Dlaczego nigdy nie będę bogaty (I dlaczego mi na tym nie zależy)

Ile chcesz wygrać w Lotto?

5 milionów? Nie, nie ograniczajmy się – 10? A może 15?  Nie uśmiechaj się głupio. Każdy ma podobne marzenia.

Powiem Ci co chcesz kupić za te 5/10/15 baniek. Chcesz mieszkanie albo dom. Z basenem? Chcesz kupić samochód albo dwa. I chcesz podróżować.

Zdziwiona?

Zdziwiony? 

Czytaj dalej

Czy będę potrafiła być z gościem, który nie robi mi minety?

Tak czytam i czytam i naczytać się nie mogę. Jak to jest możliwe, że nikt bez seksu żyć nie może, a wszyscy tacy kurwa niedoruchani?

To ja może od początku. Urodziłam się i mieszkam w Warszawie. Mając lat 15 straciłam wianek i po 10 latach patrzę choćby na ten blog i zapytuję- jak to? To nie ma już kobiet, dla mężczyzn, które polecą na seks, a nie na kasę? Dokładniej rzecz ujmując- czytam właśnie list pewnego zdesperowanego jegomościa, który twierdzi, że nic już- tylko blachary, dziwki i kurwy zostały na tym świecie. Każda by tylko do portfela zaglądała, zajmowała się swoimi sprawami i te rzeczy.

Czytaj dalej

Dziunia

Pani doktor znała swoje miejsce w systemie stratyfikacji szpitala. Na początku był JEGO WYSO-CHUJO-KOŚĆ NFZ, później dyrektor a później ordynator oddziału.

Ordynator był jak Zeus, mógł wszystko. Towarzyszyła mu liczna grupa lizodupów, oraz córcie” „synki” i inne pociotki kogoś z wyższej półki.

Później był personel merytoryczny czyli najbardziej pyskaty i ogarnięty lekarz na oddziale, później najładniejsza lekarka, później oddziałowa, reszta lekarzy, starsze mądre pyskate piguły a później był mop od czyszczenia podłóg, który stacjonował w składziku na parterze. Pani doktor, jako małolata była zaraz za tym mopem i równie przydatna.

Teraz również wykonywała zadania godne mopa. Czytaj dalej

3 proste kłamstwa, które rozpieprzają ci życie

W 1994 roku, czyli 20 lat temu Henry Rollins nagrał piosenkę „Liar” (Kłamca).

Opowiada ona o facecie, który umawia się z kobietą. Ona w jego towarzystwie czuje się pieprzoną księżniczką. On mówi jej wszystko co chciałaby usłyszeć. Że jest piękna. Że mu zależy. Że ją kocha. Że jest najważniejsza na świecie. Że nigdy nie spotkał nikogo podobnego. Że chce ją przycisnąć do ściany, zrywając majtki, a później zerżnąć na łóżku pełnym płatków róż (moja swobodna interpretacja).

Tyle, że on jest kłamcą. Bo, na końcu czeka ją tylko ból. I kopnięcie w dupę.

Znacie to prawda?

Czytaj dalej

Kot z serem na głowie

Olga miała w życiu pecha do dwóch rzeczy: serów i aptekarek. Z aptekarkami to wzięło się akurat dość prosto. Jej przyjaciółka Marta wzięła sobie do domu kota ze schroniska.

Mogła wziąć małego kota, ślicznego niczym reklama banku, ale nie wzięła. Nie wzięła bo powiedziała że małego i puchatego weźmie każdy, a starego i wrednego to już nikt. Kot był faktycznie stary, wielki – całe 9 kilo – i na dodatek miał dziwne zacieki w uchu.

Weterynarz, który jak Olga zauważyła później musiał być bardzo dowcipnym człowiekiem, bo powiedział że codziennie trzeba mu (czyli kotu) to ucho przetrzeć watką nasączoną odpowiednim roztworem. Ponieważ Marta wiedziała już nieco o kotach (z całą pewnością jedno, ze żaden nie lubi jak mu się cokolwiek wkłada do ucha) poprosiła Olgę o pomoc. Czytaj dalej