Jeśli masz poniżej 40 lat to miałaś to w swoim życiu. Wlazłaś na jakiś portal randkowy i niby dla żartu (jakiego żartu do nędzy doskonale wiedziałaś co robisz) założyłaś tam konto. 

Długo wybierałaś zdjęcia, tak żeby zachęcić potencjalnych facetów. A później przeżywałaś rozczarowanie, bo owszem odzywało się ich sporo. Ale większość miała ochotę tylko na coś co nazywam randką 5 godzinną, czyli  spotkanie, 5 jednostek alko, jazda do ciebie, laska, zdjęcie ci z tyłka majtek i dojście na brzuch. Dalej jest już tylko włożenie gaci i odezwę się do ciebie….idiotko. To ostatnie było rzecz jasna w myślach. 

Postanowiłam napisać Ci maila, bo kto jak nie Ty i Twoi czytelnicy doradzi mi lepiej w kwestii damsko-męskiej? A właściwie – w kwestii męskiej…

Z Damianem poznaliśmy się w dosyć dziwny sposób, ponad dwa lata temu. Po kolejnym nieudanym związku postanowiłam, w zasadzie bardziej dla rozrywki, założyć konto na pewnym mało popularnym acz ciekawym portalu randkowym. Zdjęcia wrzuciłam ładne, drobniutka blondynka z całkiem niezłymi cyckami – no musiał ktoś się odezwać. I spośród oślinionych i napalonych desperatów wyłonił się on. Tajemniczy, czarujący, szarmancki – no ideał. Dużo wody w rzekach upłynęło jednak zanim się spotkaliśmy „w realu”. A kiedy już się spotkaliśmy – praktycznie od razu zostaliśmy parą.

I wszystko byłoby dobrze gdyby jego zachowanie. Kompletnie nic o sobie nie mówi – wszystkie informacje jakie otrzymałam wyciągnęłam niemal siłą (nawet jego nazwisko!), często znika na kilka-kilkanaście godzin (czasem też na noce) bez żadnego wyjaśnienia, telefon zabezpiecza sobie hasłem, nie odbiera przy mnie telefonów… A w jego domu trzy pokoje są kompletnym „tabu” do którego nie wolno mi wejść.

Z kolei mnie sprawdza podwójnie – codziennie przegląda ukradkiem mój telefon i calutki komputer. Bez rezultatów oczywiście. A mój życiorys zna na pamięć, sam wypytał mnie o każdy szczegół.
Nigdy nie byłam natrętna, nawet jak znikał na długo. Nie marudziłam, nie dopytywałam więcej niż jeden raz. Seks jest zajebisty, więc co jest nie tak? Czy dwa lata związku to za krótko? A może on po prostu nie lubi monogamii?
Dodam, że on jest 5 lat starszy ode mnie, świeżo po trzydziestce.

Doradzisz?”

Droga czytelniczko – jak na mój gust to wygląda, że on jest żonaty, albo w związku.  Jeśli to nie to – prawdopodobnie  dyma inne laski, poznane na tym albo innym portalu randkowym.

Sytuacja jest oczywiście dla niego wygodna. Ma młodą, ładnego lachonka nad którym posiada 100 proc. kontrolę. Który pojawi się na każde jego zawołanie wystawiając się w odpowiedniej pozycji.

To komfort. To wygoda. To oszczędność czasu i środków. Na dodatek nie strzeli focha, bo jest zdominowany.

(Oczywiście istnieje jeszcze niewielka możliwość że jest Jamesem Blondem i pracuje w służbach specjalnych)

Zapamiętaj droga czytelniczko, pierwsza zasada portali randkowych: dla mężczyzn portale randkowe służą do dymania.

Nie kwiatków, nie romantycznych uczuć, nie „szukam swojej połówki”. Służą do sprowadzenia laski do szybkiego wypięcia tyłka i zdarcia z kobiecej dupy majtek.

Druga zasada portali randkowych: nigdzie nie ma tak wiele sfrustrowanych, samotnych kobiet, które pragną miłości jak właśnie na portalu randkowym.

Facet zapisuje się tam, bo mu stoi pała. Chce szybko zredukować poziom nasienia. Jeśli nie dostanie tego co chce, znajduje inną.

Kobieta, zapisuje się na portal randkowy z ciekawości. Później ulega złudzeniom, że facetowi, który się jej spodobał chodzi o coś więcej niż seks.

Nie. Tu chodzi  – tylko o seks.

Trzecia zasada portali randkowych: nawet jeśli pieprzenie jest udane, po pewnym czasie cię zostawi. Portale randkowe dają stały dostęp do nowej porcji wieprzowiny. Facetom ciężko się odzwyczaić od świeżego mięsa.

Czwarta zasada portali randkowych: jeśli zaczniesz się przez nie umawiać prędzej czy później zaczniesz zachowywać się podobnie. Stały dostęp do nowych facetów – deprawuje.

Inaczej wybierasz w sklepie gdy masz dostęp do jednego soku a inaczej gdy widzisz ich kilka tysięcy prawda?

Piąta zasada portali randkowych: wszystko co tam czytasz to kłamstwo albo półprawda.

2294421906_f146318175_o

Photo:  Özgün ERDEM Creative Commons

61 uwag do wpisu “5 zasad portali randkowych

  1. Nie no, nie zgadzam się. Owszem 95% to oszołomy i nawet będąc bardzo sprytna i przebiegłą, możesz się dać im wyrolować. Te 5% to faceci, którzy w realu już nie maja sił szukać drugiej połówki, bo ciągle się nacinają na debilizm, tak jak i kobieta nacina się na debilów. Jak się spotykają takie zagubione duszyczki to jest całkiem miło 🙂 Poznałam w ten sposób faceta z którym jestem już 8 lat 🙂 Niestety mając swój światopogląd i będąc trochę outsiderem w realu nie ma co szukać szczęścia, bo tu każdy będzie wzorcowy. Takie osoby „dziwaki” uciekają właśnie do sieci. Też się uważam za dziwaka o nieszablonowym myśleniu, więc wszystko spoko 🙂

    Lubię

  2. Jak zakończy się ta sytuacja było opisane we wpisie z 25.11.2013, który był kolejnym dowodem na upadek tego bloga. Ja jednak nie o tym. Mam pewną propozycję, może pozwólmy ludziom naiwnym, pozbawionym zdolności logicznego i krytycznego myślenia oraz kompletnie niezdolnym do wyciągania wniosków wykończyć się wzajemnie. Ja wiem, że idioci stanowią większość społeczeństwa, ale jak to mawiał Bill Hicks: „I’m just trying to plant seeds”.

    Lubię

  3. Również mogę odpowiedzieć twojej czytelniczce. Nie marnuje kobieto czasu. Nie warto.

    Odnośnie portali randkowych. Takie samo zło może spotkać na ulicy, w klubie, w pracy, po pracy, w ZUSie czy PZU. Mężczyźni i kobiety potrafią być chujami bez względu czy korzystają czy nie korzystają z internetu. Nie ma co się zniechęcać. Wokół pełno udanych internetowych związków z czego jeden wyjątkowy bo mój. 4 lata razem, ślub i piękna córka. To nie internet jest zły tylko idioci co z niego korzystają.

    Lubię

    1. Dokładnie tak. Następny post proponuje napisać w tym duchu: Kobiety! Wszyscy faceci, którzy zaczepiają Was na ulicy chcą od Was tylko seksu! Nie liczcie na nic głębszego, bo przecież jesteście tylko jedną ze zdobyczy, do których dany facet może zagadać żebyś wypięła mu tyłek. I tak w piękny sposób rozwijamy paranoje społeczną. Gratuluje.

      A co do samego zapytania drogiej Pani to facet jest podejrzany o zaburzenia psychiczne. Z kimś podejrzanym to można się spotkać na krótki intensywny związek. Im dłużej trwa tajemniczy związek tym większe będzie rozczarowanie. Poza tym, jak można tolerować przeglądanie własnego telefonu i komputera. I czemu miałabyś przeglądać jego telefon? Jesteście oboje agentami NSA?

      Lubię

      1. A czego chcesz od dziewczyny zaczepiajac ja na ulicy? Co bylo w niej wyjatkowe? Zachęcająco ubrana, dupcia, cycki, długie nogi, ładna buzia? Podobała się? A może byś zaczepił na ulicy nieciekawie ubraną, puszystą, starszą od Ciebie o 20 lat dziewczyne. W pierwszym i drugim przypadku chodzi o sex. Z tą pierwszą chętnie byś poszedł na randkę i natychmiast byś wskoczył do jej wyra. W drugim przypadku, nawet jak by Ci zapłaciła to byś odmówił. Taka jest zasada facetów, ona musi być dla Ciebie atrakcyjna inaczej Ci nie stanie i będzie Ci wstyd się z nią pokazać przed kumplami. Zasada dla kobiety, nie musisz być ładny i przystojny, żeby być dla niej atrakcyjny. Widzisz piękną młodą dziewczynę z brzydkim dziadkiem i co myślisz? Zazdrościsz mu wieku i urody czy dziewczyny? Dziwisz się, jak ona może? A może i to bez wspomagacza i jemu też wychodzi nienajgorzej. Ona sie nie powstydzi z nim przed kolezankami. Rozumiesz o co chodzi? (seks i pieniadze)

        Lubię

    2. Masz racje, ja pracuje na uniwersytecie, a kolegow mam tak porabanych ze moglabym rzec trzymajcie sie zcdakeka od lydzi wyksztalconych…wszedzie mozemy znalezc kretynow, trzeba uwazac !

      Lubię

    3. Zgadzam się z Tobą Kamilu. Autorka wpisu chyba ma po prostu skrajnie negatywne doświadczenia związane z randkowaniem przez internet. Też mam pewne doświadczenia z portalami randkowymi, na jednym z nich poznałam swojego obecnego męża i nasza znajomość w ogóle nie pokrywa się z tym co napisała właścicielka bloga. Jej zasady są dość pesymistyczne, a jak wiemy, życie ma wiele kolorów i wszędzie możemy trafić na pozytywnych i negatywnych ludzi. Nie jest również do końca prawdą, że człowiek zmienia się na gorsze pod wpływem przebywania na portalach typu sympatia, buziak czy choćby https://www.randki24.pl, do którego mam szczególny sentyment, bo właśnie tam, po dwóch latach poszukiwań poznałam swojego obecnego partnera. Może częściowo jest prawdą, że dziewczyny, które za wszelką cenę chcą poznać faceta, szybko mu ulegają i w konsekwencji szybko są porzucane. Samo życie…

      Lubię

  4. Ale jaką oni są parą? Wyjeżdżają razem, czy ona zna jego znajomych, kogoś z rodziny? Czy mają wspólnych znajomych, czy ich bycie razem to poprostu umawianie się na seks? i rozmowy oczywiście (zapomniałabym). Dwa lata stara się, jest zazdrosny, kontroluje przezornie jej korespondencje – może mu na niej zależy. Nie przesądzałabym, że wyłącznie dupczy. Może ukrywa coś nie wygodnego, żonę, mafijne interesy, dziecko z wpadki? Nie wydaje mi się, by chodziło o to, że się umawia wciąż z kolejnymi. Tacy ludzie nie wkłądają tyle pary w to, by utrzymać jednak związek, bo w końcu randkują dla seksu, a nie dla stabilizacji.

    Lubię

    1. dokładnie to samo przyszło mi na myśl, Lem powiedział kiedyś coś w deseń: dopóki nie powstał internet nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów. Mamy wzorowy przykład, wygląda jak sponsoring tylko że za darmo 🙂

      Lubię

    1. To akurat spoko , jak by był seryjnym mordercom i dzielił ofiary piła w którymś z jawnych pokoi to by jej to w ogóle nie interesował ale te 3 zamknięte to jak kamyk w bucie… kobieta umrze jak w końcu tam nie zajrzy 😉

      Lubię

  5. Moja zasada to taka że to ja pierwsza porzucam .Facet naturalnie zdziwiony na maksa . A ja mu taki text wypalam ,- rycerzu żegnam cię ale w mym sercu zatrzymam na pamiatke twój obraz .;)Laski hello obudzcie się to wy zawsze pierwsze kończcie z tymi złośliwymi ptaszkami a zobaczycie jakie emocje wzbudzicie . 😉

    Lubię

  6. Ale swój związek poprzedni miałam spelniony.Niestety jak to w zyciu dramatow nie brak wypadek losowy zabrał mojego lubego na tamten świat a teraz się już tak nie angażuję po co 😉 chociaż doceniam wszelkie objawy zainteresowania mna 😉

    Lubię

      1. o pan Ewewnement jak mi milo wyczuwam 6 zmysłem ,że z pana to jest dopiero ptak drapieżny ale za to pelen sexu i namiętności( warto zgrzeszyć ) hehe a potem pa pa bym powiedziała 😉 pozdro . co do panaikei to niezle zna temat randek w sieci , a może sam ma w domu jakies pokoje tabu gdzie sa narzędzia tortur dla niewiast .Nie zdziwiłabym się hehe

        Lubię

  7. Sprawa wg. mnie jest prostsza niż mogłoby się zdawać. Problem nie w trzech pokojach, ani w haśle, ale w tym, że wcale nie jesteście parą. Jesteś jego kochanką, może nawet jedyna kochanką, może ulubioną kochanką, ale nie jesteście związkiem. Dlatego on nie wtajemnicza Cię w nic. „To, że wpuszczam cie do łóżka, nie znaczy, że bedziesz sie panoszyć po wszystkich pokojach”

    Lubię

  8. dobra kochanka nie powinna zadawać za wiele pytań. chyba że ma narzeczonego to rozumiem Za dużo słów nie jest potrzebnych do miłego spędzenia pięknych chwil z kochankiem.;).

    Lubię

  9. Droga czytelniczko, sposób jest jeden – kopnij kolesia w dupę i przestań usilnie szukać „pana idealnego”, zwłaszcza w sieci. Może przyjdzie czas, że poznasz fajnego, wartościowego faceta, z którym będziesz nadawać na tych samych falach. A może nie. Póki co, baw się. Nic na siłę.

    Lubię

  10. I teraz ankieta co ta 25-latka powinna zrobić? 1. Nic 2. Przeszukać pokoje tabu 3. Wypytywać do upadłego żeby to on ją zostawił bo „marudzi” 4. Spakować się zmienić nr telefonu usunąć profil na portalu i zniknąć 😀 Ja połączyłabym 2 i 4 😉

    Lubię

    1. Pokoje tabu – może to jakiś pan Grey, który ma aż 3 pokoje tortur seksualnych 😛 a tak serio…trudno uwierzyć, że dziewczyna nadal jest z kimś o kim w zasadzie nic nie wie, mimo że ten „związek” trwa już 2 lata. Znam osoby, które po 1,5 roku znajomości biorą ślub. A tu jak widać nie ma nawet podstaw do solidnego związku. Chyba komuś się tu tylko wydaje, że jest z facetem. To raczej posiada ją – na zawołanie.

      Lubię

  11. Jako facet chcę napisać parę zdań co myślę o ludziach na portalach randkowych. Otóż z doświadczenia mogę powiedzieć, że 90% tkwi tam po to aby napompować swoje ego „tanimi” komplementami. Jestem obecny już dwa lata z przerwami i nie wierze w to że piękna kobieta nie potrafi sobie znaleźć faceta. A tkwią tam latami. Dużo jest kobiet które tak samo szukają przygód. Tylko niewielki procent kobiet szuka prawdziwego związku a takich to ze świecą szukać. Druga sprawa, żeby się umówić na kawe to też nie lada wyzwanie. Większość chciałaby pisać dwa miesiące, żeby się lepiej „poznać”. Polowa z tego nigdy nie przyjdzie na spotkanie. Będą pisały jak to bardzo są zajęte, siedząc polowe swojego życia przed komputerem. Druga połowa jak już sie umówi to 90% odwoła spotkanie. Tak więc nie warto. Ładne dziewczyny nie potrzebują portali bo mają powodzenie na ulicy. Te średnie chcą się tylko dowartościować i zostają same desperatki.

    Lubię

  12. portale internetowe są fajne – poznałem tak około 50 dziewczyn z czego z 90% się umówiłem w realu a z 60% byly związki dłuższe normalne bez nikogo na boku i krótsze – jedno kilkurazowe 🙂 polecam każdemu zdrowemu psychicznie kto lubi płeć przciwną.

    Lubię

  13. Większość facetów na portalach randkowych jest tak napalonych i spragnionych seksu, że nie da się z nimi porozmawiać. Ale oczywiście zdarzają się też normalni ludzie i dla tego warto założyć konto na portalu randkowym bo być może trafi się na kogoś wartego uwagi. Na nie których portalach można przejrzeć bezpłatnie ogłoszenia towarzyskie i w ten sposób znaleźć odpowiednią dla siebie partnerkę/partnera.

    Lubię

  14. Bardzo podoba mi sie opis kobiety ktora opisala ze facet ktory jest zarejestrowanym na portalu randkowym tylko dupczenie przepraszam bardzo ale jest cos jak portale randkowe ktore sluza tylko do spotkanoe na jebanko kazdy facet o tym wie :)wiec niemusi szukac tego w portalu randkowym ktory sluzy do poznania osoby na dlozszy dzystans i zgodze sie z tym ze 95 % facetow jest dupkami jest to fakt 🙂 ale jest te 5 % kture akurat wlasnie szuka tam drogiej polowki tak samo jest wiele osub na portalu ktore umawiaja sie na jebanko a potem co sie dziej dziala cos wiecej niz tylko chemia i powstaje dlozszo trwaly zwiazek wiec nie ma na to regoly niewiesz kogo spotkasz hehe suke lub huja 🙂 sory za bledy ale niebylem ponad 8 lat w polsce powodzenia wszystkim 🙂

    Lubię

  15. nie prawda
    to jest inaczej
    na portalach jest tak (po kilku latach to widze)
    1) pełno facetów jak ja – dobrych, uczciwych, porządnych, domatorów, niepijących – ale nie przystojnych, niskich – których kobiety nie chcą, ja szukam drugiej połówki kilka lat – żadna nie chce się umówić bo jestem niski i „brzydki”,
    2) jak facet jest samiec alfa, to dyma tam tylko i przelatuje kolejne,
    3) pełno kobiet szuka tam jedynie przystojnego sponsora, same pracują w sklepie za 1200, ale facet ma mieć minimum 5000, no i oczywiście być wysokim brunetem
    4) pełno samotnych mamusiek, które szukają frajera, który zapłaci za ich dziecko zrobione z dresem na dyskotece
    5) grube których nikt nie chce
    mam konta na 5 portalach od 6 lat, wiem co mówię,
    ja szukam miłości, ale miłość nie szuka mnie, bo dla kobiet jestem „pasztetem, kurduplem, karyplem”

    Lubię

    1. Kolego, sporo jest niespójności w tym, co piszesz. Jęczysz, że żadna cię nie chce, bo nie jesteś przystojny, a sam szukasz piękności z figurą modelki i biustem Pameli Anderson? Mierz siły na zamiary, może wtedy lepiej ci pójdzie szukanie drugiej połówki. 😉

      Liked by 1 osoba

    1. Bo kobiety w większości wiążą seks z miłością, przywiązaniem, zaufaniem? Bo większość z nich nie poszłaby do łóżka dla sportu, z kimś, kto się im średnio lub wcale nie podoba? Bo z biologicznego punktu widzenia ryzykują więcej (ciąża; te kilkadziesiąt lat dostępności w miarę skutecznej antykoncepcji atawizmów nie wymaże)????? Powodów jest wiele!

      Lubię

  16. IKEA jak zwykle po swojemu. A jest nieco inaczej. Na portalach randkowych są normalni faceci. O dziwo, są też normalne kobiety. Jasne, że to nie kopalnia mężów, utopie są w książkach. Ale do cholery, ten wpis jest pieprzonym uogólnianiem.

    Na portalach randkowych kobieta ma szansę w miarę neutralnie kogoś zaczepić, następnie wywąchać delikwenta w tym co pisze i bardziej na spokojnie zdecydować się czy chce zaryzykować spotkanie. Porównaj to do knajpy, do parku, do autobusu, do wakacji, do czego tylko chcesz – jak wygląda wtedy kobiecy podryw? Jakie ona ma szanse sytuację ocenić w miarę sensownie? Zero – to co zobaczy u faceta to najpewniej jego wyuczony bajer, ewentualnie powiew spontanu, bardzo rzadko widzi go jako takiego. Szybkie drinki, trochę funu i dość szybką lądują tam, gdzie może jeszcze by nie chciała, albo nie wie czy by chciała. 1 na milion na drugi dzień zadzwoni – 1 na miliard zadzwoni jeśli nawet nie było dymania od razu.

    Portale randkowe dla facetów nie robią wielkiej różnicy – tak samo jak gdzie indziej mogą tu wyrwać na raz. Randkownie są dla kobiet – i jak jest taka kumata, to przebierze motłoch i przy sprzyjających wiatrach wyciągnie to po co się zarejetrowała. Jasne – będzie trudno – ale o łatwiejsze warunki kobiecie raczej trudno.
    Oczywiście IKEA – pomijam ten 1% doskonałych przedstawicieli jednego i drugiego obozu – czyli mówię o 100% tych którzy Ciebie czytają, zastanawiając się – borze – skąd on tyle wie o świecie…

    Po kilku wpisach zastanawiam sie, co autor czasami próbuje osiągnąć. Np. teraz – wszystkie dupy mają zostawić portale i czekać na niego w knajpach. W przeciwnym razie, po kiego ciągle podcina im skrzydła?

    Lubię

  17. Czarny pogadaj z laskami na portalach randkowych;) dowiesz sie, ze teraz wiekszosc facetow tam to pizdeczki ktore nie chca dymac, a szukaja zon i matek dla swoich przyszlych o obecnych dzieci.
    Kolezanka, atrakcyjna, tanczaca na rurze;) wiek 32, mezatka, matka… Szuka kochanka, szuka faceta ktory ja porzadnie i bez zobowiazan, dyskretnie wydupczy:) niestety kazdy facet z ktorym sie odwazyla spotkac chcial sie nia chwalic znajomym, chcial z nia chodzic za reke, przedstawiac rodzicom, pokazac swiatu. Wiekszosc z po jednej nocy miala w glowie dwojke dzieci;)

    Lubię

  18. Z przykrością stwierdzam, że to nie wina portali randkowych, tylko zdesperowanych idiotek, które pozwalają sobie robić wodę z mózgu, uganiają się za facetami bez opamiętania, ciągną ich do siebie na pierwszym spotkaniu, a później płaczą, że zostały wykorzystane i nie mogą stworzyć normalnego, udanego związku. Jestem kobietą i wstydzę się za przedstawicielki mojej własnej płci. Przykre to, ale taka jest prawda.

    Lubię

  19. co za frustracja, wiele osob szuka tam poważnych związków, faceci tez orientuja sie w pewnym wieku, ze liczy sie cos wiecej niz dym… i ze to dym.. jest w zyciu malo wazne

    Lubię

    1. Większość panów faktycznie szuka szybkiego seksu,choć i tacy się zdarzaja,że pragną dłuższej relacji.Poznałam ostatnio pewnego dżentelmena,był elokwentny i milusi ,ale gdy przekonał się,że z dymanka na razie nici zmył się.

      Lubię

  20. Ja osobiście poznałam swojego faceta po 4 latach intensywnych poszukiwań i wielu testach 🙂 Znalazłam go na portalu randkowym http://buziak.pl . W moim przypadku nie było łatwo ponieważ jestem kobietą z „przejściami” i gromadką dzieciaków ale mam nadzieję , że wszystko co złe już jest historią.

    Lubię

  21. Podobne cechy charakteryzują postawy psychopatyczne bądź socjopatyczne. Dziwi mnie, że nikt nie bierze tego pod uwagę. Niestety z socjopatycznych relacji bardzo ciężko się wycofać, a jeśli juz sie uda pozostawiają po sobie psychiczne spustoszenie. W mojej opinii Lepiej dać sobie spokój z internetowymi znajomościami.

    Lubię

  22. ewidentnie autorka tej odpowiedzi jest jakas walnieta feministka. To samo slysze od ruchu MGTOW, ze kazda kobieta to pinda, leci na kase, kazda jest przewidywalna i kazda cie oskubie jak sie ozenisz. 100%. To tak jakby twierdzic ze 100% czarnych to przestepcy, 100% zydow to zlodzieje, a 100% Polakow to lewactwo.
    Jesli jestes rasistka/feministka/antysemitka zachowaj to dla siebie, a nie wysmarowujesz swoje pseudo-logiczne wytlumaczenia swiata na internetach. Brak slow na takich ludzi. Nie powinniscie miec praw wyborczych przynajmniej, ze wzgledu na dobro panstwa.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s