Zadaję to pytanie każdej kobiecie. I większość oblewa ten test

Madonna Louise Ciccone była solidnym produktem katolickiej edukacji. Chodziła do szkół podstawowych imienia św. Franciszka i Andrzeja. Uczyła się dobrze, choć na jej oceny z zachowania wpływało to, że lubiła pokazywać chłopcom bieliznę. 

Kiedy miała 18 lat olała studia (taniec) i przeprowadziła się do Nowego Jorku. 

 – Pierwszy raz w życiu leciałam samolotem, pierwszy raz brałam taksówkę. Przybyłam do tego miasta mając 35 dolarów w kieszeni. To była najodważniejsza rzecz, jaką zrobiłam kiedykolwiek w życiu – opowiadała. 

Tam z Madonny Louise Ciccone została już tylko Madonna. 

Kim jest Madonna? Powiedzmy, że matką Lady Gagi. 

Nie była zbyt piękna. Nie miała wielkiego głosu. Nieźle się ruszała. I tyle. W NY pracowała jako kelnerka w Dunkin’ Donuts, pozowała naga do zdjęć za pieniądze i chodziła na zajęcia, gdzie dalej uczono ją tańczyć i śpiewać. 

No i cóż, nie oszukujmy, używała mężczyzn po to, aby zostać znana. Jak napisałem w swojej pierwszej książce “Pokolenie Ikea”: „Kiedy zrobiła karierę, musiała stwierdzić z ulgą na wydechu: „To teraz będę robiła laskę tylko wtedy, kiedy będę miała ochotę”.

To o niej pomyślałem jako pierwszej czytając ten list. 

Dlaczego? Bo w 1984 roku Madonna w swoim drugim albumie zamieściła singiel „Like a Virgin”. I Jeśli istnieje jakakolwiek antyteza dziewictwa to jest nią właśnie Madonna. 

Czytaj dalej

Dlaczego influencerzy cię wkurwiają?

Mam 373 tys. obserwujących na Facebooku i 18.5 tys. na Instagramie. W swojej internetowej patokarierze dostałem już propozycje reklamowania wszystkiego. Prezerwatyw, serwisów randkowych, alkoholi, wizyt w spa, treningów personalnych, a ostatnio nawet ofertę promocji soków, pod warunkiem, że nie reklamowałem wcześniej Tymbarku. Nie reklamowałem.

Z grona tego typu propozycji najwięcej radości miałem z oferty:

Oferujemy usługę profesjonalnego, laserowego wybielania zębów o wartości 1100zł w zamian za publikację relacji/ informacji na temat wizyty w mediach społecznościowych, takich jak Instagram i Facebook w postaci posta w aktualnościach i/lub Stories.” 

I nawet wyobrażam sobie taką scenę, jak, dajmy na to, wyjmuję penisa z kobiety, w drugiej ręce trzymam komórkę i robię instastories, z powagą komunikując, że maestrię w tym zakresie osiągnąłem dzięki prezerwatywom marki xxxx. A później popijam wszystko sokiem. 

Kuszące, przyznaję. Ale nie skorzystałem z żadnej takiej oferty.

Jestem frajerem, wiem. 

Będę żałował, wiem. 

  Czytaj dalej

Poszedłem na odwyk/ Czy wytrzymasz pół dnia bez telefonu?

To było kilka dni temu. Miałem dwie wolne godziny. Siadłem więc przed klawiaturą, aby napisać choć jedną scenę nowej powieści. Tak, aby moje wyrzuty sumienia były nieco mniejsze. To do boju, biało – czerwoni! Napisałem pierwsze zdanie. Cudownie! Widzisz, ten stary wyliniały lew potrafi jeszcze zaryczeć! Odświeżyłem stronę z newsami. O, Hubert Hurkacz wygrał mecz! Wszedłem na YT, zobaczyłem skrót. Dziesięć minut później obejrzałem dwa klipy, które podpowiedział mi algorytm na podstawie moich zainteresowań. Pani na ekranie wyginała się zachęcająco, śpiewając po rosyjsku. Obejrzałem trochę z początku, trochę ze środka i trochę z końca. (Ten klip.) 

Hmm, drugie zdanie powieści. Wejdźmy teraz na insta, zobaczmy tam, co się dzieje ciekawego. Koty są takie cudowne. Koty nie mogą się mylić. Emily Ratajkowski wrzuciła nowe zdjęcie. Hmm, ten jej mąż wygląda jak seryjny morderca, nieprawdaż? O, Olga Seryabkina (158 cm wzrostu, 91 cm w biuście, biustonosz 40 C) ma nową relację. Zawsze miałem skłonność do niskich, cycatych kobiet. (Czterdzieści centymetrów obwodu klatki piersiowej na wysokości żeber). Sprawdzimy maila, może ktoś coś napisał? Odpisałem.

Teraz wiadomości na Facebooku. I jeszcze służbowa poczta. Ok. Jest spokój, nikt nic nie chce. To odświeżamy stronę i zobaczymy, co ciekawego jest na Pudelku. Julia Wieniawa skarży się, że nie może w spokoju wyjść na miasto, aby się napić prosecco „bo takie jedno wyjście oznacza potem dla mnie ogromną ilość kłopotów”. 

Komentarz numer jeden: „Jakie to straszne.” 

Komentarz numer dwa: „Cieszkie rzycie”.

W sumie rozumiem dziewczynę, bo właśnie dlatego postanowiłem zostać anonimowy. Ja mogę więc napić się kiedy chcę, ale ona ma 1.3 mln obserwujących na Instagramie. 

Hmmm chyba przyszedł czas, aby napisać zdanie numer trzy? Ale nie! Czas już mi się skończył! 

KURWA JEGO MAĆ!!!!!

(To koniecznie musi być napisane wielkimi literami.) 

Czytaj dalej

Mężczyźni zawsze woleli młodsze

Dlaczego gdy na Tinderze dziewczyny w opisie mają „Jeśli nie masz 180 cm to nawet nie próbuj pisać” i wszystko jest ok, a facet który wstawi tam „Jeśli nie masz miseczki D, to nawet nie próbuj pisać” od razu staje się palantem?

Jak powiem, że wolę młodsze, usłyszę, że jestem seksistą. Jak kobieta powie, że woli starszych, to te same osoby przytakną, że przecież mamy równouprawnienie.

Nie wierzycie? To zaczynamy.

Czytaj dalej