Wiele osób zapomina, że polityk to jest zawód. Zawód, którego skuteczność polega na tym, że ktoś będzie wybrany (czyli jest skuteczny), albo nie będzie wybrany (czyli jest nieskuteczny).

Polityk to jest więc taki zawód, że musi się znać na wszystkim. Jakby powiedział, że się nie zna to zostałby wyśmiany. Dlatego tak często słyszymy brednie z ich ust.

Zawód w którym dyplomacja wymaga mówienia „nie”, kiedy myśli się „tak”. Dla mnie zaś wielkim problemem było nauczenie się, żeby mówić „nie”, kiedy myślę „nie”.

Wartość słów wypowiedzianych przez polityków z każdym rokiem się zmniejsza. Polityk mówi to co chce usłyszeć wyborca, a robi to co uzna, że mu się opłaca. Jak to ktoś pięknie powiedział, żyjemy w czasach gdy honor został wymieniony na honorarium.

Widzę – zwłaszcza teraz – w telewizji, internecie, nawet na wallach moich znajomych nieustającą polityczną napierdalankę. Kaczyński to złodziej. Tusk to złodziej. Komorowski też złodziej. Duda to złodziej. 

Dla niektórych nienawiść jest paliwem do życia. Bez nienawiści nie mogli by dać sobie rady. Niewiele osób zadaje sobie pytanie: a dlaczego mam takie przekonania? Dla mnie mądre życie wiąże się z pewną świadomością. Co myślę? Jak myślę? Dlaczego tak myślę? Jak czegoś nieznamy to się czegoś boimy. Jak się czegoś boimy to tego nienawidzimy

Wiele osób jest rozgoryczonych tym co dzieje się u nas w kraju. Młodzi ludzie czują wkurw i czują się oszukani. Bo liczyli na wiele rzeczy, bo pragną takiego życia jak na teledyskach, a dostają śmieciówkę, tani seks i piwo z Biedronki. 

Każde nasze działanie przynosi jednak jakąś konsekwencję. Chcesz aby było ci lepiej? NIkt tego za ciebie nie zrobi. Zaden polityk. Niezależnie od tego co ci obieca. 

Ich decyzje mają bowiem to do siebie, że często utrudniają nam życie, a rzadko kiedy ułatwiają. 

Ponieważ żyję na tym świecie ładnych kilka lat, wiem po prostu że ten sam polityk, który dziś mówi „tak” jutro powie „nie”. I ludzie będą na niego głosować. I część będzie biła brawo, a druga część krzyczała: debil. A za chwilę przyjdzie całkiem nowy, który znów powie „tak”.

My Polacy mamy jednak to do siebie, że kiedy widzimy ścianę to zrobimy podkop, albo pójdziemy górą. Zakazano aborcji? Polki zaczęły jeździć do słowackich szpitali. Różnica jest tylko taka, że robią to kobiety, które na to stać. 

Wszystkie te rzeczy obyczajowe przeciwko którym buntuje się część polityków i duża społeczeństwa (invitro, związki partnerskie, adopcja przez pary gejów, marihuana etc.) będą w Polsce. 

Niektóre szybciej, niektóre później. Będą kiedy my jako większość będziemy je popierać. Kiedy politycy zobaczą, że ich wprowadzenie im się opłaci. 

Taki jest rytm przemian społecznych. Politycy usiłują go odczytać aby ich wybrano. Tak jak Kukiz odczytał, że ludzie są wkurwieni, mają dość politycznych masek i chcą aby ktoś mówił do nich szczerze. 

Narzekamy, że Komorowski jest be, że Duda jest be. Jeden myśliwy pilnujący żyrandola,  którego największą zaletą jest że nie jest Dudą i drugi – Kaczyński w opakowaniu zastępczym. 

Ale takie mamy poglądy jako społeczeństwo. Jesteśmy tacy w większości jak poglądy tych dwóch panów. 

Dlatego nie przejmuję się politykami. Jestem patriotą. Po postu robię swoje. 

 3849723848_8183d1ec78_b Photo by Seyyedeh Behnaz Hatami/CC Flickr.com

40 uwag do wpisu “Komorowski czy Duda?

  1. To właśnie jest nasz problem, za bardzo wierzymy, że ktoś coś zrobi za nas (polityk, przywódca duchowy, mama z tatą), typowe sieroty po komunie z amputowaną skłonnością do wyzwań i samodzielności.
    A wzmiankowani wyżej debilo-złodzieje (nie każdy polityk to złodziej, na przykład Kaczyński nie kradnie bo nie umie) żerują bez cienia wstydu na tymże fakcie, że jesteśmy stadem i pójdziemy tam gdzie nam każą myśląc, że to skutek wolnego wyboru. Dlatego też w sumie cieszę się, że po raz pierwszy w historii mojego śwaidomego życia politycznego prawd. nie zdążę dotrzeć do urny.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Taaaaa a Komorowski morderca i agent WSI, ojciec jego też agent a dziadek był w Armii Czerwonej i zabijał Polaków walczących o naszą wolność. Nie będę wspominać o starych Kaszalota- agenci UB i SB, którzy donosili na Polaków. Pozdrawiam Lemingów.

        Lubię to

      2. Kurdupel nic nie zrobił dla ludzi a co mozr zrobił???? Paliwo drogie mieszkania drogie placamminimalna na poziomie 1400zl jak żyć panie premierze kaczorynski????

        Lubię to

    1. Do urny zawsze zdążysz. Ewentualnie klasycznej „dębóweczki” 🙂
      A co do wpisu. Owszem, polityk to taki zawód, w którym jest się albo skutecznym, albo nie. Podobnie – autor/właściciel bloga. Albo blog jest poczytny, albo nie. I też jest skłonny napisać wszystko to, co chcemy przeczytać, aby osiągnąć SWÓJ cel.
      A że teraz mamy czas „pogubionej gimbazy”, to poczytne blogi serwują w tysiącach wariantów tematykę „jak dać dupy, żeby coś z tego mieć i nie wyjść na totalną dziwkę”.
      Ewentualnie o zmianie/zdobywaniu świata 😉

      Polubione przez 2 ludzi

      1. To wobec tego mam wyjątkowy komfort. Piszę co myślę, na blogu nie mam reklam, książki to moje hobby a utrzymuję się z czegoś zupełnie innego 😉

        Lubię to

    2. Polityk nie musi robić niczego dla nas, ważne, żeby nie przeszkadzał w normalnym życiu. Natomiast w naszym kraju wielu polityków od wielu dziesięcioleci czyni z takiego przeszkadzania innym podstawę swojej ideologii życiowej. Nie usuwaj ciąży, nie rób in vitro, poślij sześcioletnie dziecko do szkoły, nie pal trawki, módl się przy każdej okazji, kochaj imigrantów itp. itd. etc.

      Lubię to

  2. Nie pierdol. O ile z przyjemnością czytam twoje wpisy na różne sprawy o tyle ten po prostu mija się z prawdą. Polityk jest po to by rządzić sprawiedliwie i gwarantować rozwój kraju, jak będziesz powtarzał bzdury typu polityk jest po to by kraść ludzie będą wybierać więcej złodziei. To, że w tym kraju elita polityczna jest taka jaka jest nie znaczy, że nie może być inna.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Trochę płytkie jest twoje myślenie, zawsze uważałam, że patrzysz realistycznie na świat, no i dzieliłam z Tobą swój światopogląd ale teraz mnie wkurwiłeś. Jak można powiedzieć „Chcesz aby było ci lepiej? NIkt tego za ciebie nie zrobi. Zaden polityk. Niezależnie od tego co ci obieca.” To co ci młodzi ludzie siedzą tylko na kanapach z tym piwskiem w ręku i marzą? Otóż nie, ja np. studiuje trudny kierunek, który wymaga ode mnie dużo nauki, umiejętności i logicznego myślenia. Ale przez naszych cudownych polityków, który ograbili nasz piękny kraj wiem, że nic mi te studia nie dadzą, bo albo nie znajdę pracy, albo znajdę za taka stawkę że nie wyżyje. I o to się właśnie tutaj rozchodzi, nie o to, że młodzi ludzie nie chcą nic robić tylko, że nie mają możliwości. Dlaczego tak wiele wybiera emigracje? Bo wiedzą, że tam jak się nazapieprzają to chociaż godziwie im zapłacą. A u nas mimo, że płacą grosze co chwile podwyższają czegoś cenę/podatki/wiek emerytalny. No i jak żyć? Pomyśl naprawdę nad tym co napisałeś w tych 4 zdaniach bo aż oczy bolą jak się to czyta. W Kanadzie ludzie na emeryturze jeżdżą po świecie i spełniają swoje marzenia, nawet nie trzeba szukać daleko Niemcy tak samo. Oni jak odkładają sobie część z pensji na składkę emerytalną to państwo ich nie grabi tak jak nas. Ile sobie złożą tyle mają. Mogą wybrać sobie kwotę całą na raz albo ustalić sobie, że chcą otrzymywać co miesiąc. A u nas co zrobisz z emeryturą wysokości 1500zł? Gdzieś pojedziesz, zwiedzisz coś, wyczerpiesz to co z życia ci jeszcze zostało? Nie, będziesz zapierdalał do 67 roku życia a później zdechniesz jak pies a państwo będzie się cieszyło, że zdarło z ciebie twoje ciężko wypracowane pieniądze.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zgadza się, autor chrzani jak potłuczony. Oczywistym jest, że polityka nie ma bezpośredniego przełożenia na nasze drobne życiowe „eventy”. Polityk nie decyduje czy przyjmą Cię do roboty, czy biegnąc rano dla zdrowia nie skręcisz kostki i ile mają kosztować chwasty w warzywniaku…
      Ale pośrednio – owszem, tak. Polityka kreuje zasady na boisku, na którym my rozgrywamy mecz „ja kontra reszta świata”. Polityka ustala zasady jakimi kierują się sędziowie. Polityka „drukuje” nasz mecz.
      oczywiiście, że leżąc na murawie pępkiem do góry – meczu dobrego nie rozegramy a już na pewno niczego nie wygramy. Ale twierdząc że zasady nieważne, sędzia nieważny – wszystko w naszych rękach…autorze drogi, bez urazy, ale to myślenie godne półgłówka. I oceniane jako „utrwalające patologie”.
      Jako autor bloga z definicji musisz być populistą, ale nie wkładaj ludziom do głów takiego bullshitu że „nieważne zasady, my jesteśmy drobnymi cwaniaczkami i obejdziemy wszystko”.

      Lubię to

    2. Powtarzasz straszne populizmy: „oni” ograbili kraj, „oni” płacą grosze, „oni” podwyższyli podatki i tak dalej… I co, po studiach będziesz czekać aż „oni” dadzą Ci pracę? Chyba że pojedziesz na zmywak z założeniem, że przez „nich” w Polsce nie da się wytrzymać.
      Wbrew pozorom nasza sytuacja jest lepsza niż naszych rodziców 20 czy 30 lat temu. A porównywanie RP do Kanady czy Reichu jest nieporozumieniem, bo do takiego stanu ekonomii, jaki mają owe kraje, dochodzi się o wiele dłużej niż w ciągu ostatnich 25 lat demokracji. Więc narzekasz, że Ci źle, ale i tak studiujesz kierunek bez przyszłości, zamiast zastanowić się nad takim, któr pozwoli Ci się utrzymać. Powodzenia w życiu.

      Lubię to

  4. Ja wiem dlaczego mam takie przekonania i też się boję. Odpowidź w filmie:

    Po streszczeniu tego nagrania mój szef powiedział, ze byłby szczęśliwy, gdyby tego nie usłyszał.

    Lubię to

  5. W każdym twoim tekście musi wystąpić słowo „seks” ,nawet tym o polityce. To co najmniej zastanawiające- próba znalezienia poklasku czy już zaburzenie?

    Lubię to

  6. jesteś pewien, że tylko Ty masz wpływ na swoje życie?

    Twoja wolność jest ograniczona pewnymi regulacjami, które tworzą politycy, jeżeli chcesz założyć firmę, to nie wynajmujesz sobie biura i nie zaczynasz go prowadzić, musisz dopełnić całości formalności jakie są od Ciebie wymagane, nie możesz prowadzić tej firmy tak jak chcesz, nikt Ci nie powie ile masz wydawać na reklamę ani cz mają to być ulotki czy oklejony samochód, ale ktoś określa sposób jaki masz płacić podatek i kiedy, na jakich zasadach musisz zatrudniać pracowników, i czy masz mieć kasę fiskalną. Ktoś ustala kiedy możesz dostać mandat, a kiedy zabierają Ci prawo jazdy. Ktoś ustala, na której działce można wybudować dom, a na której galerię handlową. Nie możesz sam sobie stwierdzić, że tu chcę mieć dom i zacząć go budować. Ktoś określa które słowa, które wypowiadasz względem drugiego człowieka są dopuszczalne, a które są zniewagą, oczernianiem itp. Ktoś Ci nawet powie jak długo musisz pracować i jak masz oszczędzać na emeryturę, nie możesz przecież nie płacić zus-u, nawet jeśli sam odkładasz na fundusz emerytalny.

    myślenie, że politycy, to zawód jest błędem, przez który mamy tak jak mamy. Politycy pełnią służbę ojczyźnie, oczywiście nie u nas, bo my twierdzimy, że przecież i tak nic się nie zmieni, więc po co iść na wybory, 50% społeczeństwa w ogóle nie raczy raz na 5 i raz na 4 lata przejść do lokalu wyborczego, bo mają przekonanie, ze nic nie mogą zmienić, bo mają takie podejście jak reprezentuje pan Piotr. Smutne to, bo jest to ważna sfera. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni, bo to pokolenie się starzeje, wśród moich rówieśników wstyd jest powiedzieć, że się nie głosowało. Pozdrawiam pokolenie ’90

    Lubię to

  7. Ja nie pragnę życia jak na teledyskach. Chcę tylko stabilnego kraju szybciej lub wolniej podążającego we właściwym kierunku. Różnice w poglądach wynikają z wyznawanych wartości, a te trudno zmienić nawet pod wpływem pięknej i mądrej argumentacji. Szkoda tylko tej całej nienawistnej nagonki i dzielenia kraju wg sympatii politycznych. Myślę, że to nieodłączna cecha demokracji. Nie wiele można z tym zrobić.

    Lubię to

  8. a ja bym optowała za nastepująca opcją żeby wreszcie może znaleźć jakiegoś polityka na głowe państwa ,który nie musi się na państwie dorabiać bo ma już na koncie minimum miliard i ma w planie jakoś z głowa je zainwestować w to by zmienić technikę podżegania i konfliktowania się we wzajemnych zognionych lub o zgrozo zaszłych urazach w technikę ustalania jakiejś zdroworozsądkowej i rzeczowej linii .Tylko kwestia skad brać ludzi do formowania sensownej grupy skoro wielu dawno się ewakuowało

    Polubione przez 1 osoba

  9. Gross: Na pohybel czarnym.
    Olo: Na pohybel. Czarnym i czerwonym.
    Gross: Na pohybel wszystkim. To jest ładny toast, co?
    Olo: Za to z Tobą wypiję.

    Wczoraj a4 w korku za Wrocławiem miałem okazje wysłuchać „Pracy zbiorowej kierowcy Tira :Rycha Zbycha i Stacha pt. jebane złodziej kradno a najbardziej pierdzisław komoruski jebany ukrainiec ”

    Ale dla odmiany w hotelu w mieście niemiecko,rosyjsko,polskim siorbiąc miche flaków mogłem posłuchać dwóch kierowców nowiutkich salonowych służbowych mondeo, jaki ten duda gupi (ale córkę by na dude wziął taki żart )i i jak komor debatę wygrał

    20 lat jak krew w piach

    na pohybel wszystkim

    .

    Lubię to

  10. Ogólnie dobry tekst, róbmy swoje. Jednak cała ta napierdalanka o której piszesz nie powstała dlatego, że politycy utrudniają życie czy je ułatwiają. Że jeden zrobi to lepiej drugi gorzej. Cała ta napierdalanka powstała dlatego, że politycy nie traktują nas jak obywateli, a jak bydło które ma być po prostu posłuszne. Mało tego nawet jak bydło jest posłuszne nie szukają „dobrych rozwiązań”, a jedynie dokładają do pieca i urządzają sobie na nas jawne polowania. Nie mogę więc na to przyklaskiwać i nadal robić swoje, to czy polityk piastuje jakąś funkcję zależy również ode mnie jak i od Ciebie. Dlatego ludzie, którzy mogą gdziekolwiek dotrzeć ze swoim przesłaniem powinni to zrobić.

    Polubione przez 1 osoba

  11. Tekst dobry, w 100% sie z Toba zgadzam. Mam w dupie, ze Tusk to zlodziej i ze Komorowski to zlodziej i ze Duda to zlodziej. Mam to w dupie z jednego powodu, od 14 lat nie mieszkam w Polsce. Zeby zaraz nie bylo, ze nie czuje sie polka. Czuje sie ale bardzo niewiele mam z Polska wspolnego, poza rodzicami ktorzy nadal tam mieszkaja. I smieszy mnie cala ta polityka i brednie ktorymi nas karmia. Duda byl na spotkaniu z Polakami i obiecywal cuda na kiju, wroccie do Polski, jak wygram bedzie wam lepiej…. Nam juz jest dobrze panie Duda, mamy dobra prace, stac nas na niezle auto i domek z ogrodkiem (bo podobna kredyt na mieszkanie to rzecz w zyciu niezbedna), szczesliwa rodzine i grono przyjaciol. Mam w dupe i Tuska, Komorowskiego i Dude! Juz nie raz obiecywali i co? Mialo byc tak pieknie, kwiaty, wywiady, wizyty w zaladach pracy, a wyszko jak zwykle…… Na pohybel wszystkim 🙂
    PS: u nas tez obiecuja, zeby nie bylo ze tylko polscy politycy to zawodowcy:) Byl czas przywyknac…

    Lubię to

  12. Z jednej strony to o czym piszesz to pojscie na latwizne, chowanie glowy w pisaek i racjonalizowanie tego: ot niech kazdy zajmie sie swoim: prowadzeniem kancelarii, ksiegowaniem w korporacji, sprzedaza dezodorantow czy kopaniem rowow – wtedy kazdy sobie zbuduje lepsza przyszlosc. Ale co z tego skoro cala ta praca bedzie tak opodatkowana ze jej owoce beda niewspolmierne, ze te podatki nie pojda na rozwoj tego kraju, ze w kraju bedzie nieuczciwie bo pewni ludzie beda u steru ktorzy nie powinni byc itd.? Proste rozwiazania maja to do siebie ze sa logiczne ale nadmiernie upraszczaja rzeczywistosc, patrz hasla politykow.
    Z drugiej co wlasciwie daje angazowanie sie w polityke, glosowanie? Ci (inwektyw) pomysla ze wzbudzaja w ludziach emocje i beda na nich grac: rzucac hasla, oglaszac inicjatywy ktorych nigdy nie wdroza, robic debaty itd. Czy nie lepiej zakwestionowac cala ta hucpe? zbiorowo nie isc do wyborow, zadac zmian kadrowych, realnych zmian?
    Niestety w zyciu ma prostych odpowiedzi. Jak powiedzial ktos znajomy powaznie zaangazowany w polityke: partnerem do rozmowy jest dla mnie adwersarz z partii opozycyjnej, zalezy mi na realacjach z nim, to co powie przemysle. Reszta ktora probuje gorliwie wyrazic swoja opinie na temat mojej partii, dac do zrozumienia ze my mamy racje albo skrajnie sie mylimy to tylko pozyteczni idioci, nasi fani zaczytani w periodykach i zasluchani w tok fm, jak nastolatki sledzace losy backstreet boys. Bez nich nie istniejemy, ale sie z nimi tez specjalnie nie liczymy.

    Lubię to

  13. Po pierwsze polityk to nie zawód – to funkcja i idące za nią obowiązki i korzyści z nich wynikające. Jeden prawnik, drugi myśliwy, trzeci jeszcze ktoś inny – bez tej funkcji z głodu żaden nie umarłby z głodu.

    Po drugie „wartość słów wypowiedzianych przez polityków z każdym rokiem się zmniejsza” – i tak i nie. Myślę, że ma to sens ze względu na to, że zmniejsza się wartość słów wypowiadanych przez wszystkich otaczających nas ludzi. Kiedy myślisz, że czas najwyższy rzucić robotą, twoje wyniki są beznadziejne, a twój poziom cierpliwości się kończy, wówczas słyszysz od szefa standardową pogadankę motywacyjną i jedyne nad czym się wtedy zastanawiasz to czy powiedzieć mu, żeby się pierdolił jak skończy czy nie tracić czasu i zrobić to od razu. Status przyjaciela też zmienił znaczenie – dzis ludzie uznających się za takowych, powiedzą ci wszystko co chcesz usłyszeć ale w taki sposób, że nawet jeśli służą ci radą, to taką, która spowoduje, żebyś nie miał przypadkiem lepiej w życiu niż oni mają. Partner w życiu też jest takim „politykiem”, naobiecywać złotych gór każdy potrafi, spoko, jeśli jesteśmy w tym konsekwentni – ale jesteśmy leniwi w większości, a każde z dwojga będzie liczylo na to, że to drugiemu powinno bardziej zależeć co w rezultacie skutkuje tym, że nikomu nie zależy.

    Po trzecie – czy aby rozgoryczenie Polaków wiąże się tylko z sytuacją polityczną kraju? W części na pewno tak. Sama tak uważam. Ale to co uważam, nie zmieni mojej sytuacji – albo zacznę sama walczyć o lepsze jutro dla siebie, nie zapominając o obywatelskim obowiązku w niedzielę, bez oczekiwania, że za miesiac moje życie się zmieni, bo wygrał wybory ten czy tamten; albo nadal będę siedzieć na fb i napierdalać, że Duda zły albo Bronek jeszcze gorszy – gwarantuje, że oni w życiu biedy klepać nie będą, a mi od zajmowania się „przekonaniem innych, ze tylko mój wybór jest najlepszy” na koncie nie przybędzie.

    Lubię to

  14. Panie IKEA, znowu się pan nie popisał. Nawet w tekście o polityce, o której nie ma pan zielonego pojęcia, wtrąca pan słowo „seks”. Świadczy to o tym, że cierpi pan. Chłopczyku, pociskaj dalej swoje „mądrości” dla korpo-dziwek i korpo-kozaków, które będą ci klaczyć i wdychać jaki to jesteś Mądry i uczony. Ale najpierw zażyj jakieś leki.

    Lubię to

  15. Świetny wpis! Zgadzam się w 100% btw, przecież nie jest to tekst o polityce tylko o zmianach. Jest 5 razy lepiej niż było xx lat temu a my dalej będziemy niezadowoleni jako naród. Należy być zadowolonym jako jednostka. Polityk, ksiądz, nauczyciel: funkcję te owszem powinny być pełnione z powołania, jako służba innym, nie zaszczyt. . W dzisiejszym świecie większość rzeczy robi się dla pieniędzy.

    Lubię to

  16. też robię swoje… ale głośno mówię co myślę. zawsze mam konkretne zdanie na temat tego co widzę i nie staram się za nadto w życiu o dyplomację i kompromisy, ZWŁASZCZA w kwestiach fundamentalnych. głosowałam na Dudę i byłam pewna że wygra. Pan Komorowski, brzydko mówiąc: „nie dorasta mu do… ” i AKTUALNIE nie miał szans NA WYGRANĄ. Ba! jestem MOCNO przekonana o tym, że wygrana Dudy była na wyższym poziomie procentowym, niż to co oficjalnie podano do wiadomości obywatelom… co do nienawiści w polskim społeczeństwie: tak, Polacy nienawidzą… ale najbardziej KŁAMSTWA, które wciskają media (prasa, radio, tv, net ) To taka prostytucja „za kasę”. I jaka moc sprawcza. Totalna! Jednak wszystko do czasu… już widzimy coś ciekawego. Kukiz i jego 20%. Gratuluję mu i życzę powodzenia. Pan Duda będzie b.dobrym prezydentem.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s