Kobiety zawsze czują się gorsze

Siedzę w kawiarni, patrzę na ładną kelnerkę, która przed momentem przyniosła mi kawę i myślę o kieliszku zimnego rieslinga.

Ale tutaj nie ma rieslinga jest tylko kawa, i na dodatek niedobra, jest też kelnerka, do której uśmiecha się każdy klient i kilku nawet już sobie wyobraża jakby było rozbierać ją z tego fartuszka i z tego co ma pod tym fartuszkiem (na razie to ma niebieski sweter z wcięciem, które jest na tyle płytkie aby nie szokować, ale na tyle głębokie aby intrygować i budzić różne skojarzenia).

A ona dobrze wie o czym oni myślą, bo już na tej planecie spędziła dużo czasu, jakieś 25 lat co najmniej i wie czego od niej mogą chcieć mężczyźni, którzy są od niej o 20 lat starsi. Zresztą dobrze również wie czego mogą od niej chcieć mężczyźni w jej wieku i pewnie za jakiś czas będzie jej tego zainteresowania brakowało.

Czytaj dalej

5 największych błędów jakie popełniają faceci umawiając się z kobietami

Normalni mężczyźni marzą o blondynkach, które mają cycki wielkości melona w „Almie” i o podobnej twardości. A kończą z płaskimi jędzowatymi brunetkami i dziwią się jak to się stało.

Normalne kobiety marzą o pewnych siebie facetach, którzy wiedzą czego chcą i wiedzą jak to dostać. A kończą z pierdołowatymi kolesiami, którzy codziennie muszą zadzwonić do swojej matki, bo w końcu to ona gotuje najlepszy rosół w mieście.

Skala nieporozumień między płciami jest tak wielka, że między 25 a 40 rokiem życia ciągnie się Polska niedopukana.

Czytaj dalej

10 a właściwie 8 książek, które mnie zmieniło

To znaczy nie do końca jestem przekonany aby kogokolwiek interesowała lista książek, która mnie ukształtowała, ale byłem do tego wywoływany tyle razy, że czuję się jak Jenna Jameson po “Cum one, cum all”. I nie żebym oglądał. Tytuł mi się spodobał po prostu.

Czytaj dalej

Co straciliście nie czytając mojej książki?

Przytrzymałem dłoń trochę dłużej na półnagich plecach. Posmerałem ją z dwadzieścia dwa razy po szyi, dotknąłem znowu jej pleców, przeciągnąłem rękami po balonach. Zważyłem je w dłoniach. Siedząc za nią, oparłem ją o siebie. Przygasiłem światło. Zdjąłem jej bluzkę a później stanik. Delikatnie opadały. Przy tej wielkości to normalne, ale za kilka lat dziewoja będzie je musiała chirurgicznie podciągnąć. Faceci nie mają takich problemów. Z drugiej strony, lepsze opadające w garści niż silikon na ekranie.

No cóż, czas na laskę. Technik doprowadzenia kobiety do pozycji nurka głębinowego jest sporo. Dajmy na to Kogut, preferuje sport siłowy, czyli gwałtowne opuszczenie niewiasty ręką prosto w swoje części intymne. Ewentualnie wrzask: ssij suko! Zadziwiająco często skuteczny.

Ja wolę mniej brutalną metodę na kosmonautę, co nie znaczy, że metoda Koguta jest mało skuteczna.

Czytaj dalej

Szczęścia nie ma. Nie wierzysz mi? Zaraz ci to wytłumaczę.

Moskwa. Zima. Śnieg. Chłopczyk systematycznie, niczym automat napierdala śnieżkami w okna. Tłucze w końcu szybę, wybiega stróż i zaczyna wrednego gówniarza gonić. Stróż goni, dziecko ucieka i myśli: po chuj mi te śnieżki, po chuj mi te okna, po chuj mi ten image wrednego, małego skurwysyna. Dla kogo ja się tak popisuję? Ech, byłbym szczęśliwy leżąc sobie w domu na kanapie, herbatą i czytając książkę mego ulubionego pisarza – Ernesta Hemingwaya.

Hawana. Ernest siedzi w ogromnej willi, wali wściekły w maszynę i myśli: po chuj mi to wszystko! Po chuj mi ten image twardego skurwysyna, po chuj mi ta literatura, po chuj mi ta Kuba, trzcina cukrowa i upał.

Ech, byłbym szczęśliwy siedząc ze swoim przyjacielem Andre Maurois w Paryżu. Wzięlibyśmy butelkę rumu, dwie ładne dziwki, porozmawiali o życiu, pośmiali się trochę. Świat od razu nabrałby barw.

Czytaj dalej