Siedzę w kawiarni, patrzę na ładną kelnerkę, która przed momentem przyniosła mi kawę i myślę o kieliszku zimnego rieslinga.

Ale tutaj nie ma rieslinga jest tylko kawa, i na dodatek niedobra, jest też kelnerka, do której uśmiecha się każdy klient i kilku nawet już sobie wyobraża jakby było rozbierać ją z tego fartuszka i z tego co ma pod tym fartuszkiem (na razie to ma niebieski sweter z wcięciem, które jest na tyle płytkie aby nie szokować, ale na tyle głębokie aby intrygować i budzić różne skojarzenia).

A ona dobrze wie o czym oni myślą, bo już na tej planecie spędziła dużo czasu, jakieś 25 lat co najmniej i wie czego od niej mogą chcieć mężczyźni, którzy są od niej o 20 lat starsi. Zresztą dobrze również wie czego mogą od niej chcieć mężczyźni w jej wieku i pewnie za jakiś czas będzie jej tego zainteresowania brakowało.

Ja nie myślę o kelnerce, myślę, że mam coś napisać, powinienem dużo pisać, powinienem napisać dużo znaków, bo wszyscy na to czekają, czeka mój wydawca, a ja nie piszę bo kawa niedobra.

Wróć, kłamię, coś tam piszę, ale rozgrzebuję trzy rzeczy na raz pociągam kawę, która robi się zimna i fatalna, choć kelnerka przykryła ją kożuchem czarnej, sproszkowanej czekolady.

Ale  nie lubię czekolady w kawie, w tej chwili nie lubię nawet samej kawy – tak wiem marudzę.

Wsiadłbym do samochodu, przycisnął pedał gazu, pojechał z Warszawy do Łodzi, nie musi być szybko te 140 na godzinę wystarczy, ale nie pojadę, bo samochód stoi w warsztacie i wymieniają mu zderzak, nie będzie więc jazdy będzie kawiarnia.

A więc siedzę, patrzę na tą kelnerkę i myślę jak niskie poczucie własnej wartości posiadają kobiety i jak łatwo nim zachwiać.

Wystarczyłoby ją rozebrać do naga

I powiedzieć dajmy na to: ale masz dziwny tyłek i nie ważne, że wszyscy, którzy do tej pory mieli okazję widzieć ten tyłek w różnych sytuacjach byli zachwyceni tym tyłkiem, nieważne że ten tyłek doprowadzał ich w górne rejony stratosfery, był czczony, pieszczony i wielbiony .

Wystarczy jedno stwierdzenie nieznajomego faceta aby pewność co do tego tyłka zachwiać.

I od tej pory nie będzie go już traktowała tak, samo, będzie na niego spoglądała podejrzliwie i każda kolejna uwaga skierowana w jego kierunku będzie budowała pokłady niepewności co do jego jakości i prawidłowości jego kształtu.

Dojdzie w końcu do sytuacji gdy zacznie go ukrywać, gdy zacznie go ubierać w rzeczy, które mają zamaskować jego wady, gdy zacznie go katować bo a nuż coś się zmieni, zacznie czytać o operacjach tyłka, o protezach tyłka, o poduszkach wszczepianych w tyłek, sprawdzi nawet ile to kosztuje.

I żeby chociaż chciała w takiej sytuacji kopnąć w dupę takiego profana.

Nie ona uczepi się wtedy tego faceta, który ją mentalnie gnoi, bo w głębi duszy czuje że właśnie na to zasługuje, że jest beznadziejna, bezwartościowa podobnie jak jej dupa.

Psychika kobiety jest zbudowana niczym pączek, jest kruchy lukier, który jest pewnością siebie, jest gruba warstwa drożdżowego ciasta – czyli wątpliwości odnośnie każdej decyzji w życiu i jest nadzienie –okrągła kula kompleksów, która jest jej jądrem.

O tym jak zeszmacić kobietę, opowiada taki stary film Romana Polańskiego „Gorzkie Gody”.

Jego główna bohaterka jest tancerką. Jest piękna. Po prostu. Spotyka faceta, który ją rzuca.

Ona leży w korytarzu, obejmuje go za nogi i jęczy:

– Oskar nie mogę żyć bez ciebie

– Obawiam się, że będziesz musiała – odpowiada on.

Ona krzyczy zrobię wszystko aby tylko z Tobą zostać, proszę. Wszystko.

Z offu dochodzi jego głos.

Każdy ma w sobie coś z sadysty. I nic nie wywołuje tego bardziej, niż świadomość że ktoś jest zdany na naszą litość. Jeśli chciała żyć w piekle to uczynię go dla niej tak gorącym, że nawet ona stamtąd ucieknie.

I on to robi.

Siedzi z dwiema atrakcyjnymi laskami. Ona na to patrzy. Wygląda jak kopciuch w kiecce typu worek na kartofle, z włosami jak 60 latka, obciętymi sekatorem i pomalowanymi na siwo.

– Właśnie podziwialiśmy twoją nową fryzurę. Susan uważa, że ci w niej do twarzy. Ja też. Kogoś mi w niej przypominasz…Już wiem. Ritę! – mówi on triumfalnie. Pijany.

– Ritę? – pyta ona. Zrozpaczona.

– Psa sąsiadów.

Ona odwraca głowę do góry. Płacze?

– Zaczekaj chwilę – mówi on. – Co to jest? Zdaje się, że masz syfa. I nos ci się świeci. Kochanie nie znam się na makijażu. ale nawet ja ukryłbym to lepiej.

I wtedy ona idzie do łazienki.

Kobiecie zawsze możesz wmówić, że jest gorsza

Czytałem niedawno badania odnośnie oczekiwań płacowych absolwentów studiów, jakby absolwenci mogli mieć jakiekolwiek oczekiwania poza darmowym stażem i kawą z automatu.

I w tych badaniach przeciętny facet – absolwent deklarował, że chce średnio zarabiać 2.5 tys. zł a przeciętna absolwent kobieta – 2 tys. zł.

Jakby tego było mało faceci absolwenci byli w swoich deklaracjach niezwykle rozstrzeleni. Jeden mówił 10 tys. inny tysiąc, jeszcze inny siedem tysięcy.

A kobiety?

Wszystkie mówiły 1,9 tys. 2 tys. 2,1 tys.

Kobiety zawsze czują się gorsze. Kobiecie zawsze możesz wmówić, że jest gorsza. Wiecznie będzie szukała problemów, wiecznie będzie analizować rzeczy, które nie miały miejsca, wiecznie będzie panikować.

Kiedy się jednak wkurwi, może cię bardzo zaskoczyć.

No i ma cycki. To przebija większość argumentów.

3892622326_80e47f3b94_o

Photo by Stephan Geyer/CC Flickr.com

54 uwagi do wpisu “Kobiety zawsze czują się gorsze

  1. Dokładnie tak jest Panie Ikea ! A najgorzej jest jak trafisz na taką kobietę, której ktoś kiedyś zniszczył tą pewność siebie, już tego nie odbudujesz…

    Lubię

    1. A czy z mężczyznami nie jest podobnie? Wyobraźcie sobie sytuację w której ona mówi..”O matko, ale masz dziwnego penisa” On może to zbagatelizuje, ale na bank zacznie się zastanawiać o co chodzi. Penisa generalnie łatwiej ukryć niż tyłek, ale będzie ostro kombinował co jest nie tak, a przy następnej okazji będzie obserwował wybrankę i jej reakcję na „dziwnego penisa”.

      Lubię

    1. padłam – wspłółczuję 🙂
      my mamy tak zajebistą pamięć, że nawet jak mówimy „a pamietasz jak w 96?”
      to nie jest żart 😉
      akurat miałam wtedy 10 lat 🙂 ale pamiętam! 🙂

      Lubię

  2. nienawidzę Cię za to, że piszesz samą prawdę. Niby nic, ale wszystko pasuje. Niby żadna z nas o tym nie mówi ale właśnie tak jest!! Co z tego, że każdy mi mówi, że mam figurę osa jak jeden powiedział, że dół brzucha mi troche odstaje i mam zbyt umięśnione nog,i a ja już wychodzę z siebie żeby to zmienić. Nie dla niego, mam wywalone, bo nie jest nawet obiektem moich westchnień….

    Liked by 1 osoba

  3. Jeżeli chodzi o pieniądze to kobiey sa realistkami, więc oczekiwały mniej.
    Faceci fruwają w powietrzu w oczekiwaniach finansowych i co im się należy.
    Ot tacy marzyciele….

    Co za bzdury piszesz.
    Ja nigdy nie czulam sie gorsza :-)))
    Chyba Ty masz jakieś kompleksy…
    I co gorsza nie znam kobiet , które czułyby się gorsze .
    Mną nic nie chwieje 🙂

    Lubię

    1. Potwierdzam. Kobiety podeszły do sprawy realistycznie. Np. mój chłopak też myśli, że w pierwszej robocie dostanie nie wiadomo ile, a mi się tylko śmiać chce. Tylko, że ja mu nie będę tego wyśmiewać BO JESTEM TAKTOWNA (i pewnie dlatego nie wygarnę mu paru rzeczy w związku z jego wyglądem – to też a propos posta…). Generalnie jestem tu pierwszy raz, a ten tekst to stek bzdur.

      Lubię

  4. wiesz co wcześniejsze wpisy Twoje czytałem z przymrużeniem oka jako lekki bajdurzenie do kawusi porannej ale tutaj trafiłeś w 10000 % z tekstem. Wqurwiona kobieta zaskakuje samą siebie a otoczenie jeszcze bardziej zaqurwisty tekst 😀

    Lubię

  5. Masz rację, choć niektóre rzeczy są mocno przesadzone. Tylko jak tu wymagać większej płacy i budować poczucie własnej wartości skoro z góry wiemy, że będziemy zarabiać minimum 20% mniej niż mężczyźni na tym samym stanowisku, tylko dlatego, że jesteśmy kobietami?

    Lubię

    1. Bo my nie rodzimy dzieci, nie chodzimy na L4 na 9 miesięcy, nie bierzemy zwolnień na chore dziecko, bo Wy twierdzicie, że zrobicie to lepiej, itp itd. No i sumarycznie zbiera się ta 20% niższa wydajność w dłuższej perspektywie przy jednakowym zaangażowaniu w wykonywane czynności. Prof Gwiazdowski to ładnie wytłumaczył w którymś ze swoich wykładów.

      Lubię

      1. A jaki powód znajdziesz, żeby zabrać pieniądze kobietom, ktore nie chcą lub nie mogą mieć dzieci? A kobiety, które chcą jak najdłużej pracować będąc w ciąży? Tylko proszę, nie zaczynaj o tym, że takie kobiety sobie poradzą itp. itd. bo jak się zaczyna niżej niż inni to choćby nie wiem ile się awansowało, zawsze się będzie te 20% niżej. Daj mi milion wykładów, a ja Ci dam statystyki. I one Ci powiedzą, że najbiedniejszymi ludźmi na świecie są kobiety i dzieci, czyli najsłabsi. Tak to załatwiła kultura patriarchalna. Na szczęście to się zmienia 🙂

        Liked by 1 osoba

  6. hehe… he porównanie do pączka było epickie … teraz będę miała dobry humor przy wykładaniu pączków. Widać spadek testosteronu 🙂 chyba że robi się Pan zgorzkniały? Teoria niszczenia kobiecego lukru znajduje uzasadnienie tylko w polszy reszta świata jest od tego wolna 🙂 jestem w toku badań nad tym zjawiskiem

    Lubię

  7. Tak ja mam takie od zumby .raczej jest zadowolona że swej aparycji i widzę ten błysk w oczach panów z którymi rozmawiam.Ale muszę uważać w niektórych ptzypadkach bo jął tylko zartuje w niewinnym flircie ten i ów skłonny się zalpchac.Poprostu łaski to nie o urodę nawet chodzi to jak sieczujecie w jakim stopniu eksponujecie kobiecość subtelna ale działającą na zmysły samca todaje efekty.Ale już wcześniej wspomnialam nigdy się babki nie poswiecajcie więcej niż pn dla was faceta nakreca myśl że może utracić piękna kobietę.

    Lubię

  8. Pomimo spokojnej urody Ja .raczej jestem dowolona że swej aparycji i widzę ten błysk w oczach panów z którymi rozmawiam.Ale muszę uważać w niektórych ptzypadkach bo jął tylko zartuje w niewinnym flircie ten i ów skłonny się zalpchac.Poprostu łaski to nie o urodę nawet chodzi to jak sieczujecie w jakim stopniu eksponujecie kobiecość subtelna ale działającą na zmysły samca todaje efekty.Ale już wcześniej wspomnialam nigdy się babki nie poswiecajcie więcej niż pn dla was faceta nakreca myśl że może utracić piękna kobietę.

    Lubię

  9. And always make sure it’s 100% organic (some companies load their superfood up
    with Niacin and other non-organic components — go for the organic green superfood and avoid the Niacin hangover).
    But even more concerning was I contacted Jeremy Saffron who is a good friend
    of mine and he told me that he too thought it was once good and he did more research and found out it really wasn’t.
    In a 2006 research study, it was discovered that reading and math skills were a stumbling
    block to deciphering the confusing labels on many foods.

    Lubię

  10. Kobiety całe życie mają problemy, bo za dużo myślą. Może myślą tak dużo, bo nie potrafią się czymś zająć? A może nie potrafią się czymś zająć, bo za dużo myślą? A nawet, jak się czymś zajmują, to i tak myślą.
    Kocham pączki. Najbardziej to chyba z czekoladą w środku. I lubię jeść ich dużo. Poza tym uważam, że będę zarabiać grube tysiące. Bo chcę. A jak się chce, to można. I ja będę. A potem będę znowu myśleć.
    Idę spać, dobranoc! Kocham wszystkich!

    Lubię

  11. Po pierwsze, są kruche przez Was Panowie, bo to wy nas niszczycie.
    Po drugie, Panie starają się zwrócić waszą uwage Panowie (gdybyście zapomnieli) po to by je, zerżnąć, dostać kwiatka, usłyszeć „cudowna i piękna jesteś” a jeśli was Panowie nie zadowoli a nie daj Boże zakocha się w was – co was przeraża i to nie wiadome uczucie przerasta to niszczycię ją -WIEDZĄC że jesteśmy kruche, delikatne – potraficie zniszczyć – tylko nie bierzecie pod uwagę, że potem ta krucha odradza się jako mściwa, lecąca tylko na kase suka – lubicie takie co??

    Lubię

  12. kobieta albo jest szmatą albo damą.Szmata dostaje w życiu kopa dopóki cos jej nie oswieci i zmieni swoje podejscie.A dama tak pokieruje facetem ze bedzie jadł z jej ręki.Ale grunt to tez dystans do siebie i nie tonięcie w mrzonkach o idealnym zwiazku.Takich nie ma ludzi idealnych tez nie.grunt to cenić siebie i innych .

    Lubię

  13. Nie wszystko w tym wpisie jest prawdą. Może i większość z nich ma kompleksy, ale też pewna część z nich umie z nimi żyć i nie przejmuje się gdy ktoś da im jakiś przytyk na temat owego kompleksu. Kobiety nie zawsze mają niższe poczucie wartości niż faceci czy też czują się gorsze od nich. Wystarczy spojrzeć na ulicę . Czy mało jest kobiet które idą z podniesioną głową? Według mnie nie. Coraz więcej jest kobiet sukcesu, które doskonale znają swoją wartość. Mogę się zgodzić, że bywają kobiety które wprost emanują tym że nie czują się dobrze w swoim ciele, ale nie można uogólniać. Z drugiej strony skoro już się piszę taką „prawdę” o kobietach to powiedzmy sobie szczerze, niektórym facetom też brakuje pewności siebie ale nikt nie robi z tego wielkiej afery, a o kobietach proszę – tekst wyssany z palca. Sama nie jestem idealna ale nigdy się nie przejmowałam gdy ktoś mi powiedział ze gdzieś mam za mało czy też za dużo. Wychodzę z jednego założenia -nie podoba się to się nie patrz. Ważne ze podobam się sobie, innym nie muszę. I takiego samego zdania powinna być każda kobieta.

    Lubię

  14. Jako kobieta szalenie zazdroszczę mężczyzną tego, że nie analizują, nie rozkładają na czynniki pierwsze, nie gdybają tak jak to robią kobiety. Mamy dar do niepotrzebnego komplikowania.Jak wiadomo – myśli się materializują, więc im częściej układa się w głowie niefortunne scenariusze – tym częściej stają się one rzeczywistością. Natomiast fakt posiadania piersi (i ich oddziaływanie na męską publiczność) jest w stanie przykryć wszelkie minusy związane z byciem tą bardziej analizującą, gdybającą, komplikującą.
    Strzał w 10 Panie Piotrze.
    Panowie czytający „Kobiety zawsze czują się gorsze” (co do tego zawsze, polemizowałabym), nie wydaje Wam się, że funkcjonowanie w otoczeniu uśmiechniętych kobiet jest o wiele przyjemniejsze? Może zamiast niepotrzebnie zwracać uwagę na drobne niedoskonałości, które w gruncie rzeczy nie kolą w oczy na tyle, by o nich wspominać, skupić się na pozytywach, które mogą wywołać uśmiech na twarzy kobiety?
    Komplementy „Pięknie Pani dziś wygląda”, „Do twarzy Pani w czerwonej szmince” nie wyszły z mody, potrafią umilić dzień 🙂

    Lubię

    1. To tez nie calkiem zdrowe, duzo trzpiotek pomysli, ze nagle ochroniarz janek franek z parkingu nagle sie w nich zakochal i beda chodzic w tym camelowym plaszczyku dzien w dzien bo to on musi tak dzialac na facetow 🙂

      Lubię

      1. Złe podejście. Uwierz mi, nie każda kobieta doszukuje się drugiego dna słysząc, że ładnie jej w camelowym płaszczu (camelowym, nie brązowym? jestem pod wrażeniem) Tak, wiem wiem, dopiero co przyznałam, że lubimy komplikować, analizować, ale taki drobny, niewinny komplement naprawdę potrafi wywołać uśmiech : ) Spróbuj, gwarantuję, że Tobie również będzie miło widząc uradowaną panią w camelowym płaszczu : )

        Lubię

  15. „…Kiedy się jednak wkurwi, może cię bardzo zaskoczyć….”
    Tak, bo nie myśli wtedy racjonalnie.
    Działa pod wpływem impulsu zwanego sercem ( rozumem / myśleniem nie ma to nic wspólnego).

    Lubię

  16. Ostatnio rozmawiałam z kolegą z branży o jego nowej pracy. Staliśmy w grupie kilku osób. On powiedział coś takiego: „W pracy wysyłam oferty do celebrytów. Oni mnie wszyscy lubią, wiedzą, że jestem fajny.” – po tym zdaniu wyobraziłam sobie siebie mówiącą ten tekst. Wyobraziłam sobie, jak byłabym odebrana – jako próżna, zadufana w sobie i zadzierająca nosa pannica. On wzbudził niekłamany podziw. Nikt tego nie kwestionował, nikt się nie zaśmiał, a i ja zwróciłam na to uwagę tylko dlatego, że ostatnio miałam rozkminę na temat nierówności w pracy. Tu podam inny przykład. Jestem na rozmowie kwalifikacyjnej, przychodzi czas podania stawki. Ponieważ to mnie wyłowiono, a ja nie mam potrzeby szybkiej zmiany pracy, podaję kwotę, która jest adekwatna do moich kwalifikacji oraz do tego, jak zarabia moich dwóch kolegów w podobnej firmie na podobnym stanowisku. Nawet nieco niższa. Rekruterka wydaje z siebie syk, a potem oznajmia, że „to bardzo dużo”. I teraz tak – mniejsza o to czy dużo czy niedużo. Zastanawiałam się, czy gdyby na moim miejscu siedział któryś z moich kumpli, usłyszałby od niej to samo. Nawet gdyby rzucił kwotą z kosmosu, rekruterka nie tyle nie umiałaby przyznać, że oczekiwania są zbyt wygórowane, ale po prostu powstrzymałaby się przed głośnym skomentowaniem. A nawet jeśli, to facet po prostu nie dałby się zbić z tropu. Powiedziałby po prostu „tyle warta jest moja praca”. Ugryzłam się w język, bo byłam blisko powiedzenia „przepraszam”, choć nie miałam za co. Poczułam, że gdyby mi zależało, od razu podałabym niższą kwotę i jeszcze dałabym możliwość negocjacji. Nie jest to wymierzone w panów – zgadzam się w 100% z tym co napisałeś 🙂 Uważam też, że jako kobiety, za dużo ze sobą rywalizujemy i pielęgnujemy to, co sprawia, że nie zawsze jest równo – swoje i koleżanek kompleksy.

    Lubię

    1. Bo tzw. solidarność jajników istnieje, ale nieco inaczej niż się sądzi. Po prostu, jeden jajnik solidaryzuje się z drugim, a reszta to konkurencja 🙂
      Teoria mówi o samcach zdobywcach…
      A jest niemal że odwrotnie. Płeć która konkuruje wewnętrznie, to ta która się stroi i wystawia na pokaz.
      U ludzi to kobiety, oczywiscie. I to kobiety konkuruja ze sobą, intrygują, podkładają świnie, pozwalają się upodlić etc.
      To kobieta wybiera czy i komu się zaprezentować. To ona wstępnie wybiera „tego którzy ją wybierze”.
      To ona jest cały czas oceniana i od wyniku oceny zależy sukces życiowy. Dlatego kobiety nie stać na spokój, jaki mają widzowie na krzesełkach.
      To są biologiczne mechanizmy, które działają na poziomie głębszym niż świadome działanie.
      Kobieta jest jak modelka na wybiegu, jak raz uwierzy że jest naj- i nic nie musi robić, to już po niej.
      Bo w rzeczywistości jest jedną z wielu. Ona za każdym razem gdy wychodzi na scenę, musi być naj-, i nie ignorować „palców wystajacych z japonek” bo jeśli je zauważyłeś, to znaczy że coś jest nie tak. Nikt nie kocha na zabój za palce. Palce to fetysz i tyle, masz widzieć twarz, figurę i naj- cycki. Nie palce.
      Takie przekleństwo genowe.
      Pawie mają odwrotnie. Panowie konkurują ogonami, i wkurzają się gdy im psujesz pokaz, a samice są wyluzowane.

      Lubię

  17. Problem polega nie tylko na analizowaniu kazdego szczegolu, ale rowniez na tym, ze ktos przeciez musial nam takowy pomysl wbic wpierw do glowy. Nie jestem osoba, ktora siedzi i usilnie szuka problemow, ktore mozna by o, np. teraz rozwazyc. Jednakowoz, czesto zdarza mi sie w drodze z/do pracy analizowac sprawy wypowiedziane na glos. Czy zawsze trzeba korzystac z prawa do wolnosci slowa i mowic cokolwiek nam przyjdzie na mysl? Czy czasami nie bylo by warto zachowac pare uwag dla siebie i pozwolic komus nie czuc sie jak mentalnie zbesztany gnoj?

    Lubię

  18. jako 40stka w dupie mam krytykę natomiast przyjmuję chętnie pianie zachwytu mojego 25letniego kochanka. Tak, tak -sprawiedliwośc na tym swiecie jednak jest , do 40tki przejmowalam sie byle idiotą ,który wytykał mi pierdoly a teraz rozkwitam , podobam sie sobie i nie tylko:) uwielbiam swoj wiek i smieje sie ,że bylam kiedys taka wrazliwa i bez wiary w siebie.a dzisiaj krytyka moze byc ale moja i cięzko zachwiac wiarą przecietnego rownolatka heh

    Lubię

  19. Nie wiem, skąd wziąłeś tę całą teorię – z własnych obserwacji, czy opowieści kolegów, nie ważne. Nie będę pisać, że to wszystko nie prawda i stek bzdur, bo nie jestem każdą kobietą, ale moim zdaniem bycie taką biedną, gorszą, zakompleksioną dotyczy tylko jednego rodzaju kobiet – słabych. Może brzmi to źle i wyniośle, ale ja słabą kobietą nie jestem i też znam ich tylko kilka. Dlatego wkurwia mnie podciąganie każdej kobiety pod ten sam wzór bo jest niesprawiedliwe.
    Jak mi raz facet powiedział, że mam małe cycki, to mu odpowiedziałam, że owszem, wielkie nie są, ale za to zajebiste, bo jędrne i kształtne, poza tym z moim tyłkiem i tak wygrywam. On tylko się uśmiechnął i powiedział ‚No fakt’.
    Szczerze, jak facetowi się nie podobam, to jakoś mnie to nie potrafi zaboleć. Bo każdemu się podoba co innego, poza tym jesteście tak wykarmieni pornosami, że macie zjebane spojrzenie na kobiety. Co by mnie mogło zaboleć, to jakbym sama sobie się nie podobała. A tak zapewne nigdy nie będzie. Patrzę w lustro i wiem, że widzę jedyną osobę, z którą na 100% spędzę resztę życia i mówię jesteś zajebista, A jak coś mi się nie podoba to próbuję to zmienić, poćwiczyć, opalić się i takie tam, ale bez przesady. Zawsze się znajdzie ktoś kto powie, że mu się nie podobasz i ktoś, kto powie ‚zwariowałeś, dla mnie to dziesiątka’. I tak właściwie nic z tego nie wynika, więc po co się przejmować? Ja tam dla siebie jestem gwiazdą porno 😉

    Lubię

  20. Bardzo podoba mi się to, co się tutaj dzieje. Czytam z zapartym tchem. Brawa, oklaski, owacje, wiwaty.

    Jednak nadal gry patrzysz na kelnerkę, patrzysz na ‚tę’ kelnerkę.

    Niczego nie ujmując – pozdrawiam!

    Lubię

  21. W „a nuż coś się zmieni” słowo ‚nuż’ pisze się przez U a nie Ó bo nie o krojenie tu chodzi 😉 A kobiety są bardzo różne – a nuż trafisz w końcu na taką co się tylko uśmiechnie na słaby tekst o swoim mega tyłku i zabierze go ze sobą cieszyć się nim w innym towarzystwie… 🙂

    Lubię

  22. Po raz pierwszy, tak bardzo świadomie nie zgodze sie z Tobą Czarny. Kobiety są realistkami. Marzą o księciu, szacunku i mężczyźnie romantyku, ale to życiowy realizm mówi im, ze księcia nie znajdą.
    Wymagania finansowe są realne. Nie czują sie gorsze, są po prostu życiowo mądrzejsze i wiedzą, ze mniej znaczy więcej. Że zanim ten typ z wymaganiami – usredniajac – 5k netto pogodzi sie z tym, ze nie zarobi tyle, pokona dumę, by zgodzić sie pracować za 2k, one realnie zgadzajace sie na 2k, będą juz po 2. awansie.
    A z tylkiem nie chodzi o samoocenę, a tym bardziej o niską samoocenę, ale znów o realizm. O tak banalny realizm, jak grawitacja, gorszy tryb życia i mniej czasu dla siebie. Kobieta świadoma, bo taką jest chyba kobieta realnie myśląca, wie, że nie zawsze ten tyłek bedzie powalający i boi sie, ze realizm dotknął juz nie tylko jej mózgu, ale i ciała. Nie wszystkie z nas będą sprawdzały ceny operacji. Choć mogę sie nie znać. Mnie ktoś chciał. Jestem kulturowo (nie kulturalnie) uprzywilejowana.

    Lubię

  23. nie:
    „Nie ona uczepi się wtedy tego faceta, który ją mentalnie gnoi, bo w głębi duszy czuje że właśnie na to zasługuje, że jest beznadziejna, bezwartościowa podobnie jak jej dupa.”
    a:
    „Nie, ona uczepi się wtedy tego faceta, który ją mentalnie gnoi, bo w głębi duszy czuje że właśnie na to zasługuje, że jest beznadziejna, bezwartościowa podobnie jak jej dupa.”

    postawiłeś niepotrzebnie przecinek w liczbie, zamiast w zdaniu 🙂

    Lubię

  24. Serio? Któryś facet naprawdę uważa kobiecy tyłek za dziwny? Może jakby miała 3 pośladki to okej. Poza tym, co to za facet, który poczyna analizę w trakcie stosunku? Od tego są kobiety. Ot, chociażby dlatego, ze analizę wszystkiego mają opanowaną do perfekcji. No i mają cycki. 😉

    A poza tym wszystkim, to sorry, facet rozróżnia kobietę w kategorii do poruchania – nie do poruchania, do życia – do zabawy, na jedną nockę – może na więcej niż jedną nockę, w porządku – nie w porządku, podoba mi się – nie podoba mi się, zgrabna – za gruba, ładna – brzydka, głupia – za głupia itd… System zero-jedynkowy, zupełnie nieskomplikowany. To, że nagle laska mówi, że ma grubą dupę, niekształtną dupę albo że nie ma tej dupy wcale to nie wymysł mężczyzn tylko innych kobiet.

    Nie bez powodu mówi się, że jeśli kobieta ma mieć koleżankę, to najlepiej brzydszą – wówczas doda sobie +25 punktów do lepszego pierwszego wrażenia. Fakt, no bo tło robi inna. Owa koleżanka się cieszy, że bywa, przebywa, ma ładną psiapsiółkę, która kolokwialnie mówiąc się na niej lansuje. Wiesz kiedy ta relacja się kończy? Kiedy owa laska z tła chce się przekształcić w niejako frontmenkę tego związku, często nawet nieświadomie, ale jak każda, ona też potrzebuje zmiany. A to pójdzie do fryzjera, a to wywali czekobatoniki z diety i pójdzie na siłkę, a to kupi sobie sukienkę a nie kolejne gaciowory, nagle się z jakimś facetem umówi. Wszystko spoko, tylko ta druga uzna ją za zdzirę, bo nagle jej się w dupie poprzewracało (a nie daj boże jeszcze swoje zdanie do tego).

    Kobiety robią sobie rybie dzióbki, sztuczne cycki, sztuczne tyłki, zęby, włosy(co jeszcze może być sztuczne?) nie po to żeby faceta cieszyło, ze ma super lalę w łóżku, tylko dlatego, że jej facet oglądał super pornolka, w którym falujące cycki w rozmiarze H dymanej laluni miały niejako lepszy wygląd niż naturalne B. No to taka sobie myśli, co kurwa? ona ma, a ja będę gorsza?

    To wynika niestety z niskiej samooceny kobiet generalnie. Zawsze jakaś jest ładniejsza, zgrabniejsza, mądrzejsza, lepsza w czymkolwiek. Ale zamiast słyszeć, że jeśli zajebiście smażysz naleśniki, to zostań kucharzem, tylko, że akurat córka sąsiadów wybiera się na medycynę, nie dość, że mądra to jeszcze ładna. I serio? Z takiego gadania ma wyrosnąć kobieta, świadoma swojej wartości, swojego ciała, swoich marzeń?

    Nie uderzałabym tu w facetów. Myślę, że nie oni napędzają tą chorą machinę, a jeśli już, to nieliczni, niedojrzali by obcować z kobietami.

    Lubię

  25. P. R. Z. E. C. Z. Y. T. A. J. A. U. T. O. R .Z. E. !Przepraszam, ale. to totalny bezsens. Szukanie kontrowersji i jakiś chyba kompleks pokoleniowy!Pytałeś Mamy czy czuje się gorsza?Jeśli tak, to masz odpowiedź w powyższym zdaniu, jeśli nie-to nie wiem skąd wiesz, że czują się gorsze i skąd wniosek, taki bardzo ogólny i zdecydowany?

    Lubię

  26. Na pewno duza czesc kobiet podchodzi pod twoj opis i bardzo latwo zachwiac ich samoocene. Ale z pewnoscia nie sa to piekne i inteligentne kobiety. Dojrzalosc tez robi swoje.
    Troche te twoje opisy sa smutne, zapadaja pod ‚mommy issues’, jakbys nigdy w zyciu nie spotkal kobiety, ktora ceni sama siebie, moze po prostu to twoj typ? Na pewno te z glupiuttkie, niedoswiadczone z kompleksami czy nadwaga plus 5 lepiej ciagna druta. Jesli kobieta szanuje siebie, facet tez bedzie ja szanowal, a przynajmniej nie spojrzy na dupka, ktory postanowi inaczej. Jesli pokazuje calemu swiatu jaka jest niepewna i jak niewiele znaczy, analogicznie przyciagnie tych ktorzy beda to wykorzystywac, nawet podswiadomie. I dziala to w obie strony, pantoflarze przyciagaja te ktore chca rzadzic i zawsze beda traktowani jak szmata.
    Pozatym wyobraz sobie ze nie caly swiat kreci sie w okol seksu, moze ci sie wydaje ze wszyscy w tej kawiarni chca to dupe rozebrac i na pewno jakas czesc chce, ale ludzie, i o dziwo!- faceci, moga byc po tez prostu mili.

    Lubię

    1. Mysle, ze opinia jest troszke generalizowana. Ja w żadnym wypadku nie należę od kobiet, ktore opisałeś w tekście i znam mnóstwo kobiet, ktore tez nie nalezą do tej grupy. Oczywiste jest to, ze każda kobieta ma kompleksy, ale to od niej zalezy jak do tego podchodzi. Mysle ze wiek i doświadczenie wpływają na to, ze kobiety przestają przejmować sie swoimi mankamentami, coz nie ma ludzi idealnych 😉 oczywiscie większość do tychże ideałów chce dążyć, ale tylko wtedy gdy naprawde sami tego chcemy. Najważniejsze jest poczucie własnej wartości, żaden mężczyzna mówiący nieprzychylnego komentarza- nie jest w stanie zaburzyć tego poczucia mojej osoby 🙂 coz moze nauczyłam sie w zyciu miec wyjeba** na to co ludzie mowia 🙂 a zwłaszcza ludzi, których nie znam 😉
      Kolejna rzeczą, nigdy nie bede miała nóg jak Rubikowa, ale to kwestia kości 🙂 i lekkiego tłuszczyku 😉 coz taki dzisiejszy swiat, ze trzeba wygladac jak z okładki vogue 🙂 a ludzie znający sie na tym, wiedza ze na większości zdjec każda modelka jest upiększana, pomniejszana w photoshopie 🙂 a wracając do kwestii tłuszczyka- po prostu lubie jeść :)) i wypić alkohol 🙂 z wiekiem ludzie sie zmieniają 🙂 Wiec moze i ja za jakis czas powiem – to czas na rzucenie alkoholu, Zdrowa żywność 🙂 młodsi nie będziemy, a wtedy chęć wyglądania dobrze i lepiej w przyszłości bedzie silniejsza i zmieni moje myślenie 😉 prawda jest taka- ze sami musimy chcieć zmian 🙂 dla innych nigdy nie osiągniemy sukcesu wewnętrznego 🙂
      No i musze rowniez powiedzieć, ze znam pełno mężczyznach, których niestety wartość siebie jest bardzo niska i to im trzeba uwazac co sie mowi 😉 ale jesli kogoś sie kocha, to chce sie budowac jego pewność niz mieszać z błotem 🙂 szacunek dla ludzi najważniejszy 🙂

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s