Mężczyźni zawsze odchodzą z domu. Pamiętam jak miałem 10 lat, wiedziałem, już że odejdę. Gdy miałem 15 lat i leżałem pół poranka na łóżku z potężnym kacem, zastanawiając się czy rzygać za łóżko czy iść może jednak do łazienki wiedziałem, że niedługo stąd odejdę. I kiedy miałem 18 lat – odszedłem.
Moja matka była bardzo mądrą kobietą – nie utrudniała mi tego. Wiedziała, że taki jest los, fatum, karma, przeznaczenie i znak na trzepaku.
Chłopcy odchodzą z domu – rodzą się mężczyźni, którzy już nigdy nie wracają.