Ewa: – Spotykaliśmy się jakiś czas. Przystojny, fajny. wesoły. Wiesz, idziemy po mieście, widzę klasowe plotkary (ostatnia klasa LO), mówię mu o tym, a on wtedy łapie mnie za rękę, tuli i daje buziaka w czoło. Mega pozytywnie.
Czy był przystojny? Tak 9 na 10. No i był antyterrorystą (ale to już inna historia).
Trafił się dzień, że po miłym wieczorze poszliśmy do niego. Stwierdziłam, że co ma być to będzie, więc po jakimś filmie na którym robiło się gorąco skierowaliśmy się do łóżka.
Tak, byłam napaloną małolatą.
Nie , to nie był mój pierwszy raz, jaja sobie robisz?
Wszystko było dla mnie mega elektryzujące, po prostu jego dotyk sprawiał, że cała drżałam, więc po wszystkich oralnych czynnościach, które nie trwały długo przeszliśmy do sedna sprawy.
Tak, zrobiłam mu laskę. Znasz ten dowcip: mężczyzna po 30 – jest jak stary samochód. Bez ssania nie pojedzie.