25 letnia kobieta leżała na brzuchu przed swoim laptopem. Nie licząc majtek była naga.

Majtki były czarne.

Kobieta miała dość duże piersi i zielone kocie oczy. Jej zdaniem tyłek był za duży. Owszem żaden z facetów którego znała nie składał tu żadnych zażaleń.

Jeden z jej mężczyzn na chwilę (w dzisiejszych czasach wszystko było na chwilę, telefony, samochody, ubrania, przyjaźnie, prace to i mężczyźni byli na chwilę) powiedział tuż po: większość z dup w twoim wieku nieźle robi loda bo uważacie to za punkt honoru. Ale mało która potrafi porządnie wypiąć dupę. Jesteś młoda wyjątkiem.

To chyba był komplement. Co jednak 25 letnia kobieta może powiedzieć dobrego o swoim ciele na podstawie grymasu ich twarzy w trakcie orgazmu i gorących śladów na plecach? 

Młody 25 letni mężczyzna wszedł do jej pokoju bez pytania. Robił to często. Był jak kot. Kotom wolno więcej. Był jej współlokatorem.

– Pamiętaj – zastrzegł. – Jakby ktoś pytał to leżę i zdycham.

Spojrzała na niego pytająco. Współokator wyjaśnił jej pokrótce, że w czwartek (trzy dni temu) doszedł do wniosku, że z dziewczyną z którą się spotyka od miesiąca nic nie wyjdzie.

Obiecał jej że dziś pójdzie na wesele. Ale mu się nie chce, więc załatwił sobie od lekarza zwolnienie. I teraz ma tydzień wolnego i cieszy się, bo może jechać do domu do Sosnowca, bo tam umówił się z inną laską.

Współlokator powiedział to wszystko wyrzucając z siebie słowa w tempie karabinu maszynowego i wyszedł nie zamykając drzwi. Nie spojrzał przy tym ani na moment na jej tyłek.

Poszedł do centrum handlowego kupić sobie fluid do twarzy.

Mężczyźni nie potrafią już rozmawiać z kobietami

Posłuchajcie mnie siury z obrzydzeniem obserwuję powolną degenerację gatunku męskiego. Znęcałem się nad tym kilka tygodni temu w notce o ciotopedałach, pisząc że sam kutas to trochę za mało aby być mężczyzną.

Z obrzydzeniem wracam do tematu.  Bo im więcej obserwuję tym bardziej widzę, że zaczynamy żyć w świecie, kiedy facetom kobiety przestają być potrzebne.

Widzę facetów, którzy mają po 20 kilka lat i dziwię się, bo coraz częściej ci kolesie tak naprawdę nie lubią lasek.

Nie chcą ich poznać.

Boją się ich.

Kobiety czegoś chcą. Uwagi. Adoracji. Atakują ich. A kiedy kobieta ich atakuje, kiedy chce czegoś od nich, zamiast stanąć do boju wycofują się albo poddają.

Nie potrafią z nimi rozmawiać.

Nie potrafią nawiązać z nimi głębszego kontaktu. I wtedy sięgają po następną kobietę, bo to dużo łatwiejsze, niż ogarnąć aktualną.

Chcą tylko ich dupy. I nie żebym to potępiał, bo było wiele kobiet od których chciałem tylko chwilowego spazmu rozkoszy. Ale różnica polegała na tym, że wyraźnie formułowałem swoje oczekiwania co do typu tej relacji.  

I owszem przy odrobinie szczęścia potrafią z nich zdjąć majtki. Wiedzą też z youporn jak powinny klęczeć, jak mocno dać im klapsa, jak powinny rozkładać nogi i jak głośno jęczeć. 

Ale wykonanie tego wszystkiego w praktyce też zaczyna ich przerastać. No i siusiak nie tych rozmiarów. Na pornolach faceci mają kutasy.

Więc ten seks jest szybki i równie ekscytujący jak opierdolenie zestawu w McDonalds. Ba niektórzy faceci nawet przestali mieć parcie na dupy, bo łatwiej jest zwalić. Mniej z tym problemu.

A później wracają do swojego bezpiecznego świata, który sprowadza się do kilku stałych elementów.

Ich wszechświatem jest matka i komputer. Matka pierze, sprząta, daje żarcie, jak potrzeba kupi browara i kopsnie trochę kasy. Matka ma zawsze rację i żadna dupa nie jest w stanie konkurować z matką.

Matka jest święta jak Grand Theft Auto albo Call od Duty. A na komputerze jest i internet i gra się w grę.

Co się jeszcze liczy? Liczą się kumple (kumple są bezpieczni) z którymi można pogadać o czym kurwa? O telefonach, BUTACH I CIUCHACH.

Z pokolenia na pokolenie żyliśmy lepiej, stawialiśmy sobie coraz wyżej poprzeczkę. A teraz dochodzi do sytuacji, że pokolenie młodych mężczyzn radzi sobie gorzej niż ich ojcowie. I o czym pierdolą zamiast to zmienić? O butach, dresach i o tym jak przyciąć brodę.

Nowe pokolenie facetów, żyje w galeriach handlowych, w zrobionym z dykty naśladownictwie luksusu. Czytałem ostatnio Stasiuka, który się dziwił jak facet w centrum handlowym, może przymierzać jakąś fajansiarską bluzę godzinami i podniecać się na jej widok i okręcać się przed lustrem jak dziewczyny na wybiegu.

– To jest niesamowite. Pożądanie takiego gówna, przedmiotów, szmat. Facet nie może pożądać ubrania na miłość Pana Boga. Facet może pożądać kobiety i samochodu. A nie ciuchów i kosmetyków – dziwi się Stasiuk a ja się z nim kurwa zgadzam.

Też się dziwię.

Nie potraficie powiedzieć prosto w oczy czego chcecie. 

Pieprzyć nie potraficie. 

Pić nie umiecie. 

A jak wam ktoś chce przywalić, to uciekacie, bo już nie potraficie się bronić.

Posłuchajcie mnie siury. Nasz ludzki gatunek przez was ulegnie zagładzie. Skończymy jak myszy w eksperymencie Calhouna.

Mężczyźni jak myszy

Calhoun stworzył im raj, który nazwał Utopią. Wybrał cztery pary zdrowych myszy. Dostały dostęp do nieograniczonej ilości żarcia, wody i rozrywek. Jedynym ograniczeniem była przestrzeń. W Utopii mogło się pomieścić góra 3 tys. myszy.

Myszy szybko się pieprzyły. Nie było drapieżników. Populacja urosła do 2200 sztuk. Od tego momentu zaczął się jednak upadek. Potomstwo miały tylko te myszy gdzie był dominujący samiec.

Samce przestały bronić gniazd. Zastąpiły je samice. Pojawił się mysi homoseksualizm. Stare samce zaczęły zalecać się do młodych samców.

Samice przestały zachodzić w ciążę. Samce poświęcały czas na żarcie, spanie, jedzenie i dbanie o to żeby ich futro odpowiednio lśniło. Były pięknymi okazami, o przenikliwych i czujnych oczach osadzonych w zdrowym i zadbanym ciele.

Ale nie miały ochoty na seks. Każda generacja była głupsza od poprzedniej. Samce nie potrafiły poradzić sobie z nietypowymi sytuacjami. Nie były w stanie zmierzyć się z wyzwaniami.

Coś wam to przypomina? 

Stado zaczęło się kurczyć. Po 1588 dniach zostało 27 myszy. 23 samice i 4 samców. Najmłodsza mysz miała 987 dni. 

Zastanawiasz się siurze od czego zacząć aby to zmienić? Może po prostu posadź kobietę przed sobą, pogadaj z nią i postaraj się podniecić ją własnym mózgiem.

Gwarantuję nawet w łóżku będzie ci później lepiej. Kobiety wiedzą jak się odwdzięczyć. 

6991246897_a11195eec8_b Photo by Christina Saint Marche/CC Flickr.com

242 uwagi do wpisu “Posłuchajcie mnie siury. Przestajecie być facetami. Zróbcie coś z tym

  1. Śmieszne, choć szowinistyczne. Ale przynajmniej nareszcie to mężczyźni przedstawieni są jako siła sprawcza. Do tej pory (taka moda) wszystko zależało od kobiet. Beznadziejny ruch … ale we właściwym kierunku!

    Lubię

    1. Szkoda, tylko, że nie powiedział jak to zrobić. Tak pisac o każdy potrafi, ale mało kto potrafi nauczyć, ale jasno wyrazić swoją myśl.

      Lubię

      1. Błagam..poświęciłeś czas, przeczytałeś artykuł i co? No właśnie i co? Gość zmusza Cię do refleksji, a Ty zarzucasz mu jeszcze, że nie powiedział jak to zrobić. No błagam..po to masz mózg, żeby usiąść, przemyśleć i wyciągnąć wnioski, a nie o nie prosić. Szlag mnie już trafia, kiedy widzę mężczyzn (albo chłopców..) którzy potrafią tylko narzekać, a o swoje niepowodzenia w życiu czy z kobietami obwiniają innych, a najczęściej je (bo przecież ja jestem idealny). Jeśli chcesz zmieniać, zacznij od zmiany siebie. Pozdro.

        Lubię

      2. Nie wiem po co Ci odpowiadam, ale niech stracę.

        Nie narzekam. Z kobietami zmieniłem dużo, bardzo dużo. Moje życie wywróciło się o 180 stopni. Zrobiłem to dzięki potężnemu wysiłkowi oraz poradom bardziej doświadczonych trenerów oraz kolegów.

        Dzięki nim nie mam tak jak inni, że „ćwiczyłem” 5 lat „uwodzenie:, a nadal bałem się poznawać kobiety jak to mają niektórzy.

        Dlatego jak ktoś coś tłumaczy to podpowiadam mu jak to robić, a w tłumaczeniu jestem dobry, bo nawet „głąby” mają dobre wyniki na moich lekcjach.

        Jeśli lubisz walić głową w mur i tracić czas, alo dochodzić do wszystkiego samemu 2-3x dłużej, ale mieć z tego satysfakcje Twoja wola.

        Ale proszę nie obrażaj osoby, które nie mają już czasu dużo na naukę, i które chcą dojść do bdb wyników z kobietami w krókim czasie, aby założyć rodzinę oraz realizować się na innych polach.

        I powiem Ci coś jeszcze.

        Lubię czytać biografię sławnych ludzi. Każdy z wielkich, Steve Jobs, Zuckerberg, Arnold Schwarzeneger mieli metorów, któzy im pomagali iść w górę.

        pzdr.

        Liked by 1 osoba

  2. Niestety zgodzę się – jeśli kobieta chce, żeby mężczyzna podniecił ją swoim mózgiem to chyba powinna iść na uczelnie wyższą i posłuchać 60letniego profesora, bo mu to znacznie lepiej idzie niż współczesnym 30-to latką.

    Lubię

    1. No pięknie” 30 to latką ” a może 30 latkom? 30 latkowie także potrafią podniecic swoim mózgiem …ale tylko ci inteligentni . Słownik ortograficzny polecam😯

      Lubię

  3. Pytanie czy tezy tego tekstu są zgodne czy niezgodne z rzeczywistością umyka nieco w cień, w konsekwencji niepodważalnego faktu, że jest napisany beznadziejnie pretensjonalnym stylem… 😉

    Lubię

      1. Na mnie ten widok zrobił całkiem niezłe wrażenie 😉 Lepsze niż 90% spoconych samców próbujących postawić mi drinka w klubie.

        Lubię

      1. Również nie potwierdzam. Gro młodych dziewczyn patrzy głównie na ciało, niestety albo „ciotowate, albo bardzo umięśnione. Na szczęście nie brakuje kobiet zwracających uwagę na charakter i intelekt mężczyzn. A jak dziewczyna leci tylko na kasę, to równie dobrze można ją nazwać k…..

        Lubię

  4. No, prawdziwe. Wystarczy się rozejrzeć dookoła. Faktem jest, że wielu facetom po prostu nie chce się pieprzyć z kobietami. W przenośni, oczywiście, bo uważają, że rzeczywiste pieprzenie nie jest warte pieprzenia w przenośni.
    Skąd to się bierze? Chyba stąd, że orgazm przestał być już takim intensywnym doznaniem. Nasze mózgi w czasie jednej podróży do pracy tramwajem przez miasto są atakowane taką ilością impulsów i wrażeń, jak mózgi pasterza krów 200 lat temu przez kilkadziesiąt lat.
    Zastanawialiście się, dlaczego np. kiedyś rzemieślnik potrafił kilka lat rzeźbić szafę gdańską i znajdował na nią klienta, choć cena była oczywiście zaporowa dla nawet bogatszych ludzi tamtego czasu? Dlaczego kościoły budowane kilkaset lat temu były tak misternie zdobione, muskane i „odpicowywane”? Pokażcie mi dziś parafię, którą stać na wybudowane neogotyckiego, czy neobarokowego kościoła, z freskami, rzeźbami, organami pneumatycznymi, złoconymi ołtarzami, etc, etc? Dziś kościoły są proste, oszczędne w formie i ascetyczne w zdobieniach. Dlaczego w czasach, kiedy przeciętny człowiek żył ledwo 30 lat i głodował na przednówkach stać ludzi było na budowy, na jakie dziś nie stać nikogo w sytuacji, kiedy przeciętny człowiek żyje jakieś 65 lat a na przednówku w koszu ląduje jedzenie, jakiego nie jadano nawet po żniwach i świniobiciu.
    Odpowiedź jest w tym przytoczonym eksperymencie z myszami. Za dobrze nam jest. Poczucie piękna zaspokajamy bardzo tanio – jeden klik w necie i możemy oczy i uszy paść do woli. W takiej sytuacji orgazm po prostu stracił swój urok. Zamiast być czymś niepowtarzalnym, trzęsieniem ziemi i mózgu – stał się tylko jednym z wielu wrażeń.
    Do tego dołożyła swoje powszechnie dostępna pornografia. Ona zamiast rozbudzać w mężczyznach szlachetnych „samców” – rozbudza co najwyżej cioty albo gwałcicieli. O seks dziś nie trzeba zabiegać, starać się, kwiatów kupować i wykazywać się poczuciem romantyzmu, żeby wybranka pozwoliła zobaczyć kawałek gołego nadgarstka, czy kostki nad trzewiczkiem – jeden klik i już wszystko widać w detalach.
    Nie musimy już tak ciężko pracować wykazując się zachowaniami progatunkowymi, żeby mózgi sobie połechtać naturalnymi endorfinami i neuroprzekaźnikami. Mamy to o wiele taniej. Zamiast lać się z kolegą na szkolnym boisku o względy koleżanki (czy o inne pierdoły) – wolimy pograć w grę komputerową. W pysk możemy przywalić a sami – nawet jak dostaniemy – to po pierwsze – nie zaboli, po drugie – tylko my będziemy o tym wiedzieć.
    Naszym celem w życiu nie jest „posadzenie drzewa, zbudowanie domu i spłodzenie syna”, tylko połechtanie sobie mózgu. Do epoki przedinternetowej ewolucja działała właśnie w ten sposób – łechtaliśmy sobie mózgi a przy okazji gatunek się rozmnażał, dzieci były wychowywane przez ojców, którym satysfakcję sprawiało „bycie mężczyzną”. Dziś jakakolwiek trudnośc nas zraża – bo po co się wysilać, jak jest internet?

    Lubię

    1. Zapomniałeś tylko dodać że Ci dawni prawdziwi mężczyźni i te prawdziwe kobiety właśnie nas tak uczyły. Nie bij się, nie traktuj kobiet seksualnie, jak się z nią umawiasz i o nią zabiegasz to nie po to żeby się z nią przespać. Kremuj się, zawsze zakładaj czapeczkę. To właśnie tego nauczyli nas „Ci” dawni, wielcy, wspaniali prawdziwi. No i na samym początku masz błąd. Wcale nie jest nam za dobrze. Kiedyś ( od XIX do połowy XX wieku ) mężczyzna pracował jako jedyny w rodzinie, posiadał samochód, dom, 3 dzieci, żonę i raz w roku jechał na wakacje. Dzisiaj pracuje kobieta, mężczyzna, mają góra 1 dziecko, małe mieszkanie w bloku i gówniany samochodzik, a nie prawdziwe jak kiedyś 6 osobowe, 5 litrowe potwory. Z tym że jest lepiej się nie zgodzę. Acha, no i jeszcze dochodzą do tego wszystkiego feministki które na każdym kroku wytykają nam naszą męskość.

      Lubię

      1. No nareszcie głos rozsadku w zalewie pretensji staruchów co wspominaja jakby to bzykali, pili i bili na lewo, prawo. Boja sie o emerytury wiec róbta dzieci młodzi, po co macie miec lepiej w życiu.

        Lubię

  5. Próbować, bajerować, kłamać i tak dalej. Żony nie szukam bo już miałem i dziękuję. Niestety bez zaplecza materialnego facet ma przerąbane bo ‚partnerka’ w sądzie i tak jest górą. Pomieważ ilość wrednych suczy wzrasta i czują się zupełnie bezkarne to samce wolą walić konia albo płacić za sex. Ot tak się porobiło. Nasze panie same zaraz wpadną we własne sidła bo nikt ich nie będzie chciał. Dlaczego miałbym marnować swoje jedno jedyne życie dla suczy, której jedyną ambicją jest cię wykastrować i przemielić a to dlatego że lubisz spokojne życie i z natury dom to dla ciebie nie jest miejsce walki ??? Czasy się zmieniły, obyczaje się zmieniają, wartości podupadły, kobiety zwariowały i same na siebie kręcą bat. Cipka już nie jest luksusem, tracicie po woli swoje karty przetargowe. Macie coraz mniej do zaoferowania a zachowujecie się jak księżniczki…

    Lubię

    1. To jest rzeczywistość, juz film „Tato” to udowadniał. Gdzie ma sie zwrócic facet jakiego wykańcza jego „miłość” – ze wstydu nigdzie nie pojdzie i pije. Za to sucze maja multum psiapsiółek, kółek adoracji, przyjaciółek z penisem, psychologów, lini zaufania.

      Najlepsze są te co gonia po znajomych i płacza że pije, bije, nie szanuje, a gdy dostana juz litośc i wyssaja energie to biegna do swojego „misia” na ostry seks i oklep. To je nakreca.

      „Jak mam znaleźć Kobiete skoro wokoło same k..y?”

      Lubię

  6. Mam chyba szczęście, że się w takim siurkowatym gronie nie kręcę. Ale rzeczywiście, cipkowatych rureczek, RayBanów 0,0 (czemu akurat ten durny producent pseudo-hipsterskich okularów), dziwnych fryzur czy „brody” mającej tydzień uświadczam niestety coraz więcej.
    Ja generalnie na modę szczam zimnym moczem (bo na ciepły sobie trzeba zasłużyć), w życiu nie pomyślałem o tym, że muszę z kimś o ciuchach pogadać (a już tym bardziej z facetem! Ewentualnie można wziąć na tapetę ciuszki kobiece, ale to jedyny wyjątek), o butach tym bardziej (rekordowo, to w życiu miałem na raz 5 par, z czego 2 do zadań specjalnych. I to było aż nadto).

    Chociaż, z drugiej strony – takie miękkie fjutki same nikogo pewnie nie znajdą. Bo na wyjście do burdelu zbyt nieśmiali (och jej, jak mi przykro), na znalezienie ogarniętej dziewczyny za głupi. Byleby nie natknęli się na napalone siksy i jest szansa, że bezpotomnie umrą, jako korpo-trybiki bez ambicji i wiedzy, że można inaczej. I oczywiście na garnuszku mamusi i przywożonych co tydzień słoiczkach.
    Prawdą jest też to, że jest niemałe grono osób (obydwu płci), które po prostu nie pcha się sobie do łóżka. Też dobrze, choć w zbyt długiej perspektywie czasu może to skutkować zryciem czapy. Nie jestem jednak żadnym prorokiem, więc ostrożnie stwierdzam tu, że „pożyjemy, zobaczymy” – osobiście jestem dobrej myśli, bo opanowanie swojego podwozia sprawą łatwą nie jest.

    Ale coś w tym jest, że za dobrze nam jest. Kiedyś to się wcześniej myślało o rodzinie, pracowało ciężej, kochało bardziej. A teraz? Wszystko można przecież zmienić, każdy kredyt można spłacić (takiego wała, moim zdaniem), żonę wymienić (przecież wszyscy tak robią). Przerażające jest to, że tak wielkiej masie ludzi przewraca się w dupach z dobrobytu. Fajnie się tak żyje, ale w pewnym momencie okazuje się, że na karku 30 (albo i 40)+, rodziny brak, domu brak, własnego majątku brak. I jakoś tak nagle okazuje się, że całe poprzednie życie uja warte.

    O pannach księżniczkach chciałbym coś napisać, ale będę zwyczajnym szowinistą. Więc nie będzie nic, poza moim prywatnym zdaniem, że, jak wyżej – w dupach się przewraca. I jak tak będą kobitki kręcić nosem, wybrzydzać i robić problemy, to tylko do siebie ludzi pozrażają. A odsetek ludzi, którym naprawdę w tym życiu zależy i coś chcą zmienić, jest drastycznie mały. Wprawdzie rośnie, im więcej ktoś ma wiosen, ale dla ludzi 2x-letnich jest w okolicach błędu statystycznego?
    Cóż, pocieszenie może być takie, że trochę bardziej porywczy rządzący i starości nie dożyjemy, bo skończymy jako składniki atmosfery albo zeszklonej gleby. Marne, ale…kto wie?

    Lubię

  7. „Nie chcą ich poznać. Boją się ich”.
    Tak se tłumacz, tępa pizdo, może po prostu mają dość interesowności, mają swoje zajęcia i nie zamierzają bez końca wgapiać się w wasze dupska, bo czas spierdala i nie wróci, a świat nie kręci się wkoło waszych pełnych pretensji, leniwych zadów, leżących w oczekiwaniu aż ktoś podsypie gotóweczki na dalszy rozwój rzęs, nowe cycki i coś z napędem na cztery koła.

    Lubię

  8. Zgadzam sie, teraz faceci bardziej są jak dmuchana lala niż jak drwal z lasu który zjawia sie i „bierze co jego”. I mało kto wie gdzie jest Sosnowiec wiec zastanawiam sie jaki podtekst miało użycie tego miasta 😉 może jakiś sentyment autora do tego miasta ? Uwielbiam twoje teksty i sposób myślenia i zaraz porzygasz sie tecza wiec już nic nie dodaje.

    Lubię

    1. Tylko teraz jakby przyszedł taki „Drwal z lasu ” w wziął co mu się należy to zaraz: Traktujesz mnie przedmiotowo, tylko moja dupa cie interesuje, i rozwód. Kobietom w dupach się przewraca bo szukają drwala z lasu, bardzo męskiego, który będzie czuły, będzie z nią rozmawiał, był romantyczny i chodził z nią na zakupy. Się kurwa zdecydujcie czy drwal czy romantyk. A faceci wolą się z daleka trzymać od takich popapranych lasek co same nie wiedzą co chcą i tylko pretensje do faceta mają. Basta.

      Lubię

  9. Pierdolenie o niczym, gdybyś był taki spełniony tym byciem „prawdziwym” facetem, to nie szukałbyś problemu we wszystkim dookoła i nie usiłował utwierdzać w tym samego siebie, a prawda jest taka, że w życiu chodzi o coś wiecej niż ciągnięcie druta, zapieprzanie 24/7 żeby pokazać przed sąsiadami swoje „bogactwo” i szybkie auto, to są właśnie rzeczy które pozwalają ci się oszukiwać na codzień chociaż podswiadomie wiesz, że cos jednak zjebałeś w swoim życiu i pozostało ci juz tylko wylewanie pomyj na tych którzy nie sa jeszcze starymi pierdzielami i wybór jest dopiero przed nimi, a dla ciebie nie ma juz odwrotu. W życiu chodzi o to żeby być szczesliwym i dla kazdego to oznacza co innego, ale na pewno nie znajdzie się go w spełnianiu czyichś pojebanych wizji świata, tylko trzeba go szukać w samym sobie, bo inaczej skonczy się jako 40 letni burak piszący blogi i wylewający żale na wszystko co widzi w koło i śliniący się na wspomnienie jakiejś dupy z dyskoteki z przed 20 lat

    Lubię

  10. No i potem dziwne, że kobieta lat dwadzieścia kilka lat związuje się z dużo starszym facetem, zaraz powiecie, że chodzi o pieniądze bla bla bla, ale może „mężczyźni” w jej wieku nie mają jej tak naprawdę nic do zaoferowania.
    XXI wiek w którym wszystko jest możliwe.

    Lubię

  11. Rozumiem całkowicie to poruszenie panujące w komentarzach ale dlaczego od razu wszystkie kobiety zostały wrzucone do jednego worka? Panowie, to że na swojej drodze znajdujecie w większości materialistki powinno dać wam powód do przemyślenia swoich wyborów. Może czas obejrzeć się za innymi niż te w szpilkach i mini? Oczywiście mój komentarz nie jest skierowany do wszystkich, tylko do tych krzyczących o złych kobietach.

    Lubię

  12. Post autorski dosyć trafny – społeczeństwo idzie ku upadkowi, Ziemia się zmienia – czas gwałtownych przemian – kto nie kuma i nie zna polecam literaturę Van Helsing, Dolores Cannon. Temat zbyt długi żeby go rozwinąć w jednym komentarzu, a czytanie ze zrozumieniem wskazane.
    Nie ma recepty na to by być Mężczyzną ani Kobietą (bo tzw. ‚facetów’ a i odwrotnie ‚babeczek’ jest całe pęki, na zmiotkę i do zsypu) należy wrócić do podstaw, do życia organicznego. Nie wiesz jak rąbać drzewo i zapewnić ciepło dla RODziny i w swoim otoczeniu pojedź na wieś, znajdź babuleńkę lub dziadka, którym nikt nie pomaga i mu narąb drewna, ugotuj posiłek, posłuchaj przy strzelającym ogniu jak ‚było’, nie pytaj o wyznanie i kłopoty z niedobrym wnukiem, pytaj o obrządek, o prawidłową hierarchię, o tradycję rzemieślniczą, rolniczą etc. Tych ludzi jest już bardzo mało ale jeszcze są.
    Nie wiesz jak być Kobietą – tego Ci nie powiem bo jestem mężczyzną ale mam to szczęście, że założyłem Rodzinę z Kobietą, odebrałem samodzielnie porody wspaniałych Dzieci, które nie reagują na kinder niespodzianki w sklepie, które latem biegają nago po podwórku i są brudne, jedzą prawdziwe jedzenie – to niedojrzałe i te podgnite bo wygląda smacznie (tak jestem straszny pozwalam im na to) i nie chorują, nie widziały żadnego oprawcy w białym fartuchu sponsorowanego przez koncerny.
    Wszystko zawarte jest w nas samych – ta tajemnica dzikości tkwi w naszym wnętrzu, w lesie wśród szuwarów, bez zasięgu z nożem i przyRODą. Literatura która byłaby zbawienna dla dziewczyn co Kobietami nie są, a chcą, bo coś im ‚wibruje’ w podbrzuszu to „Biegnąca z wilkami’, a dla facetów co chcieliby być Mężczyznami i odciąć pępowinę i ukraść mamusi klucz spod poduszki to „Żelazny Jan” powinno pomóc.
    Jak komuś się nie chce czytać to niech się obudzi i poogląda – „Gry Bogów” – nie trafia do ciebie słowiańskie dziedzictwo (sam nie wiem czy jestem w 100% Słowianinem, nie wiem bo skąd miałbym to wiedzieć, trzeba by było zbadać dna), pooglądaj Zeitgeist, Thrive i inne zagadnienia o układach sił na świecie i co możemy z tym zrobić. Nie nie jestem święty, mam słabości balansuje między skrajnościami i atakiem z zewnątrz, a atakuje wszystko, od głupiego sąsiada po jebanego mechanika w diagnostyce, poprzez salony prasowe, sklepik z słodkimi bułeczkami po wifi zostawione na noc. Każdy kto ma choć trochę mózgu i uruchomi swoją intuicję (taaak ten niedogodny fakt naukowy, który się próbuje zdeptać poprzez ww atakujące sytuacje) będzie wiedział jak się z tego wyrwać, że trzeba, spłacić kredyt, sprzedać co się da dla tych, którzy wybrali rolę „ładnych myszy’ i pragną umrzeć, taak jestem nitschego sobie ściskającym imadłem i ‚wyjebać z tej stolicy jak najdalej bo to pułapka na myszy’. Nie wszyscy muszą żyć – na prawdę i nie ma w tym nic złego, że tak piszę, każdy może jeszcze wybrać – jeszcze może – popatrzcie się wokół, nie na tablet, nie na ekran w komunikacji miejskiej ztm… Ludzie umierają i to masowo, nie wierzycie pogadajcie z grabarzami ile jest roboty, pójdźcie na ojom itd. To widać. Zatrucie podane od środka wraz z pożywieniem i systemem działania – duży eksperyment – depopulacja – śmieszna teoria spiskowa…. hahahah ale się uśmiałem… a cmentarze coraz większe…
    Wróćmy do siurków i cipeczek – to brzdęk echa ostatniego dzwonka aby dojrzeć, w znaczeniu dojrzewać, zakwitnąć od środka od dzikiej natury nas samych do kwiecia Kobiety i Mężczyzny.
    P.S.
    Rzadko piszę i rzadko piszę tak dużo, bo ten potok, to ‚jadło’ hejterom do koryta, których porusza ortografia i stylistyka i nie mają siły żeby konfrontację przeprowadzić w realu, czy choćby dać sobie po pysku w momencie skrajnych emocji…Na serio jeśli jesteście niedouczeni, wiedzę czerpiecie jedynie z wikipedii, tv i tego typu źródeł, słuchacie ‚księdza’ itd odpuśćcie sobie bo właśnie zamknąłem energetyczną gardę…
    Kim jestem? Wywodzę się tak jak większość z was z prlowskich bloków prowincji, zasmakowałem nieprawdziwego chleba w różnych miejscach europy i słoików w stolicy, zarabiałem i dużo i mało, pracowałem dla bogatych i nowobogackich, nic wam do tego, tak na prawdę.. Co robię teraz? Rąbię drwa, sadze w ziemi, lepię w glinie, cieszę się prawdziwą Kobietą, Potomkami, przyRODą i życiem, bo żyć znaczy być szczęśliwym… nie nie omijają nas podatki, sąsiedzi, świat zewnętrzny, gmo i roudap, jest różnie ale jesteśmy szczęśliwi 🙂

    Lubię

  13. Tak jak w tym eksperymencie moze byc grupa „silnych ” facetow przelatuje panienki tylko dla seksu pozniej one staja sie niezbyt mile i reszcie ciezko sie dogadac i tak populacja zaniknie o te samce ze zmiennymi „haremami” tez nie dzaspokoja takich iloscii tyle

    Lubię

  14. Ten śmieszny feministyczny artykuł można skomentować tylko tak.

    „Aby uszczęśliwić kobietę należy tylko być …
    A.
    1. przyjacielem
    2. partnerem
    3. kochankiem
    4. bratem
    5. ojcem
    6. nauczycielem
    7. wychowawcą
    8. spowiednikiem
    9. powiernikiem
    10. kucharzem
    11. mechanikiem
    12. monterem
    13. elektrykiem
    14. szoferem
    15. tragarzem
    16. sprzątaczką
    17. stewardem
    18. hydraulikiem
    19. stolarzem
    20. modelem
    21. architektem wnętrz
    22. seksuologiem
    23. psychologiem
    24. psychiatrą
    25. psychoterapeutą.

    B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
    1. sympatycznym
    2. wysportowanym ale
    3. inteligentnym ale
    4. silnym
    5. kulturalnym ale
    6. twardym ale
    7. łagodnym
    8. czułym ale
    9. zdecydowanym ale
    10. romantycznym ale
    11. męskim
    12. dowcipnym i
    13. wesołym ale
    14. poważnym i
    15. dystyngowanym
    16. odważnym ale
    17. misiem ale
    18. energicznym
    19. zapobiegawczym
    20. kreatywnym
    21. pomysłowym
    22. zdolnym ale
    23. skromnym i
    24. wyrozumiałym
    25. eleganckim ale
    26. stanowczym
    27. ciepłym ale
    28. zimnym ale
    29. namiętnym
    30. tolerancyjnym ale
    31. zasadniczym i
    32. honorowym i
    33. szlachetnym ale
    34. praktycznym i
    35. pragmatycznym
    36. praworządnym ale
    37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
    38. zdesperowanym [z miłości] ale
    39. opanowanym
    40. szarmanckim ale
    41. stałym i
    42. wiernym
    43. uważnym ale
    44. rozmarzonym ale
    45. ambitnym
    46. godnym zaufania i
    47. szacunku
    48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
    49. wypłacalnym.

    C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
    a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
    b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
    c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
    d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
    e) oraz, ale to już naprawdę taki mały szczególik, zapisać się na kurs i opanować paranormalne metody czytania w myślach kobiety, żeby móc przyjąć odpowiednią postawę do zaistniałej okoliczności i nie powiedzieć jakiegoś głupstwa czy niedorzeczności.

    D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
    1. urodzin
    2. imienin
    3. daty ślubu
    4. daty pierwszego pocałunku
    5. okresu
    6. wizyty u stomatologa
    7. rocznic
    8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

    Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

    Lubię

  15. Autorka ma rację, ale prezentuje jedną stronę medalu. Niestety zanik prawdziwych samców jest wynikiem feminizmu, a także podważania męskości, który miał miejsce przez ostatnie 50 lat (mężczyźni to chamy, brutale, gwałciciele, ciemiężyciele kobiet i tak dalej) Same drogie Panie zrobiłyście z mężczyzn cioty a teraz płaczecie
    Inna sprawa – to Wy jesteście matkami, to Wy wychowujecie przyszłych mężczyzn. Wy uczycie Jasia jak być Janem. Niestety to Wy robicie cioty z własnych dzieci. I niestety brak w wychowaniu tych dzieci autorytetu męskiego. Bo tata albo jest odcięty od dziecka po rozwodzie, albo zapracowany po kilkanaście godzin jest poza domem, albo jest leniwych ch$#% który woli chlać piwsko przed TV zamiast spędzić czas z własnym dzieckiem.

    Lubię

  16. O panie, ale gówno, za przeproszeniem. Równie dobrze można powiedzieć, że kobiety nie są już kobietami. To tylko wyłuzdane szmiry pragnące chwilowej przyjemności, pieniędzy czy posady. Gdzie te kobiety, co zajmują się domem? Możemy się tak tracąć o wszystko. Równie dobrze facet może nie interesować się motoryzacją jak i kobieta zakupami. Wszystko idzie z postępem czasu, i kobiety i mężczyźni.

    Lubię

  17. hahaha wyjebałem się na plecy jak to przezytałem. Prawdziwych kobiet dzisiaj nie ma, są jakieś umalowane lale z mózgiem wypranym przez koncerny kosmetyczne i lewackie media. Na chuj mi dziewczyna, która po pracy idzie na zakupy i siłownię? żeby po tym wszystkim jeszcze się czuła adorowana wieczorem podczas oglądania serialu? Jak kobieta jest normalna to znajduje faceta w moment i zakładają normalna rodzinę a wielce postępowe studenkti się z takiej dziewczyny śmieją. Potem kiedy zostają same w wieku 30 lat tamte dziewczyny, które są już kobietami, śmieją się z nich. LOL

    Lubię

  18. Pierdolenie o szopenie – sory, ale czasy się zmieniaja, poza tym mamy feminizaizm. Atakowanie i podważanie męskości – a la – mężczyzna =cham, prostak, gwałciciel, ciemięrzyciel, prymityw itp- zrobiło swoje; skoro bycie męskim było złe to nic dziwnego, że chłopacy zaczęli być kobiecy. Poza tym to, że współcześni chłopacy sa zniewieściali… i co z tego? współczesne kobiety są za to męskie – czy to tez wada i powód do lamentu nad ,,gdzie te prawdziewe takie…”? Bardzo dużo można powiedziec o kobietach- a w zasadzie ,,kobietach” – ale nikt nie powie, bo nie wypada,, bo poprawnośc , bo szowinizm, wieć czepiają się wszyscy mężczyzn…a rzec można dużo, że materialistki, lenie związkowe, rozpiesdzczone paniusuie, emocjonalne wampiry, pasożyty… Poza tym autor musiał być chyba maminsynkiem w dzieciństwie, bo żenujące dorosły męzczyzn określał sie i postrzegał własną męskośc przez pryznat kobiet – tak tak- męzczyzna, który postrzega własna wartośc/męskość przez pryzmat kobiet to przegryw…. sory, ale tekst utrzymany w konwencji ,,bo kobiety chco, bo kobiety marzo, bo kobiety oczekujo bo kobiety to to a tamto….”- sory Winetu, ale męzczyzna to nie jest od spełniania babskiego widzi mi sie i wymysłów tudziez kreowania sie pod jej dyktando.

    Lubię

  19. Ludzie, przecież ten artykuł to jawna prowokacja. Tak kobiety i mężczyźni dali się na nią złapać jak muchy na lep, czyli następny dowód na brak intelektualnych różnic co do płci. Pozdrawiam

    Lubię

  20. ,,Dziś już nie prawdziwich facetów, tylko same pedały” – Bukowski, 1978. Pierdolenie. Jak świat światem, większość ludzi sobie zwyczajnie nie radzi ze związkami. I kobiet, i mężczyzn. I nie wyciągajcie mi jakichś mitycznych lat 50, gdy mężczyźni tacy to byli męscy i ogładni, za to frustrację wylewali na twarz własnej żony. Pięściami. Kobiety zresztą też święte nie są – era informacji pieprzy nam we łbach wszystkim. Nie wiem czy ten artykuł jest serio, ale jeśli tak, to waćpan w urojonym świecie żyjesz.

    Lubię

  21. ciekawe, od wielu lat od wielu kobiet słyszałem (i widziałem), że je podniecam własnym mózgiem. I poczuciem humoru. I jakoś nigdy nie przełożyło się to na „odwdzięczenie” super jakości seksem w łóżku. Co więcej, zupełnie sporadycznie przekładało się to na jakiekolwiek łóżko.
    To jest dwoiste: w sumie po ostatnich przejściach (rozpad 17 – letniego małżeństwa) zaczynam doceniać stereotypy, bo widzę jak bardzo znajdują potwierdzenie; ale z drugiej strony nic nie jest proste. X kobiet mówiło mi jak bardzo ceni moje poczucie humoru (podobno numer jeden w drodze do….). X do kwadratu ceniło moją inteligencję, nie najniższą, nie będę fałszywie skromny. I co? I nic. Stereotypy tak, ale jednocześnie nic nie jest proste.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s