego poznamy za młodu, będzie tą samą osobą za 50 lat. To już praca, którą trzeba zaliczyć wspólnie. I ten paradoks dzieje się odkąd na świecie pojawił się penis i wagina.

      Między kobietą, a mężczyzną nigdy nie będzie stu procentowego zrozumienia. Mamy swoje światy, które się zazębiają ale nigdy nie pokrywają w całości. Gdyby miało być łatwo to każdy nosiłby na szyi tabliczkę z wypisanymi preferencjami i nikt nie zadawałby pytań, ale ja w takim świecie nie chcę żyć.
      Preferencje jednych i drugich zmieniają się nieustannie, a i tak wszystko w ostateczności sprowadza się do perspektywy z jaką patrzysz na to czego doświadczasz.

      Dla jednych tabliczki na pewno byłyby świetnym rozwiązaniem, gdyż pozwoliłyby one wyeliminować nieporozumienia, a i takie wpisy nie miały by większego sensu. Ale dla ludzi takich jak Ty czy ja gdzie ważne są emocje owe tabliczki spłyciłyby nasz i tak już płytki świat.

      Kogo wtedy miałybyście urzekać, kim wtedy mielibyśmy się zachwycać?

      Polubienie

      1. Panie Łukaszu, przede wszystkim na swoje usprawiedliwienie mam to, że opisywałam otaczającą mnie rzeczywistość, a pech albo szczęście chciał że otaczają mnie młodzi prawnicy, którym w głowie na razie tylko dupy, ewentualnie cycki, jak Panu Ikea w głowie 😉 więc tak, generalizuję bo opisuję tylko swoje środowisko.
        A Ci młodzi prawnicy twierdzą ostatnio, że fajnie jest jak po owym bzykaniu kobieta ich nie wystraszy przy wschodzie słońca, a już ideałem jest gdy zamienią z nią więcej niż 5 zdań. A gdy tylko uprzejme i zazwyczaj zadowolone z siebie lub z upojnej nocy Panie wychodzą, chłopaki się zwierzają. I jeszcze nie słyszałam, żeby choć raz nazwali kobietę inteligentną. Zazwyczaj tylko rzucają mięsem.
        A ja uważam, że tacy mężczyźni nawet za 50 lat nie nauczą się szanować kobiet, bo już teraz mają o nich tak bardzo wypaczoną opinię. A ten paradoks wcale nie pojawił się wraz z nadejściem na świecie ludzi a z nadejściem Internetu, łatwego i deprawującego seksu 😉
        Element zaskoczenia jest cudowny i wcale nie uważam za obligatoryjne wprowadzenie tabliczek, ale dla kobiet życie byłoby dużo prostsze, gdyby facet nosił tabliczkę „chce Cię tylko przelecieć”. Nie byłoby zbędnych oczekiwań, a seks byłby seksem dalej. Wiele kobiet, jak ja ceni sobie emocje, ale wile też potrzebuje być zwyczajnie zerżniętych bez zbędnego oceniania ich.

        Polubienie

        1. I własną odpowiedzią Ambitna kobieto odpowiedzałaś sobie na własne pytanie 🙂 Mnie jako kobietę już z innej epoki przeaża postępowanie młodych ludzi i to, że krzywdzą sie wzajemnie. Obserwując postępowanie młodych dam mam wrażenie, że są one bardziej męskie niż wiekszość mężczyzn 🙂 Jako ta z innej epoki nie rozumiem jak można iść do łóżka z facetem, z którym Cię nic nie łączy. Kobiety które tak robią niech sie nie dziwią,, że potem są traktowane jak panie lekkich obyczajów. To samo panowie jak można iść z kobietą do łóżka nic doniej nie czujac. Przeraża mnie też fakt, że obecnie młodzi ludzie traktują sie przedmiotowo, zero empattii zero myślenia co czuje ta druga osoba i co dalej z nią będzie. Jak widać z tekstu powyżej prędzej czy pózniej takie postępowanie odbije się na naszym dalszym życiu bo nic nie jest obojętne. I na zakończenie dodam nie ma podziału na kobiety, które chcą być tylko zerżniete i te które mają emocje. Otóż wszyscy mają emocje i potrzebę szacunku 😀

          Polubienie

    3. Lubię Twoje poglądy. Przeczytałem Twoje książki bawiąc się przy lekturze wyśmienicie. Ale nie rozumiem jak mogłeś napisać:

      „Nie szukaj kobiety w klubie czy barze, bo w wodzie to się ryby pierdolą, a do klubu kobiety przychodzą się pobawić”.

      Po drugiej stronie jest kobieta, która w piżamie obejrzy kolejny odcinek Desperate Housewifes albo cokolwiek jest akurat na topie. Która z samotnych kobiet ma większe szanse na poznanie wartościowego mężczyzny? A może uważasz, że do klubów czy barów nie przychodzą faceci, którzy chcą poznać kobietę, która również szuka? To jest Twoje zdanie, kobiety mogą mięć inne

      Polubienie

  15. Bo znaleść kobiecie fajnego faceta też trudno szczególnie jak po kontakcie z ta kobietą -(pelne emocji zbliżenia) zniknie jak pan samochodzik w lochach zamku Malbork.;)Jeszcze trudniej poradizic sobie z taką sytuacja jak kobieta się zakocha , hipotetycznie mowiac jest nieśmiała i subtelna nie umie ganiać dzwonić prosić o spotkanie Są takie kobiety. I tu albo przełamie się, odkocha, znajdzie innego zapomni – to fajna kobieta bo zamieniła bądż co bądż cierpienie w normalne życie. Albo o zgrozo stanie się zołzą jędzą czepiającą się rękawa każdego kto jej się nawinie .

    Polubienie

  16. Ty też z naszej strony nie wyglądasz zachęcająco. Jeśli twierdzisz, że kobiety to „dziwki” i dają każdemu, to zastanów się, czy my, kobiety, możemy mieć szacunek do faceta, który „oferował” i dawał każdej. Rozumiem, że facet ma większe prawo do „korzystania” i „lubienia” seksu niż kobieta? Mówisz, że z 1 piętra obserwowałeś jak laska ma „pełne usta”. A pomyślałeś, że „sceny” których byłeś świadkiem, były „wykonywane” przez PARY, które chciały po prostu sobie „doprawić” i urozmaicić życie seksualne? Skąd pewność, że były to kobiety-dziwki, które przeżywały jednorazowe przygody?
    Poza tym osadzasz, a sam zachowywałeś się jak dziwka. „Wsadzałeś” gdzie się da, do póki sobie nie stwierdziłeś, że czas ci tyka i czas się ustatkowac. Zmieniłeś jedynie cel, a nie samą idee. Oczekuj szacunku, tylko kiedy go dajesz. Podzieliłeś typ kobiet na 2 rodzaje: te które „zostają ” podczas rozmowy z tobą (kiedy jasno dajesz znać czego oczekujesz) i te których „smród czujesz” jak się odwrócą nie dając ci skończyć twojej „szczerej” przemowy. Dlaczego one odchodzą? Nie dlatego, że są nieśmiałe, a dlatego że pokazujesz im, że ich nie szanujesz i traktujesz jak towar. Są zgorszone twoim zachowaniem i nie chcą wąchać TWOJEGO smrodu. Jeśli wciąż masz takie podejście i przekonanie jakie masz teraz, to nie oczekuj znaleźć „fajnej” dziewczyny (jakakolwiek byłaby twoja definicja w tym przypadku), bo te „fajne” są widocznie właśnie tymi, które wiedzą instynktownie jakie jest twoje podejscie jak tylko otworzysz usta i to one są tymi które się odwracają i odchodzą. Najpierw sam zdecyduj czego szukasz, bo momentami sam sobie zaprzeczasz.

    Polubienie

  17. P.s. dodam jeszcze tylko, że my kobiety nie osadzamy WSZYSTKICH facetów na podstawie wybranych przypadków tak jak ty to robisz z kobietami. Dla nasz możesz być dziwką, bo dawałeś na prawo i lewo, podobnie jak dużo innych facetów, ale czy uważamy WSZYSTKICH za dziwki? Nie.

    Polubienie

  18. „pierdolenie kotka za pomocą młotka” jak mawiał mój wujaszek! Co za brednie tym biednym laską tu wypisujecie -radzicie w komentarzach rodem z „zołzy” czy innych tego typu „bezcennych” poradników. Tak uprzedzam pytanie przeczytałam i oddałam dla biednych. Odpowiedz jest prosta i jedyna SZACUNEK do samej siebie!!!! Jeżeli nie szanujesz siebie to nie ważne czy obciągasz mu z pozycji parteru czy udajesz powściągliwą pensjonarkę nic to kotku nie da!!! Ja mam na to patent mam to w dupie czy on myśli, że jestem kurwą, bo mu dałam na pierwszym spotkaniu, dałam mu- bo tego chciałam, bo moje hormony szalały i miałam najzwyczajniej w świecie na to ochotę- dokładnie tak jak on. Szanuję siebie, bo wiem jaka jestem. Wiem co doprowadza mnie do śmiechu, łez, wiem jak kurewsko ciężko jest przebiec maraton, wiem jak cudownie jest poczuć śnieg pod deską jak niezwykle być w miejscu o którym się nawet nie marzyło. Reasumując znam siebie i wiem co sprawia mi przyjemność, więc skończcie pierdolić, że laska która da za wcześniej facetowi to dziwka i zostanie tak odebrana. Wiecie co? Pewnie tak będzie ale jak już mówiłam MAM TO W DUPIE!

    Polubienie

  19. „Kobiety uprawiają seks bo (zazwyczaj) jest to wyraz ich emocji.” Aha rozumiem, czyli jak klientka opierdala mi gałę w kiblu w klubie bo jej parę drinków postawiłem i trochę potańczyłem to jest „wyraz jej emocji”. Gdy kobieta ma chłopaka a i tak chodzi pierdolić się z innym facetem zamiast po prostu zakończyć nieudany związek to też jest „wyraz jej emocji”. Przyznam, że kobieta mają strasznie kurewskie te emocje. Zresztą mam wyjebane

    Polubienie

  20. „Czyli widzisz dookoła kurwy, bo sam masz kurwę w sobie”, cudowne i prawdziwe. Zastanawiam się czy facet który ląduje z tyloma kobietami w łóżku jest zdolny stworzyć związek.

    Polubienie

  21. Witam. Czytam te komentarze i myślę. Uważam,że każdy powinien robić tak jak czuje i tak jak ma ochotę w danej chwili. Przyciągamy do siebie to o czym myślimy. Myśląc ,że kazda kobieta to kurwa bo poszla szybko, przyciagamy laskę co sie zabawi naszym kosztem. Czy iśc do łożka szybko czy czekać….Nie ma okreslonego jak powinnno być.. ..Zrob tak jak czujesz w danej chwili, rób tak ,aby być szczesliwym. Będziesz czekać do np. 15 randki a w chwili gdy dojdzie do zbliżenia ,okaze se ze zupełnie nadajecie na innych falach i nie było super. …..lub idziesz na drugiej, trzeciej randce i magia chwili jest tak super ,ze oboje pragniecie siebie wiecej i wiecej i znajomosc se rozwija nie tylko erotycznie. Bo tak właściwie złoty srodek jest najlepszy. Musi być dopasowanie psychiczne i fizyczne. Czasami poznajemy Super faceta ,gdzie cudownie nam sie rozmawia i tematow nie brakuje ,ale dochodzi do zblizenia i…..hmnn nudzimy sie ze sobą…….innym razem poznajemy faceta gdzie na drugiej randce biegniemy do lozka bo czujemy ta chemie od poczatku…i seks rewelacja ,ale po paru spotkaniach okazuje sie ze wlasciwie poza spotkaniami w lozku nie mamy o czym ze soba rozmawiac….Dlatego złoty środek tego nalezy szukac….a kiedy isc do łozka….wtedy kiedy masz ochotę!!! jesli COŚ ma z tego być to będzie….czas pokaze:)

    Polubienie

  22. Chłopie, jesteś barmanem, patrzysz na kobiety jak na mięso i płaczesz, że żadna nie może sprostać oczekiwaniom. Wyjdź zza baru, spójrz na te kobiety, nie mierz je swoją miarą, bo mają jakieś potrzeby. A jak szukasz ideału, to sam się najpierw nim stań.
    Tekst sam w sobie trafny.

    Polubienie

  23. Eee pozwolę się nie do końca zgodzić. Tytuł wpisu średnio zgadza się z całą resztą. Z jednej strony mamy pytającego z dość dużym bagażem doświadczeń, któremu mniej lub bardziej świadomie dzwoni we łbie, że to czy jego przyszła wybranka zrobi go w rogi jest tylko kwestią czasu i wytrwałości starającego się. Z drugiej strony mamy odpowiedź zarzucającą pytającemu, że to jego wina że tak postrzega świat. I tu można by się było zgodzić, owszem, to jego wina że tak postrzega świat, ale czy jakby nie miał tych doświadczeń, to ten świat działałby inaczej?

    Nie.

    Bo z trzeciej strony mamy smutne fakty, że połowa kobiet i połowa mężczyzna zdradza swoich partnerów i nie ma to nic wspólnego doświadczeniami ich partnerów. Ot po prostu, znudzenie, rutyna, wejście w nowe środowisko, itd. itp, każdy powód jest dobry i nie ma tu co udawać że jest inaczej. Co druga kobieta zdradzi, nawet ta poznana w bibliotece nad lekturą Tołstoja, po kilku latach związku trafiając na odpowiedniego klienta pójdzie w tango. Ta której jest dobrze w domu i ma wszystko podane na tacy i ta której w domu jest źle, nie ma reguły. Ot życie i nie ma co tu dorabiać filozofii.

    Polubienie

  24. List czytelnika to jedna strona z wielu stron życia. I początkowo odpowiedź szła w dobrym kierunku, ale podobnie jak czytelnik zaczęły się wyliczanki. Kurwę znajdziesz i w bibliotece, w kinie i na wrotkarni – nie tylko na spędzie bydła. I nie mam na myśli li tylko oddawanie się cielesnym uciechom (ATSD oj wydaje mi się, że czytelnik doskonale wie, że kobiety lubią seks).

    Kobiety mają inny charakter niż mężczyźni, truizm. Pytanie czy znając naturę części z nich (podręcznikowo idzie jakoś to uogólnić) mężczyzna chce z taką być. I odwrotnie.

    Nie ma reguły. Jeżeli zaczynasz wchodzić w ten etap, że jak Yoda udzielasz porad żyjesz w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. Przykłady z Twojego otoczenia, z kontaktów potwierdzają twoją (skoro do wyimaginowanego czytelnika brak tej krzty szacunku, też nie mam zamiaru się nim kalać) a może twoje tezy. Świat jest szerszy, pojemniejszy i o wiele dziwniejszy, niż te kilka przykładów.

    Polubienie

  25. Ja juz tak czekam od 3 lat mimo ze jestem mlodym facetem mialem nie ciekawe przezycia z tymi jak to nazywasz „damami” często wygladalo to tak ze to ja chcialem czegos więcej niż owa „dama” która po 1 numerku nie chciała nawet się umówić na kawę wcześniej twierdząc ze nie jest dziwką zdarzały sie sytuacje ze owa „dama” płakała po wszystkim twierdząc że zdradziła przyjaciela z którym liczyła na poważny związek pomijając fakt że sama wpychała się do łóżka. Po czym sytuacja w której byłem około rok w związku „dama” która sądziła że mnie kocha nie wiem czy wiedziała co to znaczy zostawiła mnie pod pretekstem że nie może ze mną dłużej być 2 tygodnie potem latając z nowym fagasem a twierdziła że ona sie nie zakocha bo nie potrafi ^^ cóż życie jest zabawne jak już sobie pouklada sie sprawy z przeszłości jest z czego sie pośmiać ale przez podobne sytuacje niestety nie potrafię już patrzeć inaczej na kobiety nawet te porządne wszędzie widzę szmaty głodne sexu i niczego po za tym przykre ale prawdziwe 😦

    Polubienie

    1. Przykre ale czy w tym wszystkim nie ma i Twojej winy. Uważasz się oszukany ?? To po co lazłeś z panienkami do łóżka, przepraszam siłą zawlokły cię i kazały uprawiać sex ?? Nie. sam to zrobiłeś bo tak naprawdę nie miałeś ani do nich ani do siebie szacunku i tu jest problem. Mówisz że czekasz od 3 lat ale czy Ty chcesz komuś coś dość od siebie tak poprostu bez wzajemności czy jesteś gotowy wziąć odpowiedzalność za kogoś czy tylko czekasz ??? Jeżeli tylko czekasz i boisz się kolejnej porażki i odpowiedzialności to możesz tak czekać i gorzknieć aż do śmierci a tam może gdzieś za rogiem jest ktoś dla kogoś mógłbyś być bogiem 😦

      Polubienie

  26. Kłamczuch zawsze myśli, że wszyscy kłamią, złodziej, że wszyscy kradną, a dziwkarz, że wszystkie baby to dziwki każdy mierzy innych własną miarą. Facet zjadł za dużo tortu i teraz pali go zgaga, może to i dobrze powinien iść do psychologa.

    Czytając kolejne wpisy myślę sobie, że jednak ślub to nie taka głupia sprawa przynajmniej nie ma problemu dać czy nie dać, jestem łatwa czy nie itd..
    No to teraz dostanie mi się od wszystkich wyzwolonych 🙂

    Polubienie

    1. ślub generuje inne problemy. I poważną, bardzo, zależność prawną i finansową. Tylko niedoświadczeni jeszcze(choć pewnie uważający się za starych w wieku lat 2x 🙂 życiowo sądzą że „to tylko papierek”…
      Naprawdę, nie traktowałbym tego jako lekarstwa na problemy „dać czy nie dać”
      🙂

      Polubienie

      1. Widzisz Ty piszesz jako facet prawdopodobnie samotny albo z potłuczonego związku ja jako kobieta z bardzo długiego związku nie 2x ale 10x myślę ze wzlotami i upadkami jak życie. Wiek myślę, że mamy podobny a może nawet jestem starsza :). Dla kobiety ślub to całkiem dobra sprawa, jako kobieta patrzę na ten akt przysięgi z innej perspektywy niż facet, chociażby z punktu widzenia matki i bezpieczeństwa moich dzieci. Ty pewnie o tym nawet nie pomyślałeś 🙂 Zależność finansowa lub prawna dla mnie akurat są na ostatnim miejscu a nawet o tym nie pomyślałam :). Sex dla mnie jako kobiety wiąże się z całkiem innymi wartościami niż Twoje. Dla mnie sex to dopełnienie związku to coś więcej niż tylko uwolnienie się od swoich pożądliwości i pragnień to poczucie bezpieczeństwa, ciepło drugiej osoby jej bliskość oddech chęć oddania się drugiej osobie w całości i bez jakichkolwiek gierek itd… ale i tek tego nie zrozumiesz niestety i może szkoda 😦

        Polubienie

  27. każdy ma swoje przemyślenia i zdanie na temat czy Kobiet czy ogólnie jakikolwiek i Ty tez je masz. Postanowiłeś wstawic do neta i oczekujesz odp co na to ludzie hmm.. Moje osobiste zdanie jest oproste tak jak życie potrafi dać w kość to nic nie potrafi wiadome to wszystkim tak więc i ja z życia wyniosłam powiedzmy zasade ze ,,NIE NALEŻY SZUKAĆ SZCZĘŚCIA,JEŻELI JEST NAM PISANE SAMO PRZYJDZIE A SZUKANIE I TAK NIC NIE DA BO MOZE SIE WYDAWAC ZE TO JUŻ A TAK NAPRAWDE TYLKO TAK BEDZIE SIE NAM ZDAWALO GDYZ TAK BARDZO SZUKALISMY,CHCIELISMY ZE SAMI WKRECAMY SOBIE ZE TO JUZ TO,, mam nadzieje że i to Twoje szczescie wkoncu sie odnajdzia a raczej poprostu samo Cie uraczy ,,CO MA BYC TO BEDZUIE,, zycze powodzenia i jedno jeszcze takie male ale bo w moim odczuciu traktowanie z gory Kobiet takn jak Ty niestety z gory zakladasz ze to dziwki nie pomioze w byciu szczesliwym -otworz sie na ludzi nie to bys slepo ufal kazdemu poprostu nie skreslaj z gory tylko badz otwarty. Trzymaj sie-pozdrawiam;)

    Polubienie

  28. Kolejny facet przeświadczony o tym, że jest samcem alfa, jedyną siłą napędową tego świata, jedyną słuszną drogą, jedynym rozwiązaniem i tym dla którego kobiety padają na kolana i bez zastanowienia rozkładają nogi. Jedyny myślący na tym świecie, decydujący o wszystkim. W skrócie EGOISTA. Człowiek który nie widzi nic więcej po za czubkiem własnego nosa.Wyrażający opinię na podstawie własnych myśli skonfrontowanych jedynie z własnym ego. Kobieta jego zdaniem szacunek do siebie zyskuje jedynie dążąc do dominacji pod każdym względem i nieustannie udowadniając coś innym (- zupełnie jak facet). Totalne niezrozumienie i brak poszanowania dla drugiej strony.

    Kończąc wpis zwracam także uwagę właścicielowi bloga: mimo, że lubię tu wchodzić i podziwiam niezwykłą trafność spostrzeżeń to chlewikowo-jarmarczne metafory nie zrobiły dobrego wrażenia.

    Dziękuję. To Tyle.

    Polubienie

  29. Czerwiński pisał w Pokalaniu „Są na świecie dobre kobiety. One istnieją, posłuchajcie mnie. Naprawdę istnieją. Przez całe życie chodzą obok nas, takie dobre, mądre i piękne, a my, jak te ciule, nie widzimy ich. Jeden ciul na tysiąc trafia do baru, w którym dobra kobieta, odrywając się od książki poda mu rękę, a wraz z ręką poda mu siłę, która naprawdę może zmieniać świat.” To mój ulubiony cytat. I doskonale opisuje facetów. Skoro nie potrafią dostrzegać tego co prawdziwe, każda kobieta będzie albo 120% dziwerą albo „nie taka, nie sraka”. Życie zaczyna się poza strefą komfortu, więc może łaskawie trzeba zebrać dupę i wyjść z pieleszy, a nie z łatwością wrzucać wszystko do jednego worka – bo tak wygodniej – a potem jedynie marudzić, że życie jest skomplikowane, kobiety są popierdolone, a mężczyźni to chuje. Robisz coś, żeby wyjść życiu na przeciw? Spotykasz, wystarczająco dużo kobiet, by móc wskazać chociaż jedną bez osobowości borderline? Albo facetów, których jedynym sportem nie jest „fuck&go”? Łatwo mówić o przyjemnym życiu kiedy masz nad nim pełną kontrole, wierząc, że jesteś zajebisty i każdy to widzi, albo przynajmniej tak się wydaje, ale kiedy chcesz, by coś się zmieniło, nic nie chcesz dać od siebie. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do wysiłku, bo traktujemy to nie jak szansę, ale jak stratę. Ciekawe czy „Czytelnik” zastanowił się, czy on byłby dobrą partią dla jakiejś porządnej (bo rozumiem, że takiej szuka) kobiety? Co on jej może zaoferować (i naprawdę pomijam już fakt kasy, bo temat torebek po kilka tys. jest już tak nudny jak flaki z olejem)? Intelekt jak widać sprawdza się w schemacie zaliczania kolejnych panienek, więc czy to zadziała będąc w związku? Nie zadziała. Swoje atuty możesz podkreślać na początku. Pierwsza randka czy spotkanie jest nieco jak rozmowa kwalifikacyjna. Coś można ukryć, coś można ściemnić, liczy się efekt. Ciężko jest łatwo żyć 😉 tym bardziej udawać, albo postrzegać innych wg naszych wyobrażeń. Nie jeden mur musi zostać rozbity, żeby dokopać się do tego, co tak naprawdę człowiek szuka w drugim człowieku. To kosztuje, ale nie zapłacisz za to pieniędzmi. Tu liczy się Twój upór, charakter, wola walki i totalny brak obaw przed porażką. Porażka to też element życia i nie należy się tego wstydzić, zwłaszcza przed sobą.

    A innych w sumie chuj to obchodzi.

    Pozdrawiam 😉

    Polubienie

  30. 1. A może Czytelnik zastanowiłby się, co takiego, poza penisem, ma do zaoferowania kobiecie? Bo z opisanej sytuacji wygląda, że to, co określa mianem intelektu to raczej łatwość nawiązywania kontaktu. Sam nazwał tę umiejętność „Potoczna „bajera” na poziomie, bez „gwiazdek z nieba”, „kopytkujqcych gazel” etc.”. Od razu pojawia się pytanie jaki jest ten poziom?

    2. Czy ktoś z Państwa poszukujących drugiej połówki zastanowił się, co robi nie tak, że jak na razie się nie udaje? Nie chodzi o szukanie w nieodpowiednich miejscach. Chodzi o to, czy sami jesteśmy dla takiej osoby, której szukamy atrakcyjni nie tylko pod względem fizycznym, ale też umysłowym. Cudów nie ma – profesor może przelecieć sprzątaczkę, ale wątpliwe czy będzie miał o czym z nią porozmawiać (kwestię etyczną pomijam).

    3. Może warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czego oczekuję od „poważnego” związku? I co mogę do takiej relacji wnieść zamiast stać na pozycji, że jestem ideałem pod każdym względem, ale nie ma nikogo, kto by mi pasował.

    4. Trochę statystyki: najwięcej małżeństw jest zawieranych przez ludzi w wieku 25-29 lat(~ 49%), w wieku 20-24 lata (~18%), w wieku 30-34 lata (~24%) [Rocznik Demograficzny 2015; GUS]. Jeśli wyszło się poza ten przedział wiekowy trzeba po prostu obniżyć wymagania.

    Polubienie

  31. Znowu,
    Lepiej bądź gorzej
    Ale ponownie wiersz,
    Niby fajnie się czyta,
    Znowu seks.
    Kolejny problem,
    Ta sama płeć.
    Czemu większość czasu,
    Poświęcamy patrząc wstecz ?

    Polubienie

    1. bo sobie nie wyobrazam ze cos innego niz znam niz poznalismy jak dotąd bylo i jest lecz nie bedzie napewno tak dobre jak bylo kiedys no bo trudno wyobvrazic sobie nie znane a emocje l;atwiej te smutne nakrecaja wyobraznie stad szybko zwrot w tył i od nowa ten sam serial do ogladania niz cos co sie wydaje tak rozne chocby z nazzwy ze trudno skojarzyc to z czym kolwiek pt.,, metalammoraulinikusy thhhe” lub co w tym stylu bo tyo nieznane trudno przewidziec jak sie zachowamy i tak wiekszosc woli stre wspomnienia lub w kolko odtwarzane te same znane i przewidywalne sytuacje w dobrze znanych miejscach niz choc troche poprobowac nowych smakow, obrazow, sytuacji czy doznan wiec moze wiekjszosc woli byc jednak krolem wysypiska niz nikim jeszcze czyli tylko uczniem w krainie czarow.Skad to celowe ograniczanie sie i oklamywanie lepsze w tym od smutnej prawdy ze sie wszystko wie bo sie dwa razy przeszlo cos tam i ze nie da sie inaczej czegos zrobic bo dwarazy sie probowalo w dwoch innych miejscach i tylko tak sie da a nie inaczej a piwo lubi sie najbardziej Lecha bo innych nie choc sie ich nie zna poza jakims tam kiepskim faktycznie o nazwie nieznanej tak by miec porownanie bo w koncu dwie miec opcje to zawsze juz jakies zludzenie wyboru…hehe a ja to tam wolne byc do konca tylko uczniem…..naprawde jest tyle rzeczy tu i teraz ktore sa a ktorych naawet nie widzimy bo nie zauwazamy nawet skoro czlowiek to widzi na co uwage zwraca a jak ma we lbie zakodowane ze to co zna jest wszystkim juz co mozna poznac no to slepy jest i bedzie do konca…nawet jakby dwumetrowy anioł ze skrzydlamki na pare metrow stanał mu na drodze i przemowił nagle po anielsku przywolujac jego imie to by sie co najwyzej pochylił udajac ze nasluchuje dzwiek jaki po ziemi niesie jadacy pociag czyli ten o ktorym ostatnio w tv mowili ze gdzies tam niedaleko ma stacje….potem wyprostowalby sie i twarz przetyarł przegladajac sie we fragmencie skrzxydl;a ktorego przezroczyste barwy swiatlo odbijajac w tak cudny sposob ze jak tafla lustra zdawaly sie byc wlasnie biedakowi w tej skompej wyobrazni zdawac ze ma swoje w nim odbicie twarz jego a tym czasem tuz za aniolem od drugiej strony dziewczyna staneła o twarzy pieknej jak w jego fantazjach ktore juz dawno zapomniał z czasow szkolnych zeby lepiej mu bylo udajac doroslego w koncu poczuc sie tak i nowa pamiec zalozyl na tamta i wyglad wyobrazony wlasny tez juz widział takim jak chciał a jedynie ludzie dookola widujac go co dzien i znajac z osiedla, z widzenia czy tam z czegos gdzies patrzyli na jego 25-letnia osobe o wygladzie smutnego dziecka i szeptali sobie do ucha ze niedorozwiniety jest biedak po tym jak go cos tam, spotkalo i tam juz rzeka leci roznych historii od grozy po dramat z kryminalem wlacznie-jak to w sasiedzkich relacjach na betonowych wioskach osiedlowych grup spolecznych zwyklo sie czynic a swiat rozrywki jezorem plecionej szedł w swym slowotoku rozwojem swym przebijac wszystko no moze poza predkoscia swiatla i rozwoju bakterii oporno plastikowych larwiących -pasoZyd dom. i ludz. a tak to juz cala reszta swiata zasnela sobie i spi czekajac na wybuch chaosu….hehe

      Polubienie

  32. Ano tak. W barze na imprezie nie szukaj tej właściwej, mam 3 zamężne pary znajomych i wszystkie poznały się przez Internet! Oj, będzie za niedłgo czwarta… :] Piszesz prosto, brutalnie i właściwie sensownie, zastanawiam się tylko, czy na żywo masz dla potencjalnej kandydatki na tą wyjątkową, coś więcej do zaoferowania, do zainteresowania sobą (a ona to samo dla Ciebie) niż to ciało i cielesne interakcje? Ty pragniesz długiej stymulacji mózgu i opętania słowami, poza tym, żeby pani była niebrzydka. Hm? Narastają frustracje i rozczarowania, bo może nie tam szukasz, ale wciąż tego.

    Polubienie

  33. Drogi Panie Ikea, jak tu zacząć. Nie jestem Twoją fanką, nie jestem nawet czytelniczką. Ktoś podesłał mi linki do Twojego bloga ponad rok temu, przeczytałam. Od tamtej pory wchodzę czasem, jeżeli jakoś przemknie mi Twoja notka gdzieś na facebooku. I czasem czytam, kilka notek naraz. Zwykle zostawiam je bez słowa i nawet staram się przemyśleć to i owo, ale dzisiaj jest ten dzień, kiedy zdecydowałam się Ci powiedzieć.
    Smuci mnie to, co piszesz i jak piszesz. To sprowadzanie relacji ludzkich do „dupy”, „cycków”, chuci i przekleństw, to „Pater Noster” dla wulgarnych, którzy główną wiedzę czerpią z internetu. Smucą mnie, i oburzają jednocześnie, Twoje lekcje dla kobiet – tych – według tego, co piszesz – ewidentnie wiecznie smutnych, zakompleksionych i niepewnych siebie idiotek, których jedynym marzeniem jest facet i to, żeby wyglądać w łóżku jak w reklamie perfum. Twoje „uniwersalne” prawdy, których nie mam nawet siły skomentować, bo gdzie tu zacząć, i gdzie skończyć?

    Drogi Panie Ikea, musisz wiedzieć, że życie is so much more than that. Są takie filmy, które powinieneś obejrzeć, są takie książki które powinieneś przeczytać. Musisz wiedzieć, że są na świecie takie kobiety, dla których nie jesteś partnerem do rozmowy. Takie, które odstawią wszystko pilne zaplanowane na dziś wieczór i napiszą do Ciebie tylko dlatego, że to, co piszesz zagina im rzeczywistość, i to w tę nieładną stronę.

    Wiesz, może jeszcze kiedyś tutaj zajrzę zobaczyć, czy się poprawiłeś.

    Z pozdrowieniami,

    Ania

    Polubione przez 1 osoba

      1. Doskonale to rozumie. Że istnieje pewien procent czytelników, dla których ten blog przebija podłogę piwnicy. Ale jeśli się zmieni(autor, nie procent czytelników), to utraci większość i wejdzie na grząski, obcy sobie grunt.
        Pytanie zatem czy powinien(i to dla własnego dobra) proponuję przemyśleć ponownie 😉

        Polubienie

  34. na tlumaczenia wcale nie potrzeba calego bloku tekstu – kobiety są pojętne, szczególnie kiedy za sprawą faceta mogą być majętne, nie? Wyczulone na tani bajer, wachlarz operacji lift or gift ( atleast.. ). Winić możecie samych siebie – pseudo gentlemanów z permlife karnetami w jatomi – samozwańczy samce alfa, tak? Doszło do tego, że ponadprzeciętnej urody kobieta częśćiej ma problem z odróżnieniem subtelnego flirtu, od doboru odpowiedniego koloru szpilek pod miętową LV.. Przychodzi potem moment, kiedy prawdziwy gentleman traci na wartości – postaw jej drinka – na pewno chcesz zaliczyć jeszcze dzisiaj. Kup chardonnay, czy moeta – albo Cie pojebało i manifestujesz grubość portfela ( bo na pewno nie kutasa ), albo ‚dzisiaj’ kończy się dla Ciebie już za 10 minut..

    i ja sie pytam, kogo to wina? kobiet? nie.. 😉

    Polubienie

  35. DO WSZYSTKICH KOBIET! zrozumcie w końcu, że macie o niebo łatwiej bo faceci są prości jak budowa cepa, wystarczy spełnić 3 podstawowe warunki: być damą na salonach (interpretować możliwie najszerzej damę i salony;), dobrą kucharką w kuchni (tu jak zwykle chodzi o zaspokojenie pierwotnych instynktów, facet nie chce zdechnąć z głodu i być pewnym, że kobieta spełni swoją pierwotną rolę kury domowej, a dla wyemancypowanych babochłopów z wielkich miast, oprócz innych ważnych społecznie ról, no przecież;) i mega kurwą w łóżku (żyjemy w czasach, gdzie stringi nie czynią jeszcze z kobiety kurwy w łóżku, z moich doświadczeń wynika,że niektóre kobiety myślą, że jak już znajdą się z facetem w łóżku to kurewskość je wypełnia, a jak już pojękują, to łamią wszystkie tabu, oj gdzie jest moja O. gdzie jest moja Z., to były kobiety…), a teraz do Facetów! okaż kobiecie miłość, a uzna cię za cipkę, nie okazuj jej miłości, a uzna, że masz ją w dupie i w pewnym momencie cię rzuci (przy czym wpierw jej odjebie na twoim punkcie i będziesz mógł z nią zrobić co ci się podoba, ale ten okres się kończy, ona się zmęczy i i odejdzie), podobno gdzieś istnieje mityczny złoty środek, ale nikt go jeszcze nie znalazł. I porównajcie teraz nasze położenia, jako faceci mamy przejebane.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.