Nie czytać przed ukończeniem 30 roku życia

Jakie jest najpopularniejsze pytanie w mailach, które od Was dostaję?

Nie o to, czy to prawda, że faceci mają zbiorowy okres, bo to akurat prawda. Nie o to, dlaczego facet nagle odzywa się po latach, właśnie wtedy, kiedy kobieta zrobiła dla delikwenta miejsce w swojej pamięci ot, dokładnie między koszem na śmieci, a spłuczką do kibla (na to pytanie zresztą odpowiem wkrótce). Najczęstsze pytanie brzmi: „Dlaczego nie mogę znaleźć fajnego faceta?” A czasami to pytanie występuje w drugiej wersji: „Dlaczego nie mogę znaleźć ŻADNEGO faceta?”

To dziś wytłumaczę dlaczego. Na liczbach.

Zobacz więcej

Za ile się sprzedasz?

Anna:

Coś o mnie: studiuję prawo, mam 22 lata, jestem podobno ładna i pochodzę z dobrego domu. Nigdy w życiu nie myślałam, że będę stała przed takim wyborem, ale życie wiele rzeczy weryfikuje.

 Pomijając szczegóły. W wakacje pracowałam w kancelarii na stażu. Poznałam pewnego klienta. To biznesmen, poprosił o taki biznesowy lunch, bo ma dla mnie propozycję. Byłam niepewna, ale w końcu poszłam na to spotkanie.

Zaproponował mi abym była jego, nie cierpię tego określenia, bo źle się kojarzy: „dziewczyną do towarzystwa”. On nie użył tego zwrotu, ale tak to można określić. Na wstępie zaznaczył, że absolutnie nie chodzi o seks, czy też seks oralny, a  o inteligentną rozmowę, towarzystwo. W zamian mam możliwość poznawać ludzi, zwiedzić trochę świata, dostawać prezenty, ubrania.

Zobacz więcej

Gdzie, do chuja, jest ten flirt? / Co się stało z uwodzeniem?

Moja kumpela dostała od swojego faceta zdjęcie jego penisa. Ma już ich cały folder. Na niektórych mu stoi, na niektórych leży. Jeszcze nie poszli razem do łóżka.

Był taki rysunek Henri Gerbaulta, gdzie mężczyzna stoi za kobietą, w geście galanterii zakłada jej płaszcz i pyta: „Czy obraziłaby się Pani gdybym miał czelność pocałować to piękne ramię?”. „Dowie się pan bardzo szybko po tym, jak Pan to zrobi” – odpowiada ona.

A tu co?

A tu chuj.

 Na dodatek, ponoć, krótki.

Zobacz więcej

Dlaczego nie radzisz sobie z randkami (TYLKO DLA MĘŻCZYZN) 

Kalina Jędrusik cycki miała epickie, spojrzenie kocie, nie była szczególnie piękna, ale i tak faceci na jej widok głupieli, jak kot, któremu daje się kocimiętki.

Akurat szykowała się do roli w „Lalce”, czyli filmowej adaptacji wielkiej powieści o głupiej, aczkolwiek pięknej kobiecie, której sens życia polegał na nieustannej imprezie. Coś w rodzaju dzisiejszych panien na Insta, które robią sobie słitfocie z napompowanymi ustami, w czapkach od Dsquared, hodują długie pazury i marzenia o milionerze. „Lalkę” teraz ludzie kojarzą, jeśli w ogóle, to z jednego cytatu:

„Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony.”

Ale nie o tym.

Kalina w filmie musiała jeździć konno. A  jeździć ją uczył pewien przystojny rotmistrz. Po takim seansie wróciła do domu i zaczęła pokazywać swojemu facetowi, jak ją ten rotmistrz instruował.

– On mnie tak! To ja mu tak! On mi wtedy każe tak! To ja na to tak!

I facet posłuchał, popatrzył, a że miał umysł analityczny, w końcu zapytał:

– Kalina, czy ty jesteś pewna, że on cię nie pierdolił?

Na to już Kalinie zabrakło konceptu i jej lica zalały się czerwienią.

Jaki płynie z tego wniosek? Że z uczuciami, a z seksem to już w ogóle, to jest tak, że nikt nie wie, o co chodzi, ludzie robią z siebie idiotów i nawet o tym często nie wiedzą, dopóki im ktoś o tym nie powie. A ta historia mi się przypomniała, jak napisał do mnie Michał, który chciałby, dzięki magicznym sztuczkom, taką Kalinę (przepraszam, odpowiednik) zwyczajnie wypierdolić, albo się zakochać (jeszcze się nie zdecydował) i teraz szuka sposobu.

Zobacz więcej

Dlaczego twoje związki są chujowe?

Koleżanka weszła do garażu podziemnego. Dla porządku dodajmy, że chciała jechać do kina.  I miała na sobie spodnie, bo zawsze ma na sobie spodnie. Uważa, że jej nogi dobrze wyglądają tylko w spodniach. Czy to prawda? To nieistotne. Dla kobiet nie liczy się prawda, liczy się to, w co wierzą.

Sąsiad wyminął ją z prawej strony. Szedł szybko. W jednym ręku W jednej ręce trzymał czteropak piwa. Tulił je do siebie. W drugiej miał kluczyki do samochodu. Otworzył duże kanciaste BMW. Kurtkę wrzucił na tylne siedzenie. Wsiadł na siedzenie kierowcy. Odetchnął głęboko. Z ulgą. Włączył radio. Cicho. Tak, aby za bardzo nie przeszkadzało i tak, aby coś jednak szumiało. Siedzenie pokryte skórzaną tapicerką odchylił do pozycji półleżącej.

Otworzył puszkę piwa. Zamknął oczy.

I teraz powstaje pytanie: co sprawia, że dorosły mężczyzna w związku schodzi wieczorem do swojego samochodu, aby w spokoju napić się piwa? I co poszło nie tak?

Zobacz więcej