– Co miesiąc przelewam matce na konto 2 koła. Ma dwa koła emerytury więc jakoś można związać koniec z końcem nie? – zapytał retorycznie Ufo i zamieszał fachowo ręką czerwone wino w kieliszku, tak aby je napowietrzyć. – Skoro młode małżeństwa za taką kasę żyją to i stara pojedyńcza emerytka może. Dzwonię do niej rano i pytam się czy mogę przed pracą wpaść, bo chciałbym pogadać. I wiesz co mi odpowiedziała? – zapytał Ufo.
– Że nie, bo bzyka się ze swoim 35 letnim sąsiadem? – zakpiłem.
– Czarny opanuj się to moja matka jest. Ona nie uprawia seksu, on jest święta. Mówi mi, że nie mogę, bo idzie na zakupy. Do Lidla śledzie w promocji rzucili. A ona musi je koniecznie rano kupić, bo później emeryci i renciści wykupią!! Ok. Zdusiłem to w sobie. Pytam może wieczorem? A ona, że nie bardzo bo dziś idzie do warzywnika. Ma układ, że jej podwiędnięte warzywa właściciel taniej sprzedaje. Słucham i już się wkurwiłem. Pytam mamo to po ch… , tfu PO CO? ja ci tę kasę daję?
Czytaj dalej