Tyrania związków „póki śmierć nas nie rozłączy”

Na TV mentalny powrót do przeszłości ‘Friends: The Reunion’, wspomnienia o serialu ‘Friends’, który rozpoczął epokę  „bingowania” . Nawet się jakoś tam wzruszam. A o to trudno, ostatnio najczęściej się wzruszam przy tatarze.

Friendsów oglądało się na pożyczonych płytach. Bo to były jeszcze czasy płyt. Ziomki, które miały najszybsze łącza ściągały serial z Internetu i puszczały dalej w obieg. 10 sezonów. O Netfliksie i HBO GO jeszcze nikt nie słyszał. Do tej pory pamiętam pilota tego serialu (team Chandler!). Spotkanie w kawiarni. Ross jest smutny bo właśnie odeszła od niego żona, która odkryła, że jest lesbijką. Joey mu radzi: „Jesteś singlem, zabaw się”.  Na co Ross odpowiada: „Nie chcę być singlem, chcę po prostu być żonaty”. I w tym momencie do kawiarni wbiega Rachel w białej sukni ślubnej, która właśnie uciekła sprzed ołtarza, bo zorientowała się, że nie kocha swojego potencjalnego męża. Ona kocha projekt pod tytułem: bycie żoną lekarza. 

W weekend byłem na ślubie swojego kumpla (kończy się sezon na szparagi, trwa sezon na truskawki, zaczął ten na śluby). Historia była długa i romantyczna bo poznali się przed pandemią w Londynie, gdzie ona powiedziała: „Wpadnij do mnie kiedyś na drinka”. I kumpel przyjechał po dwóch tygodniach. A na pytanie: „Co ty tutaj robisz”, padła odpowiedź: „Jak to, co? Zapraszałaś mnie na drinka to jestem”. Chwilę później to ona wpadła do niego z rewizytą, jadąc pociągiem z Londynu do Belgii. Po czym okazało się, że to ostatni pociąg bo właśnie zamknięto granice. 

Romans czasów covidu.

A teraz ślub. 

Dla mojego kumpla nawet trzeci. Nie wspominałem? To wspominam.

Czytaj dalej

Czy istnieje zdrowa zazdrość w związku?

Tak, tak samo jak zdrowy zestaw w Maczku. Fryteczki, Big Mac, cola i 1300 kalorii leci. 

Zazdrość jest męcząca, zazdrość niszczy. Wywołuje smutek, strach, złość frustrację, płacz, bezsenność. To denerwowanie się, co on/ona robi, gdzie robi, z kim robi, śledzenie, a do kogo pisze, a z kim rozmawia – jest w chuj męczące.

To jak coś takiego może być zdrowe? Zazdrość to po prostu sabotaż własnego związku. Ludzie opowiadają jednak przy tym kosmiczne brednie, mające to chore zjawisko usprawiedliwić. 

Czytaj dalej

Dlaczego porno jest do dupy (i jak zabiło romantyzm w związkach)

Na ilu pornosach mężczyzna zbliżył się do kobiety i powiedział: “Jesteś najpiękniejszą foką, jaką widziałem w życiu, każdy twój ruch wywołuje u mnie dreszcz. Chcę z tobą być, chcę cię słuchać, chcę cię dotykać. Pragnę cię. Chcę się tobą karmić. Bawisz mnie, sprawiasz, że jestem lepszym człowiekiem. Kiedy widzę twoje oczy, tonę. Kiedy słyszę twój śmiech, budzę się do życia.” 

A następnie pod naporem jego palców materia sukienki opada. 

Czytaj dalej

Czarna strona związków. Podłe, plugawe, toksyczne rzeczy, które sobie robimy i których nie żałujemy TYLKO DLA DOROSŁYCH

Seks przestaje jarać po roku związku. To badania na kobietach. U facetów byłoby jeszcze krócej. Tu często jest miłość do pierwszego włożenia. Hype nowości związany z nową osobą kończy się po góra dwóch latach. 

Zostaje czterdzieści, pięćdziesiąt lat związku. I na czym niby, kurwa, ma go budować generacja egoistów, od dzieciństwa bombardowana komunikatem: ‘Ja jestem najważniejsza.  Ja zasługuję na wszystko!’

Późny kapitalizm, nieustanne dogadzanie sobie, nieustające przekonywania, że każda nasza aktywność jest doskonała. Że przecież świat, horoskopy, Instagram, wróżki, memy i Halinka z księgowości mówią mi, że zasługuję na idealną miłość, kwiatki i jednorożce. 

No to teraz będzie, kurwa, niespodzianka. 

Czytaj dalej