Kiedyś byłem na zajęciach z negocjacji, gdzie uczono nas, że nie ma co negocjować jeśli chodzi o wartości.

Wiecie:

Smoleńsk.

Jaruzelski.

Stan wojenny.

Aborcja.

Szczepionki.

In vitro.

Placki (z cukrem czy bez cukru).

Kiedy kobieta jest dziwką.

Zajęcia były oparte o dylematy kobiet w ogóle, a książkę Potop w szczególe. Tak w skrócie: Oleńka chciała dotrzeć do Kmicica. Problem polegał na tym, że most, którym miała przejechać został zerwany. Ona więc była po jednej stronie, a jej ukochany po drugiej. Ona tęskniła bardzo. Poszła więc do księcia Radziwiłła, który miał jedyny statek w okolicy i poprosiła aby ją przewiózł na drugą stronę.

Radziwiłł spojrzał na nią i stwierdził, że owszem chętnie, jeżeli panienka Oleńka padnie na kolana, a później zdejmie z siebie tę suknię, którą ma na sobie bo przez moment będzie jej niepotrzebna. A kiedy już Radziwiłł skorzysta, to owszem na drugi brzeg ją przewiezienie nawet ze splendorem i fanfarami.

Oleńka jak to kobieta na początku odmówiła z oburzeniem , później pobiegła do cioteczki Billewiczówny po radę która – cioteczka jej jednak nic nie pomogła, tylko zasnęła. A później przemyślała chwilę kwestię i Radziwiłłowi dała.

Książę zachował się szlachetnie, obietnicę spełnił i na brzeg ją przewiózł.

Płacząc i chlipiąc Oleńka rzuciła się w ramiona ukochanego Kmicica i oczywiście bez sensu opowiedziała mu wszystko. 

I że oczywiście kocha i tęskniła. (Owszem spałam z nim, ale nie miałam orgazmu)

Ale Kmicic oczywiście już tego nie słuchał. Tylko wyobrażał sobie jak Radziwiłł zdziera z jego ukochanej szaty, uwalniając zgrabne cycki, jak przekręca ją na brzuch, jak trzyma ją za włosy, jak ona otwiera usta do jęku – i strzeli focha.

Odepchnął zaryczaną Oleńkę, która absolutnie niczego nie zrozumiała, bo jak to? Ona się poświęciła dla ukochanego a on zachowuje się jak cham i prostak.

Oleńka wracając cała zasmarkana spotkała Longinusa Podbipiętę. Longinus usłyszał o wszystkim, oburzył się i regularnie nakładł Kmicicowi po ryju.

I pytanie teraz na tych negocjacjach brzmiało kto tutaj zachował się honorowo.

Kobiety sypną się jak confetti właśnie z miłości

Ku memu zdumieniu dla większości facetów Oleńka była dziwką, bo nie byli w stanie zrozumieć, że kobiety sypną się jak confetti właśnie z miłości. I że dla laski nie ma nic dziwnego w tym, ze puści się z jakimś kolesiem tylko i wyłącznie po to aby zrobić wrażenie na innym, którego kocha.

Albo na złość temu którego kocha.

Albo po to aby ten którego kocha zareagował.

Pisałem już o tym, ale się powtórzę. Dla kobiet nie ma ważniejszych rzeczy niż miłość. Dla miłości głupieją, dają się zeszmacić, dla miłości się poświęcają, cierpią, ryczą, tną włosy albo farbują, chudną i tyją oraz zdejmują z siebie majtki.

Co najwyżej za jakiś czas mogą się dziwić własnej głupocie, ale to już zupełnie inna historia.

Kobiety dają alfom

Rockman ma zawsze większe szanse na dobre, niezobowiązujące obciągnięcie, prawda? To nic złego. Natura. Drapieżnik bierze więcej.

Bo dla kobiet mężczyźni dzielą się na dwa rodzaje.

Są żywiciele. Żywiciele są mili, sympatyczni, obliczalni, mają stałą pracę, nie piją za dużo. Rokują jako doskonały typ męża/ojca/kosiarki do cięcia trawnika przed domem.

Są i alfy. Alfy są drapieżne Przyzwyczajone, że świat otwiera się przed nimi jak ostryga, a kobiety rozkładają nogi.

Kiedy żywiciel podchodzi do kobiety, będzie starała się go zawstydzić. Aż odejdzie z podkulonym ogonem. Kiedy alfa podejdzie do kobiety, ona mimowolnie wypnie cycki aby go zachęcić. Alfa może nazwać kobietę dziwką i ona mu chwilę później da. Żywiciel nazwie kobietę dziwką i ona mu chwilę później da, ale w pysk.

Kobieta nie musi lubić alfy, żeby on zerwał z niej ciuchy i mieć trzy orgazmy. Ba może go nienawidzić . Grunt, żeby ją fascynował.

Kobiety dają jeśli miłość się kończy

I ta miłość może się kończyć na dwa sposoby, kiedy się wypala i pozostaje tylko żal i gorycz albo kiedy się wietrzeje. A wietrzeje etapami. I na początku on nawet jest męski, nawet jest dziki. A ona zaczyna robić mu wyrzuty. A dlaczego nie spędzamy razem czasu? A dlaczego tyle siedzisz w pracy? A dlaczego tyle chodzisz na siłownię? A dlaczego znów chcesz iść na imprezę? A co to za kumple? A dlaczego się za nią oglądasz? Czy ona ci się podoba? Nie kochasz mnie już?

Dlaczego kobieta robi wyrzuty facetowi? Bo się boi że go straci.

I tak powoli obniża jego poczucie własnej wartości. W końcu zamienia go w kartofla kanapowego. Grubego, sfrustrowanego i bez zainteresowań. Dla którego jedyną formą rozrywki jest jebnięcie browara i jakiegoś serialu i nawet mu już nie staje. 

Ewidentnie widać, że on już żadnej laski nie wyrwie. W tym momencie kobieta spogląda na tę kanapę i widzi tłustego, łysego kolesia I się puszcza. Zazwyczaj z kolegą z pracy.

A kiedy wszyscy ją już przelecą jak gdyby nigdy nic wraca do kanapowca. Dla rodziny, bo rodzina jest najważniejsza, prawda?

Kobiety dają po dramatycznym rozstaniu

Kiedy miłość, którą brały za wielką i ostateczną, nagle się wypaliła. I zostają z niczym. I nie wierzą nagle w nic.

Tak jak niewierna Ewa, która należy do elitarnej klasy rudych zdzir z dużymi cyckami. Mieszka teraz we Włoszech i poważnie myśli o przyszłości.

Mężczyzn kochała trzech.

„W tym pierwszym zakochaniu wierzyłam, że moim ostatnim miłym wspomnieniem tuz przed śmiercią będzie jego szesnastoletni nabrzmiały kutas. No myliłam się, pierwsza miłość pierwszą miłością, ale nie ostatnią. Drugim wybrankiem okazał się lekki psychopata z bogatego domu. No a za trzeciego chciałam wyjść. Ale ostatnie pół roku mieszkania razem trwało w ciszy i separacji.

Nie uprawialiśmy wtedy seksu przez kilka miesięcy, o szacunku nie było mowy.

Kiedy się wyprowadziłam poczułam wolność i postanowiłam, że będę robiła rzeczy, jakich jeszcze nie robiłam, i tak oto przespałam się z murzynem. Że było fajnie i inaczej, pozostało to rzeczą regularna na kilka miesięcy. Oboje odpuściliśmy gdy pojawiły się uczucia z jego strony.

Później w pracy poznałam pewnego 35 latka. Popisywał się przed kumplami i powiedział, że spotka mnie kiedyś w mieście na piwie.

Spotkał.

Pięć dni później siedział na krześle w moim salonie. Pode mną. Krzycząc moje imię. Przestalam się do niego odzywać, gdy oznajmił, ze jest gotowy zostawić dla mnie żonę. No co za debil. 

I tak nastał nowy rok, myślałam sobie o roku wstecz, ze byłam nawet zdzirowata zaliczając dwóch facetów w 365dni. But hey, new year, new challenge they said, wiec przespałam się z lesbijka. Niedługo potem z kolega z pracy (który jest kolega murzyna z początku) a noc później z innym kolega z pracy i jego dziewczyna na raz (współlokator murzyna z początku historii). „ 

Kobiety mają podwójne standardy

Ile osób uważa, że niewierna Ewa jest dziwką? Ile osób uważa tak, tylko dlatego, że sypnęła się z czarnym?

Gwarantuję, że pomyślą tak przede wszystkim kobiety.

Bo, kto najszybciej nazwie kobietę dziwką? Inna kobieta. Jej koleżanka albo przyjaciółka. I nie trzeba do tego dzikiego rżnięcia na klatce schodowej z dwoma kolesiami. Wystarczy, że w klubie zatańczy z kilkoma różnymi facetami i będzie miała powodzenie.

Niewierna Ewa: Wiesz, zawsze mnie to strasznie wkurwiało w dziewczynach, ze się tak puszczają. Nie lubiłam się takimi otaczać, bo zbyt wiele dramatów typu ”wyruchał i zostawił’. O matko, zgadnij czemu. No i jakoś tak ciężko mi to sobie było ułożyć, że ludzie to aż takie zwierzęta, że mogą spać ze wszystkimi i wszędzie bez uczuć.

Nikt tak bezwzględnie nie ocenia innych kobiet, jak same kobiety.

Kobiety myślą w prosty sposób: kiedy ja się sypię to jest wszystko ok. Kiedy inna się puszcza jest dziwką.  Dlatego kobiety zazwyczaj sypią się w ciszy. Nie mówiąc o tym nikomu. 

4596688296_a5cef663f9_o

Photo by Daniel Zedda/CC Flickr.com

144 uwagi do wpisu “Dlaczego kobiety się puszczają?

    1. Pan Autor nie musi nikomu niczego udowadniać. Sądzę, że jest w komfortowym związku. A może mu komfortowo dobrze w związku z samym sobą… Nic nie musi. Coś przeżył z ludźmi. Ma w d… malkontentów. Jak ktoś ma z nim problem, to jego problem… I ja to kupuję. Jestem kobietą. Człowiekiem. Mam spojrzenie na problemy facetów w taki sposób – mówię ci misiu co lubię, jaka jestem i jak chcę żyć. Jak on patrzy na mnie przez pryzmat swoich stereotypów, to jego rzecz. Ja dalej będę sobą. Bez leczenia jego ego i wyobrażeń. Jak on marzy o cichej i posłusznej kuchcie, to czemu spędził ze mną tyle czasu? Ja mam potrzebę poznawania ludzi miesiącami… Jak już zdrapię z nich złotko i plomby bezpieczeństwa, dopiero mam poczucie dotykania prawdy. Inni wolą lizać złotko i żyją po łebkach. Jak kto lubi… Czytam Pana M. który już umie oszczędzać swoją dupę profesjonalnie, ale nie brak mu szczerości dla Czytelnika.

      Lubię

  1. O proszę widzę, że w kwestiach fundamentalnych zgadzamy się (wstęp wpisu) Tak, masz sporo wiedzy o kobietach, i trafiasz w punkt. No ale mam pytanie, no i co w związku z tym? Szczęśliwy jesteś w tzw „tu i teraz”? Albo inaczej: potrafisz być szczęśliwym i dawać szczęście?

    Lubię

  2. Coś z autorem się nie tak dzieje … zna zasady uwodzenia kobiet, bo pewnie przeczytał NLP-owskie ksiazki sterowania kobietami, poradniki ALFA i zastosował z powodzeniem w praktyce w niejednym klubie, na tancach… w kawiarence… (tylko wtedy to dziala).. ale mimo to narzeka. Pociesze Cie kolego … kobiety i mężczyźni się nie zmienia …zwkaszcza w dużych miastach… ale co można zmienić to miejsce poznania tej jedynek wybranki … ale jeden warunek… chcesz z niej wyprodukować kolejny lup dla innych? Czy miec odwage zrobic z niej TWOJA PANIA? Czyli… WAIT FOR IT… WAIT FOR IT …. zmiane zacznij od siebie i wlasnych oczekiwan. Slucham.

    Lubię

  3. Dla kobiety znalezienie partnera seksualnego jest trywialne jak zamówienie pizzy. Nic dziwnego zatem, że kobieta, która nadużywa tego przywileju jest potępiana i określa się ją jako „łatwą”. Tymczasem facet, który chce znaleźć partnerkę seksualną musi być zaradny, odważny i wykazywać wiele pozytywnych cech, gdyż znalezienie partnerki seksualnej jest nieporównywalnie trudniejsze dla faceta, niż partnera seksualnego dla kobiety. Nic więc dziwnego, że mężczyzna, który ma wiele partnerek jest chwalony i podziwiany.

    Lubię

  4. Kiedyś myślałem, że jeśli będę sobą, uda mi się zdobyć kobietę. Myślałem, że otwartość serca i artystyczna wrażliwość na coś się zdadzą. Jednak bycie sobą nie zawsze wystarczy. Próbowałem być cwaniakiem, ale nie jetem taki- taka postawa zawsze kojarzyła mi się z debilizmem. Ciężko więc było mi pogodzić wewnętrzny konflikt. Teraz jednak oddałbym wiele by być takim debilem. Chciałbym zmienić charakter, ale to takie trudne. Sądzę nawet, że nie możliwe. To tak jakby siebie zabić. Wyobraźcie sobie ,że ktoś każe wam zmienić się diametralnie- np. polubić znienawidzony typ muzyki. Disco-polo, czy inny Shit. Albo zacząć się nosić jak dres. To jest nie do pogodzenia. Można udawać kogoś kim się nie jest ,ale jak długo da się to wytrzymać? Ja zdołałem 1,5 roku w liceum. Po czym się załamałem- zrozumiałem ,że ludzie najbardziej lubią mnie jako aktora-bezdusznego dupka obranego z emocji innych niż bezmyślna euforia. Zdecydowanie nie podoba mi sie tendencja do kochania aroganckich pajaców. W poznawaniu dziewczyn pomagają mi teraz feromony. Chociaż na początku byłem nastawiony sceptycznie do tego typu produktów to spróbowałem polecanego tutaj sklepu http://pherowin.pl i okazało się to dobrym wyborem. Co najważniejsze to nie poznaje już tępych idiotek – tylko w większości kobiety z jakąś tam klasą.

    Lubię

  5. to naprawdę smutne, że spędził pan prawie połowę życia na takiej płaszczyźnie.
    wszystko co tutaj można przeczytać to sterta banałow, stereotypów, spostrzeżeń rodem z portali społecznościowych dla szukających siebie gimnazjalistów. współczuję, że przez 38 lat zdołał pan zaczerpnąć od świata tylko tyle. fakt, że ludzie czytują te pseudointelektualne wypociny jest tylko dowodem na upadek ludzkości w tym stuleciu.

    Liked by 1 osoba

    1. Julia, zgadzam się z Tobą w 100%. Nie wiem w jakim świecie żyje autor i czytelnicy, ale cholernie się cieszę, że ja żyję w normalnym, że mam wspaniałego faceta i nie wyobrażam sobie siebie w roli kobiet opisywanych przez autora.

      Lubię

      1. Cieszę się, że są tu takie komentarze. Smucę się, że w mniejszości. Bo tak jak przewidywałem, zlecą się głupie baby szukające pokrzepienia i wytłumaczenia ich felerów takich jak niestabilność. Ileż to ja kobiet ostatnio poznałem, ileż było randek… niestety wszystko szło w kierunku łóżka; ale zepsuć się nie dałem i zebrałem (w końcu k*rwa) plony w postaci wspaniałej, inteligentnej i porządnej kobiety, której mógłbym się oświadczyć po 3 miesiącach, ale nie będę jej straszył. Przykre, że musiałem tak długo ich szukać. Przez studia nieco mi dziewczyny zbrzydły niestety i chyba w pełni nie odzyskam wiary dopóki nie poznam kilku myślących kobiet (nie w celach matrymonialnych), dla samego świętego spokoju.

        Lubię

  6. Julko, te „pseudointelektualne wypociny” są opisem upadku ludzkości w tym stuleciu. A to, że ludzie je czytują dowodzą jedynie prawdziwości. Przykro mi 🙂

    Lubię

  7. Witam, zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Wpisy są życiowe, szczere i opisane z subiektywnej perspektywy autora. Wszyscy wiedzą, że tak jest i jest to ok. Więc dlaczego w takim razie znajduje się tu tyle wpisów ludzi potępiających przekazywane treści albo narzekających na sposób przekazu? Jeżeli komuś to nie pasuje, to po jaką cholerę to czyta? Przecież nikt nikogo do tego nie zmusza.
    Ogarnijcie się trochę ludzie, traktujcie to z przymrużeniem oka, jako coś nad czym się można zastanowić i ewentualnie skłonić do jakiejś refleksji.

    Sam mam ogromny szacunek do autora za to co robi. Potrafi w przystępny sposób opisać wszystko to o czym ludzie myślą a boją się głośno powiedzieć. Duży plus za samą stylistykę, metafory i dobór słów.

    Poziom mega wysoki. Oby tak dalej!

    Lubię

    1. Niestety prawda to nie to co mówi większość, większość może się mylić. Ostatnimi czasy coraz częściej do tego dochodzi. Prawidłowe postawy kobiet zostały wykreowane przez wieki, a teraz próbuje się zrywać łańcuchy zniewolenia z wszystkie co się tylko da. Ale nikt nie jest na tle inteligentny żeby pomyśleć że te bariery powstały z jakiegoś powodu i że mają sens. Ale żeby to zrozumieć trzeba myśleć logicznie, a nie bez myślenie przejmować cudze pomysły tylko dlatego że są popularne.

      Lubię

  8. czegos mi brakuje w tym tekscie, zdradzilam ale nie ma tu wyzej wymienionego powodu. wypalenie i te pierdooły i wlasnie dlatego jestem wyrozumiala dla kobiet- nigdy ich nie osadzam za to co robia/zrobią czy np sie puszzca, nie wpierdalalam sie, nie ucze sie na błedach ale za to rozumiem pewne postepowanie, pozdrawiam

    Lubię

  9. Nigdy nie byłem samcem alfa ale nie miałem kłopotów z kobietami. Problem tkwił w tym, że zawsze szukałem czegoś głębszego niż zwykłego chędorzenia. Parę lat temu poznałem pewną laskę z którą się okajtałem. Przed ślubem była niczym święta. Dopiero jakiś czas po ślubie okazało się że poślubiłem zwykłą cichodajkę. Nie dość że dałem się sprowadzić do roli misia poprzez kłamstwo to jeszcze próbuje zrobić ze mnie pieska salonowego. A taki seks to nie bo to nie po bożemu itd. Wytrzymałem coś takiego 6 lat ale ile jeszcze dam radę nie wiem. Trzymajcie się z dala od katolek hipokrytek. Ja też jak jeszcze zaliczę ze 100 panienek to pójdę do spowiedzi i szafa będzie grała. Pafnuczę jak dziecko podrośnie rozwodzę się. Wolę być dalej sam niż spędzić resztę życia z lasą bzykaną przez h …wie kogo. Co gorsza nie wykorzystującą zdobytego doświadczenia.Treść artykułu niestety w 100% zgodna z prawdą. Chociaż jeszcze bywają porządne kobiety rzadko ale jednak.

    Lubię

  10. Uważam że jeśli kobieta jest wolna to może robić co jej się podoba. I nie jest dz*wka, takto brała by zapłatę. Tym bardziej ku*wa ponieważ jest wolna i nie ma zobowiązań. I jestem kobietą!

    Lubię

  11. Czasami czytam Cię z przyjemnością, czasami z obrzydzeniem i przerażeniem że tak można myśleć, a przede wszystkim z nadzieją że jest to jedynie prowokacja. Najbardziej wkur..ą mnie podwójne standardy oraz określenia dla kobiet np. tępe dzidy, dziwki etc. Jak kobieta lubi seks i uprawia go bez zobowiązań, to nie jest żadną kurwą, po prostu lubi i tyle, facet który lubi jest samcem Alfą a kobieta dziwką, co za bzdury!

    Lubię

    1. Wynika to z faktu, że dla kobiety znalezienie partnera seksualnego jest trywialne jak otwarcie piwa. Wystarczy iść do klubu,aby znaleźć cały tabun chętnych. Nic zatem dziwnego, że kobieta nadużywająca tego przywileju budzi dezaprobatę.

      Tymczasem gdy jest się facetem, to aby znaleźć partnerkę seksualną trzeba nieźle kombinować, wykazać się zaradnością i innymi pozytywnymi cechami. Nic zatem dziwnego, że podrywacze budzą podziw.

      Lubię

      1. Czyli jednak podwójne standardy… Trywialne jak otworzenie piwa, hmm nie sądzę, chyba że ma się zerowe wymagania, to po pierwsze, po drugie to samo zachowanie bez względu na stopień trudności w jego realizacji, nie powinno budzić tak skrajnie różnych emocji.

        Lubię

    2. Z całym szacunkiem Agnieszko, ale gadasz bez sensu 😉 Wybaczam, bo tak samo jak ja do końca nie mogę mieć pojęcie, jak to jest funkcjonować jako tak emocjonalne stworzenie jakim jest kobieta, tak samo Ty nie możesz wiedzieć, jak faceci patrzą na „łatwe” baby. Dla mnie głównym wytłumaczeniem omawianego zjawiska (puszczalstwa kobiet) jest ludzka psychika. Z reguły nie doceniamy tego, co przychodzi nam nadto łatwo – inaczej jest jeżeli ciężko na to zapracujemy, wtedy stanowi to dla nas wartość (reguła niedostępności). Facet zwyczajowo musi sobie zapracować na kobietę – ona na faceta już nie zawsze. Dlatego oddając mu się po półgodzinnej pogawędce nie zyska w jego oczach szacunku. Myślę, że to proste 😉 Pozdrawiam.

      Lubię

      1. Arczi, jeżeli zaczynasz komentarz od ” z całym szacunkiem”, a później piszesz „łatwe baby”, to ten szacunek delikatnie mówiąc umyka… Natomiast zgadzam się z Wiktorią i Agą, każdy ma swój tyłek i za niego odpowiada i niech się nim zajmie, a nie ocenia innych, często bez kontekstu. A co do mężczyzn to wszyscy rzeczywiście chcieliby najlepiej świętą dziewicę, za to bezpruderyjną i przyuczoną, sami mając na koncie dziesiątki historii, czego w żaden sposób nie krytykuje, twój członek, rób co chcesz, tylko ta hipokryzja jest obrzydliwa, dużo bardziej niż łatwe panie czy panowie.

        Lubię

      2. A może po prostu wy jesteście zbyt łatwi ? Ile można wytrzymać nieudolnych starań o, nie oszukujmy się, jedynie nasz tyłek. Dzięki temu nasza chuć jest zaspokojona i nie musimy słuchać tych wszystkich głupot, które myślicie, ze na nas działają by zachować pozory. Swoją drogą kto facetom powiedział, że kobiety szanują jedno nocnych bywalców? To działa ARCZI w obie strony. Jesteś „łatwy” to tak będziesz postrzegany.

        Lubię

    3. Tak, taka kobieta jest dziwką, bo tak nazywamy je my – faceci. Czemu? Bo takich kobiet nie lubimy i ich nie chcemy. Wam nie robi przeszłość faceta, dlatego nie nazywacie go męską dziwką. Pomijam już, że aby teraz osiągnąć jakiś sukces w poderwaniu upatrzonej dziewoi, to trzeba praktycznie od razu kierować rozmowę na sprawy łóżkowe

      Lubię

  12. Mam ogromną nadzieję, że nadejdą kiedyś czasy, gdy jeden drugiemu przestanie zaglądać do łóżka. Jak ktoś chce, to niech sobie będzie dziewica/prawiczkiem do 50 roku życia. Jak ktoś chce, to niech sypia codziennie z kim innym. Dlaczego ma to obchodzić kogokolwiek poza samymi zainteresowanymi? Na litość boska.. Przyznaję, był czas, kiedy czułam niesamowite oburzenie słysząc o laskach z imponującym ‚przebiegiem’. Wiecie kiedy mi przeszło? Kiedy zostawił mnie facet. A potrzeby pozostały. I nagle odkryłam cudowny świat niczym nieskrepowanej łóżkowej wolności. Nie, to nie tak, że jestem osiedlowym pogotowiem seksualnym czynnym 24/7. Po prostu, jeśli mam ochotę, jest chemia, to dlaczego nie? Życie mam jedno. I chcę przeżyć je tak jak mi się podoba. Złapie syfa? Mój syf. Zajde w ciążę? To ja będę w ciąży. Będę miała nienajlepsza opinie? Trudno. Bo ja siebie znam i wiem, że odpowiadam tylko i wyłącznie za siebie, i tylko ja mogę siebie oceniać. Ktoś nie potrafi tego zrozumieć- wyrazy współczucia i serdeczne ‚zegnam’ 🙂

    Liked by 2 people

    1. Ano tak, bo nie mogłaś sobie sama pomóc? Dlatego nie dziwcie się, że faceci nie pozwalają młodym kobietom jeździć na erasmusy itd, skoro nie możecie bez dawania doopy wytrzymać dłuższego czasu. Jesteś wadliwa i tyle

      Lubię

  13. Bardzo nie lubie generalizowania i wrzucania wszystkich kobiet do jednego worka. „Dla kobiet nie ma ważniejszych rzeczy niż miłość”? No ja nie wiem skad to kategoryczne stwierdzenie, bo ja mam pare innych priorytetow przed miloscia na liscie. I podejrzewam, ze nie tylko ja. I nie, nie uznalam bohaterki opowiastki za dziwke, mam gdzies zycie intymne innych kobiet i go nie oceniam.

    Liked by 1 osoba

  14. OK moze wpisy i sa w mniej lub wiekszej czesci prawdziwe, i sekcja ,,komentarz’ słuzy do auto terapi dla ludu przy ,,wypocinach’ Piotra 😛 ale jedna rzecz wam umyka, nawt jelsi macie żal ze wszystko tak wygląda , ta sie puszcza ta katolka hipokrytka, a se pochędoże ze 100 bedzie fajrant nie bede gorszy , no to ,,fajnie” ale jest pewien chaczyk wy chyba nie wiecie co to jest teleagonia i uwikłania systemowe 🙂 poczytajcie sobie o tym co do teleagoni powiem tyle ze złe czy nawet byle jakie dobieranie partnerow OD POCZĄTKU waszego sexualnego pozycia bedzie wpływąc na dzieci i juz z w tym lepszym blizszym ideałowi zwiazku takim juz raczej do smierci włynie na potomstwo z ,,cudownego miotu” wiec zastanówciesie kiedy bedziecie zwalac wasze wybory, frustarcje ,,rzeczywistosc ” społeczno matrymonialna na innych kosztem cech i charakteru waszych dzieci, robiac tak czynicie duze koło i w ten sposób dzieci z tych ,,mnije przygodnych w zyciu” związków z mniej lub bardzije ustawionym karkiem morlanym i wymagan wobec siebie i innych jest potem zawiedziona bo tacy jak wy sypiają jak popadnie ,,bo tak chce a bo tamto , a to przez nią/niegoa bo chce” maja przesrane i na starość może niektórzy mówią dobrze ale zapominaja przy tych ,,radach” nastepnemu pokoleniu ze to wy ustanowiliscie ten stan rzeczy ze kolejna generacja ma do czynienia z tym samym bagnem tutaj zachaczamy po czesci o uwikłania systemowe ( które bardziej dotyczą juz rodziny ale łącza sie z kwestiami z interakcją miedzy ludzką w przeszłosci) 🙂

    Lubię

  15. Najgorsza dla kobiety jest sytuacja, kiedy po ślubie okazuje się, że mąż był cały czas couch potato tylko ukrywał to. A po ślubie już nie musi się starać. I kiedy na zachęty: chodź ze mną na siłownię, pobiegasz na bieżni, przecież tak lubiłeś biegać – nie działają. Sugerowanie: a może byś się w piątek umówił z P. na piwo, dawno się nie widzieliście – kończy się olewką i kolejnym wieczorze z piwem i filmami wojennymi. A dupa rośnie 😐 Zaś żona nieszczęśliwa i coraz częściej myśli, że rodzice mięli rację i szósty zmysł odradzając jej to małżeństwo. Oni przejrzeli to couch potato.

    Lubię

  16. autor ma wiele racji opisując pewien podgatunek kobiet…. niestety nie miał za wiele okazji do poznawania różnych podgatunków i zbyt generalizuje…. to o czym pisze dotyczy m.in. podgatunków „wamp”, „blachara”, „zimna suka”, czy tez „zołza” . Jestem ciekawy jednego,.. a mianowicie co skłania facetów do latania za takimi jak ćmy do światła. Może napisze coś autor kiedyś o tego typu skłonnościach u facetów, skoro jest takim dobrym znawcą psychologii. A kto wie czy sam takich skłonności nie przejawia … ? Obawiam się ze tak.

    Lubię

    1. Akurat zołzy to są jedne z niewielu, które potrafią jeszcze kochać. To co autor opisał, to jest przeciętna studentka, tylko wykasowałbym słowo miłośc a wstawił sex

      Lubię

    1. Mysle ze nie ma co bronic kobiet. Jest dramat. Jezeli sa jeszcze jakies porzadne to jest ich malo. Ja nie spotkalem pomimo ze mam zone, corki. Mam 42 lata, mialem burzliwe zycie. Nie chodzi mi tu o zycie seksualne. Ale spotkalem i poznalem naprawde dobrze mnostwo ludzi i zgodze sie w duzej czesci z autorem. Zeby przetrwac i miec rodzine trzeba sie pogodzic z tym ze ktos spal z Twoja kobieta i to niejednokrotnie. Trzeba pozbyc sie tak naprawde honoru. Jedni nazwa to miloscia ale ja to robie bardziej dla tych corek ktore sa i tak juz dorosle a moze i z przyzwyczajenia. Jedyne co to wspolczuje chlopakom moich corek no ale przecierz nie wypada mi ich ostrzegac 😛 hehe Masakra. W przyszlym zyciu zostane kawalerem, chyba ze faktycznie bede gdzies na bezludnej wyspie to moze zwiaze sie z kobieta. Pozdro

      Lubię

  17. Tekst ciekawy. Wydaje mi się, że autor chciał powiedzieć po prostu o granicach. Bo ile można zrobić w imię miłości?
    Natomiast co do komentarzy widzę, że strasznie dużo osób jest nieszczęśliwych. Tłumaczycie sobie i innym „zostałem/zostałam skrzywdzony/a”. I? To według was/nas jest usprawiedliwieniem takiego czy innego zachowania. Najpierw trzeba zaakceptować siebie. A generalizowanie i określanie innych przymiotnikami typu: kurwa, samiec alfa, itp. Pokazuje tylko jak bardzo ludzie są hipokrytami, bo czy ja, ty, wy zawsze byliście fer? Chciałem tylko zauważyć, że najchętniej oceniają ludzie nieszczęśliwi i znudzeni. Przy czym nie zamierzam płakać o swojej nieszczęśliwej miłości, lub o tym jakiego rodzaju kobiety spotkałem, bo najważniejsze jest to czego przy nich się nauczyłem hehe pozdrawiam

    Lubię

  18. moja dziewczyna z ktora sie kochamy, zdradza ale tylko moje iq 150 ratuje i pozwala to stwierdzic , one wszytskie mysla kilka ruchow przed facetem… moja lubi w dupe gleboko ale nie ze mna:( ja niestety dopiero ja zdobywam a jak kurwa mi sie nie odda bo to potrwa ;)male ok ona nie wie ze ja wiem, jej kochanek wie ze wiem i ma 20 cm i ma ja jak kurwe i kocha ja ja a ona go nie…. nie wiem co i co ja mam 19 ale… Coz to skomplikowane ale powoli sie rozkreci ze mna:) i nie bedzie sie mnie bac ale ZAWSZE bedzie sama ktos ja sila wezmie i ona jest cala mokra i moze nawet….. coz kobieta inteligentna to przeciwnik do akceptacji a nie do poznania:) coz ja nie mam potrzeb na boku ale rozumiem ja…. TAKIE sa KOBIETY nawet same mysla ze nie sa takie…
    ona musie sie skurwic zeszmacic po cichu i nawet przed bogiem sie wyprze…

    Lubię

  19. Uważam, że kobieta która zdradza będąc w związku jest podła i nie ma dla niej wiele wytłumaczenia, chociaż istnieje jakiś margines. Ale to samo uważam o mężczyznach. W ogóle o ludziach. Którzy zdradzają, a potem jeszcze tłumaczą się, że to nic nie znaczyło i mają przecież swoje potrzeby.
    Nie rozumiem za to dlaczego kobieta dorosła, odpowiedzialna za swoje życie i swoje czyny, będąca stanu wolnego, nie w związku, mająca ochotę się z kimś przespać, miałaby być piętnowana, nazywana puszczalską albo dziwką. Wolno jej i to nikogo nie powinno obchodzić tak długo jak nikomu nie dzieje się krzywda.
    Porozmawiajmy o tych wszystkich kolesiach, którzy nie potrafią przepuścić atrakcyjnym laskom w klubie, którzy wszędzie bez zastanowienia polecą za krótką spódniczką, którzy wyrywają z zamiarem przespania się z laską raz i zapomnienia o sprawie. O tych „alfach, przed którymi kobiety rozkładają nogi”, a oni korzystają z tego bez skrupułów. Śmiało, ich także nazwijmy puszczalskimi dziwkami. Czy może oni są tutaj górą, bo „zdobywają”?

    A może zajmijmy się wszyscy swoim życiem i poprawmy je na lepsze, bądźmy szczęśliwsi, zachowujmy się poprawnie i według swojego kodeksu moralnego. Ewentualnie eliminujmy z otoczenia osoby, które mają inny i nam nie odpowiadają.

    Szczerze nienawidzę takiego, nazwijmy to wprost, pierdolenia. Bo kobiety robią to i to i właśnie w ten sposób, i są przewidywalne i każda jest tak samo beznadziejna i puszczalska. A faceci to z kolei to i to, i też przecież do niczego się nie nadają. A w ogóle to wszyscy ludzie to kurwy i szmaty, nie potrafią się zachować.
    Z tej strony, z tych tekstów przebija tak koszmarny wulgaryzm, autorytaryzm i, co najgorsze, brak szacunku, wręcz pogarda dla drugiego człowieka, że to naprawdę aż boli. Do jakichś „ich”. Którzy zachowują się inaczej niż autor uważa że powinni.

    Lubię

    1. zdradziłam bo szukałam Czegoś co mogłoby mnie wyzwolić…. Kochałam ale ktoś komu powierzyłam miłość lubial pić wyzywać i bić… Czy czułam się lepiej?? Tak!!! Byłam bardzo młoda i gdyby nie ta siła życia być może dziś już bym tu tego nie napisała..Ta siła zmiany i tego że się uwolniłam przez zdradę ( uczucie zawsze było bo my kobiety normalne tak mamy nawet dla tych którym dupy damy 😉)Nigdy nie poszłam z nikim ot tak… Lecz dzisiaj wiem że było warto! Dlatego zdrada zdradzie nie równa…. Teraz jestem ponad 13 lat z facetem którego przez myśl mi nawet nie Przyszło zdradzić ot co!

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s