Dostałem list:

„No cóż, jestem studentką, mam małe cycki, jestem wysoka i dość szczupła, ale jak na moje oko jeszcze nie bardzo. Ale zima jest, na dietę, stop, będę mniej żarła na wiosnę. Wiesz, pierwsze wiosenne miłostki, itp., trzeba jakoś wyglądać. Aa, no i jestem dziewicą. I mam ZAJEBISTY problem. Dodam, że momentami jestem trochę wulgarna, a otwieram się bardziej po odrobinie alkoholu, ale to chyba jak każdy, bądź większość.

Że się zakochałam, to może za duże słowo, ale ZAJEBIŚCIE podoba mi się jeden facet. I zaczynają się schody. Jest żonaty, dzieciaty. Żona, bliźniaki. Ma trzydzieścikilka (haha, znasz to?) lat. Dodam, że ja.. 20. No, mniejsza. Jesteś facetem, masz duże doświadczenie, zapewne, chociaż kto wie, co kryje się za tym wszystkim, ogólnie to wychodzę z założenia, że wszycy kłamią, ale zmienia się jedynie to, na jaki temat, bądź o czym, to z House’a. Bo fanką jestem. Kurde, nie wiem, miałabym to wszystko w dupie, gdybym mimochodem się do niego nie przyzwyczaiła. Rozmawiamy dużo, o wszystkim w zasadzie. Tyle, że to nie jest taka.. zwyczajna znajomość. Bo widzisz, nie mieszkam w mieście (Kielce), gdzie studiuję, dojeżdżam. Koleś jest kierowcą, prowadzi busa, którym prawie codzinnie wracam. Ale znam go już dość długo. Wygląda to śmiesznie, ale mnie już nie bawi. To, że ludzie sie na Nas gapią dziwnie i już zapewne insynuują różne rzeczy, też w zasadzie mam w dupie, bo gdybym się tak wszystkim przejmowała, to bym chyba z domu nie wyszła. Mniejsza. Póki co, nic się TAKIEGO nie wydarzyło. Dużo obietnic, żadna niespełniona. Za dużo słów, nad którymi się zastanawiam, co mogły oznaczać. Dużo myślę o tej sytuacji. Ale chyba baby tak mają, że wszystko analizują. Póki co, gra słów, flirt. Nie wiem, jak się to wszystko dalej potoczy, bo sam mi się przynał (!!!), że trochę się tego wszystkiego obawia. Ja w zasadzie też. Boję się konsekwencji. Momentami męczę się, najbardziej w nocy, kiedy wszyscy śpią, a wybraźnia pracuje, płata figle. Oooo, nawet nie wiesz ile razy w mojej głowie kochał się ze mną. Ale nie to mnie męczy, bo każdy może sobie pofantazjować. Nie wiem, czy byłabym zdolna do tego, aby zburzyć komuś poukładane życie. Przed świętami prawie świra dostawałam, nie wiedziałam co ze sobą zrobić, to poszłam do spowiedzi. Taką zjebę od księdza dostałam, że pewnie kilka osób słyszało. Wydarł się na mnie, że mam go zostawić, bo to jest droga diabelska i on jest poświęcony innej kobiecie, bla, bla. Nie wiem, nie wiem, nie wiem! On też nie jest całkiem w porządku, bo gdyby był taki święty, wierny swojej żonie, to nie oglądałby się za innymi. Ja raczej nie rzucał słów na wiart. Ale jest za dużo słów z jego strony, z którymi nie wiem co mam zrobić. Mówi, że się stęsknił, że dużo o mnie myślał, itp. Niejedna by na to poleciała! Ja chyba też.

Możesz zrobić z tą wiadomością, co chcesz. Szukasz inspiracji, ale przy okazji okaż trochę współczucia i może i Ty mnie zjeb równo. Bo już nie wiem.

patrycja.”

Jutro ja napiszę co sądzę o tym przypadku. A co wy byście jej doradzili?

7164_8f1d

94 uwagi do wpisu “Rzucam wam ją na pożarcie

  1. są trzy wyjścia:
    może się puścić i spierdolić życie sobie, gościowi, jego żonie i jego dzieciom.
    może się puścić i spierdolić życie jego żonie, jego dzieciom.
    może się puścić i robić wszystko, żeby się nie wydało.

    puenta(?) – żadne nie jest dobre.

    Polubienie

  2. Porada: Mam wrażenie, że masz mniej niż 20 lat. Martwi mnie też fakt, że jeżeli rzeczywiście tyle masz i piszesz tak chaotycznie, to chyba nie jest za dobrze. Twój problem nie jest problemem. Po prostu nie marnuj czasu i energii na faceta, który i tak zostanie z żoną (nie pierwszy taki przypadek i nie ostatni).
    Komentarz: Nie wiedziałam, że dostajesz listy 🙂 Jeśli zdarzają się też inne, to musi być Ci miło..

    Polubienie

  3. KAŻDY bloger o tej popularności, który wspomina o seksie, dostaje listy. Różne. Jedni więcej, inni mniej, ale to przychodzi samo razem z liczbą odsłon i widownią.
    List mnie nie dziwi. Niezmiennie dziwi mnie głupota ludzka.

    Polubienie

  4. Nie mogę edytować, dlatego dopiszę tu. Chodziło mi oczywiście o głupotę ludzką jako zjawisko. Autor tego bloga jest osobą inteligentną i nie posądziłbym go o głupotę. O wiele różnych wad, ale o tę – nigdy w życiu.
    P.S. Bardzo dobrze opisujesz nastroje w kancelarii – jakiś czas temu zacząłem współpracę z ludźmi z jednej z takich firm i doskonale widzę jak to wygląda.

    Polubienie

  5. haha dlaczego kobiety w większości mają takie rozkminy, maniakalne przeżuwanie myśli, tworzenie fikcji w głowie. skoro gość 30 lat mówi dziewczynie, że ma obawy, to proszę. Idealny kandydat na rozjechanie mózgu lasce osiedlową śmieciarką. i to na resztę życia.

    Polubienie

  6. List z cyklu „drogie Bravo”. Nie mogę się doczekać żeby przeczytać co PIOTR Ce myśli o tym przypadku, wstrzymuję oddech do jutra. Konieczne będzie wnikliwe case study 🙂

    Polubienie

  7. Kobiety różnią się nieco od mężczyzn… Nieco. Zaledwie odrobinkę. Ale jednak. W pewnym sensie jesteśmy, a raczej te różnice, bo to głównie o nie się rozchodzi – są uwarunkowane biologicznie. Genetycznie. Jakby piersi decydowały o tym, że jesteśmy bardziej emocjonalne, a penis między nogami – że raczej powściągliwi. Taki kod genetyczny. Rodzisz się, twoja płeć wychodzi na światło dziennie i pewne rzeczy po prostu są w Twojej naturze. Oczywiście, są wyjątki, nie jesteśmy przecież tacy sami, zmieniamy się, zmieniają nas doświadczenia. Bla, bla. Bla. W większości jednak schemat się powtarza – mężczyzna nie przywiązuje do seksu większej wagi od tej, żeby go po prostu mieć. Mieć dobry seks. Seks dobry. Z kim, kiedy, dlaczego… to sprawa drugorzędna. Bywa, że i nieistotna. Rzadko kiedy zdarza się kobieta z podobnym spojrzeniem na te sprawy. Dlaczego? Wrodzona miłość do prostoty (a nie jestem żadnym specjalistą w tej, ani prawdopodobnie żadnej innej dziedzinie) nakazała mi poszukać prostej odpowiedzi. Zapisanej w biologii. Uwarunkowanej biologicznie. Genetycznie.
    Kobieta biologicznie jest ograniczona. Nie może sobie pozwolić na przygodny seks z byle kim, byle gdzie. To ona ponosi ciężar odpowiedzialności. To ona ponosi konsekwencje. A właściwie jedną konsekwencję. Mężczyzna? Nigdy nie miał tego problemu. Wkłada, wyciąga, dziękuję, cześć i czołem. „Trzymaj się, powodzenia na egzaminie!” – może co najwyżej szepnąć na odchodne. To, że jakiś facet nie jest takim do reszty skończonym skurwysynem i pomoże kobiecie, gdyby była taka potrzeba, to właściwie jego… dobra wola. Abstrahując od rozwiązań prawnych czy moralnych czy jakichkolwiek innych. Nie, nie uważam, że panowie powinni mieć w dupie konsekwencje wynikające na przykład z niechcianej ciąży. Ale z własnych obserwacji wnioskuję, opierając się na własnych doświadczeniach, bo na jakichże innych mogłabym się oprzeć!, że odmienne podejście do seksu, bliskości, czułości, zainteresowania etc. ma również miejsce w tym wypadku. W Twojej sytuacji. Powiem tylko tyle: wyobraź sobie, że to działa. Idziesz z nim do łóżka. Jest wspaniale, lepiej niż myślałaś, jeszcze jeszcze lepiej. I jeszcze trochę… Przywiązujesz się. Trwasz. To Twój pierwszy mężczyzna, wierz mi, przywiążesz się. Mniej lub bardziej, ale jednak, on już teraz robi na Tobie wrażenie. Kiedy się zbliży, kiedy go poczujesz, kiedy będzie przez ułamek sekundy, czy choćby ułamek ułamka, czy jeszcze jakaś mniejsza cząstka czasoprzestrzeni będzie należała tylko do Was – najnormalniej w świecie, po prostu się przywiążesz, zakochasz, nazwij to jak chcesz.

    A on potem z całych sił przyciągnie Cię do siebie, namiętnie pocałuje, pożegna się, założy czapkę, buty, płaszcz. I położy się spać. Obok swojej żony.

    Czy to jest niemoralne? Nie wiem. Wiem, nie wiem. Wiem, nie wiem. Czasem dobrze jest być niemoralnym. Czasem niedobrze jest być moralnym. Czasem dobrze w ogóle byłoby nie być.

    Martwi mnie tylko jedno. Że po wszystkim poczujesz się, najnormalniej w świecie, wyruchana. Myślę, że ten człowiek nie nawiązał z Tobą żadnej więzi emocjonalnej. Myślę, że trudno nawiązać prawdziwą więź z kimś, kto wiadomo, że narzuca pewne ograniczenia na tę relację (czyt. żona, bliźniaki; Ps. Ładna ta żona? A dzieciaki ile mają?).

    Moja babcia zwykła mówić: „Jeśli nie uważałaś, jak robiłaś – to teraz rób, co uważasz.” Rób, co uważasz. Kieruj się sobą, swoją intuicją, swoim rozumem, swoim horoskopem czy whatever. W każdym pytaniu o radę zwykle tli się jakaś odpowiedź, jakaś decyzja. Twoja decyzja. Zastanów się. Jak wybrnąć. Jak wybrnąć, żeby za daleko nie zabrnąć.

    Polubienie

    1. Tudzież, a, i, oraz, albo, bądź, czy, lub,ani, ni, aczkolwiek, ale, jednak, lecz, natomiast, zaś, czyli, mianowicie, dlatego, i, przeto, tedy, więc, zatem, toteż, aby, bo, choć, czy, jeżeli, ponieważ, że wypowiedź ma sensu nie ma lecz nie gorsza jest od waszmości wcześniejszych słów. Układa Pani zdania wielokrotnie rozjebane…

      A tak od naszej babci dla Patrycji, sentencja adekwatna do sytuacji: „Życie nie pieści, pieść się sam”

      Z poważaniem MDM Hejters

      Polubienie

      1. Pan wybaczy. Sama czasem czuję się wielokrotnie rozjebana.

        Proszę traktować to jako odskocznię od pracy, w której każde zdanie ma być rzeczowe. I jasne. I najlepiej jak najmniej rozjebane, bo to to nie przystoi.

        ps. Love your haters. They keep you motivated.

        Polubienie

  8. Z doświadczenia: doradziłbym, żeby nie zaczynałą, bo ewidentnie angażuje się emocjonalnie, a facet ją przeleci i zleje. jak to facet. zawsze wracamy do żon. ktoś wyżej napisał, żeby się puścić z kimś innym. to jest dobre rozwiązanie. btw. 20-letnia dziewica? to one nie wymarły z dinozaurami?

    Polubienie

  9. Kiedy pytają mnieee … (list) 😀 odpowiadam, że rób na co masz ochotę byle to się nie wydało 😀
    czego oczy nie widzą tego sercu nie żal 🙂 jeśli facet bedzie potrafil zdradzić zonę tak żeby nikt poza Wami się nie dowiedział to droga wolna 🙂 tylko pamiętaj żeby się zabezpieczyć. pozdro

    Polubienie

  10. Zostawić, zapomnieć. Może być pociągający, seksowny, ale ma dzieci i prawdopodobnie użyje Cię Patrycjo do zapomnienia na moment o żonie, później kiedy będzie musiał się z nią ‚kochać’ pomysli sobie trochę o Tobie i mu przejdzie. Skok w bok – zgodzi się – trudno byłoby się powstrzymać facetowi, który może przelecieć 20-sto latkę. Świat jest okrutny, nie mam złudzeń. Nic dobrego z tego nie wyniknie 🙂

    Jedz i pij póki masz za co w tę zimę. Każda kobieta kiedy jest najedzona jest szczęśliwa 🙂 Tym bardziej studentka! Na wiosnę ubierz krótkie szorty i idź biegać do parku. Znajdziesz kogoś lepszego.

    Polubienie

  11. „A on potem z całych sił przyciągnie Cię do siebie, namiętnie pocałuje, pożegna się, założy czapkę, buty, płaszcz. I położy się spać. Obok swojej żony.” – jak to boli…..przeżywam to codziennie… 😦

    Polubienie

  12. Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy post. Bycie głupią siksą także mnie się dało we znaki, w związku z czym żadnych rad tu nie zarzucę. Bo jakie rady może dać ktoś, kto co roku stara się wdrożyć w życie postanowienie noworoczne „think twice before…”. Cóż… mamy 4 stycznia, a postanowienie jest już dawno nieaktualne od wczoraj.

    Polubienie

  13. Syndrom ćmy….cokolwiek nie zrobi i tak za to zapłaci, obciążona emocjonalnością. Szkoda mi dziewczyny, chociaż historia stara jak świat, za każdym razem dzieje się na nowo i naprawdę…a ludzie cierpią. Cokolwiek nie zrobi to ktoś ucierpi, a najbardziej ona sama. Na cudzej krzywdzie szczęścia nie zbudujesz…
    Poza tym to wszystko jest takie ulotne, takie początkowe, na tym etapie można to zakończyć z niewielkimi stratami. Wszystko zależy od niej, bo to zawsze zależy od kobiety 🙂 Zdana rada tu nie pomoże, zrobi co zrobi i będzie co ma być.

    Polubienie

    1. Jak zwyczajnie odpuści sobie faceta, z którym nic nie było oprócz flirtu to za bardzo nie będzie cierpieć, chyba, że jest bardzo brzydka i nikt jej więcej nie będzie chciał, to wtedy będzie wspominać ten niedokończony romans do końca życia i jej siądze na psychice.

      Jak odpuści za rok będzie myśleć, BOGU DZIĘKI !

      Polubienie

  14. Ja tej pani poradziłabym jedno. Niech się idzie bzykać z kolegą z roku. Odkryje seks to się zafascynuje, ale nie będzie przy okazji pakować się w jakiś bezsens, przez który będzie ryczeć w poduszkę, zadręczać się wyrzutami sumienia i robić z samej siebie ofiarę. Do szybkich przelotnych romansów to trzeba być dojrzałym emocjonalnie, a ona na pewno nie jest.

    Polubienie

  15. Według mnie dziewczyna powinna poszukać sobie faceta niemającego żadnych zobowiązań wobec nikogo. Jeżeli mężczyzna, który ma żonę i dzieci, ma ochotę na skok w bok, to bym uciekała jak najdalej od niego. Tylko co innego jest flirtować i żartować a co innego seks z żonatym facetem(w tym najgorzej wyjdzie dziewczyna-będzie miała „łatkę” kurwy). Kolega zawsze mi mówił,że facet nie myśli głową tylko penisem i jest w tym coś prawdy.
    Jestem bardzo ciekawa jutrzejszej odpowiedzi.

    Polubienie

  16. w zasadzie to możesz to wykorzystać w książce 😉
    a w takich sytuacjach to zawsze winny jest facet. Wyjścia są dwa, z czego jedno już nieaktualne – nie zaczynać i nie dać się ponieść, a drugie: brnąć w znajomość ze wszystkimi konsekwencjami. Wyjście, jakie wybrał ten koleś to najgorsze z możliwych – chcę ale nic ci nie dam, chcę wiedzieć, że mogę cię mieć i tyle.

    Polubienie

  17. Najbardziej z tego wszystkiego zastanawia mnie jak ktoś z taką składnią zdał maturę…. Mogła nie pisać ,że ma coś wspólnego z Kielcami bo wstyd mi za nią (mimo,że nie mieszkam w tym mieście od lat)

    Polubienie

    1. hahaha ! mimo, że jestem tutaj tylko na kilka lat, to też mi się zrobiło głupio.
      Kiedy napisała jednak, że jeździ busem, to pewnie nie jest z Kielc, a spod Kielc a to jednak robi poważną różnicę !

      Polubienie

  18. @dziewczyna w czerwonej… tak tak – zawsze winny jest facet (skądś znam ten tekst) facet z zasady jest łowcą a ci często nie jedzą tego co upolują – najprzyjemniejsze jest przecież gonienie króliczka … wykorzystać w książce hm.. chyba że w scenie typu lodzik „szlaufa” z jedynki hahahahahah

    Polubienie

  19. Nie wierzę że wrzuciłeś mail do Ciebie na bloga, wiec to fake, być może „na motywach”.
    Odpisałeś:
    Droga X. Szkoda że masz mały biust. W sprawy dorosłych ludzi się nie wpierdalam z ostrożności procesowej.
    Cokolwiek zrobisz pamiętaj: Dorzuć na Owsiaka!

    Polubienie

  20. nie dostajesz może ciekawszych listów? to jest nie dość, że fatalnie napisane to problem jak z jakiejś marnej telenoweli.
    a autorce polecam to co reszta – poszukać sobie na początek kogoś bez zobowiązań, panowie z żonami i tak sie kiedyś zgłoszą …

    Polubienie

  21. Rozumiem tę zauroczona dziewczynę, bo sama swojego czasu popadałam w takie pseudo „niesamowite” milostki ale z dystansu moge powiedzieć ze jesli naprawdę by do czego miedzy nimi doszło i co gorsza wydało sie , po kilku latach uznałaby to za najwiekszy błąd jaki mogła popełnic. Żona, choćby nie wiem jak duży to małzenstwo przezywało kryzys pozostanie żoną(zwazywszy na to że w takic małych miasteczkach , rozwody wciaż są ostatecznoscia) i bardziej prawdopodobnym jest że facet wróci do swojej zony poniewaz łaczą go z nią dzieci które z pewnoscia kocha bezgranicznie. Z zakochaną dziewczyną nie bedzie go łaczyło nic. Smutny wniosek jest taki że poza romansem nie ma na co liczyć ,a dziewczyna napewno chciałaby czego wiecej.

    Polubienie

  22. Na przyjęciu rozmawia lekarz z prawnikiem. Co chwila ktoś im przeszkadza, pytając lekarza o darmową poradę w sprawie jakiejś dolegliwości. Po godzinie takiej przerywanej rozmowy zrozpaczony lekarz pyta prawnika:
    – Co pan robi, żeby ludzie przestali pana pytać o sprawy zawodowe, kiedy jest pan poza biurem?
    – Daję im rady – mówi prawnik – a potem przesyłam im rachunek.
    Lekarz trochę się zszokował, ale postanowił spróbować. Następnego dnia, czując się nieco winnym, przygotował rachunki. Kiedy poszedł do swojej skrzynki pocztowej, znalazł rachunek od prawnika.

    Patrycja – rób co chesz, ale przez następne 2 tyg. nie odbieraj poleconych 🙂

    Polubienie

  23. Z całym zrozumieniem sprawy, szczerze polecam pójść na dyskotekę, na zajęcia lub otworzyć kompa i założyć profil na jakim śportalu i wybrać sobie nowy obiekt. Nie ma w tym złych intencji, tylko zagubienie, brak mądrości doświadczenia. Młoda laska ma przed sobą prawie nieograniczony wybór facetów, od 18 do 88 lat 😉 każdy jest na nią otwarty, odrobina empatii, próba postawienia się w sytuacji tamtej kobiety i świadomość że laska ma 10 000 możliwości natomiast żona ma tylko 1 możliwość spędzenia nocy pozwala podjąć łatwo decyzje z punktu widzenia logicznego, etycznego oraz ludzkiego po prostu. Nie warto sobie wkręcać śruby, to tak jakby powiedziała że może zjeść jabłko które rosło na jabłoni w cudzym sadzie pod adresem xxx. Wkręcanie śruby powoduje neurozy, można w nie potem samemu uwierzyć. Równie skutecznie może się zakochać w nauczycielu, za miesiąc w koledze, potem w innym profesorze i tak po kolei, to kochliwy wiek, obiekt jest zmienny, cecha wieku jest bardziej stała. Takie są moje doświadczenia z tego okresu. Powodzenia i szczęścia życzę.

    Polubienie

  24. Jest tak, że nie wolno się zakochiwać w żonatych, bo trzeba być ekstremalnie naiwną, żeby mieć nadzieję, że taki rzeczywiście odejdzie od żony.
    Każdy kto się pląta w takie romanse, musi być nastawiony, że jest to skazane na niepowodzenie.

    Moja rada by była taka, żeby się zabawić, oczywiście z głową, żeby sobie zrobić dzieciaka z niepewnym kierowcą busa, a potem podziękować panu za przygodę.
    Bycie dziewicą tu wszystko komplikuję, bo domyślam się, że jak tak długo wytrzymałaś to powiedzmy, że ma to dla Ciebie sporą wartość. Oczywiście zależy z jakich pobudek masz to dziewictwo.

    W każdym razie, historyjka skończy się po ludzku, pójdziecie kilka razy do łóżka, on Ci kupi kwiatka, bo pewnie nie stać go na zbyt dużo, dostanie wyrzutów sumienia, rozpłacze Ci się w ramionach, że musi odejść bo żona. I tyle.

    Polubienie

  25. czy aby na pewno ten list byl pisany przez kobiete? sporo sprzecznosci. kobieta, ktora w tak meski sposob buduje zdania ma w sobie meski temperament. a kobieta z meskim temperamentem wali sie jak domki w afganistanie i nie traci czasu na kierowce busa. slabo-mozliwa opcja. obstawiam fake majacy na celu pobudzic ludzi do komentowania. i udalo sie, smaruje:)

    Polubienie

      1. Nie chodzi mi o tresc plynaca z tego listu, a bardziej o konstrukcje zdan. Zastanow sie jak Twoj list by wygladal, chcac przekazac ta sama tresc. Jestem studentka i mam male cycki. Tak, zdecydowanie to jest najistotniejsza informacja, ktora kobieta sie dzieli w pierwszej kolejnosci. Poza tym upominanie sie i wracanie do tematu. Nie nie, tego listu nie pisala nieogarnieta zyciowo laseczka. To jest pisane reka blogowego wyjadacza, w kazdym razie kogos kto potrafi w sposob przejrzysty przekazac informacje. To tak jakby dorosly podrabial dzieciece pismo. Za dobrze.

        Polubienie

  26. Wystaw dziewictwo na aukcje, dostaniesz sporo kasy, kupisz auto, wybzykasz się, a o kierowcy szybko zapomnisz… Takie sytuacje się zdarzają ale moim zdaniem trzeba od nich uciekać…
    P. S. I nie zapomnij odwiedić psychiatry bo ewidentnie masz duże problemy ze sobą i z poznawaniem nowych ludzi 🙂

    Polubienie

  27. Panie Mecenasie, czy to ładnie to tak ujawniać list w całości i naruszać tajemnicę korespondencji? List jest dość intymny, a wysłany w zaufaniu. Po co takie brzydkie rzeczy dziewczynie robić. Lepiej nauczyć jej jakichś brzydkich w lozku 😉

    Polubienie

  28. szczerze mówiąć jak dla mnie sprawa jest prosta. Dziewczyna jest młoda, głupia, i szuka wrażeń a, do tego wmawia sobie jakieś wyższe uczucia. Zdrada to najgorsza rzecz na świecie i jeśli zrobi to jego żonie i dzieciom to mam nadzieje że już nigdy nie będzie mogła spojrzeć w lustro, nie mówiąc już o nim. Radzę znalezc sobie wolnego faceta bo i tak będzie miała ich jeszcze setki nawet jak ma małe cycki.

    Polubienie

  29. Dziewczyna nie jest głupia tylko zakochana. Ktoś regularnie poświęca jej czas, jest miły, pewnie ją dowartościowuje. A ona nie ma wśród siebie autorytetu, z którym moglaby o tym pogadać. Współczuję jej. I nikomu nie życzę znalezienia się w takiej sytuacji. Bo nie ma dobrych rad co dalej.

    A Ty ikea jesteś skurwysynem, że to upubliczniasz, bo ona może mieć mega kłopoty, mimo że nic złego nie zrobiła.

    Jej jedyna wina to zaufanie Tobie. To rzeczywiście było głupie.

    Polubienie

    1. Pieprzysz tak samo jak ona. Czasami warto pomyśleć co się robi innym ludziom a nie tylko o swojej dupie. Dziewczyna na pewno jest młoda i nawet jeśli zakochana to zakładam że ułożenie sobie życia z jakimś typem Z ŻONĄ I DZIEĆMI nie jest najlepszym rozwiązaniem. Gwarantuje że i tak go zostawi prędzej czy pożniej to po co niszczyć życie innym. A no tak , bo jest ” zakochana” !

      Polubienie

  30. mało który facet zostawi żonę, która dobrze prowadzi dom dla małolaty, która co najwyżej dobrze ssie.
    romans jak w banku, rozwód nie wchodzi w rachubę.
    sprawdzić czy dom dobrze prowadzony i będzie rozwiązanie łamigłówki.

    ale serio? z kierowcą busa? jak już żonatego brać to chyba bogatego. co by się alimentami nie obsrał.

    Polubienie

  31. ja mam nieodparte wrażenie że to jakaś prowokacja ze strony autora- stad czekam na jego odpowiedź. by the way kto przy zdrowych zmysłach, zwróciliby się z prośbą o radę w sprawach sercowych do Pana Ikea-no chyba że było by to pytanie w stylu „w załączeniu przesyłam zdjęcie moich cycków- czy uważasz że powinna je powiększyć” 🙂

    Polubienie

  32. 20-latka może dobrze wyssać jedynie mleczko z tubki :p
    Traktując serio tę historię – oddać cnotę kierowcy busa to gruby blamaż.
    Rozejrzyj się dziewczyno po wsi, syn sołtysa? leśniczego? może syn bauer’a? Jak zaliczysz wpadkę będzie lepszy finał.
    A jeśli chcesz koniecznie kierowcę, zrób to z głową i w pełnej konspiracji. Na romantyzm i subtelność kierowcy nie licz, pierwszy raz – z punktu widzenia kobiety – nie jest obfitujący w górnolotne doznania (czyt. orgazm). Same straty! Milej byłoby z facetem, który poza rozbujanym pożądaniem wiąże z Twoją osobą również inne, głębsze uczucia. Uwierz, że w przyszłości będzie to jedna z tych historii, których nie powtarza się z chlubą koleżankom 😉

    Polubienie

  33. Marta, upublicznienie listu ma ogromny plus- zwykle w takich sytuacjach ktoś odpowiada dziewczynie (w skrócie) „nie bądź głupia” (czasem doda argumenty, czasem zrobi to delikatniej lub ostrzej), a dziewczyna zbesztana pojedzie do swojego kierowcy by z nią porozmawiał, uśmiechnął się, poklepał po pleckach i przytulił.
    Oferując większą ilość „nie bądź głupia” od róznych osób, na rózne sposoby z róznymi argumentami – tak naprawdę zwiększa – minimalnie moim zdaniem, ale wciąż – szansę, że dziewczyna wyciągnie z tego cokolwiek.

    Polubienie

  34. Czy na pewno napisała to 20-latka? Biorąc pod uwagę dzisiejszy poziom edukacji i chaos w jej głowie spowodowany ZAUROCZENIEM, możliwe, choć na jej miejscu wstydziłabym się wysłać w takiej formie list.
    Przeszkadza jej dziewictwo. Zauroczona mężczyzną o 10 lat starszym. Mężczyzną żonatym i dzieciatym. Gra słów, flirt…
    Mężczyzna się bawi, jak kot, który przed upolowaniem myszy, pastwi się nad nią co rusz to łapiąc ją i puszczając. Adrenalina sprawia, że mięso jest słodsze. Nie ganię go za to, przecież flirt nie jest czymś złym. Powinien tylko wybrać sobie dojrzalszą partnerkę do rozmów.
    Patrycja? Niedojrzała, zagubiona, jak większość dziewczyn w jej wieku.
    Dlaczego akurat on, 30-latek? Czysta biologia: jej imponuje doświadczenie, ekonomiczna samowystarczalność, jego słowa. Do tego dochodzi jeszcze jej wyobrażenie o nim.
    Myślę, że kobiety uwielbiają karmienie słowami, obietnicami, nawet, jeśli nie miały by się spełnić.
    Niech dziewczyna się nie łudzi, że on dla niej zostawi żonę i dzieci. Jeśli nawet pójdzie z nią do łóżka (albo zerżnie ją w busie), to po wszystkim założy spodnie, zapnie pasek i wróci do domu.
    Każdego dnia będzie jej wstyd wsiadać do autobusu, znienawidzi go. Za każdym razem gdy go zobaczy poczuje się wykorzystana niczym ostatnia kurwa. Będzie żałować, że oddała się takiemu komuś, bo – niestety – jej zauroczenie będzie trwać dopóki nie spędzi z nim nocy.

    Jeśli dla niej problemem jest bycie dziewicą, to jej szczerze współczuję.
    Musiała pomylić adres, pod jaki przesłała wiadomość.

    Polubienie

  35. Czasem wstyd mi za to, że też jestem kobietą, bo ich infantylizm doprowadza mnie czasem do rozpaczy. Nie wiem czy na taką naiwność i nieporadność życiową cokolwiek można poradzić (szczególnie przez internet), ale ja bym napisała jej jedno – jest od groma chętnych, niegłupich i dobrze wyglądających 20-stolaktów. Nie trzeba od razu polecieć na KIEROWCĘ BUSA po 30-stce. W ogóle to, co za LOVE STORY z busem i księdzem w tle :> trzeba to wysłać do TVP 2 może zrobią serial – taka moja rada.

    Polubienie

  36. Czy on cię kocha? Jeśli nie, to nie ma to sensu, nawet nie biorąc pod uwagę małżeństwa, bo od razu możesz się poczuć zdradzona z kolejną ładną dziewczyną, którą on spotka za kilka miesięcy czy lat.

    Polubienie

  37. To juz chyba lepszy jest kierowca tira. A tak serio, to jak mozna umowic sie z kierowcą busa/ tira, koparki? Ja lubie zonatych, ale …
    zapomniałam, ja jestem dziwna:D

    Polubienie

  38. Hej czarny ja nigdy nie komentowałam nic na zadnym blogu, ale teraz robię wyjatek zeby przypomniec Ci, ze miales dzis napisac komentarz od siebie dot. powyzszej sytuacji!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.