Normalni mężczyźni marzą o blondynkach, które mają cycki wielkości melona w „Almie” i o podobnej twardości. A kończą z płaskimi jędzowatymi brunetkami i dziwią się jak to się stało.

Normalne kobiety marzą o pewnych siebie facetach, którzy wiedzą czego chcą i wiedzą jak to dostać. A kończą z pierdołowatymi kolesiami, którzy codziennie muszą zadzwonić do swojej matki, bo w końcu to ona gotuje najlepszy rosół w mieście.

Skala nieporozumień między płciami jest tak wielka, że między 25 a 40 rokiem życia ciągnie się Polska niedopukana.

Gdybym dostawał 10 zeta za każdym razem kiedy ładna kobieta opowiada mi, że nie może znaleźć normalnego faceta nie byłoby mnie z wami. Leżałbym na miękkim piasku na Oahu, patrzył we wściekłą zieleń i pił coś zimnego, marząc o kawałku polędwicy z grilla.

Błąd pierwszy. Nie będę ci mówił, ze jesteś piękna bo pewnie wszyscy ci to mówią.

Dzwoni do mnie Ufo.

– Rozmawiałem dzisiaj z modelka, piękna (Ufo podesłał zdjęcie, na którym była sukowata blondynka, płaska o długich nogach, wąskiej twarzy i wystających kościach policzkowych). I ona proszę pana powiedziała, że jej faceci nie mówią JESTES PIEKNA. Ale co słyszy od nich? – pyta Ufo. „Nie będę ci mówił, ze jesteś piękna bo pewnie wszyscy ci to mówią”. I rozumiesz – dziewczyna jest przygnębiona bo nikt jej nie prawi komplementów. Co więcej, potwierdziła, że do niej nie podchodzą faceci bo się boja podejść Generalnie wygrywam tym, ze mowie jej to co chwila – pochwalił się. A ona po prostu wiesz płynie, Bo nikt, ale to KURWA nikt jej tego nie mówi.

Rozwiązanie: To proste. Mów jej że jest piękna. Że ma wspaniałe cycki. Świetny tyłek. Że doskonale wygląda w tej kiecce. Że cię podnieca. Że chcesz żeby się rozebrała. Że chcesz zobaczyć ją nago. I wiesz co ci powiem? Zobaczysz ją.

Błąd drugi. Wygłaszasz monolog.

Jesteś bogaty? To dobrze. Ona to na pewno zauważyła. Masz dobry samochód? I tak zazwyczaj o tym czy jej się podoba czy nie zadecyduje jego kolor. Masz dobry telefon? To bez znaczenia.

Wiesz co cię doprowadzi do jej majtek? Umiejętność słuchania.

Błąd trzeci: Żałujesz 16,90 zł a wydajesz 20 na ulubioną oliwkę do pojechania na ręcznym

Nie ma nic bardziej aseksualnego jak skąpstwo. W ubiegłym roku napisałem tekst o przygodach kumpeli, która wybrała się na spotkanie z facetem bo na jego widok od razu zdejmowała zbroję. Właściwie gość miał 100 proc. zaliczenie w różnych pozycjach. Wystarczyło właściwie tylko przyjść.

„Bożenka zamówiła sałatkę. Nie chciała na pierwszej randce jeść jak krowa. Jak świnia? Mix sałat, rucola, pomidorki cherry, marchewka, papryka, cukinia, rzodkiewka, 16.90. Była tania.

Poza tym randka mogła się rozwinąć w coś lepszego – czy wspominałem że miotacz/biegacz wyglądał na takiego co ma dużego??? Bożenka biorąc pod uwagę takową okoliczność nie chciała mieć pełnego żołądka.

Biegacz/miotacz zaordynował dla siebie podwójne krewetki tygrysie, których nie było w karcie za 80 zł. Popił wodą.Niegazowaną. Bożenka chcąc go sprawdzić, zaproponowała, że zapłaci za siebie. Klasyczny test łosia. Jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Bo jeśli nawet ma dać za darmo, (16,90 powiedzmy szczerze w dzisiejszych czasach to nie są żadne pieniądze), niech będzie to ze świadomością, że robi to z dżentelmenem. A Bożenka była kobietą zasad. Raz z czystej złośliwości nie dała facetowi, który zabrał ją na weekend do Krakowa – nocleg w Copernicusie Likusów gdzie doba kosztowała co najmniej 800 zł – bo zamówił nie pytając ją o zdanie pokój z małżeńskim łóżkiem. Zawsze mogli go przecieżpóźniej zamienić.

Co zrobił facet? Biegacz/kopacz/lodołamacz powiedział: ja zapłacę. A na te słowa w Bożence spadły majtki. Oczywiście w przenośni. – Ja zapłacę – powiedziała dla świętego spokoju, już wyobrażając siebie dziko ujeżdżającą umięśnione ciało biegacza/kopacza/getorejda. I wtedy lodołamacz popełnił błąd, który miałgo skazać wieczorem na samotne walenie konia pod gorącym prysznicem z jego ulubioną oliwką pod ręką.

– Ja zapłacę – dopowiedział. – Ale wiesz co? Skoro chcesz się ZREWANŻOWAĆ to potrzebuje deski do krojenia.

Kobiety oczywiście są wyzwolone i w miarę upływu czasu są wyzwolone coraz bardziej. Ale uwierz mi jeśli ona dla ciebie ogoliła nogi i nie tylko nogi, naciągnęła na tyłek niewygodną bieliznę, spędziła 20 minut nakładając na swoją twarz różne substancję, które miały ją uczynić atrakcyjną i rozważa aby ci się pokazać całkowicie naga to chyba do kurwy nędzy zasługuje na 16,90?

Błąd czwarty. Nie pytaj czy jest szansa na drugie spotkanie?

Nie kurwa. Nie ma szansy. Facet nie błaga. facet nie prosi. Nie wysyłaj jej po spotkaniu 10 sms z pytaniem kiedy następne. To żenujące.

Bardziej żenująca jest tylko jeszcze jedna rzecz. Wiecie co odróżnia 20 latki od 30 latek? Większość 20 latek dostała od swoich facetów przynajmniej raz w życiu zdjęcie ich kutasa.

Nie, nie jestem w stanie tego pojąc. Nie, nigdy nie wysłałbym żadnej kobiecie zdjęcia swojego penisa. I to nie chodzi o rozmiar ani fotogeniczność(mój kutas może nie jest jak Brad Pitt, ale Clive Owen to już jak najbardziej). Być może są kobiety, które doprowadza to do absolutnego szaleństwa. Dla mnie jest to oznaka desperacji i zbyt dużej dawki youporn.

Chcesz go pokazać? Jeśli się postarasz będziesz mógł go pokazać i to wielokrotnie. A nawet ona zrobi z nim to samo co lizakiem chupa chups i to nie jest produkt placement tylko stwierdzenie faktu: jeśli będziesz miły to i ona będzie miła.

Błąd piąty: Ściemniasz.

Wielokrotnie już tutaj pisałem: żyć trzeba prosto i w zgodzie ze sobą, bo czym większą ilością melonów zaczynasz żonglować tym większe prawdopodobieństwo, że któryś spadnie ci na łeb i go porządnie rozwali.

Jeśli umawiasz się z jedną laską, umawiaj się z jedną laską. Jeśli chcesz się z kobietą tylko przespać to też jej to powiedz i to najlepiej na pierwszym spotkaniu. Zaskoczy cię jak często możesz odnieść sukces.

Kobiety ulegają prostym, popędom częściej niż ci się zdaje. Zdziwiłoby cię to, że laski które są seksbombami, które wywołują na ulicy salut przypominający paradę wojska polskiego mają seks raz na dwa, trzy miesiące. Po prostu weź jej twarz w dłonie spójrz jej w oczy nie odwracając spojrzenia jak dziki Tatar i powiedz: chcę cię zerżnąć.

Albo przygnieć ją do ściany, tak żeby nie mogła złapać tchu i powiedz: chcę cię zerżnąć.

Czy dostaniesz po ryju? Być może. Ale nawet jeśli to tylko oznaka, że byłeś za mało przekonujący.

Czasami po prostu nie wychodzi.

4640356465_9c850c43c6_bPhoto by Courtney Carmody/CC Flickr.com

60 uwag do wpisu “5 największych błędów jakie popełniają faceci umawiając się z kobietami

  1. Bardzo dobry wpis, aczkolwiek nie zgodzę się co do wysyłania zdjęć kutasów… choć zdjęcie cycków raz dostałem, to chyba na + dla mnie.
    Ps. Kiedy następna książka?

    Lubię

  2. Kadzenie w czesci o nie umawianiu sie z wieloma naraz. Wszyscy co uwodza na peczki tak robia bo dodaje pewnosci siebie. A co do mowienia z mostu to uwazaj, bo od kiedy kobiety rzekomo chca znac prawde? Caly artykul mowi o tym zeby ja omijac a tu nagle co 🙂 czyta sie jak tlumaczenie amerykanskiego poradnika. 4/10 bo rozbawil mnie przeterminowany humor. Tendencja jest niestety spadkowa.

    Lubię

  3. Algorytm postępowania wobec kobiety, kiedy chcesz ją przelecieć (wg autora):
    1. Praw jej komplementy. Nie da ci? ->
    2. Bądź dobrym słuchaczem. Nie da ci? ->
    3. Bądź gentlemanem. Nie da ci? ->
    4. Powiedz wprost, że chcesz ją przelecieć. Nie da ci? ->
    5. Napisz do autora, na pewno doradzi, bo jest jakiś 6. błąd 🙂

    Liked by 1 osoba

  4. dodałbym tylko jedno jedno:
    zadbane dłonie! , kilka kobiet mi o tym powiedziało wprost , że na to patrzą , a wiecie dlaczego?
    bo która by chciała żeby jakieś obgryzione paluchy, z żałobą za palcami badały ich najskrytsze zakamarki ciała?

    Liked by 1 osoba

  5. to tez ale ale total szok będzie jak trafi się panuikei lalunia (notabene biegla w cyferkach z mózgiem biegłego rewidenta, i mu na koniec rachunek wystawi do nieba ) no ale podobno pięknym paniom to się wszystko wybacza .Pozdro

    Lubię

  6. Wpis fajny stylistycznie, chwytliwy, ale…mam wrażenie że nie ma pewniejszego sposobu na porażkę w sferze relacji damsko – męskich niż postępowanie w/g przepisów autora 😉
    Autor chciałby mianowicie nas przekonać, że wszyscy z grubsza mają takie same szanse, że kobieta w barze/na imprezie/w windzie to jest obiekt biologiczny rozpaczliwie potrzebujący żeby ktoś ją /i tu lista autora złapańzawłosyprzyciśnięćdosścianyipropozycjirozpięciaguzikaorazoczywisciezerzniecia/.
    A jeśli przemyślny algorytm nie zadziała, to
    1. tylko dlatego że coś spieprzyłeś
    2. nie przeczytałeś instrukcji
    3. nie wyszorowałeś pięt albo masz nie ten krawat
    4. co i tak wychodzi na punkt 1.

    I w ten sposób sprowadziłeś kobietę do czegoś w rodzaju urzędniczki sprawdzającej formularz, wszystkie pola wypełnione, podpisane, załączniki są, brawo, no to jeszcze złapać za włosy, do ściany i jestem twoja.

    Jaki stary, taki głupi, nic osobistego, to komentarz na wpis 🙂

    Autorze drogi.
    Jak się ma WIELKIE szczeście w życiu być facetem którego „Bóg pobłogosławił” i dał mu fajny wygląd, sylwetkę, oczy, zęby i powód do plotek o wielkości jego sprzętu, to ktoś taki jest takim samym szczęściarzem jak przepiękna, zgrabna jak driada i śliczna aż chciałoby się zaj…zakopać w ogródku panna.

    To ktoś kogo duża część populacji zwyczajnie chce. To ktośkto nie musi robić niemal nic żeby mieć, a nawet lepiej żeby nie robił bo nie trzeba wybaczać/ignorować.
    To ktoś kto kompletnie i całkowicie nie zdaje sobie sprawy z tego, ze swoje powodzenie zawdzięcza wyłącznie przodkom a nie sobie. To ktoś kto myśli „zdobyłem” podczas gdy nie ma o zdobywaniu pojęcia bo nigdy tego nie robił, choć tak mu się wydaje.

    Facet którego kobitki „wyławiają wzrokiem” z tłumu jest całkowicie nieświadomy swojej ignorancji w zakresie znajomości natury kobiet, snuje rozliczne teorie co działa, co nie…
    Jest jak wielki, dwumetrowy bokser który nie potrafi zrozumieć, dlaczego chudy okularnik z uniwerku nie jest w stanie wystraszyć agresywnego osiłka w pubie i myśli że ‚chudemu brak techniki’.
    Jak kobieta ma ogólnie wysokie libido, szcześliwie do tego owuluje, jeszcze szczęśliwiej – nie ma dobrego kochanka i do tego wypiła kilka drinków, to tak, owszem, pachnąca i pewna siebie alfa(a przynajmniej przystojniak) ma szanse podejść, oświadczyć że chce przelecieć i – mieć to.
    Pozostałe 99% facetów NIE. I można tylko obstawiać, czy próba będzie bardziej śmieszna czy żałosna.

    To jest dokładnie ten sam powód, dla którego niespecjalnie ładna, niezbyt pociągająca, z lichymi włosami, małymi cyckami i dużą pupą nie wywołuje „salutu” w tłumie facetów.
    I choćby jej slicznotka 1000x radziła „po prostu bądź naturalna i miła i ani się obejrzysz jak jakiś facet z klasą podaruje Ci mercedesa, zainstaluje w swojej willi i podzieli się połową majątku” – to jakoś wydaje mi się że takie rzeczy to raczej tylko w Hollywood 🙂

    Liked by 4 people

    1. Piszesz lepiej i sensowniej niż autor porad dla dupków… 🙂 jak tak wypisujesz autorze oczywiste oczywistości zapomniałeś o zapachu… z otworu gębowego włącznie i zapomniałeś „kobieta zmienną jest i basta…!” . Wszystko zależy jak jej leży, bo facetowi zawsze stoi . Taka nasza natura, możemy pójść do łóżka nawet z naszym największym wrogiem w spódnicy, jeśli tylko jest odrobinę seksowna. U kobiety nie ma takiej opcji :).
      Niestety kobiety uwierzyły w teksty z kolorowych pisemek, że są lepsze, wyjątkowo inteligentne, idealne, a faceci to niedorajdy. Zapominając, że te niedorajdy stworzyły obecny świat w którym jest im tak dobrze. Nie potrzebny im maż, bo w sądzie dostanie alimenty, a od każdego faceta lepszy ma wibrator. Teraz kobiety są bezwzględne, kapryśne, aroganckie, wypindrzone, marudne , niby wolne, ale niespełnione…. Oczywiście istnieją normalne poukładane kobiety, ale takie są w związkach i docenia swojego mężczyznę z wadami… takiej żaden facet nie zostawi.

      Lubię

  7. I jeszcze jedno. Odnośnie tej „Polski niedopukanej”. Tak, jest niedopukana i taka będzie. I żaden poradnik tego nie zmieni, tak jak poradnik nie spowoduje że „chudy nieśmiały w okularach” stanie się duszą towarzystwa i playboyem.
    A jest tak dlatego, że natura wyposażyła nas we wszystko co wystarcza do prokreacji, a nie do osiągania uniesień, i dlatego prawie wszyscy są w stanie uprawiać seks(tak samo jak niemal wszyscy są w stanie popływać w basenie czy pojechać na rowerze). Ale osiągać dobre czasy w wyscigach czy pobić rekord motylkowym mogą tylko niektórzy. Technika, doświadczenie i….to „coś”. Nazwij to talentem, predyspozycjami, jak chcesz – ale „to to”.
    Co ma zrobić koleś, któremu staje „do połowy” a naprawdę twardy robi się w momencie gdy kończy?
    Co ma zrobić koleś który choćby nie wiem co, nie potrafi wyluzować, dać się ponieść i kocha się tak, jak tańczy ktoś kto w głowie „liczy kroki”?
    Zapytałam kiedyś dobrego kumpla, ile kobiet z którymi był, umiało zrobić laskę, ale tak naprawdę umiało.
    Powiedział że jedna na dziesięć. Ile myślało że robi to świetnie? Tego nie wie, ale przyznał że każdej z nich powiedział że było mu bosko.
    Też nie jestem w tym zakresie całkiem w porządku…jakoś nigdy nie zdobyłam się na powiedzenie facetowi wprost, żeby skupił się na tym domu, drzewie, synu…bo seks to nie jego domena 🙂
    Zawsze mówiłam „chyba mamy różne oczekiwania” albo coś w tym stylu. Jednak jestem świadoma że facet postrzega sam siebie przez pryzmat swojej seksualności i nie ma co ludzi dołować.

    Ale prawda jest taka, że większość facetów, i to spora większość, to są faceci których kobiety prowadzą satysfakcjonujące życie erotyczne :). A nie takie które mają dobry seks ze świetnym kochankiem.

    Lubię

  8. „Jest jak wielki, dwumetrowy bokser który nie potrafi zrozumieć, dlaczego chudy okularnik z uniwerku nie jest w stanie wystraszyć agresywnego osiłka w pubie i myśli że ‚chudemu brak techniki’.”

    Przeczytałem i upadłem ze śmiechu. Teraz muszę się pozbierać i wstać z podłogi.
    Ten komentarz to jak zderzenie materii i antymaterii.
    Brawo!

    Lubię

  9. Tak! Wlasnie tak! „Czy dostaniesz po ryju? Być może. Ale nawet jeśli to tylko oznaka, że byłeś za mało przekonujący”. Dziewczyny komplementy slyszą tylko od starszych panów, i nawet jesli niektórym kojarzy się to tylko w czyms oblesnym, to często wcale takie nie musi być, a po prostu miłe: bo lepiej usłyszeć czasem „Ale masz piękne włosy” od kogokolwiek niż nikogo. Gruby niesmialy niewyględny chłopak z pracy ma nie najgorsze szanse – bo pisze i pyta się, co u mnie…

    Zrób jakąs wersję tego dla kobiet!

    Lubię

  10. do White Kitka bardzo trafnie oceniłas sytuacje.Dziś nie patrzy sie niestety oczami serca a raczej oczyma poządania i konsumpcji.W wielu przypadkach kobiety staly się towarem i będa nim dopóki beda trafiac na facetow chętnych do kupna tego towaru Facetów -egoistow -egocentrykow nie obdarzonych genem zadnej wrazliwosc i prawdę mowiąc mało ciekawych..Kobiety mając do wyboru wybiorą tez facetow ,na pozor idealnych bo w głowie niektorych kobiet tkwi jedna rzec on ma byc bogaty piekny super alfa a to ze egoista skupiony na swoich potrzebach sprytnie potrafil zakamuflować.Po pierwsze kazda babka jak jest bystra i wslucha sie w mowe faceta wyczuje z kim ma do czynienia i nie pozwoli sobie na dalszy kontakt (wiem nie macie może niektóre z was intuicji) czasem poniesie was fantazja , fala hormonów ale naprawde nic bardizej nie sprawia radości jak myśl że podnieca go nie tylko wasza aparycja ale wasza wrazliwosc subtelnosc poczucie piękna delikatność pogodny nastrój usmiech i umiejetność poświęcania sie osobom potrzebujacym niewyrachowanie poczucie humoru lekkie ale celne elegancja w skromności i umiarkowaniu ale dzikość w innych rzeczach : P.Jezeli facet zobaczy w was to co on tez chciałby abyście w nim dostrzegły to wyjdzie wam niesamowite zycie zmyslowe.Ja bedac w sumie młoda wdową szczerze wole być sama niz zasmiecać swe życie śmieciami a moje kolorowe wspomnienia ulotnych momentow szczęscia wystarczą mi aby dobrze i pięknie zasypiac i budzic sie z słoncem w oczach każdego poranka .

    Lubię

    1. Snajperko,
      dziękuję za ten komentarz, widzę że mierzi Cię powierzchowność w relacjach, ocenach, sposobie życia i przerost konsumpcjonizmu nad czymś o wiele głębszym.
      Rzecz w tym, że żeby zrozumieć to o czym piszesz, trzeba tego doświadczyć. To nie jest jak haj po trawce czy seks z facetem poznanym pół godziny wcześniej w barze – szybka, agresywna i równie szybko mijająca przyjemność, niestety nie zostawiająca po sobie niczego poza znużeniem i coraz większym niezrozumieniem przyjemności płynącej z odrzucenia życia na pokaz.
      Związek oparty na całościowej akceptacji, uczciwości i czystych intencjach, a nie próbach przechytrzenia i zdominowania, to coś co daje wielki spokój wewnętrzny, poczucie bezpieczeństwa, spełnienia…
      To coś co powoduje że człowiek się zmienia, że żyje pięknie. W takim związku zdrada jest absurdem…kto by chciał ryzykować utratę królestwa w zamian za dziewkę jednorazówkę 🙂
      No, ale muszę uczciwie zauważyć że piszemy już grubo nie na temat, wpis dotyczył „jak zaliczyć” a nie jak zbudować fajny związek 🙂

      Lubię

  11. Nie wiem skąd u mnie wrażenie, że większość niepochlebnych komentarzy na temat tego posta zamieścily osoby zaliczajace się do Polski niedopukanej 🙂

    Lubię

  12. Jeszcze trzeba dodać: wymądrzaj się na KAŻDY temat. Nic mnie tak nie irytuje jak facet, który udaje mądrzejszego niż jest 🙂 O czym by ona nie zaczęła mówić, udowodnij jej, że jesteś ekspertem w tej dziedzinie.

    I jeszcze jedno. Ja wiem, że to będzie spam i zazwyczaj tego nie robię, no ale MUSZĘ, bo to takie na temat (z tym goleniem nóg): http://rysunkiannyl.blogspot.com/2014/08/wnioski-poranne-pokapielowe.html
    Dokładnie tak myslę. Nie do końca, co prawda, zależy mi na płaceniu za mnie, no ale o staranie się ogólne 🙂

    Lubię

  13. Cholera, ten facet wie wszystko o nas kobietach. Wszystko co zostalo napisane jest prawda, nawet ostatni punkt (wiekszosc zagryzie warge, a nie da po ryju). Niestety, po 30tce tez dostaje sie zdjecia kutasow. To naprawde jest zalosne – nie robcie tego panowie. Ona sie nie skusi, bo ja to zdjecie odrzuca, i jeszcze pokaze kolezankom – dla nich facet od zdjecia tez stanie sie w tym momencie aseksualny.

    Lubię

  14. Jestem tu pierwszy raz, wybrałem akurat na ten artykuł i muszę przyznać, że… zazdroszczę autorowi rzeczywistości, w której żyje. Wydawało mi się, że wyrosłem z fantastyki i tym podobnych, a tu proszę, czuję się jakbym na nowo odkrywał jakiegoś Tolkiena. Poważnie, nie chcę aby to brzmiało ironicznie.

    W moim świecie mówienie lasce, że jest piękna działa tylko, jak jesteś śniadym erasmusem. Tacy to mają życie – parę razy powie „ju ar bjutiful” i pozamiatane. Polski chłopak może mówić „jesteś piękna” za każdym razem, a i tak zostanie mu targanie bagiety. Poza tym nie wiem, jak bardzo przystojnym trzeba być, aby sposób opisany w pkt. 5 zadziałał.

    Pozostałych rzeczy nie skomentuję, bo zwyczajnie nie mam wiedzy. Na pewno jednak tu wrócę, a i jeszcze dziś przejrzę resztę artykułów – to zupełnie inny świat, niby ta sama rzeczywistość, w której i ja żyję, a jednak wszystko jest nie z tej ziemi. Niesamowite.

    Lubię

  15. szacun WhiteKitka wyszło Ci,

    ale – „…Związek oparty na całościowej akceptacji, uczciwości i czystych intencjach, a nie próbach przechytrzenia i zdominowania, to coś co daje wielki spokój wewnętrzny, poczucie bezpieczeństwa, spełnienia…” – dzis czegoś takiego nawet z gromnica nie znajdziesz, nie ma i nie będzię już bez złudzeń proszę.

    „…To coś co powoduje że człowiek się zmienia, że żyje pięknie. W takim związku zdrada jest absurdem…kto by chciał ryzykować utratę królestwa w zamian za dziewkę jednorazówkę…” – to jest dziś na porządku dziennym,również bez złudzeń proszę mając wszystko pod nosem i tak szukamy i tak skusimy się na skok w bok i to nie jeden – nie ma dziś żadnych pochamowń z żadnej ze stron potem okłamujemy siebie i drugą osobe, a tylko dlatego, że nie szanujemy siebie samego i drugiej osoby.

    „5 największych błędów jakie popełniają faceci umawiając się z kobietami” – podsawa umawiają się by zaliczyć, czy umawiają się by się ustatkować? – bo to dwa odmienne i zdecydowanie różne podejścia i sytuacje życiowe w wykonaniu Panów jak i Pań.

    Lubię

  16. snajperka
    „…Dziś nie patrzy sie niestety oczami serca a raczej oczyma poządania i konsumpcji.W wielu przypadkach kobiety staly się towarem …”

    Faceci nie są dla kobiet towarem ?
    Oczywiście że są !!
    Faceci patrzą na kobiety jako obiekty seksualne zdolne do rodzenia potomstwa ( tyłek afrika bambata i wielkie melony )
    Kobiety patrzą na facetów przez kasę tylko dlatego aby zapewnili byt im i dzieciom .
    Tak nas zaprogramowała natura !!
    Większość z naszych zachowań jest podświadoma.
    Miłość to dorabianie ideologii do tego czego od nas chce natura !!

    Lubię

  17. Dlaczego fajne laski mają brzydkich facetów ?
    Młode myślą że mogą mieć każdego. Jednak szybko się okazuje że koszty utrzymania gwiazdy która strzela focha 100x na godzinę są zbyt wysokie.
    Facet chce mieć SPOKÓJ. To święty do którego modlą się wszyscy faceci.
    Popatrz kiedyś na taką gwiazdę.
    Zobacz jak trzyma wysoko nos.
    Zawsze mina wkurwionej, zblazowanej, co to ona nie jest.
    Jej spojrzenie mówi wszystko: ” jesteś zwykłym śmieciem i nawet jak byś miał 10000000$ to i tak bym ci nie dała”
    One maja przemieszczenia fizjologiczne ( wyżej sra niż dupę ma )

    Lubię

    1. One maja przemieszczenia fizjologiczne ( wyżej sra niż dupę ma )
      hahahahaahaha dobre 😉

      Kiedyś spotkałem taką gwiazdą i po minucie pierwszej randki miałem dość jej dąsów , chciała pokazać jak jest niedostępna… zadufana siksa , więc uświadomiłem jakie mam zarobki… i tu zaszła zmiana 🙂 niestety jej czas już miną. Miała mój nr.tel więc zaczęła się lawina smsów , że to, że tamto, że rozmawiała o NAS z rodzicami .. hehe Zakochana po uszy 😉 Moja rada szukajcie przeciętnych kobiet.. gwiazdki omijajcie z daleka… mówię jako praktyk a nie jak autor teoretyk… najlepsze są przeciętne kobiety, które nie latają w kolorowych, obcisłych ciuchach… taka was doceni… byle jej libido było wysokie 😉 reszta pójdzie jak po maśle 🙂

      Lubię

  18. jako atrakcyjna, 23letnia, wykształcona kobieta o ogromnym powodzeniu- absolutnie się zgadzam. Gdyby w czasach mojego singielstwa ktoś tak mnie do ściany i prosto z mostu to… mm. A przepraszam- mój zimny skandynaw odstawił taki numer dwa lata temu i żyjemy razem szczęśliwie- na rocznicę umawiamy się tam, gdzie poszliśmy na pierwszą randkę- w hotelu.

    Lubię

  19. Faktycznie skapy facet to tragedia. Ostatnio umowilam sie na kolacje z facetem, ktory przy kolacji opowiadal o swojej eks i dzieciach co juz bylo odrzucajace, ale najbardziej zniechecilo mnie, ze wyszukiwal najtanszego dania w karcie i bardzo dokladnie przygladal sie temu co zamawiam. Rozmowa o cenach i pieniadzach sprawila, ze postanowilam, ze wiecej sie z nim nie spotkam, bo takie tematy zawsze mnie odpychaja. Przy placeniu rachunku ja zaplacilam za siebie i odnioslam wrazenie, ze nie mialby nic przeciwko jakbym zaplacila jeszcze za niego. Nie zostawil tez napiwku, mimo, ze wstalam, pytajac ”to co, idziemy?” i dajac tym samym do zrozumienia, ze nie powininen czekac na reszte. Mimo wszystko siedzial dalej czekajac, az kelner wyda mu reszte co do grosza. Przykre, bo kelner byl bardzo mily i naprawde zasluzyl na napiwek. To byla najgorsza moja randka. Gorsza nawet od poprzedniej, na ktora wzial tylko pieniadze na bilet komunikacji miejskiej.

    Lubię

  20. A ja się nie zgodzę z punktem czwartym. Niech pisze po spotkaniu i niech pyta czy się spotkamy i kiedy, bo ja to lubie, bo widze ze mu zalezy, albo ze chociaz ma ochote na mnie. A tak co ma zgrywac twardziela a ja sie mam łaszczyc zeby sie spotkać chciał? Spoko moge, raz ja raz on, mamy róznouprawnienie, ale nie ze bede tylko ja sie wysilac na czułe smsy. A on co? Niech wykaże odrobinęchęci. Poza tym jak mam sie dowiedziec ze na spotkaniu mu sie podobało? Nonszalancko napisac na drugi dzien „Paniczu, czy stał Ci po spotkaniu?” No prosze Cie. Kobiety maja to do siebie, ze wszystko analizuje, mysla, zastanawiaja sie, tak zgubi to nas kiedys, mnie jzu zgubiło nie raz, zamiast sie czyms zajac to sie zadreczam, czy czegos nie powiedziałąm zle i dlaego sie nie odzywa, albo cos zrobilam lub wlasnie nie zrobilam, a tak napisze, ze bylo ok i sie nie zadreczam.

    Lubię

  21. Hm… ja dostawałam zdjęcia kutasa. Od nieznajomego pana. Gadaliśmy sobie na czacie i nagle – chuj. I to przez facebook to zdjęcie było wysyłane. Następnie pan miał do mnie pretensje, że to moja wina – jakimś cudem go do tego wysłania zmusiłam. Nie wiem, jakim, ale to widocznie nie jest najważniejsze. Co więcej – wpisywał mi na walla (czy ścianę) jakieś złośliwe komentarze, podkreślał wielokrotnie, że bez przerwy piszę o tych penisach i może gdybym nie pisała o tych penisach na facebookowej ścianie, to bym nie dostawała zdjęć penisów na priv.
    Hm… Coś jest na rzeczy z tymi zdjęciami kutasów. Może nie zareagowałam tak, jak powinnam zareagować. Najprawdopodobniej pan ów oczekiwał reakcji jakiejś, nie wiem, pochwalnej, albo… albo powinnam sobie wydrukować tego kutasa, na drukarce 3D i miałabym go na własność, tego kutasa ze zdjęcia!
    Tak, powinnam tak zrobić. Właśnie do mnie dotarło.
    Ma ktoś drukarkę 3D? Ale taką wielkoformatową, wiecie, po co się ograniczać…
    Serdecznie pozdrawiam
    Magda

    Lubię

  22. Bardzo fajny artykuł, miło się czyta a rady są całkiem konkretne….poza jedną – „chcę cię zerżnąć”. Nawet jeśli to zadziała to tym tekstem traktujemy kobietę jak sukę a to jak dla mnie brak szacunku (nie mówiąc już o braku romantyczności)

    Lubię

  23. Kilka miesięcy temu wyszedlem z marazmu, zacząłem na nowo poznawać kobiety. Poznaje właściwie każdym dostepnym kanałem: ulice, puby, kluby, internet etc. Właściwie gdyby kasa i czas mi pozwolił, to na każdy dzień tygodnia mógłbym sobie skołować randkę. No ale jednak w tygodniu to te dwie/trzy radnki się odbywają. Zwykle u mnie w domu, albo gdzieś na mieście (mam taki swój ulubiony lokal).Na tych randkach prawie zawsze do czegoś dochodzi. Pocałunki, seks. Właściwie nie pamietam spotkania, na którym do niczego by nie doszło.
    Ale problem pojawia się na drugiej randce. No wiecie, albo z dziewczyną sie całowałem ale nie poszedłem z nią do łóżka i chciałbym to zmienić, albo poszedłem i była fantastyczna że chciałbym to powtórzyć. Tylko że potem albo nie odbierają telefonu, albo odmawiają. Zwykle to pierwsze. O co kaman?
    Zrozumiałbym gdyby randka to był nie wypał. No ale ja się z nimi całuję, albo całuję i uprawiam seks. To znaczy że chyba najgorszą alternatywą na wieczór nie jestem. A zatem dlaczego?
    A pytam, bo czasem zdarzy się naprawdę fajna dziewczyna, z którą chciałbym utrzymać jakąś realcję, a nawet może wszedłbym z nią w związek gdyby dalsze spotkania były wspaniałe.
    Prosiłbym o jakąś radę czy coś, bo sprawa mnie niesamowicie nurtuje gdyż zdarza się dosłownie za każdym razem, gdy tylko postanowię umówić się drugi raz.

    Od razu kilka pytań i odpowiedzi.

    Czy jestem podrywaczem? Tak, ale nie wykluczam wejście w stały związek.

    Czy daję kobietom złudne nadzieję że po seksie spełnię jej każde życzenie? Nigdy w życiu życiu. Kieruję się zasadą że szczerość wbrew pozorom jest łatwiejsza niż kłamstwo.

    Czy jestem przystojny? Mimo że do wysokich, brunetów nie należę, to jednak staram się dobrze ubierać (czyste, dopasowane ubrania o dobrym doborze koloru), jestem wględnie umieśniony i regularnie odwiedzam naprawdę świetnego fryzjera. Często słysze komplementy.

    Czy żałuje pieniędzy na randce? Wolę gdy dziewczyna sama zapłaci za siebie, ale nie robię problemu żeby samemu to zrobić. Zawsze mam przygotowana gotówkę za nas oboje. A gdy randka jest u mnie, to zawsze obiad, kolację deser, drinki, wino kupuję z wlasnej kieszeni.

    Czy wydzwaniam do dziewczyn, albo pytam czy dobrze mi poszło? Nie. Dzwonię po 2-3 dniach. Swoje próby ograniczam do 2,3 razy. Na koniec sms. Jeśli nic, daję sobie spokój.

    Lubię

  24. Szastaj kasą ( autor chyba nie zauważył, że wielu mężczyzn zarabia mało i muszą oszczędzać ) Nie pytaj czy ona chce się z tobą spotykać , mów że chcesz ją zerżnąć . Itp itd , Poradnik stworzony przez palanta dla przygłupów . Powinien nosić tytuł ,,Jak podrywać i rżnąć wieśniary, które się nie szanuują ” . Dowód na to jak nasza cywilizacja schodzi do szamba , i dziwić się , że kolorowi inigranci nie chcą się asymilować . Po co maja przyjmować europejską kulturę, która nic nie jest lepsza od ich kultur . No , u nas co prawda kobiet się nie bije , Ale tylko czekac jak nasze ,,wyzwolone ” stwierdzą, ze czasami tak lubią , a faceci w stylu autora tych wypocin chętnie na to pójdą , skoro mozna za to dostać seks . Czy naprawdę czasy gdy facet chcąc zdobyć kobietę, musiał pokazać jej , ze jest wartościowy już minęły ?? Dla niektórych widać że tak 🙂 . Dno oglądane od spodu

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s