Polska hipokryzja ma twarz. Tym razem akurat ładną, Leny Polański.

Co jest najczęstszym komentarzem w wykonaniu ziomeczków, kiedy widzą jakikolwiek fragment nagiego ciała u kobiety?

Otóż jest to: „czego się tu nie toleruje?”

Jak zwykle to nieprawda XD

Tak, teoretycznie to, że ktoś zarabia swoim ciałem, jest u nas od dawna przedmiotem pogardy (no chyba że się dużo na tym zarabia to wtedy nie).

To, że zarabianie ciałem trafiło do głównego nurtu dyskusji, budzi załamanie rąk, bo „jak to można wprowadzać k… na salony”?

Pomijam, jakie to salony reprezentuje np. Wojewódzki z Kędziorem rozmawiając z Leną, bo raczej żaden z wymienionych wzorem moralności nie jest.

Ale tak od początku.

Andrzej Sapkowski kiedyś raczył napisać, że nawet zawodowej nierządnicy szanujący się mężczyzna nie powinien nazywać k…, bo to niskie i odrażające. Zaś używanie określenia „k…” w stosunku do kobiety, której się nigdy nie chędożyło i nigdy się jej za to nie dawało pieniędzy, jest gówniarskie.

A już od siebie dodam: nawet jeśli się spało i płaciło, to tak nazywając, wystawiamy rachunek sobie.

Pewne rzeczy jednak trzeba nazwać po imieniu.

O Lenie tak naprawdę nic nie wiadomo. Do końca nie wiadomo nawet ile ma lat.

Mało z tego co mówi, jest prawdą.

To sprytna i raczej bystra kobieta, która nauczyła się mówić ludziom to, czego oczekują.

Lena nie jest, jak sama się raczy określać, „aktorką materacową”. Jest aktorką ostrych filmów porno, które sprzedawane są w subskrypcji.

Jej praca polega na tym, że koresponduje z setkami napalonych ziomeczków, którzy opowiadają jej jak i w co, a ona odpowiada, że marzy o tym, żeby ją właśnie tak potraktowali, bo dzięki temu może dostać od nich więcej pieniędzy.

Lena w swojej karierze medialnej robi to, co potrafi najlepiej. Dmucha influencerów i dziennikarzy, którzy chcą za jej pomocą zrobić sobie zasięgi. Nie zadają trudnych pytań. Najbardziej ich podnieca:

Ile zarabia Lena Polanski? To jedyne pytanie, które nas interesuje

Pokazywała, że od początku swojej kariery w branży porno (2023) zarobiła ponad siedem milionów dolarów.

Dużo? „A ja głupia za nędzne grosze…” To liczymy tę fortunę.

Ponad dwa miliony dolarów zapłaciła w formie prowizji dla OnlyFans. Z tych pięciu milionów dolarów, które jej zostały, oddała z grubsza jakieś 2,3–2,7 mln dolarów w formie podatków federalnych i stanowych.

(W Stanach, zanim ją stamtąd wywalono, mieszkała w Kalifornii i na Florydzie. Stanowy w Kalifornii to 13 proc. Na Florydzie – 0 proc. Podatek federalny – 37 proc.).

Czy 2 mln dolarów z hakiem to odpowiednie wynagrodzenie za to, aby dowolna osoba mogła zobaczyć, jak ktoś mnie ładuje w tyłek? Dla mnie nie. Ale każdy ma tutaj swoje standardy. Cynicznie powiem, że ludzie w różny sposób sprzedają się za dużo mniejsze, jak i dużo większe pieniądze.

Idziemy dalej.

Jak ktoś uważa, że podobnego rodzaju wywiady sprawią, że jakieś dziewczęta ruszą pokazywać d… w internecie, to odpowiem, że odrobinę już się z tym zastrzeżeniem spóźnił. Mogę tylko powiedzieć: żadna dziewczyna wychowująca się w normalnym domu, gdzie wszystko jest OK, nie pójdzie robić kariery w branży porno.

I dodam, że nie chodzi w tym wszystkim o to, że z Leną ktoś robi wywiady, tylko o to, że nikt nie zadaje jej trudnych pytań, bo po pierwsze i tak na nie nie odpowie, a po drugie żyjemy w świecie, w którym trudnych pytań się nie zadaje – ma być miło i fajniusio.

Nikt jej więc nie pyta o cenę, jaka za tym wszystkim idzie, bo popsułoby to atmosferę.

Tu przypomnę choćby wybitą szybę w jej „prezencie od fana”, czyli audi RS Q8. Komuś w Warszawie po prostu sposób na życie Leny się nie spodobał.

Tu przypomnę to, o czym mówi mimochodem, czyli że w jej domu rodzinnym „było dużo przemocy fizycznej, psychicznej, znęcania się”.

„Bardzo długo starałyśmy się z mamą o alimenty i mój tato płacił mi coś ok. 1000 zł miesięcznie. To szło na konto, z którego korzysta (…) mój młodszy brat.”

Oraz:

„Moi rodzice mają jeszcze różne sprawy majątkowe. On na przykład potrafi się przyczepić, że my coś tam źle powiedzieliśmy. To jest chora psychicznie osoba. W każdym razie wysłał ze wszystkimi tymi dokumentami i zdjęciami z OnlyFans, tylko po to, żeby udowodnić, że on nie musi już płacić tych alimentów.”

Skąd się bierze nad Wisłą taka kariera Leny P.?

Jednym z najcelniejszych obrazów polskiego kołtuństwa, hipokryzji i obłudy jest napisana na początku ubiegłego wieku „Moralność pani Dulskiej”.

Ponieważ lektury w Polsce się przerabia i większość z nich budzi ziewanie, idę o zakład, że mało kto pamięta, o co tam chodzi.

Przypominam – główna bohaterka, Dulska, przekonuje, że jest ultramoralna. Co oznacza moralność jej zdaniem?

Pranie brudów w domu. Syn może pukać służącą w domu w dowolnej pozycji, byleby nie chodził nocami po kawiarniach. Bo niech się chłopak wyszumi. Dulska wyrzuca z kamienicy lokatorkę, która „przyniosła jej wstyd”, usiłując popełnić samobójstwo, za to wynajmuje chałupę pani negocjowalnego afektu, która za to dobrze płaci.

Bo jak wiadomo, kasa rekompensuje.

Kiedy jej syn zapładnia służącą, Dulska chce ją wyrzucić z domu. Ostatecznie płaci jej gruby hajs, aby tylko zwinęła się jej sprzed oczu. A na koniec uśmiecha się z ulgą, przekonana o tym, że jest absolutnym wzorem do naśladowania, a jej domowe ognisko świeci przykładem dla innych.

Zmierzam do tego, że moralność w Polsce to to, co ma dotyczyć innych, nie nas, bo my jesteśmy inni i święci.

W sprawie Leny Polanski wybitnie widać całą tę naszą hipokryzję.

Lena przyjechała do nas z wielkiej Hameryki – co już oświetla blaskiem wszystkie nasze kompleksy.

Co myśli ziomeczek na jej widok?

To k…, ale się ślini.

Kto przede wszystkim płaci za jej treści? Faceci.

Kto przede wszystkim przeprowadza wywiady z Leną? Faceci.

Prawdziwym problemem w Polsce nie jest Lena Polanski. Jest to, że można odwalić dowolny przypał, dowolne złodziejstwo, a i tak ujdzie ono w przestrzeni publicznej na sucho, jeśli tylko jesteś sławny i zarabiasz pieniądze.

Moją nową książkę możecie zamówić tu:

https://www.empik.com/miasteczko-swist-paulina-piotr-c,p1633074147,ksiazka-p

I co tu kryć, jest cholernie dobra. 

Zajrzyj do Miasteczka

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.