Mężczyźni i kobiety nie potrafią już ze sobą rozmawiać. Internet tę umiejętność dobił, wysrał i zakopał. Mewy tylko krążą nad wysypiskiem. I drą ryja nad tym truchłem. 

xxx

Zaczęło się od tego listu. 

Piotrze, pewnie dostajesz masę takich pytań i będzie to dla ciebie śmieszne i głupie ale myślę, że ty odpowiesz mi jak to właściwie jest. Jakiś czas temu zakończyłam dłuższy związek (4 lata) i od paru miesięcy umawiam się z różnymi mężczyznami. Standardowo wymieniamy trochę wiadomości i tu pojawia się moje pytanie: czy to normalne że większość tych facetów interesuje to w jakiej pozycji lubię być bzykana, jak często, ewentualnie czy lubię robić loda etc. 

Pytam bo na wstępie informuję każdego że nie interesuje mnie układ sam sex więc wydaje mi się że osoby które czegoś takiego szukają same powinny dać mi spokój. Jednak z jednej strony czytam że chcą się spotkać i zwyczajnie porozmawiać a z drugiej strony gdy czytam później wiadomości to 90% zajmuje gadka o sexie. I nie chodzi o to że muszę mieć obiecane miłość  welon i gromadkę dzieci żeby dać się komuś obmacać, ale mam jakiś taki dysonans pomiędzy tym wszystkim. Pytam bo może teraz to standard że zanim dwoje ludzi zobaczy się twarzą w twarz ma obgadane ulubione pozycje itd. 

Co prawda ostatni raz w miarę regularnie chodziłam na randki ponad 4 lata temu i z mojej perspektywy nie jest to jakoś strasznie dużo, a może jednak tak jest i czasy się zmieniły a ja po prostu jestem nienormalna i czepiam się czegoś co jest zwyczajnie normalne. Wybacz ten przydługi wywód i z góry dziękuję za ewentualną odpowiedź:)

Beata listy do Czarnego na pokolenieikea.com 

Pytasz, Beata, czy to normalne?

Odpowiem ci szczerze, jak po dwóch 50 – tkach. Ci mężczyźni nie chcą nawet się z tobą w ogóle spotkać. To wymaga zbyt wielkiego trudu. Oni chcą dostać twoje nagie zdjęcia. A następnie, khem, zmarszczyć freda. Brzędolić kondora. Czochrać predatora.

Ja wiem, Ty byś chciała albatrosa. 

Te wspomnienia w mej pamięci pozostaną

I na zawsze schowam w sercu je

Jestem Beatko zakochany

Pragnę z Tobą jeszcze spotkać się”

A tu: na jeźdźca czy od tyłu? Na co można odpowiedzieć tylko jedno: TAK, KURWA, GERMAŃSKI OPRAWCA. Tylko widzisz, Beata. To działa w obie strony. 

Kliknij to się dowiesz

Mam takiego znajomka, Marcela. Siwy, morda zakapiora, pewność siebie jakby z dziewiątką po boisku biegał. Marcel, jeśli chodzi o kobiety, to żniwiarz, pod jego kosą pada na glebę wszystko. Żyto, pszenica, rzepak i rośliny strączkowe.(Każda pinda w grochu). Tyle, że Marcel przestał się umawiać z kobietami poniżej 40 – tki. 

Z tymi młodszymi, jak twierdzi, nie ma o czym pogadać. Nie potrafią. 

– Możesz je tylko szturchać. Książki? Nie. Polityka? Nie. Społeczeństwo? Nie. Jedyne o czym potrafią gadać to seks. Ewentualnie seriale na Netfliksie. A to mnie nudzi, bo ile można opowiadać, jak je będziesz obracał. 

(IQ na poziomie kury. Jak rozmowa z krzesłem… )

I kółeczko się zamyka.

Jak to ujął Benek, bohater mojej poprzedniej książki :

– Powiedz mi, Benek, dlaczego mężczyźni chcą ode mnie tylko seksu? – Mówiąc te słowa, obrzuca mnie powłóczystym spojrzeniem i wypina biust.

– Może mieć to coś wspólnego z tym, że właśnie pokazujesz całe cycki i pół tyłka – mówię. – Prawdopodobnie również nie masz hobby, ostatnią książką, którą czytałaś było „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, polityka wywołuje u ciebie ziewanie. Nie interesuje cię nic poza tym, co kto pokazał na Instagramie, kto z kim się umawia i kto robi najlepsze doczepy i paznokcie w mieście. To co cię właściwie dziwi? – pytam.

Mężczyźni i kobiety nie potrafią ze sobą rozmawiać

Co wobec tego robią?

Patrząc w swoje telefony wymieniają komunikaty. Dialog przypomina tabelę kodów ASCII. 

Tam jest: 

Start of Text.

Shift In.

Device Control. 

Cancel.

Escape.

A tu: 

Lizałbym cię. 

Show me your tits.

Rzucę cię na kolana, chwycę za włos, wsadzę całego w usta. Jesteś mokra, suko, prawda?

(my faceci uważamy, że co jak co, ale kobiety uwielbiają, jak na wstępie wsadza im się naganiacza prosto w gardło, taka subtelna forma ‘cieszę się, że cię widzę’).

NIkt cię nie zerżnie, tak jak ja cię zerżnę (a później boi się nawet chwycić ją za rękę).  

Kocham cię, nigdy nie spotkałem kobiety takiej jak ty. (cytując jednego klasyka: ‘będę twoim mężem, ściągnę ci z nieba gwiazdę śmierci, umrzemy razem w płomieniach ściśnięci’)

Dlaczego komunikacja sprowadziła się tylko do seksu?

W pewnym serwisie społecznościowym, w którym niemal każdy poniżej 40 roku życia ma konto a i powyżej tego wieku też się często zdarza, sporo jest długich nóg, wypiętych pośladków, sporo idealnych ciał w bikini, a nawet jak są nieidealne to tak zrobione, że nie ma to znaczenia. Do tego uśmiech w kolorze chamonix white. Faceci? Cała seria typu ‘książę na białym koniu z wielkim kutasem’. Mięśnie zarysowane, slipki dopasowane, klata wygolona, auto wymyte i nawoskowane.

Do czego zmierzam? 

Standardem, Beato, stała się nie rozmowa, ale WYGLĄDANIE. Popadamy w zauroczenie ciałem. Więc ludzie potrafią dziś włożyć wiele wysiłku, by ich ciała były piękne. Bawimy się sobą jak błyskotkami. Oszołomieni rozbłyskami, zawsze tylko na chwilę. 

A później to już jest klasycznie: zdrada, oszukiwanie, ignorowanie, „bo ty to zawsze”, „bo ty to nigdy”, czy stawianie durnych oczekiwań typu „albo koledzy albo ja”. Przecież wiadomo, że koledzy. 

Łączymy się w pary nie z miłości, a z lęku przed samotnością.

Czy tęsknie za jej obecnością? Nie wiem. 

Czy mamy wspólne tematy? Nie wiem. Nie sprawdziłem. 

Czy potrafię się otworzyć? Czy potrafię szczerze do niej mówić to, co myślę? Nie wiem. Nie sprawdziłem. 

Czy to jest osoba, której jestem w stanie opowiedzieć o swoich lękach, kompleksach, przy której jestem sobą? Nie wiem. Nie sprawdziłem.

Co zatem wiem? Jak wyglądają jej cycki. 

ALE: WSZYSTKIE KOBIETY SĄ TAKIE SAME. SUKI.

Czy ja go w ogóle lubię, czy lubię jego samochód? Nie wiem, nie sprawdziłam. 

Czy ja lubię jego, czy jego pozycję społeczną? Nie wiem, nie sprawdziłam. 

Co zatem wiem? Tak ładnie wyglądamy na zdjęciach. I ma takiego fajnego, grubego naganiacza. 

A TAK W OGÓLE TO: WSZYSCY FACECI TO CHUJE! ZALEŻY IM TYLKO NA JEDNYM.

Czasami mam wrażenie, że ludzie w liceach budują dojrzalsze związki. To wszystko jest tak strasznie infantylne. Gdyby było można paczkomatem załatwiać seks, to by w ogóle się ze sobą nie chcieli spotykać.

Kliknij to się dowiesz

Kobiety i mężczyźni są ze sobą nieszczerzy, ponieważ sobie nie ufają. A nie ufają, bo ufać nie potrafią.

Co jest charakterystyczne dla całej obecnej generacji randek?

Trzymanie wszystkich opcji otwartych. Ten skurwiel nie pisze do mnie od trzech dni? To umówię się z tym jełopem z Tindera. Mężczyźni robią złe rzeczy. Tyle, że kobiety robią dokładnie te same złe rzeczy. Jedni i drudzy trzymają jedną, dwie, trzy osoby w zapasie, aby mieć jakieś otwarte opcje. 

Na wszelki wypadek posiadam: zapas świec, pięć puszek wołowiny, dwie butelki pomidorowej passaty i farbowaną blondynę z wielkim cycem. UPS… Czy ja powiedziałem to na głos?

Cały czas ta sama gra.

Texting. 

Randki.

Small talk.

Seks.

Drama.

Sypianie z całkowitym randomem, aby przekonać siebie samą/siebie samego, że nie potrzebuję nic więcej. Albo jestem tak męski. 

Kto kogo wykorzysta

W 1986 roku piosenkarka Kim Wilde wypuściła hita „You Keep Me Hangin’ On”.

Leciało to tak: 

“Now you don’t care a thing about me 

You’re just using me, hey, abusing me”

Swoją drogą ona mi się kiedyś strasznie podobała….

Teraz to nie muzyka, teraz to rzeczywistość, a ten hit sprzed lat jest grany wszędzie. 

Ludzi się używa. Kobieta w tej układance jest gorącym, jęczącym pojemnikiem, który po użyciu można wystawić na śmietnik. Mężczyzna w tej układance bywa chodzącym bankomatem. Trzyma się go tak długo, aż się nie wyczerpie, albo na horyzoncie nie pojawi się ktoś lepszy. 

I jest to traktowane jako coś normalnego. Nikt nie ma wyrzutów sumienia. Bo żeby mieć wyrzuty, trzeba coś czuć. A więcej emocji dostarczają psy i koty. Ostatecznie dzieci. 

Łatwo jest narzekać. Trudniej przyznać, że samemu jest się częścią tego problemu.

W czym tkwi nadzieja?

Mimo tego całego gówna dookoła, mimo cynizmu, mimo udawanej hardości, nadal podskórnie szukamy prawdy. Nadal chcemy mieć obok siebie osobę, której możemy wierzyć. Której możemy ufać. I która ufa nam. Z którą jesteśmy szczerzy. Tęsknimy za tym. Tak jak Ty tęsknisz, Beata. 

Teraz jednak podnieśmy swoje telefony. I poprzesuwajmy swoje gierki na ekranie. W prawo i w lewo. To potrafimy przecież robić najlepiej. 

Niech orgio iuris będzie z wami. 

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych notkach?

Chcesz więcej takich opowieści? 

Kup „Solistę”

https://www.empik.com/solista-czyli-on-ona-i-jego-zona-c-piotr,p1284827987,ksiazka-p

Solistę dostaniesz w każdej księgarni stacjonarnej. A w wersji elektronicznej jest tu:

➡ Legimi https://www.legimi.pl/ebook-solista-czyli-on-ona-i-jego…

➡ Storytel https://www.storytel.com/…/solista-czyli-on-ona-i-jego..

➡ Jest też w aplikacji Empik Go. Sprawdzałem, naprawdę jest.

➡ e-booki i audiobooki, dla tych którzy nie lubią abonamentów: https://upolujebooka.pl/oferta,144642,solista__czyli_on…

Komedia nieromantyczna

14 uwag do wpisu “Czy to normalne że większość facetów interesuje to, w jakiej pozycji lubię być bzykana, zanim się w ogóle zobaczymy?

  1. To jakie rozwiazanie proponujesz? I czy to znaczy, ze jesli kobiety zaczna rozmawiac o polityce i obrazach Beksinskiego i przestana wysylac na zadanie zdjecia cipki to nagle mezczyzni zaczna je inaczej traktowac?
    Autorka listu najwyrazniej probuje wlasnie sie do tego stosowac i tez jej nie wychodzi.
    Czy otwierajac sie przed panem z Tindera skazujesz sie na reakcje alergiczna u tego pana i jego gwaltowne wycofanie czy zachwyt, ze tak otwarcie okazujesz emocje i nie wstydzisz sie, ze chcesz miec piatke dzieci, meza, jamnika i dom pod miastem przed ukonczeniem 35 lat?

    Polubienie

  2. Nic nie zmieni faktu, że określony typ samic przyciąga określony typ samców i vice versa. Kobiety i mężczyźni to dopiero kolejny szczebel ewolucji. Jeśli co druga prezentuje karpia-lachociąga, większego niż zrobiła sobie koleżanka, to czemu się potem dziwi? A wszystkich zdziwionych i zgorszonych zapraszam do refleksji, kiedy zaprezentowali na insta jakiś przekaz z innego klucza kulturowego (jeśli oczywiście biorą udział w tej gównianej przepychance zakompleksionych, niedojrzałych emocjonalnie pajaców).

    Polubienie

  3. O matko i znowu te straszne uogólnienia u Ciebie. Opisujesz jakiś społeczny margines i patologię. Ja w swoim otoczeniu, a już z pewnością u ludzi 30+ nie znam takich przypadków. Seks z Tindera, erotyczne flirty ok istnieją, ale powierzchowne kobiety, które nie czytają książek i nie mają poglądów, czy kolesie pokazujący tylko mięśnie, auto czy ptaka są na jakimś skraju gamy innych przypadków, a nie są w większości. Ale ok dobrze się to kilka. Kiedyś czytałam wszystkie Twoje wpisy, kupiłam 3 książki, podchodziłam do tego z humorem, ale mam wrażenie, że z wiekiem Twoja twórczość nie dojrzewa. Uprawiasz tanią socjologię.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Może autor nie wydostał się jeszcze ze swojej strefy komfortu i nie wie że poza otaczającą go bańką istnieją normalni ludzie, nie zna innych relacji. Zaczynam odnosić wrażenie że po prostu myśli że tak działa świat, że człowiek to taka lafirynda z kilera i że stuka się z każdym kogo się zobaczy. Otóż niekoniecznie, są ludzie którzy tworzą tak zwane małżeństwa i część tych małżeństw trwa w całkowitej wierności od początku do końca. Tylko nie mówmy autorowi że część tych ludzi jest autentycznie szczęśliwa bo mu się zagrzeją zwoje w mózgu i się cos przepali, ale jak to tak bez ruchania codziennie z każdym innym, z każdym kogo się zobaczy, przecież najważniejsze jest R-UC-H-A-N-i-e, w amerykańskich filmach RUCHAJĄ SIĘ KAŻDY Z KAŻDYM I TO JEST FAJNY FILM HEHE RUCHANIE BENIZ

      Polubienie

    1. Niestety odniosłam takie samo wrażenie, o niczym jest ten tekst. Autorze jesteś jak Ci kolesie z listu, jesteś powtarzalny, rozumiem, że poruszasz tematy społeczne, ale można poruszyć coś społecznego np. w odniesieniu do tego co na Ukrainie się dzieje i może zrobić jakieś studium przypadków Ukraińców i Ukrainek w Polsce? Jak oni podrywają, czy różnią się ich oczekiwania od naszych, czy ich związki są bardziej trwałe, czego szukają, czym się kierują, może jakąś ankietę przeprowadzisz? Czego Polacy szukają na zachodzie i jak im się żyje, czy wchodzą w związki z osobami innych narodowości, czy jest to zależne od wykształcenia czy zarobków, od płci itd. Póki co ten wpis utrwala bardzo powierzchowne traktowanie tematu przez Ciebie i jest to 100 razy odgrzewany kotlet ale w gorszej wersji. Weź się wysil. Jakoś nie widzę w moim otoczeniu osób, które na prawo i lewo latają za seksem, bo w pewnym momencie to się ludziom nudzi zwyczajnie i część z nich woli ten czas poświęcić sobie- pójść na basen, na wystawę, koncert, poczytać książkę, czy przyrządzić sobie pyszne żarcie. Ile można się jebać? Tak mam też w swoim otoczeniu kilka męśkich kurew, które ruchają wszystko co się rusza, nie ważne jak wygląda, oni nie odmawiają… nie ważne że raz po raz czymś się zarażają i nie wstyd nawet im się do tego przyznawać. Jak ktoś seksu nie ma i nie ma z kim, to będzie za tym tęsknić i desperackie wiadomości po tinderach i badoo rozsyłać, a prościej jest iść zapłacić, zaspokoić i mieć z głowy, iść do przodu, a nie iść za potrzebą chuja. Szkoda czasu na powierzchowne relacje, to jest problem młodych ludzi, którzy dopiero mają za sobą jakieś pierwsze związki i związkowe dramy. Niektórzy mają przebłyski kryzysu wieku średniego albo są zagubieni po rozwodach i o tej części społeczeństwa mógłbyś swoje wpisy też poświęcić. Albo o tym jak ludzie są małżeństwem, mają dzieci a w trakcie jego trwania zdradzają i okazuje się, że są np. bizeksualni albo homoseksualni. Mam kilka takich przypadków w swoim otoczeniu, ludzie oszukują innych i siebie, krzywdzą nie tylko siebie bojąc się przyznać do swojej orientacji, ale krzywdzą też osoby, które są uwikłane w ten układ. Może o Kanye West napiszesz i o Kim, bo teraz Kanyemu przywidziało się, że chce Kim odzyskać- desperat? chory człowiek? swoją drogą nigdy nie jest za późno. Moja siostra miała narzeczonego, którego rzuciła po 5 latach z dnia na dzień przez telefon bez podania mu przyczyny. Koleś jest brazylijczykiem. Przez 20 lat próbował się z nią skontaktować, aby się dowiedzieć co się stało i przez tyle lat sobie życia nie ułożył, bo ją idealizował i kochał. Aż wkońcu udało mu się jakoś ją namierzyć i po tych 20 latach przyleciał do Polski i czekał na nią aby się przekonać, że ona go nie kocha. Takie przypadki też chodzą po ludziach i są warte opisania, z mojej perspektywy moja siostra to terrorystka psychiczna, bo co jej szkodziło podać mu powód rozstania, albo poinformować go: słuchaj jestem mężatką, mam dzieci. A jej się coś wkręciło, że absolutnie on się nie może dowiedzieć o niczym. Jak dla mnie to choroba psychiczna zwana trzymaniem kogoś w garści i wykorzystywaniem swojej pozycji i pewności, trzymanie w garści uczuć innych ludzi i wtedy decydowanie co się zrobi. O takich ludziach o borderline, narcyzach warto by było poświęcić z jeden wpis. Albo może opisałbyś królową Elżbietę i jej potworne intrygi i zakłamanie… jak zniszczyła życie osobom ze swego otoczenia, od swojej siostry, po zabranianie Karolowu ślubu z Kamilą, a teraz nagle czuje, że się śmierć zbliża, to porządkuje sprawy i wydaje ostatnie rozkazy, że społeczeństwo Kamię ma tolerować jako królową i że ona nie życzy sobie więcej rozwodów w rodzinie królewskiej (słowa kierowane do Harrego i Williama). Ona się przyczyniła do tych rozwodów. I do tego jeszcze ukrywała wszystkie romanse swego męża Filipa, a jego testament został utajniony na wiele lat, aby nie ośmieszyć królowej. Ukrywała także i tuszowała powiązania swego syna Andrzeja z Epsteinem. Sprawa Epsteina też mega ciekawa. Może warto odnieść się do tego, bo w dzisiejszych czasach dopiero zaczyna się mówić o nadużyciach w pracy, o molestowaniu, o dyskryminacji. Może warto poruszyć te kwestie i zastanowić się dlaczego ofiary mówią o zdarzeniach dopiero po jakimś czasie. Sama padłam ofiarą molestowania przez przełożonego i to jest sytuacja patowa, bo nie masz do kogo się z tym udać i do kogo go zgłosić, bo czemu masz rezygnować z pracy i uciekać skoro nie zrobiłaś nic złego. Żeby taką osobę pokonać, to musisz zostać w tym miejscu i starać się nagrywać ją i wspierać inne osoby w podobnej sytuacji. To są realnie istniejące problemy. Akcja me too w powierzchowny sposób to pokazała, ale głębiej to tkwi. Poczytaj niektóre komentarze na pudelku i forach internetowych ile kobiet się z tym w Polsce zmaga i zobacz jak są traktowane i spróbuj przeanalizować czemu ofiara ma się tłumaczyć. Jest fajny kanał na yt Planeta Abstrakcja- super pokazuje kultury inne też warto sobie uświadomić pewne tematy. Nie wiem czy widziałeś film Szwedzka teoria miłości albo Rosyjska szkoła uwodzenia, Plastic Planet czy Water and Power a californian heist? W Polsce jest też sporo szkół uwodzenia, może warto się pogadać z tymi trenerami- przeprowadzić z nimi jakiś wywiad, odnieść się do tego i przyjżeć się temu problemowi szerzej, skąd takie ogromne zapotrzebowanie na te kursy i z jakimi problemami przychodzą do nich chłopcy i mężczyźni- bo to druga strona medalu, jest pełno facetów chcących stworzyć związek a nie widzących gdzie zacząć szukać. Pozdrawiam!

      Polubienie

  4. Nie, to nie jest normalne. Bo większości mężczyzn (określenie facet jest pejoratywne) wcale to nie obchodzi. Obchodzi być może tych, z którymi Pani się spotyka, a to świadczy tylko o jej fatalnym guście w doborze partnerów

    Polubienie

  5. Ten blog jest jak piosenki rammstein – tkwimy w jakimś nieszczęśliwym fatum i na nowo wałkujemy tę patologię.
    Tak wiemy jak jest, ale chyba potrzebujemy kogoś kto zna filtr jak szybko takich ludzi odsiać by nie robić tego empircznie.
    Ale skoro te portale takie złe to gdzie szukać?
    Mi się już przestało chcieć, bo w sumie zbiór artykułów to taki znak czasu, może niektóre przekoloryzowane.

    Ale ludzie traktują innych przedmiotowo, mają nierealne oczekiwania co do wyglądu albo zarobków i chodzą w ciuchach obrandowanych jak auta służbowe.

    Może to ja mam nierealne oczekiwania i szukam głębszej więzi ale po prostu zaczęłam sobie dawać spokój z facetami.

    Polubienie

  6. A ja myślę, że ta większość pode mną (komentujący rzecz jasna, tj. Negatywnie komentujący) nie chcą/boją się/oszukują samych siebie. Ja także posiadam normalnych znajomych, przyjaciół, rodzinę. Połowa z nich, no dobra może „mniejsza polowa”, nie wie co to Tinder, ale ludzie?! Nie oszukujmy się, że świat nie jest zepsuty (w sensie ludzie), że status materialny w dzisiejszym świecie, piękne zdjęcia (przerobione) nie są pożądane. Instagram, choć ma wiele mądrych info, jest jednym wielkim przerobionym gównem. Na koniec uważam, ze dostajemy to, co mamy do zaoferowania. Wypinasz się na profilowce, to czego oczekujesz ?!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.