Dlaczego kobietom po 30 tak trudno znaleźć faceta? Część 2

Kobieta, która ma 20 kilka lat,  zaczyna się umawiać z facetem bo się zakochuje. I podświadomie gdzieś tam wie, że jeśli nie z tym to z następnym. A jeśli nie z następnym to na pewno będzie jakiś kolejny.  W końcu ma morze czasu.

Kobieta, która ma 30 kilka lat, zaczyna się umawiać z facetem z kalkulacji. I nieustannie go ocenia. Czy jest dobrze wykształcony, czy ma czyste paznokcie, czy jest zaradny, czy będzie w stanie utrzymać rodzinę, jak się ubiera, czy nie ma nadwagi, jak wygląda jego mieszkanie, czy mogłabym mieć z nim dziecko?

Czytaj dalej

Dlaczego kobietom po 30 tak trudno znaleźć faceta?

Mam kolegę, który z zawodu jest prezesem. Kolega stosuje w pracy praktyki feudalne. I jak to się ładnie mówi idzie czasami w ludzkie słabości.

To znaczy od czasu do czasu wybiera sobie podwładną, którą posuwa przez miesiąc, dwa albo i trzy. Później z nią się rozstaje, na pocieszenie obdarowując awansem w pracy oraz podwyżką.

Strony rozstają się zadowolone. Ponieważ nie lubi niedomówień i zbędnych oczekiwań najchętniej wybiera mężatki.

One otrzymują ekscytację, której brakuje im w małżeństwie, on dostaje inne rzeczy, również związane z ekscytacją.  Tyle, że jej ekscytacja jest w głowie a jego w okolicach bioder.

Czytaj dalej

Wyznania suki: owszem zdradzam, ale nie mam wyrzutów

To chyba była majówka. Czułam, że wszystko się do mnie lepi. Nienawidzę tego. Jak sobie pomyślę o zbliżającym się sezonie letnim i podróżach w komunikacji miejskiej to mnie szlag trafia.

Mam skandynawski tyłek.
Tak, jest trochę za gruby.
Nie, nikt nie narzekał.
Tak, jeżdżę komunikacją miejską.
Nie, nie posiadam prawa jazdy.
Nie, nie posiadam karty wesołego warszawiaka, jestem chujem i nie płacę podatków w stolicy, stać mnie na droższą kartę miejską.

Czytaj dalej

Kopro

Pierdolona podstawówka, później liceum (wy teraz macie bardziej przejebane, bo jest jeszcze gimnazjum, nigdy nie chwytałem o co chodzi z tymi gimnazjami), punkty, więcej punktów, dodatkowa matematyka, bo trzeba, angielski, niemiecki, chiński i norweski, bo się przyda.

Teraz kursy doszkalające, kursy zdawania egzaminów, szydełkowania na bananie, jebane korepetycje, studia, praktyki, staże a wszystko po to aby pewnego dnia dostać własne biurko w szklanym budynku i monitor.

Czytaj dalej

Z opowieści Ciemnej Blondyny: Pan Milka

Ewa: – Faceci, którzy mnie znają wiedzą, że mam słabość do dwóch rzeczy. Po pierwsze czekolady truskawkowej Milka. Po drugie jednego z zapachów Adidasa. Ok, nie jest to może zbyt wyrafinowane, ale jak go poczuję to nogi mi się uginają i tyle. Nie możesz dyskutować ze swoimi opuszkami węchowymi prawda?

Nie mam na to wpływu. Też uważam, że byłoby fajnie gdybym reagowała na coś droższego. Chanel Egoiste na przykład. Ale. Chanel Egoiste kojarzy mi się niestety ze zmęczonymi biznesmenami po 50 tce.

Czytaj dalej