Jak trzymać kobietę na głodzie

Wybaczcie, ta notka będzie zupełnie inna niż zazwyczaj, bo się wkurwiłem.

Uwielbiam kobiety.

Uważam, że wyszły Stwórcy dużo lepiej, niż faceci.  

Gdyby na świecie rządziły laski, jedynymi wojnami, które toczylibyśmy, byłyby te w kolejkach do przymierzalni. Przepraszam, poprawka. Gdyby światem rządziły kobiety to w ogóle nie byłoby wojen. Wszystkie państwa byłyby na siebie poobrażane.

Jesteście bardziej empatyczne. Lepiej ogarniacie rzeczywistość. Jesteście lepiej wykształcone. 

Macie zabójczą intuicję (której nie słuchacie, ale to inna sprawa).

Ale jesteście również czasami tak potwornie głupie. Jesteście tak potwornie jebnięte, że ręce mi po prostu opadają.

Zobacz więcej

Gdzie, do chuja, jest ten flirt? / Co się stało z uwodzeniem?

Moja kumpela dostała od swojego faceta zdjęcie jego penisa. Ma już ich cały folder. Na niektórych mu stoi, na niektórych leży. Jeszcze nie poszli razem do łóżka.

Był taki rysunek Henri Gerbaulta, gdzie mężczyzna stoi za kobietą, w geście galanterii zakłada jej płaszcz i pyta: „Czy obraziłaby się Pani gdybym miał czelność pocałować to piękne ramię?”. „Dowie się pan bardzo szybko po tym, jak Pan to zrobi” – odpowiada ona.

A tu co?

A tu chuj.

 Na dodatek, ponoć, krótki.

Zobacz więcej

Co to dzisiaj znaczy być mężczyzną, czyli dlaczego jesteśmy tacy popierdoleni

Jeśli chodzi o moment, w którym poczułem się mężczyzną to było to lat temu mniej więcej piętnaście i miało miejsce w wynajmowanym mieszkaniu na warszawskim Ursynowie.

Akcja, muszę przyznać, zaczynała się obiecująco. Koledzy już poszli, zostawiając brudne naczynia, ale nie miałem zamiaru się tym przejmować, bo zostawili również jedno białe wino i połowę czerwonego. Koleżanki też wyszły, zostawiając w mieszkaniu jedynie śliczną, jak obrazek, Martę, młodszą ode mnie o trzy lata, z którą akurat oglądałem film „Krzyk 3”. Film był kiepski, ale ja zdjąłem już z Marty stanik i byłem na najlepszej drodze do tego, aby właśnie zdjąć bluzkę, przeciwko czemu ona już tylko dla pozoru protestowała.

Bo przecież skoro już dotykałem jej piersi to idiotyzmem byłoby ich nie pokazać. 

Zobacz więcej

Za czym tęsknią faceci?

Chcesz, dowiedzieć się czegoś o mężczyznach? O kobietach już trochę opowiedziałem dwa tygodnie temu.

Nie o androgenicznych chłopaczkach z koczkami i paczką mentolowych Vogue-ów, tylko normalnych facetach, których ponoć nie potrafisz znaleźć. 

Ok. Muszę powiedzieć Ci prawdę. Wyjaśnię to. Jak dobry kumpel, starej, tfu pogubionej przyjaciółce.

Kobieca logika powstała, żeby męska ochujała

Na początek zdefiniujmy mężczyznę. Że to głupie? Nie, to bardzo ważne.

Dziś mężczyzna pije za dużo, coraz trudniej znaleźć mu jakieś wartości, w które mógłby wierzyć, więc coraz więcej czasu poświęca tandetnym ciuchom z centrum handlowego, nowym modelom telefonów i ciągle myśli o kasie. Jest spięty, jest nerwowy, napierdala na nieustającym wkurwie. Walczy ze sobą i z otaczającym światem. Ogląda za dużo porno, za mało rozmawia z kobietami.

Nie do końca wie, co to jest ta miłość. Nie może się zdecydować, czy chce być z jedną kobietą, czy z wieloma. Nie wie, gdzie zmierza, ani po co, uważa że lekarstwem na brak wiedzy w tym zakresie jest kolejna cipka, a mózg kobiety jest materią nie do ogarnięcia. Będąc z kobietą, uczy się obsługi tego modelu, a później okazuję się, że każdy kolejny jest inny. (W końcu kobieca logika powstała, żeby męska ochujała.) Albo dominuje nad kobietą, albo jest uległy i totalnie się jej podporządkowuje. Nie potrafi traktować jej normalnie. Nieustająco szuka chwil przyjemności, a nie może znaleźć szczęścia.

Teraz wyjaśnię Ci skąd się to bierze. 

Zobacz więcej

Za czym tęsknią kobiety

O czym myśli kobieta, którą facet chce zaprosić na kolację ze śniadaniem? Wyjaśnię. Uprzedzam jednak, to wam się nie spodoba.

Agata wygląda trochę jak Klaudia z „Warsaw Shore”, a trochę jak Kim Basinger. Sama daje sobie 8,5 na 10. Ale kobiety zawsze zaniżają takie oceny. Chcą uchodzić za skromne, albo po prostu są niepewne siebie. 158 cm wzrostu, 70 C, długie nogi, długie łydki, przed 30-tką, czerwone paznokcie, ciągle pytają ją o dowód, kiedy kupuje fajki, uwielbia jak faceci ją biorą za głupią blondynkę. Śmieje się z nich, bo myślą, że jej usta są naturalne. Można o niej powiedzieć wiele rzeczy. Że jest łatwa. Albo zdzirowata. Ale z całą pewnością nie jest głupia. Zawód? Dyrektor. Agata to nowe pokolenie wyemancypowanych lasek, dla których seks jest jak zumba. Pokrzyczysz, poćwiczysz, weźmiesz prysznic i wracasz do domu. 

Zobacz więcej