Polskie kobiety są źle wychowane

Mając 29 lat mam jakiś tam plecaczek z doświadczeniem na kilka książek. Średnio na rok mojego życia przypada 0,5 Kobiety, nie wiem czy to jest dobry wynik – w końcu mówi się, że nie liczy się ilość tylko jakość. Za każdym pierdolonym razem starałem się całkiem w inny sposób, trenowałem niczym pilny uczeń z zakonu Shaolin. Jak trzeba było trzymałem celibat do odpowiedniej chwili, czasem atakowałem niczym wilk nie patrząc na jej faceta czy nie myśląc o tym co będzie później. Szczerze to zawsze uważałem, że polskie dziewczyny – kobiety są po prostu źle wychowane.

Kiedyś słyszałem stwierdzenie, że kobiety są jak samochody, jedne się dobrze prowadzą inne trochę gorzej. Chyba trafiałem na same furiatki, zwyrodniałe psychopatki albo kobiety, które nie wiedziały czego chcą, a jak wiedziały to nie mogłem im tego dać, bo nie wiedziałem, że one tego chcą. Tym bardziej mój problem jest po prostu cały czas powtarzany, jakbym odgrywał rolę w teatrze i za każdym razem bym się mylił na innym epizodzie.

Odnoszę wrażenie, że polska kobieta wychowana w zwykłej rodzinie, gdzie dziadkowie zapierdalali gdzieś w fabrykach całe życie i teraz ledwo żyją lub już nie, a rodzice to dorobkowicze, mający firmę założoną w latach 90 i ciągną interes do dzisiaj lub robiący w tych samych fabrykach co rodzice.

Pewnie oglądałeś kiedyś serial „40 latek”, gdzie kobieta siedzi w domu, a mąż pracuje gdzieś tam na dobrym stanowisku. Ty jesteś bliżej tego pokolenia, bo jesteś trochę starszy. A mimo to ja siedzę i spotykam się z dziewczynami od 19 po kobiety do lat 32… i co? Widzę to samo zło.

Kobieta teraz myśli tylko o pieniądzach, to facet ma na nią zapierdalać, ma być jej wołem. Czasem mu da dupy na święty spokój (w końcu za darmo to nawet ci żona nie da…). Mamusia, córeczkę wychowała wzorowo – spotyka się z jakimś tam Andrzejkiem, dobry z niego chłopak, czasem leci do kolegów się nachlać i się kłócą czy rucha jakąś na boku, no ale przecież to normalne. Chłopak ma samochód (tata ma firmę) i dom postawiony na obrzeżach miasta, a co ona robi? Ona ma jakiś tam salon kosmetyczny, który bardziej jest hobby niż zarobkiem, bo po co żonie dawać kasę na te wszystkie upiększacze, skoro może sobie otworzyć swój interes i nie jest źle.

Stale tylko kasa i kasa… widziałeś tę Słowaczkę (Nicky Tučková), która szuka bogatego Polaka (dziwię się, że jeszcze jej nie dorwałeś! :D). To jest coraz bardziej pojebane… same księżniczki, a książąt brak.

Moja the best friend (ta od oceny twojej książki) stwierdziła, że to wina facetów, bo nic sobą nie reprezentujemy, że same grubasy albo brzydale, że faceci o siebie nie dbają, nie uprawiają sportów i nie mają szansy na lepszą kobietę. Mówi mi także o charakterach, że faceci są za miękkie pały i nie potrafią poderwać ładnej dziewczyny…

Sam czasem czytuję pewne gazety o męskich problemach typu – polscy mężczyźni są coraz mniej męscy, nie radzą sobie z kobietami i tu jest problem. No ale spójrz kurwa na ShowUp! Co tam się dzieje, gówniary po 15 lat pokazują dupy za żetony. Mam poznawać kobiety takiego pokroju, które machają dupą na lewo i prawo, a ja zjebany z pracy wrócę i ona mi powie, że nie ma siły się kochać… no nie ma co się dziwić.

Jakby się przy mojej transmisji masturbowało 6500 kobiet to też byłbym spełniony! (będzie załącznik ze zrzutami). Dobra, no ja też se oglądam trochę ShowUp i mam nawet jedną koleżankę, którą tam poznałem. Na szczęście nie rzucam pieniędzy na takie pierdoły (wbijam się na sępa i czekam aż ktoś rzuci żetonami, żeby laska się pokazała z lepszej strony – nie powiem, że od dupy strony hehe). Najgorsze jest to, że nawet na początku się zbulwersowałem, bo nie chciałbym, żeby moja córka tak robiła. Napisałem do tego portalu, ze coraz więcej dzieciaków wchodzi i dorzuciłem screeny na których są niepełnoletnie osoby pokazujące nagie ciało. Oni mi odpisali, że ich to nie obchodzi, nie ma w polskim prawie restrykcji, osoba sugeruje, że ma ukończone 18 lat i kropka.

Showup

Od pół roku mieszkam w Anglii, mówią, że tu same grube parówy i nie ma co wyrwać. No może i tak, ale te młode między 18 a 23 są jeszcze zjadliwe. Z resztą Anglia z tego słynie, że jest wielu obcokrajowców.

Mieszkam pod Oxfordem (w którym 90 procent studentów to Azjaci – Japonki rulezzz), u mnie w miasteczku poznałem już kilka Hiszpanek, Włoszek i Angielek… myślałem, że karta się odwróciła i w końcu znajdę coś dla siebie, bo młody już nie jestem, a na wygląd oceniają mnie zazwyczaj na 8 lat mniej… ale wynika z tego, że zaczynam się martwić o siebie. Spać wręcz nie mogę… bo się zastanawiam czy może ze mną jest coś nietegens?

Przecież nie mam żadnych wad! No dobra, mam chory kręgosłup co jest w sumie niewidoczne, wyglądam normalnie jak facet, nie obrośnięty, brzuszek mi lekko wyszedł (kręgosłup), w kwestii wzwodu też nie mam problemu i wielkość moim zdaniem jest odpowiednia (chodziłem rok na siłownię i basen – przewijałem się przez prysznice i porównując to trafiłem na kilka przypadków większego sprzętu, więc myślę, że średnia europejska mnie nie dotyka, a przy wzroście 173 to chyba jest jakiś powód do dumy?). Nie wstydzę się rozmawiać z kobietami, choć czasem po prostu uciekają mi jak piasek przez palce. Często  mają swoich facetów lub tłumaczą, że kończyły niedawno skomplikowany związek i chuj bombki strzelił.

Ostatni związek zakończyłem od razu po sylwestrze, więc prawie rok już mija mojej abstynencji, chyba jeszcze tak długo nie ruchałem… :D ok rozumiem istnieją agencje, ale mnie to nie kręci. Jednak mam jakiś samozachowawczy odruch poderwania „mięsa”, niż rzucać się na coś łatwo dostępnego. Jestem czasem bardzo wybredny, ale nie egocentryczny.

Tydzień temu natknąłem się nawet na typa na youtube, który ukazuje jak powinno się podrywać dziewczyny – szkoda tylko, że chłopak to robi na przypale łapiąc laskę na ulicy i z tych jego wniosków wynika, że po prostu i tak mimo swoich cudownych metod nie wyrwał nic co miało by jakiś permanentny charakter. Nawet po przeczytaniu dwukrotnie „Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy” – John Eldredge kompletnie mi się nie polepszył humor, ani tym bardziej uczucie, żebym miał jakieś większe nadprzyrodzone moce do podrywania.

2605_82a4_500

111 uwag do wpisu “Polskie kobiety są źle wychowane

  1. ten list powinien zaczynać się tak:”Mam 173 cm wzrostu,a te głupie baby noszą szpilki.Mam wiele kompleksów z tego powodu. Powszechnie wiadomo ,że kobieta szuka wysokiego dobrze zbudowanego samca,który zapewni jej i jej ewentualnemu potomstu bezpieczeństwo. Moje kompleksy maskuję pieniędzmi dlatego przyciągam plastikowe lale.Gdybym dostał zaradną,mądrą ,samodzielną,opiekuńczą kobietę,uciekłbym w popłochu nie wiedząc co z taką robić

      • jezeli macie 160 cm wzrostu po co wam facet 186? tylko po to zeby lepiej wygladac przy tej pizdzie co ma nogi do nieba…

        Myślę, ze większość dup tak naprawdę nie wie czego chce do czasu kiedy koleżanki im tego nie powiedzą, lub facet im nie pokarze czego one nie chcą, On będzie miał szczęście, jeżeli nie pokarze im zbyt wielu takich rzeczy… a jeszcze więcej szczęścia jeżeli jej koleżanki nie będą zazdrosnymi pizdami…

        186 cm wzrostu… oczywiście ze nie chodzi o prymitywne atawizmy (ze silne geny, może bronic przed dzikim zwierzem, coś upoluje w lesie i nie zginie), tylko o to abym dobrze przy nim wyglądała w szpilkach (szpilki są potrzebne żeby moje grube kraczate nogi byly smukle), i zeby inne dupy mi zazdrości takiego byka…

        on nie musi jeździć zaraz bugati, ale jakies porzadny wielki SUV (rozmiar sie nie liczy tylko bezpieczenstwo) ktorym bede mogla odwozic do szkoly dzieci (bezpiecznie)… chce byc tez pewna ze bede miala za co wychowac dobrze dzieci i zeby poszly do dobrej szkoly… no i zeby tą zdzire z naprzeciwka choj strzelil… w jej passacie lub superb…

        – co myślisz o naszych wakacjach w egipcie kochanie? – nie wiem jeszcze o tym nie rozmawiałam?

        ko ko ko kurwaryku….

      • Święte słowa… dlatego mam taki problem ze znalezieniem faceta…. każdy napotkany ma 170-175 cm… ja jak zakładam szpilki mam jakieś 178… poza tym, mały facet ma wszystko małe – małe dłonie, małe bary…. ech…

    • ona29 trafiła w samo sedno! „…przyciągam plastikowe lale.Gdybym dostał zaradną,mądrą ,samodzielną,opiekuńczą kobietę,uciekłbym w popłochu nie wiedząc co z taką robić”

  2. taki gatunek nazywamy delikatnie mówiąc – ciapą
    na pierwszy rzut oka może i się nadaje, ale przy bliższym poznaniu (max. 3 spotkania) okazuje się za dobry, za cichy, za ułożony, za porządny.
    oczywiście przedstawia się w samych superlatywach (taki jestem kulturalny, poczekam z całowaniem), ale od razu widać, że szuka żony – desperat

  3. odpowiedź ‚jest za niski’ mnie rozbawiła, bo to pierwsze co pomyślałam. to nie jest tak, że dyskryminuję facetów niskich jako niegodnych uwagi ale należę do kobiet wysokich, więc tacy też mężczyźni robią na mnie wrażenie – z pozoru mogłabym czuć się przy nich bezpieczna (tak, często tylko z pozoru), ale u mnie to chyba wysoki wzrost, to też zwyczajnie fetysz. :D chociaż kiedy tak popatrzę na kobiety na ulicy, chociażby, to przecież generalnie jesteśmy niskie, więc może jednak nie w tym problem? ;> i nie wiem, za nic, o co chodzi z tymi azjatkami, kumple nie potrafią tego uzasadnić inaczej niż ‚no bo one są takie aaaaaaaaaaaaah!’

    • Z Azjatkami sprawa jest prosta. Są w większości drobne, szczupłe i wyglądają na znacznie mniej niż mają.
      Znajdź odpowiedź na pytanie „dlaczego facet woli zgrabną 18 od rozłozystej 40-stki” i już wiesz o co kaman z Azjatkami. Wersja alternatywna i mniej poprawne politycznie(coś jak tabu, dziwne) : bo wielu facetów kompletnie, ale to niemal zupełnie nie kręci „cameltoe”(ale też bywa że tylko takie), a to często spotykane u Europejek, nie Azjatek.

    • Mnie w sumie też to rozbawiło bo chciałem zacząć neutralnie swoją wypowiedź a ludzie atakują mnie za wzrost hahaha miałem wyższe kobiety i Źle się ze mną nie czuły. To jest bardziej zabawna rozprawa czy felieton inaczej pisząc a ludzie się spuszczają nie myśląc co by było gdybym Ja Napisal\Napisała taki list.

    • „Ma o 7cm za mało…w sumie to normalne i od czego kochankowie, gorzej że u niego to widać nie tylko w sypialni bo chodzi o wzrost…nołej” :)

      • No przecież się śmieję…chillout :) Fakt że 173 to nie jest jakoś z wypasem, ale kobiety w znakomitej większości są niższe więc…żadna zapora. Jeśli kobieta ma ~175-180 wzrostu i upiera się na szpilki, to sama sobie ogranicza wybór do bardzo wysokich, raczej to jej problem niż Twój.
        Problematyczne jest to, że masz pakiet oczekiwań. A pakiety zdarzają się jak główna wygrana w lotto. Niekoniecznie nam i niekoniecznie często.
        Z ciekawości zrobiłem sobie „check listę” kilku pożądanych cech(czyli moje kaprysiki) z róznych kategorii, po czym przejrzałem w głowie wszystkie znane mi kobiety. Żadna nie pasuje, włącznie z żoną. A znając życie – mogłbym trafić przypadkiem swój ideał po czym okazałoby się że ideał jest od 3 lat mężatką i za chwilę urodzi drugie dziecko, a poza tym nie lubi takich facetów jak ja.
        Szczerze…z doświadczeń swoich i nie swoich…lepiej zamiast „poszukiwanych cech” mieć listę „dyskwalifikujących cech”. Unikać skrajności w zachowaniach i wyglądzie, wykluczyć to czego ewidentnie nie zniesiesz(to już każdy sam wie co tam go odrzuca :), a z pozostałych…może podpasujesz którejś, w końcu do tanga trzeba dwojga, c’nie?

  4. Sprawa jest prosta jak drut. To, co ten gość widzi w sobie, widzą też kobiety, tylko inaczej niż on to interpretują. Skoro gość może się pochwalić jedynie przyrodzeniem i wzrostem, takie też kobiety się mogą nim zainteresować. Takie czyli te, które mogą się pochwalić fajną dupą czy cyckami, a jak przyjdzie do rozmowy to słoma w głowie. Oko za oko ;)

  5. Ja mam chłopaka 173cm, przy moich 169. Nie jest to żadnym problemem. Jestem młodsza, mimo że bardzo się przed tym wzbraniałam, trochę mnie wychował. Nic na siłę. Jeśli szukasz miłości to wiedz, że to ona ma Ciebie znaleźć. Serio- nic na siłę.

    • Zawsze to sobie powtarzam… nigdy nic nie planuję, nie ważne jakby to wyglądało… to jak z wyjazdem do UK, po prostu wsiadłem w samolot, zaryzykowałem i się udało… tak miało być. Kiedyś pewni adwentyści mnie zaczepili na ulicy i oni to określili, że wybrałem dobrą drogę, że na nich trafiłem, choć miałem 3 różne drogi idąc na przystanek. Tak samo jest w życiu, wybierasz drogę i czekasz na jakiś wynik, pracujesz nad czymś i jak się nie uda to rzucasz kostką i idziesz dalej.

  6. Kobiety są źle wychowane booo… bo go nie chcą i naturalnie tłumaczy to sobie tym, że kobiety lecą tylko na kasę. Biedaczek. Ale chociaż wpadł na dobry trop że to z nim może być coś nie tak, nie z nimi. Jego koleżanka ma rację jeśli chodzi o facetów.

  7. Niesamowicie wkurza mnie generalizowanie. Ale to niemożebnie.
    Wszystkie kobiety lecą na kasę. WSZYSTKIE. Wszystkie? No dzięki. Pojechałeś po całej linii. Albo jestem jedna jedyna na całym świecie (może już się ustawiać kolejka…), ale nie sądzę. Dla mnie pieniądze…to pieniądze. A pieniądze faceta to JEGO pieniądze. Nie moje. Facet zarabia 5 razy więcej? Ok, fajnie dla niego, kupi sobie samochód, mieszkanie etc. JEGO samochód, JEGO mieszkanie. Mnie gniecie to, że JA nie będę mieć w tym udziału, bo mnie na to nie stać i to będą JEGO rzeczy a nie MOJE, NASZE.
    Chyba jestem po prostu inaczej wychowana. Kobieta ma przede wszystkim być niezależna i mieć poczucie godności. Potem cała reszta. To, co tu czytam o kobietach – w głowie mi się nie mieści, bo bym się spaliła ze wstydu, gdyby facet na mnie „łożył”. I tak naprawdę nigdy nie miałabym poczucia, że mam coś swojego, że mam jakiś udział w tym wszystkim – żyłabym na cudzej łasce, garnuszku. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak kobiety umieją z tym żyć…

    • dokładnie, ja zasuwam od 16 roku życia (mam 24) i aż mnie telepie, jak czytam i widzę te panieniki żerujące na facetach, nie wspominając już o dawaniu dupy za nowe jeansy… Ja bym dostała na głowę, gdybym miała siedzieć w domu i pachnieć, tłumaczyć się z każdej wydanej JEGO złotówki… a i tak kolejki za mną nie ma :D

    • Mój błąd ale tutaj bardziej chodzi o to, że patrząc na długotrwały związek zazwyczaj jest tak że zwraca się uwagę na to jak się to rozwinie czy będziesz miała gdzie mieszkać z facetem jak wykarmisz dzieci etc.. Ten list miał być wstępem do rozmowy mojej z Piotrem ponieważ nie jestem w stanie w 3 zdaniach opisać mojej bolączki. Jestem zawieszony między kilkoma stronami i nie każdy mój wybór jest dobry po to ta dyskusja.

      • Pewnie, że łatwiej jest jak facet ma mieszkanie, niż jak go nie ma, albo trzeba się złożyć na wspólny kredyt. Ale powiem ci szczerze – jestem akurat w pierwszej sytuacji i właśnie mnie to gniecie. Że to JEGO mieszkanie. Dlatego jeśli miałabym zamieszkać razem, to obstawałabym przy kupieniu czegoś razem i dokładania się do spłaty, niż mieszkania w jego mieszkaniu. Może bardziej skomplikowane, ale…
        Jest różnica między zarabianiem 2 razy po 2 tys, a 2 i 10 tys. Ale dla mnie to różnica kosmetyczna. Dlaczego? Od tego człowiek ma głowę, żeby się przystosować do różnych warunków. Żeby określić priorytety. Mogę żyć w mieszkaniu 60 m zamiast w willi, a za to podróżować częściej. Albo mieszkać po prostu w mieszkaniu – fajnie. Lub w will, jak mnie będzie stać – też fajnie. Stoicyzm. Po prostu żyć, a nie dać się opętać przedmiotom i luksusowi. Oczywiście o tym się dyskutuje jak się przekroczy pewien próg, gdzie da się godnie żyć, ale to inna kwestia.

    • Tak Olga… mój błąd, przepraszam. Zawsze piszę, że każdy jest taki – owaki. A przecież nie można tak pisać…. każdy jest wyjątkowy, inny, później dochodzi się do etapu w którym się powtarza jakiś schemat i prowadzi do konkretnej drogi, której wynikiem jest coś negatywnego. Polski język ma to do siebie, że trudno jest czasem sprecyzować coś pisząc list, żeby każdy z 10000 zwiedzających tego bloga mogło zrozumieć to co mam do przekazania. To jak z kolorami… ja widzę czerwony i mówię CZERWONY, ty widzisz CZERWONY i myślisz jaki… karmazyn? Amarant? Burgund…. i tak dalej…

    • Zupelnie zgadzam sie z Toba. Jestem z mezem od 7 lat, mamy syna w wieku szkolnym, i wciaz mamy osobne konta bankowe. Nie wyobrazam sobie usiasc na laurach i wyciagac reke do meza, zeby mi dal na krem. Chyba bym umarla. Nie kazda kobieta wybiera sobie meza ze wzgledu na jego portfel. Ja wybralam swojego bo zakochalam sie w jego oczach od pierwszego wejrzenia:-)

    • Nie, nie wszystkie. Jak zbliżają się do 40-tki, to kasa przestaje być taka ważna. A po ślubie (jak znajdą frajera), okazuje się, że kasa wcale nie stała się mniej ważna, tylko była przykryta przez priorytet, którego waga z czasem podskoczyła a po ślubie – nagle spadła do zera.
      Powiedzmy sobie szczerze: miłością się nie najesz. Kasa musi być.
      Jak mam z głodu zdychać, to wolę sam, niż patrzyć, jak moje dzieci z głodu zdychają, albo choćby patrzą w przyszłość ze strachem i przerażeniem, co je czeka za kilkanaście – kilkadziesiąt lat. Bo lepiej nie będzie. pracy ani kasy nie będzie więcej. Farta mają ci, co w tym wyścigu szczurów są do przodu. A „ostatnich gryzą psy”.

  8. ło matko
    ja długo szukałam faceta. wszyscy których spotykałam byli albo niegotowi na związek albo przerażeni tym że mam własne zdanie na jakiś temat albo …
    spotkałam w końcu mojego obecnego mężczyznę. posiada brzuch, nie posiada włosów, ale wie czego w życiu chce i to robi, no i mi to wystarcza.
    a i btw też uważam że kobiety polskie są źle wychowane – największy problem to chyba ten, że kobieta polska nie myśli o sobie jako o zdolnej istocie do spełnienia własnych marzeń jeśli takowe w ogóle zaistniały

    polscy mężczyźni za to nie potrafią obchodzić się z kobietami które mają jakieś zawodowe ambicje i pogląd na świat wychodzący poza makijaż, ciuchy i nienawiść do pis-u

    dziękuję za uwagę.

    • urzekłaś mnie tą nienawiścią do pisu :) swego czasu było modne wśród emigracyjnej patologi, robienie z siebie emigranta politycznego – „ja przez tego kaczora wyjechałem, taka atmosfera była w Polsce”, wcale nie dlatego że mam tylko zawodówke ;)

    • Ja spotykałem kobiety z ambicjami i to było dobre dla mnie i dla niej bo trzeba się w związku napędzać. Moim zdaniem najlepszy związek to taki w którym jedno uczy się czegoś od drugiego i vice versa

    • Tak, to ja! :) A co za niski poziom? Wiem, że piszę trochę potocznie… nie każdy to rozumie. Czasem ludzie mi zarzucają, że czegoś nie rozumieją. Ci co mnie znają osobiście w pełni rozumieją o co mi chodzi. Przykro mi, że wiesz kto to Jordan Michael Houston, a nie wiesz kto to Ewenement :)

  9. Kolesiowi po prostu z kobietami nie wychodzi, albo się boi zagadać i usprawiedliwia się sam przed sobą, że laski lecą tylko na kasę. Otóż nie i pora się z tym pogodzić. Poza tym sam narzeka, ze dziewczyny powielają wzorce rodziców, a sam zaczyna już desperacko szukać żony. Gdyż ponieważ? Czyżby też powielenie jakiś wzorców?
    P.S. Mała podpowiedź dla autora listu. Jak dziewczyna mówi, że skończyła skomplikowany związek to po prostu chce Ci subtelnie powiedzieć spierdalaj.

      • Ale jakiego hejtu. Mógł napisać …w większości przypadków spuszczają mnie na drzewo czy coś. Jasno, a nie tak jak by w to wierzył ;-)

  10. skąd się biorą tacy frustraci? Trafia na same złe kobiety? Sam je sobie wybiera! Nikt go przecież nie zmusza do wyrywania danej kobiety. Wstyd by mi było obnosić się wszem i wobec że nie potrafię się poznać na ludziach :).

  11. Owszem, kobiety lubią jak facet dobrze zarabia i bardzo mi się to podoba. Nie dlatego że mam dużo kasy, napewno wiecej niż średnia krajowa, nie obnoszę się z tym ale też nie ciułam wszystkiego. Chodzi o wyrównanie szans. Ja przykładowo jestem przecietnie atrakcyjny, tak 3.5, no 4 jak sie wyśpie i ogole ;), w skali 1-6.
    Kasa pozwala wyrównać szanse wobec przystojnieszych ale mało zaradnych mężczyzn, wiec nie rozumiem czemu faceci aż tak na to narzekają.
    Podobnie jest z siłownią, „laski lecą na koksów”. No to kto wam broni poćwiczyć ? Nie mówie żeby od razu kłuć sie w dupe, ale coś ze sobą zrobić.

    • Zawsze się znajdzie kontrargument… nie masz kasy – zarób, nie masz figury – ćwicz, nie masz dziewczyny – szukaj… nie przejmuję się tylko to robię, zawsze byłem uczony życia na własny rachunek i nikomu nie zazdrościłem czegokolwiek.

  12. Typowy sfrustrowany Polak na emigracji w UK. Sloma z butow, smrod spod pach i przede wszystkim zasciankowa mentalnosc sprawia, ze dostaje odpowiedz ze „zajeta”, albo ze „skonczyla trudny zwiazek”. Ta sama pojdzie na kawe i do lozka (niekoniecznie w tej kolejnosci) z pierwszym gosciem, ktory wykaze sie posiadaniem odrobiny jaj. Bledem atrybucji jest szukanie odpowiedzialnych za swoje nieudane zycie poza swoja osoba. Aha, co do Japonek, sa takie „ahh”, bo maja ciasne szparki, mowia „you dirty white boy” i krzycza w lozku wnieboglosy.

    • Nie jestem polaczkiem z wioski w której mieszka 1000 osób. Żyję tutaj pół roku i widzę wieśniaków codziennie, ludzie mieszkają po 7 lat i nie potrafią powiedzieć 2 wyrazów w sklepie, ja pracuję z samymi anglikami i choć robię błędy to nie zachowuję się jak dobił. Z azjatkami chodzi tylko o egzotyczną urodę chuj mnie obchodzi czy ciasna haha

  13. facet zaczyna się od 180 cm. rzeczywiście strasznie gówniany tekst, bez ładu i składu, nie wiadomo o co gościowi kaman, pewnie w życiu jest taki sam, a kobiety nie lubią cip w apaszce

  14. Ja pierdolę, gimnazjum w pracy, gimnazjum w domu, gimnazjum w narodzie.
    Zgadzam się, można w życiu trafić na popierdoloną jednostkę. Można się nawet z nią związać w chwili słabości bądź ataku pomroczności jasnej.
    Raz.
    Dwa razy świadczą o wyjątkowym pechu, względnie nieuświadomionej skłonności do wdeptywania w gówno.
    Trzy skłoniłyby mnie do rozmyślań nad sobą.
    Po czterech pizgnęłabym to wszystko w cholerę i została barbarzyńską wojowniczką :D.

  15. Tylko tyle napisałeś? Nadal mam ten niedosyt, że nie wspomniałeś o stanie swojego jelita grubego, wątrobie, przełyku, uzębieniu, owłosieniu i wszelkich skóry przydatkach…
    Panie tego miejsca – co Ty nam sprzedajesz? Pradziwego faceta dzisiejszych czasów? Wychowanego? Krytyka klozetowego?

    Boże, kimkolwiek jesteś, broń nas…

    • W domu uczono mnie, że jak coś Cię boli to idź do lekarza, może czas najwyższy, żebyś go Odwiedził/Odwiedziła… rozumiem, że tekst jest skomplikowany dla większości tutaj zebranych, ale rzucasz się ze schodów bo ktoś inny też to zrobił? Jak komuś się podoba to zawsze jest łapka w górę, jak nagle ktoś zacznie hejtować to już jest całkiem inna historia… taka jak ta. Pozdrawiam.

      • Dobrze, w takim razie idąc za słowami – skoro szukasz kobiety, to dlaczego czas upływa ci na pisaniu? Opowiadaniu, bajdurzeniu, meandrowaniu wokół wszelkich dziedzin życia? Wyjdź do ludzi, hej.
        Poza tym – łapki w góre – oby dwie najlepiej, to napad, to wrzut, to spisek! Czujesz się osaczony? Bogowie, wiesz jakie spadanie ze schodów jest przyjemne?!

  16. Ja pierdolę, Czarny..
    Chyba napiszę do Ciebie parę listów, bo nie wiem, co Tobą kierowało, gdy publikowałeś list od tego człowieka.

    Staram się być cichym czytelnikiem Twojego bloga, ale ten list aż się prosi o głośny komentarz. W Twojej ankiecie zabrakło co najmniej kilku wariantów odpowiedzi, a mianowicie: „bycie skończoną pizdą” i „słownictwo i poziom intelektualny na poziomie dresiarza”, między tymi dwoma bym się wahał.

    Naprawdę nie wierzę, że ten list napisał 29-latek. Wstyd, żal, dno i w ogóle nie pasuje do klimatu – od żalenia się ciapowatych kurdupli są inne blogi/portale.

    A do Ciebie, szanowny Damianie, monitorujący każdy komentarz pod tym listem – wyhoduj jaja, powinno pomóc w kontaktach z kobietami.

    • Sam jestem ciekaw co kierowało Piotrem C. Hmm jaja są odchowane 2,zaś z 3 się ptaszek wykluł. Z jednej strony zastanawiam się co chcecie tu przeczytać ponieważ obserwując tego bloga oraz czytając książkę Piotra odnosiłem wrażenie, że jestem w temacie. Druga sprawa to kultura z jaką ludzie to przyjęli… Chociaż nie wiem czy to kulturą można nazwać.

  17. Ja rozumiem, Autorze tego bloga, że możesz być nieco wyczerpany po napisaniu książki i potrzebujesz czymś wypełnić blog, by podtrzymać jego istnienie, do czasu powrotu weny. Jednak na Jowisza, Cezarze, jeśli już musisz upadać tak nisko by organizować igrzyska, to wystawiaj na nich Gladiatorów, którzy są w stanie zaskarbić sobie łaskę tłumu, a nie takich, których tłum błyskawicznie rozszarpuje. Chyba, że folgujesz w ten sposób swoim sadystycznym skłonnościom lub skłonnościom masochistycznym „bohaterów” przedstawianych historii.

  18. Ewenement,

    Nie w tym rzecz że masz 1,73 tylko w tym że zachowujesz się jakbyś tyle miał, w dodatku młodo wyglądasz a dobrze Ci się rozmawia z kobietami bo rozmawiasz „small talkiem” który nie ma dla nich znaczenia.
    Mam dla Ciebie dwie wiadomości – złą i tą drugą. Zła jest taka że się nie zmienisz. Jeszcze gorsza jest taka że nie uwierzysz w tą pierwszą. Trzecia jest dobra, szkoda że nie dla Ciebie: Mode one.

  19. a ja sądże,że autor textu powyżej jest mimo tego ach i och samouwielbieni a jest jakims zagubionym barankiem .. Gdzies tam czuje że chciałby miecjakąsdobrakobieteale jakoś dziwnym trafem przyciąga jakiespanie zupełnie nie zadawalające go mentalnie. Mysli ów autor ,ze jak ma kasę,urode,intelekt ,nawet super bryke to wystarczy. owszem dla jakiejś napalonej małolaty to wszstko gra tylko pan już troche starszy i mozeby wreszcie oczekiwał lojalności a tu co babki się rozbiegają. Bo dziś kobitki się wycwaniły niestety trzeba wziąsc poprawkę na to ze jak chce się ślicznotek to cena idzei w góre Jakoś przęcietnej babki by ó wautor chyba nie zauważył.. ( jak podkreśla -jest wybredny) Wogole to każdy zanim zlepiłjakiśzwiazek zaliczył wpadki . Pan który się takżali w gruncie rzeczy jest i będzie poligamistai chyba jakiśtylko piorun znieba mozeby zmieniłc coś w jegożywocie Cośtkwi w nim samym i to jest ta bolączka,zenie mozespotkactej jednej amozeniepatrzy oczymaatylkopozera kobiety instynktem i przyciąga towarzystwo całkiem nijakie . Ogolnie to babki jakcwane iładne woląbycraczej wolne ewentualnie raz po razfacet im jako dodatek się przyda jużnie mówie opaniach szukających reproduktorów bo znam takie.niech szuka dalej powodzenia

    • Nie mam pojęcia gdzie popełniłem błąd. Nie uważam się za och ach bo jestem skromnym człowiekiem, który musiał zawsze zapracować na swoje dlatego szukam uczciwych kobiet, którym będę mógł dać o wiele więcej niż oczekują. To że napisałem frywolny list to już jest moje. Czasami coś trzeba przegryźć żeby później się podobało. Zawsze byłem lojalny swojej kobiecie i nie skakałem w bok bo nie brakowało mi niczego i bylem spełniony. Nie wymagam wiele, chciałem wyrazić swój pogląd na kilka sytuacji z mojego życia, a dostałem kilku razy w twarz bo miałem odwagę wyrazić pewien pogląd. No cóż…. Dobrze., nawiązała się tak gorąca dyskusja hehe. Jedyne co żałuję to, to że mogłem siedzieć cicho i wzbudziłbym jeszcze większą sensację w końcu mam w tym doświadczenie. Pozdrowienia.

  20. Skoro od roku jesteś sam i nadal Tobie to doskwiera to wg mnie powinieneś być dalej sam, tak długo jak przestanie Tobie to przeszkadzać i nauczysz się żyć sam ze sobą. Wtedy zyskasz na atrakcyjności i coś się znajdzie lepszego, to jest pewne. Zwłaszcza jak masz jakiś zawód, kasę, plany itp. Skup się na sobie a laski sobie okazjonalnie ruchaj. Te lepsze same przyjdą. Ja tak zawsze miałem.
    Pozdrawiam
    wieczny student

      • 177. Ciekawe jest tylko, że gadacie o rozmiarach nie w tych jednostkach jakby wzrost miał znaczenie :)))
        Zamieńcie cm na mm i gadka skończona!
        I to wieczne, polskie nadęcie, moralizowanie i patrzenie z wyższością – chłopak jest samotny w UK gdzie możliwośi poznania ludzi są ograniczone – zarówno ilościowo jak i jakościowo. Ale co ja tam wiem, przecież jestem tylko studentem a wy kierownikami, urzędasami i innymi inżynierami budowy. hahaha ;)

    • Wiesz kiedyś człowiek za dużo myślał teraz po prostu to robi bo wyrobił sobie instynkt, intuicję i wiem że to jest dobre dla mnie ;)

  21. 1. Jesteś niski
    2. Polak w UK – chyba wyjaśniać nie trzeba…
    3. masz negatywny stosunek do kobiet – jeżeli myślisz, że tego nie wyczuwamy to zejdź człowieku na ziemię
    4. interesują Cię jedynie szczupłe laski – biorąc pod uwagę punkty 1-3 powinieneś się cieszyć jak gruba się Tobą zainteresuje

    Faceci patrzą, kobiety słuchają. Jeżeli chcesz szupłej laski której nie trzeba utrzymywać, a więc pięknej, mądrej i inteligentnej, to fakt jest taki, że musisz być od niej wyższy przynajmniej z 5 cm i mieć w wyglądzie to coś, skończyć dobry kierunek studiów na przyzwoitej uczelni, znaleźć dobrą pracę i mieć coś ciekawego i zabawnego do powiedzenia. Kobiety nie wchodzą w związki z facetami którzy znajdują się od nich o klasę niżej, niezależnie czy na polu wizualnym / intelektualnym / materialnym. Żeby się Tobą zainteresowała musisz jej czymś zaimponować, a czym możesz zaimponować pięknej i niezależnej finansowo kobiecie? Bo na pewno na wielkość małego nie poleci…

  22. Po prostu musisz zaczac mierzyc sily na zamiary. Z twojego sposobu wypowiedzi, slownictwa i opisu zyciorysu mozna wywnioskowac ze jestes raczej prostym chlopakiem, a mierzysz w laski atrakcyjne i inteligentne. Obawiam sie ze moze to nie byc twoja liga. Nie piszesz tez nic o tym jak sie ubierasz, czym pachniesz itp. skoro laski cie tak od razu zbywaja, to moze odstraszasz wygladem. Ogolnie nie wyobrazam sobie zeby ktorykolwiek z moich znajomych plci meskiej w twoim wieku mogl napisac taki prostacki i dziecinny tekst jak twoj list. Mysle ze tu lezy problem.

  23. A co z facetami którzy:
    1. Mają problem z erekcją – bo kobieta jest, ich zdaniem, zbyt seksowna i psychicznie nie dają rady ;) mam sobie worek na twarz zakładać, czy jak ? Roztyć się, zaniedbać, bo koleś sobie nie radzi ?
    2. Nie potrafią się zdecydować czy chcą z Nią być czy nie, bo eks była zła i mają uraz. Kiedy dziewczyna zaczyna wszystko na nowo, te obszczymurki nagle wracają, bo może jednak.., i tak w kółko
    Gdy czytam teksty, że kobiety lecą tylko na kasę, wygląd itp. zastanawia się jak bardzo jestem nienormalna, bo: płacę zawsze za siebie, zdarzało się że i za tego od nielota, bo akurat zapomniał portfela ;) Jestem samowystarczalna i finansowo i motoryzacyjne. Kocham seks, w każdej pozycji, porze dnia, miesiąca, itd. I trafiam na idiotów z problemami emocjonalnymi. Kilka razy nawet sprawdzałam czy nie mam na czole napisane: tak, lubię emocjonalnych popaprańców !!! Gdzie podziali się normalni faceci ?? Czy receptą na sukces z facetami jest bycie paniusią, która trzeba się zaopiekować, znieść z honorem jej idiotyczne awantury ? O peeling ?? Nosz kur.. Potrzebuje tak niewiele, żeby nie chrapał i miał odpowiedni stosunek do mycia się :) I nie impotent ;)

  24. Taaaa… A jak gość jest wysoki, nadzianym, władczym, to „popapranie emocjonalnie” w NICZYM nie przeszkadza, by kobiecie było mokro.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s