Chcesz wiedzieć jak utrzymać faceta 3 – zasada barszczu

To nie jest zbiór porad dla kobiet, które radzą sobie w związkach. To są porady, dla tych, które dają się z siebie za dużo.

Nie cenimy rzeczy ani osób, które mamy. Rozpływamy się za to w mrzonkach o czymś co jest nieosiągalne.

Oczywiście gdybyśmy to dostali – szybko byśmy się znudzili.

Jesteśmy tak skonstruowani, że nie cenimy rzecz, które przychodzą nam łatwo.

Czasami potrzebny jest więc kamuflaż. Jak push up – który ma zwabić samca, aby kobieta mogła mu spróbować odciąć jaja.

Czytaj dalej

Chcesz wiedzieć jak utrzymać faceta? 2

W wyniku dymania pojawiamy się na świecie. Od 12, 13, 15 roku życia walczymy o dymanie i bronimy się przed tym aby ktoś nas nie wydymał.

Kupujemy ubrania, ćwiczymy wiele godzin na basenie i fitness clubach, nabywamy drogie i tanie kosmetyki . My, mężczyźni kupujemy mocne samochody, wy kobiety – drogą, niepraktyczną bieliznę.

Większość naszych rozmów, sprowadza się do tego kto, z kim i dlaczego. Największe nasze życiowe dramaty biorą się z tego, że ona nie chciała, albo on ją zostawił.

Więc proszę mi tutaj nie pierdolić: w życiu chodzi o dymanie. Na wielu poziomach.

Ale dymanie to również władza.

Czytaj dalej

Chcesz wiedzieć jak utrzymać faceta? 1

Jesteś ładna prawda? No, z całą pewnością nie ostatnia w klasie. Masz niezłe nogi, dobry tyłek, wyższe wykształcenie, jesteś inteligentna, czasami nawet błyskotliwa. Masz mieszkanie na kredyt, własne auto, może nawet duże cycki? A za cholerę nie rozumiesz dlaczego przy facetach zachowujesz się jak głupia pinda.

I to mimo, że wszystkie Twoje systemy alarmowe wrzeszczą: to błąd, zachowujesz się jak kretynka to i tak w to wchodzisz przeklinając swoją głupotę a on? Tradycyjne, kolejny koleś robi z ciebie głupią szmatę.

Czytaj dalej

Ile jest wart Twój kot?

Jo nie zjadł meduzy (galareta z mięsem), nie wypił lunety (50 tka zmrożonej Wyborowej).

Odmówił spożycia w zacisznym zakątku stołecznej restauracji „Lotos” tatara z łososia, tatara z polędwicy, schabu w galarecie a nawet ozorka.

Na widok ozorka łzy mu nawet przesłoniły oczy i rzekłbym, że Jo wyglądał jakby miał się za chwilę rozpłakać.

To musiało być złudzenie optyczne. Jo nie płakał nawet gdy w środku nocy nadepnął na klocek lego.

Czytaj dalej