10 a właściwie 8 książek, które mnie zmieniło

To znaczy nie do końca jestem przekonany aby kogokolwiek interesowała lista książek, która mnie ukształtowała, ale byłem do tego wywoływany tyle razy, że czuję się jak Jenna Jameson po “Cum one, cum all”. I nie żebym oglądał. Tytuł mi się spodobał po prostu.

Czytaj dalej

Co straciliście nie czytając mojej książki?

Przytrzymałem dłoń trochę dłużej na półnagich plecach. Posmerałem ją z dwadzieścia dwa razy po szyi, dotknąłem znowu jej pleców, przeciągnąłem rękami po balonach. Zważyłem je w dłoniach. Siedząc za nią, oparłem ją o siebie. Przygasiłem światło. Zdjąłem jej bluzkę a później stanik. Delikatnie opadały. Przy tej wielkości to normalne, ale za kilka lat dziewoja będzie je musiała chirurgicznie podciągnąć. Faceci nie mają takich problemów. Z drugiej strony, lepsze opadające w garści niż silikon na ekranie.

No cóż, czas na laskę. Technik doprowadzenia kobiety do pozycji nurka głębinowego jest sporo. Dajmy na to Kogut, preferuje sport siłowy, czyli gwałtowne opuszczenie niewiasty ręką prosto w swoje części intymne. Ewentualnie wrzask: ssij suko! Zadziwiająco często skuteczny.

Ja wolę mniej brutalną metodę na kosmonautę, co nie znaczy, że metoda Koguta jest mało skuteczna.

Czytaj dalej

Friends

– Nie mogłabym się umawiać z facetem 10 lat młodszym – stwierdziła Olga.

– Wyobraź sobie że masz 90 lat.

– A on 80. Niby wtedy różnica wieku przestaje być tak istotna?

– Nie o to chodzi. Mając 90 dych zastanawiałabyś się jak to jest chodzić z 25 latkiem.

Czytaj dalej

Malowanie

– Czarny, ja wiem że masz teraz urlop ale co byś powiedział gdybyś przyszedł na dwa dni do pracy a później sobie to odebrał?

– Powiedziałbym spierdalaj Gustaw.

– A co robisz? – zainteresował się.

– Maluję.

– Jak Cézanne czy jak Kandinsky?

– Jak ekipa remontowa Jarek i Franek spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Czytaj dalej

Piękna czy bogata?

– I jak było u rodziców?

– A weź spierdalaj – Marian wyglądał jakby weekend spędził pod celą w Sztumie, unikając schylania się po mydło.  – Siedliśmy. Ciasto. Kawa, herbata. Jak w pracy? Co u was? Myślę zniosę to jakoś nie? Zawszę znoszę. Ojciec nalewa sobie koniaku, spogląda na Weronikę i patrząc jej prosto w oczy mówi: kobita to musi być bogata.  Ładna nie musi być, to już się znajdzie na mieście…

Czytaj dalej