Czy kobieta jest w stanie zmienić mężczyznę?

Warszawska mądrość głosi: nie każdy facet z widłami to Posejdon. Warszawska mądrość głosi również: nie każda relacja z facetem to etat. Zazwyczaj jest to umowa o dzieło i to jeszcze dzieło słabe.

Cześć,

Możesz mi powiedzieć co oznaczają te dwie sytuacje ?

  1. Widziałam się tydzień temu z tym chłopakiem. Był u mnie. Zrobiłam mu na wstępie loda. Chwile pogadaliśmy, ale tak według mnie na siłę. Potem kąpiel i seks. Ja chciałam więcej, on już nie. Gadaliśmy w łóżku i oglądaliśmy film. On jest egoistą w łóżku. Myślałam, że pójdzie wcześniej lecz został dłużej.
  2. Po paru dniach byłam z koleżanka na mieście. Jak wracałam z imprezy napisał do mnie czy wpadnę na after do niego. Byłam. Przedstawił mnie swoim znajomym. Nie traktował mnie jakoś wyjątkowo.

Jak mogę zmienić naszą znajomość bardziej w kierunku związku, a nie tylko seksu. Da się to jakoś zmienić ?

– Grażyna

Czytaj dalej

Dlaczego ludzie w związku jadą po sobie jak wściekłe psy? Cztery jazdy jakie sobie robimy

Wierzymy w romantyczną miłość. Uważamy ją za najlepszy model związku. Stawiamy ją na piedestale i dajemy lajki. To część naszej kultury. Miłość, to mają być długie wilgotne pocałunki, spacery po parku w blasku księżyca, kiedy on patrzy ci w oczy, a kulawa gołębica grucha gdzieś w pobliżu. Miłość, to trzymanie się za ręce, picie z dziubków i turlanie nosem w jej kierunku ostatniego klopsa z porcji spaghetti, jak na filmie Walta Disneya.

Później on niesie ją na rękach, ona wzdycha, jest wielki seksualny zderzacz hadronów i ona wzdycha jeszcze raz, ale głośniej rozkładając nogi na sierści jednorożca. 

I przyznacie, że jakoś do tego pięknego obrazka nie pasuje scena, kiedy ona o trzeciej rano bierze talerz z wzorkiem w lawendę i z całej siły jak nie pierdolnie nim o ścianę!!! Tak, że on (talerz) rozwala się na drobne, kłujące fragmenty szkła. A ona krzyczy: jesteś kawałem chuja (to o tobie).

Wiem, wiem, ty nigdy nie zrobiłabyś niczego podobnego. Ale znam kobiety, które w swoich facetów wkurwione rzucały kebabem (trafiły, są takie które zawsze trafiają). 

Czytaj dalej

Jak trzymać kobietę na głodzie

Wybaczcie, ta notka będzie zupełnie inna niż zazwyczaj, bo się wkurwiłem.

Uwielbiam kobiety.

Uważam, że wyszły Stwórcy dużo lepiej, niż faceci.  

Gdyby na świecie rządziły laski, jedynymi wojnami, które toczylibyśmy, byłyby te w kolejkach do przymierzalni. Przepraszam, poprawka. Gdyby światem rządziły kobiety to w ogóle nie byłoby wojen. Wszystkie państwa byłyby na siebie poobrażane.

Jesteście bardziej empatyczne. Lepiej ogarniacie rzeczywistość. Jesteście lepiej wykształcone. 

Macie zabójczą intuicję (której nie słuchacie, ale to inna sprawa).

Ale jesteście również czasami tak potwornie głupie. Jesteście tak potwornie jebnięte, że ręce mi po prostu opadają.

Czytaj dalej

Gdzie, do chuja, jest ten flirt? / Co się stało z uwodzeniem?

Moja kumpela dostała od swojego faceta zdjęcie jego penisa. Ma już ich cały folder. Na niektórych mu stoi, na niektórych leży. Jeszcze nie poszli razem do łóżka.

Był taki rysunek Henri Gerbaulta, gdzie mężczyzna stoi za kobietą, w geście galanterii zakłada jej płaszcz i pyta: „Czy obraziłaby się Pani gdybym miał czelność pocałować to piękne ramię?”. „Dowie się pan bardzo szybko po tym, jak Pan to zrobi” – odpowiada ona.

A tu co?

A tu chuj.

 Na dodatek, ponoć, krótki.

Czytaj dalej

Co to dzisiaj znaczy być mężczyzną, czyli dlaczego jesteśmy tacy popierdoleni

Jeśli chodzi o moment, w którym poczułem się mężczyzną to było to lat temu mniej więcej piętnaście i miało miejsce w wynajmowanym mieszkaniu na warszawskim Ursynowie.

Akcja, muszę przyznać, zaczynała się obiecująco. Koledzy już poszli, zostawiając brudne naczynia, ale nie miałem zamiaru się tym przejmować, bo zostawili również jedno białe wino i połowę czerwonego. Koleżanki też wyszły, zostawiając w mieszkaniu jedynie śliczną, jak obrazek, Martę, młodszą ode mnie o trzy lata, z którą akurat oglądałem film „Krzyk 3”. Film był kiepski, ale ja zdjąłem już z Marty stanik i byłem na najlepszej drodze do tego, aby właśnie zdjąć bluzkę, przeciwko czemu ona już tylko dla pozoru protestowała.

Bo przecież skoro już dotykałem jej piersi to idiotyzmem byłoby ich nie pokazać. 

Czytaj dalej