Jak rozpoznać zjeba i odróżnić go od normalnego mężczyzny TYLKO DLA KOBIET

Na początku wyjaśnijmy sobie dwie rzeczy. Jak chcesz ustawiać sobie życie na podstawie memów w Internecie, oraz złudzeń, to nie tutaj. Darz Bór i Szczęść Boże.

A druga rzecz?

Nie jestem miły, jestem szczery. Tak, na końcu w komentarzach możesz napisać, jak bardzo cię zawiodłem.

Czytaj dalej

Co to dzisiaj znaczy być mężczyzną, czyli dlaczego jesteśmy tacy popierdoleni

Jeśli chodzi o moment, w którym poczułem się mężczyzną to było to lat temu mniej więcej piętnaście i miało miejsce w wynajmowanym mieszkaniu na warszawskim Ursynowie.

Akcja, muszę przyznać, zaczynała się obiecująco. Koledzy już poszli, zostawiając brudne naczynia, ale nie miałem zamiaru się tym przejmować, bo zostawili również jedno białe wino i połowę czerwonego. Koleżanki też wyszły, zostawiając w mieszkaniu jedynie śliczną, jak obrazek, Martę, młodszą ode mnie o trzy lata, z którą akurat oglądałem film „Krzyk 3”. Film był kiepski, ale ja zdjąłem już z Marty stanik i byłem na najlepszej drodze do tego, aby właśnie zdjąć bluzkę, przeciwko czemu ona już tylko dla pozoru protestowała.

Bo przecież skoro już dotykałem jej piersi to idiotyzmem byłoby ich nie pokazać. 

Czytaj dalej

Dlaczego mężczyźni zdradzają

Kiedyś wybraliśmy się na piwo, spotkaliśmy ludzi, gadaliśmy, ja nie lubię jak on pije za dużo, jest wtedy żałosny (:D) więc starałam się mu przetłumaczyć, że nie idzie już po piwo tylko idziemy coś zjeść bo umieram z głodu, on swoje blablabla, więc już nie wytrzymałam i sobie po prostu poszłam.

Głupie zagranie, ale normalnym zachowaniem byłoby pójść za dziewczyną i pogadać o sytuacji, ale nie… On został i bawił się dalej. Mieszkam w większej wiosce obok miasta w którym mieszka on, nie mam kluczy do jego domu ani nic, chciałam jechać do domu, ale mama zrobiłaby mi wodę z mózgu, więc wsiadłam w autobus i pojechałam do niego żeby poczekać jak pies pod drzwiami i jak przyjdzie, to chociaż wziąć swoje ciuchy, przebrać się bo byłam mokra cała, lało jak z cebra…

Czekałam ok. 2 godzin. głodna, przemarznięta, mokra i do tego wszystkiego migrena mnie złapała.. W sercu czułam (kobieca intuicja) że on nie przyjdzie sam… i tak też było. Przyszedł z „przyjaciółką”…

Szybka akcja, ona została w domu, ja z nim chciałam pogadać… tak powiedział mi, ze to jego przyjaciółka…. nie wierzyłam. Noc była dziwna (tak zostałam u niego, wierząc, że będzie ok co by nie było, będzie git byleby przeżyć tą noc) graliśmy w monopol i inną dziwną grę… w każdej z nich on dążył do tego żeby „przyjaciółka” pozbyła się ciuchów… zmacał jej piersi na moich oczach… Ta… nie tylko to.

Czytaj dalej