Jestem zodiakalną wagą. Kiedyś przeczytałam w horoskopie, że kobiety wagi lubią zwierzęcy i brutalny seks. I tak jest w moim przypadku. Z pozoru jestem bardzo miłą, sympatyczną kobietą. Dlatego niektórzy mężczyźni nie umieli sobie poradzić z moim temperamentem. Miałam kilkunastu partnerów seksualnych. Jednemu facetowi podczas seksu powiedziałam: ‚uderz mnie w tyłek do cholery!’ Był bardzo zakłopotany a ja dodałam: ‚jesteś facetem czy nie!’

To był bardzo krótki związek.

Raz w Biedronce flirtowałam z facetem przy bananach. Napisał mi na kartce imię Stanisław i swój numer telefonu. Odezwałam się do niego. Umówiliśmy się na kawę. Rozmawialiśmy do 2 nad ranem. Zachowywaliśmy się też bardzo odważnie. Na drugie spotkanie umówiliśmy się po prostu na seks. I był wspaniałym partnerem seksualnym. Po seksie z nim miałam czerwony tyłek, podduszał mnie i traktował jak dziwkę. Oboje nie chcieliśmy żadnego związku, potem wyjechał za granicę.

Ostatnio spotkałam w moim życiu mężczyznę. Zauroczyliśmy się sobą od pierwszego wejrzenia. Traktował mnie jak prawdziwą królewnę.

Seks nastąpił na drugim spotkaniu. Od razu zauważyliśmy, że jesteśmy podobni.

Nie wiem jak to wszystko opisać. Może tak: tworzymy związek partnerski, przeprowadziłam się do niego niedawno. Jestem dla niego: kochaniem, słoneczkiem, skarbem na co dzień. Kiedy uprawiamy seks nazywa mnie: dziwką, zdzirą, szmatą, kurwą.

Leje mnie po pośladkach, po twarzy, po piersiach. Poddusza mnie, każe mi ssać kutasa i nazywać siebie panem. Często zakładam smycz, ubieram się w bardzo wyuzdane ciuchy i robię sobie naprawdę ostry makijaż.

W codziennym życiu dzielimy się obowiązkami domowymi. On często gotuje, zmywa, pierze, zawiesza firanki, sprząta. Ale kiedy dochodzi do zbliżnienia on jest moim panem a ja jego suką. Cała ta sytuacja miała swoje etapy. Parę razy musiałam się przełamać. Mamy też hasło, które daje mu czerwone światło. Czuję się bezpiecznie i podoba mi się to.

Czy nasz związek mieści się w granicach normy?

6948525237_5936b69b3f_c
Photo: Aleksandr Slyadnev  Creative Commons

62 uwagi do wpisu “Czy nasz związek mieści się w granicach normy?

    1. Czy teraz wszystko co jest związane z seksem i nie jest w pozycji „na misjonarza” musi być dzięki lekturze Grey’a?
      Klaps – Grey.
      Zasloniete oczy – Grey.
      Przeklinanie w łóżku – Grey.
      Przykucie kajdankami do łóżka – Grey.
      No do cholery czy serio przed Greyem nic takiego nie było i teraz trzeba wszystko do niego porównywać?
      Czy jeśli kobieta ma ochotę robić szalone i choć trochę perwersyjne rzeczy w łóżku, to od razu trzeba jej zarzucac ze się naczytala za dużo książek?

      Lubię to

    1. Autor jak widać naprawdę stanął w szranki z portalem kafeteria.pl. Najwyraźniej wziął sobie do serca słowa Stanisława Lema, który powiedział: „Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”. No i o tych idiotów, którzy stanowią większość społeczeństwa Autor walczy. Starym czytelnikom pozostało przyzwyczajenie, chociaż i ono z czasem wygasa.

      Lubię to

  1. jakoś nie wierzę, aby to było prawdziwe,
    a co z poczuciem wartości własnej? czy to nie jest jakoś zaburzone w przypadku kobiety z takimi potrzebami,
    i to hasło czerwone światło
    koleś jak prawdziwy psychopata, z jednej strony normalny sąsiad, zwykły obywatel ze swoją księżniczką, a potem podduszanie, bicie i wyzywanie, a w lodówce odcięte ręce w marynacie…..

    powodzenia

    Lubię to

    1. Pomijając, czy opisywany powyżej przypadek to autentyk(o co zresztą mniejsza, skoro jesteśmy na blogu pisarza, nie dokumentalisty), to jakiś tam procent kobiet naprawdę to lubi. Zdecydowana większość lubi być w jakimś tam stopniu zdominowana i to się stopniuje, aż do upokorzenia i bicia włącznie.
      Co do zaburzeń…dopóki nie ma mowy o publicznym gangbang tylko o zaciszu sypialni – i wszyscy są zadowoleni, to szczerze, domaganie się seksu „po ciemku” albo wstydzenie się własnych reakcji w łózku – to o rząd wielkości „grubsze” zaburzenia :)\

      Lubię to

      1. taka postawa kojarzy mi się tylko z zaburzeniami na tle samooceny, niskiej wartości własnej, a nawet totalnym brakiem dojrzałości emocjonalnej…
        szkoda mi tych kobiet co mają takie potrzeby,
        wydaje się, że należy odróżnić seks z dominującą postawą jednej ze stron od wyzywania ewidentnie obraźliwymi słowami drugiej osoby czy też bicia i czerpania z tego satysfakcji, no psychopatia i brak empatii w dodatku.

        Lubię to

      2. Najlepiej to wkrocz do czyjejś sypialni, zaraz po tym jak skończą się wyzywać, tłuc, próbować wpychać fiuta do żołądka dowolną dziurką – i rzecz jasna ostro rżnąć, i powiedz im że Ci ich szkoda. Ciekawe czy by Cię zniszczyli śmiechem czy zmoczyli squirtem 🙂
        Szkoda to może być kogoś, kogo kręcą rzeczy (auto)destrukcujne, i musi albo ulec i niszczyć sobie życie, albo wciąż ze sobą walczyć żeby nie ulegać.
        A nie kogoś kto w 3-4h sesji zaliczy kilka(naście) orgazmów i w ogóle odpłynie, mimo tego że patrząc z zewnątrz to wygląda(takim co nie przeżyli niczego podobnego) jak psychopatia

        Lubię to

      3. Normalna…nie dla wszystkich, jak widzisz po komentarzach? Czy przeciętna? Niestety, nie. No chyba że chciałaś przez to powiedzieć że potrzeby niespecjalnie rozdmuchane. A co możesz wiedzieć? Jesli nie chadzasz do łóżka z kobietami, to fakt, niewiele. Bo łżą o swoim życiu seksualnym nie gorzej (a nawet lepiej) niż faceci. Gdyby Polki miały tak udane i urozmaicone życie seksualne jak deklarują, to taki GREY sprzedałby się w Polsce gorzej niż PI

        Lubię to

      4. o w końcu, bo właśnie tak czytam i czytam i się zastanawiam ” no, ale o czym my tu dysputujemy przecież to najnormalniejsze zachowanie na świecie ” .

        Lubię to

      5. Przecietna kobieta to moze nie, ale wiekszosc kobiet nie ma satysfakcji w lozku a mam wrazenie ze wstydzi sie pojsc do sex shopu i kupic jakies zabawki erotyczne. Duzy blsd !

        Lubię to

  2. Ja sam bym tak chciał, ale się nie wstydzę, po prostu kobiety, które spotkałem do tej pory na swojej drodze, nie są do tego skłonne.
    Z drugiej strony i tak zazwyczaj dominuję, po prostu nie w takim stopniu.

    Lubię to

  3. Polecam wszystkim książkę „Chuć” Andrzej Depko, Ewa Wanat. Perwersje w seksie nie są czymś złym, jeśli osoby w to zaangażowane zgadzają się na takie rzeczy.

    Lubię to

  4. W najnowszej powieści szanownego Ałtora tez jest watek, który moim skromnym zdaniem jest lepszy od Greya. Grey to szmira. Ałtor ma fantazję. A BDSM moi drodzy kwitnie w internecie. TYlko ciężko znalezc normalnego kulturalnego Domina na poziomie. Bo dla wiekszosci ” dominujących” dominacja kończy się na poleceniu Ssij suko!
    p.s. nie znosze słowa suka

    Lubię to

  5. No, no, że też po całym dniu zapierdolu i przy tej zjebanej pogodzie komuś się jeszcze chce przebierać w makijaż i wyzywające ciuchy (czy tam odwrotnie) i wyzywać wzajemnie od kurew… Co do mnie, jedynym perwersyjnym marzeniem, jakie ostatnio mam, jest wyspanie się we wszystkich pozycjach. I żeby mi nikt podczas powyższego nie przeszkadzał.

    Lubię to

  6. a ja lubie seks bdsm i nikomu nic do tego i teraz jestem w 3 zwiazku gdzie specjalnie szukalam takiego faceta. jeden lubi maslo, a drugi mleko, nikomu nic do tego. a wy tylko grej i grej

    Lubię to

  7. Bo tak to już jest, skoro „szukałaś” to dobrze wiesz jak to jest, mieć jakiekolwiek oczekiwania/preferencje w sprawie. I to nie tylko w sprawie udanego seksu 🙂 supermarkety, honda civic, Grey, wczasy w Sharm el Sheikh i „misiek” w łóżku są wystarczające dla 90% populacji. Chcesz lepiej…musisz się trochę wysilić 🙂

    Lubię to

    1. Właśnie to jest dla mnie niewyjaśniona ciekawostka…dlaczego ludzie uważają że seks może wywołać uraz i trzeba chronić, a przemoc tak sobie i ewentualnie ograniczać…rozumiem że wielkie ideologie(religie, kominiści) mają swoje chore fiksacje na tym punkcie, ale u licha, XXI wiek i nadal tak jakoś jest 🙂

      Lubię to

      1. to nie jest niewyjaśniona ciekawostka, ale badania, cykl rozwojowy etc.
        no i że to może być uraz wiedzą najlepiej terapeuci w zaciszu swoich gabinetów

        Lubię to

      2. Jasne, na przykład purytańskie rodziny sprzed 50-100lat, histeryzujace na widok całujących się ludzi (żeby dzieci nie widziały) a nie mające nic przeciwko pokazom wojsk i zabawom w wojny, z cała pewnością opierały się badaniach i cyklach rozwojowych 😉 Jak i dziś zresztą, oczywista oczywistość. A może jednak „zapierdolnięcie religijne” albo „kołtuństwo obyczajowe” bardziej 🙂
        Tak czy inaczej – kiedyś pokazanie gołej nogi było be, a noszenie miecza u boku ok. Teraz jest odwrotnie.
        Biedne cykle rozwojowe 🙂

        Lubię to

      3. Wszystko zależy od tego jaki seks i jaka przemoc. Ja kiedyś nakryłam rodziców jak miałam jakieś 5-6 lat na „grzecznym” seksie i – owszem – byłam lekko zdziwiona, ale nie wywołało to u mnie jakiejś wielkiej traumy. Ale gdybym zobaczyła mojego tatę jak ujeżdża moją mamę jak dziką świnię i wyzywa ją od dziwek – myślę, że nie było by kolorowo.

        Lubię to

  8. nie chwaląc się jestem wyłomem jedynym z kobiecego, purytańskiego rodu w mej rodzinie ., w której kobiety na samo slowo sex robiły znak krzyża nie mówiąc już o koszulach nocnych szczelnie zabudowanych 😉

    Lubię to

  9. chociaż nie, moja mama też w mlodości na studiach zaliczała facetów a potem taka bogobojna się stała -czyli hormony też wszystko wyregulują jednym libido spadnie a inni stana się królikami;)

    Lubię to

    1. Reasumując : Twój potencjalny życiowy partner powinien być na tyle bystry, żeby w odpowiednim czasie przestawić się na kochanki i przy tym nie wpaść 🙂 Kiedyś się śmiałem z tego „chcesz zobaczyć co Cię czeka, przyjrzyj się teściowej”. Życie mi pokazało że jednak jabłko nie za daleko od tej jabłoni 🙂

      Lubię to

      1. Do Mr.Janso każdy kiedyś dojrzeje to się ustabilizuje prawda Panie Janso . I nie wątpię ,że pan jako męzczyzna inteligentny i na poziomie znajdzie odpowiednią romantyczną i rozwazną kobiete calkowicie poukładana -prosze takie jak ja ( podobne do Odetty kochanki Swanna z powieści M.Prousta ) musowo omijać. 😉 Ale lubię Pana bo mówi Pan logicznie -ma pan umysł analityczny i po mesku widzi wszystko chłodnym okiem i wali Pan prosto z mostu.co myśli.. Napewno lgną do pana ,panie Janso kobiety ale jest pan wybredny jest pan warty naprawdę GODNEJ pana kobiety i życze panu takiej .A co do wpisu powyżej sama chce takiego faceta co pierze , sprząta ,nie pije , daje przyjemności -to sam ideał co lask,i chyba gdzies na Arktyce trzeba szukać;)

        Lubię to

  10. Gotuje, sprząta, pierze, wiesza firanki, w dodatku zerżnie jak trzeba i nie jest gejem…i Ty jeszcze pytasz czy Twoj zwiazek jest normalny? odpowiedź moze byc tylko jedna: NIE JEST!!! W podziekowaniu za takiego mezczyzne na kolanach do Częstochowy powinnas pójść, a ja z Tobą w intencji błagalnej, zeby mi się tez taki trafił 🙂

    Lubię to

    1. jeśli zamiast „gotuje” mogłoby być „dobrze zarabia” to prawie Ci się trafiło 🙂
      Niestety, chodzenie na kolanach do Częstochowy to dyskwalifikacja. Nie będę czekać miesiąca aż wrócisz i to na zdartych kolanach 🙂

      Lubię to

      1. A pewnie, że tak. Mleko jest na samej górze strony, tutaj to już nawet nie mleczarnia, to rykowisko
        Ryknąć, pogadać i…do RL 😉

        Lubię to

  11. Zwyczajny układ bdsm. Nie wiem na ile to fakt a na ile faktycznie inspiracja tą grafomańską powieścią o twarzacg Greya, bo Grey z realnym bdsm nie ma nic wspólbnego i raczje osoby klimatyczne pogaradzają tym świństwem.

    Lubię to

    1. po uważnym przyjrzeniu się to Grey to po prostu rozbudowany harlequin ale z wieloma niuansami , ozdobnikami to taki aniołek z gipsu ale pozłocony i posypany mieniącym się srebrnym brokatowym pyłem złożonym z pożadania sexu dzikości cielesności – i postac Greya tu autorka pokazała faceta prawie idealnego dla każdej kobiety – i jednocześnie o takim wcale nie cukierkowym wnętrzu zawsze fascynuje to co złożone i niebezpieczne .;)

      Lubię to

  12. Przecież to naturalne. Kobieta potrzebuje samca.
    Potrzebujemy na męża i ojca naszych dzieci partnera, czułego, opiekuńczego misia, który zaopiekuje się nami w chorobie i nigdy nie zostawi. A na genetycznego ojca naszych dzieci chcemy samca alfa, silnego, zdrowego, który nas zerżnie jak burą sukę. Szczęście jest wtedy, kiedy znajdujemy to wszystko w jednej osobie.

    Może ja aż tak daleko (przynajmniej na razie) nie idę. Podduszanie, smycz i klepanie w twarz to jeszcze nie ja. Facet czasem lekko przytrzyma, i czasem też klepnie w buzie, ale jest to bardziej psychologiczne niż fizyczne. Ale w czasie seksu jestem jego suczką i to uwielbiam. Od czasu do czasu fajnie też pouprawiać miłość w trybie zen, ale kiedy się da to wolimy rżnięcie. No i zaczęliśmy chodzić do klubu swingersów, a to już w ogóle zabawa na całego jest.

    A na co dzień przykładna rodzinka. Dwoje dzieciaczków, przykładna praca, on gotuje i wyrzuca śmieci, ja robię pranie i sprzątam zabawki. Sielanka 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s