Jak sprawić żeby z nim było jak dawniej?

Pamiętasz te słodkie różnice, które na początku małżeństwa tak was kręciły? Po 20 latach policja nazywa je motywem. 

xxx

Pierwszą grą komputerową, przy której spędziłem sporo czasu był Knight Lore na gumowy parapet zwany ZX Spectrum. Bohater zamieniał się tam w wilkołaka. Miał 40 dni aby zbadać 128 pokoi w zamku, sporządzić napój i dzięki temu zdjąć z siebie klątwę. Teraz kolo zamiast szwendać się po zamku, kupiłby sobie w Zarze koszulę odsłaniającą futro na klacie, stanął na blankach tego zamku i przyjmował w komnacie, kuchni oraz bramie wszystkie damy, które chcą go pociągać za chwosta. Ale ja nie o tym.

W tej grze miało się pięć żyć. Byłem zachwycony tym konceptem.  Giniesz i się odradzasz. Pieprzysz coś i nagle dostajesz całkowicie nową szansę. Startujesz od zera. Bez żadnych konsekwencji. 

Trzydzieści lat później ta idea przyjęła się w grach komputerowych równie dobrze, jak to, że każda kobieta jest dzisiaj modelką na Instagramie, a każdy facet żołnierzem w Call of Duty. Przed szczególnie trudną akcją po prostu robisz sejwa. Jak umrzesz, to nie ma problemu, zaczynasz od nowa.

I ludzie chcą ten virtual w normalnym życiu. Wykasować zjebany moment. Zapomnieć go. I wystartować od nowa.   Czytaj dalej

Dlaczego on mnie chce do łóżka, a na stałe już nie?

Chcecie się dowiedzieć jak kobiety zaczęły palić? Na początku ubiegłego wieku fajki to było coś dla mężczyzn. Kobietom nie wypadało. To było tabu. Pewne rzeczy w tamtych czasach zostawiało się mężczyznom, co oczywiście coraz bardziej je wkurzało.

 W Polsce dopiero w 1918 roku kobiety otrzymały prawa wyborcze na równi z mężczyznami i byliśmy jednym z pierwszych krajów na świecie, który wprowadził taką regulację (możemy dopisać to do swoich osiągnięć, obok Konstytucji Trzeciego  Maja i bitwy pod Grunwaldem). W USA nastąpiło to w 1920 roku. A w Szwajcarii, tak, w tej Szwajcarii od banków i krów Milka, w 1971. 

Producenci papierosów zaczynali być wkurzeni, bo połowa klientów zamiast grzecznie chorować na raka, fajki olewała. American Tobacco Company postanowiło to zmienić. Zatrudnili młodą gwiazdę reklamy, Edwarda Bernaysa, co mówi wam niewiele, ale jego wujkiem był Zigi Freud, co mówi już sporo. 

Freud był przekonany, że większość decyzji ludzie podejmują całkowicie nieracjonalnie. Edward postanowił teorię wujka wykorzystać w praktyce.

Na początek popracował z projektantami, aby modny stał się kolor zielony. Taki sam, jaki był na opakowaniach Lucky Strike’ów. Później zrobił event. Na wielkanocną paradę w Nowym Jorku w 1929 roku wynajął grupę młodych, atrakcyjnych kobiet. Schowały w ubraniach fajki i w pewnym momencie, na sygnał dany przez Bernaysa, wszystkie odpaliły Lucky Strike’a. Wtedy wynajęci przez Bernaysa fotoreporterzy zaczęli strzelać zdjęcia. On sam tłumaczył dziennikarzom, że to protest polityczny, papierosy to „pochodnie wolności”, a kobiety palą, bo chcą pokazać swoją niezależność. To gest sprzeciwu wobec patriarchalnego społeczeństwa, które uważa, że laskom coś nie wypada. 

No i poszło w gazetach. Ruch wyzwolenia kobiet sprawę wziął na sztandary, kobiety zaczęły kopcić na potęgę, a Edward oprócz tego, że skosił sute wynagrodzenie, został uznany za jednego ze 100 najbardziej wpływowych ludzi XX wieku. 

 Pierdolony geniusz.  Czytaj dalej

Co zrobić, aby on oszalał na moim punkcie?

Oto fragment dialogu między kobietą a mężczyzną, który odbył się mniej więcej dwa tygodnie temu. Dla nakreślenia sytuacji dodam, że seks już był i to raczej taki, po którym kobieta zaczęła się zastanawiać, czy nie popłynęła jednak trochę za bardzo.

On: Właśnie przejeżdżałem koło ciebie

Uśmieszek.

Uśmieszek w czarnych okularach.

Ona: Stęskniłam się.

On: ….

Ona: ?

On: Co u Cb?

Ona: długo referuje mu co u niej i że w sobotę spotkała się i poszalała z przyjaciółką.

On: Super.

Kciuk do góry.

Koniec.

“Może faceci w tym wieku mniej piszą, sama nie wiem? Chciałabym przejąć kontrolę, ale nie wiem jak, tak aby to on czekał na wiadomość ode mnie”  – pisze zrezygnowana ona.

No i co ja mam jej odpowiedzieć?

Czytaj dalej

Nic nie jest na zawsze

Phineas Taylor Barnum był człowiekiem, który wymyślił showbiznes. Ojciec współczesnej rozrywki, milioner, geniusz marketingu.

Zaczął od tego, że wykupił starą ślepą niewolnicę, a następnie pokazywał ją za gruby hajs jako 160-letnią nianię George’a Washingtona (tak, możecie kojarzyć to nazwisko). Do jego szczytowych osiągnięć należy też cyrk, czyli obwoźne przedstawienie z dziwadłami, zwane inaczej ‘freak show’.

Czyli coś jak panie i panowie na Wiejskiej, tyle, że u Barnuma ludzie byli dziwni na zewnątrz, a nie wewnątrz. Występowały u niego takie postaci jak człowiek – gąsienica, człowiek – żaba, kobieta z brodą czy nasz rodak Stefan Bibrowski, który na całym ciele miał dziko rosnącą grzywę, przez co dorobił się przydomka: człowiek – lew.

Zrzut ekranu 2019-05-20 o 18.40.11

Źródło: http://www.oldpicsarchive.com/rare-vintage-photos-part-6-41-pics/35/

Czytaj dalej