W pewnym okresie dla kobiet znalezienie faceta jest sensem istnienia. Jestem nieszczęśliwa, bo nie mam faceta. Moje życie nie ma sensu, bo nie mam faceta.

I moje ulubione: „moje życie wyglądałoby inaczej gdybym miała faceta”. Wiesz, zdradzę ci coś . Nie, nie wyglądałoby inaczej. Po prostu szybko by cię rzucił.

Wiesz dlaczego mężczyźni od ciebie uciekają? Bo nic tak nie śmierdzi jak desperacja. Na kilometr widać, że wieje od ciebie chęcią obrączki.

I owszem, może z wysiłkiem i namaszczeniem przekonywać faceta w klubie, że nawet nie pamiętasz imion gości z którymi spałaś. I że takich jak on to ty tylko na raz, i żeby po nie dzwonił do ciebie, bo i tak nie odbierzesz, ale on z tych deklaracji niepodległości słyszy tylko: „da się zerżnąć, jest chętna”.

A rano on jeszcze doda do tego: „dobrze, że już sobie idzie, ale mogłaby zrobić jeszcze loda przy drzwiach, bo przecież przetrzepałem ją tak, że  sąsiedzi w ściany walili. Należy mi się jakaś nagroda, nie?”.

Wiem, bo wielokrotnie byłem po drugiej stronie w tej sytuacji.

Życie to nie jest bajka. Jeśli po północy w klubie widzisz, że nie masz pantofelka, to znaczy że jesteś w trzy dupy pijana. Powinnaś poszukać torebki i nie dać nikomu ściągnąć z siebie majtek.

Wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim? Że nawet nie jesteś głupia. Radzisz sobie przecież w życiu, masz pracę, czasami nawet niezłą i dobrze ci w niej idzie. Jesteś po prostu głupia emocjonalnie. Nie znasz siebie kompletnie. Nie masz samoświadomości. Nie wiesz kim jesteś, czego oczekujesz od życia, co cię cieszy a co cię martwi, co jest twoim celem.

Załatwieniem pustki w życiu ma być stały i tak samo wyglądający kutas między twoimi udami.

Tak, wierzę ci że jesteś ładna. Wierzę ci że masz duże cycki, zgrabny tyłek i że większość facetów oddaje ci salut gdy idziesz latem ulicą,

I wiesz co faceci uwielbiają pieprzyć szczupłe kobiety o pięknych twarzach i sterczących cyckach, ale chcą wiązać się z takimi, które są interesujące i mają coś co nazywam własnym życiem.

Zamiast tracić energię na szukanie kutasa zajmij się sobą. Znajdź sens życia poza pracą i szukaniem męża. Wtedy facet się sam znajdzie. Wręcz kurwa nie będziesz mogła się opędzić.

2540078331_263003388f_b

 Photo by Mark SebastianlCC Flickr.com

121 uwag do wpisu “Poradnik dla idiotek (czyli dlaczego nie możesz znaleźć faceta na stałe)

    1. dokładnie tak….a jeśli już ma kogoś znaleźć to będzie to równie mało ambitny Andrzejek z kanalizacji który jedyne co będzie miał przed oczami to telewizor po przekroczeniu progu domu.

      Lubię to

    2. W sumie to tak, jak nie masz własnych planow, ambicji, celów w życiu, to druga połowa będzie uciekać, bo w jak nie masz rzadnych ambicji to po co żyjesz, wgl nie jesteś interesująca na dodatek zdesperowana, o zdobycie Ciebie nie jest wyzwaniem, jesteś nijaka, a kto chce być z kimś nijakim ??

      Lubię to

  1. Czyli kobieta, która była pusta i pieprzyła się z byle kim, ileś razy zmieniała partnerów, nie była choć trochę skromna, ganiała za własnym sukcesem i wyżej niż własne zdrowie ceniła wygląd swojego tyłka ma się nagle stać porządna? Powiem tak – nie mam nic przeciwko zmiany wewnętrznej takiej osoby, jest to rozsądne posunięcie, jednak osobiście nie chciałbym mieć z nią nic wspólnego. Nie chciałbym mieć też styczności z kobietą sukcesu myślącą o wysokim stanowisku w firmie, nie czuł bym się z nią szczęśliwy…

    Lubię to

  2. Gościu (do autora), te Twoje teksty są coraz gorsze. Kiedyś jakoś tak inteligentniej pisałeś, rzeczowo, konretnie. A teraz jakbym czytał wypociny sfrutrowanego gimnazjalisty. To że ty myślisz tylko o cyckach i dupie u lasek wcale nie znaczy że one faceta potrzebują tylko do tego żeby skakać po jego kutasie – a to jak byk wynika z Twojego pseudoprzekazu.
    Błagam Cię zacznij inaczej pisać (to znaczy skończ pisać tak jak teraz) bo stracisz czytelników. Kobiety to już w ogóle po przeczytaniu tekstu muszą Cię uważać za imbecyla.

    Lubię to

    1. nie uważają 😉 laski lubią korzystać z życia, kluby i seks to teraz rzeczywistość. W końcu jak są już starsze to dochodzi do nich, że należałoby założyć rodzinę, bo taka jest kolej rzeczy i szukają faceta na szybko.

      Lubię to

  3. Jest w tym przykra prawda. Dziewczyny często narzekają, że faceci są beznadziejni, a niestety same mają niewiele do zaoferowania. W drugą stronę z resztą też tak działa. Przykro mi to pisać, ale prawda jest taka, że jeśli wokół masz samych beznadziejnych facetów/ laski, to znaczy, że to z tobą jest coś nie tak. Podobne przyciąga podobne. Chujowi, nudni ludzie przyciągają chujowych i nudnych ludzi. Jeśli chcesz poznać kogoś wartościowego, zacznij pracować nad sobą, nad tym, kim jesteś. Do mnie miłość życia przyszła w momencie, kiedy zaczęłam pracować nad sobą i naprawdę cieszyć się z tego, kim jestem i w jaką stronę idę. Najfajniejsi, spełnieni życiowo, szczęśliwi faceci są wokół spełnionych życiowo dziewczyn.

    Lubię to

  4. Jakie piękne pierdolenie. Skusił mnie tytuł bo myślałam że faktycznie dowiem się czekoś wartościowego.
    Częściowo post tyczy się mojej osoby- jestem sama. Nie latam po klubach na zaliczenie, tylko na fajny koncert. Mam swoje zainteresowania, fajną pracę, swoje życie. I gdzie te hordy facetów? Ojoj coś tu się nie zgadza. I niejestem jedynym znanym sobie przypadkiem.

    Lubię to

    1. Ale to tak nie działa z automatu. To że masz swoje zainteresowania to nie znaczy że są interesujące dla innych. Sama wolałabyś gościa który jest surferem od takiego który zbiera znaczki. Podejrzewam, że albo masz słabe zainteresowania, albo nie jesteś zbyt ładna. To w końcu to liczy się najbardziej. Bez urazy, chodzi mi o szczerą odpowiedź.

      Lubię to

      1. „Znajdź sens życia poza pracą i szukaniem męża. Wtedy facet się sam znajdzie. Wręcz kurwa nie będziesz mogła się opędzić.” Nie broń autora, to jego słowa. A znaczki tez po trafią byc interesujące, bo nie ma czegoś takiego jak słabe zainteresowania. A uroda? Mniemam, że widziałam mniej ładne.

        Lubię to

  5. Dlaczego nie czułbyś się szczęśliwy z kobietą sukcesu? Chciałbyś bardziej podporządkowaną czekającą na Ciebie w domu z obiadkiem i kapciami? Żeby czasem nie miała za dużo własnego zdania i nie mogłaby być lepsza w czymś od Ciebie? Bo nie rozumiem dlaczego w Twoim szczęściu przeszkadzałby Ci sukces Twojej partnerki

    Lubię to

    1. To proste – kobiety sukcesu bywają wulgarne, nerwowe, konfliktowe, otaczają się luksusem, tysiącami znanych marek, przesadnie dbają o swój wizerunek, a ich wysokie mniemanie o sobie, które widać z daleka zniechęca do jakiegokolwiek kontaktu, zaczynają żyć w wykreowanym przez siebie systemie podporządkowanym głównie pracy i sukcesowi, a nie dążeniu by stać się lepszym człowiekiem. W ten sposób tracą wrażliwość, skromność, … Żyją w przekonaniu, że są niezniszczalne. Odpisując na komentarz wyżej – nie nie jestem osobą, która chce podporządkowanej pod siebie partnerki.. Lecz naturalnej. A i kocham gotować – mógłbym gotować tak często jak to możliwe 😀

      Lubię to

      1. Kobieta sukcesu – to prosta droga do rozwodu. W takim związku trudno byłoby o spokój oraz o to, aby w zdrowiu i spokoju wychować dziecko. Potomek byłby od początku kreowany pod system matki, oraz ciążyłaby na nim presja bycia takim jak ona.

        Lubię to

  6. Czy Pan coś jeszcze czyta, czy tylko pisze? Ta „głupota” jest w rzeczywistości niedojrzałością emocjonalną, wynikającą z braku bezwarunkowej miłości otrzymywanej w pierwszych latach życia od rodziców. Polecam „Integracja emocjonalna” Anna A.Terruwe Conrad W. Baar.

    Lubię to

  7. Umysły kobiet są drenowane od ok. 12 roku życia (jeśli już nie wcześniej) sprawami wyglądu – „nie wyglądasz nie istniejesz”, na inne zainteresowania często już nie starcza im czasu. Umysły facetów też są urabiane pod kontem, że kobieta to „sunia do wyklepania na jedną noc” i wtedy są cool. Polecam autorowi film”Detachment”. P.S. A desperacja za facetem wynika z faktu, że strasznie mało jest fajnych facetów w Polsce. Nie ma takiego przyjemnego flow:z relacji w relację, tak żeby kobiety dowiedziały czego chcą w związku. Tu jest istna posucha. Fajnych kobiet jest w Polsce pełno, za dużo. Wobec czego stajecie się rozwydrzonymi kutasami.

    Lubię to

  8. To teraz z drugiej strony tego rzeczywistego bagna. Kazdy medal ma dwie strony.
    W pewnym okresie życia znalezienie przez faceta kobiety swojego zycia nie staje się już celem.. ale przymusem. No bo jak to. Mariusz to już 3 lata po ślubie, a Paweł to już nawet dwójkę dzieci ma. Było dobrze.. dopóki ów facet miał kumpli. No bo jasne.. od poniedzialku do piatku praca, a w piątek wspolne wyjscie na miasto z kumplami. Bylo fajnie, żyło się. Nagle uświadamiasz sobie, najcześciej w swoje urodziny.. dajmy na to 33 bo to ładna liczba, że w sumie.. to masz dobrą pracę, ale wracasz do pustego mieszkania. Nawet kot zaczyna Cię nienawidzić, bo coraz częściej słyszy brzdęk otwieranego piwa, kiedy to degustujesz swoje nogi na stoliku przed telewizorem. Uświadamiasz sobie, że w sumie szukasz interesującej kobiety, ale sam jesteś mało interesujący dla świata. Znajdź sens życia.

    B.

    Lubię to

  9. Jak dla mnie puste hasła typu: znajdz sens zycua, zajmij sie swoim zyciem, badz interesujaca blablaba
    A jeśli ktos chce byc soba? Nie upiekszac swojego życia na sile?
    A co z ludzmi malo urodziwymi? Oni nie maja prawa znalezc kogos?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s