Jak ktoś ma Insta albo TikToka, to nie sposób tego nie zauważyć.
Przez socjale leci cały nowy trend związany z serialem Love Story, będącym swobodną opowieścią o trójkącie: Jacqueline Kennedy Onassis (matka), John F. Kennedy Jr. (syn) i Carolyn Bessette (jego żona).
Serial jest wersją mocno ugrzecznioną, wręcz rzyga landrynkami.
Jeśli ktoś pyta mnie o zdanie, to jest to taki Sex and the City z najtańszymi chwytami i najlepszą muzyką z tamtych lat.
Za to ogląda się to wyśmienicie.
Tak naprawdę to Jacqueline Kennedy Onassis była patronką dzisiejszych gold diggerek.
Wzór tutaj miała od swojej matki, która wymieniła swojego męża maklera Johna (lubił imprezy, lubił kobiety, na dodatek kasa mu się przy tym trybie życia kończyła) na dużo, dużo bogatszego Hugha.
Jacqueline była błyskotliwa, piękna, doskonale wykształcona (studiowała m.in. literaturę francuską i sztukę na Sorbonie, znała oczywiście francuski, ale też hiszpański i łacinę).
Była szykowana do jednego celu: dobrego zamążpójścia.
Wygrała konkurs na esej o modzie zorganizowany przez Vogue, ale zamiast zostać tam na stażu, została poważną dziennikarką.
Johna F. Kennedy’ego spotkała na przyjęciu organizowanym przez kumpla; zrobił na niej wrażenie, bo co tu kryć, był przystojny, dowcipny i dużo bardziej bogaty.
Jej matka była zachwycona, toteż celnym kopnięciem z półobrotu dawała jej znać, że to ten, jedyny i wymarzony.
Jacqueline była raczej chłodna, raczej wszystko kalkulowała, nie zakochała się naiwnie, ale również trzeba przyznać, że uległa czarowi JFK, w czym też pomogła spora różnica wieku. Kiedy wychodziła za mąż za niego, miała 24 lata, on 36.
Szybko okazały się dwie rzeczy:
Że Jacqueline doskonale zwiększa szanse na prezydenturę, bo kobiety ją uwielbiają; poza tym świetnie się sprawdza na przyjęciach.
I że John jest klonem jej ojca – to, co go kręci najbardziej, to d… innych kobiet.
Przy czym zaliczał je tonami, prezydentura mu wcale w tym nie przeszkadzała. Marilyn Monroe to był tylko jeden z jego skalpów, pukał aktorki, pukał stażystki, jedna z jego kochanek równocześnie sypiała z szefem mafii, pukał też artystki; generalnie był jak hipermarket, codziennie duży ruch.
Kobiety potajemnie przyprowadzano mu do prywatnych apartamentów prezydenckich.
Po tym jak JFK zamordowano, Jacqueline za męża wzięła sobie greckiego miliardera, wówczas jednego z najbogatszych ludzi świata – Aristotelesa Onassisa.
Poznała go przez swoją siostrę Lee Radziwill. Wyszła za niego ponoć dla bezpieczeństwa (chwilę wcześniej zamordowano brata jej męża Roberta, który rozpoczął starania o prezydenturę).
Onassis od Kennedy’ego różnił się tylko tyle, że panie również hurtowo zaliczał, ale robił to na swoim jachcie.
Szybko stwierdził, że Jacqueline jest jak na jego gust zimnym karpiem i wredną piczą; poza tym, nawet jak na jego miliarderski gust, wydawała za dużo.
Najbardziej z niej podobało mu się zresztą jej nazwisko. Zrobił sobie z niej trofeum.
Kobietą, do której czuł dużo większą słabość, była śpiewaczka operowa Maria Callas, z którą zresztą dalej się spotykał.
Onassis pozwolił, aby Jacqueline sfotografowano nago na jego wyspie, a następnie, aby te zdjęcia opublikowano.
Świat kucnął wówczas z wrażenia.
Byli niby małżeństwem, a jednak żyli osobno. A później Onassis zmarł i większość swojego majątku zapisał córce.
Po kłótni (zwanej negocjacjami) Jacqueline wyrwała nieco więcej niż zapisano jej w testamencie.
Jej syn John F. Kennedy Jr. stał się sławny w momencie, kiedy jako trzylatek zasalutował przy trumnie ojca (jedno z najbardziej pamiętnych zdjęć wszechczasów).
Nigdy nie spełnił dokładnych w nim nadziei. Dziedzictwo go przygniotło. Owszem, był okrzyknięty przez magazyn People najseksowniejszym mężczyzną na świecie.
Owszem, spotykał się z Sarą Jessicą Parker oraz przez pięć lat pozostawał w nieformalnym związku z aktorką Daryl Hannah (którą w serialu przedstawiono jako mało atrakcyjną kretynkę, przez co potwornie się wściekła).
W przeciwieństwie do matki i ojca, nie był szczególnie bystry, nie był szczególnie ambitny. Był po prostu uroczy.
Być może, gdyby pochodził z normalnej rodziny, pozwolono by mu robić to, co lubił najbardziej, czyli grać.
Jacqueline chciała sterować jego związkami z kobietami, wiedząc po sobie, że jest to jedna z najważniejszych decyzji, jaką może podjąć mężczyzna, który ma zrobić karierę (Daryl nie znosiła).
Ostatecznie Junior za żonę wybrał Carolyn Bessette. W serialu gra ją Sarah Pidgeon.
Nie wiem, czy Carolyn żyła jak bohaterki wspomnianego Sex and the City, korzystając ze swojej urody jak broni i traktując facetów jak chodzące wibratory.
Ale takie też były po części lata 90., więc nie wykluczam.
Na pewno była piękna, na pewno w szkole była typem dziewczyny, która była na każdej imprezie, na której wypada być, i na pewno wszyscy chcieli się z nią kumplować.
Nauka szła jej… no tak sobie. Ale zrobiła dyplom z edukacji przedszkolnej. Trochę popracowała jako modelka (choć bez większych sukcesów).
Na pewno miała dobry gust co do ziomeczków. Ot, w czasie studiów spotykała się z Johnem Cullenem, gwiazdą szkolnej drużyny hokejowej, który później grał zawodowo w NHL.
I tak, naprawdę pracowała dla amerykańskiej marki modowej Calvin Klein, zaczynając od sprzedawczyni, przez bycie stylistką klientów VIP, a dochodząc do pozycji dyrektora ds. produkcji pokazów.
Związek z Juniorem ją przerósł, bo nie każdy jest w stanie znieść to, że w trakcie jedzenia obiadu masz w talerzu dwadzieścia foto paparatów.
Ponoć na początku ich relacji Junior dostał list, po którym rozstali się na rok. Jeden z jego kumpli napisał, że Bessette była „wykorzystującą innych, imprezowiczką” oraz że była „skupiona na sławie i majątku”. A poza tym jej body count był, co tu kryć, dość spory.
Junior odstrzelił ze swojego kręgu kumpla.
Małżeństwo szło im umiarkowanie. Byli już na etapie terapii małżeńskiej.
Ponoć on zdradzał ją. A ona jego.
Zginęli w trakcie katastrofy lotniczej.
Junior, Carolyn oraz jej siostra lecieli na ślub kuzyna Kennedy’ego. Roztrzaskali się o ocean. Junior nie miał doświadczenia w pilotowaniu samolotu nocą.
Dołączyli tym samym do długiej listy osób objętych klątwą Kennedych.
A serial polecam.
Jest jak czipsy.
Moją nową książkę możecie zamówić tu:
https://www.empik.com/miasteczko-swist-paulina-piotr-c,p1633074147,ksiazka-p
I co tu kryć, jest cholernie dobra.

