Widzisz, Ziomek, musimy porozmawiać szczerze, bo odpierdalasz manianę. Ja wiem, nie ty jeden. Trzeba uczciwie powiedzieć, że, w porównaniu z kobietami,  mężczyźni zaczęli nagle zostawać w tyle. Ale z tobą mogę nad tym popracować.

Widzisz, napisałem o tym po raz pierwszy przed rokiem, jak dostałem ten list:

„Tak, większość facetów to ciotopedały, które nie wiedzą, czego chcą, jak chcą, z kim chcą.”

Od tamtej pory dostałem ich jeszcze więcej.

„Pisałeś coś o tym, że mężczyźni to tchórze? Że w momencie gdy im zaczyna coś nie pasować w relacji, to zamiast uczciwie powiedzieć co, to wycofują się bez słowa? Brak im odwagi by wyjaśnić o co chodzi. By zakończyć wprost.!! Że to pierdolony tchórzliwy gatunek?”

Widzisz, Ziomek, kobieta patrzy na ciebie i cię nie rozumie. Ona stara się być idealna, jest fajna, jest dowcipna, a tu przychodzi głupia jak kubeł dzida, ubrana na różowo i ty za nią idziesz i ją zostawiasz. Wpierw idealną a później różową. A później bierzesz się za następną i jej też obiecujesz dużo rzeczy, których nie masz zamiaru dotrzymać.

Ona nie rozumie, dlaczego.

Ona gra idealnie swoje wszystkie role. Jest kucharką, dziwką, idealną pracownicą, sprzątaczką, a nawet czasami podtyka ci pod nos browar, kiedy tniesz na konsoli, a ty twierdzisz, że jesteś nieszczęśliwy i musisz  sobie wszystko przemyśleć.  

Ona nie rozumie, dlaczego.

Nie rozumie, dlaczego nie masz żadnego celu. Dlaczego poddajesz się, zanim podejmiesz jakąś próbę zmiany czegokolwiek w swoim życiu. Dlaczego zachowujesz się jak mały chłopiec. A kiedy jesteś nieszczęśliwy, kupujesz coraz więcej zabawek. Gry. Ubrania. Rzeczy na siłownię. Nowy telewizor.

Ona nie rozumie prostej rzeczy. Że jesteś jak pies. Co robi pies, kiedy się boi? Co robi pies, kiedy widzi, że jest w nieznanej sytuacji, która go przeraża? Zaczyna szczekać albo ucieka. Pozwól, więc, że wyjaśnię ci kilka rzeczy o kobietach, które sprawią, że zrozumiesz je może trochę bardziej.

Kobiety mają kompleksy. Wszystkie kobiety.

Kobiety z niezrozumiałych przyczyn uwielbiają się traktować źle. Wiązać z kolesiami, którzy je traktują źle. Gdyby ktoś zapytał mnie dlaczego, odpowiedziałbym, że to wynika z ich zbyt niskiego poczucia własnej wartości.

„Po co kobiecie głowa? W zasadzie poza otworem gębowym nie ma tam nic, co przydatne w dzisiejszych czasach.” 

A potem? Ryczą.

“Wszystkie silne kobiece charaktery tworzyły się w samotności. Podczas płaczu do poduszki.”

I w trakcie zamawiania pizzy na telefon.

Kobiety są niepewne i same nie wiedzą, czego chcą. 

Czego chce kobieta? To akurat proste. Sama tego nie wie. To ty masz wymyśleć czego chce, i ją zaskoczyć. Kobieta chce od czasu do czasu zrobić coś szalonego. Chce, żeby facet ją na to namówił. Wcisnął w rękę bilet i powiedział „Jedziemy”. I na miejscu można jeść przez trzy dni kebaba longiem, pić tanie wino i mieszkać w potwornej norze. Ale ona z tego i tak zapamięta, że spacerowaliście po plaży, że byliście blisko i że seks był cudowny.

Zapamiętaj, Ziomek. Kobiety, owszem, są praktyczne, ale kobiety są przede wszystkim emocjonalne.

Kobiety chcą kulturalnego chama.

To nie ja. To napisała kobieta.

„Kobieta tak naprawdę jest jak małpa… Nie puści jednej gałęzi dopóki nie złapie drugiej. Każda lubi kulturalnego chama. (facet, który kocha opiekuje się a w momencie jej paniki i furii wali fiutem w stół i panuje spokój).”

Kobiety chcą być pożądane.

Uwaga, będzie przykro. Mężczyźni coraz częściej nie są w stanie sprostać kobietom seksualnie. Posłuchaj Natalii z mojej książki „Pokolenie Ikea Kobiety”: „Ja mam czasami ochotę̨ być w łóżku sponiewierana. A jak już nawet dochodzi do macanki, to widzę, że będą z tego ciepłe kluchy. I ja się z nimi droczę. Uwodzę. A oni zamiast mnie postawić do pionu, dać siarczystego klapsa i powiedzieć: „TO JA TU RZĄDZĘ!”. Kilka tygodni temu przyszedł tu ze mną taki jeden. Pracuje jako attaché w ambasadzie. Ciepły, miły. W porządku facet. Całował mnie. Potem poszliśmy do łóżka. Dalej mnie całował. Ja miałam w głowie: „Facet przejdź do czynów, bo zasnę zaraz”. Wzięłam sprawy w swoje ręce. Zdjęłam mu spodnie i bokserki. Patrzę: ma naprawdę dużego. Proponuję mu gumkę. Odpowiada mi, że ma swoją specjalną. Leżymy dalej na łóżku. Nic się nie dzieje. I wiesz, co mi mówi? Że przeprasza, ale dawno tego nie robił! Zabił mnie tym. Co mnie to, kurwa, obchodzi??? Kiedy robił??? Chcę, aby mnie zerżnął, a ten ma kompleksy. Rzuciłam więc, żebyśmy poczekali, a on zamiast „Zamknij się i rób mi loda” czy cokolwiek, odpowiedział: OK.”

Wiesz, co doprowadza kobietę do szału? Kiedy jest miło, kiedy jest naprawdę miło, kiedy rzucasz się na nią jak Reksio na szynkę i ona  zaczyna odpływać, a ty w tym momencie zatrzymujesz się i pytasz: CZY TAK CI DOBRZE? Albo, kiedy ona klęczy przed tobą trzymając twoje imponderabilia w dłoni i nie tylko w dłoni, a ty ją pytasz: ALE CZY TAK CI WYGODNIE?

Nie, kurwa, męczy się straszliwie.

11.03Ilustracja-01

Rysunek: Aleksandra Wysocka

Kobiety tego ci, ziomek, nie powiedzą, ale bycie dla nich miłym, traktowanie ich z oddaniem i szacunkiem, wcale nie gwarantuje udanego seksu. To znaczy, ty pewnie będziesz miał orgazm, ale ona go często, zwyczajnie, uda.

Kobiety naciągają na dupę niewygodną bieliznę, dokonują ekwilibrystycznych sztuczek, aby tylko kręcić biodrami na kilkunastocentymetrowych obcasach, ryzykują zimą zapalenie pęcherza, chodząc w zbyt kusych kiecach, albo płuc pokazując cycki, głodzą się, aby latem założyć bikini i robią to z jednego powodu: chcą być pożądane.

Bycie pożądaną to dla kobiety orgazm. Kobiety coraz częściej kontrolują wszystko.  
Wiec w łóżku, dla odmiany, chcą być kontrolowane. Kobieta chce, aby facet gryzł jej sutki, zdzierał z niej gwałtownie majtki, ale u licha, nie ona ma mu mówić, co on ma robić. On ma chcieć to robić. Nie pytać.

Kobiety mają seksualne fantazje.

Widzisz, Ziomek, ja wiem, że wychowano cię w narodowym micie, że najlepsza kobieta to Matka – Polka na pomniku. Zawsze dziewica, jak daje to powściągliwie i raz na miesiąc. Wysyła swojego faceta na wojny, on ginie, ona zostaje w żałobie i przez resztę życia, upamiętniając tego jedynego, nie rozkłada ud i instaluje tam szwajcarski zamek od sejfu.

Wiesz, kim jest ten facet?

Zrzut ekranu 2016-03-19 o 23.32.24

http://www.jamesdeenblog.com

Tak, wiem, wygląda nieco jak Robert Lewandowski. Ale to nie jest Robert. A kto? Większość mężczyzn tego nie wie. W przeciwieństwie do sporej części kobiet poniżej trzydziestego roku życia. Na przykład Jowita wie. To James Deen. 

Facet Jowity jest słodki i czuły. Ale kiedy Jowita ma zamiar kochać się ze swoim facetem, zamyka się w łazience na kilka minut. Włącza sobie wtedy krótki film z Jeamesem Deenem. Na tych filmikach (nie ma ulubionego) robi on różne rzeczy, różnym kobietom, i robi to mocno. Po tym krótkim seansie Jowita wychodzi z łazienki. Jest już gotowa. Bo James Deen jest w tym momencie ulubionym aktorem porno w specyficznej grupie odbiorców, jaką są kobiety. Kiedy Jowita nie ogląda żadnych filmów, zamyka oczy. Ma dwie ulubione fantazje. Jedna, to seks w bramie z przypadkowo poznanym mężczyzną, który zasłania jej dłonią usta. Druga, to dwóch mężczyzn. Ale o tym, co robią, Jowita nie mówi już nikomu. Bo widzisz, Ziomek, skoro mężczyźni nie są w stanie sprostać seksualnie kobietom, to kobiety oddają się fantazjom.

Co robi rozczarowana kobieta? Zapamiętaj, Ziomek: Rozczarowana kobieta szuka pocieszenia. I znajdzie je. I to jest kolejna rzecz, którą powinieneś zapamiętać.

Kobiety to pieprzone manipulantki.

Za każdym razem, kiedy uważasz, że kobieta powiedziała ci prawdę, obejrzyj ten film. Za każdym razem, kiedy mówi: „To była tylko kawa, no coś ty, nigdy z nim bym się nie umówiła, jestem tobie wierna, jak możesz mnie posądzać o takie rzeczy, jestem z koleżanką” – obejrzyj ten film. Trwa 3.41 sek. I w jego trakcie dowiesz się więcej o kobietach, niż przez całe swoje życie.

Na tym filmie jest Cristal, która jest ładną blondynką, i jest Michael, który, moim zdaniem, nie jest ładny. Ale to kwestia gustu, tak jak to, czy jeździć kombi, czy nie jeździć kombi. Cristal ma załzawione oczy niewinnej kobiety i dobrze obcięte włosy. Ma miesięczne dziecko. Michael ją kocha. Chce z nią być. Chce się z nią ożenić. Chce, aby byli szczęśliwą rodziną. Tylko za każdym razem, kiedy przewija dziecko i zakłada mu nową pieluchę, za każdym razem, kiedy karmi go butelką, zastanawia się nad jedną rzeczą: czy na pewno jest jego ojcem. Ta niepewność rozwala go na kawałki.

Kiedy Cristal zaszła w ciążę, po prostu niezobowiązująco się spotykali. On umawiał się również z innymi kobietami i, tak, sypiał z nimi. Ona, jak twierdzi, od razu go pokochała. I nie było nikogo innego. Tylko Michael.

Mówiąc to, jej wielkie oczy zalewają się łzami. Jej broda lekko drży. Jej usta wykrzywiają się do płaczu.

– Nie zdradziłaś go? – pyta prezenter, Maury Povich.

– Nie – odpowiada ona.

– Ale nie masz wątpliwości?

– Nie. On na 100 procent jest ojcem!   

Jest skrzywdzoną, bezbronną kobietą, którą chce się tylko przytulić. Widz, spoglądając na nią i na jej faceta, chce, aby Michael objął Cristal i aby obydwoje wyszli ze studia telewizyjnego przytuleni. Spójrz w oczy tej blondynki. Widzisz, jakie są pełne miłości i łez. Maury Povich trzyma w ręku wyniki badania DNA dziecka…

Spogląda na nich i mówi:

– Michael, nie jesteś ojcem.

Cristal wybucha płaczem, zakrywa twarz dłońmi. Michael wybiega ze studia. Na jego twarzy widać zawód. Widać niedowierzanie. Widać ból.

Tak, Ziomek, kobiety oszukują dużo lepiej, niż mężczyźni. Ale powiem ci coś jeszcze. Ta kobieta była absolutnie przekonana, że to Michael jest ojcem dziecka. Bo z tamtym kolesiem spała na przykład raz i w gumie. Naprawdę chciała być z Michaelem i być może byłaby dla niego świetną żoną. Być może (być może?) nigdy też nie zdradziłaby go. A nawet jeśli, to z tym samym rozmazanym spojrzeniem przekonywałaby Michaela, że absolutnie nic nie zaszło.

I ciebie będzie też w ten sposób przekonywać.

Kobieta, która ma lat 30, przeszła już przez kilka takich cykli rozczarowań. W efekcie, zamiast poznawać kolejnych facetów, którzy znów okażą się pizdami, może wybrać mniejsze zło (gościa, który jest mniejszą pizdą) albo schować się w norze.  

Kobiety zaczęły się ukrywać.

Bo kobiety, nie mogąc znaleźć odpowiedniego faceta dla siebie, zaczęły się ukrywać. Idą w koty, bo kot jest miękki i puchaty i rozumie. Idą w psy. Do psa można się przytulić, jest przewidywalny.

Widzisz, Ziomek, to nic złego bać się. Ja często się boję. Strach jest mi potrzebny, aby być czujnym, aby być ostrożnym. Ale strach nie może mną rządzić. Nie może nade mną panować. Nie może mi ograniczać mojego życia.

Bojąc się kobiet, tracisz wiele w swoim życiu. To szalone suki, ale bez nich nasze życie jest ubogie i absolutnie, kurwa, nie do przyjęcia.

Kobieta po prostu jest. Mężczyzną musisz się stać.

1501431983_94003de5f4_b

Photo by starbuck77/CC Flickr.com

 

90 uwag do wpisu “List do ciotopedała

  1. Co za pierdolenie. Może facet lubi delikatny seks, jak jakaś szalona suka potrzebuje wrażeń niech o tym powie, albo idzie do męskiej dziwki, dlaczego mam się dostosowywać do jakiejś kobiety? Kobiety niby nie są czasami żałosne w łóżku? Też potrafią się zapytać czy facetowi dobrze w sytuacji kiedy słychać że jest zadowolony.
    Ze wszystkich stron próbuje się wmawiać mężczyznom jacy mają być. Trzeba być po prostu sobą i tyle.
    Nie podoba mi się też myślenie podwójnymi standardami opisane tutaj. „Kobieta po prostu jest. Mężczyzną musisz się stać.” Kobietą też trzeba się stać, jest bardzo dużo nijakich, bezpłciowych wręcz kobiet.

    Lubię

    1. „Może facet lubi delikatny seks, jak jakaś szalona suka potrzebuje wrażeń niech o tym powie”
      Z takim podejściem musisz znaleźć właśnie taka delikatną….
      …i wiesz jaka jest prawda?
      Każda, absolutnie każda kobieta (także ta cicha myszka) w momencie, gdy zaczyna się wznosić z rozkoszy, (nie)świadomie chce, aby facet traktował ją jak sukę i ostro ją rż*ął, chwytał za włosy i traktował jak dziwkę, ale swoją dziwkę itd… Nawet chce by do niej to szeptał…

      „Kobietą też trzeba się stać, jest bardzo dużo nijakich, bezpłciowych wręcz kobiet.”
      True.

      Lubię

    2. Trochę się zgadzam 🙂
      Ja lubię być czasem sponiewierana, ale mnie facet lubi czasem sponiewierać. Dobraliśmy się 🙂

      Z tym manipulowanie, może statystycznie, nie mam badań, ale na pewno nie 100%.
      Spotykaliśmy się z moim partnerem wprawdzie eksluzywnie, ale jak po 6 miesiącach znajomości zaszłam w ciążę to powiedziałam, że możemy zrobić test, jeśli ma jakiekolwiek wątpliwości. I wcale to nie był żaden szantaż emocjonalny ani nic. Zwykły rozsądek, zrozumiałabym. Zresztą, jeśli miał jakiekolwiek wątpliwości to wolałabym, żeby wtedy zrobić ten test i mieć z głowy, niż potem wyrzuty na resztę życia.

      Nie chciał testu. Stwierdził, że tak praktycznie patrząc, to musiałabym się nieźle nagimnastykować, bo akurat czas poczęcia wypadał w nasze wspólne wakacje.
      5 lat i drugie dziecko później dalej dajemy radę.

      Lubię

  2. Ziomku (bo tak się do mnie zwracasz w artykule, to i ja do Ciebie tez) Jak laska potrzebuje dzikiego i brutalnego seksu, takiego o którym fantazjuje oglądając tanie porno, albo uprawiając seks ze swoim chłopakiem wyobrażając sobie, że jest brutalnie zakneblowana przez przypadkowego gościa w bramie, to jest taki jeden fajny zawód w którym może ona się spełnić. Tam będą na nią szczać, robić lance na twarz, a jak się trafi wyjątkowo perwersyjny „Facet” to będzie nawet brał psa na trójkąt! w końcu pieski są strasznie miłe i kochające. Jeżeli taki „ziomek” jak ja, nie chce okładać swojej dziewczyny podczas seksu, nie chce jej wiązać siatki foliowej na głowie, żeby doznała wrażeń, jakich nie zapewni jej skok na bungee z podpalonymi fajerwerkami wsadzonymi w dupę, to nie znaczy to że jest „ciotopedałem”, „cwelem” czy innym „ziomkiem” niepotrafiącym zadowolić swojej dziewczyny. Jeżeli szanuje ją, dba o nią, nie chce jej skrzywdzić, nie chce robić z nią czegoś, czego niechciałby żeby jakiś spaczony klient robił również z jego córką, to chyba właśnie w ten sposób okazuję jej miłość i to ile dla niego na prawdę owa kobieta w życiu znaczy. Miłość to nie wsadzanie kija od miotły w odbyt z równoczesnym obrabianiem kutasa. A jeżeli jakieś niedowartościowanej kobiecie taki „wyluzowany i super ziomek” się podoba, to niech się nie zdziwi, jak podczas pobytu w pracy swojej partnerki, będzie zapinał w dupę sąsiadkę.

    Lubię

    1. nie zgodze sie ze laski które preferuja taki sex to dziwki….ja naprzyklad trafiłam na mojego byłego który odkrył we mnie to cos. Było mi z nim niesamowicie w łózku i uwielbialam gdy mówił mi co mam robic. Nigdy nie byłam nikim tak podjarana. Teraz gdy nie jestesmy juz razem pol roku…nawet nie mam ochoty spojrzec na innego…bo wydaje mi sie ze musze poczuc ta dzika enegie’ze go chce i on mnie tez’ i ze mam ochote z nim cos dzialac. Dla mnie to najwazniejsze….totalne porozumienie,energia i przyciaganie. Nie mam ochoty nawet sie z kims umowic kiedy przy poznaniu nie poczulam nic…dlatego jestem sama i chyba kupie kota. Bo ruchac sie z byle kim to nie w moim stylu, a probowania i rozczarowania sie boje. Gdyz nie chce zrobic z siebie dziwki z duza lista facetow na koncie. ;/

      Lubię

      1. proponuję wyszukać w google checklistę dr Roberta Hare’a i porównać z nią cechy swojego ex. Tak tylko, dobra rada, ale czasem właśnie takie rzeczy rzucają na sprawy ‚wielkiej, namiętnej, aczkolwiek nieszczęśliwie zakończonej miłości’ nowe światło.

        Lubię

    2. Ale nikt nie mówi o wsadzaniu kija w dupę. Mam kochającego, miłego, opiekuńczego faceta ale tak, jest pieprzonym ciotopedałem. Dlaczego? Bo jak się pożremy to jest zawsze „przemysł to sobie, poukładaj…” a tyle razy prosiłam, błagałam wręcz rzuć mną o ścianę i zacznij po prostu całować a focha nie będzie. Nie. Pół roku wkładania tego w głowę przy każdym potknięciu i nic. Pół roku mówieniu o swoich potrzebach i fantazjach i dalej nic. I mój ulubiony teks „ja chciaałem, ale..”. Nosz kuźwa! Spodnie są dla faceta, nie dla baby.

      Lubię

      1. Oczekiwanie by każdy z facetów osiągnął status mężczyzny jest z samej natury sprzeczny. Cechy dominacji to walory genetyczne. Bo alfą się rodzisz a potem stajesz się nim na drodze socjalizacji. Te seksualne smaczki są niestety nie dla wszystkich… Być mężczyzną to stan ducha… A jeśli spotkasz tego ducha puszczy, na pewno sięgnie on w pierwszej kolejności po twoją dzika kobietę. Mężczyźni prawdziwi są jak rycerze Jedi, jest ich mało, a to co potrafią jest jak magia dla ogółu. Nie każdy ma siłę się nim stać.

        Lubię

      2. Wiesz co Jadzia i to samo studentki91 i inne Panie, które marzą o tym aby facet brał je bez pytania, gwałcił i mówił co one maja robić, myślę że super partnerami dla Was byliby Arabowie z Koloni lub Ci goście z ISIS oni właśnie biorą kiedy chcą, bez gadania, i każą robić to co chcą też bez gadania. Zatem Panowie do działa macie już przykład, Panie będą zadowolone. A tak na poważnie to chyba same nie wiecie co piszecie bo nigdy nie doznałyście ani poniżenia ani upokorzenia. Kurcze Wasze babki walczyły o to abyśmy nie były traktowane jak rzeczy ale po co jak Wy sam chcecie być rzeczami 😦 naprawdę tracę wiarę w Kobiety ale mam nadzieję, że takich jak Wy jest niewiele.

        Lubię

      3. MIRRABELKA skad ty sie kobieto urwalas?? sex to indywidualna sprawa a tobie nic do tego czy chcemy w lozku deena czy ciote. Ciebie nikt poo upodobaniach nie ocenia. Matko jak mnie takie dewoty irytuja!!

        Lubię

    3. Panie Ikea, piszę do Ciebie akurat pod tym komentarzem, ale wiem, że i tak to przeczytasz.
      Moje pytanie brzmi:
      Czy przez taki motłoch jak m.in. ZIOMEK nie odechciało Ci się jeszcze pisać artykułów na bloga? Fajnie piszesz, ale te demotywujące ćwoki które chyba nic nie rozumieją z relacji damsko-męskich powinny raczej poczytać strony, na których opisują sielanki życiowe, nikt nikogo nie zdradza i wszyscy żyją w słodkiej nieświadomości jak jest naprawdę 🙂
      I jeśli ZIOMEK czy jakiś inny ćwok napisze Ci, że jego Zosia czy jakaś inna nie lubi być sponiewierana bo przez 20 lat małżeństwa nigdy o tym nie powiedziała wprost i bez ogródek, to ZIOMUŚ i tak będzie żył do końca życia z nieświadomością, że jego żona w trakcie małżeństwa była poniewierana 97 razy przez kolegę z pracy lub brudnego mechanika, a do domu zawsze i tak wracała „zmęczona ciężkim dniem w pracy” i nie dała się nawet dotknąć przez kilka dni po takim sponiewieraniu 😉
      PS. proszę nie usuwać tego komentarza przez moje quasi-wulgaryzmy, ale mówię Wam, nóż się otwiera na takich nieświadomych ćwoków…
      PPS nawet, jeśli usuniesz mój komentarz, albo żaden nieświadomy ćwok go nie przeczyta, to nawet lepiej dla tych kumających, bo… im więcej ćwoków zostawia w domach całkiem niezłe żonki, które nie dostają od mężów porządnej poniewierki raz na tydzień, tym więcej dobrego towaru zostanie dla tych, którzy wiedzą jak potencjał ze spokojnej kobitki wycisnąć 😉
      Ja jestem mechanikiem samochodowym i czy ktoś tu myśli, że którejś klientce, soczystej damulce, której mąż chodzi codziennie czysty w gajerku do korpo, przeszkadzało kiedyś że mam na ubraniu plamy po oleju? Kiedy leciały wióry, żadna nie myślała co mąż powie na plamy po 10W40 na kiecce 🙂
      Pozdrawiam

      Lubię

    4. Zazdroszcze Twojej dziewczynie takiego madrego faceta 🙂 znasz sie na kobietach lepiej ńiz autor postu. Brawo 🙂 kobiety wcale nie lubia chamów ani brutali, chyba ze maja kuku na muniu i nie znaja zycia.

      Lubię

    5. Istnieje ogromna różnica między perwersją a dobrym satysfakcjonującym seksem. A po Twojej wypowiedzi wnoszę, że u Ciebie wchodzi w grę tylko seks w łóżku i to po ciemku. Nie ma miejsca na podgryzanie, uwodzenie, różne pozycje.

      Lubię

  3. Cały ten tekst to stek bzdur. Ziomek który go pisał chyba sam jest uwiązany krótko na smyczy skoro twierdzi że to facet ma się dostosowywać do kobiety i ciągle o nią zabiegać.
    W związku powinna być równowaga i jeśli jest to związek dojrzałych osób to powinny mówić od razu jeśli coś im nie pasuje.

    Lubię

    1. Otóż to. Kobiety mają usta, jak chcą być związane – mogą to zakomunikować.
      Fajnie jest miło się zaskoczyć, ale przecież druga strona nie może bez przerwy się domyślać co ma robić.

      Lubię

  4. Seks to tylko jeden z elementów wskazujących na to, że kobiety chcą zdecydowanych mężczyzn. A to że ci stają się coraz bardziej miękcy i kobiety w procesie przystosowywania się przejmują pałeczkę, jest faktem.

    Liked by 1 osoba

  5. Kocie, wydaje mi się, że ostatnimi czasy trochę odpłynąłeś i zamiast mówić, jak jest naprawdę (co rewelacyjnie udawało Ci się robić w początkowych publikacjach), to teraz zacząłeś tworzyć swój własny świat, który rządzi się tylko Tobie znanymi regułami i zasadami. Bardzo często sobie przeczysz, w jednym poście przedstawiasz takie stanowisko, w innym inne, co wpływa na totalną niespójność i dezorganizacje Twojego całościowego stanowiska w tej sprawie. Pozwól, że właśnie jako kobieta opowiem Ci o kilku faktach dotyczących prawdziwego świata:
    1. Każdy człowiek jest inny. Nie wrzucaj wszystkich kobiet do worów z napisami ” wspaniała, seksowna dziewczyna, która błyszczy inteligencją i jest perfekcjonistką, ale ma straszne kompleksy, lubi też jak facet rządzi i ostro się rżnie’ oraz ‚plastikowa, głupia lala’.
    Ulubiony sposób uprawiania seksu jest tylko i wyłącznie kwestią gustu. To jest kwestia w 100% subiektywna. Wiem, że chciałeś posłużyć się pewnego rodzaju obrazem, schematem, ale w tym miejscu to nie ma racji bytu.
    2. ‚Niemęskie zachowania’ typu brak planów na przyszłość, brak własnego zdania, patologiczne kłamstwo, manipulacja, nieodpowiedzialność, tchórzostwo i wiele innych przez Ciebie wymienianych w wielkiej mierze są wynikami różnych zaburzeń i dysfunkcji psychicznych, lub też zwyczajnej niedojrzałości. Tworząc apel do mężczyzn powielających takie zachowania równie dobrze możesz włożyć skarpetki na lewą stronę – w tym samym stopniu wpłyniesz na ich zachowania. Niedobre jest też to, że kobiety czytając Twoje teksty nabywają niezgodną ze stanem rzeczywistym ‚wiedzę’, która będzie kazała im szukać partnera agresywnego o typowo władczych cechach socjopatycznych, a będą odrzucały wrażliwych, czułych partnerów przejmujących się się ich emocjami. (To jest miejsce, gdzie prawdopodobnie odbiłbyś piłeczkę – tekst ma charakter prześmiewczy, ironiczny i wybrana grupa odbiorców go zrozumie i zinterpretuje. Okej, ale powiem Ci jedno – nie żyjemy w Utopii. Nie każdy Twój tekst zrozumie, wiele ludzi odbierze go w sposób dosłowny i w związku z tym jest możliwość, że zrobi krzywdę emocjonalną sobie lub innym). Jestem bardzo ciekawa, czy odniesiesz się do mojego komentarza 🙂 Pozdrawiam ciepło.

    Liked by 3 people

    1. Mylisz się, żyjemy w utopii. Tak zwany ” Świat Zachodni” to utopia, która powoli zaczyna się walić – zaczynając od systemu, a na ludziach i wartościach kończąc.
      A ten cały tekst Czarnego, choć pełen hiperbolizacji, jest bardzo blisko, wręcz u samych bram współczesnej rzeczywistości zachodniej.

      Liked by 1 osoba

  6. Nie byłabym sobą, gdybym nie odniosła się jeszcze do tego filmiku, który podlinkowałeś. Absolutnie nie chcę usprawiedliwiać nieuczciwych zachowań ludzkich, ale musisz zrozumieć ważną rzecz. Być może Cristal wcale nie jest podłą, zimną, wyrachowaną suką. Być może wcale nie chciała ‚świadomie wrobić biednego chłopa w dziecko’. Nawet, jeżeli sytuacja wyglądała w ten sposób, że Cristal spała z szeregiem różnych mężczyzn i po każdym stosunku musiała opróżniać nad wiadrem pochwę w hektolitrów spermy. Gdy kobieta zachodzi w ciążę, w jej mózgu zachodzą nieodwracalne zmiany. Ona i jej przyjemność schodzą na dalszy plan, na pierwszym zaś pojawia się dziecko i jego szeroko pojęte dobro. Cała ta sytuacja (hipotetycznie, bo przypuszczam, że wiesz, iż w tej scenie było tyle spontanu i autentyczności co w Ukrytej Prawdzie) była wynikiem strachu Cristal o przyszłość jej dziecka. Przypuszczam, że mogło jej wcale nie zależeć na tym mężczyźnie, może wcale go nie kochała, ale związek, w którym mężczyzna byłby przekonany o swoim ojcostwie, a co za tym idzie otaczałby troską i wsparciem dziecko i jego matkę, byłby gwarantem stabilizacji i bezpieczeństwa jej potomka. I to o niego tu chodziło, o jego dobro, Cristal mogłaby wtedy spędzić resztę życia z facetem, którego nie kocha i który jest ‚zwyczajnym ciotopedałem’ w łóżku, a to tylko dlatego, że byłby on pewnego rodzaju oparciem dla jej dziecka. To są właśnie kobiety – za sprawą małej istoty, którą noszą w swoich trzewiach przez kilka miesięcy, są w stanie natychmiastowo zmienić swoje własne priorytety.
    Tak jest, kobiety kłamią. Są mistrzyniami w manipulacji, bez zająknięcia potrafią kłamać i na próżno szukać u nich niewerbalnych oznak kłamstwa. Na przestrzeni dziejów wyrobiły sobie kunszt i mistrzostwo – ja również.
    Wiesz dlaczego? Tak, często dla własnych korzyści, wszakże jesteśmy fizycznie słabsze i delikatniejsze w obejściu niż większość mężczyzn, a manipulacja, kłamstwo, gra na emocjach to nasza alternatywna droga do osiągnięcia celu. Łatwiej nam jest ( w przenośni, oczywiście) namówić silnego mężczyznę do zatłuczenia siekierą innego mężczyzny, który stoi nam na przeszkodzie do osiągnięcia celu, używając przy tym wyszukanych i tych mniej wyszukanych technik manipulacji – jaki on męski, jest wspaniałym opiekunem, będę miała u niego dług wdzięczności, będę podbudowywała jego ego – niż byśmy miały same tę ciężką siekierę złapać w swoje delikatne rączki i iść torować sobie drogę.
    Mimo wszystko jest coś, o czym możesz nie wiedzieć – głównie kłamiemy i manipulujemy ze strachu. Te zachowania nie są wtedy naszym narzędziem, ale stają się bronią. Każdy w życiu popełnia błędy, nawet te najobrzydliwsze, jak nasza wymyślona na potrzeby zobrazowania sytuacji Cristal. Być może ona ich naprawdę żałuje, chociażby dlatego, że skomplikowało to obecną sytuację. Ale musisz wiedzieć jedno – ona nie kłamie dla siebie – ona kłamie dla tej małej ziemniakopodobnej istoty pozawijanej w kocyki.

    Lubię

  7. Chciałabym, żeby mój facet to przeczytał, ale przecież nie wyślę mu linka i nie powiem, weź przeczytaj, bo tekst jest zatytułowany „list do ciotopedała”. Skonczylby czytanie na tytule i tyle bym go widziała, mimo że w środku tekstu są fragmenty, które wiele by mu wyjaśniły.

    Liked by 2 people

    1. A może sama mu to wyjaśnisz? Nigdy nie rozumiałem takiego pierdolenia. To właśnie niedojrzałe podejście niektórych ludzi tworzy takie głupie iluzje. Mam doskonały przykład na znajomym. Znajomy jest wielkim fanem seksu BDSM, jakiś czas temu poznał dziewczynę, po jakimś czasie trafili do łóżka, ale było drętwo, chyba nie pasowali do siebie. Aż kiedy jej powiedział, że to koniec. Pożegnalny seks wyszedł im perfekcyjnie, bo jak się okazało ona też uwielbia BDSM tylko się bała mu o tym powiedzieć, bo większość facetów to płoszy. A on bał się jej reakcji, bo część lasek też uciekała przy pierwszej próbie podduszenia z wielkim krzykiem. No i od tamtej pory mój znajomy zawsze jasno określa swoje potrzeby i unika „pierdolenia kotka za pomocą młotka”. Ja w łóżku gram ze swoją partnerką w otwarte karty, kiedy ona robi coś nie tak jak chcę lub lubię to jej o tym mówię, i na przyszłość problem znika. Kiedy ja robię coś nie tak jak ona lubi to ona też mi o tym mówi, a nie zamyka się w kiblu i ogląda pornole. A to kto co robi w łóżku to sprawa gustu i indywidualna. No chyba, że wolisz czekać 10 lat aż Twój facet się domyśli albo i nie.

      Liked by 1 osoba

  8. Cały ten blog jest dość absurdalny. Na kogo próbujesz zwalić winę tym gadaniem? Faceci są źli bo są ciotami. Jednak wszystkie negatywne cechy, które są im przypisywane są przypisane kobietom. Rozumiem, że na tym polega problem. Mężczyźni stali się tym co jest złe w kobietach. Rzecz w tym, czego wyraźnie żadna ze stron nie rozumie, to fakt, że każdy jest odpowiedzialny za siebie. A związek nie jest od tego aby mężczyźni służyli kobietom jako wodzireje albo klauni. A kobiety jako lalki do rżnięcia. Jednak całe to gadanie do tego każdą że stron sprowadza.

    Lubię

  9. Faceci czy kobiety, ten kto się nie zgadza z tym co tu jest napisane lubi żyć na poziomie statystycznego Polaka, który nie szuka wyzwań, działa tak jak nakazuje kultura i przez to cierpi przez kolejne lata z „misiem” czy „słodziutką”. Manipulacja i kłamstwo jest wszędzie, warto tego używać jak najbardziej, tylko niestety większości to sie kojarzy ze złem i wszystkim podobnym. Co z wami ludzie zrobiła nasza kultura, że mało kto wie gdzie jest miejsce faceta a gdzie kobiety… Bo związek, bo trzeba sie szanować itd. ale chyba dużo osób nie wie nawet co to znaczy szacunek i do czego on prowadzić powinien.

    Lubię

  10. oko kawałek ode mnie. związki „ziomek” polegają na wzajemności. dlaczego ja mam sie dostosowywać pod kobietę a Ona ma tylko oczekiwać że dostosuję się dobrze? każdy może być niezdecydowany ale ileż można? całe to pierdolenie i wywyższanie kogoś ponad kogoś. po tym co piszesz to ty jsteś ciotopedałem.

    Lubię

  11. „Kobieta tak naprawdę jest jak małpa… Nie puści jednej gałęzi dopóki nie złapie drugiej. Każda lubi kulturalnego chama. (facet, który kocha opiekuje się a w momencie jej paniki i furii wali fiutem w stół i panuje spokój).” – lepiej bym tego nie napisała!!!

    Lubię

  12. Tekst jest super! Właściwie – nic dodać, nic ująć! Mam 60 lat i trochę w życiu przeżyłem. Pozdrawiam „Małolatów”, którzy maja wątpliwości, że tak jest na prawdę – jak napisał Autor.
    Autora też oczywiście pozdrawiam 🙂

    Jk

    Lubię

  13. True. True.

    Te kilka męskich wpisów, które udowadniają że tekst to fikcja i kobiety takie nie są (a te co są to dziwki), pięknie potwierdza twoją tezę o utrwalonym młodym chłopcom wizerunku kobiety. Kobiety, której należy się bezwzględny szacunek, kwiaty, czułość i delikatność. Tylko.

    Do tego co piszesz trzeba po prostu dojrzeć żeby zrozumieć, najlepiej mając w życiu więcej niż jedną partnerkę (po drodze, nie że naraz 😉

    Ja bym tylko dodał, że nie zawsze musi tak być – różnorodność też jest ważna. Czule i powoli też musi być 🙂

    Lubię

    1. Przecież żadna kobieta nie przyzna sie do tego co ją kręci a potem czytają Greya i maja mokro w majtkach. Mowią wszystkim jak to bardzo lubią miłych gości, a potem daja tyłka pierwszemu lepszemu ratownikowi, bo on im nie dał kwiatów tylko „jakoś tak na nie spojrzał….”

      Lubię

      1. Nie wszystkie ale większość na pewno się nie przyzna, a jeśli to zrobi to wyrzucając to w pożegnalnej kłótni z pretensjami typu „potrzebowałam czegoś innego”, a biedny koleś lekko mówiąc się zdziwi. To przykre, ale coś w tym jest im jest miłej tym laski się nudzą. Brutalny i chamski na maksa też nie bardzo. Wiadomo gdzieś tak pośrodku. Dokładnie, tak znane tak częste, „coś było ale nie wiem co”, „tak się na mnie patrzy”… sztuka rozróżnić patrzy się bo tylko chce zaliczyć czy patrzy się bo chce być blisko niekoniecznie fizycznie.

        Lubię

  14. Redpill light – dla kobiet. Walczcie o trzydziestki faceci, bo na rynku nie ma dwudziestek o mniejszych wymaganiach i lepszych tyłkach. Nie bójcie się silnych i niezależnych, które będą usiłowały was kontrolować i złamać przez cały czas trwania relacji, taki ich charakter. Weźcie kredyt i dziecko, żeby nie móc od niej odejść, ponieważ to właśnie jest czynnik dający mężczyznom przewagę, czego autor nigdy nie zrozumie.
    Możliwość odejścia.
    Moje życie zniosłoby zniknięcie wszystkich kobiet z powierzchni Ziemi.
    Ponieważ żyję dla siebie. Mogę odwrócić się i odejść od wszystkiego.
    Nie mąć więcej ludziom w głowach, autorze.

    Lubię

  15. Panowie, którzy się wypowiadacie i drogie Panie czytelniczki, po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że żadna wypowiedź nie jest obiektywna, autora też…
    Autor chce przekazać jakąś swoją myśl, absolutnie nie mówię, że jest ona niesłuszna, aczkolwiek strasznie ograniczona. Zakładasz, że każda kobieta chce mieć w łóżku idealnego kochanka, a w życiu wspaniałego partnera, bo sama jest chodzącym ideałem „Ona gra idealnie swoje wszystkie role…” – no sorry, really?
    Pokaż mi takie kobiety, chciałbym poznać i się oświadczyć…

    Ja rozumiem, że takie argumenty to chęć dotarcia do umysłów młodych chłopczyków, nosz, ależ, kuźwa, nie można ich mamić wizjami, że kobieta to uczciwa i święta postać, a tylko facet musi nad sobą pracować.
    Jeżeli myślisz, że każda kobieta chce być w łóżku zdominowana, to może poznałeś tylko puste laski bez charyzmy. Nie każda kobieta chce być zdominowana (choć osobiście przyznam, że to przyjemna wizja 🙂 Może jest to artykuł/recepta na udany seks, ale trzeba się najpierw dopasować, żeby pogodzić swoje potrzeby. Ale racją jest, że facet pewne rzeczy MUSI wiedzieć, musi pokazać, że ma jaja, zwłaszcza w łóżku…ale na Boga, przecież nie może być jasnowidzem i nie wie wszystkiego 🙂

    Nieracjonalne jest też podejście, że facet, który jest z napaloną kobietą w łóżku i nie chce się spieszyć z intymnym stosunkiem, to od razu CIOTOPEDAŁ…
    Nie jest jego obowiązkiem spełnianie jej fantazji, w tej dziedzinie też trzeba się dobrać, ludzie różnią się tym od siebie, no ale po co miałbyś to uwzględniać w swojej wypowiedzi…
    Ograniczone podejście nie pozwoliło Ci pomyśleć, że może on nie lubi puszczalskich, może jak zobaczył, że laska chce tylko niezobowiązującego rżnięcia, to stwierdził, że to nie dla niego i nie chce tak postępować, może ma jakieś zasady, swoje wartości…
    No ale to tylko „wartości” – kto by pamiętał co to takiego…
    Ale spokojnie, obiektywnie podchodząc jest rozwiązanie, jeżeli laska chce, żeby ją przeleciał facet z dużym wyposażeniem, niech da ogłoszenie…chętnych na darmowe bzykanko nie braknie, a sama będzie miała w czym przebierać…

    Kobieta po prostu jest? Hmm…skoro tak to ja mam dość tych, które jak idziesz z nimi na randkę, to ich jedyną reakcją jest uśmiech numer 5 i kilka pustych zdań. To ja nie chcę takiej pustej różanej blondyny, z którą nie będę mógł podjąć wspólnej inicjatywy (tak, wspólnej, nie tylko męskiej) o udany związek i cudowny seks. Może się nie znam, ale uważam, że nie tak łatwo przeistoczyć się z dziewczynki w kobietę. Niektórym zajmuje to całe lata. Czasem dopiero stają się nimi przy odpowiednim mężczyźnie. Tak samo jak mężczyzna musi dojrzeć do życia, żeby być opoką dla swojej partnerki. Wbrew pozorom w niektórych kwestiach płciowych jesteśmy do siebie podobni, też dorastamy, też poznajemy siebie samych z nowymi doświadczeniami, też uczymy się życia…

    Od siebie natomiast dodam – ludzie, ROZMAWIAJCIE ZE SOBĄ, nie wstydźcie się okazywać swoich potrzeb czy fantazji przed partnerem. Wtedy na pewno nie będziecie zadowoleni z seksu, bo nie będziecie wiedzieć jak zadowolić drugą stronę. Bo jeżeli jedno ukrywa przed drugim, że musi się nakręcać w inny sposób np. poprzez przytoczone wyżej oglądanie pornosów w łazience, to wiedzcie, że macie problem, i to nie mały…
    Nie mówię oczywiście, żeby na zakupach mówić do faceta – „hej, może spróbujemy anal…”, można to zrobić delikatniej, żeby nie zniechęcić, tylko zachęcić (a to też sztuka). Zwłaszcza kobiety często nie mówią partnerowi jakie mają potrzeby, ani też nie chcą słucha o potrzebach swojego faceta. Z tak ograniczonym podejściem nie nazwiecie waszego seksu „cudownym”.
    Nie bójcie się nowych rzeczy, prędzej czy później wkradnie się rutyna, brońcie się przed tym, miejcie inicjatywę, zachęcajcie partnera, zaskakujcie, nie mówcie z góry NIE, najpierw SPRÓBUJCIE!

    Lubię

      1. Pomijam, rzeczy oczywiste, jak to, że kobiety nie wiedzą czego chcą 🙂
        Skoro widzisz dziury to je pokaż innym 🙂

        Lubię

    1. Wręcz przeciwnie (przynajmniej jeśli o mnie mowa). Ja tam lubię dominować 🙂 i lubię różnorodność 🙂
      Tu raczej chodziło o poszerzenie horyzontu w artykule, który jest ograniczony.
      Jeżeli mi się nie udało…no cóż, szkoda 😉

      Lubię

  16. Ja powiem krótko Ziomki. Wasze potrzeby są równie ważne jak kobiet. Nie masz ochoty zachowywać się jak zwierze w łóżku ? na seks w bramie? duszenie? Nie musisz mieć ! Niczego do cholery nie musisz. Po co na siłę się dostosowywać, lepiej spożytkować energię na co innego. Coś co na prawdę świadczy o Tobie i przede wszystkim daję satysfakcję i pewność siebie, a któregoś dnia to laski będą prowadzić blogi i pisać o tym jak dogodzić facetowi, a nie na odwrót. Przegrywamy, bo nie walczymy o swoje !

    Lubię

  17. Wiele prawdy w tym tekście. Oczywiście, że nie dotyczy wszystkich. Bo różnimy się miedzy sobą, mamy indywidualne potrzeby…
    Pisząc ze swojego punktu widzenia, doświadczeń, oczekiwań: Tak, lubię facetów pewnych siebie, którzy potrafią zdominować mnie w łóżku, wezmą sprawy w swoje ręce, a ja będę tylko po prostu uległa.. Co nie oznacza, że tylko taki seks lubię – bo lubię też kochać się delikatnie i lubię też sama zdominować faceta. I ta dominacja nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku do drugiej osoby.. To po prostu gra, dobra zabawa… I nie wyobrażam sobie, żebym miała powiedzieć mojemu facetowi: „a dzisiaj weź mnie ostro” i będzie to fajne.. Straci to cały swój urok i po prostu to już nie będzie to, nie będzie nastroju, atmosfery bycia zdominowaną, pożądaną, tak do granic albo poza granicami jakiejkolwiek przyzwoitości… Bo dla mnie to jest kluczowe stwierdzenie w całym tekście – kobiety chcą czuć się pożądane. A gdzie jest to pożądanie, gdy ja powiem, że TAK chcę a on TAK to zrobi??? No właśnie. I jasne, że nie wszystko przez każdą kobietę (mężczyznę także) będzie akceptowane… Ale przecież zawsze można powiedzieć, zasugerować, że coś nie odpowiada.. Dla mnie jest to jedyny „dopuszczalny” sposób komunikacji, żeby nie zepsuć zabawy w dominację (i nie tylko) w seksie 🙂 I na przyszłość wyznaczy granice w ramach jakich możemy się poruszać – już bez jakichkolwiek tłumaczeń..

    Lubię

  18. Uważam, że tekst ukazuje ważny problem dzisiejszych czasów. Kobiety sie bardzo zmieniły owszem nie wszystkie, stały sie bardziej przebojowe, a mężczyźni bardziej wystraszeni, leniwi, lepiej uciec niż naprawiać ( tez nie każdy). Uważam, że każdy z ludzi borykających sie z problemami w związku powinni być bardziej refleksji i zadać sobie pytanie czy jednak nie jest tak jak pisze Czarny. ( wspominam nie u każdego) Jestemy istotami rozumnymi wiec wiemy ze tekst porusza pewien problem i nie mówi ze każdy facet to ciotopedal, a kobieta to niewyżyta suka.

    Lubię

  19. Czarny, potrafisz prosty temat zagmatwać tak, że nie da sie tego zrozumieć.
    Kobiety potrzebują emocji, potrzebują dominacji w seksie, będą próbować granic jakie stawiasz i będą je testować tak długo aż powiesz stop.
    Ciotopedal, to nie gość, który nie chce zerżnąć kobiety w bramie zatykając jej usta i zdzierając majtki, tylko gość, który da sobie wejść na głowę, zrezygnuje z kumpli i pasji, bo ona tego nie lubi, a w końcu będzie ją pytał o zdanie kiedy kupuje samochów (no dobra – zapyta ją o coś więcej niż kolor).

    Pierwiastek męski został zniszczony wszechogarniającą polityczną poprawnością a feministki swoim zachowaniem strzeliły wszystkim kobietom w kolano…..

    Lubię

  20. Po Twoją książkę „Pokolenie Ikea” sięgnąłem bo moja była czytała ją prawie z wypiekami na twarzy. Przeczytałem. Podsumować można jednym zdaniem: mokry sen warszawskiego korpo leminga albo pozycja skierowana do takiej publiki. Nic nadzwyczajnego, podrasowana wersja harlequina dla niej i może dla niego. Żeby nie było, sam pracuję w korpo w Warszawie.
    Śledzę Twoje wpisy od kilku miesięcy ale jak do tej pory nic mnie z tego nie ujęło, nie zaskoczyło ani nie zaimponowało. Brak finezji i polotu, chyba za bardzo chcesz być cool i taki „swój” chłopak. Volant nie robi z siebie pajaca i próbując być opiniotwórczym jest bardziej sobą. I jeszcze jedno, proszę, nie spłycaj zachowań kobiet i mężczyzn do instynktów bo to zakrawa podwórkową analizę zachowań płciowych a wydaje mi się że aspirujesz do wyższej półki. Za przeproszeniem w d…e mam czy jakaś dzida chce to lub owo a ja jako facet mam jej to dać. Robię to na co mam ochotę a w kwestii wyborów każdy jest zdany na siebie i odpowiada za siebie. Nie potrzebuję lamentującego wieszaka na ramieniu który ucieknie gdy tylko coś zacznie się psuć. Stać Cię na więcej, i merytorycznie i stylistycznie. No… chyba że intelektualnie się zużyłeś.

    Lubię

    1. Otóż to, Roman, autor ma jakieś pizdowate założenie, że musi dostosowywać swoje zachowania do kobiety (tak, również zmuszanie jej do seksu „bo one to lubią” jest frajerstwem, bo robisz to głównie dla jej, a nie swojej przyjemności). Facet, ogarnij się, masz być po prostu sobą i to kobieta doceni najbardziej. Jak zaczniesz udawać i zachowywać się jak radzą na forach, to prędzej czy później ona się zorientuje, że grasz, żeby ją utrzymać – a to jest również frajerstwem.

      Lubię

  21. Bo widzisz Ziomek, problem niektórych osób polega na tym, że chcą mieć wszystko, a wszystkiego mieć się nie da, bo chęć posiadania wszystkiego, związana jest z pragnieniem posiadania rzeczy, które wzajemnie się wykluczają. A także z niemożnością odczuwania szczęścia, ze względu na ciągłe pragnienie, niedosyt i brak możliwości zaspokojenia.

    Lubię

  22. W tekście 18 razy zostało powtórzone słowo Kobieta :). Kobieta lubi to, kobieta lubi tamto itd… Ale to generalizowanie, że kobieta lubi być poniewierana, gwałcona, że chce być zdominowana to chyba już jakieś przesadne marzenia i wyobrażenia autora tekstu i innych. Chyba za dużo filmów o nimfomankach i książek z Casanovą w roli głównej:). Jako KOBIETA powiem nie chciałabym być ani zgwałcona ani sponiewierana, nie chcę też dominacji w seksie !!!. Zatem co chcę, chcę ciepła, miłości, bezpieczeństwa, czułości, delikatności, zrozumienia i to wcale nie znaczy, że nie lubię szalonego seksu otóż lubię ale bez przemocy bo to nie jest przyjemne.

    Lubię

    1. Ktoś tu nie potrafi czytać ze zrozumieniem… Sama właśnie napisałaś że lubisz też szalony seks…
      Autor przejaskrawia żeby uwypuklić pewne kwestie, w moim odczuciu nie ma tam nic o gwaltach itp….

      Lubię

  23. Miałam dwóch mężów. Obydwaj mieli mamusie. Pierwsza była prostaczką z wielkim mniemaniem o sobie. Pobożna. A ja z wielkim apetytem na seks. Dawał radę. Pieprzyliśmy się wszędzie. Kręciliśmy sobie pornole. Mamusia myślała, że wzięłam go na dupę. Myślę, że się domyślała. Ale po za to był dupą wołową. Drugi . Ciepły, wszystkiego go uczyłam. Nieraz miałam ochotę krzyczeć, weź mnie idioto! Wieszałam się na żyrandolu, ubrana jak…
    I co? Zawsze to samo. 8 minut. No to miałam fajnych kochanków. Dlaczego fajnych? Bo byli różni. Z wieloma nadal utrzymuję kontakty. Nie erotyczne. Aż po rozwodzie spotkałam Holendra… I dopiero teraz mogę spełniać moje i …jego zachcianki. Mam 53 lata. Mam wszystko wycięte. Nie mam jajników , macicy. Jestem mokra! Bo seks u kobiety jest w głowie. Po prostu mam szalone, regularne rżnięcie. Tak jak lubię. A też tak jak on lubi. I to jest to Panowie ..Polacy.

    Lubię

    1. Jesteś obleśną babą współczuje Ci , nie różnisz się niczym od piesków , które też mają rżnięcie i sa mokre. Ze takie puste idiotki, chodza po tym swiecie, mam nadzieje, ze nigdy nie bedziesz miec dzieci i nie zostawisz takich istot bez zasad podobnych do Ciebie. ZAAL MI CIE. wiesz co to miłośc-przyjazn?

      Lubię

  24. Autor sam jest rasowym ciotopedałem, skoro zawraca sobie głowę takimi pierdołami i jeszcze stawia się w pozycji petenta w stosunku do kobiet myśląc, że facet powinien swoje zachowanie dostosowywać do kobiety. Tymczasem to one dużo bardziej potrzebują nas, niż my ich. My chcemy od nich tak naprawdę tylko seksu i moglibyśmy je zastąpić dziwkami, ale to się zwykle nie opłaca i jest trochę obrzydliwe, natomiast one potrzebują od nas oprócz seksu dużo więcej, a przede wszystkim nie zniosą samotności – czegoś, z czym facet poradzi sobie doskonale, a dla kobiety jest wręcz nie do pomyślenia. Dlatego też nie należy w ogóle zawracać sobie głowy tym „czego chcą kobiety”, bo to jest kompletnie nieistotne. Kobiety nie działają logicznie, tylko emocjonalnie, w związku z tym nie ma żadnego ciągu przyczynowo-skutkowego w ich zachowaniach, przez co należy je zwyczajnie ignorować, porządne zerżnąć i tyle. Nie komplikujcie sobie życia. To nie rocket science, tylko zwykłe, zagubione suczki.

    Lubię

    1. Wiesz co facet początkowo byłam na Ciebie zła i myślałam że jak bym spotkała takiego gościa jak Ty to zabiłabym własnymi rekami. Ale teraz po przeczytaniu komentarzy niktorych kobiet piszących tutaj wcale Ci sie nie dziwię ja też napisałabym to samo. Chyba jestem już z innej epoki 😄 Kurcze Panowie współczuję Wam. Jestem tylko ciekawa ile z tych fantastycznych Pań narzekających na facetów tak naprawdę uprawia sex i jest z niego zadowolona. Bo sex to właśnie pozbycie sie jakiejkolwiek kontroli. Myśle, że większość tych Pań pisze tylko o swoich marzeniach bo w rzeczywistości chcałyby tak ale nie potrafią bo cały czas sie kontrolują więc marzą aby ktoś podjął za nie decyzje i pozbawił je kontroli.

      Lubię

    2. Hmmm. Mi bez faceta lepiej niż z nim, nawet dobrze robie sobie sama najlepiej. Mylisz sie ze facet jest taki niezastapiony :/ a kto mu urodzi i dopilnuje dzieci, posprzata po syfie jaki zostawia, podstawi mu zarcie pod nos, wypierze i wyprasuje mu ubrania, bedzie go podziwial i udostepnial mu Cipke jak mu sie zachce? Naprawde kobieta jest zbedna?!?

      Liked by 1 osoba

    3. Mylisz się.Mialam nie wlączać się do dyskusji.Piszesz że kobiety nie zniosą samotności,że samotność dla kobiet jest nie do pomyślenia .Zapewniam Cię że sa kobiety które z samotnością radzą sobie doskonale .I jeszcze w Twojej wypowiedzi widać pogardę wobec kobiet .Tzn że jeseś zwyklym zagubionym pieskiem,

      Lubię

  25. Panowie ,którzy pisza o kobietach ze są sukami itp. bo zdradzają niech wezmą pod uwagę taka okolicznośc.Sytucja przykladowa kobieta jest sama i nagle poznaje faceta ,który jej się podoba ,kręci ją itp. pod wieloma względami. Jest dosc ładna ale nie pretenduje do roli gwiazdy.Pod wpływem chwili bo facet jest dobry w uwodzeniu przesypia się z nim z obopólna przyjemnosćia.Nastepnie facet znika .Ona jako ze jest niesmiala i nie potrafi atakować jak inne bardziej wyzwolone suki czeka .On się nie pojawia.Kobieta szuka innego znajduje i znow ma nadzieje.Ktos kto by to może nazwal zdradą ale zdrady niebylo bo nie było .To faceci powinni się zastanowić zanim wezmą na cel jakąs kobietę okreslając ją mianem suki.Motywy działania kobiet sa podyktowane roznymi okolicznościami , nie zawsze seks jest tylko zabawą jednorazowa .Może dla pewnych osob z wielkimi potrzebami seksualnymi.Seks , może polaczyc dwoje osob na dłuzej ale przy tym wszystkim nie powinno zabraknąć wlasnie delikatności i empatii i zdrowego rozsądku.Lepiej być samemu i spokojnym w duchu niż unurzać sie po pachy w błotnistym bagnie fałszywych złudzeń i uniesień.JA nie liczyłabym na cud spotkania ideała to irracjonalne myslenie Taki facet konkretny ale delikatny , nie z super furą czy wielką willa, nie super modnis , nie z mowa kwiecista ćwiczoną na wielu innych swoich fankach, Taki facet to uwodziciel ,kocha tylko samego siebie akobiety sa dodatkiem śa nikim w jego swiecie.Nie intereuje mnie ktoś owiele skromniejszy ale majacy cos na czym mi zależy.To cos trudno zdefiniować jest nieuchwytne ale ważne zarazem jak promień swiatła w gęstej mgle.

    Lubię

  26. poprawiam ostatnie zdanie : Interesuje mnie ktoś skromny ale majacy to coś na czym mi zależy.To coś trudno zdefiniować bo jest nieuchwytne ale ważne jak promień światła w ciemnej mgle.Powtarzam cenniejszy jest mi spokój ducha niż ładowanie sie w związek z kims kto nie widzi we mnie nic innego poza obiektem seksualnym .I panowie niech się zastanowią zanim nazwą kobiet suką bo nie jest to sprawiedliwe .Zresztą każdy jest panem swego losu i zycia i niech czyni to co da mu zadowolenie .Bo roznorodnosc jest wlasciwa swiatu.Bo swietych ludzi (może jakies wyjątki) nie ma a są co najwyżej nawróceni , nieświadomi lub hedoniści i cynicy

    Liked by 1 osoba

  27. Glupkowaty tekst , jak wiekszosc na tym blogu . Nie rozumiem ciagle powtarzajacego sie pogladu , ze kobiety udaja orgazm . Po co mialy by to robic ??Osiagniecie orgazmu nie zalezy tylko o wyacznie od faceta , ale i od kobiety , ale nawet jezeliby zalezal tylko od faceta , to po co mialay by udawac ze on robi swietna robote , skoro nie robi ?
    Ciakawe ze promujesz na tym blogu przeslanie , ze faceci sa pedalkami , babki dziwkami ale zdarzaja sie wyjatki ( takie jak autor i jego partnerka ,ktora jest calkowitym zaprzeczeniem promowanych wartosci przez jej partnera ) ..

    Lubię

  28. Ikea ogarnij sie ten model ze musisz podporzadkowac sie babie jak pies grajac ustalone role umarl, ty w nim zostales. Jest wiekszy indywidualizm, niektore baby nie wiedza czego chca inne wiedza. Faceci bywaja ciapowaci i sentymentalni i jesli sa soba to nie widze w tym problemu, kwestia czasu az znajda kobiete ktora to zaakceptuje.
    Zyjesz w swiecie jakis template’ow, wszystko ‚trzeba’ zeby bylo pozniej milo, to cale zdobywanie i osiaganie jest passe, mlodzi ludzie jak ja smakuja obecnie bycie bez aspirowania, to nie wywoluje napiec ktore pozniej toba rzadza bo biegasz je rozladowywac w rozny sposob.

    A jak sie zastanawiasz czemu faceci tacy sa, tzn bez celu, nieprzewidywalni to win wplyw matek i wycofanie ojcow.

    Lubię

  29. Kobieta lubi poczuć, że do kogoś należy, a nie, że jest bo jest. Na skutek takiego traktowania w moim wieloletnim związku od kilku miesięcy nie ma sexu, bo to jakieś flaki z olejem są, że aż człowiekowi się dupą nie chce ruszać, facet leży a Ty słyszysz „bierz mnie” to kur.a ręce opadają. O przytutuleniu czy złapaniu czasem za tylek można pomarzyć, zaplanowany wypad do kina, zapomnij. Niestety ale ja mam dość.

    Liked by 1 osoba

  30. Ale burza w komentarzach! Widac, ze faceci maja jakis wiekszy bol tylka jesli chodzi o ten ostry seks, tak jakby to o to tylko chodzilo w zwiazku… Powiem tak. Seks jest tylko dodatkiem. Waznym, ale dodatkiem. Jestem kobieta, ale nie uwazam, zeby to zawsze facet musial sie domyslac o co nam chodzi. A prawda jest natomiast, ze kobiety lubia zdecydowanych mezczyzn. Sama mialam narzeczonego placzka i cipke, ktory nie mial za grosz dystansu do siebie a w lozku, pomimo moich nalegan, nie chcial mnie nawet pociagnac za wlosy. Na cale szczescie teraz mam kogos, z kim jestem naprawde szczesliwa. Wygadany, smieszny, inteligentny facet, a w lozku – rewelacja. Kiedy ja ‚nie wiem’ – co zrobic, lub co robimy w wolnym czasie, on decyduje. Potrafi walczyc o swoje. Jest twardy, a jednoczesnie bardzo czuly dla mnie. Co do lozkan to wystarczy, ze mu ZAKOMUNIKUJE czego chce, a zrobi to. Z przyjemnoscia dla obojga (i nie chodzi tu o zwyklego klapsa w tylek ;))I nie zgodze sie, ze kobiety ktore lubia ostry seks to dziwki. Preferencje seksualne nie definiuja jakim kto jest czlowiekiem. Po prostu ludzie maja problemy wlasnie z komunikowaniem swoich potrzeb. A kobiety nie lubia cieplych kluch. Taka prawda panowie. Jak widze, dla niektorych z was bardzo bolesna. Faceci kiedys i tak mieli wieksze jaja…

    Liked by 1 osoba

  31. Oto najlepiej sprzedające się tematy w internecie: sytuacja Polski, a na drugim miejscu narzekanctwo na facetów. Zawsze, czy to na stronach fb babskich czasopism, czy mówimy o portalach (czasami -pseudo)informacyjnych.
    Panie Ikea, nie wiem czy pan aspirujesz do bycia drugim de Mello czy Tolle, w każdym razie kobiety zawsze kupią najeżdżanie na płeć przeciwną, bo dzięki temu mogą odreagować. To przede wszystkim. Przy okazji, pisz pan zwięźlej bo to jest lanie wody. To niemęskie. Trudno przełknąć tego tasiemca. Wie pan?
    Pańskie teksty są skrojone pod kobiety – i najwiecej odbiorców jest wśród nich.

    Panie Ikea – co do tekstu – „ZIOOMEK” – rozumiem, że chcesz przyjąć postawę takiego starego pouczającego „ZIOMKA”. Ale z tego wszystkiego wychodzi wiejski mądrala, który nie wie, że co rusz wychodzi na głupka.
    1.Dopasowanie seksualne. Mówi Ci to coś „ZIOMEK”? To nie tyko wtedy, kiedy wtyczka nie pasuje do kontaktu. To również różnica charakterów, czy seksualne preferencje.
    2.Promowanie przedmiotowego traktowania w seksie. Kobiety mogą, faceci nie? Jeżeli panna w ten sposób traktuje facetów to niech sobie kupi wibrator. Jeżeli ja natafiłbym na taką roszczeniową dzidę tobym ją w..dolił. Niech sobie szuka kogo innego. Podobnie facet niech idzie do prostytutki. I to dla autora tych wydalin takie oczywiste, że facet ma zawsze zaspokoić babę. Hę?! A czy w drugą stronę to działa? Nikt nic nie musi, każdy jest wolnym człowiekiem w każdym momencie swojego życia. Panie pseudo-filozofie IKEA.
    Z gabinetu seksuologa – jak facet pracuje cały czas na kobietę to się nią nudzi.
    -Faceci brzydzą się kobiet roszczeniowych.
    -Paradoks, kobiety chcą dojrzałych facetów, ale dojrzali faceci nie chcą niedojrzałych kobiet.
    -Niedojrzałe kobiety lubią jak się jeździ po facetach, dzięki temu mogą odreagować brak powodzenia, lub powodzenia u miernych chłoptasiów (stąd pewnie ta frustracja i koło się zamyka).
    -Facet nie jest od tego, żeby pracować na zadowolenie Pani (i vice versa),
    -Część kobiet (ba, większość) swoją pewność siebie opiera na wyglądzie. To chybotliwa platforma. I to ciekawostka. Facet również może się podniecić psychicznie. Co oznacza to tyle, że jeżeli laska jest ładna, ale w środku próżnia – wystąpi tylko jedno podniecenie – fizyczne. A jakie jest najlepsze spoiwo? Podniecenie psychiczne.

    Lubię

  32. Co za brednie. Kobiety sa rozne ja np nie zgodzilabym sie aby facet mnie ciagnal za wlosy czy traktowal jak dziwke w lozku. Nie podnieca mnie to. Kazda ma swoje preferencje i zdecydowanie wolalabym aby facet pocalowal mnie w czolo a nie ciagnal za wlosy.

    A meskosc wg mnie przejawia sie w dojrzalosci, odpowiedzialnosci za rodzine. Facet na ktorym mozna polegac na codzien jest skarbem. Nawet w tak drobnych sprawach jak ugotowanie obiadu gdy ja zostaje dluzej w pracy lub jezeli on wroci wczesniej.

    A juz mialam kupic ksiazke, jak to dobrze ze tego nie zrobilam bo nie wybaczylabym sobie gdybym czytala takie bzdury placac do tego za to.

    Liked by 1 osoba

  33. To jest przerażające, jak bardzo zaburzenia sfery emocjonalnej sa gloryfikowane.
    Autorze, poza pomyleniem i agresywnym sexem, jest tez to coś dla par, takie czułe zespolenie, delikatne pieszczoty ktore daja nieopisaną rozkosz.
    Kobiety które lubią być katowane maja jakies problemy, to jest odgrywanie czegoś nie zespolenie.
    Ty skoro ciagle piszesz tylko o tym, nie miałeś jak widac sexu z miłości.
    Nie bawiłeś się tez tantrą, tao. Poczytaj coś dla dorosłych, tych inteligentnych 🙂
    Może wreszcie uda Ci się naruchać tyle ile potrzebujesz, mózg się odblokuje i napiszesz coś wartościowego.

    Lubię

  34. Dziwne są Wasze wypowiedzi. Naprawdę. To, jakich facetów chcemy w związku, nie zawsze przekłada się na to, jakich chcemy w sypialni. Wy też macie swoje pomysły, pragnienia, fantazje. Połączenie wrażliwego, odpowiedzialnego i fajnego faceta, z którym stanowi się parę w życiu codziennym wcale nie wyklucza, że ten facet od czasu do czasu nie może cię „zerżnąć”.
    I gdzie tu perwersja, dewiacje i po co te kije w tyłek i inne rzeczy, które przytaczacie?
    Seks ma być fajny. Ma dawać radość i przyjemność. Jesli się jest w związku, to nie rozumiem dlaczego nie możemy pogadać, zeby był taki, jakiego chcemy. Nie widzę też nic złego w szepnieciu naszemu facetowi do ucha: Zerżnij mnie! Facet wie, że tego chcemy. Jemu jest dobrze, bo nam jest dobrze. A nam jest dobrze, bo dba o nasze potrzeby. I co? Jesli kobieta pragnie się spełniać ze swoim mężczyzną, to jest dziwką? A jesli facet szepnie swojej kobiecie podcazs kolacji u rodziców: Marzę o tym, żebyś mi obciągnęła! To co, też źle? Bo co, on marzyć nie może i nie może mieć na nią ochoty? Bo co? Bo jest niewyżytym seksualnie fiutem? Owszem, jeśli tylko do tego sprowadza się jego zainteresowanie nią – to jest. A jeśli ją kocha i dba o nią, to wlasnie pokazuje, ze jest dla niego ważną kobietą. Teraz i zawsze. I w drugą stronę tak samo. Kobiety nie chcą, żeby rżnął je byle kto. Więc jeśli juz chcą, to poważnie większe jest prawdopodobienstwo, że jesteś dla niej kimś ważnym, niż natrafiłeś na jakąś świruskę o sklonnościsch sado-macho.
    Trochę refleksji…i udanego seksu Wszystkim życzę. 🙂

    Lubię

  35. Tak jak czytam wypowiedzi niektórych kolegów to chyba nie zrozumieli tego tekstu. Sam patrzę na siebie z przed lat i na wielu kolegów w otoczeniu i właśnie tak to wyglądało człowiek się bawił chodził od klubu do klubu lądowało się z jakąś laską w łóżku i nie oszukujmy się tak samo zależało na tym obu stronom. Tyle, że nikt nikomu nie ściemniał o wspólnym życiu, wielkiej miłości, dzieciach itd. typowe poruchawczo-zapoznawcze relacje. Ostatnio kolega zapytał mnie czy pamiętam jedną taką rudą – intensywne doświadczenia tak, ciało również nawet adres tylko ni cholery nie mogę sobie przypomnieć imienia. W trakcie takich wypadów można było zaobserwować w jaki sposób zachowują się zarówno dziewczyny, kobiety jak i chłopacy czy mężczyźni. No więc zarówno dziewczyny jak i kobiety szukają mężczyzn a nie chłopców. Co za tym idzie pewnych siebie nie pierdzielących godzinami o dupie, bólu istnienia, problemach z wyborami itd. Bo jeśli tak się zachowujecie to gwarantuje, wam że nagadacie się a laska i tak wyjdzie z kimś innym a najgorzej będzie jak z nią przyszliście. Do dzisiaj pamiętam akcję kiedy panienka spławiała z klubu do domu swojego faceta bo koleżanka opowiedział jej wcześniej co robiliśmy w wyrze i nie mówiła o kijach w dupie, diadach, workach na głowie i innych wynalazkach w sumie bardziej mnie zastanawia po kiego o tym ktoś pisze i co się dzieje w ich podświadomości, że akurat powołują się na takie przykłady ale to raczej materiał na dobry tekst i opisanie tego czym są fantazje a czym ich realizacja. Mówiła tylko o zdrowym soczystym rżnięciu i wspólnym spędzaniu czasu, i co najgorsze ten pizdek podkulił ogon poszedł do domu, to jest właśnie obraz adresata tego artykułu. Wyzwanie zaczyna się wtedy kiedy zaczyna się myślenie o innym życiu i pozna kobietę z którą chce się spędzić większość życia i jeśli naprawdę się ją kocha, to wie się również, że ma ona swoje potrzeby i chce się czuć, że jest z konkretnym mężczyzną a nie z pizdkiem.

    Lubię

  36. Nie wiem w jakim wieku są poniektóre Panie co idealnie pasują do Twojego opisu, ale współczuję. Ja nie mam fochów, tym bardziej nie manipuluję. Nienawidzę niespodzianek. Ubieram się bardzo dziewczęco/kobieco, ale dla siebie i innych kobiet ;). Gdybym tego nie lubiła to w taki sposób bym się nie ubierała. Chciałabym spotkać mężczyznę, który będzie sobą będąc przy tym po prostu odpowiedzialnym :). Tyle i aż tyle. Przez generalizację, którą użyłeś w tym dość interesującym tekście właśnie mężczyźni (którzy zgodziliby się z Tobą w 100% i zastosowali te porady w życie) niestety myślą, że tego pragnę. Ja nie widzę ich jako ideałów tylko dziwnych mężczyzn, którzy zachowują się tak jak co poniektóre kobiety tego chcą i/lub kierują nimi dziwne instynkty. Ja tego nie chcę – takie życie mnie męczy. Nie chcę szalonych wycieczek, bo ich nie lubię. Nie chcę walki o pozycję, kto ma rację podczas kłótni, bo to nie jest ważne. Mam kompleksy, ale one nie zmuszają mnie do bycia traktowanym jak popychadło. Wiem czego chcę i zamiast podchodzić do sytuacji „niech się domyśli”, ja mówię o co chodzi. Zdarza mi się do czegoś podejść emocjonalnie (szczególnie w te „trudne” dni) i nie lubię jak mężczyzna chce „kontrolować” sytuację poprzez członka w gaciach i tupnięcie nogą. Chcę przytulenia. Nikt nie musi się domyślać. Szczególnie jest to przykre podczas seksu jak taki zachowuje się jak goryl z zoo, albo niewyżyty małpiszon z przed 400 tys. lat :(. Nie doceniają, że jak mężczyzna pyta się „czy tak może być”, „czy nic ci nie przeszkadza” to robi chcąc pokazać, że nie jest chamem i myśli również czy nam się podoba :). Chce być delikatny. Powinniśmy przestać generalizować i z „chodu” określać co druga storna chce oraz samemu/samej określać kim chce się być, a nie tego co oczekują od nas osoby szczególnie tej samej płci. Poznawać się i pytać o siebie nawzajem. Definiować cechy, które wymagany od drugiej strony. Czy przypadkiem diametralnie się nie różnią.

    Lubię

  37. „„Kobieta tak naprawdę jest jak małpa… Nie puści jednej gałęzi dopóki nie złapie drugiej. Każda lubi kulturalnego chama. (facet, który kocha opiekuje się a w momencie jej paniki i furii wali fiutem w stół i panuje spokój).”” To przykre i nieuzasadnione, że 1) mówi tak kobieta 2) wrzuca wszystkie inne kobiety do jednego wora. Skąd może wiedzieć, jakie jesteśmy? ;>

    „Wiesz, co doprowadza kobietę do szału? Kiedy jest miło, kiedy jest naprawdę miło, kiedy rzucasz się na nią jak Reksio na szynkę i ona zaczyna odpływać, a ty w tym momencie zatrzymujesz się i pytasz: CZY TAK CI DOBRZE?” Tak, to jest mega wkurzające. Odbiera ochotę na cokolwiek w łóżku. Jeśli facet musi pytać, tzn. że jest do bani, wcale nas nie zna i nie wie, co zrobić, żeby kobiecie było dobrze.

    „Kobieta chce, aby facet gryzł jej sutki, zdzierał z niej gwałtownie majtki, ale u licha, nie ona ma mu mówić, co on ma robić. On ma chcieć to robić. Nie pytać.” O tak. Nie ma nic gorszego niż facet, który nie ma pomysłu i musi pytać, co zrobić. No proszę Was!

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s