Siedzieliśmy naprzeciwko siebie w nieistniejącej już restauracji, a za 10 sekund miałem jej powiedzieć zdanie, które przypomina wrzucenie granatu do rowu pełnego gnojówki.
Jak rozstać się z godnością (poradnik dla facetów)
Siedzieliśmy naprzeciwko siebie w nieistniejącej już restauracji, a za 10 sekund miałem jej powiedzieć zdanie, które przypomina wrzucenie granatu do rowu pełnego gnojówki.
Kiedy byłem młody bardzo lubiłem jeździć autobusem. Nie ze względu na to, że ciągnęły mnie rury wydechowe, czy przegubowiec wyginał się w odpowiedni sposób.
Raz na trzy, cztery dni wchodziła tam dziewczyna, w której zakochiwałem się mniej więcej w takim czasie w jakim można powiedzieć: toabsolutnienajpięknieszadzidanaświecie.
A raczej szybciej.
Spalałem się do niej uczuciem gwałtownym, wyobrażając już sobie jak chodzimy za ręce po parku, jak przeczesuje jej włosy dłońmi (dziwnym zbiegiem okoliczności zazwyczaj moje wybranki miały blond włosy do tyłka), jak rozmawiamy do świtu (przypomina mi się genialny w tamtym czasie film „Przed wschodem słońca”) jak rozchylam jej usta i jak w końcu zdejmuję z niej obcisłą koszulkę (zawsze miały obcisłe koszulki) i zostawiam w samych skąpych majtkach a na koniec zdejmuje i je (seks, długie nogi skrzyżowane na moich plecach).
Pałałem do niej potężnym uczuciem przez pięć, siedem a czasami nawet 11 autobusowych przystanków.
Dziewczyna stała niewzruszona i nieświadoma naszej fantastycznej przyszłości. Nieświadoma również jak w akcie orgazmu krzyczy moje imię do ucha.
Oczywiście serce rozpadało mi się absolutnie na kawałki w momencie, kiedy wysiadała z autobusu. Przyzwyczajasz się do człowieka a on kurwa co? Wysiada na następnym przystanku.
A to była miłość. Naprawdę. Ślepa, szczeniacka miłość. Co z tego, że pięciominutowa?
Olga mawia, że ulubionym komplementem z ust mężczyzny, który doprowadza ją do stanu absolutnej ekstazy, niczym kota słyszącego dźwięk otwieranej puszki z tuńczykiem, jest stwierdzenie – uwaga – „nikt mnie nie potrafi wkurwić tak, jak ty”.
A jeszcze – mawia Olga – niech ta fraza popłynie z ust człowieka na co dzień spokojnego, niczym golden retriever albo jezioro Natron w Tanzanii, który ostatnio zdenerwował się w okolicach 1980 roku, kiedy pani przedszkolanka odebrała mu niedokończony jeszcze budyń, tak wtedy kobieta może poczuć się spełniona.
Bo to emocje są w związku najważniejsze. To oczywiście błąd. A nawet, jakby powiedział pewien łysy eksbramkarz, wielbłąd. Czytaj dalej
Kiedyś dawno, dawno temu byłem w Niemczech. To chyba było Monachium. Towarzyszył mi radca prawny, który zbliżał się już do końca swojego życia – miał może nawet jakieś 45 lat.
Trzeciego dnia, kiedy mieliśmy wolne popołudnie poszliśmy na zakupy. Szukał prezentu urodzinowego dla swojej żony. Chodziliśmy długo po centrach handlowych.Proponowałem mu biżuterię – odmówił. W końcu zatrzymaliśmy się przed artykułami gospodarstwa domowego, gdzie wybrał prosty, biały, elektryczny czajnik za jakieś 29,99 euro.
Od razu wsadził go do koszyka zadowolony jakby mu ktoś w kieszeń nasrał.
– Stary nam się zepsuł – wyjaśnił radośnie.
– Czekaj, chcesz żonie kupić czajnik? -zapytałem.
– No tak – odpowiedział.
– Czajnik na urodziny? – dopytałem bo zrobiło mi się nieco słabo.
Pokiwał energicznie głową, że wszystko się zgadza. Przez moment proponowałem mu jeszcze drewnianą miskę, która moim zdaniem była również okropna jako prezent na urodziny. Ale z całą pewnością lepsza niż pieprzony czajnik.
Odmówił.
– Moja żona lubi praktyczne prezenty – wyjaśnił.
I wiecie co? Po latach zrozumiałem, że miał rację. Czy jego żona chciała dostać coś innego? Być może. Ale to ona wybrała go na męża – zakładam z pełną świadomością wad i zalet.
Kobieta, która jest sama przez dłuższy czas to zazwyczaj kobieta ,która jakiś czas temu dostała mocnego kopa w dupę, po którym boi się wyprostować w trosce aby nie dostać następnego.
„Umówiłam się z jednym dobiegaczem pewnego wieczora. Tak naprawdę to był już skończony. Tzn. podobał mi się, i dawkowałam go sobie (nie za często …). kobiety tak są podle skonstruowane, ze jeśli uprawiają z kimś seks regularnie to niestety, sam wiesz, kociokwiku dostają, nagle się zakochują, plany robią.. I ja to wiem, i wiem jak mam dawkować sobie faceta, jeśli wiem że on nie szuka stałego związku. Rozsądna jestem.”