Zaczynacie być nudne z tą swoją przewidywalnością. Pisze do mnie Marysia co powinna mieć wszystkie rysie a co ma?

„Dlaczego my kobiety jesteśmy naiwne, mimo iż na tej naiwności przejechałyśmy się jutro niejeden raz. Potrafimy po kilka razy wpakować się w związek, ba.. bardziej w relację, w której nie czujemy się dobrze.

Moja historia jest krótka, choć ciągnie się już ponad rok, a nawet jeśli się dobrze przyjrzeć to i kilka lat. Znamy się z pracy. Przyjaźnimy, czy też przyjaźniliśmy. Do momentu, kiedy pierwszy raz się ze sobą przespaliśmy…

I wtedy się zaczęło… rozmyślanie, domyślanie, odczytywanie tajemnych znaków, które przecież non stop mi wysyła… Przyszły kolejne razy, żaden nie wyjaśniał niczego poza tym, że w łóżku dobrze nam razem. Ile to razy chciałam zapytać co to tak naprawdę znaczy dla niego….

Bo przecież nie jestem laską, która z facetem spotyka się jedynie dla seksu. Zdecydowanie czuję do niego coś więcej i momentami wydaje mi się, że on do mnie też…. A czasem relacja  ewidentnie jest jednostronna…

Sporo osób z naszego otoczenia już dawno zrobiło z nas parę, natomiast my sami tego nie potrafimy. Ja nie potrafię porozmawiać w cztery oczy. Zresztą jak zacząć taką rozmowę z facetem? Wydaje mi się to być takie nienaturalne i w zasadzie boję się tej odpowiedzi, bo zgasi ona wtedy wszelką nadzieję. Znalazłam w sieci coś co pokazuje chyba sedno sprawy: http://demotywatory.pl/4361907/Jezeli-dokladniej-sie-przysluchasz Bo czy jest jakaś szansa, że po pytaniu: co to tak naprawdę znaczy i czy Tobie też zależy można się spodziewać pozytywnej odpowiedzi?”

Ja pierdolę. Kobiety! Naprawdę jesteście takie głupie?

Słyszeliście o prawie Fuck Yes or No? Jeśli chcesz się zaangażować w związek z kimś nowym musisz być przekonana/ny alby wrzasnąć mentalnie: tak kurwa, chcę tego!!

I wiesz co? Druga strona też musi być mentalnie gotowa na to aby krzyczeć coś takiego samego o tobie.

Owszem możesz jednorazowo pieprzyć się z kimś kto ci się podoba. Ale związek z kimś komu musisz cały czas nadskakiwać?

Owszem możesz godzinami analizować jej.jego zachowanie, zastanawiać się co powiedziałaś dobrze a co źle, czy byłaś wystarczająco dobrze umalowana, elokwentna dowcipna, rozkłdałaś dobrze nogi, jęczałaś do taktu i czy oczywiście jemu było dobrze i miał orgazm.

Ale to jebanie kota.

Sprawa jest prosta: jeśli nie widzisz na swój widok reakcji : FUCK YES to po co ci to? Chcesz być jak bokser,, który wychodzi na ring i cały czas dostaje po ryju? Jak ta brzydsza z dwóch przyjaciółek, gdzie wszyscy interesują się tylko tą drugą ładniejszą?

Jeżeli ktoś nie oddzwania na Twoje telefony, jeśli musisz czekać godzinami na jego.jej sms-y to zwyczajnie ma cię w dupie.

Jesli taktuje cię na zasadzie – jestem z Tobą bo nikogo lepszego nie było na razie w okolicy to tylko brniesz w samo upokorzenie. Wystawiasz policzek i mówisz: wal w niego.

Nawet jeśli się z Tobą zwiąże za rok, za dwa, za trzy będzie cię zdradzał. Albo będzie cię zdradzała.

Szanuj siebie.

Nie przyjmuj litości. Litość kończy się źle. Albo niech mówi FUCK YES na twój widok albo niech spada.

Jeszcze raz – szanuj siebie. To będą szanowac cię też inni.

2528686805_09f0874f38_bPhoto by Santiago Alvarez a a Creative Commons license

 

90 uwag do wpisu “Jesteście głupie. Nie potraficie się szanować, a chcecie być szanowane

  1. Nie czytalyscie chyba książki „nie zależy mu na Tobie! Poznaj prawdę o facetach”. Ja się na tym wychowałam, książka rzucialam o ścianę wiele razy bo np spotkalam się z facetem a później on do mnie nie dzwonil, nie pisał. Ja głupia bralam książkę i szukalam listu z podobnym problemem , za każdym pelna nadziei że moja historia będzie inna… Niestety zawsze odpowiedź była taka sama ” nie zależy mu na Tobie!!!”….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s