Powrót ciemnej blondyny vol2

Nie odpowiedziałem nic. Jestem 35 letnim, mentalnym wrakiem człowieka.

Nie mogącym pić. Do 28 października, dzięki Bogu, to już niedługo.

Nie mogącym zmuszać swojego ciała do większego wysiłku fizycznego. Również do 28 października.

Nie mogącym jeść niczego tłustego, niczego z kofeiną, niczego zbyt gorącego i niczego zbyt zimnego.

A poza tym była sobota 23.07 a ja miałem nowy odcinek Episodes, szklankę mleka, kawał białego sera, plaster łososia i wygodną kanapę.

Czytaj dalej

Powrót ciemnej blondyny

Miałem o niej napisać już dawno.  Powiedzmy że okazja sama się pojawiła. W sobotę o 23.07 dostałem od niej sms:

„Przyjedź. Zerżnij mnie.”

Na bank była pijana.

Kim jest ciemna blondyna? Kobietą lat 26 o niezłym tyłku, która potrafi stanąć odziana tylko w płaszcz i szpilki na progu twojego mieszkania i odpiąć pasek od płaszcza tak żeby się rozchylił. Która w trakcie wizyty na myjni każe ci zostać w samochodzie po czym schyla się ustami do twojego rozporka. Która po całonocnej imprezie potrafi ci powiedzieć że nie ma majtek i chce seksu. Przynajmniej przez dwie godziny.

Czytaj dalej

Prezent 2

– Dobra ponieważ nie potrafiliśmy osiągnąć porozumienia co do prezentu dla Krzysztofa, robimy losowanie – uroczyście oznajmił JO. – W bębnie maszyny losującej – wskazał na swój kapelusz typu stetson, który trzymał tylko w biurze – są nasze propozycje – dokończył.

– Masaż tantryczny jest? – upewnił się Marian.

– Jest. Jak go nasza sierotka, ups przepraszam Marlenka wylosuje, Krzysztof będzie miał struganie kołka. Marlenka pocałuj pana!

– Nikogo nie całuję – powiedziała Marlenka i dygnęła niczym pin-up girl, prezentując przy tym wszystko co miała najlepszego.

Czytaj dalej

Ściany

– Znowu się drze małpa! – Marian nakrył głowę poduszką.

Co to za blok kurwa? Miało być cicho, a jest jakby ktoś mu nad głową kręcił film hardporno.

Czy ona nie może ciszej jęczeć?

– Słyszysz? – szturchnął żonę.

– Ty się Marian nie buntuj, Ty się ucz – skomentowała Weronika, przewróciła się na drugi bok i zasnęła w 30 sekund.

Czytaj dalej

Zwolnienia

– Ależ jaja – sapnął Jo. – Słyszałeś?

– Co?

– Zwolnienia się zaczęły!!! Wczoraj przyszedł do Sebastiana mail z HR że ma się zgłosić dziś rano. Sebastian powiedział już żonie, że go wypierdalają, rano elegancko spakował się w kartonik, dołożył fikusa kiedy przyszedł jego szef i powiedział, że to pomyłka. 

– Ale burdel.

Czytaj dalej