Kobiety mają prawo wybierać mężczyzn po grubości portfela. Mężczyźni po jakości ich cycków.

Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić, więc dziś, drogie dzieci, wytłumaczę wam jak działa status. 

Historia ta zaczyna się od tego, że cały swój ciągnik miałem upierdzielony, jakby gołębie z dzielnicy Ochota zrobiły sobie na nim sabat, czy tam zjazd dzielnicowy, po czym jeden mówił do drugiego: no, chłopaku, zesrajmy się tutaj, jest jeszcze kawałek czarnego. Innymi słowy – musiałem pojechać do myjni.

Tu nie przedłużając, pojechałem. I czekam na odbiór swojego traktora, kiedy widzę kobietę, która również stoi i czeka. 

Jest taki typ warszawianki, dość często w mieście stołecznym występujący, coś między reklamami Deni Cler a Solarem, między Szulim a Wieniawą. Włosy perfekcja, jakby od fryzjera właśnie wyszła. Makijaż staranny, usta zrobione, cycki wypchane. Pani warszawianka na mnie patrzy i uśmiecha się przychylnie.

Jak masz tyle lat co ja, to wiesz, kiedy kobieta uśmiecha się przychylnie, a kiedy nie. Uśmiecham się do niej, ona niby niechcący poprawia włosy. W swej wyobraźni zastanawiam się już jak gładkie są pod ręką (a kucyk zawsze wygląda najpiękniej zawinięty wokół męskiego nadgarstka.) Innymi słowy, flirt trwa w najlepsze, ona wybiera suknię ślubną, ja pozycje. W tym momencie przyszedł pan z myjni: samochód gotowy. I oddał mi kluczyki. 

Dalszego ciągu to już można się domyślić. 

Pani spojrzała na mnie, spojrzała na mój samochód, po czym wyjęła telefon i całkowicie straciła zainteresowanie. 

Kiedy odjeżdżałem, wsiadała do bardzo ładnego Mesia, który w podstawie kosztował jak nic ze 350 tysięcy i zniknęła jak sen złoty. 

Tak właśnie działa status. Zostałem oceniony, wyceniony i odrzucony. A wszystko to w ciągu może ułamka sekundy, kiedy panna obejrzała sobie moją Hondę.

Czytaj dalej

Facebook wykasował tego posta. Może Ty mi powiesz dlaczego

To list. W sumie smutny.

Jakiś czas temu pisał do mnie na FB pewien chłopak, wiek ok 30. Na zdjęciach tulił się czule ze swoją dziewczyną. Po chwili rozmowy zaczął prosić o zdjęcie cipki, a sam wysłał zdjęcie penisa. W związku z solidarnością jajników stwierdziłam, że biedna dziewczyna powinna o tym wiedzieć, więc owe zdjęcie wysłałam i napisałam jak sytuacja wygląda. Pomimo tego, że zdjęcie penisa było autentycznym zdjęciem jego siurka to ona stwierdziła, że go kocha i chce z nim być.

 Nie wnikam co ją kręciło w jego osobie, gdyż nawet penis był niewielkich rozmiarów, a z rozmowy nie wynikało, żeby świecił intelektem. Nasza znajomość skończyła się tym, że powiedział, że nie powinnam pisać do jego „ukochanej” + wyzwiska. Na złość postanowił zmienić mój nick na czacie messagera, jednakże w wyniku pomyłki zmienił sobie na „głupia kurwa” po czym mnie zablokował. 

Jedyna pamiątka jaka została mi ze znajomości z tym człowiekiem to screen, który wysłałam swojej przyjaciółce (w załączeniu).”

– Fanka (listy do Czarnego)

Prawdziwy gentleman…
Czytaj dalej