Kobiety mają swoje pragnienia. Chcą torebek, butów od Manolo albo chociaż Kazara, bycia wychudłą suką, i dzikiego pierwotnego seksu. Takiego gdzie zostaną wygięte, wykorzystane, z zaczerwienioną dupą i zerwanymi z te dupy stringami.

Kobiety chcą intymności, czułości, romantyzmu, oddania, kwiatów, czekolady w ilościach przemysłowych oraz buzi, które będzie trwało przez 15 minut a następnie zostaną delikatnie zaniesione do łóżka.

A, że te dwie oczekiwania stoją są ze sobą w sprzeczności? Witamy w świecie kobiet.

Przykład 1.

Kiedy „nie” znaczy „tak”

Najlepszy sposób na kobiety miał porucznik Dimitrij Rżewski. Porucznik Rżewski dowiedział, że żeby poznać laskę, trzeba do niej podejść (swobodnie i męsko), porozmawiać o pogodzie i przedstawić się.

Pewnego dnia spotkał więc dziewczę cudnej urody. Dziewczę spacerowało z psem. W oryginale był to pudel, ale biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy byłby to pewnie yorkshire terier. Podszedł więc do laski, z całej siły kopnął psa w dupę i zagaił: nisko leci. Chyba na deszcz… Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: Porucznik Rżewski. 

Cham? Prostak? Kobiety wolą tych subtelnych i wrażliwych, co to płaczą na reklamach tamponów i zawsze traktują z szacunkiem?

Mężczyzna musi być czasami chamem. Zwłaszcza jeśli chce zaliczyć.

xxxx

Ta dziewczyna ma duże kocie, zielone oczy i ładnie wykrojone usta. Włosy? Trochę poniżej ramion. Ładna choć z lekką nadwagą, seksowna, choć nie zdzirowata, z tego typu co dużo gada, ale daje albo szybko i od razu, albo bardzo wolno jeśli nie w ogóle.

Lat 26, dobrze wykształcona, specjalistka od podatków, stan rozczarowania rodem męskim: głęboki i postępujący.

Urszula lubiła bawić się w strzelanie gumką od swoich stringów.

Nie raz, nie dwa i nie trzy zostawała z facetem sam na sam, pozwalała się rozebrać ujawniając swoje cycki, absolutnie pokonujące prawa grawitacji, jakże inne od sfalczałych cyców kobiet z którymi mieli do tej pory doczynienia, pokazywała swoje uda – nie tknięte właściwie przez cellulit a kiedy on osiągał największą erekcję w swoim życiu, kiedy był gotów dojść od trącenia go palcem w rzęsę, mówiła, “nie” dziękowała mu za towarzystwo i kazała wyjść.

I kiedy faktycznie wychodził była co najmniej kilka razy autentycznie rozczarowana.

Że to bez sensu?

Kobiety są bardzo proste. U nich “tak” znaczy “tak”, “nie” znaczy “tak”, “nie” znaczy “nie”, “nie” znaczy też “może”, ale może oznacza “tak” albo “nie”.

11173559_10206799637179170_76657315_nDlaczego kobieta mówi „nie”, choć myśli „tak”? Bo może na przykład nie chcieć wyjść na łatwą, choć w rzeczywistości jest bardziej napalona od niego.

W końcu:

„Jak dama mówi nie, to znaczy może,

jak dama mówi może, to znaczy tak,

jak dama mówi tak, to już nie jest damą.”

Jeśli facet będzie kontynuować to zapunktuje. Jeśli przestanie, ona uzna go za ciotę i będzie rozczarowana. Kobiety nader wszystko (nawet nad czekoladę i możliwość żarcia co się chce, bez konsekwencji) pragną być bowiem ZDOBYWANE.

Nie chcą słuchać „czy mogę pocałować”, „czy masz ochotę”, „a co być chciała zaproponować”, ani nawet „czy mogłabyś mi uczynić ten zaszczyt”.

To znaczy oczywiście możesz, wszystko możesz, tylko się nie dziw. Mężczyzna tym się różni od chłopca że działa. Że ocenia ryzyko i wyciąga wnioski a następnie przystępuje do akcji.

Że nie jąka się, nie wkłada łap w kieszenie rurek, nie gładzi po wysmarowanej drogim balsamem brodzie, zastanawiając się co zrobić tylko bierze co chce.

Życie to decyzje, śmierć i podatki. Tylko tych ostatnich da się uniknąć.

Przykład 2.

Kiedy „tak” znaczy „nie”

Kobiety w relacji z mężczyzną zachowują się jak pięcioletnie dzieci. Próbują, naginają granice, szukają punktów oporu, płaczą, robią awantury i tupią pantofelkiem.

„Masz TAK zrobić.” „Nie wyjdziesz dzisiaj.” „Michał/Paweł/Sebastian, tak by się nie zachował”. „Dlaczego siedziałeś cały czas z kumplami na imprezie, zamiast rozmawiać z moimi przyjaciółmi, zachowywałeś się jak prostak”.

I biada temu facetowi, który dla świętego spokoju położy uszy po sobie.

Oczywiście, że będą niezadowolone.

Oczywiście, że będą go starały się wtedy upodlić takiego jeszcze bardziej. Dalej szukając granic. A później? A później puszczą się z jakimś troglodytą, który odpowiednio mocno złapie ją za włosy i każe skończyć z tym gadaniem, bo on ma ochotę tu i teraz. Ssij, nie pierdol.

Kobieta owszem może być noszona na rękach, ale od czasu do czasu dla zdrowia psychicznego oraz zyskania odpowiedniej dozy szacunku dla swojego faceta musi z tych rąk zlecieć i potłuc sobie wspomniany tyłek. Po to aby spojrzeć na niego z pełną zdziwienia miną i powiedzieć z wyrzutem AŁA.

Że to seksistowskie, ze w dojrzałych związkach czegoś takiego nie ma, że wszystko da się załatwić przez rozmowę? Oczywiście – masz taki krzyżyk na górze ekranu proszę naciśnij go i żyj dalej w swoim świecie pełnym złudzeń.

Poza tym ależ oczywiście, że nie istnieje „zawsze i wszystkie”, tak uogólniam i tak generalizuję.

Ale normalni ludzie muszą mówić „nie” jeśli coś im się nie podoba i mają na ten temat inne zdanie. Po prostu z pewnych rzeczy, które są dla ciebie ważne nie warto rezygnować. Jeśli tak zrobisz pod naciskiem tej drugiej osoby to stracisz szacunek do siebie. A wasz związek i tak się rozsypie.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Photo by Zahira/CC Flickr.com
Work by mando2003us/CC Flickr.com

104 uwagi do wpisu “Dlaczego nie należy słuchać kobiety kiedy mówi NIE

      1. Wy niestety same nie wiecie o co Wam chodzi i otwarcie to mówicie. Dla Was się okazuje potem, że jednak za bardzo pod pantofla się dawał ustawiać itd. Jeżeli tego nie doznałaś to pewnie się wstrzeliłaś w faceta 😉

        Polubienie

    1. Nie no, wiadomo. Trzeba do końca tkwić w tym twierdzeniu, a że on nie zrozumiał podtekstu, albo „ja miałam na myśli co innego” to już inny temat.

      Polubienie

    2. Hehe. Nie powiedziałbym, że zanadto oczywiste.
      Moja pierwsza dziewczyna mówiła mi 15 razy, że nie chce iśc ze mną na spacer.
      15 razy pytałem-czy pójdziesz.
      Nie-to nie.
      I odwróciłem się i chciałem odejśc, wrócić do onanizmu.
      W momencie gdy odszedłem, powiedziała,,Czekaj, nie!”.
      Nie to nie,
      Nie to tak,
      Co nie?
      Potem chodziliśmy ze sobą dwa lata.

      Polubienie

  1. ,,Kobieta owszem może być noszona na rękach, ale od czasu do czasu dla zdrowia psychicznego oraz zyskania odpowiedniej dozy szacunku dla swojego faceta musi z tych rąk zlecieć i potłuc sobie wspomniany tyłek. Po to aby spojrzeć na niego z pełną zdziwienia miną i powiedzieć z wyrzutem AŁA.”

    nic więcej i nic mniej, amen.

    Polubione przez 1 osoba

  2. MA 99% RACJI. Ja się z tym zgadzam bo wiem, że czasem jestem słodka i potulna ale mówię nie-bo nie. Innym znów razem chcę bardzo i zrobię wszystko, żeby go mieć.

    Polubienie

  3. Schemat nie pasuje do kobiet „aniołów”, dobrych aż do przesady… Mowa tu o 20-25 latkach. Później te aniołki gdy dostaną kopa od życia czyt. mają te 30+ lat są dalej tymi pokornymi, empatycznymi kobietami jednak jw. chcą siły i, żeby je ktoś porządnie w łóżku zdefraudował.

    Co do ogółu jednak to w 100% się zgadzam, kilka lat temu byłem grzeczny i układny, uszy pod siebie…
    Wspominam to rogami i związkami po których czułem się, że mój rachunek zysków/strat wyszedł fatalnie w porównaniu do strony przeciwnej.
    A myśli później miałem podobne, bo to moja wina… Godziłem się na wszystko, myśląc a pomogę jej to mi się potem opłaci i o ile w małżeństwie da się to połączyć tak w standardowym trybie to po prostu ssie…

    Zacząłem więc badać na przyjaciółkach swoje zachowanie, to chamskie i dżentelmena. W efekcie na trybie chama mogłem mówić co chciałem i czasem nawet czuły ich winę i PRZEPRASZAŁY! Jako dżentelmen zaś latałem po paczuszkę bo ona niema jak, byłem miły i uprzejmy i w ogóle rozpływać się można, obiadek zrobiłem, jeździłem do niej bo ona nie miała jak, rozmawiałem po kilka godzin i jedno wielkie „G” po takim czymś Panowie zostaje.

    Jest w tym złoty środek, rób tak jak czujesz a jeżeli poczułeś się wydymany na czymś i nie dostałeś za to seksu tzn. że źle poczułeś niepotrzebnie przytaknąłeś.

    Panowie jak ja wcześniej czyli Ci nad którymi się wszystkie kobiety rozczulają jaki on wspaniały ale żadna nie chce z nim być, KOBIECIE TRZEBA ODMAWIAĆ!

    A do Panów starszych bo dwie mężatki jakoś po drodze mi się trafiły, Wy za to zróbcie czasem coś romantycznego albo chociaż do kina/na kolacje je zabierzcie i mówcie im, że są piękne. Ponieważ tzw. wyjebanie na kobiety osiągnęliście poprzez przyzwyczajenie, że są i logicznie wychodzi, że będą a tu guzik 🙂
    A naprawdę wierzcie mi, że te kobiety które odmawiają Wam seksu po takich gadkach które im serwowałem ciężko z łóżka zdjąć więc to jest coś w Was niestety :/

    Polubienie

    1. Nie były to kobiety głupie, stąd i też uważajcie na związywanie przez nie przyjaźnie bo to od tego się zaczyna. One nie chodzą na miasto i się nie puszczają one są zdobywane długofalowo i potem coś w nich pęka, niby cały czas myśl, że źle robią ale brną dalej.
      Facet przyjaciel tylko gej albo pod czujnym okiem 😉

      Polubienie

  4. Nie chcę generalizować, więc odpowiem za siebie…. czasem mam tak, że mam ochotę na sex tak wielką, że mój chłop się dziwi robiąc oczy jak złotówki (ale to uwielbia), to ten czas, kiedy chcę go wykorzystać, być zdzirą w łóżku i po odebraniu tego, po co jego fiut został stworzony – wstać, ubrać się i zająć się tym, co robiłam przed zaspokojeniem się – np. sprzątaniem.
    Czasem chcę, żeby to on mnie wziął tu i teraz, mówił mi co mam robić i potraktował jak dziwkę. Chcę być suką w łóżku w tych dwóch przypadkach.
    Innego dnia chcę, żeby było romantycznie – świece, łóżko (ale bez długiej gry wstępnej – bo tego nie lubię), spokojnie i namiętnie. Choć na ostatnią wersję mam chęci najrzadziej.
    Tak, mam swoje potrzeby, chcę chama w łóżku, romantyka i chcę, żeby czasem mnie wykorzystał i ja jego.
    Na co dzień, chcę, żeby mój facet potrafił postawić mnie do pionu, powiedzieć co myśli, pociągnąć mocno za rękę, ale do granic, które wie, gdzie postawiłam.
    Facet ma być facet, a cała gadka o wyzwolonych, silnych kobietach mnie rozpierdala! Wyznaję zasadę – dama na salonach, suka w łóżku – sprawdza się.

    ps.
    mam 31 lat, jestem dobrze zarabiającą kierowniczką, mam mieszkanie, na atrakcyjność mojego ciała i umysłu nie narzekam i przyznaję z pełną świadomością, że mężczyzna jest mi potrzebny bardzo i nie jestem samowystarczalna – mój wibrator nie porozmawia i nie przytuli jak chcę, a na dodatek nie będzie trzymał mnie za ręce nad moją głową, gdy dochodzę.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Faceci uwielbiają jak kobiety są napalone tak, że je rozrywa. Oczy ze zdziwienia zawsze bo to taka radość, że ahhhh.
      A jak się chce normalnego faceta faceta do mniej delikatnego postępowania zaciągnąć to najlepiej wspomnieć o powiedzmy sztucznym delikatnym zboczonym żarcie, komentarzu innego faceta w odniesieniu do samej siebie. Teraz jak o tym myślę to czuję, że to było specjalnie :p
      W zasadzie wiem i nie wiem po co się tłumaczysz na końcu 🙂

      A kobiety są silne tylko wobec innych gdzie muszą być a przy facecie tak w mojej opinii lubią się czuć małymi dziewczynkami mieć w nim opokę i tą opoką jest również w dużej części mówienie nie.

      To co piszę najbardziej pasuje jak zakładam do Pań jak Pani powyżej, czyli ogarnięte, inteligentne. Te najlepsze 🙂

      Polubienie

      1. Tłumaczenie jest po to, żeby uciąć komentarze o moim statusie społecznym czy o moim ilorazie inteligencji – już kiedyś tu to przerobiłam 😉 Dziękuję 🙂

        Polubienie

    2. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, to co napisałaś jest w 100% trafnę . Tylko jest jeden problem, gdzie takiego faceta znaleźć ? Bo nie wszysycy faceci są w stanie to pojąć , jeżeli Kobieta zwraca się do Nich z taką prośbą 🙂

      Polubienie

  5. jestem kobietą owszem, zgadzam sie z tym co napisałeś. Prawda boli… no cóż, jestesmy niezdecydowane i zdzirowate, wredne i seksowne lubimy to wykorzystywać ale niestety faceci (spora większość) odpuszcza po lekkim odepchnięciu, cichym „nie”. Biada nam

    Polubienie

    1. Nie do końca umiemy :/ Chcemy być takimi ale czasem się boimy, czy nie widzimy tego i opacznie odbieramy… A tak naprawdę tyle okazji na coś fajnego nam przelatuje. Sam czasem widzę zerkające dziewczyny w komunikacji w moją stronę(nie jest to częste) ale się boję zagadać. Różnie to bywa ale jak to siebie określam wychodzę z tzw. „cipy a nie faceta”

      Polubienie

  6. Najgorszy jak dla mnie jest ten pierwszy krok, jeżeli kobieta da mi jakiś sygnał zdecydowany czyt. taki który zrozumiem to później już się o nim nie musi martwić ale to wszak ten pierwszy krok do faceta powinien należeć :p

    Polubione przez 1 osoba

  7. Męskie wyobrażenia o potrzebach i pragnieniach kobiet. Ziew.
    I porucznik Rżewski jako wzór do naśladowania, srsly?
    Jeśli autor to napisał na bazie własnych doświadczeń, to szczerze współczuję.

    PS Niech zgadnę – tekst jest w zamyśle żartobliwy, a ten, kto go bierze serio, Nie Ma Poczucia Humoru i Dystansu Do Siebie?

    Polubione przez 1 osoba

  8. Jestem kobietą… i Cię uwielbiam. Dobra może czasem przesadzasz, ale ogólnie masz rację. a faceci jak Cie czytają to albo nie podoba im się przedmiotowe traktowanie kobiet albo ciotopedały…no cóż. może trochę jaskrawisz, ale generalnie opisujesz rzeczywistość z męskiego punktu widzenia… i masz często dużo racji w sprawie kobie. u w i e l b i a m.

    Polubienie

  9. Z tym zdobywaniem to szczera prwda, lubimy być zdobywane i jak to mówi przysłowie: Kobieta lubi być czasem rzucona na tapczan. Lubi czasa i lubi gwałtownie, ale czasami lubi tez czule i delikatnie…inteligenty facet w mig łapie jak dzisiaj podejść alby obydwojgu sie podobało. A zmiany i urozmaicenia sa konieczne dla zdrowia psychicznego :))

    Polubienie

  10. Idąc tym tokiem myślenia, faceta trzeba dość często solidnie opierdolić, przywołać do porządku, zeby się ogarnął. Kobieta nie może byc grzeczna i uległa… Ale ameryki nie odryłeś Panie Ikea. W każdym związku jest czas na delikatność i noszenie na rękach jak i ostre rżnięcie. Ważne jest wyczucie co i kiedy nam wolno. Gdy partnerzy się znają i sobie ufają, mogą bez słów czytać na co są gotowi. Ale mówienie facetom (szczególnie tym mniej bystrym) ze u kobiet nie znaczy tak jest dość ryzykowne.

    Polubienie

  11. jako kobieta twierdze, że pierdolisz, choć do tego momentu nawet spoko:

    „I biada temu facetowi, który dla świętego spokoju położy uszy po sobie.

    Oczywiście, że będą niezadowolone.

    Oczywiście, że będą go starały się wtedy upodlić takiego jeszcze bardziej. Dalej szukając granic.”

    Dalszy ciąg to jakieś chore urojenia, no chyba, że zdziry są w Twoim typie. Jednak większość towarzystwa w jakim się obracam jest trochę powyżej tego prostackiego poziomu.

    A co do tego jaka jest najlepsza metoda? W takim momencie lepiej zatkać jej usta swoimi, zapewnić to i owo, a potem postawić na swoim, bo nie będzie już protestować. Kobieta zaspokojona to kobieta zadowolona i to powinno być motto męskiej nacji. Niestety takiego „zakochanego”, co zamiast przytaknięcia lub ostrego „nie”(zgodnie przecież z Twoją radą) powodującego wielką kłótnię, wziąłby sprawy w swoje ręce lub użył innych argumentów do tej pory nie spotkałam.

    pozdrawiam Rita

    Polubienie

  12. La donna è mobile – sedno wszystkiego. Mężczyźni są jednak dużo bardziej jednorodni w swoich pragnieniach. Problemy mężczyzn w związkach z kobietami, tych dłuższych, wynikają często z zapominania o tej zmienności płci pięknej. Stąd często frustracja, a z czasem zobojętnienie. Generalnie zgadzam się z artykułem. Uwagi kobiet, które tak bardzo odżegnują się od takiego stawiania sprawy traktuję jako wyjątek potwierdzający regułę albo głos kobiet, które nie przeżyły jeszcze takiego etapu w swoim życiu. Wraz z wiekiem bowiem oprócz romantycznych uniesień do głosu dochodzą coraz większe potrzeby i coraz większa świadomość siebie. Znam kobiety, które gdy kilka lat temu powiedziałbym coś podobnego obraziłyby się, a teraz przyznają, że to racja.

    Polubienie

  13. Można się obrażać i stroić fochy i wyzywać autora od seksistowskiej świni. Ale prawda jest taka, że inteligenta i świadoma siebie i swojego ciała kobieta pragnie faceta. Nie cioty w rurkach, nie chłoptasia z mlekiem pod nosem. Mężczyzny, który wie czego chce i umie to sobie wziąć. Nie boi się, nie wstydzi, nie pyta za wiele.
    To wymaga dojrzałości i inteligencji. Obu stron.

    Polubione przez 1 osoba

  14. Pierdolenie o szopenie. Jeżeli kobieta mówi NIE to znaczy NIE. I chuj. Sorry ale nie mam zamiaru wpierdalać się w kibel, bo raz już byłem wożony za to że było NIE, chociaż przy tym NIE uśmiechała się a w trakcie sama z radością podskakiwała na mnie i na koniec „dyskretnie” zostawiła wizytówkę. No ale numerków było parę, i spotkań też, ale w końcu brak mojego zainteresowania tematem, więc kontynuacją były odwiedziny psiarni. Że gwałt był.

    Powodzenia w odkręcaniu sprawy, mi to zajęło kilkanaście godzin a larwa pękła dopiero przy konfrontacji. „Bo ona zakochała się”… Te po 30 to mściwe suki potrafią być – młoda ma ochotę się wyhasać wiec problemów nie robi, co najwyżej fochem rzuci, a starsze „lato mija a ja niczyja” i czują że lata lecą a między nogami coraz częściej baterie niż coś żywego. I jak nie ma co się łudzić „jak jasno sprawę pozostawię na początku, to nie będzie problemu”. Dupa. Jak dobrze zerżniesz raz, to sama przyjdzie na czworaka po więcej. A jak wykręcisz się bo masz na warsztacie inny model, to masz przejebane jak w ruskim czołgu.

    Dlatego jak kobieta mówi NIE, to albo rzeczywiście nie chce, albo niech spierdala na drzewo, jej strata. A ja wolę ” dziewczyny co nie znają słowa nie, piękne jak sen co śni się na grzechu dnie”. Sroce spod ogona nie wypadłem, to one będą kończyć wieczór jeżdżąc dupą po nieheblowanej desce, nie ja.

    Polubione przez 1 osoba

  15. Niestety drogi Panie w jednym się Pan myli. Facet, który ma klasę, kiedy słyszy od dziewczyny/kobiety w takiej, jak ta opisana, sytuacji sam na sam „nie”, „nie teraz” to po prostu wychodzi. Bo nie jest już chłopcem co na widok cycków jest gotów skoczyć w przepaść – bo tych cycków już trochę zobaczył. Facet wie, że nie musi „zaruchać” za wszelką cenę. Chociaż raz podjąć próbę jak najbardziej trzeba! 🙂
    pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  16. Zapomniałeś o jednym szczególe, że to kobieta o wszystkim decyduje. Jeśli nie to nie, a czasem tak, a facet nie zrozumie to kobieta zamienia go na lepszy model.

    Polubienie

    1. Kobieta o wszystkim decyduje?
      Może z 50 lat temu. Teraz są czasy że kobieta może stawać na głowie żeby zdobyć mężczyznę a on na prawo to ignorować. Popyt i podaż późnego kapitalizmu.

      Polubienie

  17. Drogi Panie Pisarzu.

    Niektórych mężczyzn mocno drażni fakt, że najfajniejszy panel dotykowy na świecie ma autonomiczną osobowość. Niektóre kobiety też mocno drażni fakt, iż na drugim końcu penisa znajduje się mężczyzna. Więc, na wieki wieków, da to remis. Now, tie me up and spank me.

    🙂
    Pozdrawiam,
    Anulka

    Polubione przez 1 osoba

  18. Czytam sobie te damskie komentarze, czytam artykuł. Niestety taka prawda, nieskomplikowane myślenie kobiet tak właśnie działa, znaczy nie tak właśnie działa, znaczy może tak działa, chyba że tak jak nie. 😛

    Brawo, że temat podjąłeś, jednak w tym temacie i kobiety się nie zgodzą i faceci tej zjebanej damskiej logiki nie zrozumieją (na trzeźwo), a jak dłużej pomyślę…. (po pijaku też nie).

    Polubione przez 1 osoba

  19. No niestety, jako kobieta muszę przyznać rację. Nie zawsze tak jest, ale skoro już generalizujemy, to generalizujmy. Nie raz i nie dwa mówiłam „nie” a tak naprawdę chciałam żeby ktoś mi stawił opór. Żeby i tak zrobił po swojemu. I racja, że kobiety pragną być zdobywane i dlatego utrudniają choćby dla samej zasady.
    Niestety, prawda w oczy kole.

    Polubienie

  20. Współczuję zarówno tym dziewczynom, które nie wiedzą czego chcą, jak i tym, które wiedzą, ale się boją/wstydzą/bawią w głupie gierki.

    Facetom też współczuję… durnych problemów. Jak baba mówi nie to nie, nie ma się co pierdolić, ale nie ma też co demonizować. Niech idzie i poszuka innej. Jak chcecie, żeby baby przestały uprawiać głupie gierki w łóżku, to sypiajcie z tymi, które nie odwalają cyrków. I tyle.

    Polubienie

  21. Jestem kobietą i z tym się zgodzę! Ale nie widzę sensu pisania do facetów o tym. Wątpię czy po przeczytaniu tego tekstu jakiś facet umiał by odróżnić nie znaczące nie od nie znaczące tak. A tu już jest cienka granica prowadząca do gwałtu!
    Taki tekst powinien dać do przemyślenia kobietą, które według mnie powinny popracować nad tym by mówić czego chcą, a jak nie wiedza by też to mówiły. Facet ma wtedy jasność – chce, nie chce, nie wie (czyli zachowuje ostrożność).

    Polubienie

  22. Blogerze, masz mentalność i doświadczenia krótkodystansowca i najwyraźniej nie rozumiesz mechaniki relacji damsko-męskich w długim okresie. Wymaga to niestety odstawienia nieco na bok miłości własnej, co jest zapewne trudne po tylu latach wesołego singlowania. Twoje analizy mogą się wydawać na pierwszy rzut oka trafne (bo robisz z nich barwne, pikantne historyjki), ale de facto są płaskie jak naleśnik, bo prowadzisz je w konwencji ceteris paribus. Czytelnicy, którzy wchodzą dopiero w pierwszą fazę związków mogą tak to odbierać, ale długofalowo związek budowany na takich podstawach nie ma racji bytu. Ja wiem, że pewnie nieźle sobie monetyzujesz ruch za pomocą takich opowieści, ale bierzesz też za to odpowiedzialność. Może nie dzisiaj, może nie jutro. Może kiedyś.

    Polubienie

    1. to po co to czytasz ? Idź żyć dalej w nieświadomości jeleniu. Problem polega na tym, że mężczyźni przestali traktować kobiety jako worki na sperme i zaczęli się przejmować ich gadaniem przez co zostaliśmy wykastrowani. Czy widziałeś kiedyś żeby lampart czy puma podchodził do antylopy i grzecznie się pytał czy może ją zjeść ?? Atakuje, bierze co jego (jak nie uciekło). Sorry, taka natura… natury. Najlepsze: człowiek to też zwierze ale mocno zmanipulowane przez wykastrowane społeczeństo (kościoły, rządy, szolnictwo). Czarny dobrze gada.

      Polubienie

  23. OMG! Jakie śliczne komentarze…. To zdanie podoba mi się najbardziej: „Życie to decyzje, śmierć i podatki. Tylko tych ostatnich da się uniknąć.” Reszta to dodatek 😉

    Polubienie

  24. „Facet musi być chamem jesli chce zaliczyc” przestałem czytac po tym zdaniu. Autor tego tekstu to niedojrzaly emocjonalnie seksista. W sumie to współczuje takiego podejścia. Nie pozdrawiam

    Polubienie

  25. Cóż jak te damy i księżne pożal się borze udzielne rodzą dzieci i są to dziewczyny w pięknych różowych kiteczkach, które od małego uczą się od zdolnej mamuni, że faceta to właśnie trzeba skołować bo tak robią kobiety to potem na świecie chodzą kolejne princeski w różowych obłokach marzące i strzelające fochy, że on powiedział, że będzie za kwadrs w domu, on przyszła w 10 minut i płacze i szlocha i obraża się przez telefon, że go jeszcze nie ma.
    Chryste drogi jak mnie takie jednostki wkurzają. Biłabym pasem bez opamiętania, bo może mózgu nie włącze albo jest szansa, że fonia na stałe siądzie i nikomu dupy truć nie będzie. Ani facetom ani babom.

    Polubienie

  26. Faktycznie, czasami „nie” znaczy u mnie „tak” bądź „może”.
    Nie chce by pytał „czy mogę Cię pocałować ?”, niech pocałuje tak, że aż zrobi mi się mokro i będę miała ochotę zedrzeć z niego ubranie. Mężczyzna powinien mieć w sobie coś z chama i romantyka, byle nie było przegięcia w żadną ze stron. Dawać poczucie bezpieczeństwa i mieć jaja by podejmować decyzje!

    Polubienie

  27. mandarynkizmlekiem, usta proszę zostaw do czegoś innego….

    Czarny, kocham Cię 😉 M-c temu dostałem rozwód po 18 latach życia z byłą żoną. BŻ często mówiła „nie” a ja tępy kretyn z miłości brałem to za „nie” licząc na zasadę ile dam, tyle dostanę. I nie tyczy się to tylko sfery seksu, ale także codziennego zwykłego życia. Doprowadziło to do tego, że jak było już mega chujowo w związku, to ona powiedziała mi, że wyraża zgodę bym sobie chodził do burdelu. Najs, prawda? Jednak mnie kochała, co? He, heeeee…. Za mocną ją kochałem i przez to pozwoliłem zrobić z siebie pieprzonego misia w kapciach. I nigdy więcej się to nie powtórzy. Potrafię się uczyć się na błędach. Ale jak dotarło do mnie, że ta miłość zrobiła ze mnie ciotę, to stwierdziłem że trzeba to skończyć, że warto mając 40 lat zmienić swoje życie o 180 stopni. I pomału wracam do męskiej mocy. BTW – powinieś mieć robioną jedną laskę gratis (a la jak w myjni z Ewą 😉 za globalny wkład w to że, kobiety dzięki twojej edukacji mają więcej szans na spotkanie w swoim życiu jakiegoś FACETA a nie rozlazłego fiutka w rurkach.

    aloha

    Polubienie

  28. Kobiety i mężczyźni to odmienny gatunek ludzki, na to wygląda. Mężczyznom trzeba najwyraźniej tłumaczyć, że mogą być asertywni, a kobiety trzeba uprzedmiotowić, bo inaczej będą miały faceta za ciotę. Psychologia dla ubogich emocjonalnie.
    A jak się nie zgadzasz to krzyżyk na drogę, co? Nie zgadzam się. Artykuł jak artykuł, ale na pewno żadne podwaliny pod zdrowy związek. Raczej rada w stylu: chcesz puknąć pustą laskę? To za włosy ją i do jaskini. Dlatego wrażliwi ludzie wymierają. Bo synonim na osobę wrażliwą to teraz ciota w rurkach.

    Polubienie

  29. taki0 sprawdzałeś na przyjaciółkach czy lepiej być chamem czy dżentelmenem z punktu widzenia kobiety wygląda to tak,że kobieta nie chce do końca dżentelmena bo się z nim nie liczy i wie,że może z nim robić co chce, owinąć go w okół palca może co tylko zechce, z chamami jest tak,że kobieta się z nim liczy jeszcze jeśli jest dobry w łóżku to już totalnie nie potrafi o takim zapomnieć i niby wie,że jest poniżej jego i nie może go kontrolować to jest w nim coś,że jak mówisz nawet zaczynają same przepraszać za coś czego one nie zrobiły czy powiedziały boją się,że taki typ znajdzie inną i to bez zadnej przeszkody .

    Polubienie

    1. Tragedia do ogarnięcia, rozumiem ale przyswoić to… 🙂 Razem z tym co piszesz i z moimi przemyśleniami to nic innego jak czuć się sobą i nie chować tego chama, być wolnym 🙂

      Polubienie

  30. Ja w zupełności się z tym zgadzam, jedna historia z tych wyżej bardzo przypomina mi pewne sytuacje w życiu, w których faktycznie byłam rozczarowana brakiem „męskości” w decyzjach mężczyzn. Owszem, może kilka zdań były nad wyraz urażające dumę kobiety, ale o to moim zdaniem w tym wszystkim chodzi. Tyle wypowiedzi negatywnych, bierze się z tego, że damy nie lubią być obrażane i brane pod jedną kreskę, ale jestem pewna, że większości z nas (kobietom) przeleciało przez myśl (prędzej czy później) „- no dobra trochę w tym racji jest, no ale bez przesaaady”.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Jellycrusher Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.