Czasami dostaję od was taki list, że na początku się dziwię, jak te panie z piosenki Sokoła:

” Puchną chłopcom jaja od hormonu wzrostu
Panie non stop zdziwione od botoksu”

A zaraz później muszę sobie załączyć ekstra chłodzenie, bo mam wrażenie, że na mózg ktoś mi spuścił bombę biologiczną i na dodatek twarz mi łapie spazmy, jak co najmniej Massimo w 365 dni, kiedy pani stewardesa w samolocie, na kolanach, robiła mu to, co kobieta może zrobić mężczyźnie, aby poprawić mu humor.

Tylko, że ja po przeczytaniu tego listu jestem w szoku, a Massimo niekoniecznie. 

xxx

Hej, 

Zbierałam się już jakiś czas, żeby do Ciebie napisać, ale mam w głowie taką siekanę, że sama nie wiem kim jestem i chyba całkiem straciłam do samej siebie szacunek… Do sedna.

Jestem w związku od prawie 4 lat. Jakieś 2 lata temu odkryłam pewien sekret mojego partnera, uzależnienie od sex kamerek. 

Z początku potraktowałam to jako zdradę, załamanie, rozstanie… ale po próbach walki mojego partnera uległam i przebaczyłam. 

Z początku ustalenia były takie, że nigdy już tam nie wejdzie. Wytrzymał niecały rok. Po roku oświadczył mi, że on nie potrafi bez tego żyć i wpada w depresję. Po wielu rozmowach ustaliliśmy, że raz w miesiącu będzie miał wolny weekend na wyżycie się tam. No ale z czasem, okazało się to za mało...”

(to się nazywa kompromis w związku)

Siedzi tam 2/3 czasem każdy weekend w miesiącu. Ma tam dobre koleżanki od kilku lat i jak on twierdzi, pewne osoby są w swym fachu niezastąpione. No i coraz bardziej się tam zatraca, nasz sex już nie istnieje, jak już ma do czegoś dojść to maszyna nie działa. 

A ja ostatnio usłyszałam że gdybym miała, choć odrobinę seksapilu, to może by tego nie potrzebował. Zanim go poznałam, miałam spore powodzenie wśród facetów, choć do modelki mi brakowało.

(a to dla odmiany się nazywa zjebanie mentalne i jest raczej nie do odzjebania)

I mimo że mam już ponad 30 lat, zastanawiam się czym jest ten cały seksapil? I co za magia na tych kamerach się dzieje, że faceci tracą tam głowę? Czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nim? Mi samoocena spadła do tego stopnia, że nie potrafię patrzeć na siebie w lustrze.

– A. (listy do Czarnego)

W pewnym momencie mojej ostatniej książki, miłość życia głównego bohatera tłumaczy mu podstawy świeżo założonego intratnego biznesu, na którym kosi hajs, jak dziewczyna z paletkom, tylko paletki są inne. 

„– Faceci płacą, żeby oglądać na komputerze, jak dziewczyny robią to, o co je proszą. Tną kawałek bluzki. I jak facet chce, aby odcięły kolejny, pokazując fragment cycka, to już musi zapłacić.

– I ktoś za to płaci???

– No jacha! – prycha. – Starzy, młodzi. Niektórzy nawet przystojni. I z hajsem. Sporo tu cwaniaków, którzy są uzależnieni od prostytutek, striptizerek czy właśnie cam girls. Wiesz, czego chce taki gość?

– Nie mam pojęcia – przyznaję.

– On próbuje sobie i światu udowodnić, że TAKA dziewczyna się zakocha i będzie to z nim robić za free, bo on jest taki zajebisty. Debile po prostu. Ale wiem na pewno, że to jest dla tych mężczyzn megauzależniające.”

Zaraz, już za momencik do tego wrócimy. 

Ludzie w związkach mają rzecz jasna różne fetysze

Mój kolega z pracy, dajmy na to, lubi jak jego lady ma nieogolone nogi. I gdzie indziej też. Po prostu go to kręci. I ciężko z tym polemizować, bo co zrobisz?

Ale wspólnym sumptem z partnerką ustalili, że zimą ona nie goli, a latem już tak i oboje są z zawartego kompromisu bardzo zadowoleni. 

Niektórzy postanawiają, że we dwójkę czują się zbyt samotni, a łóżko mają zbyt duże i trzeba go dogęścić. Albo pan mówi do pani, że powinna sobie kogoś znaleźć, a później z lubością słucha jej opowieści o tym, jak było. Zmierzam do tego, że do momentu, kiedy obie strony wiedzą w co grają i oboje chcą w to grać, to to nie niszczy związku. 

Tyle, że kamerki w przypadku ziomeczka z listu, to jest uzależnienie. Jak alko. Dragi. Ślizgacze. Hazard. Uzależnienie niszczy przyjemność. 

Jak sexkarmerki działają na mózg?

Dzisiaj, jak 30-latek siądzie przed kompem i pożegluje w stronę bajek o króliczkach, to przez 10 minut obejrzy więcej nagich kobiet, niż jego pradziadek i dziadek przez całe swoje życie. Świeża porcja gorących króliczków daje superturbozastrzyk dopaminy w mózg. Nic nie jest w stanie wyzwolić podobnego ładunku przyjemności w głowie.

Nic? A nie, taki efekt daje jeszcze fast-food i zjazd narciarski w środku nocy, w środku lata. 

Kobieta na ekranie jest zazwyczaj szczupła, ma duże boobsy i wiecznie chce aportować. A ta realna? Coś tam burczy pod nosem i na dodatek zazwyczaj nie ma ani kawałka silikonu. No, po prostu, ku$wa, skandal! 

Nagle wszystko staje się nudne, a tylko to, co na ekranie jest zaje. Jednakże mózg w trakcie oglądania szybko traci poczucie nowości i wysyła coraz słabsze sygnały do marchewki. Która coraz trudniej podnosi się do góry. Facet zaczyna mieć lęki, zaczyna mieć depresję. A skoro ma coraz większe trudności z ustawieniem marchewki do pionu, (to badania włoskich neurologów), to trzeba za to kogoś obwinić. A kto się do tego najlepiej nadaje? BINGO! Wygrał pan/pani taczkę. Żywa kobieta, która jest tuż obok. 

Z uzależnieniem jest tak, że można go leczyć, bądź nie. Po odstawieniu króliczego kontentu ponoć się poprawia. U mężczyzn po 40-tce już po dwóch miesiącach. U młodszych, po pięciu miesiącach, bo oni nie znają świata bez podobnych wspomagań. Tyle, że ten pan z listu wcale leczyć się nie chce. A życie z osobą uzależnioną jest i będzie coraz większym koszmarem.

Co ciekawe, kobiety zazwyczaj podejmują próbę, aby to „naprawić” i szukają błędów w sobie. Mężczyźni, z kolei, kiedy ich kobieta jest uzależniona, zazwyczaj wychodzą do Żabki na hot-doga i tak im się tam podoba, że już nie wracają. Bo właśnie wybrali bramkę numer dwa. 

A na koniec, czym jest seksapil? Seksapil to jest coś, co odpala się w głowie kobiety, gdy czuje się bezpieczna, pewna siebie i pożądana. 

I wtedy nawet sąsiedzi klaszczą przy lądowaniu.

xxx

I jeszcze jedna rzecz. 

Rada od wieloletniej pracownicy sexkamerek

„Jako „videomodelka” (o ile mogę się tak nazywać) pracowałam na s€xkamerkach w tym na polskim serwisie ponad 9 lat. Tam nie ma przyjaźni, liczą się tylko „żetony”. Pseudofani potrafią zostawiać tam bardzo dobre pieniądze…, ale z strony dziewczyn to tylko $. 

Z strony faceta (oczywiście nie każdego) pieprzone uzależnienie. Bo gdy zapłacisz za prywatny pokaz dostajesz nie tylko „zabawę”, a to, czego nie masz lub nie chcesz mieć w domu. Tu mam na myśli żalenie się na kobietę z którą jest, wysłuchanie pierdolamentow. W wielu przypadkach z którymi się spotkałam, jebaniutki potrafil „zabawiać się” gdy żona spała obok w łóżku i mieć z tego powodu ogromna radość.

Rada dla czytelniczki która napisała do Ciebie: ten człowiek się nie zmieni, będzie ukrywał i usuwał historie. To również jest ZDRADA. Porno możecie obejrzeć razem, możesz zamówić seksowna bieliznę i nakręcić mu filmik, ale mimo wszystko on i tak będzie wracał”.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych notkach?

A czy Ty już wiesz, że napisałem nową książkę? 

Strasznie mnie nudzi przypominanie o tym, ale ostatnio dostałem pytanie, czy to prawda, że powstał film Pokolenie Ikea, więc chyba warto powtarzać pewne komunikaty.

Najnowsza moja powieść nosi tytuł „Ostanie tango”. I jest fajna, czasami zabawna, a czasami depresyjna. Ot, cały ja: 4,8/5 na Empiku.

I najwyższa moja ocena w historii na Lubimy Czytać (serwisie, który mnie strasznie nie lubi) 7,2/10. 

Papier tu:
https://www.empik.com/ostatnie-tango-piotr-c,p1451745306,ksiazka-p
E-book tu:
https://www.legimi.pl/ebook-ostatnie-tango-c-piotr,b1163730.html
Audiobook tu:
https://www.legimi.pl/ebook-ostatnie-tango-c-piotr,b1166754.html
I tu:
https://www.storytel.com/pl/books/ostatnie-tango-2866315
Tyle. Buzi

Zatańczysz?

4 uwagi do wpisu “Usłyszałam, że gdybym miała choć odrobinę seksapilu, to może by tego nie potrzebował

  1. Potwierdzam – to megauzależnienie. Wyczekiwanie na „obserwowaną”/można sobie zalajkować – system pokaże/prześle maila ze jest online -same zainteresowane info wrzucają w pobocznych socialmediach /IG/. Zarywanie nocy w oczekiwaniu na pokaz, spóźnianie się do pracy, bo inna ulubienica właśnie zaczęła show. Kontynuowania oglądactwa podczas drogi do zbiorkomu /z wielkiego ekranu 60” na ekranik smartfona/. Nie trzeba ponosić kolosalnych wydatków – wystarczy poczekać – znajdą się inni sponsorzy, czasem laski robią zbiórkę na konkretny cel /goal/, a wtedy tylko traci się czas i transfer danych. Jak który zdesperowany to zakupi dostęp do Niebieskiej OF Strony, które większość z performerek camodelingu posiada. Cena striptisu i 10 minutowego podziwiania nagości to pisiont USD, zdecydowana większość występuje nago – lepsze zawodniczki kuszą pokazaniem wszystkiego podczas sesji prywatnej, także te „nierozbieralne”. Mistrzostwo w udawaniu orgazmu, s i u s i a n i a pod siebie jako kobiecego wytrysku (squirt) – czasem możliwość uruchomienia zdalnego sterowania wibrującym w intymności różowym jajem /lovense/, które kosztownym jest. Windows umożliwia nagrywanie seansu – mimo zastrzeżeń o karach pasjonaci wymieniają się filmami na ogólniedostępnych forach. Znaleźć można każdą i spełnić każdą zachciankę – od wydepilowanych pełnoletnich licealistek po stateczne milfy, co czule pielęgnują posiadany bush. Wirtualne, bezpieczne czochranie bobra.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do wujek Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.