Wielki JO mawia:

„Kobieta po 25 roku życia jest jak pies. Jeden rok życia liczy się jej za cztery.”

Ja się z tym nie zgadzam i zgadzam jednocześnie. Jak były prezydent, który twierdził, że: jestem za, a nawet przeciw. Bo można mieć dwie skrajne racje. Ten sam człowiek może powiedzieć tak, zgadzam się, ale się nie zgadzam. Bo zgadzam się przy pewnych założeniach i nie zgadzam się przy pewnych założeniach.

Nie zgadzam się, bo między 18 a  25 rokiem życia nie ma kobiet, są dziewczęta. Są ładne, są zgrabne, ale nie są wyzwaniem.

Been there, done that

Z kolei w rejony poniżej 18 roku życia, zagłębiałem się po raz ostatni jak sam miałem lat 18. A 18 letni facet, co tu dużo kryć jest jeszcze dzieckiem. Zresztą dzieckiem byłem jeszcze i dekadę później.

A zgadzam się bo kobiety żyją pod ciągłą presją czasu i urody. Ta uroda w pełni możliwości objawia się w okolicach 30, kiedy ona już wie jak się ubierać, jak kusić, wie jacy są mężczyźni, jest już niezależna i zazwyczaj jest już trochę cyniczna.

Od kobiet od kiedy stają się małymi dziewczynkami, wymaga się aby były nieustająco ładne. To podstawowe kryterium, przez które ocenia je świat. I dość słabo sobie z tym radzą, będąc nieustająco niepewne własnej wartości.

I w miarę kolejnych kamieni milowych w życiu: 25 lat, 30 lat, 35 lat, 40 lat coraz częściej szukają zmarszczek na twarzy a coraz rzadziej widzą taksujące ich tyłek spojrzenia na ulicy. To je kurewsko przeraża. 

A tuż przed 50 ką (ten okres przesunął się ostatnio o jakąś dekadę) wchodzą w strefę cienia. I mało kto już ocenia je pod kątem potencjalnego robienia laski. Bardziej odnośnie umiejętności kiszenia ogórków i lepienia pierogów z grzybami i kapustą. 

Sekret 1

Kobiety zdradzają dużo lepiej niż mężczyźni

Na samym początku nie widzą poza nim świata. Oczywiście jeśli mówimy o miłości.

Później widzą świat, ale nie korzystają.

Później zaś zaczynają się nudzić. Bo nie ukrywajmy faceci na dłuższą metę są potwornie nudni.

Nie żyją już po to by je zdobyć. Żyją po to aby pracować. Kobieta jest obok, ale znana, oswojona, przewidywalna. Jak zakurzone trofeum na półce

Kobietom zaczyna więc brakować emocji. I adoracji. Chcą do kurwy nędzy czuć się pożądane. Chcą aby ktoś je przygniótł do ściany, zgwałcił wzrokiem i dysząc wsadził dłoń między uda. Chcą tej samej pasji i namiętności co na początku związku. To jest jednak w oczywisty sposób niemożliwe.

Prędzej czy później pojawi się więc mężczyzna, który zacznie jej słuchać. Zaczną prowadzić długie rozmowy przez sieć . On oczywiście będzie ją rozumiał (chwilowo). Później ona zacznie mu wysyłać swoje zdjęcia. Później on zacznie mówić co jej chciałby zrobić i po pewnym czasie to faktycznie zrobi.

Ale zazwyczaj nikt o niczym nie wie. A zwłaszcza jej partner/mąż.

Zresztą kobieta może zdradzać i pruć się na boki, ale na pytanie czy pozwoliłaby na to samo swojemu facetowi odpowiada: oczywiście że nie pozwoliłabym. 

I dla niej wszystko pozostaje na miejscu i jest logiczne.

Za tym idzie drugi sekret:

 Sekret 2.

Kobiety kłamią dużo lepiej niż mężczyźni

To startuje od drobnych rzeczy. „Masz największego jakiego widziałam”. „Nikt nie jest w łóżku tak dobry jak ty”. „Byłam tylko z dwoma facetami”. „To tylko kolega”. „Oczywiście, że to seks bez zobowiązań”.

I prawie zawsze poznają, kiedy kłamią ich faceci. Tylko nie zawsze im to mówią. 

Sekret 3.

Kobiety to niezdecydowane pipy, które nie wiedzą czego chcą

Mówimy o gatunku, który potrafi mieć 50 kiecek i nie mieć co założyć. Ona może ci powiedzieć, że jest romantyczką, która ceni dobre wiersze, płacze przy Jane Austen i chce aby ją traktować z szacunkiem.

Kilka miesięcy później możesz zatykać dłonią jej usta. Żeby nie krzyczała, kiedy lewą ręką zdzierasz jej tyłka majtki w przymierzalni pierwszego sklepu w centrum handlowym, gdzie były drzwi.

Możesz też mieć wrażenie, że chce aby porwać na niej ciuchy i okładać pejczem prosto w zaczerwieniony tyłek a ona w tym samym momencie chce aby ktoś ją pogłaskał i przytulił.

To ty masz im powiedzieć czego chcą. Bo one tego nie wiedzą.

Sekret 4

Kobieta nie musi mieć orgazmu, żeby uznała, że miała zajebisty seks

Czasami chodzi jej o to żeby on doszedł w 30 sekund. Chodzi o to aby nie mógł się powstrzymać.

Nie kotek, nie mamrotek, nie smyranie po szyi (choć miłe), nie ubóstwiam twoją pachwinę, nogi, oraz paznokcie, nie – jesteś taka piękna, nie opowieści w jakiej pozycji będzie zerżnięta (ci co opowiadają zazwyczaj słabo się do tego zabierają). To nie jest czas na takie pierdoły.

Niech pokaże jak bardzo tego chce. Niech szaleje z pożądania. Kobiety lubią jak faceci szaleją z pożądania. Do nich. 

Aha i nie oczekuje, że kiedy klęczy na podłodze będziesz się troszczył o to czy podrapie sobie kolana.

Sekret 5

Kobieta widzi, że zachowuje się jak kretynka, ale nie jest w stanie z tym nic zrobić

Spogląda na siebie z góry i nie jest w stanie uwierzyć: naprawdę ta wrzeszcząca, historyczna wariatka to ja? Przecież zachowuję się jak debilka. Mogłabym to załatwić na spokojnie, przypierdalam się o jakieś bzdety.

I robi awanturę dalej.

Sekret 6

Kobieta zawsze jest niezrobiona

A najbardziej niezrobiona jest wtedy, kiedy spędziła kilka godzin na tym aby wyglądać dobrze. To proste jak produkcja gwoździ.

 

Sekret 7

Kobiety cenią stabilizację

I są praktyczne. Tak jak w tym liście, który dostałem od pewnej kobiety czas temu (pisownia oryginalna). 

„Mam od jakiś dwóch lat faceta z którym nie wiążę swoich życiowych planów ponieważ jakiś rok temu dowiedziałam się że w 3 albo 4 miesiącu naszej znajomości on mnie zdradził. Wiem, pewnie sobie pomyślisz: „To po co z nim jesteś?”; Odpowiedź jest prosta, dzięki wspólnemu zamieszkaniu przez te 2 lata mogłam wyjść na prostą pod względem finansowym i zainwestować we własne dokształcanie się zawodowe co jest dla mnie bardzo ważne. Tą jego zdradą to jakoś specjalnie nie byłam zaskoczona, spodziewałam się tego po nim wcześniej czy później bo to taki typ faceta a zanim się  z nim związałam byliśmy przez kilka lat.”

Czy wiedząc to wszystko rozumiem kobiety? Nie. 

SONY DSC Photo by Ben Raynal/CC Flickr.com

103 uwagi do wpisu “Siedem sekretów kobiet (sześć małych i jeden duży)

  1. Mój Boże… takie to wszystko TVNowe, miałkie, płytkie, po kilku wpisach widze, że autor jest powierzchownym trochę obrażonym na kobiety i bardzo szukającym poklasku wśród chłopaków, do bólu typowym człowiekiem. Niby aspiruje do inteligency ale mu brak i oczytania i błyskotliwości. Na razie siedzi i pisze jak te scenariusze tasiemców z TVN – odrealnione, płytkie i plastikowe, poskładane z klisz, które łatwo się łyka jak batonik. Tyle słyszałam o Pokoleniu Ikea i kiedy wreszcie poczytałam mocno się rozczarowałam.
    Smutno.
    p.s.
    A o kobietach wiesz tyle ile o składzie ikeowych klopsików – przecież są z mięsa, nie?

    Polubienie

  2. KTO NIE MA BRZUCHA – TEN DUŻO RUCHA – KTO DUŻO RUCHA – TEN MÓWI – NIE SŁUCHA. Trafiłem tu z fb i podzielam, wszystkie punkty i poglądy autora.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. Szok.
    Część się nie zgadza – pewnie jest zależne od kobiety i jej temperamentu, ale część… łał.
    Są faceci, którzy zdają sobie z tylu rzeczy??? Serio?
    To nie jesteście nieświadomymi tłumokami :)??

    Dalej nie rozumiesz 🙂 ?
    Moja rada : Nie próbuj 🙂
    Ani my was, ani wy nas 🙂

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  4. Jestem kobietą, tego, o czym piszesz w większości doświadczyłam od facetów. Tak jak lubię Twoje artykuły, ten jest do dupy. 🙂 I pod względem merytorycznym i jeśli chodzi o sposób, w jaki został napisany, za duża pretensjonalność.

    Polubienie

  5. Ten artykuł powinien byc wydany pod innym tytułem skierowanym do mężczyzn „7 Powodów dla których nigdy, przenigdy nie powinieneś zaufać kobiecie”

    Polubienie

  6. masz zajebiste poczucie humoru :)) serio -to nie sarkazm :)) i „lekkie pióro” – czytam Twojego bloga od wczoraj – niby piszesz o oczywistych oczywistościach – fajnie się czyta 🙂

    Polubienie

  7. Czytam czytam i moge powiedziec aby jedno -haha ha.
    Autor zachowuje sie jak maly chlopczyk skrzywdzony przez wszystkie kobiety na tej ziemi.
    Pisze jak je bardzo poznal i jak wszystkiemu one sa winne . I nawet kolega rozszyfrowal kobiety – gratuluje z calego serca. Nie ma co tu wiecej mowic – istnieja rasisci,nacjonalisci,feministki i (pozwole sobie okreslic)-
    ” Pan znajacy sie na kobietach”.
    Chyba kiedys zbyt sie zafascynowal „kobiety z wenus a faceci z marsa’.
    Pozdrawiam 😀

    Polubienie

  8. Powiem króko: jednego nie rozumiem. Niektóre Twoje artykuły są coś na wzór poradnika jak pomóc kobiecie, w jednym z nich napisałeś że ” kobiety są bardziej fascynujące”, po czym w tym artykule piszesz o kobiecie jako o gatunku nazywając głupią pipą. Dalej dziwisz sie czemu kobiety czują się gorsze? Nawet niewiadomo jaki macho z niewiadomo jakim ego po przeczytaniu artykułow o tym, że jest beznadziejny sam by się tak poczuł . Dziękuje

    Polubienie

  9. Zgadzam się ze kobiety są często nie zdecydowane aczkolwiek my jesteśmy niezdecydowane o blachych sprawach jak która kiecke założyć natomiast faceci o ważnych sprawach jak niewiem czy Cię kocham . Jak dla mnie to absurd ! Nie podoba wam się ta cecha u kobiet a u facetów wręcz jej nienawidzę !

    Polubienie

  10. Hmmm….
    Za dużo generalizacji w Pana tekście.

    Po pierwsze, osobiście znam wiele kobiet, które nie zdradzają, są atrakcyjne ale nie muszą tego sobie udowadniać „na boku”

    Znam też takie, co zdradziły, ale prawie zawsze z powodu braku miłości albo braku zainteresowania ze strony męża, czy partnera.

    Jakby każdy facet zachowywał się jak trzeba, raz w tygodniu ugotował coś pysznego, zadbał o potrzeby horyzontalne, porozmawiał o wszystkim, chodził razem do kina, na spacery, na pyszne wuzetki, dbał o siebie i swoją żonę * to gwarantuję, że byłaby wpatrzona tylko w niego.

    Do tego dochodzi kwestia MIŁOŚCI.

    Czy Pan wie, że istnieje coś takiego??

    I że może to dotyczyć dwojga?

    A może to taki syndrom naszych czasów ?
    Że ludzie mylą miłość z pożądaniem.
    Że jak ktoś powiedział: po co komu krowa, skoro można mleko kupić, albo dostać gratis.

    A przecież Mężczyzna to zdobywca, musi zawalczyć o swoją kobietę, czuć na niej spojrzenia innych mężczyzn i być gotów rzucić się na nich z maczetą.

    Być mężczyzną, ale pamiętać, że kobieta jest kobietą, lubi być przez swojego mężczyznę adorowana, uwodzona – także po ślubie.
    Że ona ma swoje własne potrzeby
    i że nie należy do nich zazwyczaj tak zwany „znienawidzony atak kuchenny”.
    Że czasem może być minuta – jak jazda Ferrari, a innym razem wspólne kołysanie jak na łodzi, godzinami, aż do bólu spełnienia,
    aż zobaczy – błękit nieba w jej oczach…
    Że można…

    Że każdy jest inny, jest sobą i każdy ma w sobie to coś,
    tylko trzeba to odkryć.

    Czego wszystkim życzę.

    Pozdrawiam.

    PS. Trafiłam na blog przypadkowo, szukając materiałów. A trafiłam, ech…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s