Jesteś facetem. Masz owłosione jaja, rozpiera cię testosteron. Potrafisz im tak dogodzić, że wyją z zachwytu. Prawda?

To teraz wyobraź sobie jesteś ładną 20-kilkuletnią kobietą. A może 30-kilkuletnią? Masz długie nogi, niezły tyłek, ciemne albo rude włosy i spory cycek. A często chodzisz bez stanika.

I nosisz kucyki. I masz pomalowane usta kolor starego, czerwonego wina. Na dodatek skłonność do kiecek kończących się w połowie uda.

I uśmiech jak pół słoika nutelli.

Ok. Rozmarzyłem się. 

Ale zastanów się. Czy po trzech tygodniach znajomości, dwóch kolacjach, dłuższym pocałunku (z języczkiem), zmacaniu cię przez bluzkę, przyjęłabyś od niego bransoletkę za 500 zł?

Tak?

To błąd. Nic nie wiesz o kobietach. A za chwilę wyjaśnię ci, dlaczego. 

Rysio

Faceci w Polsce zasadniczo są skąpymi kutasami. Poznajcie Rysia.

Rysio ma 33 lata (Chrystus w tym wieku dokonał już kilku rzeczy, Rysiu pracuje w dużej kancelarii). Ma (to jego życiowe osiągnięcia):

40 par butów.

10 płaszczy. Wczesnojesienny, Poźnojesienny, na wczesna zimę, na duże mrozy, elegancki do pracy, do samochodu i do czegoś jeszcze kurwa tam . Do tego kurtka puchowa, kurtka dżinsowa, na wczesna wiosnę i dwie skóry,

Aha – 60 koszul z Vistuli, Wólczanki i Lamberta.

Pensja – pięciocyfrowa.

Ale ciężko mu kupić kobiecie kwiaty w Lidlu za 10 zł. Dlaczego? To wyrzucanie pieniędzy. Jak miał kupić żel dla laski aby szybciej doszła (60 PLN) miał prawie łzy w oczach przy regulowaniu rachunku.

Kwadrans później bez mrugnięcia okiem kupił sobie grę na konsolę za ponad dwie stówy. Dlaczego tak? Bo dlaczego ma wydawać na kobietę, aby było jej miło? Nie wystarczy, ze sam ocieka zajebistością?

Benzyna

Kobieta będąc na pierwszym albo drugim roku dowolnych studiów zna już wszystkie okoliczne parki, jeziora, stawy i inne takie przybytki. Bo są za darmo.

Zna je tak dobrze, że mogłaby być tam przewodnikiem.

Później przerabia po kolei:

1. Ojej nie wziąłem portfela możesz za nas zapłacić?

2. Po co do kina wydamy tyle kasy a możemy obejrzeć na kompie.

3. Może pani nalać fajnego drinka jakiś kolorowy ale do 20 zł bo to dla tamtej pani.

4. Tam na drugim końcu miasta jest piwo po 4 zika to chodźmy.

5. Będę musiał zostać u Ciebie chyba ze dasz mi na taksówkę.

6. JAK MAM PO CIEBIE PRZYJECHAĆ TO MUSISZ MI DAĆ NA BENZYNE.

Kumpela jednemu z takich panów dała na taksówkę. Żegnając go następnie staropolskim spierdalaj i z poleceniem aby taksówkarz wywiózł go w cholerę. Później stwierdziła: „studenci to podludzie. Przykro mi, że niektórzy widzieli mnie nago”.

Wiem, wiem studenci są biedni. Ale to nie chodzi o to. W tym kraju nie ma znaczenia czy facet jest bogaty czy biedny. I tak zazwyczaj jest skąpy.

Pokażę wam teraz jak to wygląda w kilku popularnych sytuacjach społecznych, gdzie kobieta spotyka się z mężczyzną.

# 1 Drink

Klub. Widzisz ładną kobietę. Ewentualnie kobietę, która ci się podoba. Podchodzisz do niej, zagadujesz: („Śniłaś mi się dzisiaj w nocy, podawałaś mi swój numer telefonu. Nie zdążyłem zapisać, powtórzysz?)

Teraz chcesz jej postawić drinka.

Co oznacza, przyjęcie drinka od faceta dla kobiety?

Jeśli go weźmie (a biorą coraz rzadziej, przynajmniej w dużych miastach) będzie się czuła zobowiązana aby spędzić z Tobą przynajmniej 15 minut.

Jeśli jest mocna psychicznie a ty zacząłeś projekcję zajebistości własnej osoby, wygłaszając monolog, ewentualnie śmierdzi ci z gęby po tym kwadransie powie: nic nie będzie.

Ale jeśli jest słaba – uzna, że za tego drinka powinna spędzić z tobą wieczór. Wynudzi się jak cholera. I pójdzie wściekła do domu, wyrzucając sobie, że była taka głupia. Swoją drogą teraz wiesz, dlaczego tyle razy ci nie wyszło.

A co oznacza przyjęcie drinka przez kobietę dla mężczyzny? „Kupiłem jej wódkę z red bullem, zapłaciłem złotą kartą? No to musi być przynajmniej lodzik.”

Wiesz dlaczego Francuz albo Chorwat ma lepszą skuteczność od ciebie? Bo on postawi drinka kobiecie, tylko dlatego że się ładnie uśmiecha. Tylko dlatego, że ma ładne oczy.

Spróbuj. Podejdź do nieznajomej kobiety. Kup jej drinka. Powiedz, że to tylko dlatego, że jest piękna. Albo, że ma świetny tyłek.

I niczego nie oczekuj w zamian.

Nie potrafisz, prawda?

# 2 Restauracja

Myślisz, że ona cię będzie chciała naciągnąć? Zabierz ją do restauracji. Kobieta (normalna kobieta) od razu zaczyna myśleć. Bo kobiety swojego czasu przeznaczają na myślenie.

Ty bierzesz menu, patrzysz co tam jest i myślisz: z chęcią opierdole coś na ciepło.

Ona bierze menu i wybiera dwie opcje. Następnie pyta się, co ty bierzesz. Jeśli weźmiesz coś tańszego to i ona tak zrobi. Będzie myślała, że nie masz kasy.

Jeśli pozwoliła ci później zapłacić rachunek, a następnie wsiadła do taksówki i odjechała to znaczy, że spotkanie było nudniejsze niż obiad u ciotki. A twój rachunek to rekompensata za jej stracony czas.

Ale jeśli pozwoli ci zapłacić za siebie a na pożegnanie dostaniesz buzi, masz bardzo duże szanse.

# 3 Początek związku

Jest seks. Morze seksu. I rozkoszne kolacyjki, które ciągną się do białego rana, tak że rano ze zdziwieniem stwierdzasz, że ten smętnie dyndający brelok, to właśnie twój penis.

Ona biegnie dla ciebie do sklepu cała w podskokach. Kupuje różne rzeczy, aby nakarmić swojego księcia, kiedy on wróci zjebany z pracy.

Płaci raz, drugi, trzeci, piąty.

I w pewnym momencie, po miesiącu albo dwóch zaczyna ją to wkurwiać.

Bo, nic tak nie psuje rozpoczynającej się właśnie relacji między kobietą a mężczyzną w związku jak pieniądze. Bo niby mieliście dzielić wszystkie wydatki pół na pół.

A później rozliczasz ją z dokładnością co do 10 groszy.

Zamawiacie pizzę, ty płacisz o 2 zł więcej. A następnego dnia chcesz od niej te dwa złote.

Wiesz co jest od tego gorsze? Kiedy pożyczasz od niej pieniądze. I ich nie oddajesz. 

# 4 Bransoletka

Czy będąc kobietą przyjąłbyś od faceta bransoletkę wartą 500 zł?

Nie. A wiesz dlaczego?

Bo, kobieta wie, ze musiałaby ją odpracować. I nie chodzi o to, że zwracałaby ją na kolanach.

Kobiety czasami lubią paść na kolana. Ale jeśli chcesz je dać bransoletkę zaraz by się zaczęła zastanawiać

Czy on chce mnie kupić?

To jest jakieś zobowiązanie.

Musiałabym to jakoś spłacić. Emocjonalnie? Zaangażować się?

Zresztą jak po miesiącu kupuje Ci droga biżuterię to po roku przyniesie Brada Pitta w celofanie?

paul-earle-44080Photo by Paul Earle on Unsplash

287 uwag do wpisu “Dlaczego polscy mężczyźni to pieprzone sknery

  1. cos w tym jest …kiedyś bylam z chłopakiem , który nawet na urodziny nie kupil mi kwiatka za to na drugi dzień poszedł zaplacic za karnet na silke

    Polubienie

    1. Czy z ciebie będzie pożytek nie wiadomo, a z siłki na 100% będą efekty i ewentualnie inna fajniejsza laska, jak dobrą formę zrobi. Kolejna sprawa, pasja wazniejsza niż jakies tam miłostki.

      Polubienie

      1. Jesteś facetem Elor? Widzę,że większość facetów ma teraz także podejście do życia. Smutne… No przecież, facet zarabia 2tys. i dlatego nie stać go na kwiatka za 5 zł z okazji urodzin, ale za to na karnet za 150 zł zawsze się znajdzie. A może w związek wystarczy czasami zainwestować te 5 zł i trochę czasu, żeby stwierdzić czy ta „głupia laska ” jest czegokolwiek warta? :\
        Ps. Nie jestem blondynka…

        Polubienie

  2. Pytanie dlaczego, w takich opowiadaniach nawiązujących do Polaków opisuje pana mającego zarobki pięciocyfrowe. Ta, co drugi Polak tyle zarabia. Dlaczego Chorwat, czy Francuz jest taki chojny? Może dlatego, że jak weźmie pensję i opłaci mieszkanie to nie zastanawia się, czy mu do końca miesiąca starczy, tylko myśli co zwiedzi w najbliższy weekend. W Pokoleniu Ikea też napisano o prawnikach mających na miesiąc 10 000 zł. Może by tak opisać jakim sknerą i sukinsynem jest robotnik, co na budowie robi 12 h dziennie i ledwo 2 500 do domu przynosi. Pytanie czemu Polki to takie materialistki? Czemu jak faceta nie stać, żeby ją co miesiąc na wycieczki zabierać, czy, żeby co tydzień 500 zł w klubie zostawiać to sobie poszuka innego, a napewno do takiego ucieknie gdy się tylko trafi. Polak to pierprzony sknera, ale na kobietę to go już musi być stać.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja b chciał się dowiedzieć. Dlaczego według autora faceci mają tylko prezenty kupować ? A Kobieta wyzwolona to co ? No tak szminki i kosmetyki to sobie kupuje a prezentów facetowi już nie ….dziala to wnobie strony hipokryto

      Polubienie

      1. Dokładnie stąd przykład kobiety biegnącej do sklepu, żeby swojemu Misiowi kupić świeże bułeczki, warzywa, mięsidła i koniecznie coś na obiad, bo przecież musi coś zjeść. A w każde jego święto kombinuje, co mu kupić albo czym go tu zaskoczyć. Znam to z autopsji. Bo jak w kobietę piorun strzeli to choćby była zatwardziałym singlem- karierowiczką i znała tę swoją kochaną osobę tylko tydzień (lub, co gorsza, jeszcze krócej- głupota, doprawdy babska głupota) to pobiegnie po te bułeczki…
        No chyba, że w nią nie strzeli.

        P.S.: Kwiatek w dużym mieście potrafi kosztować piątaka… A ile potrafi dać szczęścia 🙂

        Polubienie

      2. Od 10 lat jestem z mężczyzną, który jest całkowitą odwrotnością przedstawionego w opowiadaniu „egzemplarza”, rozglądając się wokół, musze stwierdzić, że większość kobiet nie ma tyle szczęścia, do tego stopnia, że głupio mi przyznać, że na urodziny dostałam niespodziankę -auto, albo wycieczkę bo nie chce robić im przykrości. Zaczynaliśmy oboje od zera, mój męczeństwa był na minusie, ale nawet wtedy kwiaty dla mnie, czy restauracja były jego priorytetem. Nie raz się wsciekakam, że u nas cienko z kasą, a on przychodzi z kolejnym prezentem. Wiecie co w tym wszystkim było najważniejsze, intencje i miłość ponad materialna. Dziś, pensja ma sporą, razem jako zgrany duet wzięliśmy się za własny biznes. Nie trzymam pod pantoflem, nie nadużywam jego dobroci, ale wymagam również od siebie by być dla niego żoną, kochanką, kumpelą i partnerką, która jest warta wszystkich pieniędzy.

        Polubione przez 2 ludzi

      3. UAREFUNNY, w moim mniemaniu to kobieta jest jednostką, która powinna być adorowana. Mężczyzna, jako samiec alfa, powinien zapewnić jej bezpieczeństwo, dobrobyt i tzw oazę spokoju. W sytuacjach męsko-męskich pragniecie być utożsamiani z siłą, odwagą etc., bądźcie więc konsekwentni i nie wymagajcie, by na stopie mężczyzna-kobieta ta Was adorowała i rozpieszczała. Być może to cholernie staroświeckie (a konserwatywna nie jestem w ogóle), jednak to facet od zawsze zapewniał dobrobyt, a kobieta dbała o ciepło domowego ogniska. Nie wymagajcie od Nas gorącego posiłku, ostrego seksu i rozpieszczania Was, książęta jednocześnie. Facet, który pragnie przyjmować więcej niż dawać, traci na męskości. Mężczyzna rozpieszcza, a kobieta niewinnie się temu oddaje.
        Ja, będąc kobietą, obdarowującą mężczyznę prezentami znacznie częściej niż on obdarowuje mnie, czułabym się bardziej męsko od niego. Mężczyźni raczej nie aspirują do bycia utrzymankiem i na dłuższą metę ich ego jest znacznie wyższe w momencie, kiedy to oni mogą być tzw „sponsorami” (oczywiście w przenośni).

        Polubienie

    2. Kamil tu nie chodzi o to kto ile zarabia. Byłam kiedyś z chłopakiem który przez trzy lata nigdzie mnie nie zabrał ani nic mi nie kupił bo twierdził że wydaje kupę kasy na paliwo do mnie.. mimo tego że ja jeździłam do niego częściej, a zarabiałam dużo mniej jak on. Poza tym na fajki zawsze go było stać a dla mnie nie miał nic. I tu nie chodzi mi o bransoletkę za 500 zł – mógł kupic czekoladę, cokolwiek. Z innym gdy chodziłam za każdym razem przyjeżdżał do mnie z czteropakiem. Nawet w moje urodziny. Nic mi nie kupił a na czteropak miał zawsze.

      Polubienie

      1. wlasnie , dlaczego aż 3 lata zajęło Ci zauważenie faktu, że on nic dla Ciebie nie robi? niech kur*a nie przesadza, że tyle go paliwo wyniosło, a nawet .. to co nie mogl nawet malej czekolady kupic ?
        a ten z 4pakiem jeszcze lepszy, dziewczyno ogarnij sie jaka Ty masz niska samoocene

        Polubienie

    3. Wielu facetów nie stać- ale nie z powodu pieniędzy, tylko chęci. Nie chce im się wysilić mózgownicy. Tylko użalacie się nad swoją niedolą. Jak ma się dwie ręce, dwie nogi i jest się zdrowym można osiągnąć wszystko. A nie płakać, że kwiatka za 10 zeta trzeba kupić. Nie trzeba zarabiać do tego 10 tys. Można zrobić kolację w tym wynajmowanym mieszkaniu, ustawić parę świec, można iść na spacer w fajnym miejscu w okolicy ale nie bo to trzeba się wysilić, to nie kosztuje kroci….Tylko trzeba sie ruszyć a nie biadolić.

      Polubienie

    4. Ja zarabiam dobrze, nie pięciocyfrowo, ale dobrze. No nie można odebrać racji temu artykułowi, ale spłyca sprawy aż nadto. Nie liczę 5 zł dziewczynie (obecnie nie mam), kumplom, po prostu nie myślę w tych kategoriach, nigdy nie liczyłem, ale stać mnie na to i owo i używam pieniędzy, bo do urozmaicenia życia służą. Lubię pójść i w dobre miejsce i na spacer i co? Przynajmniej większość dziewczyn, które spotykam lubi materialną stronę jak cholera. A bywały takie randki czy spotkania, gdzie celowo nie mówiłem, że mam mieszkanie, dobre zarobki i niezły majątek po za mieszkaniem (pochodzę z powiedzmy średnio zamożnej rodziny) Piszę to na odwrót temu artykułowi i co? Jak spotykam się z laską interesuje mnie wszystko po za pracą, płaszczem i cholera wie jeszcze czym, a nie ma mowy, żeby wracała sama, a jak nie chce pieszo do chaty. I co? I nuuuuuuuuuda, w większości przypadków nuda. Interesuje mnie fotografia, gram na perce, o muzyce mogę gadać do białego rana, a i podróżować lubię (podróżować nie wycieczki kupować) a czasami można spotkać dziewczynę, która nie ma nic z tych rzeczy, ale coś ma. Jakieś zainteresowanie, pasję marzenia, książki, cholera wie. Ale tak rzadko się to zdarza, szkoda. Ale ten artykuł chociaż to krytykuje idzie w tym nurcie. Chociaż warto przeczytać.

      Polubienie

      1. Mężczyzna ma mieć (kasę), a kobieta być (ładna) – trochę to płytkie. Pieniądze odgrywają ważną rolę w życiu, nie da się ukryć, ale nie są jedynym dobrem jakie się wnosi w związek, bo jeśli tak to już sponsoring. Na każdym poziomie życia oczekiwania kobiet i mężczyzn są inne. Za czasów studenckich wybieraliśmy tanie miejsca, które nie nadszarpywały budżetu, imprezy były składkowe-każdy dał co miał i ile miał (najczęściej dziewczyny jedzenie, panowie alkohol) randki w sprzyjających warunkach atmosferycznych odbywały się na łonie natury, w niesprzyjających w kawiarniach, do kina chodziło się we wtorki lub środy (tanie wtorki i środy z orange) – płacił ten kto zapraszał 🙂 I uważam, że tak powinno być, ale lubimy komplikować sobie życie: bo chcemy być niezależne, nie chcemy być uznane za materialistki, bo nie chcecie być odebrani jako sknerzy, albo macie złe doświadczenia i na wszelki wypadek jesteście ostrożni. Jeśli zapraszam to liczę się z kosztami i wybieram taką opcję na jaką mnie stać, tego samego wymagam od mężczyzny i mężczyzna mnie tego nauczył.
        – Było to już której spotkanie z kolei, spontanicznie pojechaliśmy nad morze 🙂 Z racji tego, że to on mnie zabrał, jego samochodem do którego wlał benzynę, za którą musiał zapłacić uznałam, wręcz się uparłam że zapłacę za obiad. Było świetnie – tak podsumował dzień, ale nie podobało mu się to, że zapłaciłam, wytłumaczył mi to w ten sposób, że porównując Nasze zarobki to był spory wydatek dla mojego budżetu, dla jego nie i że gdy kiedyś będziemy chcieli to powtórzyć to się zawaham bo nie będzie mnie na to stać i oboje będziemy stratni bo nie spędzimy ze sobą czasu. Dotarło i później on zabierał mnie na squash’a a ja gotowałam obiadki i piekłam ciasta.
        Z przykrością muszę przyznać, że zdecydowanie częściej byłam stawiana w dość niezręcznej sytuacji:
        – Pierwsze spotkanie z jego inicjatywy, kawiarnia on zamawia kawę, ja herbatę jest całkiem przyjemnie choć bez szału, ale się nie nudzę, po wstępnym umówieniu na kolejne spotkanie wołamy kelnerkę, która pyta o płatność on odpowiada, że gotówką, rachunek mamy na stolę, ubieram się a on czeka, biorę torebkę a on wkłada 10 zł za swoją kawę i przesuwa go w moją stronę, a ja nie mam gotówki całe szczęście w porę przypominam sobie, że w płaszczu mam drobne na bilet uff udało się, płacę 5 zł za swoją herbatę i wychodzę – szczerze byłam rozczarowana. Podobnych sytuacji miałam kilka, więc już później byłam lepiej przygotowana.
        – Moim ulubieńcem był Pan Marynarz, z racji wykonywanego zawodu, a właściwie pieniędzy jakie zarabiał uważał się za boga, a kobietę za dodatek do mężczyzny. Drugie spotkanie, również z jego inicjatywy idziemy do kina, stoimy przed kasą on: kupię Ci bilet, normalny tak? ja: tak, on: najwyżej zapłacisz za bilard, nie bój się nie będziesz stratna, osłupiałam! Gdybym wcześniej wiedziała, to zrobiłabym kalkulację co jest dla mnie bardziej opłacalne 😉 Przeżyłam to spotkanie, również bilard za który oczywiście zapłaciłam. Nalegał na kolejne spotkanie, więc zaprosiłam go tym razem ja do pizzerii przyszedł w takim stanie że nie mógł nic przełknąć, chyba jeszcze trzeźwiał, ja zjadłam pizzę, on wypił 3 piwa. Zapłaciłam, nie omieszkałam oczywiście powiedzieć co o Nim myślę i się grzecznie pożegnałam.
        Zwracam uwagę na jakim poziomie żyję mężczyzna, ale nie oceniam jego majątku tylko zaradność życiową i to co dla niego jest ważne.

        Polubienie

  3. Taka sytuacja rozwalila moja relacje z facetem. Jak mial zaplacic za cokolwiek dostawal torsji. Jego pensja ?8000 zl. Placilam kilka razy za Nas na miescie, on zawsze szukal sieciowek by zjesc szitowe jedzenie… byle tanio 😉 a jak zaproponowal wyjazd…. od razu powiedzial, ze oddam mu te pieniadze jak dojedziemy na miejsce. Faceci? ! Co z Wami?

    Polubienie

    1. Lubie szitowe zarcie, lubie sieciowki, bo jest prosto, szybko i praktycznie. Ide tam zezrec i wyjsc. Doslownie. Dzieki temu mam 5 kilo za duzo. Mam to gdzies. Wsiade na rower i po kawalku zrzuce. Chcesz isc do czegos lepszego? Znajdzmy jakis kawal fajnej knajpy gdzies, gdzie internet nie dociera, zeby czasem zadnej ze stron nie kusilo grzebanie po fejsie. Przy okazji na wyjscie nie kaz mi sie ubierac pod krawat, bo tego nie znosze. A kiedy mam byc elegancki, tak tez sie ubiore. Sam.
      Chcesz wyjazdu? Pomysl ze mna dokad, zrob przeglad hoteli, sama, bez marudzenia, zrobie i ja – porownamy. Nie liczy sie cena, a stosunek ceny do jakosci. Tylko i az tyle. Zaplanujmy tylko nocleg. Auto na gaz to nie obciach, obojetne jakiej marki – za te sama kase zajedziesz 2 razy dalej. Stad kosztami paliwa tez sie nie przejmuj. Reszta wyjdzie sama. Spontanicznie – albo bomba, albo niewypal. Ale lepiej zalowac tego co sie zrobilo, niz tego, co sie zarzucilo.
      I do jasnej ciasnej – nie gadaj ze mna o pieniadzach, chce placic – place, chcesz placic ty – nie bede mial nic przeciwko. Ale jesli juz zaplace – za nic w swiecie nie probuj mi oddawac polowy, bo to dla mnie obraza. Nie jest waznym wysokosc rachunku. Najwiekszym dla mnie wyrazem zaangazowania w sprawy finansowe bedzie to, ze w ogole pracujesz. Nie wazne, czy na kasie w markecie, czy w roli prezesa czegokolwiek. Pracujesz, zarabiasz. Reszta nalezy do mnie. A jesli ktorys z moich pomyslow na zycie i zarabianie wyda sie sensowny, to po prostu pomoz mi go zrealizowac, jakkolwiek, ale pomoz. Chocby wbiciem faktur w system. Olewaj natomiast te, ktore sa bez sensu.
      My, samcza czesc spoleczenstwa, patrzymy. Swiat odbieramy oczyma, a emocje sa dla nas rownie wazne jak i dla Was, kobiet. I – urwal nac – przestancie gadac tylko pieniadzach. Pieniadz byl jest i bedzie rzecza nabyta. Tylko „tu i teraz” po raz drugi nie kupisz…
      Podpisano, ojciec, maz, Polak, chlop. Lat „pierwsze konczące się na dzieści + 3”

      Polubienie

    1. Po pierwsze to autor chyba nieco się pogubil. Najpierw wyzywa od skner by na końcu dać do zrozumienia by nie kupować drogich prezentów. Z jednej strony podaje za przykład spontaniczność obcokrajowców a z drugiej analizy „prezentow”, co myśli kobieta kiedy taki dostanie/zostanie zaprezentowany. Jak rozumiem facet przed zakupem takiej czy innej rzeczy powinien taką analizę przeprowadzić sam, zatem co z tą spontanicznoscia?Generalnie chaos. Z jednym napewno się zgodzę i popieram w 100%, kwiaty. Chyba każdy pracujący facet niezależnie od wysokości zarobków jest w stanie wydać 5 zł na róże od czasu do czasu.Pozdrawiam

      Polubienie

  4. Autor tego artykułu to Hipokryta i materialista z tego co mi się zdaje płci żeńskiej … Wszystko opiera się na kupywaniu prezętów dla kobiety wszystko się opiera na niej , życie i miłość nie polega na materialiźmie i drogich prezętach i jeśli kupi ci bransoletke za nawet i 10 000 zł a ty by odwzajemnić swoją radość wystawisz mu dupy i bedziesz się z nim pieprzyć całą noc udawając że masz wieczny orgasm a na drugi dzień bedziesz miała coraz to więkrze oczekiwania to sorry ale to wy kobiety myślące w ten sposób jesteście Skąpymi świniosukami bez serca które na widok pieniądza sprzedały byście swoje Matki ,Ojców i narządy wewnętrzne by tylko siedzieć na dupie i czekać aż książe z bajki przyniesie kolejny prezent do waszego Koryta …. Zastanów się nad pojęciem słowa „Zauroczenie ,Miłość” A „Materializm i Skompstwo” Bo Facet by zaimponować kobiecie która wpadła mu w oko potrafi w zime i deszcz biegać o 5 rano mimo że prace skończył o 24 pod jej dom by pobiegać z nią zobaczyć i porozmawiać to się nazywa poświęcenie. Autorce tego artykułu życze tylko tyle żeby zaczeła się cieszyć z małych przyciemnych żeczy, a nie z drogich bransoletek robionych dla mas bo w życu nigdy szczęsciai miłości nie znajdzie . Bo danie dupy za kupiony prezent to jak płacenie prostytutce kartą płatnicza … Wszystkim normalnym dziewczyną życze szczęscia w miłości bo nie ważne w co się ubierasz jakie masz auto jakie wino pijesz, ważne byśmu potrafili odnajdywać szczęscie w małych detalach …. !!!

    Polubienie

    1. O tak, bo faceci widzą wszystko czarne lub białe. Wiedziałam, że ktoś taki sie znajdzie, który w odpowiedzi na ten tekst napisze „milosc to nie tylko prezenty”. SERIO… Ja pierdziele, przestań Pan pieprzyć, przecież każdy to wie i nie o to chodzilo w tym artykule. Podkreślę – ZUPEŁNIE NIE O TO. Wiesz czym jest np. metafora? Z całym szacunkiem ale być może masz z tym problem, tak jak i z ortografią (dziewczynOM, prezENtów itd…). Ja w tym tekście widzę zupełnie coś innego niż aspekt materialny – chodzi o małe gesty, dzięki którym kobieta poczuje się wyjątkowo, rozumiesz to? Kwiaty z lidla śmiało można zastąpić kwiatami zerwanymi na polanie SAMEMU, bransoletka za 500zł miała tylko pokazać, że właśnie drogie prezenty są kłopotliwe i mądra kobieta ich nie przyjmie, gościu. Akcja z postawieniem drinka w klubie miała tylko pokazać mentalność polaków – mężczyźni w naszym kraju naprawde nie są bezinteresowni, juz pal licho tego drinka – sam komplement totalnie bezinteresowny by wystarczył. „Jesteś piękna, miłego dnia” i kobieta naprawde zaczyna się czuć piękna i jej dzień naprawdę jest miły i ma ochotę latać jak motyl i góry przenosić. Co trzeci facet w Polsce podszedłby w klubie do kobiety i powiedział „Wpadłaś mi w oko, mogę Ci postawić drinka?” i faktycznie najpierw by pieprzył o sobie, jaki to on jest wspaniały a później oczekiwałby czegoś więcej, bo przeciez wydał 2 dychy na drinka to kurde należy mu się jak psu buda. WPADŁAŚ MI W OKO nie jest komplementem, a JESTEŚ PIĘKNA, MASZ SLICZNY UŚMIECH, PIĘKNE OCZY, miłego dnia – to jest komplement.
      I naprawdę daj sobie spokój z upraszczaniem wszystkiego bo ten artykuł pokazuje znacznie więcej niż to, że kobiety chcą prezentów.
      Tekst dobry i prawdziwy, ale gdzie odpowiedź na pytanie z nagłówka??

      Polubienie

      1. Nie masz co Panom tłumaczyć- bo jak widać Ci co najwięcej się rzucają, mają problem ze zrozumieniem Twojej wypowiedzi- więc tym bardziej nie zrozumieją sensu artykulu. Są biedni, pokrzywdzeni, nieszczęśliwi. I do końca życia tak bedą narzekać.

        Polubienie

  5. Niezle uogólnione to raz, a dwa ze przecietny Polak ma dobre branie u kobiet ze Wschodu. Ja rozumiem ze kobieta chce by ona i dzieci byly bezpieczne mialy w miare dobry start w zycie. Natomiast ten artykul o facetach z zarobkami ponad kilka srednich krajowych to skrajny materializm. Rozumiem natomiast rozczarowanie wypominkami o jakies grosze i 2 zlote. Facet powinien zadbac o kobiete i nie dac sie naciagac.

    Polubienie

  6. Podobają mi się te Twoje wpisy. Widzę, że jesteś mocno… zdenerwowany 😉 otaczającym Cię światem… piszesz fajnie o kobietach, ale ogranicz wulgaryzmy – będzie się lepiej czytało – przynajmniej mnie 🙂

    Co do tego sknerstwa… Moim zdaniem wszystko się sprowadza do bardzo prostej przyczyny. Większość mężczyzn nie szanuje kobiet. Wie, że Polkom wiele do szczęścia nie potrzeba, bo jest bida i trzeba się cieszyć takim chłopem, jakiego się ma… Smutne, ale prawdziwe. Widziałam tu wpisy, w których kobiety to niemalże demony. Mogłabym założyć swojego bloga, w którym opisywałabym, z jakimi ja miałam ch**ami do czynienia… Miałabym o czym napisać. Nie szanujecie kobiet, a już zwłaszcza DOBRYCH kobiet.

    Polubienie

  7. Jaka szkoda, że w społeczeństwie podupada umiejętność czytania ze zrozumieniem. Śmieszy mnie jak wielu ludzi nie rozumie Twoich tekstów. Biorą do siebie. Obrażają się. Toczą pianę. Nie jestem skąpy. Nie daję dupy za bransoletki. Nie chwytają, że przejaskrawienia mają czytelnika zaciekawić i świadomie lub nie zmusić do przemyśleń. Ale mimo wszystko, to świadczy o tym, że dobrze piszesz. Bo wzbudzasz emocje. Dzięki za to.

    Polubienie

  8. To bzdura. Chorwat, Francuz, Węgier czy nie wiadomo jeszcze kto w kwestii kasy potrafią się zachować dokładnie tak samo. Różnica między Polakami a obcokrajowcami jest tylko taka, że ci drudzy lepiej udają związek. Potrafią sprawić, że kobieta czuje się przy nich jak księżniczka. Polacy są po prostu naturalnie szczerzy. Tylko Polki tego nie doceniają

    Polubienie

    1. Zgadzam się, poznałem przykładowo kilkunastu anglików osobiście jak i z coś wiem z relacji kobiet i to są dopiero sknery ! Przeciętny anglik jest o wiele większą sknerą od przeciętnego polaka mimo że zarabia 3x tyle.

      Polubienie

  9. To nie kwestia zarobków, tylko skąpstwa. Zauważam, że współczynnik skąpstwa wzrasta wraz z wielkością dochodów. I to niezależnie od płci. Ja jestem biedna, ale hojna 😛

    Polubienie

  10. Możliwe,że niektórzy stali się skąpi wskutek wielu rozczarowań. Inwestowali uczucia,czas (i te wielokrotnie wspomniane pieniądze,choć w tym przypadku nie są istotne),a wszystko po to,by ona i tak doszła do wniosku,że lepiej jej będzie z innym. Większe wpływy,zarobki tudzież przyrodzenie,nie mam pojęcia,przecież kobiety są tak wrażliwe,że to po prostu musiała być miłość. Ale do rzeczy. Wysnuwam wyłącznie hipotetyczny wniosek,że mężczyzna,jako organizm logiczny i myślący, nie uważa powtarzania tego błędnego cyklu tańca godowego za rozsądne działanie. Czy „miłość” jako taka jest interesowna? To oczekiwanie,że angażując się całkowicie,pozostawiając siebie odkrytym na cios (tak,tak,mężczyźni są także wrażliwi),otrzyma się to samo. A czy którakolwiek kobieta chciałaby inwestować nieustannie,wiedząc,że to i tak bez większego sensu? Uczymy się na błędach,drogie panie. Spora część z nas nie jest skąpa,bynajmniej. Ale mamy tę świadomość,że będąc tak idealni,perfekcyjni,skończymy jako wasi najlepsi przyjaciele. Wyłącznie przyjaciele. Albo zostaniemy pożyteczną kasą pożyczek bezzwrotnych. Zresztą,każdy mierzy własną miarą. Skoro uważacie,że chcemy was tylko wykorzystać,bo poza seksem facet świata nie widzi,powodzenia. Innymi słowy,lepiej zjeść tę kolację samemu. I kupić sobie grę,jeśli ktoś jeszcze ciągle ma na to czas,pracując.

    Polubienie

    1. No i kurde masz racje!! Czasem zaangazowanie w inwestowanie w kobiete jako zwiazek oraz milosc moze podupasc kiedy zaczynasz rozumiec ze kobieta robi cie w ch*ja lub instynktownie wiesz ze zamierza.. I po co sie starac skoro juz jestes na przegranej pozycji a pozniej wychodzisz na skapca lol.. Zwiazki to bardzo indywidualna sprawa a takie pierydolenie jak tutaj to typowe generalizowanie mentalnosci polskich mezczyzn…

      Polubienie

  11. Związek to taka mala komórka społeczeństwa. …czyli musi posiadać pewne zasady ….powinno się znajdować dużo czasu dla partnera. ….dni wolne spędzać oczywiście razem..i mieć wspólne zainteresowania. …to już jest krok milowy do miłość i powtarzam stworzenie katalogu szczesci

    Polubienie

  12. Co do sknerstwa to wstyd, hańba i sromota, z tym, że chodzenie do parku czy aktywności „darmowe” nie oznaczają skąpstwa z automatu. Jasne jestem facetem i może to w tym problem, ale wolę spacer nocą z moją lubą niż dostanie od niej drogiego prezentu. Tak samo dużo bardziej doceniam ręcznie wykonaną kartkę niż właśnie prezent za kilka stów, który nie niesie za sobą niczego poza spełnieniem społecznego obowiązku wręczenia prezentu.

    Wszechobecna interesowność też jest jak najbardziej przywarą, która wywołuje niesmak. Zarówno gdy robimy coś interesownie czy też kogoś innego o tą interesowność posądzamy, gdy ten po ludzku stara się być miłym. Stąd wstyd dla skąpych mężczyzn, ale i wstyd dla kobiet, dla których oznaką uczucia jest wartość rynkowa tego co facet robi.

    Kupienie zajebistego lubrykanta, smakowych kondomów z wypustkami i okruszkami złota nie jest w stanie zastąpić umiejętności kochanka, a za nie przecież on nie zapłaci – tak w ramach zobrazowania, że fakt, że coś jest darmowe nie oznacza, że jest gorsze, albo ktoś jest skąpy. Nawet narysowanie obrazu z lubą, w który przelewa się uczucia zajmuje kupę czasu, a zamiast rysować przecież można iść do pracy, zarobić tyle by kupić kawałek metalu (złota) i będzie prościej i praktyczniej i zupełnie jak w sklepie…

    Zabawne, że tekst pewnie wywołuje większe oburzenie u skąpców, a przytakną tutaj kobiety, których wyznacznikiem wartości jest ilość monet…

    Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  13. Zabralem do kina, po jedzenie wyszedlem w czasie seansu, film sie podobal, lody na spacerze byly calkiem dobre. Ale chocby „dziekuje” brak. Jak zyc? A moze nudze bardziej niz obiad u cioci?

    Polubienie

  14. ‚Kumpela jednemu z takich panów dała na taksówkę. Żegnając go następnie staropolskim spierdalaj i z poleceniem aby taksówkarz wywiózł go w cholerę.’ Najzabawniejsze zdanie z tego tekstu 😀 Wpadłam przypadkiem, ale już wiem, że zostanę na dłużej 😉

    Polubienie

  15. Opowieść fajna, momentami śmieszna 😀 i chyba właśnie to autor miał na myśli, wątpię, że coś poważnego zgodnego z prawdą 🙂
    Po pierwsze nie ma kraju na świecie, gdzie nie byłoby skąpców, oszczędnych bądź hojnych mężczyzn! Wszędzie znajdą się wszyscy , z każdej kategorii 🙂 Czasem wręcz, ten który ma mniej da więcej niż ten z pięciocyfrową wypłatą 😛
    HMM, Ja mojemu chłopakowi, potem narzeczonemu aż w końcu już mężowi robiłam , robię i zawsze będę robiła prezenty 😀 on robi to samo. To bardzo miłe i oboje to uwielbiamy i to nie muszą być kosztowne rzeczy czy tej samej wartości, on może mi dać przysłowiowe kwiaty z lidla za 10zł, a ja jemu mogę kupić nową teczkę skórzaną za 1000zł. I nie będę czekała na odzew, że chcę tak samo drogi prezent bądź lepszy 😀
    To już tylko materialistki 🙂 mądra kobieta jest przede wszystkim niezależna i potrafi sobie sama kupić drogie perfumy 🙂 itp…
    AAA i śmieszą mnie komentarze typu nie każdego stać na to czy na tamto… uważam, że jak się chce to się ma! To nie tyczy się tylko zdrowia, bo nad tym nie panujemy, Nie mamy kontroli. Jak mało zarabiasz weź dodatkowo ulotki do roznoszenia, bądź coś dorywczego! Zawsze jest rozwiązanie 🙂

    Polubienie

  16. kiedyś trafiłam na takiego sknerę, nigdy nie miał pieniędzy, choć to on pracował, a ja się dopiero uczyłam, ale ja zawsze miałam parę groszy przy duszy na przysłowiową herbatkę z ciastkiem, on nigdy, kiedyś kiedy znudziło mnie ciągle fundowanie mu (takie dobre serce miałam) i powiedziałam, że teraz jego kolej, to pożyczył ode mnie pieniądze! jak oddawał, to myślałam, że umrze, twierdził, że musiał pożyczyć od matki 😀
    generalnie ja się pilnuję, żeby raczej być po równo w wydatkach, bo to jednak może być problem, wiadomo, nie każdy ma, ale faktycznie często biedniejsi są bardziej ambitni i hojniejsi, niż ci co mają naprawdę sporo kasy

    co do drogich prezentów, fundowania dziewczynie drinka przez lewo poznanych panów, itp. to ja bym się faktycznie obawiała takie niespodziewane prezenty przyjąć, bo nie wiadomo, co ta osoba sobie wyobraża, tu lepiej unikać takich sytuacji

    Polubienie

  17. Widocznie autorka miała przyjemność, czy bardziej nieprzyjemność z kompletnymi wieśniakami. Przykro mi że ją to spotkało, ale normalny mężczyzna, „cywilizowany” taki nie jest, tak jak opisuje autorka o normalnej kobiecie, tak istnieją również normalni mężczyźni.

    Polubienie

  18. Prawdziwy Mężczyzna nigdy nie pozwoli płacić kobiecie!!!a dawanie prezentów. ..cóż jeśli mamy ochotę kogoś obdarować to tylko świadczy o tym że ten ktoś jest dla nas ważny i sprawienie mu przyjemności jest frajda dla nas samych…przyjęła nie jedną bransoletkę i nie jeden prezent i nigdy nie czułam się że muszę za to „odpracowac”…sama uwielbiam dawać prezenty i mojemu Facetowi sprawia je często a ich wartość materialna nie ma znaczenia.liczy się gest.

    Polubienie

  19. Jaki jest średni wiek czytelników tych wypocin? Jeśli ponad 30 to przestaje wierzyć w ludzkość. Do 20 się nie zdziwię a między 20-30 uznam, że jestem inny. Nazwa „Pokolenie Ikea” jest tak kiepska jak „Ekskluzywny Menel”. Wracając do artykułu to według mnie takie teksty wynikają z zagubienia wśród młodzieży. Wszystkie postawione tutaj dylematy są tylko z jednego powodu. Tekst jest sprawdzony do prymitywnego poziomu zaspokojenia potrzeb seksualnych. Gdyby owi ludzie KOCHALI SIĘ, żaden z tych problemów nie występuje. I dziewczyna i chłopak nie będą myśleć tymi kategoriami. Polecam się zakochać a nie traktować kobiet jak obiekty w które można sobie włożyć, spuścić się i do widzenia.
    FB odlajkowuje szkoda czasu na takie bzdety. Cześć.

    Polubienie

  20. Ja przez dwa lata żyłam w toksycznym związku, mój facet w moje urodziny nigdy mi nic nie kupił, na święta i inne uroczystości również, nie wspominając już o tym, że sam z siebie też mi nic nigdy nie dał. Uważał,  że jest równouprawnienie. Tymczasem za każdym razem on dostawał coś ode mnie, było mi po prostu przykro. Raz w moje urodziny powiedział mi, że mój prezent dopiero został wysłany, ale ani widu ani słychu… Cieszę się, że to zakończyłam.

    Niezależnie od tego czy facet zarabia 1800 czy 18000 może być sknerą.
    Sytuacje są różne, ale jak nie jesteś skąpcem, to z niższej pensji kupisz ten zestaw w Macu za 5,50, a będąc bogolem zaprosisz do restauracji. Wszystko jest kwestią podejścia. Dziewczyny nie lecą na kasę, dziewczyny nie chcą po prostu chytrego sknery, z którym będą musiały sobie ułożyć życie, opłacać mieszkanie, sprzątać, gotować, nadskakiwać, a w zamian jebaniutki seks? Sama sobie lepiej zrobię niż faceci.

    A niestety tylko skąpcy w dzisiejszych czasach używają zdania, że kobiety to materialistki i tylko pieniądze im w głowie. Żaden porządny, znający swoją wartość, szanujący się i inteligentny człowiek, który placi za dziewczynę – nigdy czegoś takiego nie powie, nie przejdzie mu nawet przez myśl, bo jest gentlemanem i wie, że tak po prostu trzeba. 🙂

    Polubienie

  21. Byłam w toksycznym związku ze skąpym facetem , o czym przekonałam się dopiero kiedy urodziło nam się dziecko,gdy było bardzo małe i częściowo byłam zależna finansowo od niego.

    Potrafił zapytać „czy na pewno musisz to mieć?” nawet kiedy prosiłam by kupił mi podpaski. Dysponował kluczykami do samochodu i gotówką. Przez chwilę miał władze…przez chwilę.

    O prezentach nie było mowy, natomiast w okresie kiedy starał się o mnie zdarzały się drobiazgi. To już jest patologia, przemoc materialna, związek rzecz jasna zakończyłam.

    Szczęśliwie jestem już sama i niezależna finansowo (nie, nie oskubałam go w sądzie, zabrałam córkę i rzeczy, cały pseudodobytek pozostawiłam swojej ewentualnej przyszłej szczęśliwej następczyni )

    Masa facetów ” łapie” kobiety na dziecko.

    Najpiękniejsze prezenty jakie pamiętam to wiersze które dostawałam od swojej licealnej miłości. Kosztowały…trochę zaangażowania, wysiłku i wyobraźni. Każdego na to stać.

    Piszę to ponieważ kwestie finansów w związku mają duże znaczenie, zwłaszcza jeżeli założy się już rodzinę. Dziewczyny nie dajcie się zwieźć pozorom.

    Polubienie

  22. Drogi Piotrze C

    Ja wiem, że Twoja notka o czymś zupełnie innym opowiada, ale ponieważ dotyczy obdarowywania i akurat czas jest przedświąteczny, który siłą rzeczy z prezentami się kojarzy, to ja chciałam Ci życzyć nie tylko na święta : Ciepła, Miłości, Czułego Dotyku i żebyś potrafił zarówno pięknie obdarowywać innych, jak i pięknie przyjmować (uważam, że jedno i drugie jest wielką sztuką, jak zresztą wszystko co piękne)

    Helena

    Polubienie

  23. Witam, zauważyłam jedno, ludzie myślą tylko o sobie, o SWOICH pieniądzach, o tym gdzie JA chcę iść, co JA myślę i co JA robię. Osoby które są zakochane i tworzą udane związki myślą o swoim szczęściu wzajemnie. Nie uważajmy też że wszystko jest czarne lub białe, albo on jest pantoflarzem albo ona tańczy jak on zagra. Nie. To nie o to tu chodzi. Ludzie mają być szczęśliwi RAZEM a pieniądze są tylko kartą przetargową – towarem wymiennym za wspólnie spędzony czas, za wspólne wspomnienia i radości. Ogólnie ludzie oprócz tego że są egoistami są też materialistami, jeżeli dziewczyna leci na pieniądze to będzie taka czy zarobi 1 000 czy 10 000. Jeżeli facet jest sknerą i liczy się dla niego własna dupa to nigdy nie zazna miłości – nie z powodu skąpstwa lecz z egoizmu, ludzie tak uwielbiają siebie samych że nie stać ich na podzielenie się sercem z kimś innym. Żyjemy w takich czasach gdzie i kobieta i mężczyzna może osiągnąć sukces i dużo zarabiać, brak pieniędzy nie może być hamulcem dla kreatywności, niestety nasz egoizm mówi nam po co mam jej kupować róże za 5 zł? Ona nic mi nie kupuje! Tylko że kobiety są inne niż mężczyźni – też robią dla nich miłe rzeczy, może to nie są kwiaty czy czekoladki tylko kolacja (która też kosztuje) masaż przyjemnym olejkiem. Egoiści nie dostrzegają takich gestów i nie czują potrzeby rewanżu dlatego koniec końców zostają w domu przed telewizorem, z kobietami które są nie zadowolone w rozciągniętych dresach ich związki rozpadają się – bo on się nie stara – bo ona zrzędzi. Pomyśl co możesz zrobić miłego a zobaczysz że to się będzie opłacać 😉

    Polubienie

  24. Artykuł to żenada. Widać że pisała go jakaś laska po rozstaniu lub zaciekła feministka. Według autorki mężczyzna powinien płacić za wszystko i się jeszcze uśmiechać. Jestem w związku od paru lat i stwierdziłem że kobietom się popieprzyło pod kopułami. Chcecie żeby facet robił co sobie zażyczycie a z waszej strony oczywiście nic. Nawet jednej rzeczy. Większość z was nie potrafi nawet gotować ani zajmować się domem „nie jestem kurą domową”, najchętniej to byście leżały, pachniały i kasę brały. Takie są realia, kup to tamto a sama z swojej wypłaty nie dołoży. Bo co? Bo kobieta? U mnie w związku jest podobnie nie dość ze płacę za wszystko to jeszcze gotuję, piorę i prasuję bo królewna zmęczona. Jak kupuje kwiaty bez okazji lub inną pierdołę to czasami nawet dziękuję nie usłyszę. Jak ja coś chcę to wykrzywia twarz jakby zjadła cytrynę. Kobiecie nigdy nikt nie dogodzi. Teraz mówicie że to jest ważne a zaraz będzie milion innych rzeczy. Nie dziwcie się ze faceci się zmieniają bo mają po prostu dosyć i przestają być dżentelmenami, bo dla kogo.

    Polubienie

  25. co tu dużo pisać pieprzone materialistki! jak się czyta ten artykuł po prostu niedobrze się robi. Znam mnóstwo dziewczyn które chcą zeby na nimi latać jak za ksizniczkami, kupować prezenty, zapraszam na imprezy, a one ewentualie moze w jakis sposób się odwdzięczą. Dla nich liczą się pieniądze i jeszcze raz pieniądze nie ważne jaka osobą jestes. Takie po prostu kobietki jesteście i przestancie sie obrazac jesli ktos o tym otwarcie napisze, bo pisze prawde.

    Polubienie

    1. Kurr.. jak mnie denerwują takie stwierdzenia i wrzucanie kobiet do jednego wora. Widocznie Ty masz szczęście do takich kobiet (które moim zdaniem stanowią jednak mniejszość). Właśnie też przez takie pierdol..enie, że kobiety to materialistki tak wiele dobrych kobiet tak długo toleruje brak okazywania czułości ze strony partnera gestami czy zupełny brak poczucia odwdzięczenia się za to co kobieta robi dla niego m. in robienie posiłków, kupowanie jakiś drobnych rzeczy typu skarpetki, bo akurat ona zauważyła, że ten ma dziurę w skarpecie 😛 Oczywiście to nie znaczy, że ona mu powinna wypominać, że zrobiła to i to, więc teraz on powinien to i to. Ale normalny mężczyzna powinien dostrzegać takie gesty i czasami poczuć się do tego żeby też dać jej poczuć, że jest dla niego ważna, że myśli o niej w środku dnia w pracy. Oboje partnerów powinno zauważać swoje potrzeby (tak, nawet te drobne materialne) i troszczyć się o siebie wzajemnie. Chyba o to w tym chodzi, prawda? U większości (nie wszystkich, wiadomo) facetów dominuje jednak myślenie w stylu: ona dużo dla mnie robi, ale widocznie dlatego, że ja jestem taki wspaniały to nie muszę w takim razie się odwdzięczać, walczyć o jej zainteresowanie skoro ciągle coś od siebie mi ofiarowuje. A dla przykładu jak kumpel pożyczy facetowi, no przykładowo akumulator do samochodu, to standardowo w podzięce facet kupi kumplowi i wręczy piwko przy najbliższej okazji. Dlaczego mężczyźni nie potrafią przełożyć takiego myślenia na relacje damsko-męskie? Większość tylko by brała, albo zrzędziła na forach internetowych, że kobiety to kurwy, materialistki itp. bo taka jedna im się trafiła albo też doprowadzili dobrą dziewczynę do stanu skrajnego poirytowania ich egoizmem, toteż biedna wybuchła w końcu tym żalem i masą wypominań, że ona zrobiła/kupiła (lista), a on nie zrobił/kupił (jeszcze dłuższa lista).

      Polubienie

  26. Spotykałam się kiedyś z chłopakiem, który zabrał mnie na pierwszą randkę do kina i po wyjściu z sali zapytał czy mogłabym oddać mu bilety, bo dostanie zwrot pieniędzy z pracy. Z racji tego, że nie oceniam ludzi zbyt pochopnie spotkałam się z nim jeszcze kilka razy. Któregoś dnia zaprosił mnie do siebie, dał mi na kolację suchą bułkę z serkiem topionym i pomidorem i wiecie co? OK, NIE MAM NIC PRZECIWKO. Należę do tych dziewczyn, które można zabrać do McD albo na hot doga na stację benzynową i uznam to za super spędzony czas ( pod warunkiem, że towarzystwo jest na 5) Tylko jak wsadził mnie w tramwaj po 24 na Pradze i powiedział że w jego dzielnicy nic mi się nie stanie a jak wysiądę i ktoś mi coś zrobi w mojej dzielnicy to już nie jego problem, ponieważ UWAGA – WSTAJE RANO DO PRACY, BO KTOŚ MUSI ZARABIAĆ NA TE KOLACYJKI. No seeerio? Chłopak był po studiach w Anglii, pracował w przyzwoitej firmie w Warszawie… i wyskakuje z takim tekstem.
    Czytam komentarze i trochę śmiech. Artykuł nie mówi, ze kobiety to materialistki. Owszem, zdarzają się i takie podobnie jak zdarzają się mężczyźni, którzy nie mają nic przeciwko byciu utrzymankiem. Chodzi o to żeby facet był gentlemanem… jeśli nie non stop , bo mu to uwiera na mózg to może chociaż od czasu do czasu…a wspomniani wyżej obcokrajowcy.. no cóż tu też pewnie jest różnie, ale w większości zachowują się jak mężczyźni z klasą i uwierzcie mi, nie chodzi tutaj o status majątkowy. Bycie gentlemanem to raczej stan umysłu.. a nie portfela. Pozdrawiam.

    Polubienie

  27. żal, co za prostacki artykuł napisany przez jakiegoś cebulaczka i prostaczka ,,, współczuję autorowi jeśli to są jego przemyślenia życiowe wynikające z jego obserwacji to albo jesteś płytki lub prosty lub głupi 🙂 albo próbowałeś być śmieszny ale Ci nie wyszło. Pozdro dla prawdziwych mężczyzn

    Polubienie

  28. A tak pisała go laska 🙂 hehe współczuję jej i panowie uciekać od takich,,, to nie kobieta a toksyczna nadęta zagubiona biedna dziewczyna która mało wie o życiu..

    Polubienie

  29. mój facet juz były miał czelność chlac za moje pieniadze piwo. A tą kaskę zarobiłam sprzedajac na ulicy truskawki, bo tak w domu latem zarabialismy żeby troche więcej grosza wpadło do domu 😦

    Polubienie

  30. poznałam kiedyś faceta jeszcze jak miałam jakieś 17, 18 lat, okazało się że to były mojej koleżanki który ją rzucił tylko dlatego że ona mieszkała 50 km od miasta i żal mu było na dojazdy. Jak się o tym dowiedziałam że ma chętkę na mnie to od razu zerwałam znajomość. Dodam jeszcze że kiedyś zaprosił mnie na promocję sprzętu SONY. Każdy kto przyszedł dostawał koszulkę. No ja wzięłam jedną i spoko. A on mi po wyjściu mówi że przyłazi ciągle i już całą rodzinę nimi obdarował. MASAKRA!!!!

    Polubienie

  31. Cóż, na każdą tezę znajdą się jakieś przykłady. A czytanie o oczekiwaniach niektórych ludzi najlepiej przekonuje, że akurat oni nie są warci zachodu i dotyczy to obu płci. Najgorsze, że puste i też niewiele sobą oferujące panny to udostępniają i lajkują. Najbardziej żałosne jest to, że robią to te sam, które tyedzień temu wrzucały na facebooka szczęśliwą wiadomość, że właśnie się zaręczyły ze swoim „misiem”. Durne hipokrytki, serdecznie nie pozdrawiam.

    Polubienie

  32. hahaha, śmieszy mnie, że niektórzy mężczyźni ewidentnie nie zrozumieli tekstu (dodam, że tekst napisał FACET a nie kobieta) i się oburzają i nie próbują nawet zrozumieć drugiej strony, tj. kobiet.

    Jaki materializm? Chodzi o KWIATKA ! Równie dobrze możesz mówić co jakiś czas, że KOCHASZ, możesz tez zrobić ŚNIADANIE, cokolwiek, serio! 🙂

    Jaki materializm? Chodzi o OBIAD i SPĘDZENIE Z TOBĄ miło CZASU!

    Jeżeli ona się stara i robi ci obiadki często (jedzenie się kupuje, wiesz?) to chyba możesz w zamian ty coś czasami kupić i ugotować albo jak nie umiesz to ją gdzieś zabrać? Dlaczego nie do FASTFOODA? Bo nie chodzi o żarcie tylko o wyrażenie przez nie uczuć! FASTFOOD nienajlepiej mówi o twoich uczuciach. Nie musi być od razu restauracja ĄĘ z rezerwacja półroczną, ale może jakaś klimatyczna knajpa z waszą ulubioną potrawą? Na pizzę też możecie iść, byle nie do budki.

    Jaki materializm? Jaka branzoletka za 500zł? Przecież właśnie chodzi o to, że kobieta NIE UCIESZY się z takiego prezentu, zwłaszcza jeżeli znajomość jest krótka.

    Chodzi o GEST! Kwiatki i GESTY są BEZUŻYTECZNE = NIEMATERIALNE!
    Mówią jej że TOBIE NA NIEJ zależy. UCZUCIA są BEZINTERESOWNE.

    To TY jesteś MATERIALISTĄ bo…
    …oczekujesz że jak kupiłeś drinka to przynajmniej lodzik, ale z nią tej transakcji nie ustaliłeś, a ona cię o nią nie prosiła. TO TWOJE RYZYKO!. I zakładanie, ze ONA się SPRZEDA. Dodatkowo ONA szuka często ZWIĄZKU, wiesz? Prawdopodobnie jej wystarczyłby komplement i ROZMOWA. Jak będzie fajna to zostanie dłużej niż 15 minut, jak nie to trudno.

    Kobieta
    Peace & Love

    PS Ale widzę też tutaj na szczęście osobników zdolnej do głębszej analizy problemu, uff! Mam nadzieję, że na takiego sama trafię w realu XD

    Polubione przez 1 osoba

  33. No dramat.. bardzo współczuję autorce, że ma do czynienia z takimi ludźmi oraz że myśli o świecie, to co tutaj napisała. Z drugiej strony, człowiek dostaje od życia to na co zasługuje i od tej strony, w tej historii wszystko gra. Jaką jesteś kobietą, takich spotykasz facetów.

    Polubienie

  34. Jak mnie wkurwiają hetero kobiety. które muszą być niczym księżniczki i oczekują, by za każdym razem facet za nie płacił. To jest chore. Całkowicie rozumiem facetów, którzy po prostu na studiach nie mają kasy na dwie osoby, bo skąd. Jedna z drugą mogłaby pomyśleć by czasem za faceta zapłacić, a nie szukać sponsora. Jak płacą dwie osoby na zmianę albo na spółkę jest o wiele więcej funduszy i nie trzeba błądzić tyle po parkach.

    Polubienie

    1. A co kapelusz z głowy spadnie jak zapłacisz połowę? Sama jesteś sknerą, jak nie możesz za siebie zapłacić i tylko rękę wyciągasz, bo facet… i jeszcze pretensje, że chciał po połowie…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.