Z opowieści ciemnej blondyny: Pan 5-10-15

Ewa: – Spotykaliśmy się jakiś czas. Przystojny, fajny. wesoły.  Wiesz, idziemy po mieście, widzę klasowe plotkary (ostatnia klasa LO), mówię mu o tym, a on wtedy łapie mnie za rękę, tuli i daje buziaka w czoło. Mega pozytywnie.

Czy był przystojny? Tak 9 na 10. No i był antyterrorystą (ale to już inna historia).

Trafił się dzień, że po miłym wieczorze poszliśmy do niego. Stwierdziłam, że co ma być to będzie, więc po jakimś filmie na którym robiło się gorąco skierowaliśmy się do łóżka.

Tak, byłam napaloną małolatą.

Nie , to nie był mój pierwszy raz, jaja sobie robisz?

Wszystko było dla mnie mega elektryzujące, po prostu jego dotyk sprawiał, że cała drżałam, więc po wszystkich oralnych czynnościach, które nie trwały długo przeszliśmy do sedna sprawy.

Tak, zrobiłam mu laskę. Znasz ten dowcip: mężczyzna po 30 – jest jak stary samochód. Bez ssania nie pojedzie.

Czytaj dalej

Opowieść walentynkowa

Uchodziłem za dobrego studenta. Całkiem niesłusznie. Owszem na zajęciach kłóciłem się całkiem przekonująco, miałem też ładną skórzaną teczkę, ale tak naprawdę na studiach byłem dobry w trzech rzeczach: brydżu,. wyszukiwaniu blondynek z ponadnormatywnym biustem oraz grze strategicznej Starfrcraft w którą grałem na przemian z moja ówczesna religią czyli Heroes of Might and Magic III.

Czytaj dalej

iPhone

Pierwszy zalałem kawą tydzień po tym jak go dostałem. Nic spektakularnego.

Położyłem telefon na stole obok kawę, trzy minuty później ruszyłem ręką i zawadziłem ręką o kubek. Telefon padł. I chuj, nie ma co drążyć.

Czytaj dalej

Integracja

Krzysztof postawił przed sobą trzy pięćdziesiątki zmrożonej Wyborowej. Ułożył je w rządku, poprawił aby odległości były równe, po czym zadowolony z siebie wypił pierwszą. Bez popitki.

Czytaj dalej