Czy musisz wybaczyć KAŻDĄ krzywdę?

Ta kobieta wykupiła rytuał za 3500 ziko, żeby mąż do niej wrócił. Musiała się nacierać płatkami róż pod prysznicem, a po kąpieli polewać czerwonym winem i bez spłukiwania kłaść do łóżka. 

Nie uwierzysz, ale… nie pomogło. 

Jak rozczarowana opowiedziała to „magikowi”, który opchnął jej tę metodę, ten chrząknął, podrapał się po dupie, a w końcu wypalił, że, widać, jest zbyt duża blokada od strony męża i potrzebuje innego rytuału (oczywiście ekstra płatnego), aby go odblokować. 

Kobieta ma ponad 40 lat, jest Polką, mieszka za granicą. Kiedy usłyszałem tę historię, zadałem pytanie, czy „blokada” ma 25  lat i duże cycki. Ale okazało się, że nie, że ma małe cycki i też jest po 40-tce. Po prostu facet się zakochał. Czyli mamy najstarszą historię świata: miłość i jej siostrę: porzucenie. 

Czytaj dalej

Kobiety mają prawo wybierać mężczyzn po grubości portfela. Mężczyźni po jakości ich cycków.

Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić, więc dziś, drogie dzieci, wytłumaczę wam jak działa status. 

Historia ta zaczyna się od tego, że cały swój ciągnik miałem upierdzielony, jakby gołębie z dzielnicy Ochota zrobiły sobie na nim sabat, czy tam zjazd dzielnicowy, po czym jeden mówił do drugiego: no, chłopaku, zesrajmy się tutaj, jest jeszcze kawałek czarnego. Innymi słowy – musiałem pojechać do myjni.

Tu nie przedłużając, pojechałem. I czekam na odbiór swojego traktora, kiedy widzę kobietę, która również stoi i czeka. 

Jest taki typ warszawianki, dość często w mieście stołecznym występujący, coś między reklamami Deni Cler a Solarem, między Szulim a Wieniawą. Włosy perfekcja, jakby od fryzjera właśnie wyszła. Makijaż staranny, usta zrobione, cycki wypchane. Pani warszawianka na mnie patrzy i uśmiecha się przychylnie.

Jak masz tyle lat co ja, to wiesz, kiedy kobieta uśmiecha się przychylnie, a kiedy nie. Uśmiecham się do niej, ona niby niechcący poprawia włosy. W swej wyobraźni zastanawiam się już jak gładkie są pod ręką (a kucyk zawsze wygląda najpiękniej zawinięty wokół męskiego nadgarstka.) Innymi słowy, flirt trwa w najlepsze, ona wybiera suknię ślubną, ja pozycje. W tym momencie przyszedł pan z myjni: samochód gotowy. I oddał mi kluczyki. 

Dalszego ciągu to już można się domyślić. 

Pani spojrzała na mnie, spojrzała na mój samochód, po czym wyjęła telefon i całkowicie straciła zainteresowanie. 

Kiedy odjeżdżałem, wsiadała do bardzo ładnego Mesia, który w podstawie kosztował jak nic ze 350 tysięcy i zniknęła jak sen złoty. 

Tak właśnie działa status. Zostałem oceniony, wyceniony i odrzucony. A wszystko to w ciągu może ułamka sekundy, kiedy panna obejrzała sobie moją Hondę.

Czytaj dalej

Oto fragment mojej nowej powieści, gdzie główny bohater budzi się w tajemniczych i podejrzanych okolicznościach

W niedzielę obudziłem się z potwornym kacem. Jak zwykle usiłując odtworzyć wydarzenia poprzedniej nocy.

Byliśmy na basenie. Później w saunie.

Następnie poszliśmy do Między Bułkami, gdzie zjadłem burgera z
jalapeño. Do tego było jakieś piwo. Następnie Dom Whisky, gdzie piłem Negroni i patrzyłem na kociaki, których było tutaj naprawdę dużo. Patrzeć jeszcze lubiłem. Wieczór skończyliśmy na koniaku w Bristolu.

Teraz jednak coś mi nie grało.

Raz – bolał mnie penis. Dwa – tyłek. I to nie pośladki. Bolała mnie jego centralna cześć. W sensie odbyt. Szczerze mówiąc, to piekł jak cholera.

CO JA ROBIŁEM DO NĘDZY WCZORAJ WIECZOREM I CZY KTOŚ POSUWAŁ MNIE W TYŁEK???

(Jeśli budzisz się rano z prezerwatywą w tyłku po spotkaniu z kolegami, to znaczy, że już nie masz kolegów).

Czytaj dalej

Czarny usiłuje się dowiedzieć na czym polega szczęście w życiu (bez pizzy i seksu oralnego)

Przez ostatni miesiąc robiłem z siebie debila. Nie żeby to było coś odbiegającego od normy, bo po półrocznej wyprawie na pomorską wieś każdy uważa, że jestem pierdolnięty. Teraz jednak pytałem bliższych i dalszych znajomych, co ich zdaniem sprawiłoby, że byliby szczęśliwi. 

Czytaj dalej

Czarny ogląda 365 dni. Po raz pierwszy

Zaświadczam wam, już nic nie będzie takie samo, albowiem po obejrzeniu 365 dni dokonałem niemożliwego: zrozumiałem kobiety. Choć do teraz zastanawiam się, co trwało w tym filmie dłużej: sceny seksu czy zakupów.

I tak, owszem, znany jest mi pogląd, że jak na tyle ru… to zdecydowanie za mało jej nakupował. Ale nie uprzedzajmy faktów. 

Czytaj dalej