Skandalizująca królowa Dzikiego Zachodu. Piękna, młoda i szalona

Spójrzcie na tę kobietę. Tak wtedy wyglądała bogini seksu. Gdyby w XIX wieku istniał serwis na literę I, ona dostawałaby najwięcej lajków. Lekko pyzata, duże oczy, lekko nadęta, twarz dziecka. (Moja babcia Lodzia wyglądała podobnie w czasach młodości). To Baby Doe Tabor. 

Rozpaskudzona, pożądana, wyszła za mąż za człowieka dwa razy od niej starszego, którego odbiła jego żonie. Żyła w luksusach, umarła w nędzy. A wszystko na Dzikim Zachodzie. 

Czytaj dalej

Prawdziwa historia 365 dni i włoskiego mafiozo

To może się okazać dla niektórych szokujące, ale nie każda kobieta lubi gwałty w wykonaniu sycylijskiej mafii, nawet jeśli mafiozo jest przystojny. Cała ta historia to takie „365 dni”, ale bez butów, zegarków, samochodów, szampanów, oraz – co dość istotne – w wersji realistycznej, gdzie przemoc jest prawdziwa i boli. 

Czytaj dalej

O kobiecie, która ma wypisany bunt na twarzy

Lata XX ubiegłego wieku. Na ulicach miast pojawiają się flapperki.

Noszą szokująco krótkie spódniczki (do kolan), piją alkohol (w USA zakazany z powodu prohibicji), palą publicznie (skandal), uważają seks za coś normalnego (skandal do potęgi n-tej), prowadzą samochody (najchętniej kabrio) i jeszcze słuchają jazzu. 
Określenia „jazz” używają zresztą jako synonimu dobrej imprezy lub czegoś wyjątkowo fajnego.  

Noszą boba na głowie, gorsety oraz pończochy. 

Flapperki pojawiają się po epidemii hiszpanki, która zabiła między 20 a 40 mln osób na świecie. Kobiety uznają, że wolą spędzić swoją młodość ciesząc się życiem i wolnością zamiast siedzieć w domu i czekać na jakiegoś faceta, który je poślubi. 

Czytaj dalej

O najbardziej odjechanym prezencie dla żony, jaki mógł dać mąż

Z grona wszelkich gównianych wiadomości, które przeczytałem dziś rano (poprawa pogody dopiero od niedzieli, zaraz rzygnem) najwięcej radości sprawiła mi historia pewnego angielskiego milionera Cecila Chubba. 

Był piękny rok 1915, a konkretniej 21 września, Cecil poszedł sobie na aukcję szukając prezentu dla dużo młodszej żony.
Mary Bellę Alice Finch poznał na meczu krykieta i lubił ją rozpieszczać. 
Traf chciał, że akurat na aukcji sprzedawano… Stonehenge. Tak, to Stonehenge. 

Czytaj dalej