Kibel

2 rano. Klub.

– O ja jebię – jęknął nagle rozdzierająco Marian nad pisuarem.

– Trypr? – zapytałem ze współczuciem w głosie. – Boli przy laniu? Widzisz nie trzeba było się puszczać. Racje ma Olga, kiedy mówi że jedyni wierni mężczyźni to ci, których imiona zaczynają się na Y. Ale jestem dobrym kolegą, nie porzucę cię w cierpieniu, dam ci numer do takiej jednej pani doktor. Zrobi ci zastrzyk w tyłek i z powrotem będzie wszystko w porządku.

Marian spojrzał na mnie załzawionymi, przekrwionymi oczami, które wyglądały jak dwie świecące lampy karetki pogotowia.  – Wyrwałem sobie właśnie kępę włosów idioto! – miauknął. – Suwakiem kurwa!!! Czarny jakby mnie ktoś imadłem za jaja ścisnął. W życiu nie czułem takiego bólu!!!  JA PIERDOLE CZARNY, ZRÓB COŚ!!!

– Mam cię po ramieniu poklepać? To ty chodzisz bez gaci?

Czytaj dalej

Być kobietą jeden dzień

– Bo czego chcą kobiety od faceta? – zapytał JO. Retorycznie moim zdaniem,

Siedzieliśmy w kawiarni. Jo zamówił sernik i latte na pełonotłustym mleku.  Marlenka latte z mlekiem sojowym, które smakowało jakby ktoś namoczył fasolę, później ją pogryzł a później a to co mu zostało przesączył przez ścierę od podłogi. Brudną ścierę. Moim zdaniem sens picia tego był równie wielki jak masowanie pleców aluminiowym garnkiem, ale nie będę się kłócił.

Czytaj dalej

Dlaczego kobietom po 30 tak trudno znaleźć faceta? Część 2

Kobieta, która ma 20 kilka lat,  zaczyna się umawiać z facetem bo się zakochuje. I podświadomie gdzieś tam wie, że jeśli nie z tym to z następnym. A jeśli nie z następnym to na pewno będzie jakiś kolejny.  W końcu ma morze czasu.

Kobieta, która ma 30 kilka lat, zaczyna się umawiać z facetem z kalkulacji. I nieustannie go ocenia. Czy jest dobrze wykształcony, czy ma czyste paznokcie, czy jest zaradny, czy będzie w stanie utrzymać rodzinę, jak się ubiera, czy nie ma nadwagi, jak wygląda jego mieszkanie, czy mogłabym mieć z nim dziecko?

Czytaj dalej

Dlaczego kobietom po 30 tak trudno znaleźć faceta?

Mam kolegę, który z zawodu jest prezesem. Kolega stosuje w pracy praktyki feudalne. I jak to się ładnie mówi idzie czasami w ludzkie słabości.

To znaczy od czasu do czasu wybiera sobie podwładną, którą posuwa przez miesiąc, dwa albo i trzy. Później z nią się rozstaje, na pocieszenie obdarowując awansem w pracy oraz podwyżką.

Strony rozstają się zadowolone. Ponieważ nie lubi niedomówień i zbędnych oczekiwań najchętniej wybiera mężatki.

One otrzymują ekscytację, której brakuje im w małżeństwie, on dostaje inne rzeczy, również związane z ekscytacją.  Tyle, że jej ekscytacja jest w głowie a jego w okolicach bioder.

Czytaj dalej

Wyznania suki: owszem zdradzam, ale nie mam wyrzutów

To chyba była majówka. Czułam, że wszystko się do mnie lepi. Nienawidzę tego. Jak sobie pomyślę o zbliżającym się sezonie letnim i podróżach w komunikacji miejskiej to mnie szlag trafia.

Mam skandynawski tyłek.
Tak, jest trochę za gruby.
Nie, nikt nie narzekał.
Tak, jeżdżę komunikacją miejską.
Nie, nie posiadam prawa jazdy.
Nie, nie posiadam karty wesołego warszawiaka, jestem chujem i nie płacę podatków w stolicy, stać mnie na droższą kartę miejską.

Czytaj dalej