Zaczęło się od tego listu.

„Lubię jak coś mi się udaje. Z drugiej strony pojawia się problem, o którym pisałeś już kilka razy. Kobieta przed 30, z mieszkaniem, z jednym, drugim, trzecim biznesem, dążąca do celu.. . Super, wszyscy na około są mili, życzą powodzenia, mówią, że są dumni… a z drugiej, boją się… Ile razy już słyszałam, że odrzucam facetów, że się mnie boją?:) jak facet może się bać kobiety?:)) albo, że żyję tylko pracą, że to jest dla mnie najważniejsze.. Gówno prawda!

Dlaczego nie chcę być z pierwszym lepszym ciotopedałem?

Tak, większość facetów to ciotopedały, które nie wiedzą czego chcą, jak chcą, z kim chcą.

Nie chcę tracić kolejnych lat, nie chcę znowu czuć się źle sama ze sobą. Nie chcę być zależna od drugiej osoby. Tak, mam swoje pasje, mam swoje życie, robię to co kocham. Dlatego jeżeli mam do wyboru wieczór z nieogarniętym facetem wybieram wieczór z książką albo pracę nad kolejnym zleceniem.

Mam mało czasu na zastanawianie się, na rozpamiętywanie. Oczekuję działania. Tu i teraz, nie za tydzień, nie za dwa. Faceci stali się strasznie nieogarnięci, niezdecydowani. Tak jak piszesz, kobiety potrzebują dominacji. Marzę o tym, aby znalazł się facet, który sprawi, że poczuję się jak mała dziewczynka, podkulę ogon i nie będę wiedziała co powiedzieć. No dobra, że sprawi, że zrobię wszystko. To takie proste. Ale nie.. to chyba nie ta bajka.”

Ten list w ciągu jednego dnia zebrał pod 3 tysiące lajków na moim profilu na Facebooku. A później musiałem go skasować, a Facebook zawiesił moje prywatne konto na miesiąc, bo spora część z was zgłosiła go również jako obrażający. Wkurwiający. Niesprawiedliwy.

Do was mówię ciotopedały. Boli, prawda?

Co się z nami stało?

Dlaczego mężczyźni stali się słabsi?

Jestem fanem teorii, że faceci urodzeni w latach 70. są lepsi. To dobra teoria, bo urodziłem się w latach 70. I każda teoria, która pozwoli mi więcej zaliczyć jest doskonała.

Ale my, ci urodzeni w latach 70 byliśmy w dzieciństwie bardziej wolni. Nie było wtedy 300 kanałów telewizji. Nie miałem PeeSa, nie było internetu, Nie mieliśmy 50 zajęć dodatkowych.

Nikt mnie nie uczył pływać – nauczyłem się sam.

Kiedy wychodziłem z domu rano, wracałem na obiad a po obiedzie wieczorem jak się ściemniało. Jeśli moja matka chciała mnie znaleźć wychodziła na podwórko i darła ryja. Generalnie znalazłeś sobie zajęcie albo się nudziłeś. To sprzyjało kreatywności.

Kiedy rodzice wychodzili na imprezę zwyczajnie zostawiali mnie w domu. Samego. Ojciec spoglądał na mnie, mówił dasz sobie radę i dawałem sobie radę, mimo, że miałem jakieś 7 lat. To sprzyjało samodzielności.

Nikt się nie bawił z matką, a jeśli tak to ryto z niego niemiłosiernie. Tym bardziej nikt się nie wychowywał z nianią. Chłopcy potrzebują męskiego wzorca. 

Kiedy byłem w podstawówce podczas zabawy w rugby tak pizgnąłem kumplem o ziemię, że złamał rękę. Nie skończyłem na policji ani u psychologa dziecięcego. Kumpel tylko dostał w łeb od swojego ojca, że dał się tak sponiewierać a później wpakowano go w gips i na tym sprawa się zakończyła. Będąc dzieckiem miałeś zachowywać się jak mężczyzna. 

Kiedy miałem 18 lat po prostu wyprowadziłem się z domu i poczułem ulgę. Jeśli nie ugotowałem, to nie zjadłem. Jeśli nie uprałem, to chodziłem w brudnych, jeśli nie zarobiłem kasy to jej zwyczajnie nie miałem, bo starszy dawał ją niechętnie wychodząc z założenia, że zbyt wysoki poziom gotówki zaszkodzi mi w edukacji (i chyba poniekąd słusznie).

Faceci, którzy mają w roczniku 80 albo 90 to pierwsze pokolenia dzieci, które były zawożone do szkoły i ze szkoły.

Wychowani na porno z internetu (lodzik, w cipę, w dupę a później się zobaczy). To pierwsze pokolenie gości, którzy dzięki internetowi mieli dostęp do nieograniczonej ilości lasek. To psuje. Jak?

Ona i on

On prawnik, ona prawnik.

On 32, ona 27.

On wysoki i szczupły, ona chuda bez cycków, ale z eksplodującą dupą. Laska w stylu – na zewnątrz taka sobie, ale kiedy z niej zdejmiesz ubranie przenosisz się do krainy ŁOOOAAA I wiecznych orgazmów.

Na jego życzenie robi wszystko i w każdej pozycji. Jest dyspozycyjna niczym pompa głębinowa. Są ze sobą ponad rok. Pewnego dnia przychodzi do niego niezapowiadana. Wie, że coś jest nie halo. Kobiety zawsze wiedzą.

Dzwoni domofonem. On nie otwiera, mimo, że w mieszkaniu pali się światło. Wchodzi na klatkę, korzystając z tego, że ktoś akurat otworzył drzwi. Ona podchodzi do jego drzwi. I słyszy jak on pieprzy jakąś laskę, której jest wyjątkowo dobrze, albo wyjątkowo dobrze udaje.

Płacze. I z bezsilnej wściekłości kradnie mu wycieraczkę.

Ile takich historii słyszeliście?

 Jesteśmy ciotopedałami…

Oczywiście możemy powiedzieć, że mężczyźni stali się ciotopedałami, bo męskość przechodzi kryzys.

Bo metro, bo lumber, bo depilacja wora, bo brak depilacji wora.

Bo rządzi nami strach.

Strach przed utrata posiadania.

Strach przez utratą pracy.

I strach że wybraliśmy złą kobietę, bo gdzieś tam w krainie tindera i snapchata kryje się lepsza. Wyglądająca niczym robione przez sześć godzin ujęcie na instagramie.

…ale to wy nas wybieracie

Uskarżacie się na mężczyzn?

Ale powiedz mi słoneczko, naprawdę kompletnie nie widziałaś, że nawet po skorzystaniu z toalety potrzebuje pomocy swojej matki żeby się podetrzeć?

Nagle doszłaś do wniosku, ze jest chamskim wsiurem? Nie otrzymałaś wcześniej żadnego sygnału w tym kierunku?

Nagle się okazało, że jego jedyną rozrywką jest cięcie przed konsolą, ewentualnie oglądanie razem seriali?

Olśniło cię po kilkunastu miesiącach że jest sknerą, aspołecznym socjopatą, który chodzi w podartych slipach i rozpieprza wszędzie swoje skarpety?

Nie było żadnych wcześniejszych sygnałów? Zostałaś wzięta totalnie z zaskoczenia? Cios w dupeczkę z półobrotu? Tak dobrze się krył?

A Ty byłaś całkowicie bez skazy? Doskonała niczym Porsche 911, cierpliwa jak matka Teresa, wierna niczym Doda swoim implantom?

Jeśli tak to współczuję. Ale jakoś podejrzewam,  że był ciotopedałem od samego początku, tylko udawałaś przed sobą że jest inaczej. 

Feminizm jest ściemą

Takie listy jak ten u góry dowodzą, że ten cały pieprzony feminizm jest jedną wielką ściemą. Przynajmniej dla większości kobiet.

Po raz kolejny dostały, to co chciały i nagle okazało się, że nie wiedzą co z tym zrobić. A generalnie to myślały, że będzie to coś absolutnie innego.

Ok, faceci mają się zajmować dziećmi, kobiety mogą być szefami, mogą zarabiać więcej kasy od mężczyzn. Ale nie zmienia to faktu, że facet ma być mężczyzną.

W stosunkach między kobietą a mężczyzną nie ma partnerskiego traktowania. Facet ma podbijać, napierać, przygniatać do ściany, klepnąć ostro w tyłek, ale odsunąć krzesło i wstać kiedy ona podchodzi.

I mówić jej co ona ma robić. Bo kobiety uwielbiają jak ktoś im mówi co mają robić.

To proste.

Nie proś. Bierz.

Nie pytaj. Działaj.

Kiedy kobieta mówi nie, a Tobie zależy próbuj tak długo, aż będzie twoja.

I nie obiecuj, jeśli czegoś nie czujesz. 

86985607_aa0be7a0e9_b

Photo by Christi Nielsen/CC Flickr.com

383 uwagi do wpisu “Penis to za mało. Aby być mężczyzną

  1. Jejku jakie ja mam szczęście! Mam bardzo męskiego męża a ja jestem poddana kobietka ktora czuje sie przy nim cudownie i bezpiecznie. Ja nie chce żadnego innego chlopa! To prawda. Podbijam temat. Nie jestem i nie chce być feministka. Kocham gotowac mu obiady, wychowywać nasze dzieciaki. Codziennie mam z nim cudowny seks i nie ma nudy. Nie idę z nim do lozka z obowiązku tylko z prawdziwego pożądania które pomimo 12 lat małżeństwa jeszcze nie wygasło. Warunek jest jeden – na poczatku związku trzeba być zakochanym, i trzeba się nie tylko kochać ale i przyjaźnić. A później to pielęgnować. Chodzić na randki. Żaden związek w ktorym nie bylo uczucia nie przetrwa. Czasem powie mi jakiś komplement – nie domagam się by klepal je w kółko. Ale w pamięci utkwil mi jeden sprzed pól roku ” uwielbiam z Toba rozmawiać”. Brzmi bajkowo ale to prawda, takie cuda się zdarzają. Istnieją takie związki prawie idealne. Aha, i to nieprawda ze udane zwiazki sie nie kłócą. Kłócą sie w dzień jak porabance a wieczorem godzą aż huczy w sypialni czym zawstydzają sąsiadów 😉 Życzę kazdej kobiecie by trafila na takiego tarzana i byla z nim szczęśliwa tak jak ja. I tu chyba nie chodzi o to czy ktos jest bardzo męski czy nie, ale raczej o to by dobrać się charakterem. To na tyle

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Gnoili za mlodu delikwanta ktory to napisal, to teraz on wreszcie poczul ulge dobijajac 40stki, wreszcie moze pognoic innych, w ten sam sposob.

      Polubienie

    2. Tekst trafnie oddający obecne realia. Ci z krwi i kości rzeczywiście pochodzą z lat 70 tych. To towar deficytowy. A ci wymuskani chłopcy, wciśnięci w rurki z New balance-ami na stópkach i Iphonem w łapce są żałośni.

      Polubienie

  2. List trafiony. Odpowiedz trafiona. Nie wszystko jest o kazdym. Wielu mezczyzn jest takich co nie maja pomyslu na siebie, nie potrafia nic od siebie zaproponowac ani podjac decyzji. Sa takie zwiazki ( o zgrozo zrodzone z jakiegos rodzaju milosci i uludy) gdzie jesli kobiecie cos sie stanie para nie przetrwa tygodnia. Gdzie nie docenia sie ” idealnosci” kobiety wciaz oczekujac wiecej ale w jakiej materii nie wiadomo. Patrzac na pokolenia 70 60 50, naszych rodzicow, przyjaciol faceci sa w wiekszosci inni, maja charakter sa po prostu jacys. Potrafia utrzymac dom, zasadzic drzewo itd. Mysle ze o to w tej dyskusji chodzi, o fakt ze mezczyznom, a przynajmniej wiekszemu procentowi sie chcialo byc mezczyznom.

    Polubienie

  3. Postowych „ciotopedałów” jest coraz więcej. Czasami mam wrażenie,że Ci ogarnięci kolesie są już dawno zajęci i trzeba będzie czekać aż powrócą na rynek wtórny.Za to 30 letni chłopcy w rureczkach,bywalcy klubów, którzy myślą tylko o sobie i własnych przyjemnościach świecą triumfy. Jednakże, kiedy zaczną się schody on rzuci w Ciebie hasztagiem #alecojamamzrobićwsocialmediachotymniepisali!!! i rozkraczy bezradnie wątłe nóźki w swoich nowych air max’ach.
    Facet ma być męski, z jajem i tymi wszystkimi „pozornymi niedoskonałościami”, istnieją tacy faceci przez których jęczysz w nocy i czujesz się zaopiekowana w dzień, niestety to towar deficytowy, rozchodzący się na pniu!

    Polubienie

  4. Czytam ten tekst 3 raz, bo go nie rozumiem kompletnie. Czy ktoś mi może wytłumaczyć o co w nim chodzi, jaki konkretnie morał? Nie wiem co chce autor udowodnić, że kobiety są złe, same sobie winne, że mają kiepskie życie czy to faceci są źli i nic nie da się z nimi zrobić. Tekst jest bardzo chaotyczny, jak dla mnie w ogóle nie widzę relacji między listem a komentarzem autora. Proszę o proste wytłumaczenie.
    Dodatkowo dodam, że jedyne co wyniosłam z tego artykułu to wrażenia, że to jeden z setek tekstów, które ostatnio próbują ubrać w jakieś ramy charaktery, typy i ogólnie życie ludzi. Nie rozumiem, dlaczego ludzie zadaja sobie tyle trudu na szufladkowanie innych (lumber, metrosekslualny, retro), jakby musieli znaleźć wytłumaczenie dla sytuacji w której się znaleźli, nie mogąc sobie z nią poradzić. O ile lepiej żyłoby się w tym kraju, gdyby ludzie te energie i myślenie pożytkowali na coś innego. Po prostu żyli, przyjęli to życie jakim jest, zaczęli rozwiązywać problemy a nie tylko je tworzyć.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Autor napisał wyraźnie, że kobiety nie mogą mieć pretensji – bo same wybierają faceta. Nawet kiedy ten myśli, że to on wybiera, to i tak wybiera kobieta. (każdy facet to powinien wiedzieć).

      Polubione przez 1 osoba

    2. To bardzo proste kolego, wyjasnie ci to w 3 zdaniach. Jestem sfrustrowana smotna polska pracocholiczka, harujaca od zmierzchu do switu na to zeby cus miec. Niestety wielu facetom nie podoba sie taki tryb zycia to pedaly 😉

      Polubienie

    3. Chodzi raczej o to, by zwrócić uwagę chłopcom w rurkach, iż nie są tacy za jakich się uważają, czyli męskich, a do mężczyzny im wiele brakuje, Co do kobiet autor zwraca uwagę, by bardziej realnie weryfikowały wybory tych potencjalnych partnerów albo po prostu, żeby nie wyobrażały sobie gruszek na wierzbie. Jak dla mnie przedstawiony jest realizm i zwrócenie uwagi ludziom (czytelnikom) na realne spojrzenie na świat, a dokładniej na otaczających reprezentantów płci przeciwnej i samych siebie czego oczekujemy oraz prezentujemy.

      Polubienie

    4. Podziwiam Twoje samozaparcie – trzykrotne czytanie! Obawiam się, że niestety o ile styl można znieść-jest modny, to treści coraz bardziej bezsensowne…:(

      Polubienie

  5. No z tym rocznikiem 80 to trochę przegiąłeś. Oczywiście internet też ma tu jakiś wpływ, myślę jednak że bardziej chodzi o wpływ rodziców. Krew mnie zalewa, kiedy widzę 12 letnie dziecko, które musi mieć opiekunkę, bo rodzice wychodzą na kolację. Mając 6 lat musiałem zaprowadzić siostrę do przedszkola, ubrać ją (co nie zawsze dobrze wychodziło) i nakarmić. Co potrafi dzisiejszy 6 latek – usiądzie i będzie płakał. Co potrafi 10 latek – jak dostanie ripostę od rodziców to jest odpowiednio wyszkolony i wie gdzie zgłosić przemoc w domu (jest także wyszkolony, że przemoc to także słowa). To rodzice odpowiedzialni są za produkcję masową CIOTOPEDAŁÓW i w sumie nikt inny. Odnośnie większej dostępności kobiet w internecie, to również może być kreatywne i ciekawe, trzeba tylko chcieć. Najgorsze jest to, że dziś nikt nie chce, dziś chcemy wszystko „SZYBKO” i najlepiej bez inwestowania ani pieniędzy ani własnych umiejętności i czasu. Dziś romantyczne jest zdanie „Ściągaj majty, będziemy się całować”, dziś też można spotkać kobiety, które są w stanie powiedzieć „Nie wiem co wy widzicie w tym seksie, ja nic nie czuję”. A ciotopedalstwo, cóż – można o nim dyskutować w nieskończoność, ale czy to coś zmieni ?

    Polubione przez 1 osoba

    1. ja w wieku 9 lat musiałem zajmować się moim rodzeństwem rocznym i 2 letnim bratem, rodzice pracowali całe dnie abyśmy mieli co do garnka włożyć i nikt nie martwił się że sami jesteśmy w domu a na mojej głowie przewijanie karmienie i cały czas mieć ich na oku. niestety nastały takie a nie inne czasy że własne dziecko może donieść na policję gdy dostanie klapsa a rodzina za to dostaje kuratora.

      Polubienie

    2. ogólnie się zgadzam tylko jednak winę za tą produkcję takiego a nie innego materiału ludzkiego w jakiejś części ściągnąłbym z rodziców i rozdzielił na czasy konsumpcjonizmu i dostępności wszelkiego rodzaju gadżeciarstwa zabijającego kreatywność oraz systemowych narzędzi do podważania jakichkolwiek autorytetów ze stereotypowym kwalifikowaniem klapsa jako przemoc domową. Czekam, aż dzieci będą pozywać rodziców za nękanie w postaci kary na dostęp do komputera 🙂

      Polubienie

  6. Panie autorze tekstu, ma pan pół racji. Trzeba być mężczyzną: przycisnąć do ściany i otworzyć drzwi. Ale to tylko pół sprawy. Bo jestem pewien, że znasz wielu facetów, którzy są mężczyznami i draniami jednocześnie. Kobiety czują się przy nich uległe i kobiece, a oni je bzykają i zostawiają. Twoje teksty brzmią jakbyś Ty taki był. Ale może to tylko pozór.

    Druga sprawa znacznie ważniejsza to system wartości i cel do którego związek prowadzi. Jeśli para nie będzie miała wspólnych wartości i wspólnego celu, to i tak zakończy się taka relacja frustracją. Jeśli na początku znajomości jasno nie zdefiniujesz, gdzie chcesz, żeby ten związek zmierzał: do łóżka, do małżeństwa,etc. to i tak zakończy się frustracją nie zależnie od tego jaki będziesz męski. Jeśli powiesz kobiecie, że chcesz ją tylko do łóżka, ona się na to zgodzi, a po jakimś czasie zakocha i będzie chciała związku, to sama jest sobie winna. Sprawa była postawiona jasno. Jeśli powiesz, że szukasz żony, chcesz mieć rodzinę i ona też tego szuka, to jesteś zobligowany zmierzać do małżeństwa. W trakcie poznawania się możecie uznać, że małżeństwem to wy nie będziecie, ale wtedy jest zgoda i rozstanie znacznie mniej boli.

    Pomijając wulgarny styl, ten tekst jest tak pisany, jakbyś chciał coś w społeczeństwie zmienić. Uważam, że osiągasz zupełnie przeciwny efekt – więcej napsujesz niż naprawisz. Napisane jest to kozacko i w takim faaaajnym stylu, ale płycizna bije z tego okrutna. Jeśli już pouczasz facetów, jak być męskimi i karcisz kobiety za oszukiwanie samych siebie, to może odkryłbyś swój system wartości i podzielił się tym dokąd Twoje rady prowadzą.

    Jak rozumiem nie masz żony?

    Polubienie

    1. Trafnie ujęte i zgadzam się z tym co napisałeś, ja mam właśnie wrażenie, że ludzie teraz nie walczą to się tyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Kiedyś wszystko się naprawiało, teraz się wyrzuca i kupuje nowe. Jak się nie podoba związek to nie starasz się nad nim pracować i go ulepszać tylko idziesz szukać kolejnego zwłaszcza, że możliwości nie brakuje.
      W tekście jest coś bapisane choć troszkę szyderczo i chaotycznie o równouprawnieniu czy feminiźmie, które w moim mniemaniu zostało sprowadzone do tego, że kobiety powinny targać 10 kilowe worki bo chciały…..
      Równouprawnienie daje nam możliwość rozwoju, robienia kariery, poczucia, że traktuje się nas poważnie i nie marnujemy tej szansy!!! A skoro już używamy tego stwierdzenia chociaż nie bardzo jestem do niego przekonana to „ciotopedały” po prostu sobie z tym nie radzą, bo żeby wytrzymać z silną kobietą trzeba być silnym facetem, albo się poddać, ale wtedy to już przegibane:)
      Muszę się jeszcze odnieść do autora tekstu, który zarzuca kobietom, że same takich wybieramy…myślałam, że przeczytam jeszcze, że same takich tworzymy bo przecież jesteśmy matkami, a tatuś to pewnie nie ma nic do powiedzenia bo siedzi przed PS3 więc cała odpowiedzialność za wychowanie „ciotopedała” spoczywa na mamie czyż nie? Powiem Ci dlaczego w pierwszym odruchu kobiecie nie przeszkadza, że facet jest bezradny….bo kobiety mają silnie zakorzenioną potrzebę dbania i opiekowania się słabszymi, a ponieważ same coraz to jesteśmy silniejsze to niejednokrotnie nawet silnego faceta jesteśmy w stanie rozpieścić, że stanie się rozmemłanym glutem bo z kolei naturalnie facet potrzebuje się nie przemęczać:)temat rzeka panowie i panie, można tu snuć teorii wiele, dawać przykłady a i tak zdania na ten temat będą podzielone. Ja radziłabym mniej zadęcia i ferowania wyroków bo życie nie jest ani białe, ani czarne

      Polubienie

  7. Nie do końca się zgodzę.Jestem rocznik 90. i do szkoły naginalem z buta albo rowerem 4,5 km w jedna stronę,czy zima,czy lato,czy jesień.nie miałem kompa,nie miałem neta,tez lataniem całe dnie na podwórku,nie miałem telefonów i innych bajerów. Od najmłodszych lat dorabialem sobie zęby mieć na głupie słodycze.nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.pozdrawiamy

    Polubienie

  8. Piotr nie chce zrozumieć, że kobieta w pewnym wieku (dojrzałość emocjonalna lub metrykalna) oczekuje od pukającego ją rycerza, czegoś więcej niż popularne „fajnie było” i „umawialiśmy się tylko na seks” co automatycznie pasuje ów rycerza na „ciotopedała”.

    Piotr nie dopuszcza myśli, iż kobieta, która po upojnej nocy…rano nie wita go zwięzłym „zwijaj się” to zawsze w czeluściach umysłu wizualizuje sobie biały domek z płotkiem i psem.
    A robi tak każda i żadna się nie przyzna.

    Piotra taktyka jest bardzo przebiegła, „ciotopedałem” okazuje się zwykle dopiero rano;)

    Piotrze, bez urazy, ale kobieca logika jest bardziej zawiła niż Ci się wydaje. A bohaterem tego listu jesteś również Ty. No chyba, że po okresie piękni dwudziestoletni ożeniłeś się z pierwszą pukniętą laską.

    You made my day

    Polubienie

    1. Zgadzam się! Niestety dla kobiet „seks bez zobowiązań” to piękne marzenie, a potem większość wyobraża sobie jego zachwyt na twarzy jak pokazuje mu dwie kreski na teście ciążowym i umowę kredytu na nowy biały domek…

      Polubienie

  9. Chamskie – („ciotopedały” !). Autor-prelegent ma kłopot ze sobą. Już widzę tę gidię-sylfidę, której wymarzył się macho. I kreśli go… jaaaaaakże brutaaaaalną, męęęęęęęską – kreską. Nie wszyscy się nabiorą na ten ton. Uuuuuuuuu !

    Polubienie

  10. Wchodzę po długiej przerwie na blog i nadal oczom nie wierzę. Cynik i hedonista kontestuje wygodną dla niego rzeczywistość. Tego numeru w internetach jeszcze nie grali. Zdecydowanie bardziej wiarygodne byłoby, gdyby Autor napisał, że taka sytuacja mu odpowiada, bo więcej biustów wpadnie mu w ręce. Jak już kiedyś pisałem dwie rzeczy w twórczości Autora zrobiły na mnie szczególne wrażenie, zakończenie PI2 oraz włączenie do fabuły PI2 Esbjörn Svensson Trio, niemniej koniunkturalizm i hipokryzja Autora stały się w pewnym momencie nie do zniesienia. Wiele jak widzę się w tym względzie nie zmieniło. Najbardziej wiarygodne były autorskie wpisy o dupach, cyckach i ruchaniu w korpo oraz poza nią.
    Natomiast całkowicie zgadzam się z tym, że feminizm to ściema. Wiedzieli o tym bardzo dobrze przedstawiciele „Nowej lewicy”, zainspirowanej „Szkołą frankfurcką” oraz przywódcy ruchów studenckich roku 68. Wiedzieli również, że idea feminizmu pozwoli zatomizować społeczeństwo oraz spowodować, by ludzie traktowali się przedmiotowo, a nie podmiotowo, oczywiście w imię wolności. Wszystko to prowadzi do urzeczywistnienia ich mniej lub bardziej świadomego celu, czyli powstania „Nowego wspaniałego świata”. Problem polega na tym, iż wizja A. Huxleya staje się przerażająco realna.

    Polubienie

      1. Witaj!
        Muszę przyznać, iż po przejrzeniu komentarzy nie spodziewałem się spotkać tutaj nikogo z czasów mojej aktywności na tym blogu. Tym bardziej osoby z którą toczyłem zażarte, acz inspirujące na swój sposób spory. Całkiem miłe zaskoczenie mnie spotkało. Niemniej widzę, że jest to całkowicie inny blog i całkowicie inni czytelnicy niż wtedy. Klasyk mawiał „Panta rhei” i po raz kolejny widzę, że miał rację, więc nic tu po mnie. Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

    1. Simon, dobrze piszesz, ale przeoczyłeś że Ikea pisarzem był chwilę, teraz jest społecznym autorytetem tej części swojego pokolenia, która jest umoczona w karierowanie, większą część swojej prywatności ma rozpizgane po całym internecie a związki spaja na podobieństwo mebli z Ikei – konfirmantami pozorów w paździerz powierzchowności. Ale jedno mi się w tym blogu podoba, ten ich wszystkich wrzask kiedy krokodyl z zegarkiem (wersja dla słabszych – alegoria Czasu) w środku wbija im zęby w łydkę. Niby proste że trzeba zasuwać na drabinkę wyżej, na szczebel zwany dorosłość, ale szkoda im tej wolności, wolą żeby im upierdolił obie nogi. Nawet jakby im łeb odgryzł to nie uwierzą że Piotruś Pan to klątwa dla psychy. Zaglądam tu czasem bo interesuje mnie moment kolapsu tego światopoglądu 15latków przenoszony następne 15 lat.

      Polubienie

      1. @Simon_says
        A widzisz?
        Życie jest pełne niespodzianek…
        Mnie np. też zaskoczyło, że wróciłeś.
        Myślałam, że już przepadłeś z kretesem 😉

        Polubienie

  11. Taaa…. Gatka stara jak świat. Każde młodsze pokolenie schodzi na psy. Już starożytni tak pisali. Dla pokolenia lat 30 wszyscy urodzeni po wojnie to ciotopedały bananowa młodzież itp. Dla tych co jechali szerzyć branżą pomoc na Czechosłowacji to pokolenie lat siedemdziesiątych to ciotopedały. Dla tych urodzonych w latach osiemdziesiątych, którzy wychowali się na blokersach bez netu, dzisiejszy gimnazalista to ciotopedał itp. Zanim zaczniesz oceniać pomyśl autorze czy dla kogoś innego nie jesteś ciotopedałem… bo np. nie pamiętasz wojny…

    Polubienie

  12. Czytając tekst pierwotny mam nieodparte wrażenie ze pisząca go Laska jest może i pewna siebie,odnosząca jakieś tam sukcesy,spełniająca się i w ogóle och i ach…ale w głębi duszy robi to wszystko chcąc uciec od tego ze od lat nie potrafi znaleźć szczęścia w życiu prywatnym,pewnie jest po długoletnim związku z facetem który ją zdradzał bo ona chciała na siłę udowadniać mu ze ona jest ta lepsza a on „ciotopedalem”…
    A teraz szuka księcia z bajki ale niestety wszyscy tacy są zajęci a cała reszta nie jest jej „godna” wiec ich obraża…bo przecież nie siebie…ona jest idealna… szkoda kobiety bo skończy to się pewnie tak ze będzie do końca życia sama,może i bogata może i spełniona, ale samotna bo przyjaciele którzy tak się teraz”interesuja” z czasem będą się bardziej interesować swoim życiem,swoimi rodzinami i znudza sir taka ‚wieczna koleżanka na doczepke”…

    Polubienie

    1. Jakby nie byla gruba/brzydka to by zeszla z rynku szybko. Taka prawda. Tluke to wielu laskom. Lepiej zainwestuj w urode w siebie niz w biznesy. hajs przyjdzie sam wraz z Twoim wymarzonym Latino Alvaro.

      Polubienie

  13. To,że jesteś z pokolenia ’70 nie oznacza, że jesteś bardziej męski , w każdym pokoleniu są cioty, a Ty jesteś jedną z nich zarabiając na reklamach pisząc tego żałosnego bloga

    Pozdrawiam
    rocznik 91, który również wyprowadził się z domu mając 18 lat( a w zasadzie go wyrzucono) ,założyciel dwóch dobrze prosperujacych firm zatrudniacych kilka osob

    Pozdrawiam serdecznie
    nie-ciota

    Polubienie

  14. ” facet myśli, ze może mieć wiele innych kobiet pięknych jak z instagramu” czy cos w tym stylu – a kobieta nie może? Wystarczy ze wyjdzie na lepsze party i juz ma taką myslowke. Tylko że na dłuższa metę to brakiem umiaru zajezdza i jakąś chyba niedojrzaloscia emocjonalna i brakiem tworzenia głębszych wiezi- bo z całym haremem się raczej więzi glebokiej nie stworzy. A może tak jak tytulowy Karol z filmu teza harem zaliczyć żeby potem się na starość zakochać w nastolatce która poleci na jego kasę?;) z impotencja w pakiecie. Bo wiek juz będzie nie ten…;)

    Polubienie

  15. List kobiety trafiony w sedno. Odpowiedź – analiza „ciotopedałów” pewnie dotyczy i większości młodego pokolenia mężczyzn.
    Co do autora – pojęcia o feminiźmie brak choć w paru punktach można się zgodzić. Feministki nigdy nie prosiły o mało ogarniętych chłopców. I tu nie chodzi nawet o bycie tzw facetem, tylko o to, że mocna jednostka potrzebuje równie mocnej jednostki jako partnera. Silna babka potrzebuje silnego faceta. Tyle. Dawniej mocnych babek było mniej, a faceci byli podobni jak teraz tylko na tle kobiet wypadali bardziej „męsko”.
    Zastanawia mnie jednak coś innego. Czytam już któryś Twój tekst Piotrze C i za każdym razem mam wrażenie, że jest pisany przez mężczyznę sfrustrowanego, który ma problem z kobietami. Zgodnie z Twoją percepcją „facet bierze kobietę”, „kobieta daje mu od tyłu”, „pozwala mu”, albo się „nagina”. To facet „ma ją na talerzu” albo nie. Trochę mi to przypomina podejście w stylu „ona się puszcza a on jest zdobywcą”.
    Zatem kobieta, która jest w łóżku.. nazwijmy to aktywna, jest przez Ciebie stawiana w pozycji przegranego, który coś traci inie należy się jej szacunek. Archaiczne to trochę podejście i świadczy o słabości charakteru, o której tak się rozpisujesz w tekście powyżej.

    Polubienie

  16. Ewidentne pisała to kobieta którą po prostu nie interesują się faceci. Trudno znaleźć faceta po 30 stce ;p Jakbym ja miał 30 lat to szukałbym młodszej, facet zawsze znajdzie młodszą kobietę od siebie , kobieta już nie. Autorkę wyraźnie boli to że nie posiada faceta w wieku 30 lat. Połowa argumentów to wyssane z palca obserwacje kompletnie nie mające uzasadnienia. To po prostu żale.

    Polubienie

  17. pragnę wyrazić swoje oburzenie wobec sarkastycznego poruszania kwestii wspólnego oglądania seriali! Kodeks Nowoczesnego Małżeństwa zawiera wzmiankę nt. tego typu aktywności i nie dość że dopuszcza, ale też zaleca wyżej wymienianą! lecz cóż tak naprawdę może wiedzieć taki ciotopedał jak ja? pozdrawiam serdecznie 😎

    Polubienie

  18. Nie no, dramat. Pierwszym błędem jest ocenianie szerokiego zjawiska poprzez doświadczenia jednostek. To, że autor miał takie a nie inne dzieciństwo niczego nie dowodzi. Powiem więcej, uważam, że miał dosyć nietypowe dzieciństwo. Postawiona teza jest już błędna. To nie jest tak, że teraz brakuje przebojowych mężczyzn. To jest tak, że teraz jest o wiele więcej przebojowych kobiet, właśnie dzięki feminizmowi i emancypacji. Kiedyś typowy mężczyzna żył sobie z rodzicami, po czym brał ślub i spod opieki rodziców szedł pod opiekę żony. Skoro mniej jest kobiet, które chcą na taki układ iść, to Ci „prawdziwi” faceci się boją. W moim otoczeniu jest mnóstwo fantastycznych facetów, którzy świetnie sobie radzą, są przebojowi i wiążą się z przebojowymi, ambitnymi kobietami. Ale w większości są to faceci, którzy nie boją się stereotypowo „niemęskich” zajęć, którzy nie boją się okazywać uczuć, którzy potrafią być wrażliwi i opiekuńczy. I nierzadko są zadeklarowanymi feministami. Pomijam już oczywiste skandaliczne użycie słowa „ciotopedał”. Fatalny tekst maczo przygłupa, który nie rozumie feminizmu i żyje w skostniałych stereotypach męskości.

    Polubienie

    1. I facet niczego nie ma robić, jeśli pratner(ka) sobie nie życzy. Jeśli w relacji jest takie zapotrzebowanie, żeby facet był władczy, to spoko, ale jeśli nie, to nie znaczy to, że nie jest już facetem, bo nie pasuje do naszego durnego wyobrażenia na temat męskości.

      Polubienie

    1. Autorze.Nigdy nie generalizuje się swoich poglądów bo zawsze są wyjątki,znam wiele par zgodnych i stałych żyjących ślubie lub bez.bez uczuć na zimno jakie to staje się powszechne .Nie każdy facet czy babka może wiedzieć te slowa o swym partnerze, gdy cię nie widzę wszystko dookoła spowija mróz .kto nie zaznał uczucia miłości bo serce ma nagie jak wygasły krater ten zaczyna generalizowac przedstawiać ludzi w złym świetle .Bo ma serce nagie jak wygasly krater a tli się w nim tylko jad trujacej żądzy która czyni z kobiet podmioty .kobiety w spotkaniu z kimś takim noszą uraz i mogą stracić wiarę w mężczyzn lub stać się im podobne. Te szlachetne wybacza przezyja lecz te ubogie duchem zaslepi chec odwetu strach pomyśleć jakie pokolenie wyrośnie z ludzi bez uczuć.

      Polubienie

      1. Kobiety lubią z reguły zdobywanie. Większość po udanym seksie planuje coś z facetem ale często są one tylko przedmiotami zabawkami .są takie co się na to godzą ale malo znam takich które robią to bez uczuć i za darmo.chyba tylko te najbardziej naiwne.te mądre przemdrzale mają za wielkie wymagania dlatego jest wśród nich wiele samotnych

        Polubienie

  19. Powiedzieć Ci dlaczego mężczyźni uciekają w gry komputerowe, łatwe życie i łatwy seks? Robią to, ponieważ świat nie ma nic do zaoferowania. Żyjemy w najnudniejszych czasach w historii ludzkości. Jedyne co można robić, to zarabiać hajs, a potem jeszcze więcej hajsu.

    Nie będę już zdobywcą, wojownikiem, odkrywcą, nie znajdę nowych ziem, bo wszystko jest już na GPSie. Nie wyruszę za Aleksandrem, Napoleonem, Cezarem, nie będę uczestniczyć w czymś niesamowitym, w czymś, o czym będą pisać przez tysiące lat. Nie mogę zrobić absolutnie nic, oprócz pójścia do pracy i siedzenia na dupie przez 8 godzin. Napiszesz, że chociażby ludzie potrafią podróżować całe życie? Na ile pozwala mi czas i pieniądz też to robię, i bynajmniej nie z biurem, ale to tylko chwila, która nic nie zmienia. Urodziliśmy się w złym momencie – za późno, by dokonywać wielkich odkryć na Ziemi, za wcześnie na eksplorację kosmosu.

    Słowem, które zabiło męskość jest „bezpieczeństwo”. Teraz państwo zastępuje mężczyznę, któremu zostało co najwyżej płodzić dzieci i zarabiać hajs. Marna perspektywa dla kogoś, kto nie tylko ma penisa, ale i czuje się mężczyzną. I nawet jeśli robię co mogę, to jest to tylko udawanie – tak jak te gry komputerowe, które pomagają wcielić się (tak samo jak książki) w postać, która ma jakąś moc sprawczą. Pozbawienie władzy nad rzeczywistością zaprowadziło mężczyzn w miejsce, w którym są dzisiaj. Przeciętny facet ma władzę co najwyżej na swoim psem, bo jak zacznie pyskować żonie, to dostanie w ryj, kumpel go wyśmieje, a szef zwolni. Takie parszywe czasy.

    Polubienie

  20. Żenujący tekst. Agresywny, płytki jak kałuża i zwyczajnie pogardliwy wobec kobiet.

    Jeszcze jedną wadą naszych czasów, Drogi Autorze, jest to, że byle ignorant może usiąść przed laptopem, ogłosić się blogerem a następnie bez opamiętania pisać „artykuły” o zupełnie śmieciowej wartości.

    Polubienie

  21. Rzadko wypowiadam się na takie tematy, ale tym razem zrobię wyjątek. Zgadzam się z Tobą, że faceci mający w roczniku 80 albo 90 stają się jacyś tacy ‘podajmipodnos’. Fakt, moje zdanie, co do feminizmu jest jasne. Ja sprzątam i gotuje, a on grabi ogródek i zmienia mi opony w samochodzie. Bo tak wyglądało to w moim domu. Jednak spotykając się z facetem z zacnego grona `80 doświadczam nowych rzeczy i żartobliwe „nie musisz powtarzać facetowi żeby coś naprawił, co pół roku, przecież pamięta” zaczyna nabierać realnych kształtów.
    Sytuacja nr 1. ja: „Kochanie, kup żarówkę do żyrandola w korytarzu jak będziesz wracał z pracy.” Minął tydzień. Postawiłam na środku krzesełko, wraca późno, jest ciemno – potknie się, to kupi żarówkę. „Co do chuja robi to krzesło na środku???” No, potknął się. Minął kolejny czas. Zważywszy na fakt, że światło mi jest tam niezbędne kupiłam tę jebaną żarówkę sama, wzięłam drabinkę i wkręciłam. Wrócił, zapalił światło, nic nie powiedział.
    Dla porównania zrobiłam tak w moim rodzinnym domu. Tata z rocznika ’60. Dzwonię, kiedy jest w pracy: „Tato, żarówka mi się przepaliła, możesz kupić jak będziesz wracał?”. Wrócił kiedy akurat ja wyszłam, ale po powrocie zapaliłam sobie normalnie światło. Zapomniałam nawet, że Go o to poprosiłam.
    Sytuacja nr 2. ja: „Odkurzysz mi w samochodzie? Jak jechałam z psem do weterynarza, naniósł mi piachu…”. „Tak Skarbie! Dzisiaj po południu to zrobię!”. Nie spytałam, o którym „dzisiaj” mówi. Gdyby nie to, że przejeżdżam obok myjni, jadąc do pracy skrzypiałoby mi pod butami do tej pory. „Byłam na myjni, taki sympatyczny chłopak mi pomógł posprzątać..” „Przecież mówiłem, że Ci odkurzę!”. Och, fakt. Głupia ja, byłam niecierpliwa!
    I tak, feminizm jest ściemą. Lubię, jak mi facet mówi „Zrób mi loda, teraz!”, albo bierze i nie pyta czy może. Ale do cholery! Potrafi wsadzać i wyjmować penisa, a ze zwykłą żarówką ma problem…
    Po Twojej notce uświadamiam sobie, że jestem typem „matki Teresy wiernej i czekającej”, w momencie gdy On ma wyjebane na wszystko, bo i tak poradzę sobie przecież sama. Inaczej nie funkcjonowalibyśmy, bo nie byłoby w chałupie żarcia, proszku do prania, paliwa w samochodzie i opłaconych rachunków.
    I stwierdzam, że coraz więcej dziewczyn podaje się facetom na tacy. Raz je zdobędą i wystarczy. Rzuca skarpetki tam, gdzie mu wygodnie, bo mamusia mu na to pozwoliła. O nie, Skarbie. Masz rączki, którymi obmacujesz cycki, to możesz je też wykorzystać do tego, żeby umieścić skarpetki w koszu na brudy.

    Polubienie

  22. „Kiedy kobieta mówi nie, a Tobie zależy próbuj tak długo, aż będzie twoja.”
    To się nazywa nękanie/ stalking, jeśli preferujesz. Na to jest paragraf – wiem, bo byłam ofiarą.
    Wg Ciebie nie ma nic między despotą (idziemy, laska, nie ma, że nie chcesz/ źle się czujesz/ masz robotę na jutro) a idiotą, którego trzeba zapakować w fotelik podarowany przez mamunię?
    Czy tak trudno jest BYĆ facetem, który umie ZAPROPONOWAĆ, WYJŚĆ Z INICJATYWĄ (kochanie, co powiesz, żebyśmy poszli dziś do knajpy? Zarezerwowałem stolik na 19 w …)?? TEGO od facetów oczekujemy. Bo rezerwację można odwołać, jeśli to drugiej stronie nie pasuje. A może nie pasować.

    Polubienie

  23. hehe , co za niebezpieczne stereotypy , kiedy proszę syna (rocznik 90 ) o wkręcenie żarówki – robi to w ciągu godz. , łącznie z kupnem tejże …., kiedy sygnalizuję mężowi (lata 50) ciemność w przedpokoju – używa latarki przez kilka dni zanim zdesperowana tą latarkę schowam ….

    Polubienie

  24. I co rury to do was sami pracujecie na taki wizerunek . Ma rację ze sporą część chłopców to city i parówy bo mężczyznami nazwać się ich nie da .

    Polubienie

  25. DOKŁADNIE! CO ZA WSPANIAŁY ARTYKUŁ!

    Zdecydowani i prawdziwi mężczyźni praktycznie już nie istnieją, a ci co istnieją są narażeni na wyginięcie. Współcześni „faceci” to w 95% cioty. W ich skład wchodzą: nieogarnięci życiowo, intelektualnie, wychowywani przez mamusie, obmierzłe grubasy etc.

    Wszyscy oni powinni być SPALENI NA STOSIE aby prawdziwe żądne mężczyzn kobiety nie musiały natrafiać na takie życiowe kaleki. Jeśli jednak dać im żyć to tylko w GETTACH w których pełniliby funkcje utylitarne dla całej reszty NORMALNEJ społeczności i trzepali sobie aż do śmierci.

    Każde dziecko płci męskiej powinno być do 4-6 roku życia wychowywane przez matkę, a potem przejmowane przez ojca który by UCZYŁ JE jak być mężczyzną a nie babską ciotą. Jak ruchać laseczki, zaspokajać ich wybujałe potrzeb, być symbolem męskości, jak poprawnie targać żelazo na siłce, z kim się zadawać aby nie stać się ciotą etc. Po ukończeniu 14-16 roku dzieciak powinien być wysyłany do lasu gdzie musiałby przetrwać przez 7 dni i dowieść swej męskości. Po pozytywnym przejściu testu (przeżyciu) byłby wysyłany do kurtyzan na dalsze lekcje miłości.

    TAKI POWINIEN BYĆ FACET XXI WIEKU. Nie żadne truchło z wiszącym flejtuchem oglądające seriale czy tam co innego i nieumiejące dogodzić prawdziwej kobiecie, która wie czego chce!

    PEACE!

    Polubienie

    1. ‚A kobiety powinny być wysyłane na szkolenia do wojska żeby nauczyły się obsługiwać kuchnie dla wielu mężczyzn, a potem do burdelu żeby zaspokajać ich potrzeby…’ Łatwo jest tak napisać i nie dawać nic od siebie oprócz kąta rozwartego między nogami… Żałosne

      Polubienie

  26. Jak się jakiś facet nie podoba kobiecie bo za mało męski, to niech znajdzie sobie innego, proste, a nie się użalać na deficyty… za mało kobieca kobieto.

    Polubienie

  27. Wypowiem się jako samotna wdowa po czterdziestce wyglądająca na trzydzieści, ogarnięta życiowo, ładna, wysportowana, niezależna, ale wciąż… samotna. Faceci to SĄ ciotopedały. A jeśli nie są, to są zajęci. A jeśli nie są zajęci, to są pedałami i ciotami w jednym. A jeśli nie są ciotopedałami, ciotami i pedałami w jednym, to są zwykłymi ch… A jeśli znacie niezajętego normalnego faceta, który nie jest ch…, to proszę o numer telefonu do niego 😀

    Polubienie

  28. wiesz co.. powiem Ci tak – nie wiem na jakie kobiety w swoim zyciu trafiales – nie mowie, ze byly zle – nie.. co to, to na pewno – byly swiadome – kobieta swiadoma jest kobieta naprawde trudna do zdobycia, tym bardziej kiedy swiadomosc klasy powoduje poprzeczke zawieszona nie na wysokosci bramki, a skoku o tyczce.. Trafilem ostatnio na taka – wyrafinowana, nie do zdobycia – faceci sie jej boja.. co mi tam – pomyslalem – utre jej nosa.. nie bylo latwo.. sam wpadłem w jej sidła 🙂 ugiąłem kolana, niczym pies – powiadam Wam – nie uzalajcie sie nad soba, szczeroscia i zaufaniem mozna zdobyc wiele wiecej niz krok laski na wiecej niz jedna noc – o zgrozo faceci – gdzie jestescie :)? Ci prawdziwi 🙂

    Polubienie

  29. Teraz takie czasy że coraz więcej populacji jest totalnie nie ogarnięta i oczekuje od życia cudu. Cud się stanie jak odpowiednio pokierujesz swym losem. Nie czekaj na nią czy niego że zdecyduje za ciebie. Bądź kowalem swego losu i kontroluj zawsze a nie tylko czasami swe życie. Własne zdanie, przebojowość i kreatywność to teraz cechy bardzo rzadkie ale podziwiane u innych. Dlaczego nie zbyt chętnie naśladowane ?

    Polubienie

  30. Nie zgadzam się z przedmówczyniami w sprawie „seksu bez zobowiązań”..
    Prawda jest taka, że to w dużej mierze zależy od kobiety, od tego czego konkretnie oczekuję. A jeżeli oczekuje, że tym co jej teraz jest potrzebne to chwila, ujmijmy to tak, relaksu to w czym problem?! Jeżeli ma to być tylko jednorazowa i obopólna przyjemność why not?….

    A mina faceta po spławieniu, ehhh – bezcenna i dająca dużo satysfakcji!

    Polubienie

  31. A mi chodzi o to, żeby facet miał pomysł na siebie (taki, który realizuje, a nie taki, o którym śni na jawie). Bo inaczej kim jest? Jest w ogóle kimś? Masową wypluwką z foremki? Którą inteligentną kobitę to jara? I chodzi mi o to, żeby był męski. Bo nawet jeśli wiercę dziury w ścianie, chodzę po rozżarzonych węglach albo dyskutuję o drukarkach 3D, Huxleyu lub komunikacji marketingowej, to nie jestem mniej kobieca. To ludzie o wąskich mózgach wpadają na tory stereotypowego myślenia i taką mnie widzą (na szczęście jest to tylko część ludzkości). Skoro więc nadal jestem kobietą i jestem kobieca, to szukam mężczyzny męskiego, nie tylko z notki w dowodzie czy w akcie urodzenia.

    Polubienie

  32. Różni są ludzie: bardziej lub mniej zaradni, aktywni lub bierni, zaborczy lub wycofani, praktyczni lub marzycielscy itd. Jest tak od zarania i będzie zawsze. Mężczyzna musiałby raczej zaimponować kobiecie tak samo, jak kobieta musiałaby zaimponować mężczyźnie, prawda? To działa w obie strony, jak we wszystkim. Ja bym chciał, żeby ludzie przestali się pocić nad takimi pierdołami, ta płeć to, ta płeć tamto, modele, stereotypy, „role społeczne”, srutu tutu… tylko po prostu żyć i być sobą. Tylko wtedy każde z nas jest w stanie nadać jakikolwiek sens własnemu życiu i innych.

    Polubienie

  33. Nie zgodzę się, że mężczyźni z lat 70 tych tacy mescy są a z 80 tych to już cipy wożone do szkoły autkiem! Uważam i wiem, że ludzie urodzeni do lat 1985 są jeszcze bardziej zorientowani na rzeczywistość i mający większe jaja od roczników 70! Chodź urodzeni w latach 70′ tez potrafią mieć jaja! Natomiast po 1985-1993 to roczniki, które niestety iż są juz w pełni dorosłymi od kilku lat facetami mają bardzo patrz w głowie…ur. do 1990 czasami sobie poradzą najwyżej wyjdą kłótnie z żoną. .ur.1990-1993-1995 częściej podniosą rękę uciekając się do przemocy, aby poprawić sytuację…uważam że najlepsze roczniki to 1975-1985!

    Polubienie

  34. Tekst słaby. Generalnie nic innego niż wylewanie żalów jakichś jednostek. Główny temat to wywyższanie się nad wszystkimi i pokazywanie jacy to wszyscy spedaleni oprócz facetów z 70 rocznika. Nic innego nie wnosi. A prawda jest taka, że jeśli kobieta dostaje sygnały, że liczy się dla niej tylko kariera i że odrzuca wszystkich wokoło to jest to prawdopodobnie w dużej mierze prawda, której ona nie akceptuje. Sam miałem w swoim życiu do czynienia z kobietami, które zaniedbywały wszystkich i wszystko w około w imię jakiś swoich dążeń. Najgorsze jest to, że kobiety wkładają w to znacznie więcej emocji i jak się już rozpędzą to czasami ciężko do nich dotrzeć bo liczy się tylko cel, który sobie obrały.

    Polubienie

  35. Ta Pani ma jakieś problemy ze sobą chyba… Niech sprawdzi czy czasami to ona nie ma jakiegos problemu.Niektórym laską się wydaje że one sa takie super wszyscy faceci dno ale one kompletnie nie zauwazaja ze same sa denne i mezczyzni patrza na nie z politowaniem i niechca ich widziec u swojego boku. My sie nie boimy poprostu nas nie interesujecie. To ze robicie biznesy i macie mieszkanie to za malo moze poprostu sie z Wami nie da wytrzymac… Nieraz znalem takie ktore jak je blizej poznalem to mi poprostu nie odpowiadały… Nie dosc ze zachowanie na poziomie nastolatki a miala prawie 30 to jest wielkie mniemanie o sobie i przeginanie z uzywkami…

    Polubienie

  36. więc… ja posiadam w roczniku liczbe 90 i moje dzieciństwo wyglądało dosłownie jak Twoje! krok w dorosłość wyglądał identycznie. Więc nie wrzucaj każdego do tego samego woa bo nie znasz innych ludzi!! to że w tej chwili masz 40 na karku nie znaczy że wiesz wiele o życiu o którym tak wiele tutaj piszesz.. blog odsłony sława to jest to prawda? dzięki takiemu blogu wręcz obrzydzasz kobietom mężczyzn i siebie również.. nikt w życiu nie musi nikogo instruować, a jeśli chodzi o Ciebie to oczywiście możesz swoje dzieci jeśli oczywiście je posiadasz.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Wiewióra Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.