Przez dwa miesiące tej zimy mieszkałem w Hiszpanii.
Jak ktoś się mnie pyta, jak było i po co mi to było (a ludzie z uprzejmości pytają teraz często), to odpowiadam tak.
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w czasach, kiedy nie było internetu ani serwisu Tylko Wiatraki czy zarabiania kasy na tzw. rozwoju osobistym, na terenie dzisiejszej Hiszpanii żył Abd al-Rahman III.
Abd al-Rahman III był z wszech miar wybitny. Napier…. się jak mało kto, podbił wszystko w okolicy, co do podbicia było.
Co nie przeszkadzało mu być tolerancyjnym humanistą, który budował pałace i kolekcjonował książki. W Kordobie ufundował uniwersytet, który szybko stał się jednym z najpotężniejszych na świecie. Gospodarka hulała.
Żeby mu się nie nudziło, miał dwa haremy.
Innymi słowy: wrażliwy drań, taki, którego kochają kobiety.
Koło 70-ki — co w tamtym czasie oznaczało niezwykle zaawansowany wiek — postanowił policzyć dokładną liczbę dni, w których czuł się szczęśliwy.
„Przez 50 lat swoich rządów odnosiłem zwycięstwa bądź cieszyłem się pokojem.
Byłem kochany przez moich poddanych, wśród wrogów budziłem strach, sprzymierzeńcy mnie szanowali. Miałem każde bogactwa, każde zaszczyty i każdą przyjemność.
Próbowałem wszystkiego.”
I?
„Skrupulatnie policzyłem dni czystego i szczerego szczęścia, które przypadły mojemu losowi.
Było ich czternaście”.
I jest w tym wyznaniu coś niezaprzeczalnie ludzkiego. To ja, dzięki pobytowi w Hiszpanii, dołożyłem do swojej kolekcji kilka nowych. Kiedy w Polsce pizgało, ja chodziłem w słońcu po plaży. Kiedy w Polsce było ciemno, brałem browar (bez alko) i patrzyłem w fale. Woda mnie uspokaja.
Lubię ten stan, gdy idziesz przed siebie i nie liczy się, co masz. Ile masz. Grunt, że na rybę wystarczy.
Chodzi o to, aby dojść. Coś zjeść. I położyć się spać. Zaczynasz mieć coraz bardziej wyjebane na niektóre rzeczy, dostrzegasz, że nie mają one znaczenia.
Ludzkie zainteresowanie, i to w wykonaniu kobiet, poczułem kiedyś najbardziej w Hiszpanii.
Jechałem autobusem, wracając z plaży, i w pewnym momencie pewna bardzo sympatyczna, ciemnowłosa młoda pani zaczęła pokazywać na mnie ręką i szturchać swoją równie ładną koleżankę obok. Urosłem ze cztery centymetry. Zacząłem się uśmiechać, one również. Napiąłem mięśnie, przybierając minę: no, chodźcie tu do mnie, dziewczęta, pokażę wam prawdziwego wojownika północy!!!
Kiedy wysiadłem dumnie z autobusu, zorientowałem się, że mam rozpięty rozporek, a pod spodem nie miałem kompletnie nic…
Otóż podróże to sposób na złapanie dystansu do siebie.
Będąc za granicą, zażenowany jesteś nieustająco i nieustająco wychodzisz na idiotę. Lecz po pewnym czasie ze zdumieniem odnotowujesz, że tak naprawdę wszyscy mają to w dupie, a 15 minut później nikt o tym nie pamięta. Wychodzi się z pewnej sytuacji i staje obok. Z pewnego układu, presji ze strony kumpli, kobiety, faceta, rodziny. Patrzysz z dystansem. Bo nikt cię nie zna i wszyscy mają cię w dupie.
Nagle problemy są mniejsze.
Możesz się zastanowić, czego naprawdę chcesz.
Możesz się zastanowić, za czym tęsknisz.
Moją nową książkę możecie zamówić tu:
https://www.empik.com/miasteczko-swist-paulina-piotr-c,p1633074147,ksiazka-p
I co tu kryć, jest cholernie dobra.


w punkt
PolubieniePolubienie
Głębia I błyskotliwość jak u żula pod sklepem. Ciężko mi uwierzyć w to, że kiedyś uważałem cię za wartościowego twórcę.
PolubieniePolubienie
Autor niestety „skończył się na Kill ‚Em All”. Obecnie robi stand-up na FB. Rzecz w tym, że polski stand-up jest tylko odrobinę mniej żenujący, niż polskie kabarety.
PolubieniePolubienie
uśmiałam się jak norka zawsze te opowiastki mnie jakoś tak pobudzają pozytywnie 😎
PolubieniePolubienie
Mnie to od zawsze zastanawia ten ciag na podroze i jakies poszukiwania, tylko nie wiadomo czego? A potem rozmowy i wymiany co i kto ma zaliczone? Ale w sumie moze byc to potrzeba wyrwania sie z 42 m2 w kredycie.
BTW: Kiedy kontynuacja Miasteczka? Jakas pre-recenzje moge zrobic.
PolubieniePolubienie
Mieszkanie zimą w Hiszpanii to najlepsze co mogłem w życiu zrobić. Zrobiłem dwa razy rok po roku blisko dekadę temu. Może uda się powtórzyć tej zimy.
PolubieniePolubienie