Zaczęło się od tego listu.

„Lubię jak coś mi się udaje. Z drugiej strony pojawia się problem, o którym pisałeś już kilka razy. Kobieta przed 30, z mieszkaniem, z jednym, drugim, trzecim biznesem, dążąca do celu.. . Super, wszyscy na około są mili, życzą powodzenia, mówią, że są dumni… a z drugiej, boją się… Ile razy już słyszałam, że odrzucam facetów, że się mnie boją?:) jak facet może się bać kobiety?:)) albo, że żyję tylko pracą, że to jest dla mnie najważniejsze.. Gówno prawda!

Dlaczego nie chcę być z pierwszym lepszym ciotopedałem?

Tak, większość facetów to ciotopedały, które nie wiedzą czego chcą, jak chcą, z kim chcą.

Nie chcę tracić kolejnych lat, nie chcę znowu czuć się źle sama ze sobą. Nie chcę być zależna od drugiej osoby. Tak, mam swoje pasje, mam swoje życie, robię to co kocham. Dlatego jeżeli mam do wyboru wieczór z nieogarniętym facetem wybieram wieczór z książką albo pracę nad kolejnym zleceniem.

Mam mało czasu na zastanawianie się, na rozpamiętywanie. Oczekuję działania. Tu i teraz, nie za tydzień, nie za dwa. Faceci stali się strasznie nieogarnięci, niezdecydowani. Tak jak piszesz, kobiety potrzebują dominacji. Marzę o tym, aby znalazł się facet, który sprawi, że poczuję się jak mała dziewczynka, podkulę ogon i nie będę wiedziała co powiedzieć. No dobra, że sprawi, że zrobię wszystko. To takie proste. Ale nie.. to chyba nie ta bajka.”

Ten list w ciągu jednego dnia zebrał pod 3 tysiące lajków na moim profilu na Facebooku. A później musiałem go skasować, a Facebook zawiesił moje prywatne konto na miesiąc, bo spora część z was zgłosiła go również jako obrażający. Wkurwiający. Niesprawiedliwy.

Do was mówię ciotopedały. Boli, prawda?

Co się z nami stało?

Dlaczego mężczyźni stali się słabsi?

Jestem fanem teorii, że faceci urodzeni w latach 70. są lepsi. To dobra teoria, bo urodziłem się w latach 70. I każda teoria, która pozwoli mi więcej zaliczyć jest doskonała.

Ale my, ci urodzeni w latach 70 byliśmy w dzieciństwie bardziej wolni. Nie było wtedy 300 kanałów telewizji. Nie miałem PeeSa, nie było internetu, Nie mieliśmy 50 zajęć dodatkowych.

Nikt mnie nie uczył pływać – nauczyłem się sam.

Kiedy wychodziłem z domu rano, wracałem na obiad a po obiedzie wieczorem jak się ściemniało. Jeśli moja matka chciała mnie znaleźć wychodziła na podwórko i darła ryja. Generalnie znalazłeś sobie zajęcie albo się nudziłeś. To sprzyjało kreatywności.

Kiedy rodzice wychodzili na imprezę zwyczajnie zostawiali mnie w domu. Samego. Ojciec spoglądał na mnie, mówił dasz sobie radę i dawałem sobie radę, mimo, że miałem jakieś 7 lat. To sprzyjało samodzielności.

Nikt się nie bawił z matką, a jeśli tak to ryto z niego niemiłosiernie. Tym bardziej nikt się nie wychowywał z nianią. Chłopcy potrzebują męskiego wzorca. 

Kiedy byłem w podstawówce podczas zabawy w rugby tak pizgnąłem kumplem o ziemię, że złamał rękę. Nie skończyłem na policji ani u psychologa dziecięcego. Kumpel tylko dostał w łeb od swojego ojca, że dał się tak sponiewierać a później wpakowano go w gips i na tym sprawa się zakończyła. Będąc dzieckiem miałeś zachowywać się jak mężczyzna. 

Kiedy miałem 18 lat po prostu wyprowadziłem się z domu i poczułem ulgę. Jeśli nie ugotowałem, to nie zjadłem. Jeśli nie uprałem, to chodziłem w brudnych, jeśli nie zarobiłem kasy to jej zwyczajnie nie miałem, bo starszy dawał ją niechętnie wychodząc z założenia, że zbyt wysoki poziom gotówki zaszkodzi mi w edukacji (i chyba poniekąd słusznie).

Faceci, którzy mają w roczniku 80 albo 90 to pierwsze pokolenia dzieci, które były zawożone do szkoły i ze szkoły.

Wychowani na porno z internetu (lodzik, w cipę, w dupę a później się zobaczy). To pierwsze pokolenie gości, którzy dzięki internetowi mieli dostęp do nieograniczonej ilości lasek. To psuje. Jak?

Ona i on

On prawnik, ona prawnik.

On 32, ona 27.

On wysoki i szczupły, ona chuda bez cycków, ale z eksplodującą dupą. Laska w stylu – na zewnątrz taka sobie, ale kiedy z niej zdejmiesz ubranie przenosisz się do krainy ŁOOOAAA I wiecznych orgazmów.

Na jego życzenie robi wszystko i w każdej pozycji. Jest dyspozycyjna niczym pompa głębinowa. Są ze sobą ponad rok. Pewnego dnia przychodzi do niego niezapowiadana. Wie, że coś jest nie halo. Kobiety zawsze wiedzą.

Dzwoni domofonem. On nie otwiera, mimo, że w mieszkaniu pali się światło. Wchodzi na klatkę, korzystając z tego, że ktoś akurat otworzył drzwi. Ona podchodzi do jego drzwi. I słyszy jak on pieprzy jakąś laskę, której jest wyjątkowo dobrze, albo wyjątkowo dobrze udaje.

Płacze. I z bezsilnej wściekłości kradnie mu wycieraczkę.

Ile takich historii słyszeliście?

 Jesteśmy ciotopedałami…

Oczywiście możemy powiedzieć, że mężczyźni stali się ciotopedałami, bo męskość przechodzi kryzys.

Bo metro, bo lumber, bo depilacja wora, bo brak depilacji wora.

Bo rządzi nami strach.

Strach przed utrata posiadania.

Strach przez utratą pracy.

I strach że wybraliśmy złą kobietę, bo gdzieś tam w krainie tindera i snapchata kryje się lepsza. Wyglądająca niczym robione przez sześć godzin ujęcie na instagramie.

…ale to wy nas wybieracie

Uskarżacie się na mężczyzn?

Ale powiedz mi słoneczko, naprawdę kompletnie nie widziałaś, że nawet po skorzystaniu z toalety potrzebuje pomocy swojej matki żeby się podetrzeć?

Nagle doszłaś do wniosku, ze jest chamskim wsiurem? Nie otrzymałaś wcześniej żadnego sygnału w tym kierunku?

Nagle się okazało, że jego jedyną rozrywką jest cięcie przed konsolą, ewentualnie oglądanie razem seriali?

Olśniło cię po kilkunastu miesiącach że jest sknerą, aspołecznym socjopatą, który chodzi w podartych slipach i rozpieprza wszędzie swoje skarpety?

Nie było żadnych wcześniejszych sygnałów? Zostałaś wzięta totalnie z zaskoczenia? Cios w dupeczkę z półobrotu? Tak dobrze się krył?

A Ty byłaś całkowicie bez skazy? Doskonała niczym Porsche 911, cierpliwa jak matka Teresa, wierna niczym Doda swoim implantom?

Jeśli tak to współczuję. Ale jakoś podejrzewam,  że był ciotopedałem od samego początku, tylko udawałaś przed sobą że jest inaczej. 

Feminizm jest ściemą

Takie listy jak ten u góry dowodzą, że ten cały pieprzony feminizm jest jedną wielką ściemą. Przynajmniej dla większości kobiet.

Po raz kolejny dostały, to co chciały i nagle okazało się, że nie wiedzą co z tym zrobić. A generalnie to myślały, że będzie to coś absolutnie innego.

Ok, faceci mają się zajmować dziećmi, kobiety mogą być szefami, mogą zarabiać więcej kasy od mężczyzn. Ale nie zmienia to faktu, że facet ma być mężczyzną.

W stosunkach między kobietą a mężczyzną nie ma partnerskiego traktowania. Facet ma podbijać, napierać, przygniatać do ściany, klepnąć ostro w tyłek, ale odsunąć krzesło i wstać kiedy ona podchodzi.

I mówić jej co ona ma robić. Bo kobiety uwielbiają jak ktoś im mówi co mają robić.

To proste.

Nie proś. Bierz.

Nie pytaj. Działaj.

Kiedy kobieta mówi nie, a Tobie zależy próbuj tak długo, aż będzie twoja.

I nie obiecuj, jeśli czegoś nie czujesz. 

86985607_aa0be7a0e9_b

Photo by Christi Nielsen/CC Flickr.com

383 uwagi do wpisu “Penis to za mało. Aby być mężczyzną

  1. Wiesz co mnie smieszy? To ze jestes na takim etapie zycia ze nie trzymales na rekach wlasnego dziecka, laska to dla ciebie dupa cycki czy tam ruchanie wszystko jedno…jestes jak mlody byczek, ktory chce udowadniac swoja dominacje a starsze doswiadczone osobniki moga ci sie przygladac lezac na trawie…bo dobrze wiedza, ze nie musza nic udowadniac swoim samica 🙂 stare panny z milionem obaw i kawalerzy, ktorzy moga miec kazda jesli beda nadgorliwi…ego was odpierdala nic wiecej.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. zgadzam się prawie ze wszystkim, choć to oskarżenia wobec autora. Jednak brak poprawnej polszczyzny (czytaj polskich znaków!!!) jest równie zły jak i niektóre stwierdzenia w tym wpisie. 🙂

      Polubienie

    2. Popieram powyzszy komentarz, gość myśli , ze jest samcem alfa, za dużo książek typu jak być prawdziwym mężczyzną. Żałosne. Dupa, seks, cycki cipka.
      Jestem z rocnzika 86 i po przeczytaniu tego tekstu uważam, ze jestem bardziej męski jak Ty a Twoje zadufanie w swojej męski jest o wiele większe niż rozmar Twojeo penisa.
      Prawdziwy związek nie polega na mówieniu co kobieta ma robić tylko na rozmowie i kompromisach, dorośniesz to zrozumiesz o czym mówie.

      Polubienie

      1. po pierwsze: bardziej męski NIŻ Ty
        po drugie: kompromisy są cipopedlaskie. uklad jest taki: facet musi byc facetem, decydent. a kobieta, moze sei ewentualnie z decyzja nie zgadzac. ulegniesz „babie” i masz przejebane. kobiety lubia, gdy dostaja porzadne wskazowki.
        zatem roczniku 86, zdejmij rurki, bo ci klejnoty zazbytnio mocno uciskaja 😀

        Polubienie

      2. Kompromis polega na tym, że każda ze stron z czegoś rezygnuje na rzecz wspólnej sprawy. Synergia natomiast polega na szukaniu takiego rozwiązania, że 1+1=3.

        Polubienie

      3. żebyś się nie zdziwił w życiu. kobiety lubią takich jeleni jak Ty. Będziesz dla nich idealnym przyjacielem. Taka męska pizda, ale przyjacielska 🙂 A kiedyś Twoja żona też się ucieszy, że tak łatwo tobą manipulować. Dasz się jej przrobić na męską pizdę ??? Czytaj Czarnego pukiś młody, może to cię uratuje.

        Polubienie

        1. Moi drodzy panowie. Calkowita racja. Jak facet jest mlody to jest bardziej meski.Poniewaz organism produkuje hormon meski testeron. W wieku 35 poczawszy organizm zaczyna zmniejszac dawki testeronu do organizmu. Meszczyzna zaczyna sie starzec. Po 50 tce jest okolo 50-60% mniej hormonu testeronu w organizmie. Mozna powiedziec facet gubi jaja. Ojawia sie to ze moga sie mu zaczynac podobac she males. To jest kobieta z duzym biustem i meskim czlonkiem. Powstaje to z przyczyny postawania w meskim ciele hormonu damskiego o nazwie estrogenu. Czym osobnik jest starszy proces ten sie powieksza. Na poczatku lubi jak go kobieta posuwa gumowym penisem, a z czasem nie wykluczone ze bedzie uprawial sex z pedalem przebranym za kobiete. Balansowanie hormonow. Moze brzmi nice wiarygodnie. Ale prawdziwe.

          Polubienie

    3. moje EGO jest wieksze niz gory Mount Everest jestem 80r. i zgadzam sie absolutnie z koncowka tego listu i dodal bym , niewazne jak kobieta gotuje wazne ze jest dobra w Kuchni ….

      Polubienie

    4. Moim zdaniem ten tekst traktuje bardziej o uwodzeniu, niż o dojrzałym związku partnerskim. Na początku znajomości faktycznie taka pewność siebie i tajemniczość pomaga. Jesteś inny niż wszyscy, intrygujący. Dajesz jej polizać cukierka, żeby skosztować słodyczy, a później zamykasz jej drzwi do cukierni przed nosem. To co niedostępne jest bardziej pociągające. A kiedy już skończy się zakochanie i przyjdzie czas na miłość, wtedy można mówić o równości i synergii.
      Pozdrawiam starszy doświadczony osobniku

      Polubienie

  2. No tak, facet to ma być facet + wiele innych obowiązków i ustępstw wobec kobiet wywalczonych dzięki feminizmowi a kobieta może wszystko 😛 Jak kobieta jest słaba – ok. Jak kobieta jest silna – tym lepiej. Facet jak słaby to ciotopedał. Typowe babskie myślenie. Miała być równość to jest równość. I całe szczęście bo każdy dzięki temu może być sobą a nikt nie ma obowiązku wpisywać się w stereotyp. Boli, prawda ? Trudno. Kobiet nie powinno się gonić do garów i do kuchni więc i faceta nie można zmuszać do bycia chuj wie kim. Jestem urodzony w roku 89. Nie mieszkam z rodzicami. Jak sobie nie ugotuję to nie zjem a jak nie zarobię to nie mam a dzieciństwo spędzałem na podwórku. Nie miałem PS ani nikt mnie do szkoły nie podwoził. W życiu też nie zawsze wiem, czego chcę bo często krzyżuje plany i jest skomplikowane. Mam swoje słabości i to wiele i mam do tego prawo a pierdoleniem takim jak wyżej o tym jaki to facet nie powinien być średnio się przejmuję bo kobietom rzadko da się dogodzić i nigdy w pełni z faceta nie są zadowolone (i na odwrót chyba też – równouprawnienie). O wiele łatwiej oczekiwać niż dać coś od siebie.

    P.S. Karanie dziecka za to, że ktoś mu złamał rękę jest chore. Chwalenie się tym, że się komuś rękę złamało podobnie.

    „Kiedy kobieta mówi nie, a Tobie zależy próbuj tak długo, aż będzie twoja.” – jakież to proste, prawda ? I nie ma żadnej granicy gdy należy skończyć próby ? Bo zdaje się, że niektórych za to zamykają i nazywają stalkerami 😛

    Polubione przez 1 osoba

  3. Człowieku boli Cię dupa? Bo mam wrażenie, że wyruchała Cie kobieta… Jestem rocznik 88 i nie uważam się za ciotopedała… Ty ciotopedale. Mam wrażenie, że jesteś skrzywdzonym i zakompleksionym mułem który wypruwa swoje „buuu, łeee, mamo” i przenosi to na rzeczywistość z którą sobie nie radzi. Może po prostu dorośnij? Zamiast skomleć o wychowaniu, wychowaj syna na mężczyznę. Kobiety? Człowieku chyba matka Cię napierdalała? Kobiety należy umieć podejść, zbajerować czy nawet zmanipulować ale nigdy robić czegoś wbrew jej woli. Może i skurwiel ze mnie, ale nie pieprzony skurwiel. Bądź mężczyzną, a nie ciotopedałem. Taki z ciebie wirażka to połam gnaty debilom, a z dziewczynek zrób kobiety, pedale.

    Polubienie

  4. Podobał mi się artykuł. Prawdziwy.
    Co do reszty komentujących – jesteście mało obiektywni.
    Nie bierzcie tak do serca słów o latach ’80 i ’90 – to przenośnia, wiadomo, że każdy żył w innym środowisku. Jestem z początku lat 90, miałam dostęp do komputera, ale miałam też mądrych rodziców, którzy mi ten dostęp ograniczali. Również wychowałam się na podwórku grając w gumę z koleżankami.

    „Facet ma podbijać, napierać, przygniatać do ściany, klepnąć ostro w tyłek, ale odsunąć krzesło i wstać kiedy ona podchodzi.” – ludzie, przecież tu nie chodzi o przemoc. Wystarczy spojrzeć na popularność 50 twarzy Greya, żeby zrozumieć, że jest w tym jakieś ziarnko prawdy 😉

    Polubienie

    1. zuz – jedną z niewielu osób, które potrafią czytać i umieją czytać 🙂
      Można się spierać – owszem – o jakości artykułu, wyciągać orty, ale nie o to chyba chodzi.
      Jestem z 88-go. Widzę po współpracownikach i znajomych, że dupowatość facetów i ch&*owatość dziewcząt (kobiet) wynika z dobrobytu. Z dekady na dekadę żyje się co raz lepiej i wygodniej… ot co.

      Polubienie

  5. hehehe ciotopedały, no cóż ale taka prawda, przychodzi moda zza granicy, i jak się wchodzi od odzieżowego sklepu to się nie wie czy się jest na „męskim” czy damskim 🙂 i ci zniewieściali ”faceci” w rurkach, OJAPIERDOLĘ!!!!! fajnie, że są jeszcze kobiety, którym nie podoba się taki typ ”faceta”, facet to musi być facet a nie jakaś tam pizda, pozdro dla kumatych 🙂

    Polubienie

    1. Żebyś wiedział. Jak szukałam rurek, znalazłam ładne w dziale męskim. Jak do niego doszłam – nie wiem. Ostatnie mi się rozwaliły, a do roweru z rozszerzanymi nogawkami… Nie da się, nogawki się wkręcają. A wychowana jestem na komputerze. Nie na dworze. Nie pozwalano mi na luksus wyjścia na dwór. Ale jak rodzice wychodzili, siedziałam w domu. A wychował mnie telewizor.
      Jak patrzę na mojego siostrzeńca… Jak on po zaledwie pół godziny spędzonej na dworze chce wracać, bo się nudzi, bo kumpel powiedział o grze i on chce w nią grać…
      Oczywiście, wyrzucam go na dwór. Ale tylko jak jest u mnie. Mimo to, dziadkowie, a moi rodzice stale go wpuszczają.
      I jak jest ładna pogoda. Ale jest strach, że sobie nie poradzi. Mimo to, niech dzieciak wychodzi.
      Najlepiej, żeby i inne z domów ściągał. Tyle, ze one pewnie też wolą sobie pograć. Patologia jest u alkoholików? Ha. Dobre sobie. Patologia kryje się wszędzie.

      Polubienie

  6. „Będąc dzieckiem miałeś zachowywać się jak mężczyzna.”

    Aha.

    Napisałabym, że to najgłupsza rzecz, którą czytałam ostatnio w internetach, ale jako że przypomniało mi się, że natykam się na równie głupie czy nawet jeszcze głupsze rzeczy o wiele częściej, to ograniczę się do tego krótkiego, acz wiele mówiącego „aha”.

    „Kumpel tylko dostał w łeb od swojego ojca, że dał się tak sponiewierać.”

    Och. To ma swoją nazwę: obwinianie ofiary. Bardzo obrzydliwe zachowanie.

    Polubienie

  7. no z tymi latami 80tymi to przesadzasz, sam jestem z rocznika 85 a moje dzieciństwo wyglądało dokładnie 1:1 jak Twoje. Podchody, karabiny z gałęzi i ciecie w pile do zmroku, do szkoły z kluczem na szyi itp. Miałem internet jak miałem kilkanascie lat ale nie było wtedy pornhuba. Niemieckie Pornosy oglądało sie na VHSach, dokładnie tak jak robiłeś to Ty.

    Polubienie

  8. „Facet ma podbijać, napierać, przygniatać do ściany, klepnąć ostro w tyłek, ale odsunąć krzesło i wstać kiedy ona podchodzi.”

    O tak! Ja sie z Toba zgadzam. Czy zarabiam wiecej niz moj maz? …tak. Czy pracuje jak mezczyzna? …tak. Ale ja nie jestem zadna feministka… Zupelnie nie zgadzam sie z zadnymi rownosciowymi haslami. Nie jestem mezczyzna, nie mysle jak mezczyzna i dlaczego mam byc traktowana jak mezczyzna? Ale swietnie rozumiem list powyzej. Bo tak zaszlam tam gdzie jestem, nie chce mi sie siedziec i ciupac na PSce, albo spedzac weekend na serialach… Dzialanie, to to co pcha nas dalej i wyzej. I wciaz potrzebuje mezczyzny, ktory mna pokieruje ale tez okaze czulosc i szacunek….

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  9. Hmm Pani z artykułu pisze …

    „Słyszę ze żyję tylko praca…gówno prawda” a potem tłumaczy. ..

    „Tak, mam swoje pasje, mam swoje życie, robię to co kocham. Dlatego jeżeli mam do wyboru wieczór z nieogarniętym facetem wybieram wieczór z książką albo pracę nad kolejnym zleceniem”

    Rozumiem ze w takim razie pasją jest…praca…albo ucieczka przed nuda do książki… Świetne oszukiwanie samej siebie ze „tak robię to z własnego wyboru”…buaha hahahah

    Dziewczyno obudź się. ..nie masz faceta bo żaden nie może znieść karierowiczki uważając ej się za niewiadomo kogo…

    Polubienie

  10. Nie wiem czemu ale mam wrażenie ze ten tekst ro dzieło zakompleksionej mieszkającej z rodzicami 30 – sto latki i jej kolegi informatyka który jest alfa i omega przed komputerem,a poza nim nie mającym życia prywatnego.

    Mam propozycję umowicie się na wieczór przy świecach,kupcie maść na ból dupy,wylejcie na zmianę swoje żale na temat tego jaki to świat jest beznadziejny a Wy zajebiści,a potem wejdźcie razem na jakiś most u skoczcie do rzeki…hmm?

    Albo inaczej,podpiszcie się imieniem i nazwiskiem i pozwólcie wypowiedzieć się na swój temat swoim znajomym…znaobacxymy czy też widzą Was takimi za jakich się uważacie….

    Polubienie

  11. Przecież, nie zmusisz człowieka, który nie ma silnej osobowości do dominacji, bo to sie zwyczajnie NIE UDA i jest BEZ SENSU.
    Tak wygląda hierarchia społeczna, są silniejsi i słabsi. Wiadomo, słabszych jest najwięcej, inaczej, by to nie działało. Fakt, facet powinien dominować nad kobietą.

    Ale PROBLEM nie polega na tym, że nagle mamy społeczeństwo ciotopedałów, tylko problem polega na tym, że stosunek tych dominujących kobiet do dominujących mężczyzn się zwiększył i zwiększa.

    A ponieważ samce ALFA swój target mają bliżej nieokreślony i w sumie nieograniczony, natomiast samice ALFA target ustawiły na swoich męskich odpowiedników to mamy to co mamy i dorabianie teorii o pokoleniach i wychowaniu jest delikatnie naciągane.

    Polubienie

  12. Zgadzam się w 100% większość facetów to cipy i cwanianiki żenujące na mamusiach babcia społeczności babcia i całej społeczności. Ludzie zrobili się wygodni próbują zaimponować ilością wypitego alkoholu czy dostępu do narkotykó. Wracając do autorki tego listu myśli wypowiedzi oraz jej przemyśleń niedziwie się!! Jestem pracownikiem ochrony sytuacja państwa napięta jak baranie jaka chodź politycy uśmiechają się i robią minę do złej gry idę przez miasto i widzę mój rocznik jak prosi o 50 gr na wino albo odpicowanych mlodzikow w rurkach to jest nasze społeczeństwo. Reszta próbuje zniewolic wkoncu władza to jedna z naszych rzadz wiec zamiast argumentów i konstruktywnej rozmowy wola przyłożyć kobiecie ( zaczniecie naskakiwac ze wyciągam patologie? Spytajcie kobiet która nie zaznała przemocy gwałtu czy nękają psychicznego od partnera) sorry ale my faceci musimy zrozumieć tez kobietę to ze ma okres nieznaczny ze ma być po naszemu hormony w kobiecie wtedy naparzaja. Troszeczkę zrozumienia to ze na baletach postwicie drinka czy dwa nieoznacza ze mam nam wskoczyć do łóżka bo mi się należy sex traktujemy jak sport ( ok 80% nas) reszta to pizdy nieumiejace zainteresować kobiety sobą bo co powiecie jestem zajebisty mam 80 poziom w grze? Drogie kobiety musze powiedzieć ze dawców sperme macie na każdym rogu ale materiał na ojca jest bardzo trudno znaleźć przez postęp rozwiązłość oraz pogoń rodziców za kasa gdzie niemaja czasu na wychowanie. Gimnazjum najgorszy pomysł jaki powstał to tam deprawujemy się na najgorsze cioty pragnące wszystkiego i szybko. Jednak wy jako płeć przeciwna tez niejestescie bez winy i chodź wybaczcie facetom to czego niezrobili (heh) same niepotraficie określić się często czego oczekujecie od partnera, chodź może ( ja sobie to tak tłumacze) niespotkalismy tej odpowiedniej która potrafilaby odnaleźć wspólne pasje i dzielić się własnymi dlatego tacy ludzie jak autorka tego artykułu jak i ja noepotrafimy odnaleźć się w społeczeństwie które nas otacza. Pozdrawiam wszystkich.

    Polubienie

  13. Moj narzeczony jest z rocznika 85 i nie zgodze sie z toba. Wychowal sie podobnie jak i ty i jest bardzo meski mimo, ze od 4 roku zycia nie mial juz ojca. Jest zaradny, silny i odwazny. I nikt go nigdzie nie wozil a od 15roku zycia zaczal sam sie juz utrzymywac. Wiec nie pier i nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. I piorka troche podetnij.

    Polubienie

  14. Zgadzam się z tym, że faceci cipieją, że laskom rosną penisy i są bardziej męskie od „mężczyzn”, że dzisiaj młodzież wyprowadzona do lasu nie wróci nawet po swoich śladach, bo nadmiar techniki upośledza, a zostawieni w lesie mogą nie przeżyć do rana (zawał, epilepsja, zasranie się na śmierć ze strachu – gdzie tam jakie zwierzęta, tych to ciężko w lesie spotkać). Ok, tak jest i tego już nie zmienimy, chyba że wojną.
    Nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniem że po dekadzie ’70 to już samo upośledzenie, uogólniasz wywyższając swoje pokolenie, co dowodzi tylko tego, że sam masz jakieś problemy z akceptacją siebie i na łamach tego artykułu je sobie rekompensujesz. Jestem rocznik ’85 i nie czuję się „ciotopedałem”. Umiem sobie wyprać, ugotować, mieszkam sam i jestem niezależny, pracuję na swoje potrzeby i przyjemności, udzielam się w grupach społecznych (tych w realnym świecie, fejzbuki pomagają w organizacji) i nie czuję potrzeby ekspresjonowania swego żalu (jeśli jakiś mam) i obrzucania nim wszystkich.
    Podsumowując powiem krótko:
    DAWNO ŻEŚ NIE DUPCYŁ!

    Polubienie

  15. Czytając te wszystkie komentarze trudno mi oprzeć się wrażeniu,że połowa tych osób nic nie zrozumiała. Fakt,facetom brakuje jaj,brakuje im poważnego podejścia do życia.są dziecinni i unikają obowiązków.jestem singlem od 5 lat.to świadomy wybór.mam własną firmę,mnóstwo znajomych i jestem bardzo atrakcyjna.Mężczyźni mnie pokrywają,proponują kolacje,kino,obiadyno drinki,ale co jeden to głupoty.Wiec jak mam wybór znajomi lub książka czy nudziarz na kanapie,to wybieram to pierwsze

    Polubienie

  16. jak zwykle jestem tu przelotem(bo lubię takie tematy ogólnoludzkie ) ale dodam to mężczyzni sa;
    podobni do Rodrigo Borgi -wersja hardcorowa albo
    podobni do Cezara Borgi -wersja diablo -dewiant albo
    podobni do świetego Franciszka – wersja lightowa
    Polecana opcja meżczyzna -mix powyższych typów ,
    niestety opcja raczej niedostępna ale ale laski avanti próbujcie

    Polubienie

  17. spróbuj mi powiedzieć co mam robić, powodzenia… Od dziecka miałam silne własne zdanie, wieele razy słyszałam, że jestem zbyt „męska” dla facetów (bynajmniej nie z wyglądu), że ich przytłaczam, że mam silną osobowość. Nie było mi łatwo znaleźć faceta, ale komu jest łatwo znaleźć osobę, która nam pasuje? Mój facet jest idealnie wyśrodkowany: ugodowy, gdy trzeba, ale potrafi mnie ustawić do pionu, jeśli zachowuje się jak kretynka. Szanujemy się wzajemnie, nikt nie jest ponad ta druga osobą. I to właśnie mi odpowiada: równość. Jak komuś nie pasuje to niech żyje po swojemu, mało to w Polsce zwolenników „tradycyjnego” podziału ról?

    Polubienie

  18. Bohaterem Twoich tekstów nie są kobiety i mężczyźni, ale Strach. Strach niezależnych kobiet przed byciem zależną i Strach zależnych mężczyzn przed wizją niezależności.

    Polubienie

  19. Trochę z wątku na wątek skaczesz chwilami. Ciekawy tekst, ale miejscami według mnie Cię fantazja poniosła =) Miałeś dość normalne dzieciństwo, podobne do większości dzieciaków z pierwszej połowy lat 80tych. Jak dostałeś w ryj, to dostałeś w ryj. Jak sobie coś zrobiłeś, to dostałeś w łeb za kalectwo. Jak nawywijałeś to dostałeś szlaban + w łeb dla zasady.

    Problemem jest to że równouprawnienie najebało kobietom i facetom w głowach. Z jednej masz kobietę traktować jak równą i niezależną, a z drugiej masz ją złapać za kitę, przełożyć przez stół i zrobić jazdę życia. Społeczeństwo zapomniało gdzie jest czyje miejsce. Kto gra jaką rolę. I tak facet który chce być fair dla kobiety i pokazać że się z nią liczy, tylko się z nią szarpie o władzę i prym w związku. Niema wtedy łapania za kitę, jest racjonalizacja. Hehehe a jak wiadomo, racjonalne myślenie + kobieta nie idą w parze kiedy w grę wchodzą emocje.

    Jasne że faceci stali się ciotopedałami. Stali się zbyt grzeczni i tolerancyjni dla kobiet. Racjonalnie patrząc na sytuację, takie zachowanie ma sens oczywiście. Aaale, sami sobie grób kopiemy licząc na to że dostaniemy taką samą dozę racjonalizmu z wzajemnością. Nope ;p Nieda rady. Sam tak robiłem i związki były naprawdę skomplikowane i nieudane. Wprowadzenie dyktatury w chwili kiedy wszystko było mi obojętne, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, wprowadziło harmonię, ciszę, spokój, wzajemny szacunek, jasny podział: Ja, mężczyzna! Ty, kobieta! Ja, pieprzyć! Ty, być pieprzona! Ja, bezpieczeństwo! Ty, dom! Nagle połowa wszystkich problemów jest rozwiązywana spojrzeniem. Reszta, klasyczną, staromodną, nierdzewiejącą rozmową ^^ Grunt to poczucie bezpieczeństwa. To oczywiście moje subiektywne zdanie. Nie jestem ekspertem w temacie =)

    Polubienie

  20. Ci którzy się pruja jak stare prześcieradła poprostu nie odebrali tego co miał do przekazania Nadawc! A pisząc nawiasem to prawda że nowe pokolenie facetów to ciotopedaly do kwadratu, tona żelu na włosach ale z ryja daje jakby się zlew odetkal, moda~spodnie „rurki”, solaria, zabiegi kosmetyczki….. Może jeszcze ogórki w plastrach na oczka po 12 godz. W pracy… Jakaś masakra! Piękne chwile z dzieciństwa wracają kiedy się to czyta, mężczyzna od melego na każdym kroku był uczony że ma się zachować jak prawdziwy mężczyzna a nie jak pieprzony tranzystor w butach na szpilce który składa wnioski o adopcje dziecka nie myalac o tym że w szkole zapytaja go kto jest mama w Twojej rodzinie… Lukasz czy Rafał… MAAASAAAKRAAAA

    Polubienie

  21. Sokół i Marysia Starosta – w sercu
    Polecam utwór w którym w drugiej zwrotce Wojtek pięknie to klaruje… „kobiety kochają kiedy jesteśmy zimni, tylko wtedy już nie potrafimy być inni… Dla czego kiedy my się staramy to one odchodzą, dla czego kiedy olewamy one dzieci rodz.. „

    Polubienie

  22. Ok, jednak czy nie jesteśmy już za starzy na to, aby tłumaczyć się tym, w jakich latach się wychowaliśmy…?
    To tak samo, jak.ciągłe obarczanie rodziców, że nas skrzywdzili, bo to, bo tamto mogli zrobić inaczej…
    Jesteśmy już dawno dorośli.
    Trochę refleksji i samoświadomości może tylko zadziałać na plus. 🙂
    Pozdrawiam

    Polubienie

  23. Treści komentować nie będę, bo to każdy ma prawo do własnej opinii.
    Chciałbym tylko dodać, że używanie równoważników zdań zawierających jedno słowo nie czyni wypowiedzi inteligentną, ani nie dodaje jej kunsztu. Proszę znaleźć takie zabiegi w dziełach literatury polskiej.
    Pozwolę sobie użyć stosowanego tu w artykule kolokwialnego języka – styl wypowiedzi śmierdzi amatorszczyzną. Proponuję najpierw potrenować, nauczyć się pisać. To jest klucz do sukcesu, polecam poczytać felietony prawdziwych dziennikarzy i znaleźć w nich próbkę takiego pisania. Nie ma. Tekst staje się nieczytelny.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  24. O matko jakie to prawdziwe. Aż się lżej człowiekowi robi. Ja kocham, jak mój mąż stanowczo mówi „nie!” albo czasem „ustawi” gdy próbuje mu wejść na głowę. Jednocześnie jest najbardziej męskim dżentelmenem na świecie. Najlepszym kumplem i najwspanialszym mężem.

    Polubienie

  25. a ja ci napiszę tak, właśnie każdy chce tego czego nie ma, mi by się właśnie przydała taka ciota 😛 ogólnie ja lubię dominować i by mi odpowiadał osobnik płci męskiej trochę ciapowaty bo wtedy to ja bym mogła wkroczyć i powiedzmy pokierować odpowiednio delikwentem…marzenia. A tak to mi się trafiają jakieś samce alfa co chcą rządzić i myślą, że są fajni, od razu uciekam…więc każdy trafia nie na to co dla niego odpowiednie i nie ma co się rozpisywać na temat feministek, mamisynków to wszystko to kwestia charakteru, wychowania itp

    Polubienie

  26. Parafrazując klasyka WC: feminizm do głupi wymysł naszej cywilizacja, od zarania dziejów kobieta i mężczyzna mieli do zrealizowania swoje role przypisane przez naturę nie przez mężczyznę czy kobietę był to naturalny porządek, z czasem ten porządek zaczął być naruszany aż w końcu osiągnął punkt chaosu. Jak można pisać o mężczyźnie jaki to nie powinien być dorosły dojrzały itd itd podając jednocześnie przykłady na własną niedojrzałość, nieodpowiedzialność i niezdecydowanie. Zanim zaczniesz od kogoś czegoś wymagać wymagaj najpierw tego samego od siebie. Rozumowanie jest super: facet to ma być facet ma znosić moje wszystkie humory, domyślać się o co mi chodzi, ma być raz macho raz romantykiem itd itd a ja że jestem kobietą to mi wolno wszystko mogę być nieodpowiedzialna, głupia, mądra, mieć humory, zachcianki, oczekiwać gwiazdki z nieba itd itd i ktoś taki ma czelność nazywać mężczyznę ciotopedałem. Zanim zaczniesz uogólniać i krytykować mężczyzn spójrz na siebie bo może to z Tobą jest coś nie tak że przyciągasz takich ciotopedałów a może tacy Cię właśnie pociągają ale po jakimś czasie zaczynasz od nich wymagać cudów na kiju i robi się problem. Bycie z kimś to jak sama nazwa wskazuje to partnerstwo trzeba umieć zaakceptować czyjeś wady i mieć świadomość że ten ktoś akceptuje Twoje. Nie można oczekiwać że facet będzie spełniał Twoje wszelkie wyobrażenia o idealnym mężczyźnie to jest nie realne bo niektóre cechy charakteru są po prostu sprzeczne i nigdy nie wystąpią razem, no chyba że u schizofrenika, poza tym czy aby zastanowiłaś się czy Ty spełniasz jego wszystkie oczekiwania o idealnej kobiecie? Przestańcie się zachowywać jak rozkapryszone księżniczki którym się niby wszystko należy, więcej pokory i szacunku dla siebie i dla innych.
    PS.: Najlepszy jest kawałek o mężczyznach z lat 70: a ja się pytam czy kobiety obecnie zachowują się jak w latach 70?! skoro mażą wam się tacy mężczyźni z lat 70 to idąc tą drogą powinnyście się zachowywać jak kobiety z tamtych lat i tym samym wrócić do porządku jaki wtedy panował, a nie kręcić nosem że trzeba dom posprzątać czy obiad ugotować albo dzieckiem się zająć.

    Polubienie

  27. Mocne i w znacznej części prawdziwe,ale…no właśnie znam wielu tzw ciotopedałòw z roczników 70′,bo w życiu im sie udało.Martwe zwiazki,dobre pensje,mogą się bawić,bo kiedy byli dziećmi mieli obowiazki.Teraz nic nie muszą.Znam tez wielu z rocznikow 80,ktorzy musieli na wszystko sami zapracować.Są odpowiedzialni,chcą tej odpowiedzialności.Są facetami.Nie wrzucajmy wszystkich w jeden wór.

    Polubienie

  28. tak sobie czytam i się zastanawiam pani z pierwszej części artykułu szuka faceta z prawdziwego zdarzenia a jakoś zamiast się spotkać z kimkolwiek woli czytać książki i pracować … i gdzie tu miejsce na takiego jak by się znalazł ? Fakt faceci dziś bardziej przypominają metrocioty niż mężczyzn przynajmniej nie taki wzorzec mężczyzny wpajał mi mój ojciec …bo facet to powinien być mieszanką romantyka i skurwiela który wręczy swojej kobiecie kwiaty a przy tym klepnie siarczyście w tyłek gdy będzie je wstawiała do wazonu … Dalej ktoś wspomina o roczniku 70 jaki to on super nie był tylko że oni w dorosłe życie wchodzili jeszcze w PRL-u gdzie praca była na wyciągnięcie ręki a tym co niby taki sukces odnieśli wystarczy przypomnieć kim byli ich rodzice bo przypadków prawdziwego sukcesu społecznego zdobytego własną pracą i pomysłowością jest mało . Sam jestem rocznikiem 80` i jakoś w dzieciństwie miałem podobnie z tym że męski wzorzec ojca który odszedł (świeć panie nad jego duszą ) zastąpili koledzy z podwórek stąd może późniejsze perypetie w moim życiu . Dalej historia przeciętnej laski która ma przystojnego faceta , temat chyba pominę bo dostała to co chciała bo czego mogła się spodziewać że będzie jej wierny do końca życia ??? Jest przystojny to z tego korzysta proste , przecież kobiety robią tak samo , przynajmniej te ładne … szukają tylko może trafi się ktoś lepszy . Tylko że często lepszy/lepsza się nie trafia , jedynie przystojniejszy czy ładniejsza tylko że w tedy on/ona może przerobić tak ciebie jak ty tą mniej piękną ale za to kochającą . Podsumowanie artykułu za to jest bezbłędne z jednym ale , czasem walczysz a skutków nie ma bo albo pani ma już kogoś innego na oku albo nie mamy 185 cm wzrostu i nie jesteśmy brunetami w stylu latino o ciemnych oczach i nie pasujemy jej do szpilek i torebki … na takie szkoda czasu który można poświęcić komuś innemu na prawdę fajnemu kto doceni nasze starania

    Polubienie

  29. W kwestii roczników, wydaje mi się, że to już zależy od wychowania. Kłania się ’91. Fakt faktem oberwało się zarówno mężczyznom jak i kobietom, ale facet ma sporo racji, mówię jako kobieta, a już najbardziej przypadł mi do gustu fragment o partnerskim traktowaniu. Zdecydowana łapka w górę, szkoda tylko, że coraz więcej można znaleźć mężczyzn, którzy zamiast działać wolą się pytać, albo czekać na polecenia wydawane przez kobiety. Każdy ma swoje zdanie – fakt. Jednak nie bez powodu mówi się, że facet powinien mieć jaja. Kobieta swoimi jajnikami ich nie zastąpi. Kobiety nadal pragną być zdobywane z zaskoczenia niż słuchać ciągłych pytań facetów. To na prawdę męczy i każda szanująca się dziewczyna woli się zająć swoją samorealizacją niż patrzeć na te ciepłe kluski. Z całym szacunkiem Drodzy Panowie.

    Polubienie

  30. Laska obudziła się z ręką w nocniku – co w tym obraźliwego czy wkurwiającego.W czasie gdy ona robiła karierę z rynku znikały co lepsze egzemplarze samca gatunku Homo Sapiens w odpowiednim wieku. Pani bizneswoman nie wpadła najwyraźniej na to, że bez względu na swoją idealność (z listu wynika, że we własnym mniemaniu) nie znajdzie się godny (znowu w jej mniemaniu) facet. A może nie jest aż taka super jak się sama sobie wydaje? Nie chcę być złośliwa ale akurat w przypadku kobiet to nadmiernie rozbudowane ego nie jest cechą pożądaną. Jeżeli wystarczy dla pani „aby znalazł się facet (…), który sprawi, że zrobię wszystko” to rozwiązanie pod tytułem „syndrom sztokholmski” jest chyba warte rozważenia, oczywiście gdy propozycje rodem z E.L. James uznała już pani za niewystarczające.
    Wygląd „ciotopedałów” to tylko kwestia mody. Jako osoba urodzona w latach 70 i pamiętająca modę lat 80 (o zgrozo) traktuję to jako kolejne i pewnie nie ostanie wyzwanie dla mojego poczucia estetyki. Dla osób urodzonych za późno by zaliczyć takie cuda na żywo proponuję wygooglowac: „Metallica lata 80” i obejrzeć sobie „Dynastię”. Wtedy było to, teraz są spodnie rurki, wyżelowane włosy i makijaż u faceta. Pewnie znoszę to tak lekko bo mój facet po domu chodzi w bojówkach i t-shirtach bez napisów i a jego butom (czystym, sam czyści) bliżej do Martensów niż AirMaxów. Do pracy w garniturze i pasującej do tego reszcie.
    Kryzys wychowania – to nie tak, że pokolenia lat 70 są lepsze (wiem, własne gniazdo kalam). Zmieniły się kanony wychowania. Zbieramy skutki wychowania bezstresowego czyli bez stawiania granic. Z maksymalnym upraszczaniem wszystkiego. Dzisiejsze pokolenia dostają wszystko w formie gotowej łatwo przyswajalnej papki. Od urodzenia są bombardowani taką ilością szumu informacyjnego, że nie uczą się odróżniać rzeczy istotnych od nieistotnych. Dlatego decyzja dotycząca ciuchów staje tak samo ważna jak zakup i wkręcenie żarówki czy wybór kierunku studiów. W cenie nie jest indywidualizm, w cenie jest przeciętność – te same sieciówki, te same ciuchy, ten sam wygląd. Uniformizacja dotyczy też ról jakie w dzisiejszym świecie mają kobiety i mężczyźni. Proszę mi powiedzieć jakie jest typowo kobiece zajęcie dziś (poza porodem) a jakie jest typowo męskie? To się nazywa postęp. I wcale nie twierdzę, że ten postęp jest w dobrą stronę.
    Autorze, dziś gdybyś złamał kumplowi rękę to sprawa trafiłaby na policję a twoi rodzice mieli niezłe kłopoty. Nie miałbyś szansy samodzielnego nauczenia się pływania – ktoś wezwałby policję bo dziecko jest bez opieki nad wodą. Nie zostałbyś sam w domu mając 7 lat, no chyba że impreza byłaby u sąsiadów, bo dziecko bez opieki i policja na karku. Sorry – zmieniły się realia.
    Ze względu na model wychowania nie jest niczym dziwnym, że jak takie dwie pierdoły życiowe usiłują stworzyć związek to musi być katastrofa. Najczęściej związana z brakiem komunikacji bo niestety dwa monologi nie zsumują się w dialog. I warto ustalić na początku czego obie strony oczekują od związku. Zwłaszcza w wieku koło 30 – u faceta pełza kryzys wieku średniego, a u kobiety szaleje zegar biologiczny.
    Poza tym większość kobiet wierzy, że facet zmieni się dla nich (nic z tego szanowne panie), że mogą go wychować (owszem, o ile to wasz syn) i że będzie skłonny poświęcać się dla nich w takim samym stopniu jak one dla niego (nie będzie).
    Feminizm kończy się tam gdzie trzeba wnieść szafę na trzecie piętro po schodach. Patriarchat tam gdzie trzeba zmienić pieluchę.
    Układ partnerski jest możliwy w stosunkach damsko – męskich (wiem bo mam). Ale tylko w układzie silny facet – silna kobieta.
    Czy kobiety uwielbiają jak mówi im się co mają robić? Kobiety to nie bardzo, zwłaszcza te inteligentne. Małe, głupie, laleczki zapewne tak. Bo wtedy facet wydaje się taki męski (tu obowiązkowo powinien pojawić się pisk, podobny jak na widok myszy). Kobieta wie, że traktowanie jej jak służącej i mówienie co ma robić nie uczyni cioty facetem, za to wskaże bezbłędnie chama i prostaka.
    Kobietę możesz co najwyżej poprosić a i to powinno mieć odpowiednią formę.
    Kiedy inteligentna kobieta mówi nie, to znaczy nie. Raz powiedziane powinno wystarczyć. Inteligentny facet powinien zrozumieć. Nieinteligentny nie powinien startować.

    Polubienie

  31. heh…Dobry tekst , mówię to jako kobieta , a czy głupia, sami oceńcie. Trochę jak z „Greja” , ale ….niestety też trochę prawdziwie. Nie wszystko , nie zawsze , ale sporo się zgadza. Nie jest napisane, że facet rządzi na całej linii i wszędzie. Nie jest napisane , ze kobieta , to jego służąca i nie jest napisane, ze to trwa całą dobę.
    O 8 mozesz byc ‚macho” o 10 już słodkim misiaczkiem . Ostrość kontra delikatność .
    Kochani męzczyzni …nie twierdzę , ze każda kobieta tak ma , ale sądzicie , ze kazdej odpowiada facet w postaci „ciepłych klusek ” ? Potrzebujemy romantyka i gbura jednoczesnie. Dzisiaj bedzie ruch@ł, jutro kochał .
    Faktycznie wszystko idzie do przodu i wszystko sie zmienia . Kobieta , równouprawnienie itp . Tylko , żeeee niedługo dojdzie do tego , że , aby popatrzec na prawdziwą , delikatną i słodką kobietkę , bedziecie szperać w archiwum , w zdjęciach ” zabytkowych” , bo tylko tam jakąś znajdziecie. Dla równowagi, my, kobiety,prawdziwego faceta poszukamy sobie …piernik wie , gdzie…Ot cała prawda.

    Polubienie

  32. Ci którzy poczuli sie urazeni widocznie nie potrafia z dystansem podejsc do tematu. Caly ten Grey jest potwierdzeniem tej teorii czego kobiety potrzebuja.Chca byc zdominowane przez mezczyzn. Nie chodzi teraz o majatek owego pana tylko o to ze on wie czego chce i mysli samodzielnie. Dzisiejsze kobiety wkladaja spodnie i robia to czego oczekuja od mezczyzn i oni zakladaja sukienki. Tak to jest.

    Polubienie

  33. Dżisas krajst, bardzo lubię Twoje wpisy, ale po raz kolejny udowadniasz tu, że nie masz zielonego pojęcia o tym, czym jest feminizm (nie, feministki to nie tylko laski chore na władzę, pragnące sponiewierać facetów). To taka pierwsza refleksja po tym tekście.

    Polubienie

  34. To bzdury!Macie za dużo wolego czasu i swobodnej kasy!Urodziłem się 1500 lat temu!Problemem moim było czy mnie interesuje ta Kobieta czy nie -ale intelektualnie!!Ciało też jest ważne ale on ginie i obumiera szybciej niż umysł!!Tego się trzymałem i do dzisiaj jestem szczęśliwy!!!
    Faceci często ulegają wpływom swoich Mam!!Moja Mama była taka ,że zawsze brała stronę swoich Synowych!!!Kiedy zapytałem Ją ,czując się mocno skrzywdzony ,dlaczego trzyma stronę naszych żon( a było nas czterech) odpowiadała Cyt „bo znam Was jak własną kieszeń.

    Mężczyźni to fajtłapy!!Zgadzam się!!!Jeśli w rodzinie nie ma prawdziwego Ojca (a ja takiego miałem) i jeśli nie ma prawdziwej Matki(a ja taką miałem)to porzuć marzenie o normalnym związku.Zawsze spotkasz „ciepłego”.Pozdrawiam!!!

    Polubienie

  35. Gorący temat… Rocznik 86′. Jestem ojcem, mam dwójkę dzieciaków, żonę z rocznika 90. W małżeństwie 5 lat , dzieciaki 4 lata i roczek. Wykształcenie typowe, czyli ekonomiczne i porządna praca. Dom, dwa auta itp. Nic od nikogo nie dostałem, wypracowałem wszystko dniem i nocą. I nauczyłem się, że kwestia rozważania męskości powinna być poza sferą erotyczną szczególnie na początku. Bo łączenie męskości wyłącznie z seksualnością stawia nas na bardzo niskim poziomie rozmowy, wulgarnym i emocjonalnym. Dzisiaj już wiem, że męskość nie do końca wygląda tak, jak napisał autor którego komentujemy. Jest czas kompromisów, czas współpracy- jest też czas postawienia na swoim. Ale, dominacja i stawianie na swoim ma pewien warunek- warunek męskości- bezwarunkową, bezgraniczną odpowiedzialność za swoich. Bezgraniczną, bezwarunkową odpowiedzialność, do końca, w pracy, w rodzinie, w towarzystwie, stawiamy dobro naszej żony, naszych dzieciaków nad resztę. Zarabiam kasę? Zarabiam dla nich. A jak odpoczywam i ich zostawiam, to robię to wtedy, kiedy im się to przyda- bo stary wyluzuje i nie będzie nerwowy w domu. A seks? On będzie odzwierciedleniem twojej codzienności, jeśli jest męska, pełna poświęceń, odważna, pracowita, ofiarna i wyrozumiała to taki będzie seks. Bywa to ciężkie, jak zdasz sobie sprawę, że to już jedyna kobieta, z którą do śmierci będziesz się kochał- co nie oznacza rutyny, ale inne, głębsze przeżywanie- albo rutynę i wypalenie. A wynika to z jednej męskiej decyzji- bezwarunkowej, bezgranicznej odpowiedzialności za nią do końca życia. I nie obchodzi mnie, jakie masz spodnie, czym się bawiłeś i czy pocałujesz mamę przy kumplach (co uważam, jest godne i męskie, bo okazywanie szacunku rodzicom jest kwestią odwagi (o ile rodzice szacunkiem do nas, szacunku do siebie nas nauczyli). Obchodzi mnie, czy bierzesz odpowiedzialność za swoje decyzje, małe i duże. Bo jak Ci nie staje, bo jesteś chory to już nie jesteś facetem? Ciotopedalstwo występuje tam, gdzie człowiek skupia się na sobie a najczęściej wystawia siebie ponad innych. Noszę brodę od kilku lat- a teraz pojawił się lumber seksualizm. I ja się pytam- cholera, mam się ogolić, bo zrobiłem się modny? I ludzie mnie pytają, czy jestem lumber. Kurwa. Jestem Maciek, od dzieciaka, nie rozumiem, czego chcecie? Żyjcie normalnie, róbcie swoje, do końca. Tyle ode mnie.

    Polubienie

  36. To nie faceci sa ‚ciotopedałami’ to kobiety laczenie z autorką listu sa ‚durnymi sukami’ i to okrutnie durnymi. Pokolenie facetow 80-90, do ktorego sie zaliczam, jest efektem norm spolecznych wdrozonych przez kobiety dla kobiet. To pierwsze pokolenie kiedy matka przejela bardzo aktywnie ster nad wychowaniem, dziecko przestalo zyc samopas i jest glownie efektem kobiecej glupoty, bo myslenie ze jak maluch bedzie blisko mamy to dobrze. Myslenie idiotek, bo do dla nich dobrze bo nie sa same, ale nie dla dziecka!
    Bedac w wieku 32 lat dostrzegam to na sobie, nie mam zadnego ale to zadnego cisnienia zeby drygowac baba, mowic jej co ma robic, zniewalac swa meskoscia czy generalnie naruszac jakkolwiek jej strefe prywatnosci bo to k.. moze byc jeszcze molestowanie – mam to w dupie, mam swoje pasje, swoje biznesy, mozemy zyc obok, obecna mowi ze to troche jak emeryci ale mi po prostu nie zalezy bo nie chce mi sie tracic na babe enrgii.
    Wiece co jest najsmieszniejsze? Ze kobiety dostaly to co chca, tak jak pisze Czarny, i teraz dochodza do wniosku ze chca to co bylo wczesniej, z kilkoma zastrzezeniami. Tylko ze my nie chcemy.
    Temat na czasie bo obecnie, mimo ze mnie to wogole nie interesuje, moja kobieta regularnie informuje mnie o rozwodach swoich kolezanek w wieku 30 pare lat -niektore to przypadki kliniczne, ale generalnie nigdzie nie byly zdradzane, bite, ponizane. Po prostu sa glupie i lubia kiedy sie je poniza i mowi im sie co maja robic, niestety pozno sie w tym wszystkim orientuja bo kolo nich lezy facet ktory nie ma takich zapedow, ale wczesniej tego jakos nie widzialy.

    Polubienie

  37. Zacznijmy panie C. od samego tytułu: „Penis to za mało. Aby być mężczyzną”.

    Kto panu podpowiada takie idiotyczne tytuły…? Pańska bohaterka Olga…? Poza tym, jeśli to prawda, co pan pisze, to należy też podkreślić, i tu ukłon w stronę kobiet, że posiadanie przerwy między nogami też nie czyni automatycznie z jej właścicielki kobiety.

    Cytat z listu, który rzekomo pan dostał od jakiejś kobiety:

    „Nie chcę tracić kolejnych lat, nie chcę znowu czuć się źle sama ze sobą. Nie chcę być zależna od drugiej osoby. Tak, mam swoje pasje, mam swoje życie, robię to co kocham. Dlatego jeżeli mam do wyboru wieczór z nieogarniętym facetem wybieram wieczór z książką albo pracę nad kolejnym zleceniem.

    Mam mało czasu na zastanawianie się, na rozpamiętywanie. Oczekuję działania. Tu i teraz, nie za tydzień, nie za dwa. Faceci stali się strasznie nieogarnięci, niezdecydowani. Tak jak piszesz, kobiety potrzebują dominacji. Marzę o tym, aby znalazł się facet, który sprawi, że poczuję się jak mała dziewczynka, podkulę ogon i nie będę wiedziała co powiedzieć. No dobra, że sprawi, że zrobię wszystko. To takie proste. Ale nie.. to chyba nie ta bajka.”

    Cytuje pan kogoś, kto do pana napisał. Ciekawy trik NLP, za który pan później nie będzie odpowiadał, gdy ktoś pana przyłapie.
    Poza tym, jeśli pani, która do pana napisała nie chce być od nikogo zależna bo ma swoje pasje i życie to po co pisze i spłakuje się, że jest samotna i nie może nikogo sobie znaleźć? Poza tym, skąd wiadomo, że ona sama nie jest czasami nieogarnięta? Wszystko wskazuje na to, że jej poziom egoizmu wywindowała sobie sama na taki poziom, że nikt jej nie może zaspokoić i sprostać. Normalny człowiek na widok takiej egoistki ucieka bo po co ma ciągle wysłuchiwać o jej pasjach, które kocha i jej wiecznej niezależności. Niech dalej robi zlecenia. Poza tym, kobieta z tego listu ma problem, podobnie jak pan, panie C. Normalny człowiek nie lubi być zdominowany. Panie C., kto panu nagadał takich pierdół? Olga? A może to pański wytwór wyobraźni…, chorej w dodatku. Kobieta przed 30., która pragnie być znowu małą dziewczynką… Facet, przecież to błaganie niedojrzałej kobieciny, która metrykalnie ma 30 lat, ale nie chce dorosnąć. I pan takie kobiety tu lansuje jako co? Wzór? Wzór czego…? No i te biznesy tej kobieciny… , która chce być dziewczynką… Słabe to, naciągane jak guma w majtkach. Ogarnij się pan z wypisywaniem tych farmazonów.

    Do ciebie piszę, panie C. vel IKEA! Boli, prawda?

    Co się z panem stało, panie IKEA vel C.?

    Mężczyzna potrzebuje wzorca, to fakt, ale na pewno nie takiego, jaki pan dostał, lub nie dostał. Pan metrykalnie ma ponad 30 lat, ale podobnie jak bohaterka pańskiego listu lub tej fikcji, którą pan tu wymyśla na potrzeby swojego lansu, jest pan niedojrzałym człowiekiem. I to jest pana główny problem, jak również problem tabunu wielbicieli z tego bloga, niestety.

    On, czyli pan C. i ona (odpowiednie niech pan sobie wstawi sam).

    Czego to ma dowodzić…? Że mężczyźni to zdrajcy a kobiety, w pana typie, to okazy kryształu bez skazy…? Raczy pan żartować.

    Ta kobiecina jest bardzo naiwna wiążąc się z takim facetem. A to oznacza, że jest tak samo niedojrzała jak i on. Wniosek: obojgu się wydaje, że związek polega tylko na kopulacji… Panie C., niech pan przemyśli swoje życie i nie raczy innych przykładami ze swojego życia. Kogo to obchodzi, że ma pan problemy z samym sobą i z takimi samymi kobiecinami się zadaje..?

    „Jesteśmy ciotopedałami…”

    Jeśli napisał to pan w swoim imieniu to cóż, nie wypada mi zaprzeczyć…

    „…ale to wy nas wybieracie…”

    Jest pan śmieszny… jeśli uważa pan, że to one pana wybierały a pan tylko biernie się dał wybrać.

    „Feminizm jest ściemą”

    Dopiero teraz pan to odkrył, panie C.? A marksizm kulturowy coś panu mówi…?

    „(…) Ok, faceci mają się zajmować dziećmi, kobiety mogą być szefami, mogą zarabiać więcej kasy od mężczyzn. Ale nie zmienia to faktu, że facet ma być mężczyzną.

    W stosunkach między kobietą a mężczyzną nie ma partnerskiego traktowania. Facet ma podbijać, napierać, przygniatać do ściany, klepnąć ostro w tyłek, ale odsunąć krzesło i wstać kiedy ona podchodzi.

    I mówić jej co ona ma robić. Bo kobiety uwielbiają jak ktoś im mówi co mają robić.”

    Mężczyzna może zająć się dzieckiem, ale jeśli kobiecina wychowana na feministycznych miazmatach próbuje to wymusić na facecie i on daje sobie to narzucić to wtedy ma problem i ta kobiecina i ten facet. Matki, we wczesnym okresie życia dziecka nie zastąpi facet. Rola faceta zaczyna się ok. 7-8 roku życia dziecka. Do tego czasu kobieta musi odgrywać główną rolę w życiu dziecka a nie robić karierę, mieć pięć biznesów, pasje itp. bzdety przez które cierpi dziecko(dzieci), facet i rodzina jako taka. Jeśli pan i pańskie feministki tego nie rozumiecie, to tylko dajecie kolejny dowód na to, że nie rozumiecie natury ludzkiej.
    O tym napieraniu, przygniataniu do ściany i klepaniu w tyłek nie będę panu pisał. Ma pan obsesję, którą się leczy.
    Jeśli kobiecinie trzeba mówić co ma robić, co myśleć i jak myśleć to gratuluję panu, pańskich wyborów co do kobiet. No ale cóż, taki dostał pan wzorzec faceta w dzieciństwie….

    Polubienie

  38. Właśnie teraz panowie obiecują i proszą… „nie zrań mnie” „chcę czegoś więcej”… a potem cóż mówi pewnie to następnej, a mnie zostawia bez słowa wyjaśnienia. Myślałam że te słowa nas obojga dotyczą.

    Polubienie

    1. A panie często obiecują panom, że będą wierne i nas nie opuszczą a potem przychodzi niedojrzały emocjonalnie goguś, szeleści kasą i gładkim językiem sugerującym przycieranie do ściany i…..stało się.

      Polubienie

  39. To jest tak że daliśmy się wtłoczyć we współczesne społeczne stereotypy, że facet ma zabiegać o kobietę, ma się starać. Taka postawa stawia go w roli petenta, wywyższając jednocześnie kobietę na piedestał, bo przecież to tylko od niej zależy, czy POZWOLI MU się pocałować, odprowadzić pod dom… „Staraj się koleżka, a kto wie, może dziś Ci się poszczęści…” Ja uważam, że te role powinny zostać odwrócone i tylko prawdziwy mężczyzna potrafi sprawić, że to kobieta o niego zabiega.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do redlight Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.