„Wydobyłam od znajomego numer Wojciecha Fibaka i wysłałam SMS >Panie Wojtku, czy może pomaga pan miłym dziewczynom poznać i zarobić przy poznaniu miłych panów? Miła dziewczyna<. Następnego dnia zadzwonił ktoś z zupełnie innego, nieznanego mi numeru.

Po sześciu minutach od poznania zaproponował zajęcie. – Mam bardzo fajnego przyjaciela, mieszka w Nowym Jorku. Polak, bardzo skromny, bardzo mądry, miły, fajny. Przyjeżdża czasami do Europy, niedługo przyjedzie. To mam pierwszy pomysł, od razu… Ty mi się podobasz w ogóle. Masz inteligencję i jesteś apetyczna.„

To dzisiejsza okładka Wprost.

Laska dziennikarka – umówiła się z Fibakiem aby udowodnić, że jest świnią. Kim jest Wojciech Fibak? Były tenisista, obecnie biznesmen, miłośnik kobiet między 20 a 30 rokiem życia, lubiących stawac na portfelu.

Chciałoby się powiedzieć – człowiek chce pomagać a tu mu kłody rzucają pod nogi.

Wyobraźmy sobie sytuację, znam bardzo ładną kobietę, która ma ochotę poznać mojego bardzo przystojnego i zamożnego kolegę. Daję jej jego numer? A teraz podwyższmy napięcie, znam bardzo ładną kobietę, która ma ochotę poznać mojego bardzo przystojnego i zamożnego kolegę i wiem że chce się z nim przespać. Daję numer? A jeśli jest żonaty? A jeśli wiem, że przez jego łóżko ona chce ubić jakiś interes?

Prawdopodobnie dzwonię do niego i mówię, mu że taka koleżanka chce jego numer. I nie tylko.

Czym to się różni poza tym, że Fibak jest znany a ja nie? I dlatego ja nie trafię na okładkę Wprost.

Cała sytuacja z Fibakiem to porozumienie między dorosłymi ludźmi, w którym ona ma interes do ubicia a on jest „pomaga”.  Powiedzmy, że to specyficznie pojmowany networking.

„W rozmowie kilkanaście razy podkreślał, że z poznawania ze sobą ludzi nie czerpie żadnych korzyści majątkowych, choć Latkowski w ogóle go o to nie pytał. – Przyszła do mnie dziewczyna do galerii, ale wie pan, to nie było… Ja nie powiedziałem, że ja czerpię jakiekolwiek… Ona przyszła i mówi, że chciała gdzieś wyjechać, że chciała zdobyć kontakt. Od razu wyczułem, że to jest jakiś numer, i bardzo świadomie powiedziałem, że faktycznie mogę jakoś pomóc, mogę z kimś skontaktować. Ale tam nie ma żadnej wzmianki o żadnych korzyściach, o niczym, żadnych pieniądzach – mówił tenisista.”

Owszem lubi kobiety. Owszem może jest dziwkarzem. Owszem może płaci za seks. Owszem może się wydać przez swój tryb życia żałosny. Owszem cała sytuacja może budzić obrzydzenie.

Ale do momentu kiedy nikomu nie dzieje się krzywda, nie jest łamane prawo to jego prywatna sprawa kogo dupczy i komu daje numer telefonu. Fibak nie jest politykiem, nie jest księdzem ani nie jest wzorcem moralnym do naśladowania.

Jeżeli handluje kobietami wbrew ich woli, za pieniądze – ok. rozumiem. Ale w tym przypadku tak nie było.

Żyjemy w świecie w którym czy nam się to podoba czy nie gdzie wiele osób jest gotowych na wiele, aby poznać kogoś, kto zna kogoś, kto może więcej.  Są kobiety, które o podwyższenie swojego statusu materialnego walczą dupą. Ich największym kapitałem społecznym jest dobre ciało, duże cycki i zgrabny tyłek.  

Czy mam je potępiać że wykorzystują swoje atuty?  Kwestia kręgu kulturowego.

Kto sam jest bez winy niech pierwszy rzuci majtkami. Naprawdę nigdy nie przespałaś się ze swoim facetem/jakimś facetem aby coś od niego dostać?

Powiem szczerze o wiele bardziej niż cała sytuacja z Fibakiem oburza mnie to co dzieje się w Turcji. Jakoś o niebo bardziej wkurwiające jest to, że ktoś może chcieć karać ludzi za to że chcą się pocałować na ulicy, albo pomalować usta na czerwono niż podstarzały playboy.

Jedno jest pewne, ten numer Wprost sprzeda się doskonale.

6708_6af7

64 uwagi do wpisu “W obronie dupczenia

    1. A może dlatego chciał zablokować, bo wie, że zaraz rzucą się na niego chmary świętojebliwych moherów i urządzą sobie na nim połajankę w mediach? Bo takie „zachowania” opierają się na DYSKRECJI? Autor niniejszego artykułu ma bardzo dużo racji. Może to nie jest wzór do naśladowania, ale tak długo jak Fibak nikogo nie krzywdzi, nie widzę w tym żadnego skandalu… A już np. moja babcia z pewnością skandal dostrzeże.

      Lubię to

  1. Święta prawda. Poszłabym nawet dalej – wyobraźmy sobie sytuację na Polsiej wsi, gdzie babcia z kółka różańcowego namawia ładną, pobożną dziewczynę na wspólny obiad, by poznała jej wnuka. Też ma jakieśtam intencje, tym razem nie chodzi o to, żeby skończyło się na seksie, ale żeby wnuczuś miał super ułożoną żonkę, a babcia gwiazdkę od aniołków na niebie. To, co (zgodnie z przytoczonymi fragmentami rozmowy) robi ten Pan, to najzwyklejsze w świecie, znane od lat SWATANIE i nie jest to na pewno afera na miarę okładki WPROST.

    Lubię to

  2. Kilka poprawek edytorskich by się przydało, bo nie po polsku napisane 😉
    Ale co prawda, to prawda – zdarzają się kobiety (nie wiem, w jakiej skali to występuje), które swoim ciałem chcą i potrafią osiągnąć sporo, chociaż rozumu (intelekt musi być, bo taka „pani do towarzystwa” to nie tylko łóżko) w tym za grosz.

    Lubię to

  3. Zgadzam sie, póki jest popyt i podaż to o co chodzi? tak było, jest i będzie że część kobiet swoje młode cialo odda za luksusy i pozycję. Ja nie, ale przecież to mój wybór.

    Mi się szczerze mówiąc bardziej nie podoba jak piszesz o Marlence jak ubiera się ‚do pracy’ w obcisłe ciuchy i pokazuje swoje atuty fizyczne, zamiast inteligencji i umiejętności. Ale to też jej wybór, jeśli chce być postrzegana przez to co ma w staniku, a nie to co w głowie. Czyli nie lubię, gdy kobiety w pracy grają urodą, bo to szkodzi nam wszystkim – kobietom.

    Lubię to

  4. Nie mają o czym pisać, to próbują robić sensację, zgadzam się z ‚przedmówczynią’, to zwykłe swatanie. Prawa nikt nie złamał, więc o co ta afera? Żal.

    Lubię to

  5. Wszystko super, totalnie się z większością zgadzam, i pomyślałam – inteligentny facet, az do momentu tego fragmentu o Turcji ! nie wiem czy to Pana ignorancja czy po prostu nieznajomosc faktów ale nic takiego się w Turcji nie dzieje ! nie wiem czy dla Pana Turcja to Arabia albo Iran ale radzę się doedukowac. Ciekawa jestem jaki artykuł zamieścił by Pan tutaj gdyby gdzieś na zachodzie napisano,ze w naszym ‚ katolickim kraju’ wciąż wyrzeka się samotnych matek ! Czy to prawda, albo chociaż dominujący zwyczaj ? Nie sadze, tak samo jak w islamskiej Turcji nie potępia się pocalunkow na ulicy !

    Lubię to

    1. A Ty spod jakiego kamienia wylazłaś?
      Czytasz o Turcji od tygodnia co Ci media podadzą i już ekspert od ich polityki i gospodarki?
      Czy po prostu ciężki dzień samotnej matki użerającej się z polską szarą rzeczywistością?

      Lubię to

  6. Tak, ponieważ to był protest przeciwko jego planom islamizacji kraju, a reakcja policji nastąpiła na ten właśnie protest. Turcja od czasów Atatutrka jest demokratycznym krajem gdzie jest rozdział polityki od religii. Obecny premier od paru lat próbuje ich kraj islamizowac i Turcy się tego właśnie obawiają. Śledzę Pana posty na facebooku i naprawdę jest to świetny głos, niezależny od mediów. Tym bardziej nie rozumiem dlaczego zamiast tworzyć coś w oparciu o artykuły i głosy zachodnich mediów w sprawie obecnych protestów w Turcji , nie poczyta Pan najpierw trochę o historii tego kraju….a potem wysuwa tego rodzaju komentarze. U nas tez mógłby powstać artykuł o szalonych babciach spod Pałacu prezydenckiego krzyczacych smierć przeciwnikom ojczyzny.i jakie artykuły moglibyśmy zobaczyć w zachodniej prasie? Unika Pan zawsze wszystkich generalizacji,wysmiewa z przesądów i uprzedzeń. życzę powodzenia aby dalej tak było, tylko proszę uważać bo z pułapki jednego uprzedzenia bardzo łatwo wpaść w druga, tylko wynikająca z innej generalizacji

    Lubię to

    1. suma summarum ja tam dziękuje Sobieskiemu bo dziś co by było w Europie na pewno nie taka liberalizacja poglądów .Tylko nadmierna wolnośc tez może okazac się zwodnicza trzeba zawsze wszystko umiec wypośrodkować a tolerancja powinna być dla każdego .W pewnym sensie to Krzyżowcy pierwsi weszli z mieczami na tereny wschodnie -wiec pretensje i urazy sa z tamtej strony do świata zachodniego sa.I trudno będzie to złagodzić . Trzeba jednak propagować tolerancję najlepiej wśród swego najbliższego otoczenia.

      Lubię to

  7. W Turcji jest tego więcej. Nie dziwię się komentarzom moich kolegów Niemców oraz Szwedów. Gdy rozmawiałem z nimi tydzień temu w Anaheim a przedtem w Vegas, wnioski były bardzo nieciekawe. Myślę, że to jest dopiero początek tego, co się tam będzie działo…
    Byłem w Bahrajnie jeszcze przed rewolucją, teraz już tam na pewno nie pojadę. W Egipcie nie byłem, ale mam relację z pierwszej ręki.

    Lubię to

  8. w sumie jak facet jest estetą i docenia piekna kobietę a ta owa piękna kobieta umie facetowi nawet na moment stworzyć wrażenie że jest dla niej supersamcem , a przy tym owa kobieta jest piekna miła, urocza, inteligentna , wesola delikatna z zarazem dzika i drapieżna , prostolinijna za zarazem tajemnicza
    to facet sięnie będzie o taki tam szczegół jak cena trgowal Prawdziwe piękno i rozkosz musi być wysoko cenione. Dziewczyny ceńcie się a dobrze na tym wyjdziecie 😉 tylko trzeba tez tna prawdziwego estetę trafić bo nie brakuje naświecie hŁamu męskiego ;).Z tego co się orientuje pan Fibak ceni piękno sztuki;)

    Lubię to

  9. Przewrotnie odpowiem tym wszystkim zdziwionym że jest „problem”.
    czy chciałbyś żeby twoja córeczka w taki sposób ustawiła się w życiu??
    czy bylbys wdzięczny panu Fibakowi za ‚pomocna dłoń”??

    jeśli odpowiedz brzmi 2 x TAK to szerokiej drogi…

    Lubię to

    1. wiesz, ja bym na przykład bardziej nie chciała, aby córeczka była żoną rzeźnika, prawniczką od rozwodów albo głupią nauczycielką. Już lepiej być dobrej klasy prostytutką.
      A tak ogólnie, to zawsze jest fatalnie, jak rodzice dzieciom zawód wybierają.

      Lubię to

  10. To jest kwestia bardziej moralności i hierarchii wartości, niż prawna.
    Ludzie mają między sobą bardzo różne układy i dopóki to nie uderza w osoby trzecie, to nie ma tematu.
    Kwestia obyczajowości w zasadzie nigdy nie będzie rozstrzygnięta, więc nie widzę powodu, żeby sprawę rozdmuchiwać. Niech robią co chcą i jak chcą, jeśli tak im pasuje. Nie są pierwsi, ani ostatni.

    A pytanie „czy chciałbyś żeby twoja córeczka w taki sposób ustawiła się w życiu?” jest bezpodstawne.
    Zależy od charakteru i wychowania. „Chcenie” nie ma tu nic do rzeczy. Wiele rzeczy nie musi nam się podobać, ale to jest wolny wybór i wypada akceptować. Tak samo jak chcemy, żeby inni akceptowali nasze decyzje.

    Lubię to

    1. Naprawdę chcialabys aby twoja corka przedstawila ci starego pryka…starszego od ciebie jako przyjaciela czy przyszłego męża????? Podejrzewam ze gdyby był przy kasie to pewnie byś jeszcze pochwaliła bo przy okazji byś sie dostawila do jego koryta i tez korzystała z jego urobku. Jestem kobieta ale pęd niektorych bab do łatwego życia mnie poraża.

      Lubię to

      1. a co cię ten pęd obchodzi? przeca nie ty będziesz dawać staremu, nie? nie przesadzasz z empatią?
        a może raczej cię wkurw bierze że ta z pędem będzie miała więcej przed 30tką więcej niż ty koło 60?
        Kiedy to wszystko najlepiej smakuje.
        Ciesz się swoją cnotą i pocieszaj, jak każda moralna i szlachetna jednostka, że dziwka na pewno skończy pod mostem, jak się znudzi bogatemu fagasowi.

        Lubię to

  11. Adana niektórzy po prostu albo nie mieli odpowiednich wzorców w czasie wychowywania, albo po prostu maja „kurewska naturę”.
    Co do akceptacji pani Kasiu , za duzo TV pani ogląda , nie ma obowiązku akceptacji „kupczenia tyłkiem”.

    Lubię to

    1. Obowiązku nie ma, ani nie jest to norma…a może jednak jest? Ojcowie niedorosłych córek to najbardziej fałszywi pseudomoraliści wśród wszystkich fałszywców. Nie wiem czy nim jesteś ale sadzisz teksty jakbyś był. Oczywiście są zadowoleni, gdy żona/partnerka po dopieszczeniu komplementowym, zakupowym, kwiatkowym, prezentowym – w dobrym nastroju będzie miała wieczorem wyjątkowo wolną od bólu głowę i nagle będzie wyjątkowo stęskniona swojego megakochanka.
      Oczywiście wyraźnie rozróżniają seks za kasę od seksu za „misiu, spójrz jakie piękne buty…”. To drugie jest normalne, moralne, akceptowalne…no chyba że misiem jest ktoś o kim nie można powiedzieć że jest „w zwiazku”, a kobietą galerianka. I z przerażeniem myśli o tym że jego córka będzie się rżnąć z jakimś obcym facetem…nagle niemoralne i niedopuszczalne jest wszystko to o czym za młodu marzył i pomstował że nie wszystkie takie są…generalizuję wiem. Ale to takie typowe…
      pawcio69, czaruj sobie rzeczywistość, jak chcesz. Ale dopóki jest tak, że jedno „zdobywa” a drugie „stroi się, obserwuje i pozwala się wybranemu zdobyć” – to to zdobywanie zawiera w sobie element popisywania się i element kupowania. A to, czy walutą jest „zadbam o twoje dzieci, interesy, finanse i samochód też”, czy droga biżu/luksusowe ciuchy, czy po prostu $kwota…

      To są zupełnie nierozstrzygalne sprawy…bezpiecznie jest przyjąć że dopóki nikomu krzywda się nie dzieje/prawo nie jest łamane – to wszystkim wara od tego co robią inni swoimi tyłkami/penisami, poza osobami i instytucjami zaufania publicznego. Od nich wymaga się unikania niejednoznacznych sytuacji i z grubsza życia tak jak się głosi. Kupczenie tyłkiem…chyba już za stary jestem żeby nie widzieć że kupczenie tyłkiem jest wpisane w naturę kobiecą, a w naturę męską jest odgadywanie czym akurat za ten konkretny tyłek zapłacić, i czy przed czy po fakcie. takie życie, i to wcale nie jest złe życie. To rzeczywistość.

      Lubię to

    2. Nie napisałam nic na temat „obowiązku akceptacji”, nie napisałam również, że mnie się takie zachowanie podoba. Widać sztuka czytania ze zrozumieniem jest wciąż mocno niedoceniana i zapominana.. A może to bardzo radykalne poglądy zakładają klapki na oczy i ograniczają zdolność akceptacji innego punktu widzenia? Zdecydowanie dają pozorne prawo, z tego co widzę, do obrażania wszystkich dookoła…

      Chciałam przekazać, że jak świat światem stary, takie sytuacje były, są i będą się zdarzały nadal. Nikt tu Ameryki nie odkrywa. Skoro jest (jak widzę z dyskusji) tylu przeciwników, to w zasadzie można przypieczętować „brak akceptacji” i zamknąć temat. Bardziej bym się zajęła na Waszym miejscu zjawiskami analogicznymi (lub jeszcze gorzej- realizowanych przez wymuszenie), a społecznie akceptowalnymi. A takich jest cała masa.

      TV nie oglądam w ogóle- z własnego wyboru. Nie potrzebuję używać rodmuchanych przez telewizję historyjek, typu ‚marsz szmat’, jako argumentyu w dyskusji. Bo takie zjawiska argumentem nie są.

      Lubię to

      1. Kasiu napisałaś „wypada akceptować” czyli jeśli ktoś wg ciebie nie akceptuje „chorych kompromisów” to jest na cenzurowanym…delikatnie mówiąc.
        I taka postawa jest wg mnie żałosna, wmówiono młodym pokoleniom że tolerancja i akceptacja każdej inności to powód do chwały.. powiem brutalnie „gówno prawda”
        Otóż nie , inność nie zawsze musi być akceptowana , bo kolejnym krokiem jest ten cyrk z większymi prawami dla mniejszości.. i zaczyna ogon merdać psem.
        Te kawałki o odkrywaniu ameryki itd, żenua.
        Poza tym mylisz jasne wyrażenie konserwatywnych(tak nie wstydzę się tego) poglądów z obrażaniem innych.
        Świat dzieki multi-kulti stacza sie w dół , redukuje ludzi do roli konsumentów … jeśli tego nie widzisz to masz problem.
        Nazywanie rzeczy po imieniu ,mimo że wg wielu nie wypada, nie jest wcale takie złe , stawia sprawę jasno.

        Lubię to

  12. @adana
    Powiedz proszę, a co takiego byś zrobiła, gdyby Twoja córka przyszła i powiedziała, że ten stary pryk którego przyprowadziła to jej chłopak? Wyrzuciła byś ją z domu? Wymeldowała z mieszkania, pobiła, ubezwłasnowolniła, ukamienowała?

    Mogła byś się co najwyżej złapać za głowę, wpaść w histerię albo próbować przemówić do rozumu, A gdyby on anie chciała słuchać?

    Jestem facetem i pęd niektórych bab do generalizowania i bezrefleksyjnego upraszczania rzeczywistości (na zasadzie: czarne-białe) mnie poraża.

    Lubię to

  13. Na Pudelku napisali, że pan Fibak prysnął za granicę. I nagle w stolicznym mieście rozpłakały się stada „ambitnych” studentek bo „tatuś” wyjechał i co one teraz zrobią.
    Mówcie sobie co chcecie ale ja mam zamiar nazywać sprawy po imieniu. Kurestwo to kurestwo a nie żaden tam sponsoring, dawanie sobie przysług, pomaganie w karierze czy układ między dorosłymi. Pan Fibak był zwykłym stręczycielem mimo, że nie miał cennika (przysługa za przysługę itd.).
    I od razu tłumaczę, ja się nie oburzam bo rzeczywiście póki kobieta wybiera w jaki sposób robi „karierę” i jaką, jest ok. Boję się tylko, czy nie dojdzie do tego, że ta kariera przez łóżko stanie się normą i nagle możemy sobie, owszem, wybierać: między łóżkiem jakiegoś nadzianego „pana z klasą” a co najwyżej kasą w supermarkecie.

    Lubię to

    1. dokładnie !! niektórym z tu piszących zrobiono niezłe „pranie mózgów” to efekt karmienia malolatów hasełkami „róbta co chceta” i tego że pokolenie bezstresowo wychowywanych dorobiło sie własnych dzieci , z czym sobie zupełnie nie radzą ,bo nie potrafią ! to oni zawsze byli w centrum uwagi.
      Co warta jest osoba idąca na skróty ?? kariera przez dawanie dupy to żaden powód do chwały !!

      Lubię to

      1. a ju dodam,że jestem dzieckiem rodziców liberalnych hipisów -studentów , wielbicieli stonsów i pat smith .Jednak w miarę mam dobrze poukladane wszystko nawet nie palę papierosów chociaz moi staruszkowie kopcili jak smoki .Ale dobrą wódkę wiśniówkę lubie wypić naturalnie w ladnych kieliszkach. to A jesli facet jest koneserem sztuki i estetą to piękno kobiece nie jest mu obojętne .A wielu mu zazdrościlo slawy i tak u nas w naszym kraju jest jak ktos ma wiele to cyk aby mi leb ukręcić.Brak tolerancjii poprostu.;)

        Lubię to

    2. Kasą w supermarkecie? Serio? Nie spotkałem *żadnej* młodej osoby która „ma skilla” w tym co robi, jest do tego pracowita i pracuje na kasie. Ani jednej. Ale znam kilka, którym ciągle coś nie pasuje, że źle, że kariera to tylko przez łóżko, że wykorzystywanie młodych, że kobietą ciężko. Bullsh*t, właśnie każda z tych osób ma talent. Do zwalania winny na świat dookoła, a nie na własne lenistwo/brak odwagi/cokolwiek. Może zamiast ocenianiem i podglądaniem życia innych, czytaniem Pudla czy krytykowaniem robienia kariery dupą, czas zabrać się za siebie? Na prawdę będzie nam wtedy wszystkim lepiej.

      Lubię to

    3. kariera przez łóżko zawsze była normą, od początku świata, niech zgadnę, nowa matura i zero książek – bo te 27 to chyba nie rok urodzenia?, ewentualnie Musierowicz, czyli największa intelektualno – emocjonalna tandeta jaka istnieje?

      Lubię to

      1. Pudło. Ja jestem dokładnie z połowy lat 70-tych. Stara matura z obowiązkową matmą. Ale ostatni, chyba, rocznik. Pozdrawiam serdecznie 😉
        P.S. I proszę nie pluć na Musierowicz. „Szósta klepka” była kapitalna.

        Lubię to

  14. Eeee tam, burza w szklance wody . Co chwilę codziennie takie sytuacje są, jak ktoś coś potrzebuje- a ktoś inny może mu to umożliwić..I tyle w temacie. Ja na przykład potrzebuję szybko zarobić na spłatę kredytu, może ktoś pomoże? Cycki mam słuszne, nawet bardziej niż odpowiednie, jeżeli ma to jakieś qrwa znaczenie 😉

    Lubię to

      1. Jeszcze są ale na wymarciu:-) . Znam pare takich i sa jak wzor metra:-). Dzielnie sie trzymaja bo przeciez ‚porzadnosc’ obecnie nie jest trendy,

        Lubię to

      2. Oby mój syn trafił na takiego „dinozaura” , bo z tego co widze to marne szanse na „normalny dom” w dzisiejszych czasach

        Lubię to

      3. OMG a co to jest ‚normalny dom’? Gdzie pan i władca zarabia na rodzinę, a kobieta dba o ciepło domowego ogniska?
        Co to znaczy ‚kobieta która się szanuje’? A ci faceci się szanują, kupując sobie seks z młodą laską? Skoro są tacy porządni to powinni zostać ze swoimi dojrzałymi kobietami i kochać je do ostatniej zmarszczki!

        Nie obwiniajmy tutaj żadnej ze stron – dorośli ludzie o podobnych wartościach spotkali się w pół drogi. A że ja nie popieram tych wartości – to inna sprawa, mogę szukać w moim życiu osób które mają podobne do moich, np. że każdego człowieka traktujemy równo niezależnie od poziomu zarobków czy płci.

        Lubię to

      4. Jeśli pytasz to znaczy że nie masz pojęcia,Co do reszty wywodu, nt.równości, to mylisz elementarne wartości takie jak godność , wierność, uczciwość z tym co teraz nazywa się równym traktowaniem.Bo świat zwariował od różnych „parad równości” czy „marszów szmat”… a ja tego wariatkowa nie kupuję.
        Pozdrawiam .

        Lubię to

      5. być może źle Cię zrozumiałam ale tak czy inaczej – ja też wierzę w godność, wierność i uczciwość tylko pewnie trochę co innego one dla nas znaczą.
        a co do Twoich obaw, czy syn znajdzie ‚porządną’ kobietę, to zakładam że jeśli sam wyznaje wartości o których piszesz to jestem pewna że znajdzie. Nie wydaje mi się, żeby było więcej ‚nieszanujących’ się kobiet, niż mężczyzn.

        Lubię to

      6. Dżizus, to już nawet zażartować nie można?

        Owszem mam kredyt, owszem, chciałabym gwiazdkę z nieba, co by mi przysłała gotówkę na spłacenie kredytu, ale są pewne granice. Ja myślałam, że to blog o cyckach, więc mogę sobie nimi pomachać chociaż w komentarzu. Ale jeśli to Cię tak ubodło, to oświadczam Ci, że jestem praworządną żoną, szanująca się kobietą, która MA poczucie humoru.

        I nie jestem Twoim skarbem.

        A poza tym jeszcze raz- to dorośli ludzie, każdy miał w tym interes, spotkali się gdzieś po środku. I tak jak napisał mkl ” Nie obwiniajmy tutaj żadnej ze stron – dorośli ludzie o podobnych wartościach spotkali się w pół drogi. A że ja nie popieram tych wartości…”

        Lubię to

      7. zepsute kobiety należa do tego rodzaju istot których mężczyzni nigdy nie mają dosyć- cytat Oscar wilde’ 🙂
        ja dodam poprawke może nie bardzo zepsutę trochę tyci tyci 😉

        Lubię to

      8. Owszem. Szczuka jest szanująca się, o ile wiem nie popiera szmacenia się ani prostytucji, natomiast popiera zarabianie głową i tej głowy używanie. Tylko coś mi mówi że rozmowa by się Wam nie kleiła 🙂

        Lubię to

  15. Dajcie spokój, cała ta „afera” splunięcia nawet niewarta. Jedni robią karierę głową, inni dupą i nie jest to bynajmniej wynalazek naszych czasów, ale proceder ze zmiennym powodzeniem uprawiany od chwili, gdy Ewa dała Adamowi, żeby jej nazrywał bananów. To kwestia popytu i podaży – nie tylko natura nie znosi próżni, ekonomia też. Mimo to, jak wyśpiewywał niegdyś Niemen, ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że te panienki od Fibaka ciągle stanowią margines, nie ogół. O Fibakach et consortes po prostu jest głośniej, bo, w przeciwieństwie do kurewstwa, normalność rzadko bywa ekscytująca 😛

    Lubię to

    1. ależ oczywiście, że margines, bo kobiety na tyle piękne, aby na urodzie mogły ugrać tyle, że warto, podkreślam to słowo, warto=opłacało się zagrać z własnym życiem i losem są właśnie marginesem. Reszcie się to nie opłaca, bo koszta są bardzo wysokie, a zyski – mizerne.

      Lubię to

      1. Kwestia urody jest jeszcze bardziej dyskusyjna niż kwestia Fibaka, w dodatku ma ona (uroda znaczy, nie kwestia) nieprzyjemną tendencję do znikania jak sen jaki złoty. Dlatego ja, jako jednostka egoistycznie nastawiona do świata i myśląca o dobrostanie własnym jako wartości nadrzędnej, postawiłabym jednak na głowę. Nikomu jednak nie zabraniam stawiać na dupę. Ba, jestem nawet skłonna przyznać, że sporej części takich niewiast poszczęściło/poszczęści się w życiu bardziej niż mnie. Niechaj je błogosławi Niewidzialny Różowy Jednorożec i wszystkie jaszczury z Oriona, ale chyba nie chciałabym się znaleźć na ich miejscu 😀

        Lubię to

  16. Rozwój cywilizacji osiągany jest głową, a nie dupą. Zatem jeśli ktoś che chodzić na skróty, to ma do tego pełne prawo, ale nie stawiajmy jego postawy ponad czyjąś ciężką i uczciwą prace umysłową, bądź fizyczną. Zakładam podobnie jak wyżej komentująca, że chodzenie na skróty jest postawą mniejszościową, a w tym przypadku to jednak większość jest godna naśladowania. Odnośnie wcześniej wspomnianej instytucji małżeństwa, to uważam, że zdrowe małżeństwo polega na współpracy i równym podziale obowiązków, a nie na „wymianie towarowej”. Zwłaszcza, że jeśli w związku dochodzi to szantażu dupą, to coś w nim poważnie nie gra.

    Lubię to

    1. świat skladal się i sklada zarówno ze świętych jak i z dziwek , miesza się kain z ablem , czarne z białym.Napewno można darzyc szacunkiem osoby które zyly skromnie , były wierne swym mezom czy zonom.Ja takim parom zawsze kibicuje.Ciekawe jaki procent społeczeństwa stamowia takie dobre ,wierne sobie małżeństwaObawiam się że jest to liczba malejaca. Jednak byli w historii ludzie wybitni, naukowcy czy wynalazcy którzy wcale jakąs wielka moralnośicą nie grzeszyli. To raczej kwestia jakiegoś wewnetrznefgo duchowego kodu i pierwotnych instynktów któe mogą być słabsze lub przeciwnie bardzo silne u jakiejś jednostki.Wtedy wszystko taka osoba będzie podciągala pod zaspokojenie owych instynktów.I nie ważne że zrani ona uczucia innych ludzi, rozbije czyjąs rodzinę itp.Niestety na to nikt nie zaradzi .sama taka osoba nie wie dlaczego ale tak musi. Na przykład facet może mieć piekna mądra żonę a na boku znajdzie sobie kochankę bvzydsza ,glupsza a jednak dająca więcej satysfakcji. Pokrecony ten świat jakby do góry nogami wywraca się wszystko i tak szybko na leb i szyje pędzi 😉 .

      Lubię to

  17. ta cała afera to nie jest dowód że Fibak jest „alfonso”, bo jak nadmieniasz nie bierze procentu (sam bym pewnie to samo zrobił, no bo dzwoni laska i chce z bogatym kolegą, to co mam nie pomóc jak oboje chcą?) to jest dowód na to, że „kasa misiu, kasa” u kobitek (nie chcę wprost napisać że k..wy), ale przynajmniej wszystko jasne jest i nie ma niedomówień.

    Lubię to

    1. a ja dodam ,ze sa babki które często chcą tylko kasę , wcale nie kochają faceta .jedyna korzyśc jest że taka kobieta może potem swojemu dziecku dac dużo więcej niż np. pani pracująca na tasmie produkcyjnej. Kwestia tylko czy pokolenie chowane przez samotne matki, sponsorowane przez bogaczy będzie w stanie zrozumieć sens w ogóle życia w rodzinie czy będzie szanowalo uczucia swoich partnerów ,raczej wątpliwe . ‚)

      Lubię to

      1. A czy dzieci chowane przez jakichkolwiek innych ludzi ten sens zycia rozumieja? Ty go rozumiesz? Czarny go rozumie? Anybody?…Bo ja nie, mimo ze nie jestem z rodziny gdzie mamusia byla z tatusiem za hajs 🙂

        Lubię to

  18. Ciawuś u mnie sprawy sa bardziej skomplikowane bo w mojej rodzinie to mama tatę filozofa w zasadzie utrzymywala i tez nie mogę powiedzieć że znam receptę na życie.Pozdrawiam

    Lubię to

  19. To nie jest takie proste. OK, być może nie czerpał z tego korzyści majątkowych, a niektóre kobiety godzą się na dziwne i chore układy. Ale są dziewczyny, które w wieku młodym, powiedzmy 16-20 lat są naprawdę głupie i żerowanie, wykorzystywanie tej naiwności jest obrzydliwe. Widzę tu analogię z wykorzystywaniem stosunku nadrzędności służbowej w pracy – prawo pracy tego zabrania, z jakiegoś powodu wprowadzono taką regulację! W sytuacji Fibaka on ma nad dziewczynami przewagę (wiek, kontakty, pieniądze, sława, pozycja) i ją bezwzględnie wykorzystuje.
    Poza tym ta stara sprawa sprzed lat wygląda jeszcze gorzej, nie moge teraz znaleźć artykułów, bo internet raczkował, ale pamiętam je doskonale, tu widać co nieco:http://www.independent.co.uk/news/the-sex-scandal-that-wouldnt-lie-down-1185127.html

    Lubię to

  20. Jakoś tak mi się nie chce wierzyć, że ten Pan Fibak tak z dobrego serca łączył te pary. Z resztą w artykule pada dziwne zdanie:

    „…Bardzo człowiek z klasą, jakbyś go poznała, byś grosza za niego nie dała…”

    Wnioskuję, że (może i prowokacja do tego etapu nie dotarła) korzyści materialne z tego czerpał, bo inaczej by mu się to po prostu nie opłacało. Jako pośrednik brał pewnie podwójnie, pewną dolę od „miłych panów” i pewną od „miłych pań”.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s