To wy doprowadzacie nas do tego stanu.

Pana X poznałam na ulicy. Dosłownie. Zaszedł mnie od tyłu, poprosił o numer telefonu. I poszło. Ja miałam 20 lat, on 30. Pierwsza randka, pierwsza noc. Po roku zniknął. Byliśmy umówieni na kolację. Spóźniał się. Zadzwoniłam. Poinformował mnie, że wyjechał i że kiedyś mi to wyjaśni. Bez słowa, wyjechał za granicę.

Bez słowa zniknął z mojego życia.

Wcześniej poinformowałam go, że jestem w ciąży. Oczywiście niechcianej. Chciał pozbyć się problemu, ja nie wiem czego chciałam.

Jakim trzeba być skurwysynem, żeby potraktować tak, niby niedoszłą, ale jednak, matkę swojego dziecka?

Nie miałam nikogo oprócz niego, nie miałam pracy, pieniędzy, mieszkania. Któregoś dnia weszłam na drogę, niby widziałam samochód, ale nie zwróciłam na niego uwagi. Problem zniknął.

Niecały miesiąc późnij dalej byłam na skraju załamania. Tabletki brałam garściami jak lentilki.

Jak się potem okazało nawet nie znałam jego prawdziwego nazwiska. Wszystko było kłamstwem. Imię, nazwisko, praca. Nie wiem o nim nic. Rok życia spędziłam z kimś kogo nie było. Pewno każdy zastanowi się teraz jak można być taką idiotką. Jak można dać się tak oszukać? Kochałam – ufałam.

To nie jest cała historia. Ma gorsze fragmenty, ale nie jestem w stanie o nich napisać. Wolę o nich zapomnieć i udać, że to się nigdy nie wydarzyło. Czasami to działa. Minęło sporo lat, a ja nadal codziennie myślę o tym jak mogło potoczyć się nasze życie, płaczę na widok dzieci i widzę go w większości mężczyzn których mijam. Wszyscy uważają mnie za twardą i nie do zdarcia, ale ile nocy przepłakałam, nie zliczę.

Stałam się chyba typową suka z pokolenia ikea. Jestem wredną materialistką, z dobrą pracą, z odpowiednią ilością pieniędzy, z kredytem hipotecznym w złotówkach. Oprócz tego, że jestem kompletnie niezależna, to na dodatek zgrabna i chyba ładna.

Dużo piję, palę, imprezuję. Umawiam się z nieodpowiednimi facetami, jednocześnie poszukując tego jedynego. Jedyny – to znaczy – odpowiednio bogaty, przystojny, ustawiony. Każdy kolejny wydaje mi się za biedy i za mało zajebisty.

Albo ma za stary samochód, albo nie ubiera się jak powinien. Związek uważam za wymianę korzyści. Związek z rozsądku. Nie chcę się zakochać, kto się zakocha ten przegrał. To mnie mają kochać, ja nie chcę kochać nikogo. Od mężczyzny oczekuję jedynie zapewnienia mi odpowiedniego statusu społecznego i góry pieniędzy.

Może mieć kochanki, udam, że nie widzę. Ale dostęp do konta mogę mieć tylko ja.

Do tego się tylko nadajecie drodzy panowie. Więc przestańcie udawać zgorszenie tym, jak traktują was kobiety. Nie zasługujecie na lepsze traktowanie.

8153_cd47

96 uwag do wpisu “Żadna kobieta nie rodzi się suką. Sukami jesteśmy przez was

  1. Myślę, że ocenianie zachowania Pani X jako dwudziestolatki jest… głupie. Zakochała się jak można tylko w tym wieku i miała pecha. Każdy się pewnie sparzył, ale większość ludzi… powiedzmy… wrzątkiem, a ona… wlazła w pożar. Bo nie trafiła na niedojrzałego emocjonalnie idiotę ani na nieodpowiedzialnego palanta, tylko na kogoś, kto nią cynicznie i wytrwale manipulował. No, ale to było jakiś czas temu… pewnie z jakieś 10 lat… Teraz Pani X jest duża i postanowiła zrobić sobie „Kill Billa” i zemścić się na Wszystkich Mężczyznach Świata. Tylko, że na tym, kto ją skrzywdził, nie zrobi to żadnego wrażenia, bo on z pewnością o tym nie wie. Cierpi tylko ona i faceci na jej drodze, bo stara się odmrozić sobie uszy na złość gościowi, którego imię powinno być zapomniane… No, ale mogę się mylić…

    Lubię

    1. czy ta „historia” warta jest takiego zainteresowania,tego bicia piany??
      zawsze były takie historie.. i za 20 lat tez będa … szkoda czasu na pierdoły.

      Lubię

    2. Króciutko, bo na pewno nikomu nie chce się czytać monologów…
      Nic nie usprawiedliwia postępowania tego psa nieposiadającego rozumu. Tak robią zwierzęta, a nie ludzie. Twoja frustracja jest tu w pełni uzasadniona.
      „Od mężczyzny oczekuję jedynie zapewnienia mi odpowiedniego statusu społecznego i góry pieniędzy.” – ok, ale pamiętaj, że mężczyzna zawsze będzie chciał czegoś w zamian, na pewno domyślasz się o co mi chodzi. Pieniądz powinien być środkiem, a nie celem życia. Dla takich mężczyzn jak „Pan X” chyba najważniejszym celem życia są kobiety. Jeżeli osiągną ten cel, będą szukać kolejnych…
      Ogień, który Cię sparzy to ten sam, przy którym się grzejesz; tak więc zawsze znajdą się tacy mężczyźni jak ten tu wyżej wymieniony. Na szczęście każde niepowodzenie ma zaś jedną radę i jedną korzyść: wyciągnęłaś wniosek, mężczyźni to dranie – dobrze, wiesz już kogo unikać. Jaka jest z tego korzyść? A no taka, że wychodzisz z tego złego doświadczenia silniejsza i mądrzejsza i dalej możesz poznać kogoś, kto jest Twoim ideałem i nie musi być to wcale żaden skur** syn. Tylko od Ciebie zależy, czy tak będzie – Ty masz wybór i Ty decydujesz.
      Chyba nie udało się króciutko, ale Pozdrawiam i życzę powodzenia 😉

      Lubię

      1. Nikogo nie chcę puknąć i nikomu nie chcę lizać dupy – to po pierwsze. Po drugie: co Cię tak zbulwersowało? Skoro piszesz, że zawsze były takie historie i że szkoda czasu na pierdoły, to po co zajmujesz się moim komentarzem? Masz prawo się ze mną nie zgadzać, ale daj sobie spokój z tymi wyssanymi z palca insynuacjami na temat mojego komentarza.

        Lubię

    1. Czy w związku z tym, domagając się monogamii, a co gorsza ślubując takiemu wierność, nie stajesz się automatu skrajną idiotką? To jakbyś wzięła sobie dużego psa obronnego, i aplikowała sobie i psu dietę wege, wygłaszając komunały że „mój reks jest inny”. Trochę zdecydowania. Albo są dupkami i wtedy j/w albo niektórzy są, i wtedy wystarczy przy wyborze kierować się bardziej rozumem a mniej „motylkami w brzuchu” czyli skurczami macicy związanymi z pożądaniem(a i owszem, naukowo udowodnione).

      Lubię

  2. Haha cała prawda o relacjadch damsko męskich … takich historii są miliony to, że faceci zdradzają… okey tak są skonstruowani.. nie ma sensu szukać przyczyn, każdy powód jest dobry. Najgorszy jest wtórny egoizm i brak JAJ! Nie ważne czy kobieta suka czy nie, w dzisiejszych czasach kobiety mają więcej JAJ niz Wy Panowie … to smutne.

    Lubię

  3. Pozornie zabawny artykuł jest tak naprawdę żałosny raczej godny politowania niż uśmiechu. Życie nie jest bajką a przejście ze świata dziecka do świata dorosłych jest zawsze trudne i mniej lub bardziej bolesne. Ale przechodzą osoby dojrzałe, które w procesie rozwoju wykształciły odpowiednie zmysły i narządy umożliwiające im rozwiązywanie problemów i życie w społeczeństwie niekoniecznie składającym się wyłącznie z osobników życzliwych. Nie tylko Jezus niósł swój krzyż, tak naprawdę chyba wszyscy jesteśmy nosicielami. Każdy z nas napotyka trudności ale większość potrafi je pokonać . Bycie suką nie jest konsekwencją wpływu otoczenia. Jest to świadomy wybór osób niedojrzałych, które unikają odpowiedzialności, zamiast wziąć się do roboty czekają na innych którzy zrobią wszystko za nich. A ponieważ rzadko można znaleźć takiego frajera zapierdalającego za innych wpadają we frustrację, obrażają się na cały świat, stając sukami próbującymi za własne zaniedbania obwiniać i wyżywać się na innych. „Sukostwo” jest więc przejawem słabości, kompleksów, urażonej ambicji, wygórowanego mniemania i… znanej z dzieciństwa zasady – po co się wysilać i budować z klocków jeśli można komuś rozwalić budowlę i mieć z tego ubaw zwłaszcza jak ten ktoś irytuje się i płacze z tego powodu. Łatwiej bowiem cieszyć się z nieszczęść innych niż zbudować własne szczęście. Sukami ludzie stają się z wyboru, nie potrafiąc dostosować do podstawowych zasad życia w społeczeństwie. Twarde serce i miękka dupa przyciąga dupków z tej miękkiej dupy chcących najczęściej jednorazowo skorzystać, czasami jest z tego przyjemność, czasami kasa ale nigdy nie ma pełnej satysfakcji, poczucia spełnienia, nie zbuduje się w ten sposób trwałych relacji z innymi. Aż dupa robi się coraz miększa, coraz bardziej przechodzona, obwisła i jedynym który pozostaje jej wierny pozostaje celulit. Suka najpierw czeka na dowartościowanie – wystawia się chętnie jako dupa do dupienia w myśl zasady „skoro wsadzisz we mnie to jestem atrakcyjna”, potem płaci (funduje drinki, zabawę, wyjazd za miasto, na wakacje) – „jeszcze jestem atrakcyjna choć mnie to wiele kosztuje ale zawsze ktoś posunie z wdzięczności za alkohol”, a na koniec sama żebra o flaszkę którą po spożyciu zawartości samozadowala się już o nic więcej w życiu nie zabiegając.

    Lubię

  4. Osz kurwa,jestem przerazona Panem Properem i pawcio69 :O
    P.P. Spoko wywód,ale taki smutny i przesadzony na końcu z tym zaspokajaniem sie butelką.Brzmisz jakbyś był wkurzony na MILFy (tu bezdzietne)
    pawcio69-nick sugeruje co Ci w glowie,ale sa tez jednostki bardziej wrazliwe…

    Lubię

  5. a ja sie zgadzam 😉 sukami stajemy sie przez was,przez facetow.. ktorzy swoim zachowaniem powoduja w nas kobietach brak wiary w szczesliwe zakonczenia.. bo przeciez nie ma juz facetow ktorzy potrafia trwac przy jednej ‚dupie’ cale zycie. . podobno kazdy dazy do szczescia..? ta tylko 99% widzi tylko czubek wlasnego nosa, gdzie sie podziali ludzie ktorzy chca stworzyc cos razem i razem dazyc do szczescia?

    Lubię

  6. Moich znajomych kolegów z grubsza można podzielić na dwie grupy. Jedna, to porządni, nudni chłopacy, którzy nie mają powodzenia wśród kobiet. Drudzy to palanci, dupki do kwadratu, traktujący kobiety jak popychadła. Ci drudzy mają powodzenie, aż miło. Sam widziałem jak mój kolega mówił do swojego brata: „dzisiaj nie wracam na noc” przy dziewczynie, z którą wychodził na drugą randkę, a ona się śmiał śmiechem typu „jak można być takim dupkiem”, ale poszła z nim na drugą, trzecią i czwartą randkę.

    Z drugiej strony wszystkie kobiety mi mówią, że faceci to dupki.

    Gówno prawda. Po prostu kobiety lecą na dupków, a tych, którzy dupkami nie są, nie zauważają. Serio. Po prostu ich nie widzą. O, fajny chłopak, milusi, no taki materiał na przyjaciela, ale umówić się z nim? A gdzie tam.

    A swoją żonę zdobyłem, bo zacząłem udawać dupka. I jesteśmy razem piętnaście lat.

    Lubię

    1. Masz sporo racji ale nie do końca tak jest. Związałam się z pewnym mężczyzną, który nie miał powodzenia i był bardziej typem przyjaciela, jak to nazywasz. Myślałam, że to ten jedyny ale po 4 latach związku zdradził mnie. Dochodzę do wniosku, że on był dupkiem od początku ale udawał tego przyjaciela. Tylko po co? Zauważ, że wiele dupków tak właśnie robi, grają w gierki, mamią, udają po to żeby mieć kontrolę i władzę nad słabszym. Dlatego kobiety chcąc się na to uodpornić stosują strategię mężczyzn. Bo po co być dobrym i naiwnym jak można mieć kontrolę i przynajmniej w mniejszym stopniu cierpieć bo znać zasady gry.

      Lubię

  7. Haha, przepraszam bardzo, ale dokładnie taka się urodziłaś, albo masz w sobie to coś, albo nie. Potrzebny był tylko bodziec, który uruchomił mechanizm. Nie lubię jak ktoś się głupio tłumaczy. Są ludzie którzy przeszli gorsze rzeczy i chu***i/dz***ami się nie stali.

    Lubię

  8. Hmmm, skoro kobiety zostają sukami przez facetów to… faceci stają się dupkami przez kobiety. Spotka taki jeszcze niedoświadczony przez życie chłopaczek zimną suke i zmienia się w dupka. Koło się zamknęło. Tylko nie wiem dlaczego ale coś mi w tym wzorze nie pasuje…

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s