Wyobraź ją sobie. Ma jakieś 18 – 23 lata. Jest zgrillowana na solarze, albo ma tani samoopalacz na twarzy.  Ma tatuaż. Lekka panda na oku. Jest spocona, w końcu tańczyła przez kilka godzin. I jest narąbana, jak kapitan rosyjskiego kutra torpedowego. Teraz się zastanów: czy seks z nią będzie przyjemny? Marzysz o tym, prawda? To męska tęsknota za tanią zdzirą na raz. Za wielką ilością zdzir na raz.

W Nowym Roku w nowym kroku

Dzisiaj będzie brutalnie. Łagodniej będzie za tydzień. Jeśli nie lubisz, jak jest brutalnie, to wróć tu za siedem dni. Będę miał coś dla ciebie.

Tak na początku – rzecz, której kobiety nie rozumieją. Faceci żyją w rozkroku. Facet, który odniósł sukces to taki, któremu kobiety nie mówią „nie”, lecz na jego widok pałają żądzą jak najszybszego zdarcia z siebie ubrania, celem przybrania pozycji „zrób mi ten zaszczyt i mi wsadź, tylko błagam nie dzwoń po, nie chciałabym ci sprawiać kłopotu”. Facet, który odniósł sukces to taki, który umawia się z dużą ilością lasek, ładniejszych niż kobiety, z którymi umawiają się jego kumple. Facet, który odniósł sukces to facet, który zerżnął Francuzkę. Tajkę oraz Murzynkę. Z drugiej, jednak, strony – facet, który odniósł sukces, to facet, który ma rodzinę, który ma dzieci, który ma fajną żonę, który ma kota/psa/tchórzofretkę, dobre mieszkanie i dobry samochód.

Zawsze twierdzę, że goście, którzy młócą tyle lasek ile pomieściłaby linia przemysłowa do oprawiania drobiu, w rzeczywistości leczą tak swoje kompleksy. Mam kumpla, który każdą zaliczoną laskę wpisuje do bazy danych, łącznie z rozmiarem biustu, kształtem tyłka, pozycjami, w jakich ją zaliczył, oceną ogólną oraz oceną jaka była w łóżku. Dorzuca tam nawet ich zdjęcia profilowe z Facebooka.  Kiedy ma doła, przegląda bazę.

Zawsze twierdzę, że rozwody bardzo często mają miejsce w małżeństwach, w których koleś doszedł do wniosku, że niewystarczająco sobie podymał. Wybaczcie mi mój francuski. Albo, kurwa, nie wybaczajcie. Mam to gdzieś.

Świnie lecą na wygląd i kasę

Mężczyźni uważają, że do sukcesów w wyrywaniu lasek potrzebna jest kasa (świnie lecą na kasę), potrzebny jest sześciopak, muły i wygląd (świnie lecą na wygląd) i potrzebna jest dobra nawijka (świnie lubią, jak ktoś im potrafi dobrze nawinąć makaron na uszy i rozbawić).

Czy pieniądze są ważne? Jasne.

Im jesteś starszy, tym bardziej potrzebujesz pieniędzy na to, aby zrobić wrażenie na kobiecie. Ale na kasę najbardziej wrażliwe są dzidy, które jej nie mają i wychowały się w biedzie. Gdy przychodzi do umawiania się z kobietami, które odniosły sukces, mają własne pieniądze, ich rodzice są względnie zamożni, wtedy twoje pieniądze przestają mieć większe znaczenie.  

Czy dobry wygląd pomaga? Jak cholera.

Ale to nie tak, że te dwa czynniki determinują sukces albo jego brak. Możesz umawiać się z mnóstwem lasek, będąc totalnie przeciętnym gościem. Możesz walić samotnie w kiblu, mając spore pieniądze. Znam wielu facetów, którzy są ode mnie dużo przystojniejsi, znam wielu gości, którzy są ode mnie bogatsi, znam wielu kolesi, którzy są bardziej zabawni, a nawet takich, którzy lepiej ode mnie piszą. Ale wiecie co? Mimo to, zdecydowana większość z nich radzi sobie gorzej ode mnie z kobietami. Bo, na przykład, nie potrafią z nimi rozmawiać, nie potrafią komunikować swoich oczekiwań, nie są pewni siebie, nie wiedzą, czego oczekują od życia, nie potrafią sprawić, że kobiety będą czuły się przy nich wyjątkowo, nie potrafią dać im emocji.

Jeśli jesteś facetem, nawet łysym, zniewieściałym i płaczesz oglądając „Na wspólnej”, pamiętaj: czas gra na twoją korzyść.

Mężczyźni mają lepiej

Print

wykres: Rollo Tomassi therationalmale.com

Z różnych badań prowadzonych w Stanach wynika, że szczyt swojej atrakcyjności na rynku faceci osiągają koło 36 roku życia. Kobiety mają go znacznie wcześniej, mając 23 lata. Na porównywalnych poziomach atrakcyjności jedni i drudzy są koło 30 -tki, czyli w momencie, kiedy normalni ludzie decydują się na związki. Atrakcyjność 20-letniego faceta jest, zgodnie z tą logiką, taka sama jak 50-latka. Z kolei 35-letnia kobieta jest na takim samym poziomie atrakcyjności, jak gość mający 55 lat.

Gówno prawda? Spokojnie, swój jad możesz upuścić w komentarzach. Nie kasuję komentarzy.

Z tych badań wynika bardzo prosta rzecz: dla facetów, kobieta sprowadza się głównie do jej fizyczności. Kiedy zaczyna ona przemijać, laska wypada dla nich z rynku i wchodzi w strefę mroku.

Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.

– Stanisław Jerzy Lec

 Z kolei kobiety, patrzą na faceta, jako na cały produkt. Od opakowania, po wnętrze. Od osobowości, po ubranie. Kobiety, jak widać na tym przykładzie, są w swoim poszukiwaniu partnera bardziej sprawiedliwe. Cóż z tego, skoro przez to przegrywają. Kobieta, aby podwyższyć swoje notowania na seksualnym rynku, musi zrobić cycki, popracować nad swoją dupą, powiększyć usta, upodabniając się do glonojada, nie zaszkodzą jej też doczepy jak ma zbyt słabe włosy. A facet? Facet, żeby poprawić swoje osiągi, wystarczy, że zacznie się inaczej ubierać.

Liczy się lifestyle

Jeśli masz ciekawe życie, kobiety chcą się z tobą umawiać. To proste. Kobiecie trzeba zaimponować. Że wiesz, na przykład, co to jest stek blue, a co to single malt. Że potrafisz, kurwa, pilotować szybowiec. Że masz życie poza swoją pracą, piwem i kanapą. Że potrafisz wyjść poza swoją strefę komfortu. Więcej na ten temat pisałem kilka miesięcy temu

Liczy się uczciwość

Kilka lat temu byłem uroczy cały czas. Teraz tylko bywam uroczy.  Kilka lat temu chciałem się bawić, teraz chcę pisać. Niektórzy nazwaliby to dojrzałością, inni starością. Jestem, jednak, uczciwy względem swoich potrzeb. A Ty?

Jeśli siedzisz w knajpie i widzisz piękną kobietę, która ci się podoba i zamiast podejść do niej, lampisz się w nią tylko jak Bambi – jesteś nieuczciwy względem siebie. Bo chcesz ją poznać, chcesz ją mieć. Jeśli mówisz kobiecie „nigdy nie spotkałem nikogo takiego, jak ty” lub „chyba się w tobie zakochałem”, tylko po to, aby zdjąć lasce majtki – jesteś żałosny.

Myślenie jednego, a mówienie drugiego, jest oznaką słabych ludzi. Zenków bez kręgosłupa. Przyjaciół też tak dymasz? Mężczyzna mówi to, co myśli. Tylko wtedy jest uczciwy względem siebie. Widzisz kobietę, która ci się podoba? Podejdź do niej i powiedz: „Jesteś piękna. Podniecasz mnie, chcę ciebie, chcę ciebie bardzo, tu i teraz.” Jeśli mówisz, czego od nich chcesz, kobiety wiedzą, na co mogą się decydować. Chcesz seksu? To go dostaniesz albo nie. Ale uczciwie komunikujesz  swoje potrzeby i oczekiwania. Czy się zgodzi, czy odmówi – wygrałeś.

Liczy się własne boisko

Parę dni temu, kilka kobiet podesłało mi profil faceta na Facebooku. Facet jest bardzo przystojny. Ma ponad tysiąc znajomych. Praktycznie same kobiety. Gdy zobaczy profil jakieś ładnej laski, od razu wysyła jej zaproszenie. Umieszcza tam posty, w których pokazuje, że jest zabawny oraz ma do siebie dystans. Pokazuje zdjęcia, na których wygląda dobrze. A później one biją się w komentarzach o możliwość wejścia do jego łóżka. Naprawdę biją. Walczą o jego względy. Bezwstydnie się podlizują. Ta, której się uda rozłożyć przed nim uda, czuje się jakby wygrała szóstkę w LOTTO. Genialne prawda?

Co zrobił ten facet?

Stworzył efekt WOW, w połączeniu ze znaną z psychologii zasadą niedostępności.

Jak to działa?

Zdarza się, że na imprezie do pomieszczenia wchodzi facet, którego wiele osób zna i lubi. Witają się z nim, uśmiechają się do niego, tworzy się wokół niego kółko adoracji.  Kobiety, które go nie znają, od razu chcą go, więc, poznać. Są zaintrygowane. Efekt WOW.

Facet z akapitu wyżej, na Facebooku stworzył sobie miejsce, gdzie ten efekt ma nieustająco gwarantowany. Jest stałe grono fanek, które go adorują w nadziei na seks, i są nowe kobiety, które widząc ten podziw od razu są zaintrygowane. A ponieważ facet jest jeden, a kobiet dużo, aby go zdobyć zrobią wszystko.

Wnioski?

Facet, który chce zacząć umawiać się z kobietami powinien, więc, wybierać takie miejsca, gdzie kobiet jest dużo, a mężczyzn mało. Jeśli chcesz poznać kobietę, zapisz się na jogę. Tam zawsze jest mnóstwo kobiet, są bardzo wygimnastykowane, a na dodatek chodzą w obcisłych gaciach. Jeśli chcesz poznać kobietę, zapisz się na kurs gotowania. Tam też jest mnóstwo kobiet, one ci ulepią pierogi, ty weźmiesz je na lody.

Jeśli chcesz poznać kobietę, zacznij pracować w organizacji charytatywnej. Zrobisz coś dobrego, poznasz mnóstwo fajnych lasek, które uwielbiają się opiekować. Zaopiekują się, więc, tobą. Od stóp do…

Jeśli chcesz poznać kobietę, zapisz się na kurs tańca. Tam jest dużo kobiet, a taniec jest pełen seksu. A jeśli i tam nie zaliczysz, może powinieneś zainteresować się facetami?

Ale zapamiętaj

Czy podobają mi się 23-latki w stylu Charli xcx? Owszem. Czy chciałbym się związać z 23-latką? Ni chuja.

Bo kobieta to nie tylko dupa. To nie tylko nogi. To nawet nie tylko cycki. Zwiąż się z kobietą, z którą zwyczajnie lubisz być.

Aha. Całujesz tu. 

3559_48db

12335930_1018716571484647_1607946628_n-1

Rysunek: Aleksandra Wysocka

160 uwag do wpisu “Jak spać z wieloma kobietami?

  1. Uwaga teraz upuszczam jad 🙂 !
    Dr Herbenick przeprowadził badanie, które przyniosły takie wnioski:
    „40 procent kobiet w wieku od 18 do 24 doświadczyło orgazmu, kiedy ostatni raz uprawiało seks,
    65 procent kobiet w wieku 30+
    70 procent kobiet w wieku 40 i 50 lat”.
    Wniosek – im kobieta starsza tym częściej doświadcza satysfakcji z seksu.
    Zatem kobieta im starsza potrzebuje więcej seksu i jest bardziej wymagająca od partnera. U panów z kolei jest odwrotnie im starszy libido maleje 😦 wówczas panowie aby dowartościować się i do końca nie zbłaźnić interesują się młodszymi partnerkami, których nie trzeba zadowalać seksualnie, bo i tak nie mają satysfakcji z seksu i 5 minutowy zryw wystarczy no mogą porzucać kasą bo takiej młódce wystarczy machnąć stówką lub kupić torebkę i jest zadowolona. Tak więc chyba lepiej mają Panie a nie Panowie Panie Piotrze. To tyle mojego jadu 🙂 pozdrawiam

    Lubię to

    1. Kobieta doswiadcza satysfakcji z seksu poznym wieku o ile go ma 🙂 Skoro ma go raz na bardzo dlugi czas – to stara sie jednak, ze ten orgazm miec. Mloda, nie musi sie tym meczyc, bo wie ze jesli nie tym razem to za chwile bedzie kolejny.

      Oczywiscie najlepiej, zeby kobiety mial jak najlepsze i jak najwiecej orgazmow niezaleznie od wieku!

      Lubię to

      1. Srarsza ma cześciej sex bo sama dąży do niego. Młódka raczej nie czerpie z tego przyjemności wiec sie wykręca bólem głowy I leje Was po łapach 😄 Jak myślisz czemu panowie tak często narzekają na swoje kobiety, że nie chcą sie z nimi kochać lub że udają orgazm. Otóż dlatego. Zauważ też że często są to młode panie. Zatem panowie kochajcie sie z młodymi i narzekajcie że macie drewno w łóżku i że wasze kobiety wolą kasę a nie sex z Wami. Pozdrawiam 😄

        Lubię to

      2. @Elle
        Z tego co mozna zaobserwowac – raczej panie po slubach wymiguja sie brakiem ochoty i bolem glowy…. O mlodych kobietach z tymi problemami nie slyszalem od nikogo, najczesciej bylo dokladnie odwrotnie. Skad taka opinia?

        Lubię to

    2. Skoro jad już upuszczony, zakładam że można podyskutować. No to jedziemy, bo moje wnioski są niemal dokładnie odwrotne:
      „„40 procent kobiet w wieku od 18 do 24 doświadczyło orgazmu, kiedy ostatni raz uprawiało seks,
      65 w wieku 30+, 70 procent w wieku 40 i 50 lat”.
      Wniosek – im kobieta starsza tym częściej doświadcza satysfakcji z seksu.
      Zatem kobieta im starsza potrzebuje więcej seksu i jest bardziej wymagająca od partnera.

      Mój wniosek – Kobiety w pewnym wieku przechodzą z seksu „z chcicy” czyli hormonów czyli mechanizmów prokreacyjnych(opakowanych w miłość i wszystko inne co w rzeczywistości jest opakowanym w erotykę wyprodukowaniem i wychowaniem potomków) na seks który jest już wyłącznie zachowaniem przyjemnościowym(na wielu płaszczyznach, wieloletnia zażyłość i dystans do ciała wprowadza mnóstwo luzu i elementu „zabawowego”). A skoro tak – seks uprawiają rzadziej ale tak jak lubią i raczej z wypróbowanym partnerem. Krótko mówiąc ilość przechodzi w jakość.
      45 latka nie będzie preferowała „quickie” przed pracą czy ukradkiem na imprezie(są wyjątki, wyjątkowo wysokie libido albo akurat zakochana. Ale nie piszę o wyjątkach :). Będzie preferowała seks przez kilka godzin, taki z 20 orgazmami i pod wieloma względami inny niż za młodu.
      —-
      „Tak więc chyba lepiej mają Panie a nie Panowie Panie Piotrze. To tyle mojego jadu”
      Tak więc panie W OGÓLE mają lepiej, jeśli chodzi o seks. Oczywiście pod warunkiem że mają kochanka a nie „ruchacza pospolitego” albo psychola w łóżku, i pod warunkiem że nie mają problemów z psyche na tym punkcie.
      To prosty, obiektywny fakt. Więcej przyjemności, bardziej urozmaicone i intensywniejsze(potencjalnie) doznania i do tego przywilej „kontrolowania ilości” w związku.
      Tak to jest i wcale nie twierdzę że coś nie tak. Taka biologia, taka fizjologia, takie fakty.

      Lubię to

    3. Szczerze przeczytalam pare Pana wpisow czy tam bardziej wywodow.Szok,niedowierzanie,ale wciaga-niewiem moze jestem z pokolenia” biednych matek polek,ktorych juz nic nie zainteresuje oprocz dziecka :)no pisz Pan dalej jak tam moge powiedziec,jestes Pan dziwny,jak dla mnie bardzo sfrustrowany :)ale moze to daje jakas sile tym zapiskom jak mozna to tak nazwac.(nie obrazajac tego typu pisania) no poczytam,moze jeszcze dowiem sie czegos nowego

      Lubię to

    1. Mlode kobiety przed ślubem czesto udają, że lubią sie kochać żeby facet właśnie na nie poleciał a zaraz po ślubie temperament opada niestety a facet myśli, że jak przed ślubem taka gorąca to co dopiero bedzie po ślubie a tu rozczarowanie 😄 Wąchać możesz i patrzeć ale nie dotykaj 😄 Bo kobieta do seksu musi dorosnąć poznać siebie, kobieta ma erotyzm i sex w głowie a nie miedzy nogami jak facet. Może kiedyś to zrozumiesz jak dojrzejesz 😄 Niestety młode laski jak krzyczą podczas sexu to najcześciej udają bo tak naprawdę same jeszcze nie wiedza kiedy im jest dobrze a kiedy nie. Poczytaj sobie na forach rizterki pań to może wówczas zrozumiesz:)

      Lubię to

      1. Od kiedy krzyk jest wyznacznikiem orgazmu? 🙂 To chyba tylko wg wiedzy z forow internetowych.
        Jesli spotykaja sie janusze seksu z pannami udajacymi orgazmy to nie ma potem sie co dziwic, ze oboje wylewaja zale na forach.

        A badanie – moze przeprpowadziliby badanie z grupa kontrolna w innym wieku, ale przy tej samej czestotliwosci wspolzycia.

        Lubię to

      2. A skąd założenie, że Ty cokolwiek rozumiesz?
        Odsyłanie rozmówcy do forów internetowych jako źródła wiedzy, to nawet nie jest słabe, to pochwała dyletanctwa. Rozterki pań, na forach. Panów rozterki, zakładam, też? Czyli prowadził ślepy głuchego a durnia mieli za przewodnika.
        Nota bene, jeśli u facetów erotyzm i seks jest między nogami, to u kobiet dokładnie i centralnie w macicy oraz układzie hormonalnym. Począwszy od motylków w brzuchu(czyli odbieranych jako przyjemne skurczów macicy, typowa reakcja na podwyższony poziom hormonów(zwykle w stanie zakochania)) a na porodzie skończywszy. Brutalne, ale na poziomie „sprzętu” tak właśnie jest i po to ten sprzęt jest. Cała reszta to „narzut kulturowo cywilizacyjny” i umiejętność omijania systemu, czyli jak się zabawić i rozładować napięcie ale tak, żeby nie wpaść. To jest to co siedzi w głowie. Ale bez tego pod spodem, bez chemii, seksualnego zwierzęcia – seks jest właśnie tym, na co się żalą na forach internetowych.
        Wielkim rozczarowaniem wspaniałych wyobrażeń oderwanych od cielesności i rzeczywistości.
        Rozkład normalny nie kłamie. Większość facetów jest w łóżku przeciętna lub kiepska, i to samo dotyczy kobiet.
        Darci się w łóżku albo nie – wynika z wielu czynników osobowościowych i sprowadzanie tego do prostego „udawania” lub nie to jakieś nieporozumienie, wynikające chyba z uogólniania „bo ja i moja psiapsióła” na całość populacji.
        Natomiast zachowania łóżkowe małolatów w ogóle bywają przedziwne i to że laski same nie wiedzą „to było to czy nie” to normalne. Jak się nie wie jak może być, a tym bardziej że orgazm orgazmowi nierówny(i to bardzo) to skąd się ma wiedzieć kiedy się drzeć 🙂

        Lubię to

  2. (Czy podobają mi się 23-latki w stylu Charli xcx? Owszem. Czy chciałbym się związać z 23-latką? Ni chuja.)
    Tutaj facet ma jakiś problem natury psychicznej bo podobają mu się 23-latki ale nie chce się z nimi wiązać. Normalnie jest tak, jak się coś podoba to się podoba i chce się to mieć a jak nie podoba to się nie podoba i dobra. Ale jak coś się podoba i nie chce się tego mieć to jest to coś dziwnego, chyba że z góry zakłada się, że nie można tego mieć 🙂 Bo czy tak naprawdę można chcieć i nie chcieć jednocześnie 🙂

    Lubię to

    1. Bardzo mi się podobają konie. Piękne zwierzęta, wspaniałe. Ale nie czuję potrzeby posiadania konia. Tygrysa też.
      Co do 23 latek – jedna przejażdżka metrem dostarcza zwykle kilku pozytywnych wrażeń, jeśli chodzi o 23latki. Większość jest przeciętna, część samooszpecona nieumiejętnym makijażem czy ciuchami często na zasadzie „dowolnie pasujące, byle z z grubsza na rozmiar i z dobrą metką”. Ale i te nadrabiają urokiem młodości. Ale zwykle trafia się też „na mój gust”. Miło jest oko zawiesić i po chwili o tym zapomnieć.
      Cóż to w ogóle za pomysł, że „jest tak, jak się coś podoba to się podoba i chce się to mieć”.
      Brzmi jak wyznanie zakupoholiczki i nimfoomanki nie kontrolującej popędów niż coś, co jest „normalne”. Normalnie to jest tak, że się dokonuje wyborów.

      Lubię to

      1. Jak już przytaczamy powiedzenia to jest i takie „Uczył Marcin Marcina a sam głupi jak …..” sam wiesz jak jest dalej. Odnosząc się do mojej wypowiedzi, że „kobieta do seksu musi dorosnąć poznać siebie, że kobieta ma erotyzm i sex w głowie” chodziło mi o to, że kobieta wtedy będzie miała fajny sex jak własne kompleksy i niedoskonałości własnego ciała pozostawi przed drzwiami sypialni a można to zrobić tylko poprzez porządek we własnej głowie a jak będzie miała porządek w głowie wówczas będzie mogła dopiero odbierać bodźce macicą :).
        Jeżeli chodzi o słowo „podobać się” owszem pod tym pojęciem może kryć się wiele znaczeń ale w tym przypadku facet nie do końca myśli tylko o popatrzeniu sobie na obiekt zainteresowania 🙂

        Lubię to

    2. Są mężczyźni, którym kobiety się podobają na zasadzie dzieł sztuki w muzeum. Którzy na widok pięknej kobiety odczuwają coś w rodzaju podziwu a ewentualna ciasnota w rozporku jest tylko odruchem fizjologicznym. Są mężczyźni, których o wiele bardziej „kręci” coś, co po angielsku nazywa się „cuteness” albo po japońsku „kawaisa” a na kształt tyłka, czy cycki nie zwracają większej uwagi. Wręcz w Japonii na ten przykład ideałem kobiety lubianym przez bardzo wielu nie tyle jest laska w bikini, o idealnych rozmiarach i twarzy miss world, ale… uczennica ubrana w szkolny mundurek. Japonki nawet w wieku dwudziestu kilku lat potrafią wyglądać na młode nastolatki, często nawet kupują sobie taki szkolny uniform i chodzą w nim po mieście na co dzień jeszcze długo po skończeniu szkoły. Albo np. taka moda, kiedy kobieta ubiera się w sukienki z falbankami (to się tam nazywa „lolita-style” i jest rodzajem mody, a nie popularnego „cosplay’u”).
      Owszem, 23-latka jest bardzo atrakcyjna i pociągająca, ale wiązać się z kimś o mentalności i doświadczeniu życiowym nastolatka? Nie ma sprawy, ale kto mi zagwarantuje, że obu stronom starczy cierpliwości? Taki związek wbrew pozorom to gigasztuka samozaparcia z obu stron. Ale jak się przez to przebrnie to jest spora szansa, że z tego wyjdzie coś wspaniałego na resztę życia.

      Lubię to

      1. Jak widzę starego gościa z 23 latką to wymiotować mi sie chce 😄 A co powiesz o związku 23 latka z czterdziestolatką taka sama relacja jak przed chwilą opisałeś 😄 Tylko jest mały szkopuł kobiety unikają takich związków bo jest on zwyczajnie nie zdrowy ja np. mam syna w takim wieku 😄 Facet tęgo nie rozumie bo on nie identyfikuje sie ze swoim dzieckiem może mieć i córkę i kochankę w tym damy wieku. Ciekawi mnie jeszcze jeden fakt dlaczego to właśnie faceci są pedofilami a nie kobiety.

        Lubię to

    3. Widocznie chce je tylko ruchać a nie wiązać się. Po przeczytaniu książki pana P. (jeśli historia nie była wymyślona) dowiedziałam się, że jest zdolny do zaciągnięcia do łóżka młodziutkiej, głupiutkiej 17 latki, która jest na diecie 1000 kalorii by tylko się podobać (pewnie wierzy, że jej największą wartością w życiu jest wygląd) i nie wie kto to Neil Armstrong. [KONIEC REKLAMY] Problem natury psychicznej? Kwestia dojrzałości albo jej braku. Naiwność i głupotę 17 latki jakoś łatwiej wybaczyć. Człowiek jeszcze nie dojrzał, uczy się życia. Poza tym dojrzewanie samego ciała trwa do okresu ok 21 roku życia. Trudniej jednak już przymknąć oko na zachowanie mężczyzny po 30, który zamiast dawać dobry przykład dziecinie „korzysta sobie” z głupoty tej naiwnej kobietki. Można powiedzieć trafił swój na swego bo ona ale zaznaczam, że ona 17 a on po 30… dobrze, że Piotruś pan jest jednak inteligentny i bystry, z dystansem i sam siebie analizuje oraz wie, że takich jak on jest wielu i ostrzega niektóre laski. Inteligencja nie zawsze niestety idzie w parze z mądrością życiową. Uważam jednak za niesłuszną tendencję do generalizowania na temat facetów. Faceci są różni, kwestia środowiska. w jakim się obracasz i jakie znasz, taką historię zawrze twoja książka.

      Lubię to

  3. jak można w ogóle udzielać rad jak sie ma konflikt samym z sobą A każdy zwykly obywatel chciałby jakiejś rzeczowej i konkretnej wskazówki .No cóz dobrego psychologa znależć ciężko zagubionym ludziom..To co pisze na blogu autor to zwykłe pier …. o pieprzeniu. Pewnie miał na koncie tyle lasek ,ze pogubił się w wyborach .Może olał kobiety naprawdę godne uwagi i teraz będzie na czarnej karcie spotykać same laski które go wydymają dla kasy.Oby miał dużo tej mamony, ale dopókisa naiwni co czytają … no cóz laski skorzystają oskubią trochę

    Lubię to

  4. Po błyskotliwej książce autor zaczął tłumaczyć rzeczy elementarne. Do kogo jest to kierowane? Do 18 latków?
    W dodatku w kółko to samo na siedem sposobów jak w amerykańskim poradniku.

    Lubię to

  5. Dobrze ujete: zycie w rozkroku. Ale rzeczywistosc nie jest czarno biala wiec trzeba sie nauczyc z tego rozkroku wyjsc. Widzisz swoje kolezanki ktore tak bardzo cenia poukladanych, meskich gosci z rodzinami, ktore rownoczesnie maja mokro na widok mlodszego gowniarza z zadziorna geba ktory czaruje urokiem osobistym i nie obiecuje zadnej stabilizacji i sie gubisz.
    A to dlatego ze odpowiedzi szukasz w kobietach a nie w sobie. Jasne nie da sie zamknac na rzeczywistosc wokol nas ale, psychologicznie rzezc ujmujac, odpowiedzi mozna poznac tylko wystawiajac sie na coraz to nowe doswaidczenia i obserwujac siebie. Co mi pasuje na tym etapie zycia: czy brak zwiazkow i sukces materialny czy dom, rodzina a na rozkwit zawodowy przyjdzie jeszcze czas, a moze podroze po swiece i nascie przelotnych znajomosci?
    Jedno jest pewne, tylko siedzac i dumajac mozna co najwyzej psychozy sie nabawic.

    Lubię to

  6. Dajesz dobre rady na to jak wyrwać laskę, właściwie to dużo lasek. Ok, ale to chyba już było….Tak się robiło za smarkacza, kiedy więcej było hormonów niż neuronów. Dla faceta seks jest zawsze ważny, pewnie, ale od pewnego momentu nie jest najważniejszy. A jeśli nadal jest to znaczy, że ma problem.
    We wszystkich Twoich tekstach, co do jednego przewija się w ten czy inny sposób temat „jak zdobyć i zaliczyć” Nawet jeśli tekst zaczyna się porządnie i jest nadzieja na coś wartościowego co ma ręce i nogi i tak sprowadzi się do cycków, klękania i zaliczania. Ile można w kółko o jednym i tym samym…

    Lubię to

    1. „Dla faceta seks jest zawsze ważny, pewnie, ale od pewnego momentu nie jest najważniejszy. A jeśli nadal jest to znaczy, że ma problem.”
      Moze uzasdnij chocby w najmniejszym stopniu te teze? To co piszesz udowadnia raczej gosciom, ktorzy tego seksu nie maja, ze jestem im w tym stanie dobrze

      Lubię to

      1. Młodzi chłopcy podrywają dziewczyny żeby zaspokoić popęd i to by było na tyle. Patrzą na dziewczynę, która im się podoba i myślą tylko o tym kiedy już będzie można przejść do rzeczy. Duży chłopiec potrafi panować nad instynktami i zachowywać się jak człowiek, a nie zwierzyna łowna. Seks nadal jest ważny, ale ważne staje się też to, z kim ten seks jest. Bo powiedzmy sobie szczerze, to żadne osiągnięcie iść z czymkolwiek do kibla/mieszkania.Zawsze znajdzie się chętna.
        Drodzy mężczyźni, szanujcie siebie przede wszystkim.
        Jeśli duży chłopiec nadal uważa, że życie kręci się wokół zaliczania, to „duży” jest tylko w metryce.

        „To co piszesz udowadnia raczej gosciom, ktorzy tego seksu nie maja, ze jestem im w tym stanie dobrze”
        To dobrze, że potrafi im być w tym stanie dobrze. Bo każdy, prędzej czy później powinien mieć taki przejściowy stan, trochę silnej woli i szacunku do siebie nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

        Lubię to

      2. Najwidoczniej jeśli nie rozumie się tematu, żadne uzasadnienie nie będzie sensowne. Ale jest tak, że każdy z nas ma wybór i niektórzy do końca życia będą wyrywać panny i chwalić się jakie to mają powodzenie, drudzy znajdą poczucie własnej wartości gdzie indziej i dorosną.

        Polubione przez 1 osoba

    2. „Tak się robiło za smarkacza, kiedy więcej było hormonów niż neuronów. Dla faceta seks jest zawsze ważny, pewnie, ale od pewnego momentu nie jest najważniejszy. A jeśli nadal jest to znaczy, że ma problem.”

      A co, jeśli ktoś tego nie robił za smarkacza? I dlatego teraz ma problem. To co wtedy? Tego nikt mu już nie wynagrodzi nigdy.

      „Bo powiedzmy sobie szczerze, to żadne osiągnięcie iść z czymkolwiek do kibla/mieszkania.Zawsze znajdzie się chętna.”

      Zazdroszczę życia. Ja mam już 33 lata i znalezienie chętnej do seksu zawsze było dla mnie czymś nieosiągalnym i najtrudniejszą rzeczą, jaka istnieje w życiu. Nie jestem prawiczkiem, ale przestałem nim być bardzo późno, o wiele zbyt późno, a parę kobiet, z którymi byłem nadal nie zmieniają faktu, że znalezienie seksu było dla mnie zawsze jak wygrana w lotto. I teraz już nikt mi nie zwróci młodości, nie wyszalałem się, nie miałem tego „za smarkacza”, więc i teraz mam problem.

      Swoją drogą kończenie powiedzeniem, że to znaczy, że ktoś ma problem jest idiotyczne. Gdyż większość ludzi przychodzi tu, bo ma jakiś problem, inaczej by ich tu nie było. I co wtedy? Co, jeśli ma się ten problem? Czasu nikt nie cofnie. I już nie można być spełnionym facetem, który najpierw się naruchał, a potem założył szczęśliwą rodzinę. Już to, kompletne życie, nigdy nie będzie możliwe.

      Lubię to

  7. Wykres oznacza, ze powinnismy albo zmieniać cały czas partnerów (bo czas płynie i w związku z tym żeby być ciagle z atrakcyjnym mężczyzną kobieta powinna być przez całe swoje życie z 38 letnim meżczyzną tzn. co roku musiałaby go zmieniać) albo jesteśmy tylko przez jeden rok w związku dopasowani a przez resztę życia nieatrakcyjni dla siebie.
    Moim zdaniem to bzdura.
    W związku następuje rozwój obu partnerów kobieta z czasem staje się bardziej aktywna sexualnie, piękniejsza, świadoma swoich zalet i jest coraz bardziej atrakcyjna dla swojego partnera. Długie bycie ze sobą wzbogaca związek. Kochankowie uczą się siebie i swoich ciał i z czasem jest im lepiej, fajniej, dłużej, ciekawiej. Sa bardziej atrakcyjni dla siebie a nie mniej.
    Jeśli zaliczanie kolejnych lasek ma jakikolwiek cel to nie jest on większy od celu psa (lat 38) biegającego po ulicy i dorywającego każdą napotkaną sukę (lat 23).
    A ja naiwny myślałem, ze jest to blog o związkach. Rozczarowałem się.

    Lubię to

    1. „Jeśli zaliczanie kolejnych lasek ma jakikolwiek cel to nie jest on większy od celu psa (lat 38) biegającego po ulicy i dorywającego każdą napotkaną sukę (lat 23).
      A ja naiwny myślałem, ze jest to blog o związkach. Rozczarowałem się.”

      W punkt.

      Lubię to

    2. Do Andrzeja:
      Dziękuję, że mogłam przeczytać Twe słowa, to moje kolejne doświadczenie, że wokół są fajni i sensowni faceci.
      Co do treści artykułu, czytam ten blog od dość dawna i autor często powraca do tego, że tylko młode dziewczyny (18-25 lat) mają powodzenie i są warte tego, żeby mężczyzna zwracał na nie uwagę. Uważam, że dzieje się tak dlatego, że w tym okresie kobieta jest w najlepszej formie pod względem biologicznym, aby mieć dziecko i często przyciąga to mężczyzn, którzy również potrzebują się rozmnożyć. (Pomijam chłopców, którzy chcą zaliczać wtedy wszystko co się rusza). Moje doświadczenia wskazują, że jeśli ta pierwotna potrzeba zostanie zaspokojona, wtedy atrakcyjność kobiety w oczach mężczyzny nie wiąże się tak ściśle z jej wiekiem.
      Co do treści na blogu, może byłaby szansa, aby z męskiego punktu przeczytać o tym jak rozwiązywać konflikty, w jaki sposób radzić sobie w trudnych chwilach, ale nie podczas podrywu, ale podczas bycia w związku?

      Lubię to

      1. Ależ tak, dokładnie tak. Ne można analizować ani zrozumieć zachowań gatunku, patrząc na niego tak, jakby powstał 2 pokolenia temu. Teraz pokolenie Ikea, przed nim X a przed nim pokolenie PRL, wcześniej były wojny to to się już nie liczy.
        A tymczasem, to kim i czym jest homo sapiens obecnie, to skutek milionów następujących po sobie pokoleń, przesiewanych przez ewolucyjne sito. I przez te miliony pokoleń ludzie był tak, że pierwsze ciąże były zaraz po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Róznie to bywało, ale typowy „starterek” to 13-16 lat, zależnie od szerokości geograficznej. Plus Kilka lat na wyprodukowanie kolejnych, plus kilka na podchowanie do wieku tych 13-16 lat i około 40 -> zjazd dwie stopy pod ziemię.
        I stąd wytworzył się mechanizm „ciśnienia na małolaty”, któremu podlegają faceci i tyle.
        To co świadomość sobie myśli(że poluje, że zdobywa, że łechce ego)…wbrew pozorom to są nagrody uboczne, podświadomie – próbuje zrobić dzieciaka i tyle. Instynkt się odzywa 🙂
        A po wieku ściśle prokreacyjnym(tak jak natura to urządziła, wiadomo że my z nią walczymy i medycznie przedłużamy ten czas do 4x), czyli pewnie 30-35, w grę wchodzą takie czynniki jak przyjaźń, przywiązanie, hedonizm…
        To inne zupełnie zachowania

        Lubię to

      2. Kazdy ma w zycie jakies cele i wartosci.
        Jeden woli pojsc do restauracji z 3 gwiazdkami Michelena a inni miec powodzenie u 20 latek. I dobrze, swiat bylby nudny jakby wszyscy byli tacy sami.
        Natomiast wmawianie innym, ze ma sie monopol na wiedze i dobre zycie – jest przykladem arogancji

        Lubię to

  8. I co Panowie???
    Szok???
    ELLE dała Wam objawienie…
    Dalej bzykajcie sobie „zimne młodziutkie” One odegrają, łóżkowy spektakl przed Waszym ego, które podrośnie na chwilkę, dziewczyny naucza sie w praktyce swojej seksualności (no jesli będą miały szczęście ;)) dla siebie i swoich przyszłych docelowych partnerów – szczęściarzy ;). Panowie – „żywe wibratory” niech sobie wibrują… Kobiety chcą mężczyzn znających swoja wartość nie „gadżetu wibrującego” w każdej „uczącej” się, by poczuć sie mężczyzną;)
    I po co sie złościć??
    Każdy znajdzie coś dla siebie…
    Może nawet kogoś dla siebie, i to jest właśnie wolność, właśnie zgoda na innych wybory… Czytajmy co chcemy, bzykajmy kogo chcemy lub nie, jesli nie chcemy…
    M.

    Lubię to

  9. Do „fanów” pana C. vel IKEA:

    Ten facet robi wam wodę z mózgu sugerując, że musicie żyć tak jak on. Jego zaprowadziło takie życie do „pisania” tych bzdur na tym pseudoblogu. Nie dajcie sobą manipulować.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nikt nie daje sobą manipulować : – )
      Jak facet pod 40 lubi ciut starsze mężatki to lubi i już. I nikt mu nie wmowi ze ma lubić 23-letnie singiel ki.

      Lubię to

  10. Zastanawiam się zawsze, czytając komentarze pod wpisami na różnych blogach, skąd w ludziach takie ciśnienie, żeby udowodnić wszystkim naokoło, że „moje na wierzchu”. Leczenie kompleksów, udowadnianie sobie słuszności podjętego wyboru, czy może coś jeszcze innego? 😉

    Lubię to

    1. A Ty dlaczego chcesz udowodnić innym, że oni chcą coś udowadniać? Więc sam możesz odpowiedzieć sobie na pytanie 😄 W moim wypadku to chęć podzielenia się własnymi przemyśleniami a nie chęć udowodnienia czegoś bo po moich wypowiedziach i tak nikt raczej własnych poglądów nie zmieni 😄 Poza tym czasem fajnie jest z kimś podyskutować lub poznać inny punkt widzenia.

      Lubię to

      1. A potem zaczyna sie wypisywanie, ze tylko dzieciak (nie mezczyna) lubi mlode atrakcyjne dziewczyny. A prawda jest tak, ze wolalby pewnie kazdy, tylko na wiekszosc panow taka mloda pana nawet nie spojrzy to dorabiaja do tego ideologie, ze one im sie w ogole nie podobaja

        Lubię to

  11. Kurcze, nie mam ochoty na stare baby, czy mam znowu zdawać egzamin? Starsze lubią się rznąc a ja wolę popieścić, chłonąć eliksir młodości, stara dupa nigdy już tego nie da, bo nie ma już tego. Każda stara się dobrze sprzedać, bez względu na wiek.

    Lubię to

    1. Kurcze a dlaczego zdawać egzamin ??? Boisz się ???? czyżby teoria o 5 minutowym zrywie była prawdziwa ??? 🙂 Właściwie nikt tu nie pisze o tym co kto lubi tylko o tym jakie są badania i statystyki z odczuwania przyjemności z seksu więc o rżnięciu raczej nie było mowy 🙂 Ty może i lubisz pieścić młode tylko nie wiem co one na to ??? 🙂 dla mnie możesz i pieścić i rżnąć nawet kozy i koty nic mi do tego 🙂

      Lubię to

      1. Oj Mirrabelka widać że nie jesteś dokochana, dopieszczona.
        A jakie są przyjemnosci z seksu z…leciem?. Pewnie jak się o tym zapomni. Natura nas żle stworzyla że po urodzeniu dzieci i z wiekiem ta dziurka jest większa, a wacek jest mniejszy, wiec???? A bez seksu, jakie to życie.

        Lubię to

      2. 😄 ciekawe kiedy Ty miałeś sex bo ja właśnie jestem po 😄 Na sex nie narzekam, myśle że o kilkanaście procent zawyżam średnią krajową 😄 a moja dziurka jest ok bi dzieci rodziłam przez cesarkę i co chyba jesteś gówniarz skoro niw wiesz ze tak tez można rodzic dzieci😄

        Lubię to

  12. Do Valthard van der Sand – musisz się określić bo z Twoich wypowiedzi wynika, ze sam sobie przeczysz w pierwszej piszesz, że :
    „Natomiast wmawianie innym, że ma się monopol na wiedze i dobre życie – jest przykładem arogancji” a w drugiej że: ” tylko dzieciak (nie mezczyna) lubi mlode atrakcyjne dziewczyny. A prawda jest tak, ze wolalby pewnie każdy, tylko na wiekszosc panow taka mloda pana nawet nie spojrzy to dorabiaja do tego ideologie, ze one im sie w ogole nie podobają” – Czyż takie uogólnienie, że wszyscy lubią młode laski nie jest właśnie monopolem na wiedze i dobre życie i właśnie przykładem arogancji ?? 🙂
    Chciała Ci tylko powiedzieć, że są i tacy, którzy zamiast zielonych pąków wolą róże w rozkwicie i dojrzałe wino 🙂

    Lubię to

    1. OK, może znajdą się jacyś flustraci którzy wolą rozlazłe zjadliwe prukwy – do wszystkiego można dorobić teorie jakie to one są cacy – bierzcie młokosów, zióltodziobów, smarkaczy i pryszczatych, jak mówia Holendrzy najlepiej sie nauczyc jeżdzić na starym rowerze, ale żaden normalny dojrzały facio nie bedzie się uganiał za starową. Zawsze to bedą liabilities, nigdy assets.

      Lubię to

      1. Ba. Na każdym forum, prędzej czy później trafi się ktoś, kto użyje nieistniejącego słowa „flustrat”.
        Może mnie oświecisz, skąd to się bierze? Bo przecież nie ze szkoły ani literatury.
        Co do rowerów, to trudno mi zaufać nacji która jako miejsce do życia wybiera sobie bagna. Ja bym powiedział, że najlepiej się uczy jeździć na sprawnym rowerze sprawnym i dostosowanym do ucznia, a jego wiek(roweru, nie ucznia) to rzecz wtórna.
        A wiek wybranek to już sprawa tak subiektywna, że jak komuś się wydaje że wie co wybierze „normalny dojrzały facio” to znaczy najpewniej, że jest bardzo niedawno dojrzałym faciem, do którego jeszcze nie dotarło że „normalny” to po prostu przeciętniak i który jest w takim wieku że fajne, dojrzałe babki mogą go co najwyżej potraktować jako maskotkę albo bzykadełko na chwilę.

        Lubię to

      2. 😄 Ok można pić młode wino uderza do glowy ale delektować sie takim kwachem za długo nie można, można wąchać pąki kwiatów ale zapachu to one nie mają, można jeździć na młodym koniu ale ile człowiek sie z nim nadszarpnie i namęczy dobrego jeszcze mozna zostać kaleką 😄przyjemność zerowa, można jeździć nowym samochodem ale za szybko sie nim nie pojedzie 😄 Itd … Ale ten tylko to wie kto może pozwolić sobie na dobre wino, piękne kwiaty, dobre konie i dobrze dotarte samochody. Wolę dojrzałych facetów niz młodych ogierów bo przynajmniej wiem że mnie nie zawiodą i zadowolą a Ty rób co chcesz ale kiedyś i tak przyznasz mi racje 😄

        Lubię to

    2. Sa tacy co lubia swieze paki, dojrzale roze, przekwitle winogrona, dojrzale wino, a nawet zsiadle mleko. Wyjatek zawsze sie znajdzie, sa feedersi, co chca, zeby ich kobieta wazyla >300kg i nie mogla sie ruszac.
      Jednak stwierdzenie, ze „tylko dzieciak lubi mlode laski” jest duzo bardziej oceniajace niz „pewnie kazdy wolalby mloda”, ale to juz dyskusja stricte akademicka.

      A statystyka pokazuje jaka jest rzeczywistosc – rzadko ktory facet rozwodzi sie z mloda, zeby sie ozenic ze stara 😉

      Lubię to

      1. No i trafił się flustrat. Jeżeli jakieś słowo nie istnieje, należy je więc stworzyć, dużo nowych także. Ale na to trzeba mieć jakieś lepsze IQ i nie być marudą i życiową pierdoła.

        Lubię to

      2. Statystyka pokazuje, że ludzie powinni wiązać sie zgodnie ze ze swoim wiekiem 😄 Ona ma 24 on też a stary dziad powinien wiązać się ze starą babą tak samo rozlazłą jak on. 😄 Wiesz ile mogłabym mieć takich 23 latków wystarczyłoby tylko abym kupiła mu grę, auto itd .. na to samo lecą młode laski myślisz ze one lecą na gościa chyba żyjeż w utopi 😄 A wiesz ile jest takich gości którzy poszli do młodej dupy i zaraz na kolanach z płaczem wracali do swoich starych żon 😄 jak nie wiesz to sobie poczytaj. W takich związkach stary dziad i młoda lala jak kończy się kasa to kończy sie i miłość 😄

        Lubię to

  13. Przykro jest za każdym razem czytać, że dobiegam do punktu kulminacyjnego mojego życia, a zaraz potem czeka mnie już tylko spadek atrakcyjności. Jak to możliwe, ze tylko jedna trzecia mojego życia (w dodatku ta nad którą mam najmniejszą kontrolę nad sobą) jest tym najbardziej pożądanym przez facetów okresem mojego życia. Czy cała reszta (zycie po 30,40,50,60) juz nie ma sensu?

    Lubię to

    1. Ma sens, znajdz sobie hobby, a także wnuczęta cię kochają. A te inne sprawy? – jak przed 30-tką nie znajdziesz swojej drugiej połowy, to póżniej masz wybór z odrzutów, gorszy sort, ze stada leniwców i luzerów, aby do wyplaty.

      Lubię to

    2. Mozesz rowniez podrozowac, ratowac zaginione gatunki roslin i zwierzat, opiekowac sie bezdomnymi ludzmi i zwierzetami. Ktos wyzej napisal, ze przeciez bycie z kims nie jest najwazniejsze w zyciu.
      Nie mowiac o tym, ze starszych panow singli tez jest sporo, moze nie wygladaja jak Brad Pitt i nie zarabiaja tyle co Zuckerberg, ale na pewno maja dobre serce i potrzebuja milosci.

      Lubię to

      1. Nie o drugą połówkę tutaj chodzi, a o poczucie atrakcyjności, które (może tylko w moim przypadku) w dużej mierze zależy od innych. Jeszcze jakieś 3 lata, a potem mogę sie zaszyć w jakiejś norze i nie istnieć dla świata.

        Lubię to

      2. No sporo też jest starszych panów żonatych, których można ratować przed nudą małżeńską. Wystarczy wtedy wyglądać lepiej niż ich żona. Możesz być nawet starsza od tej żony, ale jak wyglądasz lepiej i więcej rozrywkowa jesteś to będziesz się takim panom wydawać trakcyjna.:)
        A poza tym po 30 poczucie atrakcyjności coraz mniej zależy od innych. Masz wagę i centymetr? To są przyrządy do pomiaru atrakcyjności. Najlepiej to wymiary trzymać całe życie jak w wieku 18 lat. I różne śmieszne sytuacje wtedy wychodzą bo faceci straszne problemy mają z określeniem wieku kobitki. Potrafią strzelić że masz 15 lat mniej. A więc myślą że mają przed sobą 25 latkę o tu prawie 40 na karku na przykład. No i co tu robić jak się okazuje że kilkanaście lat różnicy między wami jest. Więc nie ma co w norach się zaszywać 🙂

        Lubię to

  14. Może muszę sobie dać czas, aby przetrawić to, co przeczytałam… 😀 …ale na razie dochodzę tylko do jednego wniosku, że jesteś mistrzem manipulacji G.- nic tak nie przyciąga ludzi na twoje bloga jak skrajności. 😀 Opisujesz nas jak zwierzęta 😀 Hmmmmm…wiesz…. dobrze jest móc jednak to napisać, a nie leżeć na trawie z rują w oczekiwaniu na zapłodnienie: D Pozdrawiam Cię serdecznie. 😉

    Lubię to

  15. Boże, ale dno. Znalazłam się na tej stronie przez przypadek i pierwsze, co przeczytałam, to właśnie ten wpis. Widać, że autor wręcz zajeżdża intelektualizmem na kilometr… Bo cóż poza seksem się liczy? Żegnam, frajerzy. Mam jednak wciąż nadzieję, że istnieją na tym świecie ludzie, którzy stoją ponad instynktami i nie myślą za pomocą narządów płciowych.

    Lubię to

  16. Czasami tak się łamie twoimi wpisami że to coś strasznego. Mam faceta od 4 lata i byliśmy swoimi pierwszymi. Wychodzi na to ze związku trwałego nie stworzymy. Przyjanmniej tak odczuwam z niektórych twoich wpisów. Ostatnio zaczął gadać że woli trójkąt że jak go nie bede zaspokajać to mnie zdradzi. I weź tu bądź mądry człowieku i kochaj. Obiecałam sobie ze jak zerwe z chłopakiem to już nigdy się nie zakocham. Nigdy.

    Lubię to

  17. Piszesz, że ten wpis będzie brutalny – no cóż… nie zawiodłem się 🙂

    Jest MASA osób, które aktualnie ma problemy w relacjach z płcią przeciwną właśnie przez pewne zmiany obyczajowe, zgrabnie przez Ciebie przytoczone.

    Cieszę się, że powstają takie teksty jak ten, bo nawet nie wiesz jak wielu ludziom tym pomożesz 🙂

    Pozdrawiam

    Lubię to

  18. Napisz lepiej jak sie pozbyc wielu facetow, jak mowisz ze nie chcesz stalego zwiazku i niech robia co chca (jestem chyba kobieta idealna) a oni i tak wierza ze siade na grzadce i zostane wzorem matki i zony; fu*k jestem tylko jedna a na swiecie jeszcze tylu cudownych facetow!

    Lubię to

  19. Jeżeli miałbym wybrać jeden blog w necie do czytania to właśnie ten. Nie ze względu na tematykę (choć i ta jest wdzięczna i bliska sercu ;), ale na styl pisania. Good stuff!!!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s