Pamiętacie ten moment w dzieciństwie kiedy śniło wam się coś tak strasznego, że nie byliście się w stanie ruszyć?
I krzyczeliście tak strasznie, że musieli do was przybiegać wkurwieni rodzice zastanawiający się czemu drzecie tak głośno japę o trzeciej rano?
Może to były pająki. Może węże. U mnie akurat ten koszmar wyglądał tak, że zbliżał się do mnie ktoś groźny a ja nie mogłem się za cholerę ruszyć.
Mózg wrzeszczał w moim kilkuletnim ciele: UCIEKAJ ON ZROBI CI KRZYWDĘ, ale nie byłem w stanie poruszyć nogami.
Były zdrętwiałe.
Później ta chwila mi się przypomniała kiedy oglądałem mając 12 lat Koszmar z ulicy wiązów a Freddy Krueger przesuwał tym swoim cholernym metalowym paluchem po rurze wydając dziwny pisk. A później ruszał w pogoń.
One, two – Freddy’s coming for you
Three, four – better lock your door
Five, six – grab your crucifix
Seven, eight – gonna stay up late
Nine, ten – Never sleep again
Prawda że ładne?
Ludzie boją się różnych rzeczy.
Kiedy miałem 8 lat zacząłem bardzo bać się dentysty. Przypuszczam, że winę za to ponosiły radzieckie, wolnobrotowe maszyny do borowania i moja dentystka o osobowości Józefa Stalina.
Pewnego dnia kiedy bardzo długo wwiercała mi się w ząb, zacząłem krzyczeć z bólu. – Pani dentystka odłożyła na bok swoje instrumentum spojrzała na mnie koślawo po czym zapytała z pretensją w głosie: i czego krzyczy? W pracy mi tylko przeszkadza. Jak będzie krzyczał dalej, to krzywdę zrobię i będzie bardzo długo trwało.
Przyznałem jej rację, że zachowałem się niestosownie i przeprosiłem szybko.
Dziś jestem już dużo starszy. Nie mam już włosów jasny blond, które w miarę upływu czasu ściemniały mi na ciemny blond.
Nie jestem już tak słodki.
Nie recytuję wierszyków w szkole.
Ale nadal odczuwam coś w rodzaju uderzenia w brzuch, kiedy mam pójść na dłuższą wizytę do dentysty.
Od środy wiele osób pytało mnie jak wyglądało wyrywanie ósemki, przepraszam jak wyglądało wyrywanie PIERDOLONEJ ósemki.
Tak więc jesteś jedyną osobą, której to opowiem. Tak do ciebie mówię.
Wyobraź sobie że ktoś bierze wielkie szczypce. Takie do wyciągania z ognia metalowych rzeczy.
imaginujesz?
To teraz dołóż do tego scenę jak ktoś zdejmuje ci gacie i zaciska te kleszcze na jajach. Masz to?
A teraz dołóż do tego że jednocześnie ktoś inny o aparycji zawodowego boksera z fajkiem w zębach pochyla się nad tobą i lewym sierpem wali cię w mordę. BACH!
Masz to? To tak to właśnie wyglądało.
Kiedy stomatolog zobaczył RTG stwierdził: to czeka nas dużo dobrej zabawy. Na początek będziemy próbować klasycznie a jak się nie uda to podłutujemy.
I wiecie co? Kłamał wcale nie bawiłem się dobrze.
Spojrzał jeszcze na mnie jeszcze przed podaniem znieczulenia i powiedział: szkoda że ma pan białą koszulę
– A dlaczego? – zapytałem.
– Bo mogę ją pokrwawić.
Oczywiście że się nie udało usunąć ósemki klasycznie więc dłutowaliśmy.
Naciął mi dziąsło, później wiercił. Podzielił ząb na mniejsze fragmenty a następnie zapytał: ale dlaczego pan taki spięty? Nic nie mogę panu w szczęce zrobić. Szerzej usta, szerzej.
Wiecie co było najmilsze z tego wszystkiego?
Moment kiedy płaciłem rachunek i mogłem stamtąd pójść. 660 zł.
Jak to zauważył kolega Marcin, szkoda że nie 666 zł.
