Jak będziesz mieć 80 lat na karku to czego będziesz żałować? [Najbardziej osobista notka]

Największe kace swojego życia miałem zawsze na Wschodzie. Pamiętam jak ostro zmiękczony, chwiejąc się nieco nad pisuarem, gdzieś na Ukrainie, usłyszałem: “Jebany Polak”. I już, przyznaję, chciałem bić w ryj, za polski Lwów (w końcu rządzą nami trumny), za biało – czerwoną na maszcie, kiedy zorientowałem się, że słowa te nie są skierowane do mnie tylko do nieco osłabionego przedstawiciela naszej nacji, który zasnął na kiblu i obrzygał sobie spodnie. Siedział, ale nadal w ręku trzymał butelkę wódki marki Lex. Pokiwaliśmy z kolegą Ukraińcem z uznaniem głowami nad takowym ordalium, któremu dobrowolnie poddał się ten zawodnik, i wymieniliśmy kilka internacjonalnych uwag o twardych głowach braci Słowian. Po czym umyliśmy ręce.

Czytaj dalej

Ktoś nie chce mieć dzieci i żyć po twojemu? Nie potępiaj. Nie zazdrość. Szanuj.

Patrzę przez okno na pokryte śniegiem podwórko.

W ręku mam kawę pół na pół z mlekiem. Piję i widzę jak z taksówki, szarego mercedesa, wysiada kuso ubrana pani z czarnymi długimi włosami i zmierza raźnym krokiem do bloku naprzeciwko. Podziwiam, bo ma buty za kolano na wysokiej szpilce i chyba ciężko w czymś takim iść, ale ona nie ma specjalnego problemu.

freestocks-org-188096-unsplash

Photo by freestocks.org on Unsplash

Kręci biodrami, a starszy mężczyzna wynoszący śmieci zamiera na chwilę z otwartą paszczą. Trochę się z niego nabijam, trochę mu współczuję, bo za jakiś czas to ja będę na jego miejscu. Bo jego ręka też pewnie kiedyś takich ud i takich pośladów dotykała, gładziła i klepała.  A teraz on tylko mówi do kumpli: szybko minęło i ogląda stare zdjęcia.

W tej klatce do której zmierza brunetka, mieszkały kiedyś trzy czy cztery dziewczyny, które za drobną pomoc finansową (bo powiedzmy sobie szczerze: co to w dzisiejszych czasach jest 300 czy 400 zł?) oferowały pomoc w innym zakresie. Więc o różnych porach dnia ciągnęli tam panowie w lepszych i gorszych garniturach, ze skórzanymi teczkami w dłoniach i obrączkami na palcach. Niektórzy obrączki te pośpiesznie zdejmowali, a niektórzy nie. Dodam, że panie na osiedlu cieszyły się w niektórych kręgach pewnym uznaniem, bo opalały się topless na balkonie. A miały co pokazać. Teraz zima, nikt się na balkonie nie opala. A poza tym, rok temu sąsiedzi się zezłościli i właściciela mieszkania przekonali, żeby wynajął je komuś innemu.

Czytaj dalej

Dlaczego nie powinnaś radzić singielce żeby sobie kogoś znalazła

Wyglądam na lat 35, ale czuję się na 135 i nic mi tak w życiu nie wyszło, jak włosy z głowy. A ponieważ jestem już cyniczny i stetryczały, zacznę od wyjaśnienia, jak wygląda typowy związek według typowej kobiety:

„Dawno, dawno temu, za siedmioma lasami, za siedmioma górami, żyła sobie piękna królewna. Spotkała ona księcia. Ale książę okazał się tępym chujem. Koniec.”

Ta historyjka cieszyła się sporym uznaniem u mnie na Facebooku, bo mieści w sobie dużo prawdy życiowej. Jeśli chodzi o relacje z innymi ludźmi, to uczymy się ich na twardo. Przez porażki. Jadąc dupą po drucie kolczastym.  I nie tylko kobiety, mężczyźni też.

Czytaj dalej

Dlaczego mężczyźni nie chcą już kobiet. I ich właściwie nie lubią

Byłem ostatnio na prawniczym weselu. Prawnicze wesele tym różni się od normalnego, że pije w zasadzie więcej, za to przy okazji gra w szachy. Na weselu był też właściciel budki z warzywami, który jest żonaty z panią prokurator. Opowiadał jak mu przychody w ostatnich latach poszły do góry o 30 proc, bo ludzie przechodzą na wegetarianizm, a hipsterzy rzucili się na jarmuż.

Ten jarmuż to jest totalne zaskoczenie dla rolników. Traktują to jak chwast. Odporne jest potwornie. Nawet śnieg nie jest w stanie tego zabić. Wystarczy otrzepać i można żuć, czy mielić. Robaki tego też nie chcą jeść. Uczciwie mówiąc, zwierzęta domowe również nie. A hipsterzy żrą. I ciężki pieniądz za to płacą, bo ten towar na wejściu jest cholernie tani.

Jarmużu spróbowałem raz. Plułem po tym jak lama, stwierdzając, że większego guana w ustach nie miałem, a jadłem kiedyś w Portugalii pieczoną mątwę, która smakowała jak opona od vw golfa dwójki.

Moda na jarmuż od razu mi się przypomniała, kiedy kolega Przemek zadał mi pytanie:

„Piotrze, napisz mi tak szczerze, co myślisz o ruchu MGTOW? Coraz poważniej myślę o wejściu na tę drogę, wszak to nic złego i daje mnóstwo swobody.”

Czytaj dalej

Dlaczego on mnie zdradził? / Dlaczego ona mnie zdradziła?

Z tymi romansami to jest tak, jak w tym dowcipie, gdzie facet wstał rano i wypełzł ze swojej nory, drapiąc się po jajach i spodziewając się, że ten dzień będzie odrobinę lepszy niż setka chujowych za nim.
Pewne przesłanki ku temu były, bo tego dnia były jego urodziny. Miał nadzieję, że żona da mu prezent (może nawet zegnie się do berła). Oczywiście, nawet nie złożyła mu życzeń. Za to kompletnie spierdoliła jajecznicę. Dzieci nie oderwały łbów od komórek. Ale po nich to się nawet za dużo nie spodziewał.

Facet, wkurwiony, poszedł do pracy.  Ale gdy jego sekretarka powiedziała: ”Dzień dobry, szefie, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO” zrobiło mu się odrobinę milej. Kiedy więc przyszła około 18 i spytała czy może ma ochotę wyskoczyć do baru i zrobić drina, szybko się zgodził. Bo tego właśnie potrzebował. Szybkiej najebki, aby zapomnieć.

Drin za drinem, ona zaproponowała, by wpaść do niej na chwilę. Facet może i trochę się zdziwił, ale pomyślał, że skoro ślubna lodów już nie kręci, to trzeba się stołować na mieście. Poszedł. Przy drzwiach powiedziała, że na chwilę pójdzie do sypialni, ale zaraz będzie z powrotem. Po kilku minutach wyszła, niosąc ogromny tort urodzinowy. Obok stała jego żona, dzieci, przyjaciele oraz współpracownicy. Wszyscy śpiewali : „STO LAT, STO LAT!”

A on, kurwa, po prostu siedział na tej kanapie… Nagi. Zakładając prezerwatywę.

Czytaj dalej