Piszę ten tekst, bo się wkurwiłem i zawachlowałem uszami.
Czytam wywiad z pisarką Agnieszką Szpilą. Zaczyna się nieźle: „uważam, że biały heteronormatywny ochrzczony Polak szkodzi planecie”. Innymi słowy, to o mnie. Co prawda jestem agnostykiem, ale nie bawmy się w drobiazgi. W to, że nie miałem tutaj większego wyboru też nie. Jak dla mnie mógłbym się urodzić na Jamajce.
Szpila dwa:
„W dzisiejszych czasach, w tym konkretnym kraju, bycie mężczyzną to jednak obciachowe zajęcie.”
Oraz moje ulubione:
Szpila trzy: „Do seksu też was coraz mniej potrzebujemy, to i na orgię podczas sabatu się nie załapiecie.”
Co zamiast seksu z kobietami/mężczyznami? Pieprzenie z kaktusami. Przepraszam, tego w wywiadzie nie było, ale o to chodzi. Bo Szpila cztery: „Na świecie ekoseksualność nie jest niczym nowym, to tylko u nas taki wielki skandal i oburzenie. Annie Sprinkle i jej towarzyszka oraz wiele innych osób na świecie uprawiają seks z roślinami i nazywają się osobami ekoseksualnymi.”
Tak, pani Annie Sprinkle istnieje, ma doktorat, poślubiła ziemię i ziemia jest jej kochanką/iem.
A ekoseksualność to nowy gender.
Szpila razi jednak naiwnością, powiedziałbym grubiej, ale się ugryzę w swoją heteronormatywną dupę.
Mam wrażenie, że kobiety same sobie robią krzywdę.
Czytam u siebie na Fejsiku komentarz czytelniczki: „Chciałabym dożyć czasów, gdzie nikt nie będzie komentował ani oceniał wyglądu drugiego człowieka”.
Kobiety chciałyby być nieoceniane. Wygląd ma być bez znaczenia.
Chuda?
Bez znaczenia.
Gruba?
Bez znaczenia.
Makijaż?
Bez znaczenia. Chcesz to się malujesz. Nie chcesz, to nie. Twój wybór.
Tak w ogóle: mężczyźni nie będą mi mówić jak mam wyglądać. Po prostu idziesz ulicą i nikt nie zwraca na ciebie uwagi.
To marzenie, które nie ma szans na realizację. Dlaczego?
Najbardziej brutalnie kobiety są oceniane przez inne kobiety
Tak, kobiety nieustannie są oceniane. Jak wyglądają. Jak się ubierają.
Czy większy dekolt wypada, czy nie wypada.
Czy są stare, czy młode, czy brzydkie, czy ładne, czy ruchałbym, czy jednak niekoniecznie.
Jeśli nie chce mieć dziecka, to pewnie cyniczna karierowiczka. A kota już kupiłaś?
Jeśli dziecko ma, to kura domowa.
Jeśli dużo zarabia i dobrze radzi sobie w życiu, to pewnie daje dupy.
Jeśli mało zarabia, to jest nieudolna i głupia itp. Itd.
Lawina stereotypów. Tak, ten proces ocen idzie dużo dalej niż w przypadku nas mężczyzn. Ale najbardziej brutalnie kobiety są oceniane przez… inne kobiety. “Jak ona się ubrała, jakie buty założyła, no widzi pani, jak dziwka po prostu”.
Strzelanie jadem. Rzyganie słowem. Tyrania wyglądu.
Zarabianie na dupie.
W tym samym czasie wiele kobiet postrzega mężczyzn tylko w jednym kontekście: tego, co oni ewentualnie mogą im dać.
A w tym kobiecym matriksie – wygląd jest wszystkim. Wygląd to broń, dzięki której świat padnie do ich stóp. Zarabianie na dupie i napalonych facetach, którzy są sprowadzani do funkcji bankomatów i śliniących się obserwatorów.
Jak to śpiewa Zusje (to ta, która ubijała masło u Donatana w ‘My Słowianie’):
„Ciało mam takie, że musisz zapłacić, jak chcesz je oglądać
Dajesz na tacę, bo chcesz mnie usłyszeć, wiadomość głosowa
Nowe mieszkanie, nowy zegarek
Fura jest nowa
Płacisz pęgę w dolarach, sesja rozbierana
Mocne zdjęcie, petarda, lepsza niż twa stara
W OnlyFansie wjeżdżam nowym Benzem
Subskrypcja za felgę
Dycha za torebkę, jaija”
Najlepsze połączenie dla ambitnej kobiety robiącej w internecie? OnlyFans plus „muzyka” z auto-tune (jak śpiewać bez talentu), plus “walki” MMA.
Patrzę na typ urody, który teraz dominuje i te panie wyglądają jakby je ktoś w fabryce produkował. Normalnie schodzą z taśmy jedna po drugiej. Ponton w ustach, nici w twarzy, silikon w cyckach, zakupy w głowie. Związki dla zasięgów, relacje dla popularności, seks dla kasy.
Oglądam na YT początkującą gwiazdeczkę rapu. Bogini Gypsy Queen nagrała kawałek PLASTIK.
Bogini to nieźle znana aktorka filmów kategorii xxx (specjalność anal). Czytam: „Pracuje z domu, w dowolnych godzinach, bez szefa nad głową i goniących terminów, a przy tym zarabia naprawdę duże pieniądze. Bogini Gypsy Queen to najpopularniejsza polska sex-streamerka, czyli osoba, która spełnia erotyczne życzenia swoich widzów online”. Jakie? Na przykład raz przez godzinę oblewała się mlekiem. Naga. Pęga się zgadza. Jak dobrze pójdzie to zarabia kilkanaście tysięcy za dzień pracy.
Maksymalizacja zarobku dzięki wykorzystywaniu swojego ciała, to teraz główny nurt kultury internetu. Gdzie są baseniary, które robią streamy na Twitchu, ubrane w opięte do granic możliwości bikini. Ponieważ samo bikini już przestaje działać, zaczęła się moda na jedzenie lodów (to taka subtelna he, he – aluzyjka).

Albo cięcie na konsoli z szeroko rozłożonymi nogami. Albo gotowanie z dekoltem do pępka. Maksymalna seksualizacja. Po lajki, zasięgi i hajs.
Na bąkach w słoiku zarobiła prawie bańkę
Prekursorką nowego stylu zarabiania na frajerach jest Stephanie Matto. Bardzo atrakcyjna blondynka, z pochodzenia Czeszka, gwiazda amerykańskiego show 90 Day Fiancé (90 dni na poślubienie Amerykanina), która sprzedawała facetom swoje bąki w słoiku.
Bąki? W sensie pierdy, wiatry, etc. Im bardziej hmmm… intensywne, tym lepiej.
Steph zaczęła w listopadzie 2021, bo jeden z fanów ją poprosił. I tak oto za słoik z powietrzną zawartością zaczęła brać 1000 baksów. W promocji chodziły po 500 dolców, czyli jakieś 2 koła z groszem w złotówkach.
Że to sensu nie ma i na coś takiego na pewno nie ma popytu?
Też tak pomyślałem. Ale oczywiście byłem w błędzie. Tych słoików Steph sprzedała za 200 tys. dolarów. Czyli ponad 800 tysięcy PLN-ów w dwa miesiące. Sukces zaczął ją nawet przerastać – w szczytowym momencie produkowała po 50 słoików tygodniowo. Żeby podkręcić obroty jadła głównie fasolę i jajka, potem dołożyła do tego szejki proteinowe, by rezultat był silniejszy.
Swoją karierę przerwała na początku ubiegłego roku. Wylądowała w szpitalu z powodu wyjątkowo bolesnych gazów, powstałych w wyniku diety.
Jak pech, to pech. Choć ostatnio ponoć wróciła do branży.

Ale dość ironii.
Tinder to koniec monogamii.
Cała nasza zachodnia kultura znajduje się w momencie przełamania, które skończy się totalnym załamaniem. Przyczyn jest wiele.
Internet, który ma być social, w rzeczywistości pogłębia alienację.
Aplikacje randkowe, takie jak Tinder, powoli zabijają monogamię. Wąska grupa mężczyzn dostaje teraz dostęp do większości kobiet. Bo im większe sukcesy odnosisz w życiu jako mężczyzna, tym więcej kobiet cię pragnie. Możesz ich więc mieć kilka na raz. W drugą stronę to tak jednak nie działa. Statystycznie istotna grupa mężczyzn boi się kobiet, które sobie dobrze radzą w życiu. Bo takie panie mają wymagania, których spełnienie jest trudne, nudne i żmudne.
Znajdujemy się więc w sytuacji, gdy spora część kobiet będzie żyła sama, albo u boku nieciekawych/przeciętnych partnerów, których wewnętrznie będą traktowały jako tych poniżej ich możliwości.
Ups, a nie, sorry, to już się dzieje.
Na dodatek w przestrzeni publicznej (i na lewicy i na prawicy) obowiązuje nowe zaklęcie, którego wyznawczynią jest pani Szpila: jeśli nie myślisz tak, jak my, to jesteś przeciwko nam. Jeśli się zgadzasz z naszymi poglądami, to jesteś zajebisty. Jeśli nie, to jesteś zjebem, dziadersem i dzbanem.
Jedni i drudzy uparli się, kurwa, aby mówić innym jak żyć i co wypada, albo nie wypada. Nagle mają jakiś plan na życie, który usiłują narzucić innym. Nie ulega wątpliwości, że przez tego typu odjazdy mentalne czekają nas rządy ultra konserwatywnej prawicy. Którą popierają zarówno młodzi mężczyźni, jak i – to jest szczególne mocne – młode kobiety. One z jednej strony chcą być niezależne, a z drugiej to facet ma je utrzymywać.
Ale to się Szpili w głowie już nie mieści.
Wreszcie nikt nie ma teraz bardziej przejebane, niż młodzi, słabo wykształceni mężczyźni z małych miast i miasteczek. Nie chciani przez nikogo.
Poza politykami.
Wykluczenie rodzi bunt. Rodzi chęć zemsty. Produkujemy armię, która będzie nienawidzić kobiet.
No, chyba, że Szpila ich wykastruje. Jaija!
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych notkach?
Chcesz więcej takich opowieści?
To zamów sobie moją nową książkę ROMAN(S)
https://www.empik.com/roman-s-piotr-c,p1326826985,ksiazka-p
https://www.legimi.pl/ebook-roman-s-c-piotr,b921640.html
https://www.storytel.com/pl/pl/authors/307345-Piotr-C
Audiobooka czyta Filip Kosior.


Niedawno mną także potrząsnęło (pewna „zaangażowana, feministyczna recenzja filmu sprzed 40 lat (sic!)) Zidiocenie tych „wyzwolonych” (najbardziej to od myślenia) zatacza coraz szersze kręgi, choć już tylko tych kilka przykładów, które wymieniłeś powinno uzmysłowić, że rodzimym „równouprawnionym” jeszcze daleko do poziomu mistrzowskiego. Póki co, jeszcze snobują się na intelektualistki, chociaż na ogół logiki w tych wynurzeniach jest akurat tyle, co w słoikach sprzedawanych idiotom przez Matto (inna sprawa, że nie wiadomo, kto tu jest głupszy, doopa realizująca biznesplan, czy ci, którzy ją sponsorują).
PolubieniePolubienie
Zapomniał jeszcze o tych, co szukają animatora. Kobieta ma się nie nudzić. Facet ma pisać poematy, a w zamian dostaje „tak”, „nie”, „nie wiem”, „lubię muzykę, filmy i spacery”. W dzisiejszych czasach związki nie opierają się na przyjaźni. Choć pewnie nigdy nie opierały. Związki, to interes. Trwa tak długo jak oboje dostają, czego wymagają.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Zajebisty tekst!😈
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Jeśli chodzi o tinder – bywałam. Teraz koleżanki w pracy pokazują mi tych samych facetów… jakiś czas doszlam do wniosku,że to rodzaj outletu … Nigdy więcej nie założę profilu w tej aplikacji. Wstyd mi, że tam byłam.
PolubieniePolubienie
A tam wstyd. Próbowanie nowych rzeczy rozwija. Masz teraz wiedzę 🙂
PolubieniePolubienie
Naprawdę?? A ja na Tinderze widzę ciągle te same panie, nieustająco. A takie niby piękne, cudowne, itp… Ciekawe dlaczego 😉
PolubieniePolubienie
Temat na burzliwą dyskusję. Komentarz, to stanowczo za mało, by wyrazić własną opinię. Rozmyślając, zrozumiałam, że – cokolwiek bym napisała – obiektywna nie będę. Każda ocena jest subiektywna, bo inaczej być nie może. Zastanawiam się, czemu – wyzwolone podobno – kobiety pozwalają się znowu zniewolić? Poddają się schematyzacji. Chyba, po części, je rozumiem, bo to trochę jak z ideologią i wiarą: zdejmuje odpowiedzialność z człowieka i uwalnia od obowiązku samodzielnego myślenia. Zarabianie ciałem? Cóż… popyt determinuje podaż.
PolubieniePolubienie
To sie nazywa consent. Nie wiem jak to przetlumaczyc na polski nie tracac znaczenia. W sumie moze byc “zgoda”.
Kobiety, ktore obrazaja inne kobiety bo wygladaja tak, a nie inaczej sa tragiczne i wredne, ale nie zrobia tym krzywdy. Nawet kiedy taka pani idzie ulica i rzuca jakis malo przyjemny komentarz to nie zrujnuje to nikomu zycia, gora spieprzy dzien. Natomiast idacy ulica i rzucajacy dziwnymi tekstami mezczyzna zawsze wywoluje strach i kobieta bedzie sie jednak bala czy to nie eskaluje to w nic innego co moze jej zrujnowac zycie oraz/lub zdrowie. Sama pare razy uciekalam przed roznej masci “adoratorami” plci meskiej, a przed kobieta nigdy. Taka jest roznica. Dlatego kobiety marza o tym, zeby mogly sobie pojsc ubrane jak im sie tylko podoba bez jakiegos ciecia sliniacego sie na jej biust bo ona miala ochote zalozyc sukienke ze sporym dekoltem. A jesli chca, zeby ktos im powiedzial, ze maja zajebiste cycki to na pewno takiemu komus dadza o tym do zrozumienia.
Natomiast co do reszty to mamy prawo rynku – jest popyt i podaz. Jezeli wiekszosci mezczyzn podobaja sie babki z wielkimi ustami, malutkim zadartym noskiem i rozowymi powiekami to poszukujace partnera kobiety beda tak wlasnie wygladac, zeby zwiekszyc swoje szanse. Podejrzewam, ze pan na 100 hektarach gospodarstwa szuka innego idealu, ale niewiele osob chce pracowac na roli. Jak taka pani zainwestowala w siebie iles tam tysiecy PLN to nie po to, zeby krowy doic.
Nie zgadzam sie wiec, ze to kobiety sobie same zawinily. Raczej rynek, presja spoleczna (trzeba byc chuda i mloda do konca zycia)i zapewne social media, w ktorych te wszystkie pomalowane tak samo kopie wydaja sie wiesc super zycie pelne wakacji, szampana i torebek od LV. I tu dziala zasada – jak wszyscy to wszyscy i babcia tez.
Sie rozpisalam tutaj
PolubieniePolubienie
Prawo podaży i popytu chyba tu nie działa. Każdy szuka miłości, ale nikt jej tak naprawdę nie oferuje. Najczęściej mężczyźni muszą za jej namiastkę płacić. Co do kobiet. No błagam, większe szoł niż zapotrzebowanie. Kobiety są już takie sztuczne. Myślą, że wzbudzają zainteresowanie, bo są piękne, a każdy tylko patrzy, co to za nowe dziwadło. Faceci z resztą nie lepsi. Wygolone cipy, co się na ojca nie nadają. Duża ilość zaliczonych panienek, to nie oznaka męskości. Mężczyzna co zwierzę upoluje, a nie oprawi, to nie mężczyzna…. co z kobietą się prześpi, a dziecka nie zrobi i go nie wychowa, też nie. Zero honoru, pokory i szacunku do drugiego człowieka. „Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy”.
PolubieniePolubienie
Kobiety dadzą sobie radę o ile wymyślą jak zabezpieczyć się przed przemocą. Martwiłabym się raczej o płeć przeciwną, która poza przemocą nie potrafi znaleźć sensownego sposobu dorwania się do kasy i seksu. A ekoseksualnosć to jest dokładnie ten samo źródło, co bąki w słoiku. Czemu nie, skoro to pozwala zaistnieć, a zaistnienie daje zwykle źródełko zarobku.
PolubieniePolubienie
Czy zastanawialiście się nad tym ile taki słoik pierdów może być wart ,kiedy odbyt tej aktorki porno wyda już swe ostatnie tchnienie? Być może wydane 500 bagsów zwróci się z nawiązką 🤔
PolubieniePolubienie
Chciałem powiedzieć, że piosenka pani Zusje od ubijania piany się nie rymuje.
Natomiast, co do słoików, to było już coś podobnego – jakieś 60 lat temu, nazywało się „odchody artysty” (no, pierwsze słowo podobne, tylko mniej cenzuralne) i kosztowało znacząco więcej. No, ale było tego mniej, no i zawartość mniej ulotna. To tylko potwierdza, że całe to młode pokolenie jest wtórne i nic samo wymyślić nie potrafi.
Chociaż podobno po latach puszki z tą zawartością zaczęły wybuchać wskutek również gazów wydzielanych przez zachodzące wewnątrz procesy gnilne.
PolubieniePolubienie
Niestety coraz większa część kobiet choruje na Impotencję Umysłową, czego przykłady podaje autor powyżej. Jak mówił klasyk (Nie odpowiadamy tylko za trzęsienia ziemi, gradobicie i koklusz) dla niewtajemniczonych Seksmisja
Jednocześnie zarzucają nam że myśliwy tylko jednym narządem.
Z tego co wiem to tak nas stworzyła Matka Natura – czyli Ona.
Natomiast One same wybrały taki kierunek.
Czyżby Matka Natura zdradziła swoje Wybranki ?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Witam. od jakiegoś czasu odwiedzam ten blog. Myślę że powinni wprowadzić do szkół przedmiot ,,Jak nie zostać umysłowa Ikeą ,, takie spolszczenie
I codziennie czytać im to co pisze autor. Może rozwiałoby im czarne chmury umysłów.
A co do kobiet to jak mówił klasyk mężczyźni są już winni wszystkiemu poza
(Gradobiciem i Kokluszem) dla niewtajemniczonych Seksmisja.
Niestety coraz większa część kobiet choruje na Impotencję Umysłowa i jeżeli nawet myśli to zdecydowanie nie tym narządem , który do tego służy jednocześnie zarzucają nam ten sposób myślenia Mężczyzną. Idąc ich tokiem myślenia my do myślenia używamy jednego narządu, ale takich stworzyła nas Natura a one same postanowiły Zgłupieć. Czyżby Ewolucja zaczęła się cofać ?
PolubieniePolubione przez 1 osoba