Facebook wykasował tego posta. Może Ty mi powiesz dlaczego

To list. W sumie smutny.

Jakiś czas temu pisał do mnie na FB pewien chłopak, wiek ok 30. Na zdjęciach tulił się czule ze swoją dziewczyną. Po chwili rozmowy zaczął prosić o zdjęcie cipki, a sam wysłał zdjęcie penisa. W związku z solidarnością jajników stwierdziłam, że biedna dziewczyna powinna o tym wiedzieć, więc owe zdjęcie wysłałam i napisałam jak sytuacja wygląda. Pomimo tego, że zdjęcie penisa było autentycznym zdjęciem jego siurka to ona stwierdziła, że go kocha i chce z nim być.

 Nie wnikam co ją kręciło w jego osobie, gdyż nawet penis był niewielkich rozmiarów, a z rozmowy nie wynikało, żeby świecił intelektem. Nasza znajomość skończyła się tym, że powiedział, że nie powinnam pisać do jego „ukochanej” + wyzwiska. Na złość postanowił zmienić mój nick na czacie messagera, jednakże w wyniku pomyłki zmienił sobie na „głupia kurwa” po czym mnie zablokował. 

Jedyna pamiątka jaka została mi ze znajomości z tym człowiekiem to screen, który wysłałam swojej przyjaciółce (w załączeniu).”

– Fanka (listy do Czarnego)

Prawdziwy gentleman…
Czytaj dalej

Jak znaleźć męża i to najlepiej bogatego

“Wyobraź sobie. Wchodzisz do pustego mieszkania, robisz sobie kawę, siadasz w ciszy przy kuchennym stole. Niczego nie musisz robić. Musisz tylko zdecydować czy to samotność, czy wolność.” 

Ten mem jest genialny, bo dotyka czegoś prawdziwego. Znam wiele kobiet, które odpowiedzą – i to bez wahania – że to wolność. 

Wieczory z książką, muzyką i znajomymi. Podróże. Fitness. Depilacja laserowa (w sumie nie wiadomo dla kogo, ale trzeba). Bo przecież lepiej być samą, niż z byle kim. Bo przecież mądre serwisy na Insta z cytatami mówią: “tak bardzo cierpicie, a jesteście takie wspaniałe”, “CHŁOP MA BYĆ TAKI A TAKI, BO JEŚLI NIE, TO NIE WART TWOJEJ UWAGI” i „NIE TRAĆ CZASU NA NIC NIE WARTE ZNAJOMOŚCI, BO KIEDYŚ W TWOIM ŻYCIU POJAWI SIĘ KTOŚ WARTOŚCIOWY”. 

Tak tak, wiecznie czekać na połówki jabłka, połówki pomarańczy, tyle że pojawiają się same buraki. Jak to powiedziała jedna kobieca gwiazda stand upu: „Mam 36 lat. Staropanieństwo mi puka do oka. I to nie jest fajne pukanie.”

Puste mieszkanie to wolność, ale kobiecy łeb przed okresem i tak będzie wrzeszczeć „jesteś samotna, brzydka, gruba, przegrałaś życie”. To nic, że mieszkanie kupione, że dupa chuda, że praca zajebista, że uśmiech piękny, że komunikatywna, że dosłownie wszystko załatwi od ręki, to wszystko nic. Kupa. – pisze do mnie czytelniczka Nikola. 

I ma to każda kobieta. KAŻDA. Żeby było zabawniej, te w związkach często też, ale się do tego głośno nie przyznają. Czasem człowiek się czuje jak polędwica, a czasem jak kiełbasa zwyczajna i to pośledniego gatunku (niewyspana, zmęczona, wiecznie spóźniona. Wciśnięta głęboko pomiędzy jakieś dawno sprokrastynowane sprawy, mentalnie niewydepilowana, kiełbasa zwyczajna).

Czytaj dalej

Czy to normalne że większość facetów interesuje to, w jakiej pozycji lubię być bzykana, zanim się w ogóle zobaczymy?

Mężczyźni i kobiety nie potrafią już ze sobą rozmawiać. Internet tę umiejętność dobił, wysrał i zakopał. Mewy tylko krążą nad wysypiskiem. I drą ryja nad tym truchłem. 

Czytaj dalej

Co zostawiliście swojej/swojemu eks? Po sobie?

„Gdy moja eks opowiadała o swoim byłym, powiedziałem, że był idiotą, że zostawił taką dziewczynę. Teraz wiem, że obraziłem porządnego człowieka”. 

Lubię tego mema. Dotyka czegoś prawdziwego. 

Bo rzadko wspominamy byłych partnerów z sympatią. W końcu nie wyszło. Z czego tu się szczerzyć jak pojebany? Nie wyszło, to nie wyszło. A to błąd i zaraz wyjaśnię dlaczego. 

Czytaj dalej

Jak odróżnić dupę od miłości? 

Kiedy dekadę temu na poważnie zaczynałem zabawę z blogiem, amerykańscy komandosi zabili Bin Ladena, Breivik zastrzelił 69 osób na norweskiej wyspie Utoya, mimo niewiarygodnej fortuny z powodu kłopotów z trzustką umarł Steve Jobs (pieniądze nie ocaliły mu życia), i zaczęto emitować „Suits”. Dziś większość osób nawet o tym nie pamięta. Nigdy nie przypuszczałem, że to potrwa tak długo.

Przez te 10 lat przeczytałem o sobie właściwie wszystko. Że świat, który opisuję to margines, bo ludzie są dobrzy, związki się układają, a tylko w pato-Warszawie jest zdrada, jest samotność, są uśmiechy skrywające wewnętrzną pustkę. I jeśli ktoś tak uważa, to niech tak zostanie. Bo jej/mu będzie lepiej w życiu. 

Dzisiaj jednak napiszę wam w co wierzę i czego się przez ten czas nauczyłem (tak, tak czuję, że będzie gorąco). 

Czytaj dalej